Wiersze moje

166
poezja sibiga

te z płatków stokrotek
i promieni słońca
te z jesiennych liści
i kropli dżdżu

z życia przepisane
na moment przed snem

wiersze moje
pochylone drzewa
na pamięć
na czas

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKonstytucja Kwietniowa
Następny artykułEulalia Kalińska – Wspomnienie
Bronisława Sibiga
Swoją przygodę z genealogią rozpoczęłam kilka lat temu, szukając korzeni własnej rodziny. Na swojej drodze spotkałam wspaniałych ludzi, niektórych zaraziłam swoją pasją. Za największe osiągnięcie uważam zainteresowanie własnymi korzeniami oraz genealogią najmłodsze pokolenie mojej rodziny (dzieci i młodzież).