Stanis艂aw Wody艅ski – m贸j galicyjski rodow贸d

wodynski

Genealogi膮 rodzinn膮 zainteresowa艂em si臋 stosunkowo p贸藕no bo dopiero pod siedemdziesi膮tk臋. Wtedy dopiero zda艂em sobie spraw臋 z ci膮偶膮cego na mnie obowi膮zku przekazania w sztafecie pokole艅 pa艂eczki moim wnuczkom i wnukom. Wraz z jej w miar臋 wiarygodnym opisem. Sk膮d biegniemy z pokolenia na pokolenie, z kim nas w przesz艂o艣ci 艂膮czy艂y pokrewie艅stwa czy powinowactwa?

Stanis艂aw Wody艅ski

Poszukiwania nagrodzone odkryciami, sta艂y si臋 wkr贸tce moj膮 pasj膮. Po kilku latach historie rodzinne zacz臋艂y si臋 splata膰 w udokumentowane opowie艣ci o tym kim byli nasi przodkowie. Z niekt贸rymi protoplastami posz艂o bardzo 艂atwo, mog艂em bowiem skorzysta膰 z zapocz膮tkowanych przez nie偶yj膮cego ju偶 brata 偶ony ustale艅. Najwi臋ksz膮 jednak trudno艣膰 sprawia艂o mi rozstanie si臋 z utrwalonymi w rodzinie przez ca艂e dziesi臋ciolecia genealogicznymi mitami. Takimi jak – parantela prababki Burskiej z ksi膮偶臋c膮 rodzina Sanguszk贸w, czy pochodzenie prapradziadka Wody艅skiego… z matecznika bardzo karmazynowego rodu o tym nazwisku z Wody艅. Nie uda艂o si臋 mi bowiem zweryfikowa膰 romantycznej opowie艣ci o trzech braciach, kt贸rzy w wyniku perturbacji wojennych w XVII w. – wyruszyli z Mazowsza w 艣wiat.

Kiedy jednak dotar艂em do wpisu z ksi臋gi zapowiedzi przed艣lubnych parafii i metryki 艣lubu moich dziadk贸w w Nozdrzcu, a nast臋pnie do metryki chrztu mojego ojca w Gr臋bowcu – wszystko sta艂o si臋 jasne i bez 偶adnych ju偶 w膮tpliwo艣ci po艂膮czy艂o moje korzenie – z zamieszka艂膮 od XVI wieku w D臋bowcu ko艂o Jas艂a rodzin膮 Wody艅skich. I tu zaczyna si臋 m贸j galicyjski rodow贸d.

wodynski

wodynski

wodynski

M贸j galicyjski rodow贸d

Wed艂ug doktora Ryszarda Pankiewicza, kt贸ry jest tak偶e moim kuzynem, najstarszy zapis nazwiska to:聽„Stanislaus Wodzinski wyst臋puje kilkakrotnie w Ksi臋gach Osobnickich: w 1584 jako nobilis, kilka spraw sadowych, dalej 1590/91 w towarzystwie Jana Mniszka starosty jasielskiego i krasnostawskiego okre艣lony jako jego urz臋dnik, dalej Mateusz Wodzinski dokonuje zapisu dla matki swojej i ojczyma Wojciecha w 1615 r., dalej w 1621 Stanislaus wodzinski dokonuje zapisu dla swojego brata Mateusza, w 1626 roku pracowity Stanislaus Wodinski (zmiana formy nazwiska) zapis dla Wody艅ski (w tek艣cie mowa o nieboszczyku Grzegorzu Wody艅skim, kt贸ry po偶yczy艂 pieni膮dze Janowi Kapanowskiemu, jeszcze raz 1732 r. Szymon Wody艅ski w sporze z Kapanowskim – c贸rka Jana Kapanowskiego to synowa zmar艂ego Grzegorza Wody艅skiego.”

W swoim studium o D臋bowcu kuzyn Ryszard pisa艂 r贸wnie偶 i偶聽„by艂 znany z ksi膮g s膮dowych Bartosz Xi膮偶ek alias Wody艅ski mieszkaj膮cy w D臋bowcu na pocz膮tku XVIII w. oraz wyst臋puj膮cy w ksi臋gach metrykalnych Franciszek Wodzie艅ski (nast臋pnie Wodzi艅ski, Wode艅ski i w ko艅cu Wody艅ski), ojciec przynajmniej czworga dzieci urodzonych pomi臋dzy 1744 i 1756 r, dalej Jakub Wody艅ski (1722-1761) oraz jego syn Tomasz Wode艅ski (1755-1781) tudzie偶 inny Tomasz Wode艅ski/Wodzy艅ski(1728-1790) 偶onaty z Mariann膮 Paw艂owsk膮.

Wyw贸d genealogiczny po mieczu

W 艣wietle dotychczasowych ustale艅 jest bardzo prawdopodobne, i偶 jestem potomkiem, wielokrotnie wyst臋puj膮cego w ksi臋gach s膮dowyc, Sebastiana Wode艅skiego, p贸藕niej zwanego Wody艅skim, kt贸ry 偶y艂 w latach 1705-1765.

By艂 on trzykrotnie 偶onaty, lecz dopiero ze zwi膮zku z Katarzyn膮 (1707-1765) doczeka艂 si臋 dziewi臋ciorga dzieci. Od jego 3 syn贸w Jakuba (1739-1812), Wawrzy艅ca (1751-1822), a zw艂aszcza Wojciecha (1742-1807), dwukrotnie 偶onatego, kt贸ry z tych zwi膮zk贸w doczeka艂 si臋 dziesi臋ciorga dzieci – wywodz膮 si臋 praktycznie wszyscy d臋bowieccy Wody艅scy, w tym nasz prapradziadek, urodzony w 1742 r. Tomasz syn jego drugiej 偶ony urodzonej w 1749 roku Marianny, c贸rki moich odleg艂ych pradziadk贸w: urodzonego w 1680 r. Jana Gaba艅skiego i jego, 偶yj膮cej w latach 1720-1790, ma艂偶onki Zofii.

Prapradziadek Tomasz, o偶eni艂 si臋, z 偶yj膮c膮 w latach 1785-1855 Mariann膮, c贸rk膮 偶yj膮cego w latach 1720-1780 Micha艂a Pi膮tkiewicza i jego 偶ony, 偶yj膮cej w latach 1753-1787 Magdaleny, kt贸rej ojcem, a wi臋c moim praprapradziadkiem, by艂 Franciszek Czerkiewicz.

Z kolei, m贸j pradziadek, jak pami臋tamy – syn Tomasza i Marianny – Grzegorz o偶eni艂 si臋 Ann膮 Ryznersk膮, c贸rk膮 J贸zefa (1782-1864) i Kunegundy Watulewicz (1786-1855). Z tego zwi膮zku pochodzi m贸j dziadek, urodzony w 1854 r. w D臋bowcu, a zmar艂y w 1916 r. w Sasowie k/Z艂oczowa Stanis艂aw, kt贸ry o偶eni艂 si臋 w 1878 roku z babci膮 Helen膮 Gerasi艅sk膮.

Daty urodzin i 艣mierci wi臋kszo艣ci przodk贸w podaj臋 za wybitnym, a przy tym bardzo jeszcze m艂odym genealogiem – Karolem Wody艅skim, kt贸ry jest wnukiem, wnuka brata, mojego pradziadka.聽Opr贸cz mojego dziadka Stanis艂awa pradziadkowie mieli 5 syn贸w: Boles艂awa, Kajetana, dw贸ch Jan贸w, oraz Karola i c贸rk臋 J贸zef臋.聽Pradziadek Grzegorz mia艂 r贸wnie偶 liczne rodze艅stwo:聽Jana, Sebastiana, Bart艂omieja, Ignacego, Jana, J贸zefa, Onufrego i jedyn膮 siostr臋 Kunegund臋 po m臋偶u – Wojtunik.

wodynski

Genealogiczne k膮dziele k膮dzieli

Najstarszym, jak dot膮d przedstawicielem mojej genealogicznej k膮dzieli jest Pawe艂 Watoliowicz (Watulewicz) 偶yjacy w II po艂owie XVIIw. ojciec mojego praprapradziadka Szymona, urodzonego najprawdopodobniej oko艂o 1670 roku, kt贸ry z kolei by艂 ojcem urodzonego w Dukli, oko艂o 1704 roku, a zmar艂ego 29 stycznia 1781 r. w D臋bowcu praprapradziadka J贸zefa, ojca, urodzonego 19 lipca w D臋bowcu w 1754 roku – Jakuba.

wodynski

Ten偶e praprapradziadek by艂 dwukrotnie 偶onaty i mia艂 liczne potomstwo – 7 syn贸w: J贸zefa, Antoniego, Franciszka, Jakuba, Piotra, Wiktora, Feliksa i 4 c贸rki: Franciszk臋 Pankiewicz, zmar艂ych w dzieci艅stwie Martyn臋, El偶biet臋 i moj膮 praprababk臋 Kunegund臋 Ryznersk膮. Jakub zmar艂 12 sierpnia 1833 roku w D臋bowcu. Moj膮 prapraprababk膮 by艂a pierwsza jego 偶ona Ma艂gorzata de domo Przyby艂owicz. Co ciekawe, ich wnuczka Justyna, c贸rka ich c贸rki Franciszki, kt贸ra wysz艂a za m膮偶 za Antoniego Pankiewicza – po艂膮czy艂a rodow膮 k膮dziel z moim genealogicznym mieczem, bo wysz艂a za m膮偶 za Ignacego Wody艅skiego, brata mojego pradziadka Grzegorza, syna Tomasza i Marianny c贸rki Micha艂a i Magdaleny Pi膮tkiewicz贸w. Prapraprababka Magdalena by艂a za艣 c贸rk膮 Franciszka Czerkiewicza i na nim ta k膮dziel si臋 ko艅czy. Tak samo jest z rodzin膮 Ryznerskich koncz膮c膮 si臋 na zmar艂ym 6 lutego 1864 roku w D臋bowcu prapradziadku J贸zefie.

Genealogia duchowna

Ozdob膮 ka偶dego rodu s膮 arty艣ci, duchowni, oficerowie, lekarze, spo艂ecznicy, albo naukowcy. To oni blaskiem swoich biografii o艣wietlaj膮 mroki dziej贸w, w kt贸rym przysz艂o im 偶y膰, u艂atwiaj膮c przy tym genealogiczne poszukiwania.
Dot膮d uda艂o si臋 mi ustali膰 pokrewie艅stwo z licznymi katolickimi kap艂anami, dzia艂aj膮cymi w Galicji. Rozpoczynam ten wyw贸d, od osoby duchownej mnie i mojemu potomstwu najbli偶szej, to jest, od brata mojego dziadka – ks. Boles艂awa Wody艅skiego proboszcza w parafiach Nozdrzec a p贸藕niej w Zaleszanach, syna moich pradziadk贸w Grzegorza i Anny z Ryznerskich, kt贸ry urodzi艂 si臋 25 maja 1846 r. w D臋bowcu.

wodynski

Do szko艂y 艣redniej ucz臋szcza艂 on na pocz膮tku w Tarnowie a p贸藕niej w Rzeszowie. Po studiach w Seminarium Duchownym w Przemy艣lu w 1870 r. przyj膮艂 艣wi臋cenia kap艂a艅skie z r膮k arcybiskupa Wierzchleskiego we Lwowie. Jako wikary pracowa艂 w Soko艂owie i Le偶ajsku, a nast臋pnie w Nozdrzcu, gdzie po 艣mierci tamtejszego proboszcza, swojego wuja ks. Walentego Ryznerskiego – od 1878 r. kierowa艂 t膮 parafi膮 przez kolejnych 10 lat. 23 maja 1888 r. obj膮艂 urz膮d proboszcza w parafii zalesza艅skiej. Z jego pos艂ug膮 kap艂a艅sk膮 w Nozdrzcu i w Zaleszanach zwi膮zane s膮 dokumenty o kt贸rych wy偶ej pisa艂em.

wodynski

Zaraz po nim wymieniam jego wuja, brata mojej prababki Anny z domu Ryznerskiej, syna prapradziadk贸w J贸zefa i Kunegundy z Watulewicz贸w Ryznerskich 鈥 urodzonego w D臋bowcu w 1819 r. a zmar艂ego w 1877 r. ks. Walentego Ryznerskiego, proboszcza wspomnianej ju偶 parafii Nozdrzec.

wodynski

Przez d艂ugi czas pozostawa艂 genealogiczn膮 zagadk膮 inny kap艂an o tym nazwisku, ks. Hipolit Ryznerski, wikary w latach 1864- 1871 w Kro艣cienku Wy偶nym, a nast臋pnie proboszcz w parafii Kobylanka, gdzie zmar艂 w 1902 roku.

Jednak dzi臋ki obecnemu proboszczowi Sanktuarium w Kobylance ks. Romanowi Gierkowi uda艂o si臋 mi go po艂膮czy膰 z prapradziadkami J贸zefem i Kunegund膮 z Watulewicz贸w Ryznerskimi, okaza艂o si臋, 偶e by艂 ich wnukiem, synem Ignacego i Teresy de domo Donat Ryznerskich.鈥∟ast臋pnie, w rodzinnym panteonie wielebnych umieszczam, urodzonego 16 czerwca 1782 r. ks. Piotra Wody艅skiego. By艂 on bratem prapradziadka Tomasza.

Praprapradziadek po k膮dzieli – Jakub Watulewicz – by艂 nie tylko moim przodkiem, ale tak偶e dziadkiem i pradziadkiem kilku ksi臋偶y.鈥∟ajstarszym z nich by艂 – ks. Antoni Watulewicz, syn Jakuba Jr. kt贸ry urodzi艂 si臋 4 V 1839 w D臋bowcu. Szko艂臋 podstawow膮 uko艅czy艂 w parafii rodzinnej, gimnazjum w Tarnowie. Tutaj te偶 studiowa艂 teologi臋 i 20 VII 1864 przyj膮艂 艣wi臋cenia kap艂a艅skie z r膮k bpa J.A. Pukalskiego.鈥∣d 22 VII 1864 pracowa艂 jako wikary w 艁臋kach G贸rnych, od 8 V 1865 w Andrychowie, od 22 II 1868 w 艁ososinie Dolnej, od 14 V 1868 w Tuchowie, od 28 VI I I 1871 w O艣wi臋cimiu. 11 XI 1874 zosta艂 proboszczem w Ci臋偶kowicach. Przeprowadzi艂 gruntowny remont plebani, budynk贸w gospodarczych i ko艣cio艂a. Niebawem jednak zawali艂a si臋 wie偶a, niszcz膮c bardzo budynek ko艣cielny. Staro偶ytnego ko艣cio艂a nie uda艂o si臋 odremontowa膰 mimo podejmowanych przez proboszcza stara艅 i zabieg贸w. Uniemo偶liwi艂a to r贸wnie偶 choroba i kalectwo (amputacja obydw贸ch n贸g).鈥∣d 2 VI 1887 pe艂ni艂 obowi膮zki notariusza dekanatu bobowskiego, od 1 V 1893 by艂 dziekanem tego dekanatu. Zmar艂 nagle 3 VI 1895. Pochowany na cmentarzu w Ci臋偶kowicach.

Kolejnymi m臋偶ami 艣wi膮tobliwymi, wywodz膮cymi si臋, z tej rodziny byli – pose艂 z listy endecji I Kadencji Sejmu R.P. ks.J贸zef Watulewicz:

„Ks. J贸zef Watulewicz urodzi艂 si臋 22 lutego 1868 roku w D臋bowcu w rodzinie kupca domokr膮偶nego. Uczy艂 si臋 w gimnazjum w Ja艣le i Samborze, gdzie jego brat Aleksy, fundator bursy gimnazjalnej, by艂 katechet膮. W 1891 roku otrzyma艂 艣wi臋cenia kap艂a艅skie. Pierwsze lata kap艂a艅skie pracowa艂 w Lubeni i Samborze na stanowisku wikariusza parafialnego.
W latach 1898-1940 pe艂ni艂 urz膮d proboszcza parafii w Felsztynie, gdzie zas艂yn膮艂 w ca艂ej okolicy ze swej dzia艂alno艣ci religijnej i patriotycznej. Po 艣mierci kto艣 napisa艂 o ks. Watulewiczu: 鈥濸lebania by艂a oddalona od ko艣cio艂a i szko艂y przesz艂o 2 km. Drog臋 t臋 proboszcz odbywa艂 codziennie przynajmniej 2 razy, tak 偶e jak obliczy艂 siostrzeniec jego profesor geografii na uniwersytecie w Poznaniu Paw艂owski, przeby艂 przesz艂o 3,5 razy r贸wnik ziemski鈥.

wodynski

wodynski

Ksi膮dz J贸zef Watulewicz 1868 鈥 1953

wodynski

i jego, starszy brat, pochowany w Samborze ks. Aleksy Watulewicz 1849-1924.

wodynski

Ksi臋dzem te偶 by艂 ich siostrzeniec, syn ich siostry Apolonii ur. W 1875 r. ks. Feliks Paw艂owski, proboszcz w Czyszkach, Nowosielcach, Ka艅czudze i Brzyskach k. Jas艂a, kt贸ry osiad艂 w 1937r. na emeryturze w swoim domu w Kro艣cienku na tzw. Jarku. W czasie II wojny by艂 wi臋藕niem oflag贸w na terenie Niemiec oraz oboz贸w w Auschwitz i Buchenwaldzie. Jako jedyny z aresztowanych cz艂onk贸w rodziny Paw艂owskich prze偶y艂 wojn臋. Zmar艂 w 1953 r., zosta艂 pochowany na cmentarzu w Kro艣cienku.

W rodzinie innego brata pradziadka Grzegorza 鈥 Sebastiana Wody艅skiego, ujawni艂o si臋 r贸wnie偶 bardzo silne powo艂anie do s艂u偶by Bogu. Ksi臋dzem bowiem zosta艂 jego wnuk, syn jego c贸rki Zofii 鈥 ks. Ignacy 艁onicki. Za艣 jej c贸rka – Maria 艁onicka, wysz艂a za m膮偶 za Wojciecha Szubarg臋, owocem tego zwi膮zku by艂 ks. Jan Szubarga, za艣 bratem Wojciecha by艂 Ignacy Antoni, ojciec ksi臋dza, kt贸rego nawet pozna艂em we wczesnym dzieci艅stwie – W艂adys艂awa Szubargi, wieloletniego proboszcza w Pysznicy.

wodynski

Ksi臋偶a Jan i W艂adys艂aw Szubargowie i alumn Feliks Wody艅ski

wodynski

Ks.W艂adys艂aw Szubarga z kuzynami Janem i Adamem Wody艅skimi

wodynski

Tak wygl膮da艂, g臋sto ozdobiony koloratkami – m贸j rodow贸d.

Genealogia artystyczna

Najwybitniejszymi za艣 artystami w rodzinie byli stryj J贸zef i Jan, kt贸ry by艂 wnukiem brata pradziadka oraz kuzyn ojca Boles艂aw Kudewicz.

J贸zef Maciej Wody艅ski

Pierwsz膮 wzmiank臋 o, b膮d藕 co b膮d藕 s艂awnym stryju znalaz艂em na stronie liceum, b臋d膮cego spadkobierc膮 tradycji gimnazjum w Rzeszowie, w spisie os贸b zwi膮zanych ze szko艂膮, napisano: „J贸zef Wody艅ski, ucze艅. (1895/96 鈥 1896/97, kl. I 鈥 II), malarz, portrecista, pejza偶ysta, mieszka艂 w 艁a艅cucie, malowa艂 polichromie ko艣cielne, portrety, m.in. rodziny Potockich w 艁a艅cucie.”

wodynski

Stryj J贸zef, po nauce w rzeszowskim gimnazjum, rozpocz膮艂 studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pi臋knych – w pracowni Jana Stanis艂awskiego, nast臋pnie u Juliana Fa艂ata i J贸zefa Mehoffera.

wodynski

Mia艂 ju偶 blisko 30 lat, kiedy po kilkuletnich artystycznych woja偶ach po Europie wr贸ci艂 do kraju – do Krakowa, w kt贸rym to w 1914 roku zadebiutowa艂 w reanimowanym po d艂u偶szej przerwie przez Syndykat Dziennikarzy – Teatrze Ludowym. Pierwsze scenografie wykonywa艂, wsp贸lnie ze swoim, starszym od niego, o 3 lata koleg膮 ze studi贸w w krakowskiej Akademii – Wincentym Drabikiem.
W atmosferze powszechnej migracji, jaka zapanowa艂a, na pocz膮tku I Wojny 艣wiatowej, w 1915 roku wyjecha艂 do Kijowa, gdzie, przez 3 lata pracowa艂 w Teatrze Polskim pod dyrekcj膮 Stanis艂awy Wysockiej i Kazimierza Markiewicza, jednocze艣nie udzielaj膮c si臋 w 艣rodowisku tamtejszej Polonii, jako nauczyciel rysunku, scenograf teatr贸w amatorskich. W 1918, pod sam koniec wojny przyje偶d偶a do Lwowa, gdzie w tamtejszym Teatrze Miejskim opracowuje scenografi臋 do g艂o艣nych wtedy spektakli „Kr贸lowej Korony Polskiej”, „Polityki”, „W膮s贸w i peruki” oraz „Saula kr贸la”, a w 1920 do spektaklu „Erosa i Psyche” w re偶yserii Ludomira R贸偶yckiego.

wodynski

wodynski

wodynski

fot: Lw贸w 1919: narada przed wystawieniem nowej opery,
od lewej dyrygent Grzegorz Fitelberg, kompozytor Ludomir R贸偶ycki, scenograf J贸zef Wody艅ski, re偶yser Adolf Pop艂awski.

Jednocze艣nie du偶o maluje, wystawia – co zostaje odnotowane w „Przegl膮dzie sztuki polskiej” z 1920 roku W艂adys艂awa Kozickiego: „Z m艂odszych malarzy lwowskich talent niepo艣ledniej warto艣ci聽wykazali W艂odzimierz B艂ocki i J贸zef Wody艅ski.”

wodynski

Na fali odniesionych we Lwowie sukces贸w przenosi si臋 do Warszawy, gdzie zostaje zaanga偶owany jako scenograf w Teatrze Rozmaito艣ci, oraz w Teatrze Wielkim.

wodynski

15 lipca 1920 po艣lubi艂 w Warszawie artystk臋 dramatyczn膮 Janin臋 Struszkiewicz贸wn膮. 艢wiadkiem ich 艣lubu by艂 Wincenty Drabik.

wodynski

Akt 艣lubu stryja

Potem znowu wraca do Lwowa.聽We Lwowie, w 1922 r. urodzi艂a si臋 im c贸rka Danuta, p贸藕niejsza wybitna aktorka teatralna i filmowa, profesor PWST w Warszawie.

wodynski

Na kolejny sezon teatralny wraca do Warszawy gdzie zosta艂 zaanga偶owany do Teatru Wielkiego, Teatru Reduta, Teatru. im. Bogus艂awskiego. Jednocze艣nie, wsp贸lnie, z kuzynem ze strony matki, malarzem Boles艂awem Kudewiczem. (1887-1957) wykonywa艂 dla Teatru Miejskiego w 艁odzi scenografi臋 do licznych przedstawie艅 (m.in. do „Dziad贸w wile艅skich” i „Cyda”), a tak偶e – w Teatrze 呕ydowskim ozdobi艂 scenografi膮 s艂ynne przedstawienie, grane w j臋zyku jidisz: 鈥濪ybuka.

J贸zef Wody艅ski aktywnie udziela艂 si臋 w 艣rodowisku artystycznym, by艂 lubiany i popularny. Wed艂ug Jana Lorentowicza by艂 to,,zdolny malarz i pomys艂owy inscenizator”, a jego prace to „dobrze skonstruowane i rozplanowane obrazy, sk膮pane w barwach gor膮cych, mi艂e dla oka”, cho膰 „niekiedy prze艂adowane zb臋dnymi szczeg贸艂ami”. Wsp贸艂praca z Wincentym Drabikiem spowodowa艂a, 偶e pocz膮tkowo przej膮艂 wiele z jego techniki malarskiej, jednak p贸藕niej usamodzielni艂 si臋.

wodynski

wodynski

wodynski

Podczas okupacji niemieckiej, do czasu wybuchu powstania warszawskiego mieszka艂 w stolicy, pracuj膮c w za艂o偶onej przez artyst贸w sp贸艂dzielni „Zach臋ta”. Po kapitulacji powstania zostaje przez Niemc贸w – sze艣膰dziesi臋cioletni artysta, wraz z c贸rk膮 Danut膮 przewieziony do obozu w Pruszkowie, a nast臋pnie wywieziony do obozu koncentracyjnego w O艣wi臋cimiu. Niszcz膮c Warszaw臋, Niemcy spalili jego pracowni臋, sp艂on臋艂o wtedy wiele jego obraz贸w, przepad艂 bezpowrotnie dotychczasowy dorobek, wraz z bibliotek膮 i licznymi kolekcjami. Po wyzwoleniu obozu na kr贸tko zamieszka艂 w Krakowie. Wtedy spotka艂 si臋 z moim ojcem i wykona艂 jego portret. Jest to jedyna pami膮tka po stryju, kt贸ra towarzyszy mi przez ca艂e 偶ycie. Portret zmar艂ego, kiedy mia艂em 10 lat – ojca. Obraz ten, jest dla mnie prawdziw膮 relikwi膮, kumuluje w sobie nie tylko talent artystyczny stryja, kt贸rego nie zna艂em, ale r贸wnie偶 bezmiar mojej t臋sknoty po utracie osoby mi najbli偶szej, kt贸r膮 tak wcze艣nie utraci艂em.

wodynski

Z tego okresu zachowa艂 si臋 te偶 jego autoportret, na kt贸rym wida膰 przebyte, dramatyczne do艣wiadczenia heroicznej walki Powstania, okrucie艅stwo Niemc贸w, kt贸rzy osadzili stryja, starszego ju偶 przecie偶 cz艂owieka w najstraszliwszym z miejsc masowej zag艂ady.

wodynski

Osamotniony, podzieli艂 tu艂aczy los, tych kt贸rzy wszystko utracili i zostali wyp臋dzeni. Wyjecha艂 do Polanicy Zdroju, ko艂o K艂odzka, w kt贸rym wcze艣niej osiedli艂 si臋 jego kuzyn Boles艂aw Kudewicz. Planowali widocznie wspiera膰 si臋 nawzajem w tych trudnych chwilach. Niedaleko te偶 Polanicy zamieszka艂y, wraz z rodzinami jego siostry, najstarsza, Helena Bakaj w T艂umaczowie, tu偶 przy granicy z Czechami, a najm艂odsza ze wszystkich dzieci dziadk贸w Walentyna gospodarowa艂a wraz m臋偶em Kazimierzem Dumiczem – w oddalonej od Polanicy o 30 km 艢cinawce 艢redniej. Niestety- 2 lutego 1947 roku stryj J贸zef, podczas taskania z piwnicy wiaderka w臋gla dozna艂 zawa艂u serca. Umar艂. Zosta艂 pochowany na tamtejszym cmentarzu.

Jan Wody艅ski

By艂 wnukiem, brata mojego pradziadka Grzegorza – Onufrego Wody艅skiego. Urodzi艂 si臋 31 lipca 1903 r. w Ja艣le, zm. 23 czerwca 1988 w Warszawie. Uko艅czy艂 Gimnazjum w Ja艣le, a nast臋pnie studiowa艂 w latach 1923鈥1928 w pracowni Wojciecha Weissa Akademii Sztuk Pi臋knych w Krakowie. Studiowa艂 tak偶e w Warszawskiej Szkole Sztuk Pi臋knych oraz na uczelniach we Francji i W艂oszech.

wodynski

Jan Ignacy Wody艅ski

wodynski

By艂 wsp贸艂za艂o偶ycielem i cz艂onkiem grupy Pryzmat, funkcjonuj膮cej w latach 1928-1939. Od 1937 do 1939 roku pracowa艂 jako asystent profesora Felicjana Kowarskiego w SSP w Warszawie. Po wojnie bra艂 udzia艂 w organizacji Szko艂y Sztuk Plastycznych w Katowicach. Od 1 pa藕dziernika 1945 do 1946 roku pracowa艂 na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Katedrze Malarstwa Dekoracyjnego na Wydziale Sztuk Pi臋knych Uniwersytetu Miko艂aja Kopernika w Toruniu.

W latach 1947鈥1953 by艂 wyk艂adowc膮 Pa艅stwowej Wy偶szej Szko艂y Sztuk Plastycznych w Gda艅sku (obecnie: Akademia Sztuk Pi臋knych w Gda艅sku), gdzie prowadzi艂 pracowni臋 malarstwa na Wydziale Malarstwa. W latach 1949-1950 piastowa艂 funkcj臋 rektora, a od 1950 do 1951 roku dziekana Wydzia艂u Malarstwa. Od 1961 do przej艣cia na emerytur臋 w 1972 roku pracowa艂 w Akademii Sztuk Pi臋knych w Warszawie.

wodynski
Zna艂em go dosy膰 dobrze, mia艂 bowiem Jan do mnie sentyment, podkre艣la艂 zawsze przy ka偶dym spotkaniu, 偶e w 1944 r. w Ja艣le bra艂 mnie na r臋ce, kiedy mia艂em zaledwie rok. Moi bowiem rodzice,uciekaj膮c ze Z艂oczowa,przed zbli偶aj膮ca si臋 Armia Czerwona, kt贸ra opr贸cz 鈥渨yzwolenia鈥, nios艂a ze sob膮 gro藕b臋 wyw贸zki na Sybir, albo do Kazachstanu – schronili si臋 w Grudnej K臋pskiej niedaleko przecie偶 Jas艂a, w kt贸rym mieszkali liczni ojca kuzyni i w tym czasie przebywa艂 r贸wnie偶 tam Jan. Wtedy, jak m贸wi艂… poznali艣my si臋. Interesowa艂 si臋 moj膮 tw贸rczo艣ci膮, by艂 cz艂owiekiem bardzo pogodnym, uwielbianym przez swoich student贸w. Cz臋sto, kiedy w艂贸czy艂em si臋 autostopem po Polsce, w swoim mieszkaniu przy ul. Karowej w Warszawie – udziela艂 mi go艣ciny. Spa艂em wtedy w jego przeszklonej pracowni, po艣r贸d blejtram贸w i niedoko艅czonych obraz贸w, odurzony zapachami farb i pokost贸w. Jak wychodzi艂em to, wr臋cza艂 mi pieni膮dze, zasilaj膮ce powa偶nie m贸j skromny bud偶et w臋drowca. Znalem te偶 jego brata Adama, obaj mieli poczucie wi臋zi ze mn膮 rodzinnej. Zmar艂 23 czerwca 1988 r. w Warszawie, zosta艂 pochowany na Cmentarzu na Pow膮zkach.

Boles艂aw Kudewicz

Artysta malarz, scenograf.聽By艂 synem brata m臋偶a, siostry mojej babki.聽Urodzi艂 si臋 we Lwowie w 1887 r. jego rodzicami Julian i Antonina z Zaak贸w Kudewiczowie.

wodynski

Pocz膮tkowo uczy艂 si臋 we Lwowie w szkole malarstwa Stanis艂awa Kaczora Batowskiego. Nast臋pnie studiowa艂 w krakowskiej Akademii Sztuk Pi臋knych[1] u Stanis艂awa D臋bickiego i Jacka Malczewskiego. Po I wojnie 艣wiatowej uczy艂 rysunku w Krzemie艅cu. Pracowa艂 jako scenograf w teatrach we Lwowie, Lublinie i Krakowie.

Wsp贸艂pracowa艂 w wykonywaniu scenografii ze swoim kuzynem J贸zefem Wody艅skim. W 1925 i 1931 roku wyje偶d偶a艂 do Francji, a w latach 1928 i 1935 do W艂och. W latach 1923-26 by艂 scenografem i kierownikiem dzia艂u dekoracyjnego w Teatrze Miejskim w 艁odzi, w 1926 pracowa艂 w Teatrze im. S艂owackiego w Krakowie, natomiast w okresie 1926-1929 w Teatrze Miejskich we Lwowie, w sezonie 1935/36 ponownie w Teatrze Miejskim w 艁odzi. Opracowa艂 scenografi臋 m.in. do przedstawie艅 takich jak: „Akropolis” (Krak贸w),聽„Cyd” (艁贸d藕 1924) i聽wielu, wielu innych.

wodynski

„Cyd” (艁贸d藕 1924)

Projektowa艂 r贸wnie偶 tkaniny i plakaty. Wsp贸lnie z W艂adys艂awem Strzemi艅skim i Karolem Hillerem uczy艂 w 1932 roku na kursach malarskich dla rzemie艣lnik贸w rysunku, perspektywy, estetyki wn臋trz, kostiumologii malarstwa teatralnego i kompozycji mebli. W czasie II wojny 艣wiatowej przebywa艂 we Lwowie i Kamie艅cu Podolskim.W 1946 roku mieszka艂 kr贸tko w Krakowie, a nast臋pnie osiad艂 w K艂odzku. Bra艂 udzia艂 w wystawach w krakowskim Towarzystwie Przyjaci贸艂 Sztuk Pi臋knych w latach 1912 i 1928, we Lwowie w 1913 i 1917 roku oraz w 艁odzi w roku 1924 w Miejskiej Galerii Sztuki i 1926 w wystawie Grupy 艁odzian. Malowa艂 pejza偶e, martwe natury i portrety. By艂 wzi臋tym i p艂odnym malarzem, pozostawi艂 po sobie wiele obraz贸w, kt贸re r贸wnie偶 i dzisiaj osi膮gaj膮 na akcjach sztuki niez艂e ceny.

wodynski

Z opowie艣ci rodzinnych o nim wynika, i偶 wuj by艂 pogodnym, lubi膮cym zabawy cz艂owiekiem bez reszty skupionym na tym co jako artysta robi艂. Nie za艂o偶y艂 rodziny, ale wok贸艂 niego 鈥瀔r臋ci艂y鈥 si臋, jego kuzynki, c贸rki brata matki i mojej babki Feliksa – panny Gerasi艅skie. Jako m艂ody ch艂opiec kilkakrotnie, podczas wakacji sp臋dzanych na wsi, ko艂o K艂odzka, gdzie mieszka艂a siostra mojego ojca Walentyna – odwiedza艂em wuja Bolka w jego pracowni. Mieszka艂 z bratem Zdzis艂awem w pi臋knej wilii, do kt贸rej sz艂o si臋 dobrze pod g贸r臋, na ko艅cu miasta w stron臋 Z艂otego Potoku.

Wschodnia ga艂膮藕 Wody艅skich z D臋bowca

Wracaj膮c jednak do galicyjskiego wywodu, kt贸ry przerwa艂em duchownymi i artystycznymi dygresjami, swoj膮 uwag臋 kieruj臋 na dziadka Stanis艂awa i babci臋 Helen臋 Aniel臋 z domu jak pami臋tamy Gerasi艅sk膮. Tu mam bowiem jeszcze sporo do odkrycia, ale pr贸buj臋 jednak – na podstawie niestety niewielu danych ich z przesz艂o艣ci wywo艂a膰. Jedyna, jak na razie pomoc膮 s膮, zamieszczone na samym pocz膮tku mojego rodowodu wypisy z ksi膮g parafialnych, a tak偶e bardzo stara fotografia na kt贸rej wida膰 babci臋 Helen臋 wraz z siostr膮, w otoczeniu os贸b, kt贸re uda艂o si臋 mi si臋 chyba rozszyfrowa膰.

wodynski

Towarzystwo widziane na zdj臋ciu, kt贸re przesy艂a dziadkowi przebywaj膮cemu w Jasionowie ko艂o Zab艂ociec pozdrowienia to zapewne, siostra Jana Kudewicza – Karolina, jego stryj ks. Boles艂aw, jego szwagier, brat 偶ony Heleny – Feliks Gerasi艅ski( ten w mundurku ), zacna matrona, to pewnie matka Heleny i Marianny, ze s艂u偶膮c膮 – Katarzyna z Lepiankowicz贸w Gerasinska. Siedz膮 na pierwszym planie od lewej, pewnie Jan Kudewicz, starszy o 4 lata od dziadka restauratora ze Lwowa, obok niego jego 偶ona, siostra babci Marianna, no i babcia, kt贸ra jest na tym zdj臋ciu bardzo podobna do mojej siostry, a swojej wnuczki.

wodynski

odwrotna strona fotografii

Zdj臋cie bez w膮tpienia wykonano w D臋bowcu, gdzie艣 oko艂o 1880 r.

„To miejsce jeszcze kilkadziesi膮t lat temu聽 le偶a艂o poza obr臋bem zabudowy. D臋bowiec w tym miejscu ko艅czy艂 si臋 na zabudowaniach klasztornych, parku podworskim i na nielicznych domach po przeciwnej stronie drogi.聽聽Rozbudowa miejscowo艣ci w tym kierunku聽 okre艣lana by艂a 鈥 na nowym 艣wiecie鈥 i ta nazwa przetrwa艂a. Obecna zabudowa dawno przekroczy艂a stare rozstaje dr贸g, gdzie od niepami臋tnych czas贸w stoi du偶a kapliczka 鈥濵iko艂ajek鈥. Jej powstanie聽 datowane jest聽 nawet na XVIII w. Najstarsze zdj臋cia i przekazy sytuuj膮 j膮 pod okaza艂ym d臋bem. Od pocz膮tku by艂a budowl膮聽 kamienn膮, lepion膮 i bielon膮. Czterospadowy聽 dach kryty by艂 gontem.
Jej nazwa pochodzi od znajduj膮cej si臋 tu prawdopodobnie od pocz膮tku istnienia聽 w jednej z g贸rnych nisz figury 艣w. Miko艂aja. Przekazy nie m贸wi膮 o sobie fundatora. Wiadomo jedynie, 偶e z czasem nale偶a艂a do Pankiewicz贸w a p贸藕niej聽 Wody艅skich. Obecny sw贸j wygl膮d kapliczka zawdzi臋cza remontowi z lat 70. XX w, kt贸ry ca艂kowicie zatar艂 poprzedni stan zewn臋trzny. Pokrywa j膮 malowany na bia艂o tynk, gont zamieniono na blach臋. Nie ma te偶 d臋bu, pod kt贸rym zawsze sta艂a, nie ma starych figur z trzech聽 g贸rnych聽 nisz 鈥 艣w. Miko艂aja,聽 Jana Ewangelisty i Marii Magdaleny, skradzionych聽 zapewne przez聽 wielbicieli przydro偶nych 艣wi膮tk贸w po II wojnie. Zast膮pi艂y je nowe, ludowe.聽Nie ma obrazu MB Cz臋stochowskiej w dolnej, oszklonej niszy. W jej miejsce powieszono obraz MB Salety艅skiej. Nikt te偶 ju偶 nie gromadzi si臋 przy niej w majowe wieczory.”

wodynski

Wycinek za艣 z „Kuriera Lwowskiego” w dobrym 艣wietle przedstawia mojego dziadka Stanis艂awa.

wodynski

Babcia by艂a c贸rk膮 Feliksa i Katarzyny z Lepiankiewicz贸w Gerasi艅skich.聽Przenosz膮c si臋 z miejsca na miejsce – dziadkowie doczekali si臋 licznego potomstwa. Urodzonych w Paw艂okomie c贸rek Heleny i Wandy, syn贸w J贸zefa, W艂adys艂awa, Adama, Zdzis艂awa. Urodzonych w Gr臋bowie syn贸w Stanis艂awa, Mariana i zmar艂ego we wczesnym dzieci艅stwie Marcina. Najm艂odsza za艣 z dzieci c贸rka Walentyna urodzi艂a si臋 w Podhorcach. Dziadek naby艂 bowiem tam folwark zwany Owczarni膮 lub Zwierzy艅cem.

wodynski

wodynski

M贸j ojciec i pracownicy cegielni – siedzi w 艣rodku grupy.

Przy folwarku by艂a r贸wnie偶 kaflarnia z cegielni膮. Dziadek Stanis艂aw zosta艂, pod koniec I Wojny 艢wiatowej wysiedlony przez wojska austriackie do Sasowa i tam zmar艂.

wodynski

M贸j ojciec, po powrocie z I Wojny 艢wiatowej, podczas kt贸rej, s艂u偶y艂 w C.K. armii i bra艂 udzia艂 w dzia艂aniach wojennych na Ba艂kanach, po sko艅czeniu szko艂y rolniczej i po odbyciu praktyk, zwi膮za艂 swoj膮 przysz艂o艣膰 z rodzin膮 Cie艅skich. Pocz膮tkowo jako kierownik tartaku, nast臋pnie jako administrator maj膮tku w Pieniakach.

wodynski

Siostry ojca powychodzi艂y za m膮偶: Wanda za kierownika gorzelni w Pieniakach Micha艂a Wolanina, Walentyna – za w艂a艣ciciela m艂yna Kazimierza Dumicza, a najstarsza Helena, za Rusina Bazylego Bakaja, pochodz膮cego z nieodleg艂ych od Podhorc贸w przysi贸艂ka Bakaj贸w. Bracia za艣, poza jednym 鈥 poszli w 艣wiat. W艂adys艂aw by艂 g贸rnikiem, stryj Junek 鈥 wybitnym scenografem, artyst膮 malarzem Zdzis艂aw by艂 mechanikiem we Lwowie, Marian – wojskowym. A w folwarku dziadk贸w w Podhorcach Owczarni gospodarowa艂 stryj – Adam.

wodynski

Stanis艂aw Wody艅ski, czyli ja

Ja za艣, urodzi艂em si臋 w Z艂oczowie – w mie艣cie po艂o偶onym w magicznej krainie przedwojennej Polski, kt贸ra raptem sta艂a si臋 ZSRR. Tym stygmatem naznaczone by艂y bowiem wszystkie moje dokumenty. Odtworzona metryka urodzenia, 艣wiadectwa szkolne, akt 艣lubu cywilnego, personalne wpisy w moim najwcze艣niejszym zak艂adzie pracy jakim by艂 szpital psychiatryczny i inne identyfikuj膮ce mnie dane. Wykaligrafowany r臋k膮 gminnego urz臋dnika czarnym tuszem ZSRR 鈥 pierwszy rzuca艂 si臋 w oczy w moim dowodzie osobistym. U niekt贸rych wzbudza艂 odruch sympatii, a u innych zapala艂 艣wiate艂ko ostrzegawcze nieufno艣ci. Tak by艂o przez ca艂e lata, a偶 do chwili kiedy wymieni艂em dokument to偶samo艣ci w wolnej ju偶 Polsce 鈥 ZSRR znikn膮艂! Nie by艂o go… i wszyscy dooko艂a w urz臋dach udawali, 偶e go moim 偶yciu w og贸le nie by艂o. Ja jednak mia艂em g艂臋boko w sobie zakodowane, jako miejsce mojego przyj艣cia na 艣wiat – Zwi膮zek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Nazw臋 powszechnie w moim 艣rodowisku znienawidzon膮. Planet臋 z艂a,鈥 Imperium szatana鈥. Kraju Rad, kt贸ry w wyniku zmowy ja艂ta艅skiej 鈥 zaci膮偶y艂 na mojej biografii, biurokratycznym tatua偶em paskudz膮c wszystko owym ZSRR. Wzoruj膮c si臋 na s艂oniach kt贸re pono膰 przed padni臋ciem wyruszaj膮 w w臋dr贸wk臋 do miejsca swojego urodzenia, 偶eby tam pozostawi膰 swoje k艂y 鈥 te偶 poczu艂em instynktowny p臋d do w臋dr贸wki – w g贸r臋 rzeki, ku 藕r贸d艂om sk膮d si臋 wzi膮艂 m贸j pocz膮tek tam hen, gdzie Seret zaczyna sw贸j bieg, wyp艂ywaj膮c u podn贸偶a Woroniak贸w.

Z pasj膮, raz, dwa razy do roku zacz膮艂em je藕dzi膰 na Ukrain臋. Zale偶a艂o mi przede wszystkim na odnalezieniu 艣lad贸w po tych, kt贸rzy wcze艣niej tam mieszkali, a kt贸rych ju偶 dawno nie ma. Zadania nie mia艂em 艂atwego bo pozbawiony by艂em wskaz贸wek od najbli偶szych, ale im cz艂owiek jest starszy, tym ch臋tniej zag艂臋bia si臋 w przesz艂o艣膰. Projektorem pami臋ci聽聽wy艣wietla sceny ze swego 偶ycia, przywo艂uje do istnienia wizerunki os贸b najbli偶szych. Klatki wspomnie艅 s膮 ju偶 wprawdzie wyblak艂e, niekiedy trzeba je mozolnie skleja膰, nawet fabu艂臋 zmienia膰 je艣li odnajdzie si臋 co艣, co pozwala, a nawet zmusza do nowego spojrzenia na to, co nam si臋 wydawa艂o znane dot膮d z osobistego do艣wiadczenia. Moje dzieci艅stwo, od samego pocz膮tku by艂o naznaczone przyciszonymi rozmowami rodzic贸w, odwiedzinami nieznanych nam os贸b, kt贸re albo by艂y dalszymi krewnymi, powinowatymi albo uczennicami mamy, i w drodze na Ziemie Odzyskane, jak wtedy si臋 m贸wi艂o, pojawia艂y si臋 w naszym mieszkaniu w Wadowicach. Mia艂em ja i moje siostry jak najmniej wiedzie膰. Nie pyta膰, nie docieka膰.

wodynski

Potem ojciec umar艂. Osamotniona matka – z tr贸jk膮 ma艂ych dzieci, rzucona przez zawieruch臋 wojenn膮 w zupe艂nie obce 艣rodowisko -wymaza艂a z pami臋ci wszystko to co ju偶 by艂o, to co si臋 w socjalistycznej rzeczywisto艣ci ju偶 nie liczy艂o, by艂o, min臋艂o,nie wr贸ci.
Liczy艂a si臋 tylko walka o ka偶dy dzie艅 nast臋pny, o tera藕niejszo艣膰. Jak przetrwa膰, nakarmi膰, ubra膰, potem jak nas wykszta艂ci膰.

Zabroniono mamie, absolwentce聽聽Seminarium Nauczycielskiego we Lwowie聽聽pracowa膰 w szkole, zmuszono j膮聽聽do mycia pod艂贸g w szpitalu, daj膮c jej posad臋 portiera. Uprawnienia emerytalne聽聽uzyska艂a mama jak mia艂a 75聽聽lat, wcze艣niejsza jej praca w II R.P. si臋 nie liczy艂a.

Uciekaj膮c w 1944 r. przed okropno艣ciami wojny, akt贸w ludob贸jstwa pope艂nianych przez ukrai艅skich nacjonalist贸w, przesuwaj膮cego si臋 ze Wschodu frontu – nie opu艣cili艣my jednak Galicji. Osiedlili艣my si臋 w Wadowicach.

W tym najbardziej galicyjskim ze wszystkich galicyjskich miejscowo艣ci mie艣cie. Mie艣cie Papie偶a Polaka, 艣wi臋tego Rafa艂a Kalinowskiego i poety Emila Zegad艂owicza. My艣l臋, 偶e los wynagrodzi艂 mnie i moim rodzicom dramat wyp臋dzenia i w spos贸b szczeg贸lny uprzywilejowa艂. Zacz膮艂em bowiem kroczy膰 艣ladami 艣wi臋tych.
Jak dzi艣 pami臋tam, 偶e „id臋, prowadzony przez 艣p. mam臋 do przedszkola 鈥 ochronki Si贸str Nazaretanek, gdzie wita mnie siostra Filotea, wychowawczyni ca艂ych pokole艅 ma艂ych brzd膮c贸w. Za orkiestr膮, poprzedzaj膮c膮 maszeruj膮cych w niedziel臋 do ko艣cio艂a 偶o艂nierzy, drepcz臋 wraz z rodzicami i siostrami pod g贸r臋, na Karmel do Sanktuarium 艢w. J贸zefa. Wtedy ojciec Rafa艂, J贸zef Kalinowski nie by艂 jeszcze og艂oszony 艣wi臋tym, ale kult tego by艂ego powsta艅ca Powstania Styczniowego, przeora klasztor贸w oo. Karmelit贸w Bosych w Wadowicach i Czernej 鈥 zatacza艂 coraz szersze kr臋gi.

Na Msze 艢wi臋te, jak za czas贸w Lolka Wojty艂y chodzi艂o si臋 do s膮siaduj膮cej z ko艣cio艂em parafialnym kaplicy w Domu Katolickim. By艂a to w艂a艣ciwie sala teatralna ze skromnym, ustawionym po艣rodku sceny O艂tarzem. Odprawiana by艂a tam, co tydzie艅 Msza dla m艂odzie偶y licealnej i student贸w przyje偶d偶aj膮cych na niedziel臋 do domu. Celebransem by艂 zazwyczaj ks. dr Edward Zacher, katecheta Karola Wojty艂y. Ucz臋szcza艂em do gmachu wadowickiego gimnazjum, tak osobliwie opisanego w 鈥瀂morach鈥 przez Emila Zegad艂owicza. W liceum, jeszcze za moich czas贸w, wyk艂adali przedwojenni profesorowie: poloni艣ci Kazimierz Fory艣, prof. Raimanowa, romanistka Helena Rokowska. Fizyki uczy艂 mnie prof. Putyra, kt贸ry mieszka艂 w dawnym mieszkaniu Wojty艂贸w. Zna艂em koleg贸w Papie偶a Polaka z klasy maturalnej: Si艂kowskiego, Piotrowskiego, Bieniasza, Gajczaka. Tak jak Ojciec 艢wi臋ty wspina艂em si臋 wielokrotnie na Leskowiec, ulubiony przez Niego i jego ojca szczyt w Beskidzie Ma艂ym.鈥

Pocz膮tkowo mieszkali艣my przy ulicy Zatorskiej, na samym ko艅cu miasta, w domu, nale偶膮cym do Foltin贸w, w kt贸rym wcze艣niej mieszkali OO. Karmelici, ze 艣wi臋tym Rafa艂em Kalinowskim.

Potem rodzice przeprowadzili si臋 na ulice Trybunalsk膮 nr 10. Ojciec pracowa艂 jako prezes zarz膮du PZGS. By艂 艣wietnym organizatorem sieci handlu wiejskiego, a tak偶e zak艂ada艂 w okolicy stawy rybne. By艂 bardzo popularny, prezesowa艂 spo艂ecznie klubowi pi艂karskiemu „Kolejarz”, a tak偶e ko艂u 艂owieckiemu. Zmar艂 w 1952 r. Po jego 艣mierci Mama podj臋艂a prac臋 w szpitalu, sk膮d odesz艂a na emerytur臋. Zmar艂a w 1988 roku. Pochowani s膮 na wadowickim cmentarzu. Na nagrobnej tablicy widnieje napis wyp臋dzeni, prze艣ladowani – 偶yli godnie.