Posklejane sny

poezja

Naparstki posklejane sny A w środku ty Jak długo czekać mam Kamyki, muszelki i bez Nocne spacery Nietoperzy szelest I twoje ciepłe dłonie Pomocne delikatne I szlachetne Pożądania kruche gałązki Zniknęły w milczenia sieci Miasto znikało za szybą Już nie ma śladu łez

Twoje słowa leczą

poezja

Twoje słowa leczą Moją obolałą duszę Wibracją potrafisz Poruszać kamienie Kruszysz moją nieśmiałość Bezpieczeństwa tęcza dookoła Nadaje sens mojemu życiu Nie pozostawaj jedynie wspomnieniem Jesteś cząstką mnie W celi samotności Rozdajesz pochodnie światłości Kroczmy razem w mroczne Jaskinie ludzkich wnętrz Pozostawmy kroplę nadziei Cenniejsza dziś niż złoto

Wszystko czego dotykasz

poezja

Wszystko czego dotykasz Zamienia się w szary pył W objęciach zatracenia Próbujesz zatrzymać Jego szept, oddech, dłonie Cieńka halka pamięta Namiętne wzloty Aksamitnych ciał Potoki uniesień Otoczonych okrzykiem Spełnienia Nieme słowa Mówiące wszystko I cisza taka jak dziś Cisza po deszczu