Walka, ci膮g艂a 偶ycia walka

poezja pieni膮偶ek

Od swoich narodzin, od powstania 偶ycia,
Od chwili gdy niemowlak zobaczy troch臋 艣wiata.
By przetrwa膰 musi walczy膰 o swoje miejsce w 艣wiecie.
Ta walka trwa膰 ju偶 b臋dzie przez wszystkie jego lata.

Wrzaskiem, krzykiem i p艂aczem domaga si臋 od matki.
Pe艂nej pokarmu piersi czy butelki mleka.
W tej walce chcia艂by zdoby膰 偶yciodajny pokarm
Wszak w 偶yciu tyle jeszcze ci臋偶kiej walki go czeka.

Podr贸s艂 troch臋 i zm臋偶nia艂, ju偶 stan膮艂 na swe n贸偶ki
I znowu walczy膰 musi: w przedszkolu, na ulicy
Walczy膰 musi o miejsce, swoje miejsce w艣r贸d dzieci
Kt贸re zwykle zajmuj膮 jego r贸wie艣nicy.

Szko艂a. Tu teraz si臋 zaczyna powa偶na ju偶 walka
Swoje m膮dro艣ci czerpie z wagi nauk szalki
Ile z tego skorzysta? Sam w tym czasie nie wie.
Na pewno nie uniknie w zdobyciu wiedzy walki.

Walczy p贸藕niej o miejsce, w sercu mi艂ej dziewczyny
Do kt贸rej to ogromn膮 zapa艂a艂 mi艂o艣ci膮
W tej walce nawet got贸w po艣wi臋ci膰 swe 偶ycie
Przyst臋puje do walki z pasj膮, z zaci臋to艣ci膮.

Swych uczu膰 wygra walk臋. Lata dalej lec膮.
Powi臋ksza si臋 rodzina. Problem rodzi si臋 wtedy.
Znowu musi podj膮膰, w swoim 偶yciu walk臋.
By Jego najbli偶si nie zaznali biedy.

Chcia艂by ich wychowa膰, w spokoju, w dobrobycie
Opiek膮 swoj膮 obj膮膰 jak anio艂 skrzyd艂ami.
Walczy wtedy mocno o los ich w przysz艂ym 偶yciu.
Walczy by nie musieli walczy膰 potem sami.
Walczy, walczy i walczy, ile starczy si艂y.
Do ko艅ca dni swych walcz膮c my艣li czasem skrycie.
Czy wygra te偶 ostatni膮 doczesnego 艣wiata?
Walk臋 o godniejsze na staro艣膰 swe 偶ycie?