Odejście…

Moim wnukom….

Gdy dzwon mój zabije ostatni
Głos dźwięcznym rozniesie się echem
Odejdę w krainę nicości
Z szczęśliwym na twarzy uśmiechem.

Żegnajcie mię w ciszy spokoju
Bez oznak wielkiego cierpienia
Spłaciłem wszak długi pokuty
Ten ciężar mojego sumienia

Kochania me, małe istoty
Niech każde do dołu kwiat rzuci
Niech wierzą, że kiedyś, z daleka
Najdroższy ich życia powróci…