Cmentarze

poezja pieni膮偶ek

Gdzie艣 na uboczu wiosek
Zagubione po艣r贸d drzew starych
Dumne jak bia艂e strzeliste brzozy
Krzy偶e wiejskich cmentarzy
Pochylone ci臋偶arem lat
Zmursza艂e i obro艣ni臋te mchem
Rozsypuj膮ce si臋 w proch
Jak Ci co pod nimi le偶膮.

Spok贸j i cisz臋 ich odpoczynku
Przerywa tylko klekot skrzyde艂
Ptak贸w czarnych jak 偶a艂oba
Szum wiatru w ga艂臋ziach drzew.
Pod p艂otem nieznana mogi艂a
Cz艂owieka co b艂膮dzi艂 za 偶ycia
Odepchni臋tego przez innych
Dzisiaj te偶 na uboczu

Tu偶 obok przy sztaludze
Malarz szukaj膮cy natchnienia
W tym cichym pogodnym krajobrazie
Przy pierwszych promieniach s艂o艅ca
Siedzi w zadumie i kre艣li
Nier贸wne linie czasu minionego
Starych kamiennych tablic
Na szarych cmentarnych pomnikach
W g艂臋bi gdzie艣 d藕wi臋k znajomy
Cicha, przyt艂umiona szumem wiatru
Orkiestra za艣wiat贸w
Jak echo lat przesz艂ych
Niesie si臋 mi臋dzy krzy偶ami.
Szcz臋k 艂opat po kamieniach
Grabarze szykuj膮 nast臋pn膮 艣cie偶k臋
Do raju przeznaczenia

Podlaskie cmentarze
Historia ludzi i minionych epok
Lat odchodz膮cych w zapomnienie
Jak wszystko wok贸艂 nas
I tylko gdzie艣 na uboczu wiosek
Dumne drewniane krzy偶e
Ogrodzone cmentarnym murem
Przypominaj膮 nam miniony 艣wiat