Genealogia Piastów, 1895

Strona zawiera surowy, nieformatowany tekst w celu zapewnienia możliwości wyszukiwania pełnotekstowego poszukiwanych informacji poprzez wyszukiwarkę. Tekst może zawierać błędy maszynowe. Należy tę stronę traktować jako indeks pełnotekstowy do publikacji drukowanej w 1895 roku. Genealogia Piastów, drzewo genealogiczne Piastów.

Strona główna Archiwum


WYDANIE AKADEMII UMIEJĘTNOŚCI W KRAKOWIE
z zasiłkiem z funduszu ś. p. Józefa Curzydły.

W KRAKOWIE.
NAKŁADEM AKADEMII UMIEJĘTNOŚCI.
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNI SPÓŁKI WYDAWNICZEJ POLSKIEJ.
1898.

GENEALOGIA PIASTÓW.
KSIĘGOZBIÓR,
Genealogia Piastów.
I

GENEALOGIA PIASTÓW
NAPISAŁ
Oswald Balzer.
WYDANIE AKADEMII U M I E J Ę T N 0 Ś CI W KRAKOWIE
z zasiłkiem z funduszu ś. p. Józefa Curzydły.
W KRAKOWIE.
NAKŁADEM AKADEMII UMIEJĘTNOŚCI.
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNI SPÓŁKI WYDAWNICZEJ POLSKIEJ.
1895.

W Krakowie, 1895. — Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego pod zarządem A. M. Kosterkiewicza.
SPIS RZECZY.
Przedmowa
Tablice Genealogiczne
Objaśnienia
Tablica I Pierwsi Piastowie I
Tablica II Pierwsi Piastowie II .
Tablica III Pierwsi Piastowie III
Tablica IV Linia Wielkopolska I
Tablica V Linia Wielkopolska II
Tablica VI Linia Małopolska
Tablica VII Linia Kujawska 1
Tablica VIII Linia Kujawska II
Tablica IX Linia Mazowiecka I
Tablica X Linia Mazowiecka II .
Tablica XI Linia Mazowiecka III
Tablica XII Linia Mazowiecka IV . /
Dodatki …. Uzupełnienia i Sprostowania Związki rodzinne Piastów Wykaz Piastów rzekomych Spis Piastów .
Str.
VI
1
15
17
59
114
193
228
258
331
373
419
451
491
514
549
550
558
562
567

PRZEDMOWA.
Najlepszem uzasadnieniem potrzeby napisania Genealogii Piastów będzie zapewne Genealogia niniejsza, która mimo wszelkie niedostatki, autorowi znane najlepiej, wykazuje przecież, jak mało dotąd wyzyskano dla tego celu olbrzymi materyał źródłowy, którym rozporządzamy, a także, jak wiele mylnych szczegółów, podanych bądź to przez niedokładnie poinformowane źródła, bądź też przyjętych nieopatrznie przez nowszą literaturę historyczną, uchodziło dotąd za prawdziwe, zaciemniając właściwy pogląd nie tylko na same kwestye genealogiczne, ale częstokroć także na ogólne wypadki historyczne, które w związku z niemi tłomaczone być winny.
Przyczyny takiego stanu rzeczy są różnolite, a przedewszystkiem dwie. Naprzód ta, że nie podjęto dotąd próby naukowego opracowania genealogii Piastów w całości; a nawet opracowania częściowe, przedmiotowi temu poświęcone, są nieliczne: jak dotąd było ich tylko dwa. Jedno, ogłoszone przed laty trzydziestu przez Wagilewicza, podało genealogią najstarszych Piastów aż do końca XII wieku; drugie, pióra Grotefenda, wydane w drugiej edycyi r. 1889, zajęło się wyłącznie linią Piastów śląskich. Praca Wagilewicza jest już dzisiaj zupełnie przestarzałą i nie do użycia, nie tylko dla tego, że od czasu jej pojawienia się wydobyto wiele nieznanych przedtem źródeł na jaw i wartość historyczną zabytków naszego dziejopisarstwa w nowem postawiono świetle, ale i dla tego, że autor nie posiadał dostatecznego zmysłu krytycznego, ażeby materyał, którym rozporządzał, odpowiednio zużytkować, a nadto obracał się w kole panujących za jego czasów błędnych teoryj o pierwotnych dziejach Polski, w związku z któremi niejednokrotnie rozwiązywał pytania genealogiczne. Praca Grotefenda odznacza się wcale sumiennem zużytkowaniem źródeł i stanowi w literaturze historycznej śląskiej niewątpliwy postęp, uprzątnąwszy mnóstwo błędów, jakie dawniej w tym zakresie panowały, ale mimo to nie jest przecież wolną od zarzutów, albowiem materyału źródłowego z całą skrupulatnością nie wyczerpała, a nadto w ocenie pytań wątpliwych lub zawiłych jest nieraz dosyć powierzchowną i bezpodstawnie apodyktyczną. Na kilkanaście biografij Piastów śląskich, jakie w Genealogii mojej opracować mi wypadło, z powodu związków małżeńskich, zawartych z Piastami nieśląskimi, nie ma prawie żadnej, w któ-rejby daty Grotefenda nie znalazły uzupełnienia lub sprostowania, częstokroć na podstawie źródeł, któremi autor mógł już rozporządzać.
Yin
PRZEDMOWA.
Wielką zasługę około rozjaśnienia poszczególnych pytań genealogicznych położyły nowsze monografie historyczne, że tu wymienię tylko Zeissberga rzecz o Mieszku I, Lewickiego
0 Mieszku II, Wojciechowskiego i Smolki o Kazimierzu Odnowicielu, Smolki o Mieszku III, Perlbacha o linii Piastów wielkopolskiej i kujawskiej, Ułanowskiego o małżeństwach Przemysła II, Pawińskiego i Bostla o Annie mazowieckiej, Wolffa o Gedyminowicach i kniaziach litewsko-ruskich
1 t. d. Ale i te prace istniejącym potrzebom zupełnie wystarczyć nie mogą, naprzód dla tego, że dotyczą tylko poszczególnych osób lub generacyj, a powtóre dla tego, że pytania genealogiczne mogły tu być przeważnie, jak z natury rzeczy wynika, omawiane tylko jako rzecz uboczna i podrzędna, zatem nie zawsze dały się wyjaśnić wszechstronnie. Wreszcie zważyć należy i tę okoliczność, że materyał źródłowy, do badań genealogicznych służący, ma po części swoje szczególne właściwości; przedstawia mianowicie często wielką trudność co do determinacyi faktów, jakie podaje; determinacya taka da się przeprowadzić ściśle dopiero wtedy, kiedy ogarniętą będzie całość pytań genealogicznych. Pracy takiej autorowie monografij z reguły przeprowadzać nie mogą; dla tego, jeśli się powie, że badania ich wymagają z tego względu bądź to pewnych uzupełnień, bądź też sprostowań, nie będzie w tern wprawdzie można upatrywać jakiegokolwiek przeciw nim zarzutu, ale trzeba będzie przyznać, że i w tej mierze osobne rozważanie rzeczy ze stanowiska ściśle genealogicznego było potrzebnem i uzasadnionem. Nie potrzeba zaś osobno wspominać o tych partyach, które dotąd z naukowego stanowiska tak dobrze jakby wcale nie były rozpatrywane, jak n. p. genealogia Piastów mazowieckich; to, co o tym przedmiocie pisali Gołębiowski, Narbutt i Kozłowski, nie wytrzymuje w przeważnej części krytyki.
Druga przyczyna, która dotychczasowe badania czyni niewystarczającemi, leży w tern, że właśnie w ostatnich czasach ogłoszono mnóstwo nowego materyału, w poprzednich pracach nie-zużytkowanego, który do rozjaśnienia wielu pytań genealogicznych znakomicie się przyczynił. Wymieniam tylko ze źródeł polskich liczne publikacye dyplomatów piastowskich i szereg nieznanych do niedawna nekrologów, a dodać też muszę, że i w źródłach obcych, świeżo wydanych lub zdawna znanych, ale dotąd niezużytkowanych, znaleść można sporą wiązankę nowych szczegółów, które znajomość naszą historyi rodzinnej Piastów znacznie posuwają naprzód.
Wobec tego skreślenie krytycznej Genealogii Piastów było zdawna, a zwłaszcza w ostatnich czasach, dotkliwie odczuwaną potrzebą naszej nauki, której niniejsza praca stara się uczynić zadość. Temat, którego opracowania podjąłem się, leży daleko poza zakresem moich fachowych studyów, a rzecz sama powstała właściwie tylko przygodnie, jako przygotowanie do innej pracy, która nie mogła być dokonaną bez dokładnej znajomości stosunków genealogicznych w rodzie Piastów. Materyał, gromadzony przezemnie zrazu tylko jako posiłkowy do rozwiązania pytań ubocznych, urósł do takich rozmiarów i przedstawiał tyle nowego, że postanowiłem opracować go osobno i w tej formie oddać do użytku naszej nauki Niechże ta chęć zaradzenia istniejącej potrzebie naukowej policzoną mi będzie w części na usprawiedliwienie niedostatków, jakie książka niniejsza wykazuje, wynikających bądź to z samej istoty opracowanego przedmiotu, bądź też niedostatecznego przygotowania i wprawy, jakie do tej, właściwie obcej mi pracy, z dawniejszych czasów wnieść mogłem.
Dla usunięcia nieporozumień podaję najważniejsze zasady, na których się oparłem, opracowując niniejszą Genealogią.
Poczyna się ona od Ziemomysła, domniemalnego ojca pierwszych Piastów historycznych. Przez Piastów historycznych rozumiem zaś takich, o których posiadamy współczesne, wiarogodne relacye źródłowe; wiadomo zaś, że poczynają się one dopiero od Mieszka I i jego rodzeństwa.
PRZEDMOWA.
IX
Wyjaśnienie to było potrzebnem ze względu na zapatrywanie, któremu jeszcze w najnowszej literaturze naszej dano wyraz, iż za historycznych, t. j. rzeczywiście istniejących Piastów można uważać także trzy, względnie cztery generacye przed Mieszkiem I, jak je podaje najstarsza tra-dycya ludowa, literacko stwierdzona u Galla. Wyznaję, iż wniosek ten wydaje mi się bardzo prawdopodobnym, ale ponieważ nie ma możności sprawdzić przekazu Galla w inny, dostateczną pewność dający sposób, przeto nie można go przyjąć jako niezawodny, tern bardziej, że właśnie owe najnowsze badania wykazują Gallowi pewne niedokładności co do dwu pierwszych generacyj, i przeto nie ma pewności, czy i co do dwu dalszych generacyj, bezpośrednio Mieszka I wyprzedzających, nie zaszły podobne omyłki. Już więc z tego względu owi Piastowie przed Mieszkiem I nie nadawali się do opracowania w niniejszej Genealogii, która mogła uwzględnić tylko rzeczy całkiem pewne; a nadto jeszcze i z tego powodu, że przyjmując nawet przekaz Galla z zupełną wiarą, nie mielibyśmy przecież żadnej podstawy do ustalenia jakichkolwiek bliższych, choćby w przybliżeniu tylko określonych dat z życia wspomnianych tu Piastów najstarszych. Trzymając się ściśle postawionej na czele zasady, należałoby było właściwie rozpocząć Genealogią dopiero od Mieszka I; ponieważ jednak istniało także rodzeństwo tego księcia, które razem z nim należało wyprowadzić od jakiegoś wspólnego ojca, przeto z czysto zewnętrznych względów musiałem już uwzględnić także ostatniego z Piastów przedhistorycznych (Ziemomysła), co było rzeczą tem bardziej wskazaną, że drogą wstecznego wnioskowania dały się też ustalić w przybliżeniu niektóre daty z jego życia.
Począwszy od Ziemomysła obejmuje Genealogia niniejsza wszystkich bez wyjątku Piastów,
0 których w źródłach zachowała się jakakolwiek wiadomość, aż do wymarcia każdej z linij, na które dynastya ta z biegiem czasu się podzieliła. Wyłączeni są tylko Piastowie śląscy. Były wprawdzie powody, zarówno zasadnicze jak i praktyczne, przemawiające za tem, ażeby i Piastów śląskich nie pomijać. Domagały się tego przedewszystkiem względy ściśle genealogiczne, skoro linia ta do wspólnego, opracowanego tu pnia należy i z niego wzięła początek, z którego to punktu widzenia obojętnym być musi nawet sam fakt późniejszego zniemczenia się tej linii-Powtóre wchodził tu w rachubę wzgląd historyczny, bo wiadomo, że conajmniej do pierwszej ćwierci XIV wieku Piastowie śląscy uważani byli i uważali się za książąt polskich w ścisłem tego słowa znaczeniu, a nawet później, przeszedłszy w zawisłość lenną od Czech, świadomości tej częściowo przez pewien czas jeszcze nie stracili. Wreszcie przemawiał za tem wzgląd na to, że Genealogia Grotefenda nie zdaje się być wolną od błędów, i dla tego ponowna rewizya
1 szczegółowe zbadanie odnośnego materyału wydawać się mogły, ze stanowiska nauki, rzeczą pożądaną. Wszystkie te względy musiały jednak ustąpić na drugi plan wobec czysto zewnętrznej przeszkody: że badania nad Piastami śląskimi, zwłaszcza późniejszymi, nie dadzą się tu przeprowadzić na miejscu, z powodu licznych braków odnośnych publikacyj źródłowych i opracowań historycznych, odnoszących się do dziejów Śląska z owych czasów, a także z powodu niemożności korzystania z archiwów tamtejszych, do których trzebaby odbyć osobną podróż, na razie, z powodu innych zajęć, niemożliwą dla mnie. Wobec tego musiałem porzucić zamiar opracowania Genealogii Piastów śląskich, co było rzeczą tem bardziej usprawiedliwioną, że Genealogia Grotefenda, jakkolwiek nie jest wolną od usterek, czyni jednak w przeważnej części zadość wymaganiom naukowym.
Nie potrzebuję chyba podnosić, że materyał źródłowy, na którym się oparłem, starałem się wedle możności wyczerpać zupełnie, oczywiście nie tylko polski, ale i zagraniczny, więc roczniki, kroniki, nekrologi, dyplomaty i t. p. Nie ograniczyłem się tylko na materyale drukowanym, ale uwzględniłem też rękopiśmienny, do niniejszych badań przydatny, o ile o jego istnie-
Balzer, Genealogia Piastów.
II
X
PRZEDMOWA.
niu miałem wiadomość; szukałem też za nim po archiwach, czy to osobiście, czy za pośrednictwem życzliwych mi osób, jeśli mogłem przypuścić, że znajdę tam jakieś nowe szczegóły do wyświecenia genealogicznych stosunków Piastów służące — nie zawsze bezskutecznie. W zebranym w ten sposób ogólnym zasobie źródeł należało jednak uczynić stosowny wybór; a tu już sam przedmiot opracowywany podawał dostateczną wskazówkę, jak postąpić należy. Gdy bowiem istnienie Piastów przypada na wieki średnie, przeto wynikło stąd, że w zasadzie nie ma potrzeby uwzględniania źródeł nowszych, począwszy od wieku XVI, bo wiadomości ich nie są ani współczesne, ani też z reguły pierwotne; wiadomo też, że to, co nasze źródła historyczne, począwszy od wieku XVI, podają o dawniejszych dziejach Polski, opiera się w przeważnej części na wcześniejszych zabytkach historyograficznych, a głównie i przedewszystkiem na Długoszu. Zbytecznem byłoby zastrzeżenie, że co do tych zdarzeń i osób, o których źródła te mają współczesne i pierwotne wiadomości, jak n. p. co do kilku ostatnich Piastów mazowieckich, zostały one skrupulatnie wyzyskane; również uwzględniłem je w tych wyjątkowych wypadkach, w których przynoszą nowe szczegóły, w znanych dziś dawniejszych zabytkach niezawarte, badając dokładnie, o ile informacye ich pod tym względem zasługują na wiarę.
Natomiast cały zasób źródeł średniowiecznych aż do Długosza włącznie i najbliższych po nim zabytków, wyzyskany został z możliwie największą dokładnością, która — uprzedzam zarzut — otrzyma może nazwę przesadnej. Podawałem bowiem i rozbierałem nie tylko te wiadomością które są współczesne lub w ogóle pierwotne, ale także i takie, które w stosunku do innych są pochodne. Powodów, które mi taką a nie inną metodę obrać kazały, jest kilka. Naprzód ten, że stan dzisiejszych naszych wiadomości o średniowiecznej historyografii polskiej nie jest tak doskonały, ażeby sobie można zdać dokładną sprawę o wzajemnym do siebie stosunku poszczególnych zabytków, a więc w każdym wypadku określić, co jest wiadomością pierwotną a co pochodną. Osobnych badań nad tego rodzaju pytaniami nie mogłem oczywiście w każdym przypadku przeprowadzać, dla tego musiałem się ograniczyć do zapisania zjawiska, iż wiadomość odnośna zawartą jest w kilku źródłach. Powtóre sam fakt, iż przekaz danego źródła pierwotnego powtarza się w pewnej kategoryi źródeł pochodnych, rzuca niejednokrotnie światło na rozjaśnienie zasadniczego pytania, jakiem jest pochodzenie i wiarogodność wiadomości pierwotnej; tło-maczy też nieraz sprawę kolejnego jej w historyografii przekształcania i daje przez to podstawę do oceny, co w tych przekształceniach można uznać za rzecz wiarogodną, a co tylko za samowolny wymysł późniejszych kompilatorów. Wreszcie sądziłem też, że takie szczegółowe zestawienie wszystkich wiadomości źródłowych z wieków średnich, pochodnych obok pierwotnych, nie będzie też bez pożytku dla przyszłych badań nad dziejami naszej historyografii, podając w odpowiedniem ugrupowaniu gotowy zbiór zapisek, odnoszących się do poszczególnych stosunków i faktów genealogicznych.
Z szczególną uwagą i dokładnością rozbierałem wszystkie bez wyjątku wiadomości genealogiczne Długosza. Jakkolwiek najnowsze prace w znakomity sposób przyczyniły się do rozjaśnienia poglądu na jego metodę badania i wiarogodność przekazów, niemniej przeto powiedzieć trzebń, że co do kwestyj genealogicznych jeszcze najnowsza historyografia nasza nie zdołała się wyzwolić z pod jego wpływu, przyjmując z najlepszą wiarą, w przeważnej części wypadków, kanon genealogiczny Piastów, jaki ten kronikarz ustalił. Prostowano wielokrotnie szczegóły Długosza, jeśli co innego wynikało ze źródeł wcześniejszych; ale tam, gdzie te źródła milczały, przyjmowano, że Długosz musiał się opierać na jakichś innych zabytkach dziś zatraconych, i nie wahano się odnośnych wiadomości podawać jako pewniki naukowe. Wiadomo zaś, że takich
PRZEDMOWA.
XI
szczegółów, innemi źródłami stwierdzać się nie dających, jest u niego bardzo wiele; dotyczą one najrozmaitszych pytań genealogicznych, a więc filiacyj osób, ich imion, związków małżeńskich i dat chronologicznych poszczególnych wypadków z ich życia. Dopiero szczegółowe i systematyczne zbadanie wszystkich tych wiadomości, a zarazem porównanie pewnej ich grupy z przekazem wcześniejszych źródeł, które z obowiązku przeprowadzić musiałem, rzuciło nowe a niespodziewane światło na metodę Długosza, jaką w omawianiu pytań genealogicznych stosował; poznanie tej metody dało mi możność we wszystkich tych wypadkach, w których kontrola za pomocą innych źródeł jest niemożliwą, odpowiedzieć na każde niemal pytanie i niemal z matematyczną pewnością, gdzie mamy do czynienia z bezpodstawną tylko, dowolną kombinacyą, a gdzie rzeczywiście Długosz opierał się na jakiemś wiarogodnem źródle, którego dziś nie znamy. Na tem ucierpiał wielce ustalony przezeń kanon genealogiczny, okazało się bowiem w wielu wypadkach, że podane przezeń szczegóły, dotąd przyjmowane za prawdziwe, nie zasługują na wiarę; za to jednak inne szczegóły, których wiarogodność można było dotąd uważać za wątpliwą, okazały się istotnie prawdziwymi.
Nowszą literaturę historyczną, rozbierającą jakiekolwiek pytania z zakresu Genealogii Piastów, czy to z osobna, czy też przygodnie i ubocznie, starałem się uwzględnić z możliwą dokładnością. W czem miałem zdanie odmienne od wypowiedzianych tamże zapatrywań, tam starałem się je szczegółowo uzasadnić; gdzie zaś godziłem się z jej wynikami, tam nie poprzestając na odesłaniu czytelnika do odnośnych dzieł i rozpraw, podałem je w krótkiem streszczeniu; wymagało tego przeznaczenie książki niniejszej) która ma służyć do użytku podręcznego, i przeto na wszystkie nasuwające się pytania winna dać gotową odpowiedź bez koniecznej potrzeby wertowania innych publikacyj. Jeśli mi wypadło pójść za zdaniem któregokolwiek z poprzedników, zaznaczałem skrupulatnie co do każdego szczegółu, iż w tej mierze opieram się na jego wywodach i spostrzeżeniach
Jako zadanie niniejszej pracy uważałem omówić nie tylko Piastów rzeczywistych, ale także i rzekomych, t. z. takich, o których wspominają mylnie poinformowane źródła, albo których nowsza literatura historyczna uważała za członków tego rodu, pomimo że albo wcale nie istnieli, albo też wprawdzie istnieli, ale pod innem, aniżeli się przyjmuje, nazwiskiem. Jak potrzebną była praca w tym ostatnim kierunku, przekonać się można z końcowego spisu Piastów rzekomych; wykazuje on prawie tyleż osób, ile się ich znajduje w spisie Piastów rzeczywistych; a trzeba dodać, że przeważna część owych Piastów rzekomych zaliczaną była jeszcze w najnowszej histo-ryografii do rzeczywistych. We wszystkich tego rodzaju wypadkach trzeba było wykazać osobno, iż odnośna osoba do rodu tego nie należy. Wywody moje w tej mierze łączą się najczęściej z wywodami
0 Piastach rzeczywistych; zwykle bowiem zachodzi tu pomieszanie dwu lub więcej osób ze sobą, jednej rzeczywistej i innych urojonych, skutkiem czego obie kwestye muszą być omówione
1 dadzą się omówić łącznie. Tylko tam, gdzie nie było możności takiego połączenia wywodów, poświęciłem rozwiązaniu odnośnego pytania osobny ustęp; wyróżniam go na zewnątrz przez ujęcie imienia, nad ustępem podanego, w kwadratowy nawias.
Co do Piastów rzeczywistych wyjaśniam przy każdym, o ile na to źródła pozwalają: i) sprawę jego pochodzenia (filiacyą genealogiczną); 2) sprawę starszeństwa wieku w stosunku do rodzeństwa; 3) sprawę jego małżeństwa; 4) datę urodzin; 5) datę zaręczyn i zaślubin i 6) datę zgonu. Zwykle w Genealogiach dotyka się jeszcze dwu innych pytań, a mianowicie sprawę kolejnego nabywania dzielnic, tudzież kwestyą, w jakiem miejscu i kościele ta osoba pochowaną została. Obu tych ostatnich rzeczy niepodobna mi było, mimo szczerą chęć, opracować w niniej-
XII
PRZEDMOWA.
szej książce. Ponieważ akty działów pomiędzy książętami, jakie się do naszych czasów dochowały, są stosunkowo bardzo nieliczne, a także wiadomości rocznikarskie i kronikarskie, przedmiotu tego dotyczące, niewystarczające i wykazują wiele luk, przeto za główną podstawę do rozwiązania pierwszego z tych pytań muszą być wzięte dokumenty, a mianowicie tytulatura, jakiej w nich używają poszczególni książęta. Jeśli rezultat tego badania ma być ściśle naukowym i możliwie dokładnym, natenczas należałoby zbadać najdokładniej tytulaturę wszystkich bez wyjątku dokumentów, odnoszących się do każdego księcia z osobna. Znaczyłoby to, że celem rozwiązania rzeczonego pytania trzebaby naprzód przeprowadzić pracę nad ułożeniem regestów dokumentów polskich; wiadomo, że to jest praca olbrzymia, i że mimo usiłowań, jakie w tej mierze już od dawna są u nas podejmowane, nie doczekaliśmy się przecież jeszcze dotychczas publikacyi, obejmującej takie regesta. Dopiero po jej ogłoszeniu będzie tedy można przystąpić do uzupełnienia luki, jaką w tej mierze Genealogia niniejsza wykazuje. Również nie czułem się powołanym do rozpatrywania pytań, dotyczących miejsca pogrzebania poszczególnych Piastów. Prócz wiadomości autentycznych o tym przedmiocie, posiadamy także inne, wątpliwe i niepewne; przypominam tylko szereg szczegółów, podanych w tej mierze przez Długosza o dawniejszych Piastach. Ażeby się w tych wątpliwościach zoryentować, trzeba posiadać dokładną i szczegółową znajomość archeologii i historyi sztuki, jaką nie rozporządzam. I w tej więc mierze musiałem pozostawić uzupełnienie luk, jakie wykazuje Genealogia, innym, fachowym znawcom tego przedmiotu. Nieuprzedzony czytelnik przyzna mi wszakże, że we wszystkich tych wypadkach, gdzie rozbiór obu pominiętych tu kwestyj mógł rzucić jakieś światło na inne, w Genealogii niniejszej szczegółowo omawiane pytania, nie szczędziłem trudu i nakładu pracy, ażeby je wedle możności rozwiązać, i w ten sposób dla wyjaśnienia tamtych pytań pewniejszą zyskać podstawę.
Wskazane co dopiero pytania, stanowiące przedmiot badań niniejszej Genealogii, omawiam szczegółowo na podstawie całego materyału źródłowego, jakim rozporządzamy, co do wszystkich bez wyjątku Piastów, zarówno mężczyzn jak i kobiet; co do tych ostatnich także i wtedy, jeśli przez małżeństwo weszły w dom obcy, zagraniczny. W ten sam sposób opracowuję też daty z życia księżniczek obcych, które przez Piastów poślubione zostały; przez małżeństwo takie weszły one bowiem w dom panującej w Polsce dynastyi, i w miejscowych też źródłach najczęściej przechowane są o nich najdokładniejsze wiadomości; dla tego uważać trzeba za zadanie historyografii polskiej, ażeby się niemi szczegółowo zajęła. Natomiast zbędną wydawała mi się podobna dokładność co do książąt obcych (mężczyzn), którzy spowinowacili się z Piastami przez małżeństwo z kobietami z tego rodu; ustalenie szczegółowych dat z ich życia jest właściwie zadaniem odnośnych historyografij obcych. Co do nich nie zestawiałem tedy ani nie badałem szczegółowo całego materyału źródłowego, podającego wiadomości z ich życia; ograniczyłem się zatem tylko do samego zaznaczenia odnośnych dat, odsyłając czytelnika do innych prac obcych, w których znajdą źródłowe ich uzasadnienie. Taki sposób postępowania był tein bardziej wskazanym, że literatura obca w przeważnej części spełniła już zadowalniająco swoje w tej mierze zadanie, i dla tego można się było oprzeć na niej, bez potrzeby ponownej rewizyi całego materyału źródłowego. Wszelako; gdzie wyjątkowo rewizya taka była potrzebną, tam i co do obcych książąt starałem się ją przeprowadzić.
Daty chronologiczne z życia poszczególnych Piastów nie zawsze znalazły się gotowe w źródłach; częstokroć trzeba je było ustalać drogą obliczeń pośrednich, dających wynik mniej lub więcej dokładny. Trzymałem się przytem następujących zasad. Jako granicę wieku sprawnego, zarówno co do mężczyzn jak i kobiet, przyjmuję, zgodnie z zasadami dawniejszego prawa
PRZEDMOWA.
xnr
polskiego, ukończony rok dwunasty; a na Mazowszu, począwszy od ostatniej ćwierci wieku XIV, w myśl statutu z r. 1377, dla mężczyzn ukończony piętnasty, dla kobiet, jak dawniej, dwunasty rok życia. Znaczy to, że jeśli pewna osoba w pewnym roku dokonywa aktu, do którego wymaganym był wiek sprawny, natenczas datę jej urodzin cofnąć trzeba co najmniej na dwanaście, względnie piętnaście lat przed datą rzeczonego aktu. Zasada ta, o ile się dała sprawdzić na podstawie innych źródeł, wytrzymała prawie zawsze próbę; gdzie wyjątkowo trzeba było od niej odstąpić, tam uwidoczniłem rzecz tę z osobna i starałem się wyjaśnić powody, tłomaczące zjawisko. Jako najniższy wiek, potrzebny do zawarcia związków małżeńskich, przyjmuję, zarówno co do mężczyzn jak i kobiet, ukończony rok czternasty, zgodnie z praktyką, przestrzeganą stale w badaniach genealogicznych. Przypuszczam, że z tego powodu spotkam się z zarzutem pewnej niekon-sekwencyi; jeśli bowiem wiek sprawny uzyskiwało się z ukończonym rokiem dwunastym, to do tego samego okresu życia należałoby też odnieść możność zawarcia małżeństwa, O ile jednak sprawa ta dała się skontrolować datami chronologicznemi, dostarczonemi przez szereg źródeł, musiałem wynieść przekonanie, że przecież wymóg czternastu lat życia jako początkowego okresu dojrzałości małżeńskiej, zbliży nas w tych obliczeniach wstecznych bardziej do prawdy; i że, gdyby nawet z tego powodu miały się okazać jakieś mniej znaczne błędy, to jednak będą one rzadsze i nie tak znaczne, jak byłyby w tym razie, gdybyśmy jako początek okresu dojrzałości małżeńskiej przyjęli ukończony dwunasty rok życia. Jako normalny, najkrótszy odstęp pomiędzy urodzinami dwojga dzieci z tych samych rodziców, przyjmuję, według ogólnej zasady, upływ okrągło jednego roku. Z daty urodzin najstarszego dziecka wysnuwam wniosek co do możliwie najpóźniejszej daty zaślubin ich rodziców, cofając ją okrągło na rok wstecz od tego wypadku. Uporządkowanie rodzeństwa według starszeństwa wieku przeprowadzam na podstawie dat urodzin każdego z nich, o ile je można było ustalić; jeśli do określenia tych dat brakowało wszelkiej podstawy, i w ogóle w inny sposób sprawa starszeństwa nie dała się wyjaśnić, przytaczam najpierw rodzeństwo płci męskiej, a po niem dopiero kobiety.
Na czele pracy zamieszczam dwanaście tablic genealogicznych, podających filiacyą wszystkich omówionych tu Piastów tudzież ustalone w tekście daty z ich życia. Co do zewnętrznej formy rzeczonych tablic tudzież ich urządzenia trzymałem się prawie we wszystkiem wzoru Gro-tefenda, którego metoda, w tej mierze zastosowana, okazała się praktyczną i wygodną w pod-ręcznem użyciu. Różnica zachodzi tylko co do niektórych szczegółów. Naprzód, nie uważałem za potrzebne poszczególnych osób, w tablicach wymienionych, wyróżniać trojakim rodzajem pisma. Wszystkie drukowane są pismem półtłustem; z tych Piastowie, którzy sprawowali rządy, wersalikami, inne osoby, a więc męscy członkowie tego rodu, którzy nie panowali, wszystkie Piastówny i wszystkie osoby obce, które przez małżeństwo spowinowaciły się z Piastami, czy to kobiety, czy też mężczyźni, takiemże samem pismem małemi literami. Powtóre, przy każdym Piaście, od którego rozpoczyna się nowa tablica, podany jest odsyłacz, wskazujący, w jakiej tablicy i pod którym numerem był wymieniony poprzednio. Wreszcie w szeregu związków rodzinnych uwzględnione zostały nie tylko związki małżeńskie, ale i zaręczynowe; do oznaczenia tych ostatnich wprowadzony został znak osobny. Wyniki, do których w pracy mojej doszedłem, nie są zawsze pewne, czasem tylko hypotetyczne; nie uważałem jednak za stosowne odróżniać jednych od drugich, podobnie zresztą jak i Grotefend, odmiennem pismem; wynikłaby stąd wielka pstrocizna druku, a co ważniejsza, właśnie takie rozróżnienie nie dałoby się w wielu wypadkach przeprowadzić, mogłoby się nawet stać powodem bałamuctwa. Przestrzegam zatem czytelnika, chcącego się opierać na datach tablic, ażeby zawsze odczytał odnośny ustęp tekstu, z którego

■wyrozumie, co jest rzeczą całkiem pewną, a co hypotezą. Na wszelki przypadek wolno mi zaznaczyć:, że stawiałem tylko takie hypotezy, za któremi wszelkie prawdopodobieństwo przemawia^ ■unikając innych, mniej zasadnych; dodaję też, że tylko takie hypotezy uwzględnione zostały w tablicach. W tablicach podałem także to, czego w tekście szczegółowo nie rozbierałem, a mianowicie, w jakich dzielnicach każdy z książąt panował; uwzględniałem przytem także kolejne zmiany jego stanu posiadania. Tytuł dzielnicowy księcia nie zawsze tedy wskazuje, iżby panował równocześnie we wszystkich w tablicy wymienionych ziemiach. Druk tablic wstrzymałem z rozmysłu aż do ukończenia druku całej książki; dla tego mogłem w nich uwzględnić także wszystkie sprostowania i uzupełnienia, podane na końcu książki. Gdzie zatem między datami tablic a wywodami w tekście zachodzi różnica, należy wyjaśnienia tej sprzeczności szukać w uzupełnieniach i sprostowaniach. Szczegółowe objaśnienie znaków i skróceń, użytych w tablicach, znajdzie czytelnik na str. 2 niniejszego dzieła.
Mimo największą staranność, z jaką gromadziłem materyał źródłowy, przypuścić mogę, że przecież niektóre szczegóły uszły mojej uwagi, i oczekuję z wdzięcznością uzupełnień ze strony krytyki. Pewne usprawiedliwienie co do możliwych w tej mierze usterek spodziewam się znaleść już chociażby w tej okoliczności, że materyał, z którym miałem do czynienia, jest olbrzymi, a prace nad jego uporządkowaniem i uprzystępnieniem dla badań naukowych w wielu względach jeszcze niewystarczające; będę się też radował, jeśli się okaże, że to, co pominąłem, nie jest ani licznem, ani ważniejszem. Już w ciągu druku niniejszej pracy udało mi się zebrać wiązankę szczegółów pominiętych, których w tekście nie podobna mi już było uwzględnić. W tymże samym czasie powziąłem wiadomość o kilku nowo odkrytych źródłach, z których uprzejmość odkrywców pozwoliła mi zrobić użytek w niniejszej Genealogii. Wreszcie, ponieważ druk jej trwał przeszło dwa lata (od października 1893 r-)> przeto wypadło mi też zająć stanowisko wobec niektórych świeżo ogłoszonych prac, poruszających ubocznie także kwestye, odnoszące się do genealogii Piastów, z któremi w czasie pisania tekstu nie miałem jeszcze możności liczenia się. W ten sposób nagromadziła się wcale pokaźna ilość dodatków, uzupełnień i sprostowań, które na końcu pracy niniejszej zamieszczam. Tamże dodaję jeszcze kilka, jak mi się wydaje, pożytecznych dla podręcznego użytku wykazów, jak wykaz związków rodzinnych Piastów z obcymi domami, uporządkowany według terytoryów i rodów, a w obrębie każdego rodu według dat chronologicznych, tudzież .wykaz Piastów rzekomych, nie mówiąc już o rejestrze Piastów rzeczywistych. W obu tych ostatnich wykazach uwzględnione są oczywiście także osoby, nie należące do rodu Piastów, które przez małżeństwo z nimi się spowinowaciły.
Miło mi w końcu zaznaczyć, że w ciągu całej pracy doznawałem zarówno ze strony insty-tucyj naukowych jako też mężów nauki życzliwego pod każdym względem poparcia, czy to przez uprzystępnienie mi materyałów źródłowych i literatury historycznej, czy też w rozjaśnieniu wątpliwości naukowych, których sam nie byłem w możności rozwiązać. Co pod tym ostatnim względem mam do zawdzięczenia poszczególnym uczonym, zaznaczam skrupulatnie w odnośnych miejscach. Tu zaś poczuwam się do obowiązku wyrazić wszystkim, którzy mnie wspierali, najszczersze podziękowanie, a mianowicie: Świetnym Zarządom Biblioteki Ossolińskich i Biblioteki uniwersy-teckiej we Lwowie, Biblioteki XX. Czartoryskich w Krakowie, Biblioteki narodowej w Paryżu, Biblioteki królewskiej w Berlinie, Bibliotek nadwornej i uniwersyteckiej w Wiedniu, Bibliotek uniwersyteckich w Pradze i Gracu, Archiwum krajowego aktów grodzkich i ziemskich tudzież Archiwum miejskiego w Krakowie, wreszcie Archiwum państwowego w Wrocławiu; następnie Przewielebnym OO. Fr. Bulićowi, honor, szambelanowi Jego Świąt, papieża Leona XIII, dyrekto-

PRZEDMOWA.
XV
rowi gimnazyum i muzeum archeologicznego w Splicie (Spalato), Karolowi Drechslerowi, kustoszowi klasztoru Augustynów w Klosterneuburgu, Albertowi Ponceletowi T. J. Bollandyście w Bru-kselli i ś. p. X. Prof. Emilianowi Ogonowskiemu, byłemu profesorowi uniwersytetu lwowskiego, tudzież JJWW. Panom drowi Aleksandrowi Brucknerowi, profesorowi uniwersytetu w Berlinie, drowi Jaromirowi Celakovsky’emu, profesorowi uniwersytetu w Pradze, drowi Wojciechowi Kętrzyńskiemu, dyrektorowi Biblioteki Ossolińskich we Lwowie, drowi Józefowi Korzeniowskiemu, kierownikowi Biblioteki polskiej w Paryżu, Tadeuszowi Korzonowi w Warszawie, drowi Stanisławowi Krzyżanowskiemu, archiwaryuszowi m. Krakowa i docentowi uniwersytetu Jagiellońskiego, drowi Maksymilianowi Perlbachowi, starszemu bibliotekarzowi w Halli n. S., A. Rakowskiemu w Zawichoście, drowi A. Schusterowi, sekretarzowi archiwum państwowego w Wrocławiu, drowi Aleksandrowi Szilagyi’emu, dyrektorowi Biblioteki uniwersyteckiej w Budapeszcie, drowi Augustowi Wagnerowi, nauczycielowi gimnazyalnemu w Wrocławiu, drowi Marcinowi Wehrmannowi, starszemu nauczycielowi gimnazyalnemu w Szczecinie i drowi Maurycemu Wertnerowi, lekarzowi i zasłużonemu badaczowi dziejów węgierskich w Muzsli (komitat ostrzygomski). Szczerą wdzięczność wyrażam też JW. Panu Wojciechowi Mayerowi, rejentowi we Lwowie, za życzliwą pomoc w interpretowaniu niedostępnych mi dla nieznajomości języka publikacyj węgierskich, tudzież PP. Tadeuszowi Bossakowskiemu, Janowi Friedbergowi, Wilhelmowi Rolnemu i Erazmowi Semkowiczowi, ukończonym słuchaczom uniwersytetu lwowskiego, przedewszystkiem zaś temu ostatniemu, za pomoc w prowadzeniu korrekty, jako też wygotowanie czystopisów dołączonych przy końcu indeksów.
Autor.
We Lwowie, w listopadzie 1895 r.


urodzony (-a); — zaręczony (-a); ~ poślubił (-a); f zmarł (-a).
Objaśnienie skróceń i pisma.
arcyks., arcyksiążę; — c., córka; — ces., cesarz; — elekt., elektor; — h., herb; — br., hrabia; — kaszt., kasztelan; — kn., kniaź; — koron., koronowany; — kr., król; — ks., książę, księżna, księżniczka; — landgr., landgrabia; — legit., legitymowany^); – m, między; — margr., margrabia; — ok., około; — palat., palatyn; — pocz., początek; — rozł., rozłączony (-a); — rozw., rozwiedziony (-a); — s., syn; — star., starosta; — tyt., tytuł; upełn., upełnoletniony, w., wiek,
w. ks., wielki książę; — wd., wdowa; — wojew., wojewoda; — zob., zobacz; — ż., żona.
Cyfry rzymskie oznaczają kolejne następstwo żon poprzednika, od których pochodzą zamieszczone pod temiż cyframi dzieci. Litera N. nad imieniem pewnej osoby podana, oznacza jej pochodzenie nieślubne.
Imiona osób drukowane są pismem półtłustem; z tych imiona Piastów, którzy wykonywali rządy, wersalikami.
Uwaga.
W niniejszych tablicach uwzględnione są już wszystkie dodatki i uzupełnienia, zamieszczone na końcu pracy. Gdzie zatem pomiędzy datami tablic a wywodami w tekście zachodzi niezgodności, należy wyjaśnienia szukać w rzeczonych dodatkach i uzupełnieniach.
TABLICA I.

Pierwsi Piastowie I.

  1. MIESZKO I, ks. polski, * ok. 922, przyjmuje chrzest 966, f 25 maja 992; ~ 1) przed 965 N. N., kilka zon poganek; 2) 965 Dubrawka, c. Bolesława I Srogiego, ks. czeskiego, f 977; 3) 979 lub 980 Oda, c. Dytryka, margr. Marchii Północnej, przedtem mniszka u św. Wawrzyńca w Kalbe, mniszka w Kwedlinburgu po 992, f 1023.
  2. N. N., syn, f 963.
  3. ZIEMOMYSŁ, ks. polski, * z końcem IX lub w pocz. X w., y przed 964; ~ N. N., kilka żon poganek.
  4. Czcibor, f po 24 czerwca 972.
    I.
    7.N. N., syn, f po 23 marca 973.
    II.
  5. BOLESŁAW I CHROBRY, WIELKI, kr. polski, * 967, koron. 1025, f 17 czerwca 1025; ~ 1) 984 N. N., c. Rygdaga, margr. miśnij-skiego, rozw. 985 lub 986; 2) 986 N. N., c. Gejzy, ks. węgierskiego, rozw. 986 lub 987; 3) 987 Emnilda, c. Dobromira, ks. słowiańskiego, f 1017; 4) 3 lutego 1018 Oda, c. Ek-keharda I, margr. miśnijskiego, f po 1018. Potomstwo zob. Tabl. II.
  6. Sygryda (Syryta) Storrada (Dumna), * ok. 970, + po 2 lutego 1014; ~ 1) 985 Eryk Zwycięski (Segersall), kr. szwedzki i duński, * przed 935, f 995; — 2) w zimie z 997 na 998 Olaf Tryggwesson, kr. norwegski, * ok. 968, f 1000 (żonaty później z Thyrą, c- Haralda Blaatanda, kr. duńskiego); 3) (2) 998 Swen Otton Widłobrody (Tiugeskegg), kr. duński, * ok. 964, rozw. po 1002, f 2 lutego 1014 (żonaty przedtem z Gunhildą).
  7. Prokuj, f P° 991; ~ N. N., f po 994.
    111.
    10.Mieszko, * po 979, f po 25 maja t 13.DYTRYK, ks. polski, 992; ~ po 25 maja 992 N. N. ) t P° 7 !ipca 1032.
  8. Świętopełk, * po 980, f przed 25 maja 992.
  9. Adelajda Biała Knegini, f
    po 995; «=> przed 973 Gejza, ks. węgierski, przyjmuje chrzest 972, f 99° (żonaty przedtem z Saroltą, c. Gyuli starszego, ks. siedmiogrodzkiego).
  10. Lambert, * po 981, f po 25 maja 992.
    TABLICA II.
    BOLESŁAW I CHROBRY, WIELKI, kr. polski, * 967, koron. 1025, f 17 czerwca 1025;
    1) 984- N. N., c. Rygdaga, marg. miśnijskiego, rozw. 985 lub 986; 2) 986 N. N., c. Gejzy, ks. węgierskiego, rozw. 986 lub 987; 3) 987 Emnilda, c. Dobromira, ks. słowiańskiego, f 1017; 4) 3 lutego 1018 Oda, c. Ekke-barda I, margr. miśnijskiego, f po 1018 [I. 8.).
    Pierwsi Piastowie II.
    i.
  11. N. N., córka, * 984 lub 985; ~ 996 lub 997 N. N., ks. pomorski, przyjmuje chrzest 996 lub 997.
  12. N. N., syn, * 985 lub 986, mnich w zakonie Kamedułów w Pons Petri koło Rawenny przed 1002.
    II.
  13. BEZPRYM, ks. polski, * 986 lub 987, f najpóźniej na wiosnę 1032.
    III.
  14. N. N., córka, * 988, ksie-ni 1017.
  15. Regelinda, * 989, f 21 marca po 1014; ~
    1002 po 30 kwietnia lub
    1003 Herman, margr. miśnijski, f m. 24 października 1031 a 17 grudnia 1032.
  16. MIESZKO II LAMBERT, kr. polski, * 990, koron 1025, f 10 maja 1034; ~ w pocz. 1013 Ryksa, c. Heren-frieda Ezona, palat. lo-taryńskiego, wstępuje do zakonu św. Benedykta w Brunwiller wnet po 7 września 1047, f 21 marca 1063.
    N. N., córka, * m. 991 a 1001, f P° 14 sierpnia 1018; ~ przed 15 lipca 1015 Świętopełk I, w. ks. kijowski, * 978 lub 979, f 1019.
    Otton, * ok. 1000, f 1033.
    IV.
    Matylda, * po 1017, f po 1035; ~ 18 maja 1035 Otton z Schwein-furtu, ks. szwabski, rozw. 1036, f 1057.
  17. BOLESŁAW, ks. polski, * 1014 lub 1015, f przed 1038.
  18. KAZIMIERZ I KAROL MNICH, ODNOWICIEL, ks. polski, * 25 lipca 1016, zakonnik w klasztorze polskim od 1026 do 1034, f 28 listopada 1058; «■=> z końcem 1038 lub pocz. 1039 Dobronega Ma-rya, c. Włodzimierza I. w. ks. kijowskiego, * przed 1012, f 1087.
    12.N. N., córka, f po 1052; ~ m. 1039 a 1042 Bela I Wojciech, kr. węgierski, f 1063.
  19. N. N., córka, f 4 stycznia 1108; <*> przed 1050 Izasław, w. ks. kijowski, * 1025, f 3 października 1078.
  20. BOLESŁAW II SZCZODRY. ŚMIAŁY, kr. polski, * 1039, koron 25 grudnia 1076, wygnany po 11 kwietnia 1079, f 1081; ~ przed 1069 N. N.
    15.WŁODZISŁAW I HERMAN, ks. polski, * 1040, f 4 czerwca 1102; ~ 1) ok. 1080 Judyta, c. Wratysława II, ks. i kr. czeskiego, * m. 1056 a 1058, f 25 grudnia 1086; 2) 1088 Judyta Marya, c. Hen-rykalli,ces niemieckiego, * 1047 przed 9 kwietnia, f 14 marca po 1092 (zamężna przedtem za Salomonem, kr. węgierskim). Potomstwo zob. Tabl. III.
  21. Świętosława (Swata-wa), * m. 1041 a 1044 albo m. 1046 a 1048. f 1 września 1126; z końcem 1062Wraty-sław II, ks. i kr. czeski, koron. 15 czerwca 1086, f 14 stycznia 1092 (żonaty przedtem z N. N., tudzież Adelajdą, c. Andrzeja I, kr. węgierskiego).
    17.Mieszko, * 16 kwietnia 1045, f 6 grudnia 1065.
  22. Otton, * m. 1046 a 1048, f 1048.
  23. Mieszko, * 1069, f 1089; “ 1088 N.N., ks. ruska.
    TABLICA III.
    5
    Pierwsi Piastowie III.
    WŁODZISŁAW I HERMAN, ks. polski. * 1040, f 4 czerwca 1102; ~ 1) ok. 1080 Judyta, c. Wratysła-wa 11, ks. i kr. czeskiego, * m. 1066 a 1058, f 25 grudnia 1086; 2) 1088 Judyta Marya, c. Henryka III, ces. niemieckiego. * 1047 przed 9 kwietnia, f 14 marca po 1092 (zamężna przedtem za Salomonem, kr. węgierskim). {II. ló-).
    N.
  24. ZBYGNIEW, ks. polski, mnich w Krakowie po 20 sierpnia 1086, mnich w Kwedlinburgu po 1087, porzuca stan zakonny z końcem 1092 lub w pocz. 1093, uznany przez ojca 1093, oślepiony 1111 lub 1112, f na wygnaniu po 1112.
    l.
  25. BOLESŁAW III KRZYWOUSTY, ks.
    polski, * 20 sierpnia 1086, f 28 października 1138; ~ 1) 1103 Zbysława, c. Świętopełka II, w. ks. kijowskiego, f
    m. 1109 a 1112; 2) 1113 Salomea, c. Henryka, hr. Bergu, * przed 1101, f 27 lipca 1144.
    II.
  26. N. N., córka, * po 1088, f przed 12 maja 1112; ~ przed 1108 Jarosław,
    ks. kijowski, -j- 1123 (żonaty później z N. N., c. Mścisława, w. ks. kijowskiego).
  27. N. N., córka, * po 1089, mniszka.
  28. N. N., córka, * po 1090; ~ przed 1111 N. N., pan polski.
    I.
  29. WŁODZISŁAW II, ks. krakowski i śląski. * 1105, f 30 maja 1159; ~ m. 1125 a 1127 Agnieszka, c. Leopolda III, margr. austrya-ckiego, * po 1110, f 24 lub 25 stycznia po 1157. Potomstwo zob. Grotefenda Stammtafeln.
  30. N. N, syn, * 1107 lub 1108, f młodo po 1109.
  31. N. N., córka, * przed 1111; ~ 1124 Wsewo-łod, ks. muromski, f po 1123.
    II.
  32. Adelajda, * 1114. -j- 25 marca przed 1132; ~
    1128 lub 1129 Albrecht II Pobożny, margr. austryacki, * 13 lutego 1107, f 9 listopada 1137 (żonaty później z Jadwigą, c. Almosa, ks. węgierskieego).
  33. Leszko, * 1115, f 26 sierpnia przed 11.38.
  34. Ryksa, * 1116, f po 25 grudnia 1155; ~ 1)
    1129 lub 1130 Magnus, kr. szwedzki (Gotów zachodnich), f 4 czerwca 1134; 2) 1135 lub 1136 Włodzimierz, ks. nowogrodzki, f po 1139; 3) po 1139 Swerker I, kr. szwedzki, t 25 grudnia 1155 (żonaty przedtem z Wul-fildą, ż. Mikołaja, kr. duńskiego).
  35. N. N., córka, * przed 1119; ~ przed 1132 Konrad Sachsenblume, margr. Marchii Północnej, f pod koniec 1132.
  36. Zofia, f 10 października 1136.
  37. Kazimierz, * 16 sierpnia 1122, f 19 października 1131.
  38. Gertruda, *1123 lub 1124. mniszka w Zwie-falten od 1139, f 7 maja 1160.
  39. BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY, ks. mazowiecki, kujawski i krakowski, * 1125, f 3 kwietnia 1173; ~ 1) 1137 Wierzchosława, c. Wsewołoda. ks nowogrodzkiego, f 15 marca po 1148; 2) Marya, f po 1167.
  40. MIESZKO III STARY, ks. wielkopolski i krakowski, * 1126 lub 1127, f 13 marca 1202; ~ 1) 1140 Elżbieta, c. Almosa, ks. węgierskiego, f 21 lipca przed 1155; 2) m. 1151 a 1154 Eudoksya, c. Izasława, w. ks. kijowskiego. Potomstwo zob. Tabl. IV.
  41. HENRYK, ks. sandomierski, * m. 1127 a 1131, f 13 października 1166.
  42. Dobronega Ludgarda, * przed 1129, f po 1147; ~ ok. 1142Dytryk, margr. dolno-łuży-cki, * po 1127, rozw. po 1144, f 9 lutego 1185 (później żyje w konkubinacie z Kunegundą, wd. po Bernardzie z Płockowa).
  43. Judyta, * po 1130, f 8 lipca m. 1170 a 1176; — 1) 1136 Gejza II, kr. węgierski. * ok. 1130, t 31 maja 1161 (żonaty później z Eufrozyną, c. Mścisława. w. ks. kijowskiego); ^ 2) (1) 6 stycznia 1148 Otton I, margr. brandenburski, f 7 marca 1184 lub 1185 (żonaty później z Adelajdą, c. Florencyusza 111, br. holandzkiego).
  44. Agnieszka, * 1137. f po 1181; — 1)1140 luli 1141 N. N., s. Wsewołoda. w. ks. kijowskiego; ~ 2) (1) 1151 lub 1152 Mścisław, ks. włodzimierski i w. ks. kijowski, f 1170.
  45. KAZIMIERZ II SPRAWIEDLIWY, ks. sandomierski, krakowski, kujawski i mazowiecki, * 1138, fó maja 1194; ®= 1163 Helena, c. Rościsława, w. ks. kijowskiego, f m. 1202 a 1206. Potomstwo zob. Tabl. VI
    I (?).
  46. Bolesław, f 1172.
  47. N. N., córka, * przed 1160, f po 1178;~ok.1173 Wasilko, ks. drohiezyński, * przed li51. f po 1178.
    II (?).
  48. LESZKO, ks.
    mazowiecki i kujawski, *m. 1160 a 1165, f 1186.
    TABLICA IV.
    Linia Wielkopolska I.
    i.
    l.ODON, ks. poznański i kaliski, * m. 1141 a 1149, f 20 kwietnia 1194; =» N. N., c. Jarosława Ośmiomysła, ks. halickiego, * po 1150, f po 1190.
  49. Stefan, f przed 1180.
  50. Wierzchosława Ludmiłła, * przed 1153, f 1223; ~ przed 1167 Fryderyk I, hr. Bittes, ks. lotaryński, f 1207.
  51. WŁODZISŁAW ODONIC, PLWACZ,
    ks. kaliski i wielkopolski, * ok. 1190, f-5 czerwca 1239; ~ m. 1217 a 1220 Jadwiga, c. Mszczuja I, rządcy Pomorza wschodniego, f 29 grudnia 1249. Potomstwo zob. Tabl. V.
    13.Otton, * 1191 lub 1192, otrzymuje pro-wizyą papieską na probostwo kapituły magdeburskiej 8 stycznia 1207, proboszcz tejże kapituły od 1211 lub 1212, f m. 16-sierpnia a 25 września 1225.
    . 14.Ryksa, f 18 listopada po 1238.
    4.Judyta, * przed 1154, f po 12 grudnia 1201; przed 1178 Bernard, hr. anhal-cki, ks. saski, * ok. 1140, f w lutym 1212.
  52. Elżbieta, * przed 1154, f 2 kwietnia 1209; ~ 1) m. 1173 a 1177 Sobiesław II, ks. ołoinuniecki i czeski, f 29 stycznia 1180; 2) po 29 stycznia 1180 Konrad, margr. dolno-łuzycki, f 6 maja 1210.
    MIESZKO III STARY, ks. wielkopolski i krakowski, * 1126 lub 1127, f 13 marca 1202; ~ 1) 1140 Elżbieta, c. Almosa, ks. węgierskiego, f 21 lipca przed 1155; 2) m. 1151 a 1154 Eudo-ksya, c. Izasława, w. ks. kijowskiego. {III. 17.).
    II.
  53. BOLESŁAW, ks. kujawski, * 1159, f 13 września 1195; ~ Dobrosława, c. War- f 15.Wierzchosława, mniszka w Strzelnie, f-cisława, ks. pomorskiego, f po 23 kwie- | 2 stycznia,
    tnia 1200 (zamężna później za Grzymisła-wem. ks. świecko-lubieszowskim).
    7.MIESZKO, ks. kaliski, * m. 1160 a 1165, f 2 sierpnia 1193.
  54. WŁODZISŁAW III LASKONOGI, ks.
    poznański, gnieźnieński i krakowski, * m. 1161 a 1174, f 3 listopada 1231; «= przed 1195 Łucya, c. Jaromara I, ks. rajskiego, f 19 lutego po 1208
    9.Salomea, f 11 maja; ~ przed 1177 Ra-cibor, ks. pomorski, f 14 stycznia 1183.
  55. Anastazya, * przed 1164, f po 31 maja 1240; ~ ok. 26 kwietnia 1177 Bogusław I, ks. pomorski, f 18 marca 1187 (żonaty przedtem z Walburgą, ks. duńską).
    ll.Zwinisława, * przed 1168, f 4 września 1240; ~ ok. 1181 Mszczuj I, rządca Pomorza wschodniego, f 1 maja 1220.
    TABLICA V.
    Linia Wielkopolska II.
    WŁODZISŁAW ODO-NIC, PLWACZ, ks. kaliski i wielkopolski, * ok. 1190, f 5 czerwca 1239; ~ m. 1217 a 1220 Jadwiga, c. Mszczuja I, rządcy Pomorza wschodniego, f 29 grudnia 1219. {IV. 12.).
  56. PRZEMYSŁ I, ks. poznański i gnieźnieński, * m. 4 czerwca a 9 sierpnia 1220, f 4 czerwca 1257; ~ 1244 Elżbieta, c. Henryka II, ks. wrocławskiego, przedtem mniszka w klasztorze w Trzebnicy, f 16 stycznia 1265.
  57. BOLESŁAW POBOŻNY, ks
    kaliski. * 1221, f 1$ kwietnia 1279; ~ 1256 Jolenta Helena, c. Beli IV, kr. węgierskiego. * ok 1244, mniszka u Klarysek w Gnieźnie od 10 grudnia 1279, t 16 lub 17 czerwca po 1297. beatyfikowana przez Leona XII 26 września 1827.
  58. Ziemomysł, * ok. 1226, f wnet po 1234.
    3 bis. Mieszko, f młodo 7 stycznia.
  59. Salomea, f w kwietniu po 1265; » pod koniec 1249 Konrad I, proboszcz głogowski 1247, biskup passawski przed 28. stycznia 1249, rezygnuje po 15 czerwca 1249, następnie ks. głogowski, f 6 sierpnia 1273 lub 1274 (żonaty później z Zofią, c- Dytryka, margr. miśnijskiego, wd. po Konradynie Hohenstaufie).
  60. Eufemia, + 15 lutego po 1281; ~ 1251 Włodzisław, ks. opolski i raciborski, f 13 listopada 1218.
  61. Konstancy a, * 1245 lub 1246, f 8 października 1281; — 1254, “ 1260 Konrad I, margr. brandenburski, f 1304.
  62. Eufrozyna, ksieni w Trzebnicy przed 13 czerwca 1286, f 17 lutego 1298.
  63. Anna, * 1253, mniszka w 0-wińskiej przed 3 lipca 1280, później tamże ksieni, f po 26 czerwca 1295.
  64. Eufemia, * 1253, mniszka u Klarysek w Wrocławiu, f 5 września 1298.
  65. PRZEMYSŁ II, ks. poznański, wielkopolski, krakowski, pomorski, kr. polski, * 14 października 1257, koron. 26 czerwca 1295, f8 lutego 1296; ~ 11 ok połowy 1273 Ludgarda, c. Henryka I Pielgrzyma, ks. wyszomierskiego, * ok 1261, f ok. połowy grudnia 1283; 2) 11 października 1285 Ryksa, c. Waldemara,
    kr. szwedzkiego, f m. 1 września 1288 a 19 kwietnia 1293; 3) przed 13 kwietnia 1293 Małgorzata, c. Albrechta III, margr. brandenburskiego, * po 1270, f m. 10 kwietnia a 1 maja 1315 (narzeczona później Niklotowi Dziecięciu,
    ks. rostockiemu. a zamężna za Albrechtem II, ks. sasko-lauenburskim).
  66. Elżbieta, * 1263, f 28 września 1304; m. 1277 a 1279 Henryk V Tłusty, ks. ligni-cki i wrocławski, f 22 lutego 1296.
    12.Jadwiga, * ok. 1266, po śmierci męża wstępuje do zakonu Klarysek w Sączu m. 1337 a 1339, f 10 grudnia 1339; ok. 1279 Włodzisław I Łokietek, ks. łęczycki, kujawski, sieradzki, krakowski, kr. polski, * m. 3 marca 1260 a 19 stycznia 1261, koron. 20 stycznia 1320, f 2 marca 1333.
  67. Anna, * 1276, mniszka u Klarysek w Gnieźnie.
    II.
  68. Ryksa Elżbieta, * 1 września 1288, j- 19 października 1335; — 1) Otton, margr. brandenburski, f przed 25 lipca 1300; 2) (1) — przed 25 lipca 13u0, ~ 26 maja 1303 Wacław II, kr. czeski i polski, * 27 września 1271, f 21 czerwca 1305 (żonaty przedtem z Judytą, c. Rudolfa I,
    kr. niemieckiego); 3) (2) wnet po 8 września 1306 Rudolf III,
    ks. austryacki, kr. czeski, * ok. 1280, f 4 lipca 1307 (żonaty przedtem z Blanką, c. Filipa III, kr. francuskiego).
    TABLICA VI.
    Linia Małopolska
    (i początki Linii Kujawskiej i Mazowieckiej).
  69. N. N., córka, * 1164; ~ m. 11 października a 24 grudnia 1178 Wsewołod Czarny, w. ks. kijowski, f 1214.
  70. Kazimierz, * po 1164, f 2 marca 1167.
  71. Bolesław, * ok. 1168, f 16 kwietnia 1182.
  72. LESZKO BIAŁY, ks. sandomierski i krakowski, * 1186 lub 1187, f 23 listopada 1227; ~ 1207 Grzymisława, c. In-gwara, ks. łuckiego, f m. 14 czerwca a 24 grudnia 1258.
    6.Salomea, * 1211 lub 1212, mniszka u Klarysek w Zawichoście od 1245, w Skale od kwietnia 1259, j- 10 listopada 1268; brewe Klemensa X z 18 grudnia 1673 dozwala obchodzić jej pamiątkę w kościele; 1214 Koloman, królewic węgierski,, kr. halicki, * 1208, f 1241 po 11 kwietnia.
    7.BOLESŁAW V WSTYDLIWY, ks. krakowski i sandomierski, * 21 czerwca 1226, f 7 grudnia 1279; ~ 1239 Kune-gunda (Kinga), c. Beli IV, kr. węgierskiego, * 1234, mniszka u Klarysek w Sączu od 10 grudnia 1279, f 24 lipca 1292, beatyfikowana przez Aleksandra VIII 10 czerwca 1690.
  73. BOLESŁAW I, ks. sandomierski, sieradzki i mazowiecki, * 1208, f 1248 po 25 lutego; ~ 1) przed 1235 Gertruda, c. Henryka II Pobożnego, ks. wrocławskiego, * po 1220, f w kwietniu m. 1244 a 1247; 2) po kwietniu 1244 Anastazya, c. Aleksandra, ks. bełskiego (zamężna później za Dymitrem, sędzią nadwornym, węgierskim).
  74. Ziemowit, * 1209, f 1224.
    KAZIMIERZ II SPRAWIEDLIWY, ks. sandomierski, krakowski, kujawski i mazowiecki, * 1138, f 5 maja 1194; =» 1163 Helena, c Ro-ścisława, w. ks. kijowskiego, fm, 1202 a 1206. (Ul. 22.).
    10.KAZIMIERZ I, ks. kujawski i łęczycki, * ok. 1211, f 14 grudnia 1267; ~ 1) Jadwiga, f 8 stycznia przed 1235; 2) 1239 Konstancya, c. Henryka II Pobożnego, ks. wrocławskiego, f 21 lutego 1257; 3) ok. połowy 1257 Eufrozyna, c. Kazimierza I, ks. opolskiego i raciborskiego, f 4 listopada po 1291 (zamężna później za Mszczujem II, ks. Pomorza wschodniego, rozw. z nim w maju 1288). Potomstwo zob. Tabl. VII.
  75. KONRAD I, ks. mazowiecki, kujawski, krakowski iłeczycki, * 1187 lub 1188, f 31 sierpnia 1247; 1207 Agafia, c.
    Świętosława Andrzeja, ks. no-wogrodzko-siewierskiego iprze-myskiego, f po 31 sierpnia 1247.
    ll.Eudoksya, * przed 1222, f po 1238; ~ Dytryk I, hr. Breny i Wettynu, f ok. 1270.
    12.Ludmiłła, * przed 1223; ~ po 1238 Trojnat, ks. żmudzki, w. ks. litewski, f 1263.
  76. Salomea, * przed 1224, mniszka u Klarysek w Skale, f po 30 sierpnia 1268.
  77. ZIEMOWIT I, ks. czerski i mazowiecki, *1224, f 23 czerwca 1262; ~ ok. 1248 Perejasława, c. Daniły, ks. halickiego, f 12 kwietnia 1283. Potomstwo zob. Tabl. IX.
    15 Ziemomysł, * 1225, f m. 19 stycznia a 17 września 1241.
    16.Judyta, * 1226, f 4 grudnia po 1257; ~ 1) przed 24 września 1239 Mieszko II Otyły, ks. opolski i raciborski, * 1225 lub 1226, f 18 października 1246; 2) m. 2 a 8 czerwca 1252 Henryk III Biały, ks. wrocławski, * po 1233, f 3 grudnia 1266 (żonaty później z Heleną, c. Albrechta, ks. saskiego).
  78. Mieszko Chościsko, * po 1229, f 1238.
    TABLICA VII.
    KAZIMIERZ I, ks. kujawski i łęczycki, * ok. 1211, f 14 grudnia 1267; ~ 1) Jadwiga, f 8 stycznia przed 1235; 2) 1239 Konstancya, c. Henryka II Pobożnego, ks. wrocławskiego, f 21 lutego 1257; 3) ok. połowy 1257 Eufrozyna, c. Kazimierza I, ks. opolskiego i raciborskiego, f 4 listopada po 1291 (zamężna później za Mszczujem II, ks. Pomorza wschodniego. rozw. z nim w maju
    1288). (J7. 10.).
    Linia Kujawska I.
    u.
  79. LESZKO CZARNY, ks. łęczycki, sieradzki, krakowski i sandomierski, * m. 1240 a 1242, t 30 września 1288; 1265 Gryfina, c. Rościsława. bana Sławonii i Maczwy serbskiej, * m. 1244 a 1251, rozł. z mężem 1271 do 1274, f m. 26 maja 1303 a 1309.
  80. ZIEMOMYSŁ, ks. kujawski, * m. 1241 a 1245, f m. 29 października a 24 grudnia 1287; ~ ok. 29 lutego 1268 Salomea, c. Sambora II, ks. wschodnio-pomorskiego, f 3 października m. 1312 a 1314.
  81. Adelajda, * krótko przed 7 kwietnia 1249, mniszka w klasztorze dominikańskim św. Ja-kóba w Sandomierzu po 1278, f 8 grudnia 1291.
    III.
  82. WŁODZISŁAW I ŁOKIETEK, ks. łęczycki, kujawski, sieradzki i krakowski, kr. polski, * m. 3 marca 1260 a 19 stycznia 1261, koron. 20 stycznia 1320, f 2 marca 1333; ~ ok. 1279 Jadwiga, c. Bolesława Pobożnego, ks. kaliskiego, * ok. 1266, wstępuje do zakonu Klarysek w Sączu m. 1337 a 1339, f 10 grudnia 1339. Potomstwo zob. Tabl. VIII.
  83. KAZIMIERZ II, ks. kujawski i łęczycki, * 1261 lub 1262, f 10 czerwca 1294.
  84. ZIEMOWIT, ks. dobrzyński, * m. 1262 a 1267, f 1306 po 3 lutego; ~ przed 1301 Ana-stazya, c. Lwa I, ks. halickiego i włodzimierskiego, f 12 marca 1335.
  85. Eufemia, + 18 marca 1308; ~ przed 1300 Jerzy I, ks. halicki i włodzimierski, * 24 kwietnia m. 1251 a 1259, f 24 kwietnia 1308 (żonaty przedtem z N. N., c. Jarosława, ks. twerskiego).
    8.Eufemia, f 3 marca przed 1278.
    9.Fenenna, * przed 1277, f pod koniec 1295; ~ m. 19 sierpnia a 24 listopada 1290 Andrzej III, kr. węgierski, * po 1264, j 14 stycznia 1301 (zaręczony przedtem z Klarą, c. Alberta, hr. goryckiego, żonaty później z Agnieszką, c. Albrechta I, ks. austryackiego i kr. niemieckiego).
  86. LESZKO, ks. inowrocławski i wyszogrodzki, * 1276 lub 1277, f po 27 kwietnia 1339.
  87. PRZEMYSŁ, ks. inowrocławski, wyszogrodzki i sieradzki, * m. 1277 a 1279, f krótko przed 16 lutego 1339.
  88. KAZIMIERZ III, ks. inowrocławski i gniewkowski, * m. 1278 a 1280, f m. 13 lipca 1343 a 24 kwietnia 1353; ~ przed 1309 N. N., f m. 23 kwietnia 1329 a 13 lipca 1343.
  89. Konstancya, ksieni w Trzebnicy wnet po 1 marca 1300, f 8 sierpnia 1331.
    14.Leszko, * przed 1302, f przed 10 lipca 1316.
    15.WŁODZISŁAW, ks. dobrzyński i łęczycki, * przed 1303, f po 15 lipca 1352; Anna, f po 13 lipca 1343.
  90. KAZIMIERZ IV, ks. dobrzyński, * przed 1304, f przed 10 lipca 1316.
  91. BOLESŁAW, ks. dobrzyński i łęczycki, * przed 1305, f m. 20 marca 1326 a 12 marca 1329.
  92. N. N., kilkoro dzieci, przynajmniej jeden syn i jedna córka, z których przynajmniej jedno żyło jeszcze 23 kwietnia 1329, wszystkie zmarłe przed ojcem.
  93. Elżbieta, * przed 1310, f po 13 lipca 1343; » 1323 Stefan Kotromanic, ban Bośnii, f 28 września 1353 (zaręczony przedtem z N. N., c. Mein-harda I, hr. Ortenburga).
  94. WŁODZISŁAW BIAŁY,
    ks. gniewkowski, wstępuje do zakonu Cystersów w Citeaux w czerwcu 1366, porzuca go z końcem 1366 lub pocz. 1367 i wstępuje do zakonu Benedyktynów w Dijonie, porzuca go z końcem 1370, opat klasztoru Benedyktynów na Górze św. Marcina w Węgrzech od 1377 po 16 marca, porzuca go wnet po 2 października 1379, powraca do klasztoru w Dijonie co najpóźniej w kwietniu 1381, zwolniony od ślubów zakonnych przez Klemensa VII 15 września 1382, f 1 marca 1388; ~ przed 1 grudnia 1359 Elżbieta, c. Alberta, ks. strzeleckiego, f m. 9 marca 1360 a 17 kwietnia 1361.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    2
    TABLICA VIII.
    Linia Kujawska II.
    WŁODZISŁAW I ŁOKIETEK, ks.
    łęczycki, kujawski , sieradzki i krakowski, kr. polski, * m. 3 marca 1260 a 19 stycznia 1261, koron. 20 stycznia 1320, f 2 marca 1333; ~ok. 1279 Jadwiga, c. Bolesława Pobożnego, ks. kaliskiego, * ok. 1266, wstępuje do zakonu Klarysek w Sączu m. 1337 a 1339, f 10 grudnia 1339 (VII. 4.).
  95. Stefan, * po 1289, f 1306.
  96. Włodzisław, f 1311 lub 1312.
  97. Kunegunda, * przed 1298, f 9 kwietnia 1331; ~ 1) przed 1312 Bernard, ks. świdnicki, * ok. 1287, f 6 maja 1326; 2) po 10 sierpnia 1328 Rudolf I, ks. sasko-wittenberski, f 21 marca 1356 (żonaty przedtem z Judytą, c. Ottona V Długiego, margr. brandenburskiego, później z A-gnieszką, c. Ulryka I, hr. lin-dau-ru pińskiego).
  98. Elżbieta, f 29 grudnia 1380; ~ 6 lipca 1320 Karol I Robert., kr. węgierski, * 1288, f 16 lipca 134-2 (żonaty przedtem z Maryą, c. Kazimierza II, ks. bytomskiego i Beatryksą, c. Henryka VII, kr. niemieckiego).
  99. Jadwiga, f 3 czerwca m. 1320 a 1332.
  100. KAZIMIERZ III WIELKI,
    kr. polski, * 30 kwietnia 1310, koron. 25 kwietnia 1333, f 5 listopada 1370; — 1) przed 12 sierpnia 1322 Judyta (Jutta) Dobrotliwa, c. Jana I, kr. czeskiego, * 20 maja 1315, f 11 września 1349 (zaręczona później Fryderykowi Staremu, margr. miśnijskiemu, N. N.. br. Baru, Ludwikowi V, elekt, brandenburskiemu, Ottonowi Wesołemu, ks. austryackiemu, zamężna za Janem II, kr. francuskim); <*= 2) (1) 16 października 1325 Aldona Anna, c. Gedymina, w. ks. litewskiego, * 1309 lub 1310, ochrzczona 30 kwietnia 1325, f 26 maja 1339; — 3) wnet po 20 maja 1341 Małgorzata, c. Jana I, kr. czeskiego, * 8 lipca 1313, fil lipca 1341 (zamężna przedtem za Henrykiem II, ks. dolno-bawarskim); ~ 4) (2) 29 września 1341 Adelajda, c. Henryka II Żelaznego, landgr. heskiego. *po 1323, porzuca męża 14 września 1356, małżeństwo unieważnione wyrokiem kuryi papieskiej m. 11 lipca 1366 a 26 maja 1368, f po 25 maja 1371; 5) (3) w kwietniu lub maju 1356 Krystyna, wd. po Mikłuszu Rokiczańskim, rajcy praskim, f lub usunięta przed 8 maja 1364; 6) (4) ok. 22 lipca 1365 Jadwiga, c. Henryka V Żelaznego, ks. głogowskiego i żegańskiego, małżeństwo u-znane wyrokiem kuryi papieskiej m. 11 lipca 1366 a 26 maja 1368, f 27 marca 1390 (zamężna później za Ruprech-tem, ks. lignickim).
    II (I).
  101. Elżbieta, * przed 1335, + 1361; — 1) 16 maja 1335 Ludwik VI Rzymski, ks. bawarski, elekt, brandenburski, * 27 stycznia 1328, f 14 maja 1366 (żonaty później z Kunegunda, c. Kazimierza III Wielkiego, kr. polskiego i z Ingeburgą, c. Albrechta I, ks. meklemburskiego); 2) 19 listopada 1335 Jan, ks. dolno-bawarski, * 1329, f 20 grudnia 1340 (zaręczony później z Anną, c. Rudolfa II, palat. nadreńskiego i Elżbietą, c. Ludwika Bawarskiego, kr. niemieckiego); 3) 15 września 1338 Ludwik VI Rzymski, j. w.; 4) (1) 24 lutego 1343 ~ przed 11 lipca 1343 Bogusław V, ks. szczeciński i słupski, * ok. 1318, f 7 grudnia 1373 (żonaty później z Adelajdą, c. Ernesta, ks. brun-szwickiego).
  102. Kunegunda, * przed 16 maja 1335, f 26 kwietnia 1357; — na wiosnę lub latem 1345, ok. 25 lipca 1345 Ludwik VI Rzymski, ks. bawarski, elekt, brandenburski, * 27 stycznia 1328, f 14 maja 1366 (zaręczony przedtem z Elżbietą, c. Kazimierza III Wielkiego, kr. polskiego, żonaty później z Ingeburgą, c. Albrechta I, ks. meklemburskiego).
    N. (zCudki, kasztelanki sieciechowskiej, ż. Nie-mierzy Gołeckiego).
  103. Niemierza z Gołczy, * po 1341, f po 4 marca 1386. Od niego lub od Jana {VIII. 11.) rodzina Gołeckich h. Mądrostki.
  104. Pełka z Gałowa, * po 1342, f m. 4 stycznia 1365 a 3 listopada 1370; Anna, f po 26 kwietnia 1379.
  105. Jan z Gołczy, * po 1342. f po 28 października 1383. Od niego lub od Niemierzy (VIII. 9.) rodzina Gołeckich h. Mądrostki.
    VI (IV).
  106. Anna, * 1366, legit, przez Urbana V 5 grudnia 1369 i Grzegorza XI 11 października 1371, f 1425; — 1) (alternatywnie z Kunegunda, VIII. 13.) przed 5 grudnia 1369 Wacław IV, kr. czeski i niemiecki, * 26 lutego 1361, f 16 sierpnia 1419 (zaręczony przedtem z Elżbietą, c. Fryderyka, burgr. norymberskiego i z Elżbietą, c. Stefana, króle-wica węgierskiego, żonaty później z Joanną, c. Albrechta, ks. bawarskiego i Zofią, c. Jana, ks. bawarskiego); ~ 2) (1) krótko przed 6 kwietnia 1380 Wilhelm, hr. cylejski, + 19 września 1392 (zaręczony lub żonaty przedtem z Elżbietą, c. Meinharda VII, hr. goryckiego); 3) (2) wnet po 16 września 1394 Ulryk, ks. Tecku, f 7 sierpnia 1432 (żonaty później z Urszulą, c. Bernarda, margr. badeńskiego i z N. N.).
  107. Kunegunda, * 1367, legit, przez Urbana V 5 grudnia 1369, f przed 3 listopada 1370; — (alternatywnie z Anną, VIII. 12.) przed 5 grudnia 1369 Wacław IV, kr. czeski i niemiecki, * 26 lutego 1361, f 16 sierpnia 1419 (zaręczony przedtem z Elżbietą, c. Fryderyka, burgr. norymberskiego i z Elżbietą, c. Stefana, królewica węgierskiego, żonaty później z Joanną, c. Albrechta, ks. bawarskiego i Zofią, c. Jana, ks. bawarskiego).
  108. Jadwiga, * 1368, legit, przez Grzegorza XI 11 października 1371, f po 1407; «> ok. 1382 N. N., jeden z wielmożów lub władców któregoś z południowo – słowiańskich krajów lub Wołoszy, f przed 1408.
  109. Niemierza z Gałowa i Bydlina, f po 27 marca 1389. Od niego lub od Pełki {VIII. 16.) rodzina Gałowskich i Bydlińskich h. Mądrostki.
  110. Pełka z Gałowa i Bydlina, f po 27 marca 1389. Od niego lub od Niemierzy {VIII. 15.) rodzina Gałowskich i Bydlińskich h. Mądrostki.
    TABLICA IX.
    li
    Linia Mazowiecka I.
  111. KONRAD II, ks. czerski, * m. 1’251 a 1255, f 23 czerwca 1294; ~ 1273 Jadwiga, c. Bolesława II Łysego, ks. wrocławskiego, * przed 1259, f po 1280.
    4.Anna, * m. 1274 a 1276, f po 13 lipca 1324; <*> przed 1291 Przemysł, ks. raciborski, j- 7 maja 1306.
    I.
  112. ZIEMOWIT II, ks. wiski, rawski i sochaczewski, * 1283, f m. 9 listopada a 24 grudnia 1343; ~ N. N.
  113. ZIEMOWIT (III), ks. wiski, rawski i sochaczewski, f 18 lutego 1345.
    ZIEMOWIT I, ks. czerski i mazowiecki, * 1224, f 23 czerwca 1262; ~ ok. 1248 Perejasława, c. Daniły, ks. halickiego, f 12 kwietnia 1283 (VI. 14.).
  114. BOLESŁAW II, ks. płocki i mazowiecki, * po 1251, f 20 kwietnia 1313; ~ 1) 1279 Gau-demunda Zofia, c. Trojdena, ks. litewskiego, f 1288; 2) 1291 Kunegunda, c. Przemyśla II Ottokara, kr. czeskiego, * w styczniu 1265, wstępuje samowolnie do klasztoru Klarysek w Pradze 1276, odebrana stamtąd przez ojca i zaręczona 22 listopada 1276 Hart-manowi, synowi Rudolfa I, kr. niemieckiego, po zerwaniu zaręczyn oddana napowrót do tegoż klasztoru 8 września 1277, gdzie przebywa aż do ślubu z Bolesławem, rozw. z nim przed 22 lipca 1302, wstępuje do klasztoru św. Je rzego na zamku praskim 22 lipca 1302. tamże ksieni od 19 grudnia 1302, f 27 listopada 1321.
  115. Salomea, mniszka u Klarysek w Skale przed 9 stycznia 1286, f 1301.
    6.TROJDENI, ks. sochaczewski i czerski, * m. 1284 a 1286, f 13 marca 1341; ~ przed 1310 Marya, c. Jerzego I, ks. halickiego i włodzimierskiego, f 11 stycznia 1341. Potomstwo zob. Tabl. X.
    7.N. N., córka; ~ po 13 sierpnia 1325 Włodzisław, ks. lignicki, * 6 czerwca 1296, kanonik wrocławski 1312, subdyakon wrocławski 1325, porzuca żonę przed 9 maja 1329, + 13 stycznia po 1352.
    II.
    8.Eufrozyna, * 1292, f po 14 maja 1324; ~ 1306 Włodzisław, ks. oświęcimski, * przed 1278, f m. 15 grudnia 1321 a 14 maja 1324.
  116. WACŁAW, ks. płocki, * ok. 1293, f 23 maja 1336; ~ przed 24 kwietnia 1321 Elżbieta, c. Gedymina, w. ks. litewskiego, t 1364.
    10.Berta, * przed 1299, zakonnica w klasztorze św. Jerzego na zamku praskim, f po 1311.
  117. Anna, * przed 1324, f 16 lutego 1363; ™ przed,5 września 1337 Henryk V Żelazny, ks. głogowski i żegański, f 1369 wnet po 8 kwietnia.
  118. BOLESŁAW III, ks. płocki, * przed 1330, f 20 sierpnia 1351.
    TABLICA X.
    TROJDEN I, ks. socha-czewski i czerski, * m. 1284 a 1286, f 13 marca 1341; *° przed 1310 Ma-rya, c. Jerzego I, ks. halickiego i włodzimierskiego, f 11 stycznia 1341 {IX. 6.).
    Linia Mazowiecka II.
  119. Eufemia, * przed 1311, f po 1364; ~> m. 9 kwietnia 1313 a 19 sierpnia 1324 Kazimierz I, ks. cieszyński, * przed 31 stycznia 1278, f 1358 po 21 września.
  120. BOLESŁAW JERZY II, ks.
    halicki i włodzimierski, * przed 1314, f 7 kwietnia 1340; ~ 1331 Eufemia, c. Gedymina, w. ks. litewskiego, f & lutego 1342.
    . ZIEMOWIT III (IV), ks.
    czerski, rawski, sochaczewski, wiski i mazowiecki, * przed 1326, f 16 czerwca 1381; ~ 1) m. 1333 a 1339 Eufemia, c. Mikołaja II, ks. opawskiego, * ok. 1319, f m. 13 lutego 1359 a 1362; 2) m. 1360 a 1363 Ludmilla, c. Bolesława II, ks. ziembickiego, f 1366.
    KAZIMIERZ I, ks. czerski, rawski, sochaczewski, wiski i warszawski, * przed 1329, f 26 listopada 1355.
    I.
    5 Eufemia, * przed 1341, f po 9 maja 1418; ~ przed 1355 Włodzisław, ks. opolski, pa-lat. węgierski, wielkorządca Rusi halickiej, ks. wieluński, kujawski i dobrzyński, f 8 maja 1401.
  121. Anna, * przed 1345, mniszka w klasztorze Dominikanek w Raciborzu przed 8 grudnia 1358, f po 16 marca 1403.
  122. JANUSZ I,ks. wyszogrodzki, ciechanowski, zakroczymski, liwski, wiski, czerski i warszawski, f w listopadzie 1429; *= krótko przed 27 września 1376 Danuta Anna, c. Kiejstuta, ks. litewskiego, f 25 maja 1448.
  123. Małgorzata, * przed 1355, f po 14 sierpnia 1409; ~ 1) w drugiej połowie 1368 Kazimierz V (Kaśko), ks. szczeciński, dobrzyński i bydgoski, * 1345, f 2 stycznia 1377 (żonaty przedtem z Kenną, c. Olgierda, w. ks. litewskiego); 2) w drugiej połowie lipca 1379 Henryk VIII, ks. brzeski, f 11 lipca 1399 (żonaty przedtem z Heleną, c. Ottona VIII z Orlamiinde).
  124. ZIEMOWIT IV (V), ks. czerski, rawski, sochaczewski, płocki, gostyński, płoński, wiski, kujawski i bełski, * przed 1357, f 30 kwietnia 1426; ~ w pierwszej połowie 1387 Aleksandra, c. Olgierda, w. ks. litewskiego, f 19 czerwca 1434. Potomstwo zob. Tabl. XI.
    II.
  125. N. N., syn, * m. 1361 a 1364, f przed 14 marca 1378.
  126. N. N., syn, * m. 1362 a 1365, f przed 14 marca 1378.
  127. Henryk, * 1366, proboszcz płocki 31 maja 1378, proboszcz łęczycki przed 21 sierpnia 1379, biskupem płockim obrany 21 lutego 1391, później konfirmo-wany, porzuca biskupstwo m. 4 lutego a końcem czerwca 1392, f w pocz. 1393; ~ m. 4 lutego a końcem czerwca 1392 Ryngałła, c. Kiejstuta, ks. litewskiego, f w połowie lub drugiej połowie 1433 (zamężna później za Aleksandrem, wo-jew. mołdawskim).
  128. Janusz, * przed 1383, j-1422; ~ przed 19 marca 1408 Katarzyna, c. Spytka Melsztyń-skiego, wojew. krakowskiego, * przed 1395, f 23 marca po 1464 (zamężna później za Mikołajem Białuchą Michałowskim, wojew. sandomierskim, kaszt, i star. krakowskim).
  129. Bolesław, * przed 1386, f 1428; ~ przed 1413 Anna, c. Iwana Olgimuntowica, kn. Holszańskiego, namiestn. kijowskiego, f po 10 lutego 1454. Potomstwo zob. Tabl. XII.
  130. Konrad, f za życia ojca.
    TABLICA XI.
    ZIEMOWIT IV (V), ks. czerski, rawski, sochaczewski, płocki, gostyński, płoński, wiski, kujawski i bełski, * przed 1357, f 30 kwietnia 1426; ~ w pierwszej połowie 1387 Aleksandra, c. Olgierda, w. ks. litewskiego, + 19 czerwca 1434 (X 9.).
    13
    Linia Mazowiecka III.
    N.
    l.Mikłusz, * przed 1387, legit, przez ces. Zygmunta luksemburskiego 29 czerwca 1417.
    I.
  131. ZIEMOWIT V (VI), ks. rawski, socha- , czewski i gostyński, * ni. 1388 a 1391, f 17 lutego 1442; ~ m. 1433 a 1439 Małgorzata, c. Janusza II, ks. raciborskiego,
    f 5 lipca 1459 (zamężna przedtem za Kazimierzem, ks. oświęcimskim).
  132. .Jadwiga, *królko przed 16 listopada 1393, f po 19 lutego 1439; ~ wnet po 3 stycznia 1410 Jan z Gary, nadżup. Temesu i Po-żegi, wojew. Uzory, f przed 17 stycznia 1430.
  133. Cymbarka (Cymburga), * m. 1394 a 1397,
    t 28 września 1429; 1412 przed 17 lutego
    Ernest Żelazny, arcyks. Styryi, Karyntyi i Krainy, * 1377, f 10 czerwca 1424 (żonaty przedtem z Małgorzatą, c. Bogusława V. ks. szczecińskiego).
  134. Eufemia, * m. 1395 a 1398, f m 31 grudnia 1442 a 17 września 1447; ~ 20 listopada 1412 Bolesław I, ks. cieszyński i wielkogłogowski, f 6 maja 1431.
  135. Aleksander, * ok. 1395, proboszcz kapituły gnieźnieńskiej od 1414 do 1429, rektor Akademii Jagiellońskiej 1422, biskup trydencki od 20 października 1423, patryarcha akwilejski i kardynał presbyter tyt. św. Wawrzyńca w Damaszku pod koniec 1439, proboszcz u św. Szczepana w Wiedniu po 22 lutego 1443, + 2 czerwca 1444.
  136. Amelia, * m. 1396 a 1399, f po 17 maja 1424; ~ 16 maja 1413 Wilhelm II Bogaty, landgr. turyngski i margr. miśnijski,
  • 1370, f 30 marca 1425.
  1. KAZIMIERZ II, ks, bełski, * m. 1396 a 1407, f 15 września 1442; ~ 26 czerwca 1442 Małgorzata, c. Wincentego Szamotulskiego, kaszt, międzyrzeckiego, f 5 listopada 1464 (zamężna później za Wacławem, ks. raciborskim).
  2. TROJDEN II, ks. płocki, * m. 1397 a 1410, f 24 lipca 1427.
  3. WŁODZISŁAW I, ks płocki, wiski, za-wkrzeński. płoński, rawski, sochaczewski, gostyński i bełski, * m. 1398 a 1411, f w nocy z 11 na 12 grudnia 1455; ~ przed 1446 Anna, c. Konrada Kantnera, ks. oleśnickiego, f po 15 sierpnia 1482.
  4. Anna, * m. 13 czerwca 1407 a 1413, f przed 7 lutego 1435; ~ przed 26 maja 1427 Michał Bolesław, ks. litewski, * przed 1406, t krótko przed 10 lutego 1452 (żonaty później z Eufemią, c. Bolesława, ks. warszawskiego i Katarzyną, c. Ziemowita IV, ks. płockiego).
  5. Marya, * m. 1408 a 1419, f 18 lutego po 1449; ~ m. 15 kwietnia a 16 maja 1433 Bogusław IX, ks. słupski, * po 1410, f krótko przed 12 grudnia 1446.
  6. Katarzyna, f po 22 października 1468; ~ m 1440 a 1445 Michał Bolesław, ks. litewski, * przed 1406, f krótko przed 10 lutego 1452 (żonaty przedtem z Anną, c. Ziemowita IV, ks. płockiego i Eufemią, c. Bolesława, ks. warszawskiego).
    14.Małgorzata, * m. 1434 a 1440, f 1483 po 5 maja; ~ m. 1448 a 1453 Konrad Czarny, ks. oleśnicki i kozielski, f 14 sierpnia 1471.
  7. ZIEMOWIT VI (VII), ks. płocki, wiski, zawkrzeński, płoński, rawski, socbaczew-ski, gostyński i bełski, * m. 1444 a 1446, upełn. 2 stycznia 1459, 1 1 stycznia 1462.
  8. WŁODZISŁAW II, ks. płocki, wiski, zawkrzeński, płoński, rawski, sochaczewski, gostyński i bełski, * m. 1445 a 1447, f w nocy z 26 na 27 lutego 1462.
    TABLICA XII.
    Bolesław, * przed 1386, f 1428; przed 1413 Anna, c. Iwana Olgimunto-wica, kn. Holszańskiego, namiestn. kijowskiego, f po 10 lutego 1454 (X14.).
    Linia Mazowiecka IV.
  9. Konrad, * 1413, f 21 lipca 1427.
  10. Eufemia, * przed 1420, f przed 3 marca 1436; ~ krótko przed 7 lutego 1435 Micliał Bolesław, ks. litewski, * przed 1406, f krótko przed 10 lutego 1452 (żonaty przedtem z Anną, a później z Katarzyną, córkami Ziemowita IV, ks. płockiego).
    BOLESŁAW IV, ks. warszawski , czerski, zakroczymski, ciechanowski i łomżyński, * 1421. f 10 września 1454; ~ przed 1446 Barbara, ks. ruska, f m. 22 czerwca 1482 a 9 czerwca 1497.
  11. Bolesław, f przed 1453.
  12. Janusz, f przed 1454.
  13. Bolesław, f przed 1454.
  14. Janusz, f przed 1455.
  15. KONRAD III RUDY, ks.
    czerski, wai’szawski, zakroczymski, nurski, płocki, wiski, wyszogrodzki, ciechanowski i łomżyński, * m. 1448 a 1450, upełn. 14 kwietnia 1462, f 28 października 1503; 1) przed
    13 czerwca 1468 Magdalena, c. Stanisława Stawrota, mieszcz. krakowskiego, poślubiona za życia męża Szymona, f przed 1477; 2) przed 20 lipca 1477 N. N., c. Aleksego, mieszczka, f m. 1480 a 3 maja 1493; 3) m. 6 października 1496 a 2 kwietnia 1497 Anna, c. Mikołaja Radziwiłłowi-ca, woj ew. wileńskiego, * 1476, f 16 marca 1522.
  16. Anna, * przed 1452, f P° 7 lipca 1477; ~ przed 1469 Przemysł II, ks. cieszyński i wielkogłogowski, + 18 marca 1477 (zaręczony przedtem z Katarzyną, c. Ścibora Ścibo-rzyckiego).
  17. Zofia, * przed 1453, f po 10 września 1454.
  18. KAZIMIERZ III, ks. płocki, wyszogrodzki, płoński, za-wkrzeński i wiski, * 1453, kanonik płocki przed 1471, biskupem płockim obrany 9 czerwca 1471, konfirmowany 16 grudnia 1471, konsekrowany–10″września 1475, + 9 czerwca 1480.
  19. BOLESŁAW V, ks. warszawski , zakroczymski, nurski, płocki i wiski, * 1454, f 27 kwietnia 1488; ~ 20 lipca 1477 Anna, c. Zygmunta Uhnowskiego, wojew. bełskiego, rozw. co najpóźniej w pocz. 1480.
  20. JANUSZ II, ks. łomżyński, ciechanowski, płocki i wiski, * 1455, f 16 lutego 1495.
    III.
  21. Zofia, * m. 1497 a 1499. f przed 11 marca 1543; ~ 1) w pocz. 1523 Stefan Batory, nadżup. Zali i Temesu, kaszt. Budy, palat. węgierski, f krótko przed 15 sierpnia 1530; 2) po 1530 Ludwik Pekri z Petrowiny, podżup. Krzyża w Kroacyi, stolnik nadworny, t po 1544 (żonaty później z Elżbietą Batorówną).
  22. Anna, * m. 1498 a 1500, f-po 26 stycznia 1557; ~ pod koniec lutego 1536 Stanisław Odrowąż ze Sprowy, star. Samborski i lwowski, kaszt, lwowski, wojew. podolski i ruski, * ok. 1509, f m. 12 lutego a 2 kwietnia 1545 (żonaty przedtem z Katarzyną, c. Łukasza z Górki, kaszt, poznańskiego).
  23. STANISŁAW, ks. czerski,
    warszawski, zakroczymski,
    ciechanowski, łomżyński, wyszogrodzki i nowogrodzki, * 1501 krótko przed 19 czerwca, f 8 sierpnia 1524.
  24. JANUSZ III, ks. czerski, warszawski, zakroczymski, ciechanowski, łomżyński, wyszogrodzki i nowogrodzki, * pod koniec 1502 lub w pocz. 1503, f w nocy z 9 na 10 marca 1526.


    TABLICA I.
    PIERWSI PIASTOWIE I.
    i. Ziemomysl,
    Ziemomysła daje tradycya dziejowa Mieszkowi I, a przeto i jego rodzeństwu za ojca. Pierwsze literackie świadectwo znalazła ona u Galla1), przeszła stamtąd do kronik późniejszych, jak Kadłubka i) 2), Kron. Wielkop.3) i in., następnie do Długosza4) i całej dalszej historyografii polskiej. Niektóre roczniki, jak Rocz. Śkrzys. now.5), Rocz. Małop.6), Rocz. Sędz.7), zawierające w tem miejscu wyciągi z kronik, podają tę samą wiadomość. Współczesne źródła obce ani o ojcu Mieszka ani o jego nazwisku nie wspominają nigdzie. Przypuszczenie 8), jakoby Ziemomysł był osobą identyczną z księciem Białochrobatów, wspomnianym u Porfyrogen-nety9)j jest nieuzasadnione, naprzód dlatego, że ojciec Mieszka I nie mógł mieć siedziby w Białej Chrobacyi, powtóre dlatego, że powinowactwo księcia białochrobackiego z księciem węgierskim, o którem Porfyrogenneta rzekomo mówi, a które ma się zasadzać na małżeństwie Adelajdy z Gejzą (J. 6.), nie mogło istnieć za czasów Ziemomysła, który umarł niewątpliwie przed jego zawarciem, wreszcie dlatego, że w odnośnym ustępie Por-fyrogennety wcale nie ma mowy o powinowactwie ks. białochrobackiego z ks. węgierskim, lecz jest tylko wzmianka o tem, że Białochrobaci (lud) przyjaźnią się i powinowacą z Turkami (Węgrami)10).
    Ustalenie dat, dotyczących ojca Mieszka I, możliwem jest tylko w przybliżeniu. Bez wszelkiego znaczenia są wiadomości, podane w Rocz. Małop.11), jakoby Ziemomysł objął rządy w r. 912 (kod. Lub.), 913
    (kod. Kurop. i Szamot.) lub 915 (kod. Król.), jak niemniej podobnaż pod tą samą datą (913) umieszczona wzmianka w Kron. Wielkop.12), wreszcie daty późniejszych pisarzy naszych i obcych z w. XV i nast. o śmierci Ziemomysła zaszłej rzekomo w r. 964 13). Są to dowolne konjektury, nieoparte na jakiemkolwiek źródle wiarogodnem. Jedynej pewniejszej wskazówki dostarcza nam okoliczność, że Mieszko I urodził się
    mniej więcej około r. 922 (I. 2.), zaczem dla ojca jego datę urodzin położyć należy na koniec wieku IX
    lub początek X. Ponieważ zaś w r. 963 Mieszko występuje już jako książę samodzielny, przeto nie można wątpić, że przed tym czasem zmarł jego ojciec.
    i) Mon. Pol. I. 398. — 2) ibid. II. 278. — 3) Ibid. II. 482. — 4) Hist. Pol. wyd. Przeźdz. I. 108. — 5) Mon.
    Pol. Hi. 60. — 6) ibid. II. 820, 821, III. 140. — 7) Ibid. II. 872. — 8) Naruszewicza, Hist. nar. poi., wyd. Turów. I. 72
    uw. 1 i Przeździeckiego. Mieczysław I. Bibl. warsz. 1844. IV. 331 i 336. uw. 76. — 3) De admin, imp., Mon. Pol. I. 24.—
    10) (Bsa
    &y.f°Va^o0 suu./%£v$£0′.aę p.E”a todc Toupy.ouę xot aya^ac £^ov~Eę. De adm. imp.. Mon. Po 1. I. 24 — II) Mon. Pol. II. 820, 821.—
    12) Ibid. II. 482. — 13) Tę datę podaje Długosz, Hist. Pol. I. 111.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    3
    18
    ZIEMOMYSŁ (i. N. N., GÓRKA), MIESZKO I.
    i. 1. 2.
    i. N. N. (Kilka żon poganek).
    Ze ojciec Mieszka żył w poligamii, zdaje się nie ulegać wątpieniu, albowiem jeszcze o Mieszku samym w czasach jego pogańskich mamy ten sam fakt poświadczony (I. 2.). Jak o nim jednak, tak i o żonach jego nie mamy jakichkolwiek wiadomości.
    x a. [Górka],
    Hagek1) podaje, iż Ziemomysł miał żonę imieniem Górkę. Źródła tej wiadomości nie przytacza i niewątpliwie też nie miał go wcale, wiadomo bowiem, że w opowiadaniu pierwotnych dziejów Polski opierał się głównie na Kadłubku i Długoszu, którzy o imieniu żony Ziemomysła nic nie wiedzą. W ogóle źródła historyczne polskie z całego okresu wieków średnich (nie mówiąc o późniejszych), nie dotykają nigdzie, choćby ogólnikowo tylko kwestyi małżeństwa czy małżeństw Ziemomysła; tylko Kron. Wielkop.2), a następnie Długosz3) wspominają, że Ziemomysł z żony swej (de uxore, uxor enixa est … marem) urodził Mieszka. Obaj autorowie nie wymieniają jednak jej imienia, co byłoby nastąpiło niezawodnie, zwłaszcza u Długosza, gdyby byli mieli jakąkolwiek o niem wiadomość. Z czego wynika, że pamięć o imieniu żony (żon) Ziemomysła nie utrzymała się w średniowiecznej Polsce nawet w trądycyi. Wiadomość Hageka jest zatem zgoła nieprzydatną dla history i, podanie zaś jego uważać należy za jeden z licznych, właściwych temu autorowi wymysłów.
  25. Mieszko I.
    Poświadczony jako syn Ziemomysła w całym szeregu zapisek kronikarskich i rocznikarskich, przytoczonych powyżej (I. i). W szeregu synów Ziemomysła kładę go na czele, albowiem od pierwszej chwili wystąpienia swego w historyi Mieszko jest właściwym przedstawicielem państwa polskiego, czem się stał niezawodnie na zasadzie starszeństwa w stosunku do innych znanych nam jego braci. Dokładne zestawienie rozmaitych form jego imienia, podanych w źródłach współczesnych i późniejszych, znajduje się u Zeissberga4) który idąc zresztą za wskazówką Miklosicha5), słusznie odrzuca formę Mieczysław jako anachroniczną, powstałą dopiero później, a upowszechnioną głównie przez Długosza, ale z drugiej strony sam popełnia błąd, przyjmując dlań formę Miseco, nie odpowiadającą zgoła duchowi języka polskiego. Jedynie możliwą jest tylko forma Mieszko, poświadczona tak co do niego jak i późniejszych książąt tego imienia przeważną częścią źródeł polskich rocznikarskich, kronikarskich i dyplomatycznych (Mescho, Mesco, Męsko, Myeszko, Mieszko)6); takie samo brzmienie ma to imię także w innych językach słowiańskich, jak n. p. w czeskim 7). Nie da się wykazać, iżby już Mieszko I nosił imię zachodnie Lamberta, albowiem zapiska Nekr. Merseb.8): Lampertus swe Misico dux Poloniorum nie odnosi się, jak to niżej wykażemy (11. 7), do Mieszka I.
    Nie mniej też błędnem jest przypuszczenie9), jakoby Mieszko nazywał się Dagonem, oparte na znanym akcie »Darowizny Gniezna«, w którym Dagone index et Ote senatrix (druga żona Mieszka) zapisują Polskę Stolicy apostolskiej10). Mniemanie to opiera się na przypuszczeniu, że Dagone oznacza tyle co Degen, t. j. miecz, imię to ma być zatem prostem tylko tłomaczeniem imienia Mieczysław. Przeciw ko temu podnieść przedewszystkiem należy, że imiona zachodnie, jakie pierwsi Piastowie przybierali, nie były nigdy tłomaczeniem ich polskiego znaczenia Powtóre, imię to, o ile się z niem w Polsce spotykamy (od czasów Krzywoustego), brzmi zawsze Degno, nigdy Dagone i nie jest nigdzie poświadczone jako identyczne z imieniem Mie-
    J
    1) Annal. Bohem. III. 461. — 2) Mon. Pol. II. 482. — 3) Hist. Pol. I. 108. — 4) Miseco I., Archiv f. oslerr. Gesch. XXXVIII. 59 uw. 1. — 5) fiber die slavischen Personennamen w Denkschr. d. Wiener Akad. Phil. hist. Classe X. 293.— 6) Por. też Lewicki, Mieszko II. Rozpr. Ak. Um. Wydz. hist.-lii. V. 113 uw. 1. — 1) Erb en, Reg. Boh. 149. 175. 181. — 8) Hofer, Ztschrift f. Archivk. 1834 I. 114. — 9) Maciejowski, Uwagi nad dziełem Giesebrecbta Wendische Geschichten, Bibl. Warsz. 1844 1. 532 i Przeździecki, Mieczysław I. 334 w uw. — 19) Deusdedit, Coll, canon., wyd. Martinucci, 319.
    MIESZKO I.
    19
    I. 2.
    szka1). Również i na to zwrócić należy uwagę, że w formie: Mieszko, która jest jedynie właściwą dla owych czasów, nie tkwi bynajmniej pierwiastek: miecz, którego rzekomem tłomaczeniem ma być wyraz Dagone. Wreszcie wyraz Degen nie oznaczał pierwotnie w języku niemieckim miecza, ale bohatera2). Jakkolwiek tedy, jak to niżej okażemy (str. 24 uw. 3), przez owego Dagone (Dagome) w akcie Darowizny Gniezna nie może być rozumiany ktokolwiek inny prócz Mieszka I, to jednak nie ma najmniejszego powodu wyraz ten brać za jego imię rzeczywiste, owszem, wszystko przemawia przeciwko temu przypuszczeniu.
    Datę urodzin Mieszka zapisał Rocz. Małop. w kod. Król.3) pod r. 920, w kod. Kurop., Lubiń, i po raz wtóry w kod. Król.4 *) pod r. 931. Tę ostatnią cyfrę przejęła też Kron. Wielk.B). Daty te, jako powstałe z stosunkowo późnych kombinacyj, nie mają same przez się powagi przekonywującej. Jedyną rzeczywistą podstawę do oznaczenia czasu urodzin Mieszka, przynajmniej w przybliżeniu, podaje wiadomość Thietmara6), powtórzona przez Ann. Saxo7), iż Mieszko umarł jako senex et febricatus. Przyjmując dlań w chwili śmierci wiek około 70 lat (mniej więcej), wypadnie datę urodzenia położyć na rok około 922 (mniej więcej).
    Po raz pierwszy w historyi występuje on we wzmiance współczesnego Widukinda8), donoszącej
    0 dwukrotnem pobiciu Mieszka, cuius potestatis erant Slavi, qui dicuntur Licicaviki, przez Wichmanna. Że fakt ten przypada na rok 963, okaże się niżej (/. 3.). Wątpliwość co do identyczności owego władcy Licy-kawików z naszym Mieszkiem I, można już dzisiaj uważać za usuniętą 9).
    0 dacie chrztu Mieszka (r. 966) zob. niżej str. 22.
    Śmierć Mieszka zanotował Rocz. Hildesh. pod r. 992 10 *); zapiskę wciągnęła wprawdzie odmienna ręka, nie ta, która sam rocznik spisywała, ale ręka współczesna. Pod tymże samym rokiem podaje śmierć Mieszka także Rocz. nekrol. Fuld.u). Thietmar12), wspominając o jego śmierci, popełnił łatwo usprawiedliwić się dającą omyłkę, wypisawszy cyfrę 892 zam. 992 przez opuszczenie jednego C13). Dobrą datę 992 r, podaje też opierający się na Thietmarze Annal. Saxo 14). Z całego szeregu tych wiadomości współczesnych, zupełnie ze sobą zgodnych, wynika niewątpliwie, że datą śmierci Mieszka jest rok 992; stwierdza ją zresztą
    1 ta okoliczność, że jeszcze w roku 991, i to w miesiącu wrześniu, Mieszko poświadczony jest jako żyjący w Rocz. Hild.15), podczas gdy tenże sam [rocznik już pod r. 992 podaje16) (wypadek odnoszę do siedmiu ostatnich miesięcy tegoż roku), iż Bolesław, syn Mieszka, posiłkował Ottona III w drugiej jego wyprawie na Branibor; z czego wynika, że w czasie tym Mieszko już nie żył. Że ta ostatnia zapiska znajduje się w Rocz. Hild. przed zapiską podającą śmierć Mieszka, na to względu brać nie można, gdyż wiadomość o śmierci Mieszka wciągniętą tam została, jak wspomnieliśmy powyżej, dodatkowo przez innego pisarza. Źródła polskie zawierają o śmierci Mieszka wiadomości błędne. Spom. Gniezn.1Y) i Długosz18) każą mu umierać dopiero w r. 999, a Chroń, princ. Pol.19) i Chroń. Pol.20) nawet dopiero r. 1001. Trafnem jest przypuszczenie (wypowiedziane co do Długosza)21), że źródłem nieporozumienia stał się tu Kozma i pisarze węgierscy, którzy wspominają o Mieszku jeszcze pod rokiem 1000.
    Jako zapiski, poświadczające dzień śmierci Mieszka I, przytaczane bywają przez rozmaitych autorów: zapiska Rocz. nekrol. Fuldajskiego22) pod r. 992 i rzekomą datą dnia IV” Id. Mai (12 maja); wiadomość Thiet-mara23), podająca dzień śmierci: VIII Kai. Iunii (25 maja); zapiska Nekr. Merseb.24) z datą VI° Id. Mai (10 maja); zapiska Nekr. klasztoru św. Michała w Bambergu25) z datą 11 maja i wreszcie zapiska Kalend, kap. krak.26)
    1) Szczegółowe zestawienie wszystkich wzmianek o Degnonach występujących w Polsce, zob. u Laguny w Kwart. Hist.
    VI. 574. — 2) Zeissberg, Miseco I. 110 uw. 1. — 3) Mon. Pol. II. 821. — 4) Ibid. II. 822. 823. — 5) Ibid. II. 482. —
    6) Chroń., wyd. najnowsze F. Kurzego w Hannowerze 1889, str. 96. Wszędzie dalej cytuję Thietmara według tegoż wydania.—
    7) Mon. Germ. SS. VI. 637. — 8) Mon. Pol. I, 140. — 9) Zeissberg, Miseco I. 46. — 1°) Mon. Germ. SS. III. 69.—
    11) Ibid. SS. XIII. 206. — 12) Chroń. 96. — 13) Emendacya tej daty, dokonana przez Lappenberga w wyd. Thietmara w Mon.
    Germ. SS III. 784. na rok 999. jest zgoła bezpodstawną (por. Zeissberg, Miseco I. 98 u w. 4), jak niemniej przypuszczenie
    Bielowskiego w Mon. Pol. I. 149 u w. 2 i 262 u w. 3, jakoby wiadomość ta Thietmara odnosiła się do innego Mieszka, t. j.
    syna Mieszka I. Por. I. W. — 14) Mon. Germ. SS. VI. 637. — 15) Ibid. SS. III. 68. Ustalenie daty miesiąca zob. Zeissberg,
    Miseco 1.97. — 16) Mon. Germ. SS. III. 69. — 17) Mon. Pol. III. 42. — 18) Hist. Pol. I. 158. — 19) Mon. Pol. III. 437.—
    Ibid. III. 618. — 21) Semkowicz, Rozb. Dług. 92. — 22) Mon. Germ. SS. XIII. 206. — 23) Chroń. 96. — 24) Hofer,
    Zeitschr. f. Archivk. 183i I. 114. — 25) Bóhmer, Fontes IV. 499. — 26) Mon. Pol. II. 921.
    20
    MIESZKO I.
    I. 2.
    z datą XVII Kai. Iunii (16 maja)1). Trzy ostatnie zapiski mówią ogólnie tylko o śmierci ks. Mieszka i nie ma w nich żadnych wzmianek, wskazujących wyraźnie na Mieszka I. Należy zatem dojść, czy je odnieść należy do Mieszka I, czy też do innego księcia polskiego tegoż samego imienia. Otóż co do zapiski Nekr. Bamb. zwrócono już uwagę na to * 2), że nie może ona dotyczyć Mieszka I, albowiem klasztor św. Michała w Barn-bergu powstał dopiero za czasów Henryka II, a więc już po śmierci Mieszka I. Do tego trzeba dodać rzecz ważniejszą, że ręka, która do Nekr. Bamb. wciągnęła mniejszą wiadomość, jest stosunkowo bardzo późną; najwcześniejsza, zdeterminować się dająca zapiska tej ręki, odnosi się do faktu z 6 stycznia 1121 r.; poprzednia zaś, wcześniejsza ręka, zanotowała jeszcze wypadek .z 30 lipca 1112 r. Notatka o śmierci ks. Mieszka, która powstała co najwcześniej dopiero w początkach w. XII, nie może tedy odnosić się do Mieszka I. (III. 17). Nie mniej też błędnem jest zapatrywanie, jakoby zapiska Kalend, kap. krak. dotyczyła Mieszka I. Notatki nekro-logiczne tego kalendarza nie sięgają dalej wstecz, jak ostatniej ćwierci wieku XI, gdyż nawet znajdująca się tam notatka o śmierci rzekomo Bolesława Chrobrego, nie odnosi się, jak to niżej okażemy, do niego (I. 8 i III. 16). Niewątpliwie o Mieszku I mówi zapiska Bocz. nekrol. Fuld., zawiera ona bowiem datę roczną 992; ale mniemanie prawie powszechne, jakoby podana tamże data 12 maja była datą jego śmierci, jest błędnem. Błąd ten wynikł z niedostatecznego uwzględnienia różnicy, jaka zachodzi pomiędzy nekrologiem a t. zw. rocznikiem nekrologicznym. W nekrologu podstawą do rozłożenia zapisek jest rozdział roku na poszczególne dni; pod każdym dniem zapisuje się wiadomości o śmierci osób z rozmaitych łat. Jeżeli taki nekrolog prowadzony jest przez czas dłuższy, naówczas pod każdym dniem zebrać się może kilkanaście lub kilkadziesiąt zapisek, z których każda poświadczać będzie, że wspomniane tamże osoby rzeczywiście w tym dniu (choć w rozmaitych latach) umarły. Innym jest charakter zabytku fuldajskiego. Wprawdzie i tutaj chodzi o zapiski, dotyczące zgonu rozmaitych osób, ale zapiski te rozłożone są według lat, tak, że każdy rok stanowi osobny dla siebie oddział. Dopiero w obrębie poszczególnych lat umieszczone są zapiski, podające śmierć odnośnych osób. Z tych zapisek niektóre mają datę dnia, inne zaś są bez daty dziennej. W roczniku tym po pewnej zapisce datowanej według dnia następuje tedy częstokroć kilka lub kilkanaście zapisek niedatowanych według dnia, których nie można odnosić do owej naczelnej daty dziennej, albowiem niepodobna przypuścić (pomijając wypadki wyjątkowe), ażeby w tym samym roku tego samego dnia zmarła naraz tak znaczna liczba osób, któremi klasztor fuldajski miał powód szczegółowo się interesować. Które zapiski mają datę dnia, a które jej nie mają, bardzo łatwo odróżnić, albowiem każdy nowy fakt zgonu, fetory zaszedł w innym dniu, aniżeli zgon poprzednika zapisanego w roczniku, zaciągano tamże w osobnym wierszu; gdzie więc w wierszu jakimś obok nazwiska podano oznaczenie dnia, tam dzień ten uważać należy za dzień śmierci zapisanej tuż obok osoby; gdzie zaś obok nazwiska nie ma w tymże wierszu podanej daty dnia, tam o dniu śmierci tejże osoby nic pewnego wnioskować nie możemy. Otóż grupa zapisek, umieszczonych w Rocz. nekr. Fuld. pod r. 992, na które w tern miejscu zwrócić musimy uwagę, przedstawia się w sposób następujący: W jednym wierszu: IV. Id. Mai obiit Gerbracht pr. mon. abba; w wierszu następnym: Misicho marchio (Kod. II ma tu zapiskę: obiit Misicho comes et Scl.); w wierszu dalszym: Fastbur; wreszcie w następnym wierszu: II Kat. Dec. oh. Thiotolf pr. et mon. Z tego wynika, że datę dnia mają tylko zapiski dotyczące Gerbrachta i Thio-tolfa, nie mają jej zapiski dotyczące Mieszka i Fastbura, data zaś IV. Id. Mai (12 maja) odniesioną być może tylko do Gerbrachta, nie zaś do Mieszka. .Xatem z Rocz. nekr. Fuld. tyle tylko co do Mieszka wnioskować można, że zmarł między 12 maja a 30 listopada, albowiem zapiska, dotycząca jego osoby, umieszczoną jest pomiędzy dwiema innemi powyższe daty noszącemi zapiskami3). Z tego
    1) Drugą, trzecią i czwartą zapiskę odnosi do Mieszka [ i oświadcza się ostatecznie za dniem 25 maja R o e p e 11 Gesch. Pol. 103 uw. 34; pierwszą, trzecią i czwartą, Bielo wski w Mon. Pol I. 262 uw. 3, i przyjmuje jako dzień śmierci 11 lub 12 maja; pierwszą.Zeissberg, Miseco 1. 78, wyrażając co do innych wątpliwości, azali odnoszą się do Mieszka I (poi-.
    98 uw. 4); drugą i piątą Griinhagen, Schles. Reg. I. 4, oświadczając się, podobnie jak Roepell, za 25 maja; wreszcie pierwszą (odrzucając wszystkie inne) Abraham, Organ. kość. w Pol., wyd. II. 27 uw. 1. — 2) Zeissberg, Miseco I. 78. —
    3) Podnoszę, że pierwsze i jedyne dotąd uwzględnienie właściwego znaczenia zapiski o Mieszku w Rocz. nekr. Fuld. znajduje się w pracy Abrahama, Organ. kość. w Pol. 27 uw. 1: „pod r. 992 między IV Id. Mai a II Kai. Dec. zapisano Misicho marchio“.
    MIESZKO I. (ż. N. N.).
    21
    I. 2.
    punktu widzenia ocenić można, czy wzmiankę o śmierci ks. Mieszka,, zapisaną w Nekr. Merseb. pod datą VI Idus Mai (10 maja), odnieść można do Mieszka I. Gdyby Rocz. nekr. Fuld. podawał w istocie śmierć Mieszka pod dniem IV” Id. Mai (12 maja), możnaby różnicę dwu dni, zachodzącą pomiędzy nim a Nekr. Merseb., uważać za wynik częstej w takich wypadkach niedokładności, a przeto też identyfikować obie wzmianki ze sobą; skoro się jednak okazało, że data śmierci Mieszka jest późniejszą od 12 maja i może być nawet znacznie późniejszą, gdy nadto data Nekr. Merseb. wyprzedza termin początkowy okresu, w którym śmierć Mieszka I nastąpić mogła, przeto nie można jej żadną miarą odnosić do Mieszka I, lecz tylko do jakiegoś innego księcia polskiego tegoż samego imienia (II. 6).
    Pozostaje jeszcze do bliższego rozpatrzenia data podana u Thietmara. Odnośny ustęp kroniki bierni dosłownie: Sed anno dominice incarnacionis DCCCCXCII (w rękop. drezdeńskim błędnie, jak wspomnieliśmy, DCCCXCII), regni autem tercii Ottonis X°. et VIII Kai. lunii prefatus dux (Miseco) … ab exilio hoc ad patriarn transit1), ki do ostatnich czasów uważano cały ten ustęp jako pochodzący od samego Thietmara2); dopiero najnowszy tego kronikarza wydawca, Kurze, wykazał, że ręką Thietmara napisane są tylko słowa: Sed anno dominice incarnacionis DCCCCXCII, regni autem tercii Ottonis (tu następuje razura około 3 liter) prefatus dux it. d.; inna zaś ręka, którą wydawca oznacza literą N., a która pisała w czasach Henryka V (1099—1125), dodała wyrazy: X°, et VIII Kai. lunii. Od Thietmara pochodzi zatem tylko oznaczenie roku śmierci Mieszka, tudzież oznaczenie, odpowiadającego mu roku panowania Ottona III, który jednak został wymazany; z ręki N. pochodzi nowe (zapewne odmienne od Thietmarowego) oznaczenie roku panowania Ottona, tudzież oznaczenie dnia śmierci Mieszka. Wobec tego odpada przedewszystkiem zarzut, podnoszony z powodu nieścisłego oznaczenia roku panowania Ottona III3). Począwszy bowiem od 26 grudnia 991 r. do 25 grudnia 992 r. liczył Otton dopiero dziewiąty (nie zaś dziesiąty) rok rządów *), należało tedy raczej powiedzieć, że Mieszko zmarł regni … tercii Ottonis anno IX. Wszelako błąd ten, acz nieznaczny i już u samego Thietmara łatwo wytłomaczyć się dający, można tern łatwiej usprawiedliwić, jeżeli się zważy, że go popełnił człowiek, piszący z górą o cały wiek później5); jest nawet rzeczą możliwą, że Thietmar podał pierwotnie dobrą cyfrę IX, gdyż, jak widzieliśmy, w miejscu, gdzie zamieścił rok panowania Ottona, znajduje się razura. Ważniejszą jest kwestya, o ile dzień śmierci Mieszka ( VIII Kai. lunii, t. j. 25 maja), dopisany ręką N., zasługuje na wiarę. Jako dodatek, późniejszy o wiek cały od czasu spisania kroniki, a zarazem od faktu, o który chodzi, bardziej oddalony, posiada on oczywiście mniejszą powagę wewnętrzną; wszelako z drugiej strony da się wykazać, że uzupełnienia Thietmara, dokonane ręką K, w rodzaju tego, którem się w tej chwili zajmujemy, t. j. uzupełnienia dat chronologicznych, są w ogóle bardzo sumienne i na dobrych źródłach historycznych oparte. Na dwanaście wypadków tego rodzaju uzupełnień, które się skontrolować dadzą innemi świadectwami, dziesięć jest całkiem dobrych6), jedno wątpliwe7), a jedno tylko błędne8), błąd sam zaś wcale nieznaczny. Przypuścić tedy można, że i uzupełnienie daty dnia śmierci Mieszka oparło się na dobrej i wiarogodnej podstawie, że zaś uzupełniacz nie dał się uwieść datą Nekr. Merseb., który miał pod ręką i którym się przy innych uzupełnieniach często posiłkował, to przemawia tern bardziej za wiarogodnością owego innego, dziś nam już nieznanego źródła, na którem się oparł; zapewne bowiem była tam osoba Mieszka I ściślej oznaczoną (może z datą roku, którą miał podaną u Thietmara), skoro dla tej daty porzucił datę Nekr. Merseb. Podany przez niego dzień 25 maja przypada najdokładniej na okres czasu, ustalony na podstawie Rocz. nekr. Fuld.
    i. N. N. (Kilka ion poganek).
    Gall9) daje Mieszkowi w czasach jego pogaństwa siedm żon (septem uxores)\ podobnież Kadłubek10), który z właściwego sobie punktu widzenia nazywa je już tylko nałożnicami (septem pellicum scortis, quas coniuges
    l) Chroń. 96. — 2) Tak jeszcze Lappenberg w wydaniu Thietmara w Mon. Germ. SS. Ili, 784. — 3) Bielowski w Mon. Pol, I. 262 uw. 3, co prawda z innych, zgoła nieuzasadnionych powodow. — „I) Sturnpf, Reichskanzlei Ii sti. <S2 i 84.— 5) Podobny błąd popełni! tenże sam uzupełniacz N., podając (str. 46), iż Otton I w chwili śmierci miał 38 lat rządów, gdy w rzeczywistości miał ich tylko 37. — 6) Thietmar, Chroń. 24, 26, 45, 50, 151, 162, 198 (dwa razy), 204 (dwa razy). — 7) Ibid. 207, 30 października czy 14 grudnia. — 8) Ibid. 74, rok 996 zam. 992. — 9) Mon. Pol. I. 399. — 19) Ibid. II. 275.
    22
    MIESZKO I (ż. N. N., DUBRAWKA).
    I. 2.
    nuncupabat); za nimi cały szereg późniejszych źródeł powtarza tę sama wiadomość. Pomijając szczegół
    0 siódemce, która w przekazie o Mieszku wybitną odgrywa rolę (siedm lat ślepoty) i w ogóle powtarza się w najstarszej tradycyi innych narodów, można ze względu na uznaną u Słowian pogańskich poligamią, wiadomość o równoczesnem istnieniu kilku żon pogańskich Mieszka przyjąć jako zupełnie wiarogodną 1).
  26. Dubrawka.
    Zestawienie rozmaitych form jej imienia znajduje się u Zeissberga 2), który ostatecznie przyjmuje formę podaną przez Thietmara — Dobrawa3), odrzucając słusznie upowszechnione w źródłach polskich formy: wcześniejszą: Dobrówka i późniejszą: Dąbrówka. Mniemam jednak, że pierwszeństwo należy tu dać źródłom czeskim, które używają formy Dubrawka4). Jest to forma zdrobniała właściwego, przez zwykłe także osoby używanego w Czechach imienia Dubrawa5). Imię Bona, które jej nadaje Thietmar, jest oczywiście prostem tylko tłomaczeniem ze słowiańskiego; za tłomaczenie też uważa je sam Thietmar ®); nie ma tedy powodu uznawać go za rzeczywiste drugie imię Dubrawki.
    Kwestya, czyją córką była Dubrawka, zagmatwana wielce w źródłach polskich, z których jedne, jak Rocz. Małop. (kod. Szam.)7), Rocz. Sędz.8) i Rocz. Mazow.9) tudzież Kron. Wielk.l0) mienią ją córką Wraty-sława I, a siostrą Wacława I (Świętego) i Bolesława I (Srogiego), inne zaś, jak Gall11), dają jej za ojca dopiero Bolesława II (Pobożnego), wyjaśnia się na podstawie współczesnych wzmianek Thietmara 12) w tym kierunku, że Dubrawka była córką Bolesława I (Srogiego),3).
    O dacie jej urodzin nic pewnego powiedzieć się nie da. Według Kozmy 14) i polegającej na nim Kron. Hrad. Opatów.15) była już osobą podeszłego wieku (mulier provecte etatis, vet ula), wychodząc za Mieszka, z którym nie dłużej jak dwanaście lat żyła. Wiadomość ta nie da się jednak niczem skontrolować,, a wobec widocznej niechęci, jaką Kozma żywi do Dubrawki, jest podejrzanej wiarogodności. Na Kozmie oparł też Długosz wiadomość, że Dubrawka zmarła w wieku podeszłym 16).
    Co do daty zaślubin z Mieszkiem, to przedewszystkiem po całym szeregu osobnych w tym przedmiocie dochodzeń 17), nie można mieć wątpliwości1S), że nastąpił on przed przyjęciem chrztu przez Mieszka
    1 że datą ślubu jest rok 965, datą przyjęcia chrześcijaństwa rok 966. Takie następstwo faktów stwierdza najwiarogodniejsze, gdyż niemal współczesne źródło, Thietmar 19), tudzież starsze roczniki polskie, jak Rocz. kap. krak.20) i inne późniejsze na nim polegające, gdzie zarazem podaną jest rzeczywista data obu tych faktów. Błędnem tedy jest podanie Galla21), Kadłubka22), Chroń, princ. Pol.23) i Chroń. Pol.24), jak niemniej niektórych roczników, jak Rocz. Śkrzys. now.25), Rocz. Cyst. Henr.26) i Rocz. Mazow.27), jakoby przyjęcie chrześcijaństwa przez Mieszka wyprzedziło jego ślub z Dubrawka. W Rocz. Śkrzys. dawnym28) następstwo faktów jest trafnie ugrupowane, tylko data ich skutkiem przesunięcia o jeden rok, błędna (ślub 966, chrzest 967). Podobnież Rocz. Krak.2<J) umieszcza ślub pod r. 966. Bez wartości jest data chrztu, podana pod r. 960 w Rocz. Pozn. 30) i 985 w Zbier. Skróć.31), jak niemniej daty ślubu 931 r. w Kron. Wielk.32), 964 w Rocz. Małop. kod. Lubiń.33) i 970 r. w Rocz. Cyst. Henr.34). Przekaz Fragm. Rocz. Pol.35), jakoby ślub Dubrawki z Mieszkiem nastąpił:
    1) Por. Zeissberg, Miseco I. 54. Przypominam też znany stosunek lldalryka czeskiego z Bożeną, pojętą obok prawowitej żony i charakterystyczne słowa Koziny: quia tunc temporis, prout cuique placuit, binas vel ternas coniugts habere licuit. Emler, Font. rer. Boh. II. 54. Był to oczywiście zabytek dawnych pogańskich zwyczajów. — 2) Miseco I. 50 uw. 1. — 3) Chroń..
    1. — 4) Kron. Kozmy, Emler. Font. rer. Boh. II. 40; Kron. Hrad.-Opatow. Ibid. 11.388. — “>) Acta Ioh. Noviforen. episc. Olomuc. ed. Tadra, Arch.f.K. ost. Gesch. LXV1II. nr. 6. — 6) Dobrava … quod Theutonico sermone Bona interpretatur. Chroń. 94.
  27. — 7) Mon. Pol. III. 141. — 8) Ibid. 11.872. — 9) Ibid. III. 203. — 10) Ibid. 11.482. — U) Ibid. 1.414. — 12) Chroń. 94. 95. 120. — 13) Naruszewicz. Hist. nar. poi. I. 53, Palacky, Gesch. Bohm. I. 222, Roepell, Gesch. Pol. 95, Przeź-dziecki, Mieczysław I, Bibl. Warsz. 1844 IF. 312. Zeissberg, Miseco I. 51. — 14) Emler, Font. rer. Boh. II. 40. — 13) Ibid. II. 388.— 13) Hist. Pol. I. 130.— 17) Roepell. Gesch. Pol. 622 in., Przeździecki, Mieczysław I. 315, Zeissberg, Miseco I. 50 i n., Griinhagen, Schles. Reg. I. 1, Abraham, Organ. kość. w Polsce 13 i n. — 18) Którą podnosił jeszcze Palacky, Gesch. Bóbm. I. 223. — 19) Chroń. 94. 95. — 29) Mon. Pol. II. 792. — 21) Ibid. I. 399. — 22) Ibid. II. 275. — 23) Ibid. III. 437. — 24) Ibid. III. 616. – 25) Ibid. III. 60. — 26) ibid. III. 700. — 27) Ibid. III. 203. — 28) Ibid.
    II. 773. — 29) Ibid. II. 828. — 30) Ibid. V. 878. – 31) Ibid. III. 285. — 32) Ibi d. II. 482. — 33) Ibid. III. 140. – 34) Ibid.
    III. 700. – 35) Ibid. VI. 678.
    MIESZKO I (ż. DUBRAWKA, ODA).
    23
    I. 2.
    w kwietnia niedzielę (dominica Palmarum, t. j. 19 marca) 965 r., wykazuje, jak na teraz, zanadto późne pochodzenie (z wieku XVI), ażeby można mu przypisywać znaczenie. Thietmar 4) podaje, że na czas pomiędzy ślubem a nawróceniem Mieszka przypadał wielki post (quadragesima); nie można jednak na tej podstawie wysnuć jakichkolwiek wniosków, któreby czy to poprzedni przekaz poparły, czy też jakąś odmienną datę dzienną zaślubin (chociażby w przybliżeniu) ustalić pozwoliły; jeśli bowiem przyjmiemy, że rozumiany tu jest wielki post r. 966, za czem przemawia okoliczność, iż naruszenie go przez Dubrawkę miało wywołać jako bezpośredni skutek nawrócenie Mieszka, to zawsze jeszcze nierozstrzygniętem pozostaje pytanie, na ile miesięcy przedtem nastąpiły zaślubiny.
    Śmierć Dubrawki podają Kozma2) i Kron. Hrad. Opat.3) tudzież Ann. Saxo 4), opierający się w tern miejscu na Kozmie, pod r. 977. Z dawniejszych źródeł polskich jeden tylko Rocz. Pozn.5) ma zapisaną datę śmierci Dubrawki. I tutaj przypada ona na rok 977.
    O błędnem mniemaniu, jakoby Dubrawka przed wyjściem za mąż za Mieszka, była żoną Guntera, margrabiego merseburskiego i miśnijskiego, zob. I. 12 a.
  28. Oda.
    Po śmierci Dubrawki, jak podaje Thietmar8), pojął Mieszko za żonę Odę (Oda fuit nomen mis). W akcie Darowizny Gniezna 7) nosi ona imię Ote, z przydanym tytułem senatrix. Według Thietmara była ona poprzednio mniszką klasztoru w Kalwe (Kalbe nad Mildą)8) pod wezwaniem św. Wawrzyńca9). Mieni on ją córką margrabiego Tiedryka; podobnież Rocz. Kwedlinb.10), który dodaje, że była jego córką pierworodną. Że ów Tiedryk margrabia nie mógł być margrabią miśnijskim n), wynika stąd, że w owym czasie nie było żadnego margrabiego miśnijskiego tegoż imienia12). Że również nie był to Dytryk, hr. wetyński13), wynika stąd, że Oda oznaczoną jest w źródłach jako córka margrabiego, nie zaś hrabiego Teoderyka. Najprawdopodobniej,4) był to Dytryk, margrabia marchii północnej (Nordmark), zmarły 985 r.1B).
    O dacie zaślubin Ody z Mieszkiem pewnych wiadomości nie mamy; Ann. Saxo 16) mówi o nich pod r. 986, ale ponieważ na temże miejscu opowiada całą w ogóle historyą życia Mieszka I i przytacza fakta z różnych lat, niekiedy nawet jako dawniejsze wyraźnie oznaczone (n. p. -śmierć Dubrawki 977 r.), przeto nie możemy na nim opierać jakiegokolwiek wniosku o dacie ślubu Mieszka z Odą. Nadto zważyć należy, że Mieszko spłodził z Odą jeszcze trzech synów 17), gdy zaś już w r. 992 zmarł jako senex et febricatus )8), przeto trudno przypuścić, ażeby to jego ojcowstwo przypaść mogło na pięć ostatnich lat jego życia 19). Stąd wynika, że przypuszczenie, jakoby ślub nastąpił r. 985 30), utrzymać się nie da. Z pewnem prawdopodobieństwem, ze względu na ułożenie się ówczesnych stosunków politycznych, przyjąć można, że ślub odbył się r. 979 lub 980 21). Bez uzasadnienia jest data ślubu 983 r. podana przez Dobnera 22).
    Oda przeżyła Mieszka, jak świadczy wyraźnie Thietmar23), podając, iż po jego śmierci Bolesław Chrobry wygnał z kraju macochę wraz z braćmi. Czy to wygnanie nastąpiło dopiero w r. 994 lub 995, jak podaje Dobner24), nie można orzec, gdyż o charakterze i wiarogodności przytoczonego przezeń, a dzisiaj już zaginionego źródła, nic bliższego nie wiemy.
    1) Chroń. 95. — 2) Emler, Font. rer. Boh. II. 40. — 3) Ibid. II. 388. — 4) Mon. Germ. SS. VI. 633. — 5) Mon. Pol. V. 878. — 6) Chroń. 95. — „) Deusdedit. Collectio canonum 319. — 8) Giesebreeht, Jahrb. Otto II. I. 101. — 9) Thietmar, Chroń. 59. — 10) Mon. Germ. S3. III. 88. — U) Jak twierdzi Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. str. V i W a-gilewicz, Geneal. 24. — 12) Posse, Cod. dipl. Sax. reg. A. I. wstęp, i Cobn, Stammtafeln, tabl. 59. Por. też Zeissberg, Miseco I. 106 uw. 5. — 13) Jak podaje Hubner, Geneal. Tabellen I, nr. 94 i 154. — ,4) Por. Zeissberg, Miseco I. 106. Barthold, Gesch. v. Riigen u. Pomm. I. 311. — 13) Cohn, Stammtafeln, tabl. 37. — 10) Mon. Germ. SS. 111. 633. — 1‘) lhietm. Chroń. 95. — 18) Ibid. 96. — 19) Por. też Giesebreeht, Jahrb. Otto II. 59. — 20) Przeździecki, Mieczysław I. 326. -21) Giesebreeht, Jahrb. Otto II. 59, Zeissberg, Miseco I. 107, Grunhagen. Schles. Reg. I. 3. — 22) Ad Hagek
    III. 297. Por. Roepell, Gesch. Pol. 101 uw. 29, Zeissberg, Miseco I. 107 uw. 1. — 23) Chroń. 96. — 24) Ad Hagek
    IV. 409: Boleslaus cum fralribus regnavit tribus annis} dein solus.
    *
    24
    MIESZKO 1 (ż. ODA).
    I. 2.
    Giesebrecht mniema 1), że Oda po śmierci Mieszka wyszła po raz wtóry za mąż za księcia pomorskiego Dagone (Dagome). Twierdzenie to opiera się na znanym akcie Darowizny Gniezna, w którym Dagone (Dagome) iudex et Ote senatrix et filii eorurn Misica et Lambertus zapisują Polskę św. Piotrowi3). Przyjmując, że gród Schinesghe, wymieniony w akcie, oznacza Szczecin, dochodzi Giesebrecht do wniosku, że skoro zapis obejmuje nie tylko Polskę ale i Pomorze, przeto mogli go uczynić tylko książę pomorski, którym ma być ów Dagone (Dagome) jako pan Pomorza, tudzież Oda, jako była księżna polska; skoro zaś akt ten wystawili razem, przeto widoczna, że żyli podówczas w związku małżeńskim; wzmiankę o ich dzieciach (filii eorurn) rozumieć należy w ten sposób, że są to dzieci Ody i zmarłego Mieszka, a pasierbowie Dagona. Pomijając już ten ostatni argument, który jest naciągniętym, podnieść należy, że Schinesghe nie może oznaczać żadną miarą Szczecina, a oznacza tylko Gniezno, z czego wynika, że zapis obejmuje tylko Polskę, nie zaś Pomorze, zaczem też odpada wszelka potrzeba szukania w wystawcy niniejszego aktu jakiegoś księcia pomorskiego. Nadto zważyć też należy, że kurya rzymska w chwili przyjmowania zapisu musiała sobie dobrze zdawać sprawę z tego, iż zapisu takiego ważnie nie może czynić wdowa zmarłego księcia, choćby nawet z wygnanymi synami, ale przedewszystkiem panujący w kraju książę (t. j. Bolesław Chrobry), a okaże się, że przypuszczenie Giesebrechta nie ma żadnej zgoła podstawy 3).
    Inne mniemanie, jakoby Oda przed wyjściem za mąż za Mieszka lub po jego śmierci żyła w innem małżeństwie, z którego urodził się Guncelin, nie da się również utrzymać. (Por. I. 12 a).
    Zmarła Oda, według Bocz. Kwedlinb. “) r. 1028. Zapiska rocznika brzmi w całości: Oda religiosis-
    , ^ » sima domina, primogenita marchionis Theodorici, homine exuta 5) redditur celo. Ze ta zapiska odnosi się do
    naszej Ody, stwierdza okoliczność, iż wymienioną jest jako córka margrabiego Teoderyka. Epitet religiosissima zdaje się wskazywać na to, że była mniszką w chwili śmierci; kiedy to ponowne wstąpienie jej do klasztoru nastąpiło, czy zaraz po śmierci Mieszka, czy później, niewiadomo. Fakt, iż wiadomość o jej śmierci przechował Rocz. Kwedlinb., wskazuje na to, że nosiła habit zakonny w jakimś klasztorze kwedlinburskim6).
    1) Wend. Gesch. I. 232, 233. Możliwość tego przypuszczenia uznaje też Griinhagen, Schles. Reg. I. 10: Odar die Wittwe Mesko’s, nach dessen Tode sie sich vielleicht noch einmal vermahlt hatte it. d. — 2) D e u s d e d i t, Coll. can. 319. —
    3) Również i inne przypuszczenia, jakie celem wyjaśnienia tego zagadkowego aktu czyniono, jak n.p. że pod owym Dagonem domyślać się należy Gejzy węgierskiego (Bielowski, Myśli do dziejów słowiańskich, Tyg. liter. pozn. 1841, 155), albo opiekuna przybranego przez Odę (Bielowski w Mon. Pol. I. 149 uw. 2). albo wysokiego jakiegoś dostojnika krajowego (Lelewel, Pol. wiek. śred. II. li), albo wreszcie jakiegoś Niemca, za którego Oda miała wyjść po śmierci Mieszka (Kętrzyński, Granice Polski 27), utrzymać się nie dadzą, gdyż ani Gejza ani jakikolwiek opiekun lub dostojnik krajowy, ani tem mniej książę niemiecki nie mógł ważnie rozporządzać Polską, o czem Kurya papieska jasną musiała mieć świadomość; nadto zaś zwrot: et filii eorurn Misica et Lambertus byłby w takim razie zgoła niezrozumiały. Wobec tych wszystkich trudności niepodobna przypuścić nic innego, jak tylko, że akt ten wystawiony został przez samego Mieszka I i jego żonę Odę wraz z dziećmi ich Mieszkiem i Lambertem, albowiem wtedy usuną się wszystkie wątpliwości poprzednio podniesione, prócz tej jednej, dla czego Mieszko nosi w akcie imię Dagone (Dagome), skoro, jak okazaliśmy poprzednio, imienia tego używać nie mógł. Wątpliwość tę próbuję wytłomaczyć w następujący sposób: Akt Darowizny Gniezna posiadamy dzisiaj tylko w streszczeniu z zaginionego Liber pontificalis; skoro jednakże tam był wciągnięty, i to z tak dokładnem oznaczeniem granic Polski przez cały szereg imion topograficznych, to niewątpliwie stało się to na podstawie osobnego pisma, które z Polski do Rzymu przysłano. Pismo to mógł sporządzić dla Mieszka ktokolwiek z przybyszów niemieckich, obeznany ze zwyczajami kancelaryjnymi Zachodu. W tem piśmie Mieszko występował oczywiście w osobie pierwszej; jeżeli zaś przypuścimy, że imię jego wypisane zostało w skróceniu, otrzymamy jako początkowe słowa aktu dwa słowa: EGO ME, które przez nieświadomego rzeczy kopistę rzymskiego wraz z początkowem chrismon, pisanem wówczas symbolicznie a podobnem do litery D, mogły być odczytane jako DEGOME lub przez pomyłkę DAGOME. Formę Dagome podaje właśnie starszy przekaz tekstu Darowizny Gniezna. Tytuły iudex dla Mieszka i senatrix dla Ody mogły być dodane w kancela-ryi papieskiej. Nie taję, że i ta interpretacya ma swoje słabe strony, jak mianowicie: dla czego imię Mieszka wypisano w skróceniu, kiedy imiona jego synów podano w całości, dla czego forma skrócona wskazuje na Mesica (lub Mesico), kiedy imię syna podano jako Misica, i wreszcie skąd się wzięła taka nieznajomość rzeczy u kopisty, że przez połączenie dwu słów i jednego znaku symbolicznego stworzył wyraz zgoła nieistniejący. Dlatego nie upierając się przy tej interpretacyi, podnoszę tylko, że jak na teraz, nastręcza ona stosunkowo najmniej trudności w wyjaśnieniu genezy imienia Dagome w akcie Darowizny Gniezna. — 4) Mon. Germ. SS. III. 88. — 5) Czy nie należałoby raczej czytać — z dawniejszymi wydawcami — lumine exutai Zwrot: homine exuta, o ile mi wiadomo, nie zachodzi w ówczesnych źródłach na oznaczenie stanu wdowieństwa. — 6) Por. też Zeiss-berg, Miseco I. 111.
    *
    I. 2—5.
    MIESZKO I (i. OEIRA, THYRA)-, N. N.; CZCIBOR; PROKUJ.
    25
    3 a, b. [Geira, Thyra].
    Jako żonę Mieszka — przed Dubrawką — wymienia Wagilewiczl) jeszcze Geirę. Jest to niewątpliwie omyłka zamiast: Thyra; że zaś i Thyra nie była żoną Mieszka, zob. I. 9.
  29. N. N.
    Według wiadomości Widukinda2), w jednej z dwu bitew, w których Wichman pokonał Mieszka I, poległ brat tegoż Mieszka, nieznanego imienia. Daty bitew Widukind nie podaje, wykazano jednak3), że stało się to około r. 963. Na uwagę zasługuje mianowicie szczegół, że Widukind zaraz w dalszym ciągli4) opowiada o zwycięstwie margrabiego Gerona nad Łużycanami, odniesionem w tymże samym czasie (eo quoque tempore), zwycięstwo to zaś, jak wynika z kontynuacyi Kron. Reginona 5), nastąpiło w r. 963. Rok ten można tedy przyjąć jako najprawdopodobniejszą datę obu bitew Wiehmana z Mieszkiem, a zatem także jako datę śmierci jego brata. Ann. Saxo6), wypisując dosłownie Widukinda, podaje fakt ten pod r. 965 według własnej kombinacyi, która przeto na wzgląd nie zasługuje, tern bardziej, że w tymże roku 965 nastąpiły już zaślubiny Mieszka z Dubrawką (I. 2), które są niewątpliwie zdarzeniem późniejszem, aniżeli dwukrotne zwycięstwo Wiehmana nad Mieszkiem. Thietmar7), opierając się również na Widukindzie, wspomina o kiesce Mieszka, ale zwycięstwo przypisuje Geronowi, nie Wichmanowi, a nadto o śmierci brata Mieszkowego zupełnie milczy.
  30. C z c i b o r.
    Thietmarowi8) zawdzięczamy wiadomość o innym bracie Mieszka I, który nosi u niego imię Cidebura (a fratre eiusdem [Miseconis] Gideburo). Imię to jest niewątpliwie słowiańskie, atoli forma jego w przekazie Thietmara bezsprzecznie zepsuta. Restytucya właściwego brzmienia może dać tylko formę: Czcibor 9).
    Ów Czcibor wspomniany jest tylko raz u Thietmara jako zwycięzca w bitwie pod Cydynem10 *), stoczonej w dzień św. Jana Chrzciciela, t. j. 24 czerwca. Roku bitwy Thietmar nie podaje. Z dalszego opowiadania kronikarza wynika, że w czasie tym Otton I przebywał we Włoszech; gdy zaś skądinąd wiadomo, że pobyt cesarza na ziemi włoskiej trwał od końca r. 966 do początków sierpnia 972 u), gdy dalej Thietmar nadmienia, że w najbliższym czasie po bitwie Otton I powrócił do Niemiec, przeto nie może ulegać wątpieniu, że bitwa odbyła się w r. 972 12). Prócz tej jednej wzmianki, poświadczającej pod rokiem 972, 24 czerwca, istnienie Czcibora, nie mamy żadnych innych o nim wiadomości.
  31. P r o k u j.
    W jednym z ustępów kroniki swej opowiada Thietmar co następuje13): Habuit hic (Bolesław Chrobry) quandam urbem in confinio regni suimet et Ungariorum sitam, cuius erat custos Procui senior, avinculus regis Pannonici, a suis sedibus ab eodem, ut modo, antea expulsus. Qui cum uxorem suam a captivitate non posset absolvere, gratuitu nepotis sui, quamvis inimici, suscepit earn ex munere. Numquam audivi aliquem, qui tantum par cer et victis et ob hoc in civitate superius memorata, sicut in ceteris, sedulam Deus eidem concessit victoriam. liuius pater erat Deviux nomine____ Uxor autem eius (Dewiuxa) Beleknegini____ Ustęp ten, cokolwiek niejasno
    1) Geneal. 23. — 2) Mon. Pol. I. 140. — 3) Roepell, Gesch. Pol. 94; Zeissberg, Miseco I. 40 i n.; Koepke-Dumm-
    ler, Jahrb. Otto I. 384. — 4) Mon. Pol. I. 140. — 5) Mon. Germ. SS. I. 626. — 3) Ibid. SS. VI. 619. — 1) Chron. 26. —
    8) Ibid. 37. — 9) Później stąd: Ścibor z Cbstibors. Interpretacyą niniejszą zawdzięczam uprzejmości prof. Brucknera z Berlina,
    za co mu szczere wyrażam podziękowanie. — 10) Rozmaite mniemania co do położenia tej miejscowości zob. u Zeissberg a,
    Miseco I. 83 uw. 3. — 11) Stumpf, Kaiserurkunden nr. 414—513. — 12) Por. też Przeździecki, Mieczysław 1. 321; Zeissberg,
    Miseco I. 81 in.; Ko e pke-D u mm 1 er, Jahrb. Otto I. 502. — 13) Chron. 241.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    4
    26
    PROKUJ.
    I. 5.
    stylizowany, był przedmiotem rozmaitych interpretacyj. Jedni *) tłómaczą go w ten sposób, że zwrot: Huius pater erat odnosi się do Prokuja, że zatem Thietmar chciał powiedzieć, iż ojcem Prokuja był Dewiux, a matką Biała Knegini. W tym wypadku oczywiście o przynależności Prokuja, do rodziny Piastów nie mogłoby być mowy. Wszelako interpretacya taka jest niemożliwą, albowiem w zdaniu bezpośrednio poprzedniem: Numquam audivi — victoriam, jest niewątpliwie mowa o owym rex Pannonicus, którego wujem (avinculus) był Prokuj, zaczem też i zwrot: Huius pater erat, i t. d. odnieść należy do owego króla panońskiego i tłómaczyć go w ten sposób, że nie Prokuja, ale króla panońskiego (węgierskiego) ojcem był Dewiux, a matką Biała Knegini1 2). Ze tym niepodanym z imienia królem węgierskim jest Stefan Wielki, na to jest powszechna zgoda, a wynika to wprost z rozważenia następujących okoliczności. Według Thietmara chodzi tu o fakt zdarzony za czasów Bolesława Chr.; współcześnie z nim władali na Węgrzech dwaj tylko książęta: Gejza do r. 995 i odtąd przez cały dalszy ciąg życia Bolesława, Stefan. Dalsza wiadomość Thietmara, że rex Pannonicus miał ojca Dewiuxa, początkowo poganina, a później chrześcijanina, nie pozwala wątpić, że owym rex Pannonicus nie może być Gejza, którego ojciec Toksun nigdy chrztu nie przyjmował, ale Stefan, którego ojciec Gejza, wychowany w pogaństwie, przeszedł potem na wiarę chrześcijańską. Stąd wynika, że osoba nazwana u Thietmara Dewiuxem musi być identyczną z księciem, noszącym gdzieindziej nazwę Gejzy. Jakoż w istocie w źródłach obie te nazwy są na oznaczenie tej samej osoby używane3).
    Z tego wynika następujący układ stosunków pokrewieństwa i powinowactwa dla Stefana. Rodzicami jego są Dewiux (Gejza) i Biała Knegini, wujem zaś (avinculus) Prokuj. Ponieważ Thietmar wyrazu avinculus (avunculus) używa zawsze w znaczeniu ścisłem, a więc: brata matki (wuja)4 *), nigdy zaś w jakiemkolwiek innem, przeto nie można wątpić, że i tutaj znaczenie takie do wyrazu tego przywiązać należy. Stąd wynika, że Prokuj był bratem Białej Knegini, gdy zaś, jak wykażemy niżej (I. 6), ową Białą Kneginią jest Adelajda, siostra Mieszka I, przeto przynależność Prokuja do rodu Piastów, a zarazem stosunek braterstwa wobec Mieszka I, i synowstwa wobec Ziemomysła będziemy mogli uważać za udowodniony. Słowiańskie brzmienie tego imienia popiera prawdziwość powyższego wnioskuB). Węgierskiem imię to na pewno nie jest, gdyż w językach fińskich nie są znane wyrazy, rozpoczynające się od dwu spółgłosek6).
    Zarzutów, jakie przeciw niniejszemu zapatrywaniu podnieśćby się dały, jest kilka, ale żaden z nich po bliższem rozpatrzeniu ostać się nie może. Naprzód ten, że Thietmar, który z szczególnem upodobaniem omawia stosunki genealogiczne pierwszych Piastów, i niejednokrotnie osobne poświęca im ustępy, nie wspomina ani słowem, jakoby Prokuj zostawał w jakimkolwiek stosunku pokrewieństwa do Mieszka I lub Bolesława Chrobrego. Na to odpowiedzieć trzeba, że znajomość owych stosunków, a zarazem szczegółowe interesowanie się nimi, rozpoczyna się u Thietmara dopiero od potomstwa Mieszka 17), natomiast o rodzeństwie jego (dzieciach Ziemomysła) Thietmar nigdzie z osobna nie mówi. Raz tylko okolicznościowo wspomina o bracie Mieszka Czciborze8), ale nic już nie mówi o innym bracie, poległym w walce z Wichmanem, choć wiadomość o nim miał Widukind, z którego Thietmar hojną czerpał dłonią, i choć o walce samej w Kronice swej nie przepomniał (Por. I. 3). Nie wspomina też nic o tern, jak się nazywał ojciec Mieszka I. Wiadomości Thietmara o związkach rodzinnych w pierwszej generacyi Piastów historycznych były tedy, jak widzimy, [niedokładne, zaczem więc brak odnośnej wzmianki nie może być brany w rachubę; jest rzeczą możliwą, że Thietmar, wiedząc wprawdzie, jaki jest stosunek powinowactwa między Prokujem a Stefanem, nie zdawał sobie sprawy, w jakim stosunku pokrewieństwa zostawał Prokuj do Mieszka.
    1) Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 145 uw. 41; Wattenbach, Mon. Germ. SS. XI. 31 uw. 29. — 2) Por. też Zeissberg,
    Miseco I. 116 uw. 2. — 3) Jak pierwszy wykazał Bielowski, Tyg. liter. pozn. IV. 155 i Mon. Pol. I- 313 uw. 1. Bielowski
    przytacza jeden przykład identyczności imion Devia i Gejza, zaczerpnięty z Kron. Winc. prask.; właściwie czytać należy Deuca nie Devia. Zob. Kron. Winc. pras. Font. rer. Boh. II. 425. Nadto inne przykłady: Kron. Pułkawy u Dobnera, Mon. hist.
    Boh. III. 186: Ungari Deuthe regis parvulum sM constituunt (na podstawie Wincentego); Necr. Boh. u. Dobnera, ibid. III. 11. pod
    28 marca: Deuca rex Ungarorum. Przekształcenie formy Geysa, także Geycha, Geucha (w średniowiecznych źródłach węgierskich) na Deuca łatwo sobie wytłómaczyć. Dawniejsze mniemanie, jakoby Dewiux Thietmara był drugiem imieniem Gyuli (n. p. Bu-dinger. Oesterr. Gesch. I. 391) jest już dzisiaj zupełnie porzucone. — 4) Chroń. 77. 209. 221. 226. — 5) Miklosich, Bildung d. slav. Personennamen. Denkschr. d. Wiener. Akad. d. Wiss. Hist.-phil. Classe X. 302, zalicza to imię do słowiańskich. —
    6) Uwaga prof. Brucknera udzielona uprzejmie na moje zapytanie. — 7) Chroń. 95. — 8) Ibid. 37.
    PROKUJ.
    27
    I. 5.
    Drugi zarzut, o którym tu tylko dla dokładności, nie dla jego wagi wspominamy, moźnaby wysnuć z wzmianki Galla1), który o Ziemomyśle, ojcu Mieszka I, wyraża się, że: parentum memoriam et genere et di-gnitate triplicavit. Niektórzy pisarze2) wysnuli stąd wniosek, jakoby Gall chciał przez to powiedzieć, że Ziemomysł miał trzech synów, gdy zaś takąż ilość synóvf wykazują nam już inne wzmianki źródłowe, przeto dla Prokuja, syna czwartego, nie byłoby już miejsca. Przeciwko podsuwaniu takiego znaczenia słowom Galla oświadczył się już Zeissberg3), choć i on jeszcze nie wykazuje więcej nad trzech synów Ziemomysła. Jakkolwiek zaś argument Zeissberga nie jest sam w sobie przekonywującym, to jednak zapatrywanie jego uważam za słuszne, albowiem Gall, jak w ogóle całe dawniejsze kronikarstwo polskie, o półtora lub więcej wieków oddalone od czasów, o których mówimy, nie umie podać o potomstwie Ziemomysła żadnej innej wiadomości, prócz tej jednej, że miał syna Mieszka; informaeye jego są tedy zgoła niedokładne, a przeto też nie mogą wpływać na sąd, wysnuty z innych, współczesnych, wiarogodnych źródeł.
    Zdaniem historyków niemieckich4) Prokuj nie jest słowiańskiego pochodzenia; jest to Gyula młodszy, brat stryjeczny Sarolty, pierwszej żony Gejzy (/. 6), ks. siedmiogrodzki. Węgry w owych czasach nic stanowiły jednolitej całości politycznej, lecz rozpadały się na trzy większe dzielnice: zachodnią, w której rządził Gejza, z granicą aż po Cisę; północno-wschodnią, w której rządził Achtum, i wreszcie południowo-wschodnią, której rdzeń stanowił dzisiejszy Siedmiogród, rządzoną naprzód przez Gyułę starszego, a później przez jego synowca Gyulę młodszego5). Dopiero usiłowaniom Stefana Wielkiego udało się połączyć owe dzielnice w jedne całość przez pokonanie Achtuma w r. 1008, a Gyuli młodszego w r. 1003. Opowiadając o tym ostatnim fakcie, wyraża się Rocz. Hildesh 6): Stephanus rex Ungaricus super avunculum suum regem Iulum cum exercitu venit. Podobnież kroniki węgierskie, jako to: Keza7), Chroń. piet. Vind.8, Chroń. Dubnic.9), Chrom Monac.10) i Chroń. Poson.n) nazywają Gyulę młodszego wujem (avunculus) Stefana. Zestawiając niniejsze wiadomości z przekazem Thietmara, który Prokuja mieni wujem (avunculus) Stefana, mniemają historycy niemieccy znachodzić w tern dowód identyczności Prokuja i Gyuli, który jako jedna i ta sama osoba pod dwoma różnemi imionami występuje, tem bardziej, że wyraz Gyula (Gglas) według wskazówki Cedrena12) nie jest właściwie imieniem osobowem, ale tylko nazwą godności. Dowód identyczności jest jednakowoż zgoła niewystarczający; mógł bowiem Gyula jako brat pierwszej żony Gejzy nazwany być wujem Stefana równie dobrze jak Prokuj, brat drugiej tegoż żony, matki Stefana. Dalszem poparciem mniemania historyków niemieckich ma być przekazana przez Thietmara wiadomość że Prokuj wygnany został przez Stefana ze swoich posiadłości (a suis sedibus ab eodem . . . expulsus) i że Stefan trzymał przez pewien czas żonę jego w niewoli. Kroniki węgierskie13) stwierdzają w istocie, że Stefan, podjąwszy w r. 1003 (w kronikach błędna data 1002) wyprawę przeciw Gyuli, zawładnął jego krajem, jego zaś samego wraz z żoną i dwojgiem dzieci uprowadził w niewolę do Węgier (cepit Gyulam ducem cum uxore et duobus fillis suis et in Hungariam transmisit). Szczegóły podane o Prokuju i Gyuli zdają się na pozór przystawać do siebie; wszelako zważyć należy co następuje. Z opowiadania Thietmara wynika że Prokuj miał sobie wydzielony przez Bolesława Chrobrego jakiś gród polski nad granicą węgierską. Jeżeli Prokuj ma być tą samą osobą co Gyula, to oczywiście trzebaby przypuścić, że Stefan pojmawszy Gyulę w wojnie z r. 1003, oswobodził go następnie, co mu umożliwiło wąjść w bliższe stosunki z Bolesławem. Ale w takim razie szukalibyśmy napróżno jakichkolwiek racyonalnych pobudek owego oswobodzenia Gyuli, boć jasna rzecz, że to był najniebezpieczniejszy przeciwnik Stefana, który uzyskawszy swobodę, mógł zniweczyć przeprowadzony właśnie przezeń plan zjednoczenia zachodniej dzielnicy węgierskiej z południowo-wschodnią. Nie oswobodzenie Gyuli, ale zatrzymanie go w niewoli, lub co większa, zamach na jego życie, leżały w interesie Stefana, i wiadomo, że w owych czasach nie robiono sobie skru-
    l) Mon. Pol. I. 398. — 2) Wasilewicz, Geneal. 21; Bielowski, Mon. Pol. I. 140 uw. 1. — 3) Miseeo I 5.2 uw, .2. •—
    4) Gieseferecht. Gesch. d. deutsch. Kaiserz. II. 140; Hirsch. Jahrb. Heinr. U. LII. 57; Budinger, Oesterr. Geseh. I. 404; Huber,
    Gescb. Oesterr. I. 148; Kaindl. Beitrage z. alter, ungar. Geseh. 14 uw.32, 45 uw. 25. — 5) Por. teafoe w tej mierze uwagi Kaiiidla,
    Beitrage z. alter., ungar. Geseh. 1 i n., 28. 29, który zarazem zbija mniemanie poprzedników, jakoby Gyulowie nie mogli rządzić
    w Siedmiogrodzie. — 6) Mon. Germ. SS. LU. 92. — 7) Florianas, Hist. Hung. font. dom. II. 77. — «) Ibid. II. 140. — 9) Ibid.
    III. 44. • 10) Ibid. III. 224. — 11) Ibid. IV. 29. — 12) Cedrenus II. 328: ó yuka;, xol 6 x«pyav oux elaiv ovdpata xupia akka aS-uó-
    pa-a. — 13) Przytoczone w uw. 7—11.
    28
    PROKUJ (ż. N. N.).
    I. 5.
    pułów w wyborze tej ostatniej alternatywy. Nadto między przekazem kronik węgierskich o losach Gyuli, a Thietmara o losach Prokuja istnieje oczywista sprzeczność, gdyż pierwsze mówią o pojmaniu Gyuli (cepit), a drugi o wygnaniu Prokuja z jego posiadłości (expulsus). Nie można zaś twierdzić, że .są to dwa osobne zdarzenia z życia tej samej osoby. Gdybyśmy bowiem nawet wbrew powyższym wywodom przypuścili, że Stefan, nie bacząc na swój własny interes, pojmanego Gyulę następnie oswobodził, to o fakcie tym bylibyśmy musieli spotkać jakąś wzmiankę w Thietmarze. Wszak Thietmar ze szczególnym naciskiem i uznaniem podnosi, że Stefan oswobodził żonę Prokuja i w osobnym ustępie wysławia wspaniałomyślność i szlachetność króla węgierskiego; na tern miejscu byłaby najwłaściwsza sposobność wspomnieć o najważniejszym tego rodzaju czynie Stefana, oswobodzeniu samego Gyuli-Prokuja; ale wzmianki takiej w Thietmarze nie znajdujemy. Snąć więc Gyula i Prokuj, to dwie różne osoby, a że różne, na to wskazują, usuwając wszelką wątpliwość, imiona, boć Gyula, jako książę węgierski, nie mógł nosić imienia słowiańskiego, podobnie jak siostra jego, Sarolta nie mogła otrzymać słowiańskiego przydomku Biała Knegini (i. 6′.).
    Powyższy wywód, wykazujący, że Gyuli nie można mieszać z Prokujem, stwarza jednakże nowe pytanie: co znaczy wiadomość Thietmara, że Prokuj, Piast, miał był jakieś posiadłości na Węgrzech, z których następnie przez Stefana został wygnany; i dopiero, jeżeli na to pytanie damy zadowalniającą odpowiedź, będziemy mogli wywód ten uważać za przekonywujący. Mniemam, że wzmianka Thietmara da się wytłómaezyć przez związanie niniejszego faktu z innym, o którym, co prawda, głucha tylko i niedokładna przechowała się wiadomość w Gallux) i późniejszych, na nim polegających kronikach polskich. Mam tu na myśli zdobycie przez Bolesława Chrobrego Słowaczyzny zakarpaekiej na Węgrzech. Wśród jakich okoliczności i kiedy ten fakt nastąpił, niewiadomo, nie ma bowiem powodu przypuszczać2), że stało się to niebawem po roku 999, t. j. po rzekomem zajęciu Krakowa przez Bolesława, albowiem Kraków należał do Polski jeszcze za Mieszka I3). Do tych to wypadków odnoszę wzmiankę Thietmara, dotyczącą Prokuja. Bolesław mógł Prokujowi jako swemu stryjowi nadać pewien wydział na Słowaczyźnie, jak mu potem nadał ów gród, bliżej u Thietmara nieokreślony, na granicy Polski i Węgier; z tego wydziału mógł go wśród sprzyjających okoliczności wyprzeć Stefan, tak jak go według wyraźnej wzmianki Thietmara wyparł z owego nadgranicznego grodu. Wprawdzie Słowaczyznę węgierską utraciła Polska w całości dopiero za Mieszka II, jednakowoż nie jest wykluczonem przypuszczenie, że już za Bolesława były o nią utarczki z Stefanem, wśród których stan posiadania podlegał kolejnym zmianom. Tak więc ustęp: a suis sedibus .. . expulsus nie sprzeciwia się w niczem przyjęciu wyprowadzonego wniosku o przynależności Prokuja do rodu Piastów.
    Bliższych dat z życia Prokuja nie posiadamy. Na podstawie przytoczonego ustępu Thietmara można tylko przyjąć na pewne, że żył jeszcze w r. 995, albowiem Thietmar mówi o stosunkach jego z Stefanem, który w tymże r. 995 objął panowanie.
    N. N.
    Jedyna wzmianka o żonie Prokuja znajduje się w przytoczonym poprzednio ustępie Thietmara. Dowiadujemy się zeń, że pojmaną ona została przez Stefana, później zaś bezinteresownie mężowi zwróconą. I ona więc żyć musiała przynajmniej jeszcze w r. 995. 1
    1) Mon. Pol. I. 399.— 2) Jak to czyni Roepell, Geseh. Pol. 109 i inni. — 3) Zdanie to wypowiedział już Kętrzyński w pracy: Granice Polski za Mieszka I, 1 i n. Z argumentów Kętrzyńskiego uważam za przekonywujący ten, że wiadomość Kozmy (Emler, Font. rer. Boh. II 49) o zdobyciu Krakowa przez Mieszka (Bolesława) pod r. 999 podana, a stanowiąca jedyną podstawę powyższego twierdzenia, jest prostą kombinaeyą kronikarza, opartą na sfałszowanym dyplomacie Henryka IV. z r. 1086 (Mon. Pol. J. 145). Walne poparcie zapatrywania tego stanowi odpowiednia interpretacya aktu ^Darowizny Gniezna« (Deusdedit, Coll, canon. 319). Granice Polski, oddanej św. Piotrowi, określone są tu następującemi datami topograficznemu: longum marę, Pruzze, Puzze, Cracoa, Odere, Alemure, Mihe, Odere, Schinesghe. W tem oznaczeniu granic trzymano się pewniej zasady. Gdzie granica podaną jest według wód (Odere) albo kraju sąsiedniego (kraj Prusaków, Ruś, Niemcy, kraj Milzanów), tam oczywiście określenie to jest wyłączne; gdzie natomiast podaną jest według grodu, tam określenie uważać trzeba za włączne, wiadomo bowiem, że Schi-nesghe (Gniezno) leżało w obrębie ówczesnej Polski. Zaczem przyjąć trzeba, że także i Kraków, wymieniony jako jeden z grani-czników, leżał w państwie samem, nie zaś poza jego granicami. Gdy zaś, jak wykazaliśmy powyżej (1. 2), akt >Darowizny Gniezna« powstał za czasów Mieszka I, przeto nabycia Krakowa przez Polskę nie można odnosić dopiero do czasów Bolesława Chrobrego.
    ADELAJDA RIALA KNEGINI.
    29
  32. Adelajda Biała Knegini.
    Kron. węg.-pol1) podaje wiadomość, jako książę węgierski Jesse (Gejza) accepit morem de regione Polonia de civitate Cracovia, sororem Meschonis duels nomine Athleitam. W dalszym ciągu opowiada autor, że Atlejta jako chrześcijanka, a nadto litteris imbuta documentisque sąnctis per spiritum sanctum repleta zaczęła pracować nad nawróceniem męża na wiarę chrześcijańską. Jesse dozwala cudzoziemcom przybywać do swego państwa, osobom duchownym nie broni przystępu do siebie, wreszcie przez przybywającego do Węgier św. Wojciecha zostaje ochrzczony; tymczasem zaś żona jego, po wizyi, w której się jej ukazał św. Szczepan, rodzi syna, któremu nadaje imię Stefana. Podobną wiadomość podają i inne roczniki i kroniki polskie, jako to: Rocz. Kamień.2), Rocz. Cyst. Henr.3), Katal. bisk. krak. (kod. IV i V)4), Chroń, princ. Pol.3), Ann. Sil. comp.6), wreszcie Długosz7) i późniejsi historycy. Echo tych wiadomości odbiło się też w dziejopisarstwie niemieckiem, a mianowicie w Sachs. Weltchron.8), gdzie zanotowano, iż Bolesław Chrobry był wujem, (om, właściwie bratem ciotecznym) Stefana węgierskiego, z tym jeszcze błędnym dodatkiem, jakoby dopiero Stefan nakłonił Bolesława do przyjęcia chrześcijaństwa.
    Wręcz inaczej przedstawiają sprawę małżeństwa Gejzy źródła węgierskie, jako to: Notar. Belae reg.9), Chroń. piet. Vindob.10), Chroń. Dubn. n), Chroń. Poson.12), Geneal. reg. Hung. (cod. Cornid.)13), toż Thurocz u), Ranzani15) i późniejsi. Według zgodnego świadectwa tych źródeł, żoną Gejzy a matką Stefana miała być Sarolta (Sarolth; Soroth), córka Gyuli (Geula, Gyula, Gula), ks. siedmiogrodzkiego; jedno tylko Chroń. Mo-nac.16) podaje, że rodzicami Stefana byli Michał i Sarolta, Gejza zaś był jego stryjem (patruus); omyłka łatwo usprawiedliwić się dająca, wynikła z pomieszania obu braci (Gejzy i Michała) ze sobą. O związku małżeńskim Gejzy z Adelajdą lub w ogóle jakąkolwiek księżniczką polską nie ma mowy u pisarzów węgierskich.
    Wobec tej sprzeczności nasuwa się potrzeba rozjaśnienia dwu pytań alternatywnych: czy należy przyznać pierwszeństwo jednej tylko wersyi, drugą zaś bezwarunkowo odrzucić, a w takim razie którą z nich uznać za wiarogodniejszą; czy też połączyć obie wersye ze sobą, przyjmując, iż Gejza miał dwie żony, Sa-roltę i Adelajdę. Na te pytania odpowiadano rozmaicie w nowszej historyografii. Jedni17) uważają samą tylko Adelajdę za żonę Gejzy; inni18).dają mu zarówno Saroltę jak i Adelajdę za żonę, rozchodząc się tylko w tern. że według przypuszczenia historyków polskich matką św. Stefana miała być Adelajda, według węgierskich zaś Sarolta. Inni wreszcie19) zaprzeczają w ogóle, jakoby Gejza żonaty był z księżniczką polską, twierdząc, że żoną jego była tylko Sarolta.
    Do rozjaśnienia wątpliwości same źródła powyżej przytoczone nie wiele mogą się przyczynić. Zabytki węgierskie są stosunkowo bardzo późne; najwcześniejsze z nich pochodzą dopiero z wieku XIII; charakterystyczną przytem jest rzeczą, że najstarsze źródła węgierskie, t. j. żywoty św. Stefana, nie mają żadnej wiadomości o tern, kto był żoną Gejzy a matką Stefana. Z drugiej strony Kron. węg.-pol., choć jest wcześniejszą — powstała bowiem jeszcze w w. XII, około r. 1190 20) — jest źródłem wielce bałamutnem, pełnem historycznych fałszów i sprzeczności, a przeto wiadomości jej słusznie mogą być kwestyonowane, o ile skądinąd nie znajdą potwierdzenia.
    Wątpliwości te rozjaśnić jednak zdołamy, rozpatrzywszy kilka wzmianek współczesnej historyografii niemieckiej. Pierwszą z nich jest wzmianka Thietmara 21) w ustępie, którego część pierwszą przytoczyliśmy * III.
    1) Mon. Pol. I. 498. — 2) Ibid. II. 776. — 3) Ibid. III. 700.— 4) Ibid. III. 333: — 5) Ibid. III. 438. — fi) Ibid.
    III. 669. — 7) Hist. Pol. I. 116. 121—123. — 8) Mon. Germ. SS. ling. vern. II. 167. — 9) Gęsta Hung. Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 25. — 10) ibid. II. 126. 138. — U) Ibid. HI. 31. 42. — 12) Ibid. IV. 24. 29. — 13) Ibid. IV. 91. — 14) Schwandtner, Script, rer. Hung. I. 84. 94. — 15) Ibid. I. 353. — 16) Florianus, Hist. Hung. font. dom. III. 224. — 17) Wagilewicz, Geneal. 21. 22; Koepke-Dummler, Jahrb. Otto I. 495; Zeissberg, Miseco I. 114 i n.; Karacsonyi Druga gałąź Arpadów (tytuł węgierski,, por. Jahresb. f. Geschichtswiss. XIII. III. 229. — 18) Lelewel. Polska wiek. śred. II. 145 uw. 41; Przeździecki, Mieczysław I. 346; Lewicki, Mieszko II. w Rozpr. Ak. Om. Wydz. fil.-hist. V. 99; Szklay, Gesch. Ung. I. 48 uw. 1; Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 79. — 19) Wattenbach, Mon. Germ. SS. XI. 31. uw. 29; Huber, Gesch; Oest. I. 145; Kaindl, Beitrage z. alter, ungar. Gesch. 5. 11. 12. 43. — 20) Rosner, Kron. węg.-pol. Rocznik filarecki I. 61. in. — 21) Chroń. 241.
    30
    ADELAJDA BIAŁA KNEGINI.
    I. <>.
    powyżej, omawiając pokrewieństwo Prokuja z rodem Piastów (i. 5). Opowiedziawszy tedy, w jakim stosunku
    zostawał Stefan do swego wuja Prokuja, dodaje Thietmar: Hidus (Stefana) pater erat Demux nomine______ Qui
    cum christianus efficeretur, ad corroborandam hanc Jidem contra reluctantes subditos sevit et antiquum facinus zelo Dei exestuans abluit… Uxor autem eius BeJeknegini, id est pulchra domina Sclavonice dicta, supra modum bibebat et in equo more militis iter agens quendam virum iracundie nimio fervore occidit. Ze pod Dewiuxem rozumieć należy Gejzę, zaznaczyliśmy już powyżej [I. 5). Zważywszy, że słowiański przydomek Biała Knegini, nadany żonie Gejzy, mógł powstać tylko w takim razie, jeżeli przyjmiemy, że ta żona była słowiańskiego pochodzenia, a nie mógłby mieć żadnego sensu jako przydomek węgierskiej księżniczki Sarolty, zarazem zaś uwzględniwszy okoliczność, że imię Prokuj, które nosi wuj Stefana, jest również słowiańskie, musimy z owego ustępu Tbielmara wyprowadzić wniosek, że Gejza miaj jakąś żonę Słowiankę, że zatem przekaz źródeł węgierskich, jakoby żoną jego była tylko Sarolta, jest błędny1). Przez to zaś wiadomość przechowana w Kron. węg.-pol nabiera znamion wiarogodnośc-i, albowiem ona jedna tylko (a za nią późniejsze źródła polskie) podaje fakt zgodny w zupełności z tą konkluzyą, opartą na współczesnym dziejopisarzu. Kronika ta przechowała więc w tem miejscu tradycyą prawdziwą, jak zresztą i co do niektórych innych zdarzeń podaje ona ją w formie czystszej, aniżeli inne źródła węgierskie2). W ten sposób oceniając wartość niniejszej wzmianki Kroniki, możemy także i przekazane w niej imię Adelajda (Atlejta) przyjąć jako rzeczywiste, nie ma bowiem powodu przypuszczać, dlaczegoby autor, podając sam fakt prawdziwy, miał się uciekać do zmyślenia imienia, gdyby się o niem nie był dowiedział z tradycyi. Czy siostra Mieszka przybrała to imię na chrzcie r. 965, jak kombinuje .Długosz3), czy też przy innej sposobności, próżno dociekać; tyle pewna, że się to nie stało przed wprowadzeniem chrześcijaństwa, gdyż imię to wskazuje niewątpliwie na wpływ Zachodu. Jakie było właściwe, rodzime imię Adelajdy, niewiadomo. Wracając do Kroniki węg.-pol., zaznaczamy jeszcze, że nie można bynajmniej twierdzić, jakoby wszystkie przez nią przekazane szczegóły zasługiwały na wiarę: i tak wzmianka, że Adelajda wziętą została z Krakowa, jest niewątpliwie kombinacyą autora, w którego czasach Kraków miał już znaczenie głównego miasta w Polsce, podanie zaś o przymiotach osobistych Adelajdy, w rażącej sprzeczności zostające z charakterystyką Thietmara, jest fantazyjnym dodatkiem autora Kroniki, tak pospolitym w dziejopisarstwie ówczesnem. Nie ma jednak najmniejszego powodu, dla tych ubocznych okoliczności podawać w wątpliwość wiarogodności jej co do faktu głównego4).
    Że Thietmar nie wspomina wcale, jakoby owa Biała Knegini była siostrą Mieszka, w tem również nie można upatrywać dowodu przeciw powyższemu wnioskowi, albowiem, jak wskazaliśmy poprzednio (7. 5), nie zajmuje on się nigdzie z umysłu wyliczaniem rodzeństwa Mieszkowego, i być może, iż podobnie jak co do Prokuja, tak też i co do Adelajdy nie wiedział, w jakim stosunku pokrewieństwa zostają do Mieszka.
    Stwierdziwszy w ten sposób fakt poślubienia Adelajdy przez Gejzę, rozpatrzyć musimy jeszcze przekaz źródeł węgierskich, dotyczący małżeństwa jego z Sarolta, córką Gyuli. Mniemam że i ten przekaz zasługuje na zupełną wiarę, dowód zaś na to upatruję w zapisce Rocz. Hildesh. z r. 1003 5): Stephanus rex Ungaricus super ar unculum suum regem Iulum cum exercitu venit. Ow rex lulus jest to Gyula młodszy, synowiec Gyuli starszego, ojca Sarolty, a przeto brat stryjeczny Sarolty samej. Współczesna zapiska Rocz. Hildesh wykazuje tedy niewątpliwie stosunek powinowactwa Stefana z Gyula młodszym, przez co wiadomość o poślubieniu córki Gyuli starszego przez Gejzę zostaje stwierdzoną; nie ma bowiem śladu, iżby pomiędzy rodem Gyuli a Stefana zawiązany został stosunek powinowactwa przez jaką inną osobę. Wujem Stefana nazywają też Gyulę młodszego źródła węgierskie, jak Keza 6), Chroń. piet. Vind.7), Ghron. Dubnic.8), Chroń. Monac.9) i Ghron. Poson.10).
    I) Por. Zeissnerg, Misę co-i. 116 uw. 2. Kaindl Beitrage z. alter -nagar. Gesch. 14 uw. 32 przyjmuje, że Beleknegmi jest przydomkiem Sarolty — na jakiej podstawie? — 2) Rosner, Kron. węg.-pol. 84. — 3) Hist. Pol. I. 116. — 4) Jak to czyni Rosner, ibid. 87, także Kaindl, Beitrage z. alter, ungar. Gesch. 43 i n.—-5) Mon. Germ. SS. 111. 92.—4) Florianus, Hist. Hung. font. dom II. 77. — 7) Ibid. II. 140. — 8; Ibid. Ili. 41. — ») Ibid. III. 224. — K>) Ibid. IV. 29.
    ADELAJDA BIAŁA KNEGINI.
    31
    I. 6.
    Z powyższego rozbioru wynika tedy, że Gejza miał dwie żony, Saroltę i Adelajdę x). Wyniku tego nie uznają historycy niemieccy1 2), twierdząc, wbrew wyraźnej wskazówce Thietmara, że Gejza nie poślubił wcale Słowianki i że żonaty był z samą tylko węgierką Saroltą. Rozpatrzmy tedy inne jeszcze wskazówki źródłowe, ażeby na pytanie to wyczerpującą dać odpowiedź.
    Kron. węg.-pol.3), podawszy wiadomość o małżeństwie Gejzy z Adelajdą Ziemomysłówną, tak się wyraża o jej działalności: Hec autem cepit virum suum ad Christum convertere et fidem catholicam tenere et
    a cultura idolorum recedere ……….. Christum fecit cognoscere et ipsum verum Deum credere………Credidit ipse
    (Iesse) cum familiaribus suis et baptizatus est in nomine Iesu Christi. Jest to świadectwo poważne, jakkolwiek bowiem zawarte w źródle co do informacyj bałamutnem, to jednak w całem dziejopisarstwie węgierskiem niemal najstarszem, starszem od innych kronik węgierskich we właściwem tego słowa znaczeniu. Nie można go tedy pomijać milczeniem, zwłaszcza iż przekaz Kron. węg.-pol. znajduje w tym szczególe potwierdzenie w innem, niezaleźnem od niej, a wypadkom, o które tu chodzi, współezesnem źródle. W Brunona Żywocie św. Wojciecha 4) podaną jest wiadomość o poselstwie wysłanem przez św. Wojciecha do Węgier: poselstwo to skiero-wanem było »do księcia węgierskiego, a raczej do jego żony, która w ręku swem całe panowanie dzierżyła, mężem i wszystkiemu jego sprawami rządziła, za której sprawą zaczęło się chrześcijaństwo na Węgrzech« {miserat his diebus ad Ungrorum seniorem magnum, immo ad urorem eius, que totum regnum manu tenuit, virum, et que erant viri ipsa regebat, qua duce er at christianitas cep ta). Bruno nie podaje ani imienia księcia węgierskiego ani jego żony uwagi jednak godną jest rzeczą, że charakterystyka księżny węgierskiej, jaką nakreślił, odpowiada tak dobrze charakterystyce Białej Knegini Adelajdy, jaką podał Thietmar5), Pomijając jednak i ten argument, trzeba powiedzieć, że książę węgierski, o którym na tern miejscu mowa, nie może. być kto inny, jak tylko Gejza, gdyż Wojciech przed nim nie mógł mieć żadnych stosunków z Węgrami, a zmarł już w drugim roku panowania jego syna Stefana (23 kwietnia 997), zajęty w ostatnich czasach inne-mi, nie węgierskiemi sprawami6). Mamy zatem znowu stwierdzoną wiadomość, i to przekazem współczesnym, że chrześcijaństwo w Węgrzech rozszerzyło się za sprawą żony Gejzy.
    Czy zasługę schrystyanizowania Węgier można przypisać Sarolcie? Źródła węgierskie7), mówiąc o wyprawie króla Stefana na Gyulę młodszego r. 1003 (1002), taki podkładają jej motyw: Hoc autem ideo fecit, quia sepissime ammonitus (Gyula) a beato rege Stephano nec ad fidem Christi con versus nec ab inferenda Hungaris iniuria conquievit. Nie można ustępu powyższego tłómaczyć w tem znaczeniu, jakoby ród Gyuli jeszcze w r. 1003 był pogański, a zatem i Sarolta wychodząc za Gejzę poganką; skądinąd bowiem wiadomo8), że już Gyula starszy, ojciec Sarolty, przyjął był chrzest w Konstantynopolu, oczywiście według wschodniego obrządku. Niebawem też po tem zdarzeniu przedsiębierze w państwie Gyuli pracę misyonarską biskup wschodni Hiero-teus, a polityka Gyulów szuka oparcia w Bizancyum, i idzie ręka w rękę z polityką tamtejszych cesarzów 9). Podniesiona przez Stefana sprawa nawrócenia Gyuli młodszego do wiary Chrystusa w r. 1003, dotyczyła zatem tylko zmiany wyznania wschodniego na zachodnie, rzymsko-katolickie. Ale oczywisty stąd wniosek, że Sarolta wyszedłszy za Gejzę, byłaby w takim razie stała się propagatorką wyznania wschodniego, a związek Gejzy z rodem Gyulów, jeśliby miał mieć jakieś polityczne znaczenie, byłby wywołał ciążenie ku Bizancyum. Zgoła inne fakta stwierdzają przekazane w źródłach wiadomości współczesne. Najdawniejszy ślad propagandy chrześcijańskiej w państwie Gejzy zawiera nieznany już dziś w pierwotnym kształcie Żywot św. Wolfganga 10), z którego wynika, że w r. 972 tenże Wolfgang, jako mnich podówczas z Einsiedeln, ochrzcił Gejzę i naród węgierski (regem gentemgue Ungariorum ad sacrum fidem convertisse necnon baptizasse) u). Pod r. 973 dowiadujemy
    1) Nie jest to zatem niekrytyczne łączenie dwu sprzecznych przekazów, za co uważa je Z eissberg, Miseco 1. 116, uw. 2 i Kaindl, Beitr. z. alter, ungar. Gesch. 45. — 2) Por. str. 29 uw. 19. — 3) Mon. Pol. I. 498. 499. — 4) Ibid. I. 211. —
    5) Na co trafnie zwrócił już uwagę Zeissberg, Miseco I. 117. — 6) Ze poselstwo św. Wojciecha skierowane było do Gejzy, przyjmują zresztą wszyscy historycy, n. p. Szalay, Gesch. Ung. I. 50 uw.; Kaindl, Beitr. z. alter, ungar. Gesch. 68. uw. 8 i inni. — 7) Przytoczone na str. 30 uw. 6—10. — 8) Huber, Gesch. Oesterr. 1.143; Kaindl, Beitr. z. alter, ungar. Gesch. 2. —
    2) Kaindl, Beitr. z. alter, ungar. Gesch. 4. 5. — 1°) Mon. Germ. SS. IV. 525. — 11) Ze wiadomości podane w późniejszych
    redakcyach tego żywota, zaprzeczające powyższemu faktowi, są nieprawdziwe, wykazał trafnie Kaindl, Beitrage z. alter, ungar.
    Gesch. 54 i n. Tamże 59 i n. zbicie twierdzenia późniejszych źródeł, przypisujących zasługę ochrzczenia Gejzy Brunonowi
    i św. Wojciechowi.
    32
    ADELAJDA BIAŁA KNEGINI.
    I. 6.
    się z listu Ottona I do Pilgrima biskupa passawskiego l), że tenże wysłał biskupa Brunona do Gejzy celem przeprowadzenia dzieła nawrócenia. W r. 974 Pilgrim passawski w liście do papieża Benedykta VII2) donosi, że na prośbę narodu węgierskiego (a qua ergo prefata Ungarorum gente multis precibus ipse invitabar venire) podjął dzieło nawrócenia go na wiarę chrześcijańską i w krótkim czasie kilka tysięcy ludzi ochrzcił. Ze przez ową ^prośbę narodu węgierskiego * rozumieć należy przedewszystkiem interwencyą samej rodziny książęcej, tłómaczyć nie potrzeba. Już więc najpierwsze ślady szerzenia się chrześcijaństwa w Węgrzech wskazują, że nowa religia przychodziła tam z zachodu, i wiadomo też, że zachodnie, rzymsko-katolickie wyznanie od razu się tam ustaliło; o propagandzie obrządku wschodniego nie znajdujemy śladu. Równocześnie zaś następuje także polityczne zbliżenie się Gejzy do Zachodu; Rocz. Hildesh.3) stwierdza, że już r. 973 posłowie księcia węgierskiego przybyli do Ottona I na wielki zjazd do Kwedlinburga. Powyższe fakta, a przedewszystkiem owo rozszerzenie chrześcijaństwa idące z zachodu, trudno pogodzić z przypuszczeniem o małżeństwie Gejzy z samą tylko Saroltą, jeżeli zwłaszcza uwzględnimy przytoczone poprzednio wskazówki źródłowe, że główną inicyatorką owej propagandy była żona Gejzy. Historycy, nie uznający małżeństwa jego z Adelajdą, sprowadzają też znaczenie owych wskazówek do bardzo podrzędnych rozmiarów; zdaniem ich sam Gejza, uwzględniając położenie polityczne swojego państwa, widział się zmuszonym oprzeć o zachód, i on to sam zainaugurował nawrócenie Węgier w obrządku zachodnim; współdziałanie jego żony nie miało wybitnego znaczenia, i dla tego to Węgry mogły przyjąć chrześcijaństwo z Zachodu, choć księżna wychowała się i wzrosła w obrządku wschodnim. Poparcie tego zdania mniemają znachodzić w Żywotach św. Stefana, które nawrócenie Gejzy przypisują nie jego żonie, ale boskiemu zrządzeniu4). Wywód ten utyka na każdym kroku. Gdyby nawet Żywoty św. Stefana były źródłami współczesnemi wypadkom, o które tu chodzi, milczenie o zasługach żony Gejzy około rozszerzenia chrześcijaństwa nie dowodziłoby niczego, albowiem dzieje Węgier za Gejzy są tam dotknięte tylko mimochodem, a cała uwaga zwróconą na głównego bohatera opowieści, św. Stefana. Wiadomo jednak, że Żywoty te są produktami literackimi późniejszymi, z końca XI i pierwszej połowy XII wieku5), a zatem dość już oddalonymi od czasów, o których mówimy, ażeby z milczenia ich wysnuwać tak daleko idące wnioski. Nadmienić jeszcze trzeba, że najstarszy Żywot św. Stefana (t. z. Legenda minor)6) o nawróceniu Gejzy ma tylko krótką wzmiankę: illustrante Spiritus sancti gloria vite et vie lumen agnovit, wyrażenie tak ogólnikowe, że wcale nie wyłącza udziału żony w tej sprawie, o cudzie zaś, który się przytem miał stać, nie ma tu wcale mowy; znają go dopiero późniejsze redakcye Żywotu, t. z. Legenda maior7) i Żywot Hart-wika 8), przydając do tego wiadomość wierutnie błędną o ochrzczeniu Gejzy przez św. Wojciecha 9), który to szczegół już sam wystarcza do ocenienia wiarogodności informacyj co do Gejzy i jego czasów, podanych w owych późniejszych redakcyach Żywotu św. Stefana. Wnioski wyprowadzone z Żywotów nie mają zatem dostatecznej naukowej podstawy, a zbijanie niemi współczesnej wiadomości Brunona jest nieuzasadnionem. Że Gejza sam mógł odczuć potrzebę zbliżenia się do Zachodu, bez interweneyi żony, przyznaję chętnie, wszelako nie obala to w niczem wywodów poprzednich o jej wybitnej działalności w sprawie rozszerzenia chrześcijaństwa; podobnie u Mieszka 1 wypadki z r. 963 wskazały na konieczność zbliżenia się do Zachodu, a jednak zasługa Dubrawki około nawrócenia męża jest niezaprzeczoną (7. 2). Bądź co bądź, jeżeli nawet sam Gejza zainaugurował nowy zwrot w polityce węgierskiej, jest faktem niewątpliwym, że żona jego była gorliwą propagatorką nowej wiary; ten prozelityzm religijny wobec obrządku zachodniego byłby zgoła nie do wytłó-maczenia u Sarolty, wychowanej w wierze wschodniej 10), a staje się dopiero zupełnie zrozumiałym, jeżeli go-odniesiemy do Adelajdy, siostry Mieszka.
    Nie możemy przemilczeć jeszcze jednego szczegółu, rzucającego na sprawę powyższą charakterystyczne światło. W pierwszych dziesiątkach lat istnienia chrześcijaństwa w Węgrzech spotykamy tamże kilku mnichów, przybyłych z Polski, i na odwrót innych, którzy do Polski wyruszają z Węgier. Jest rzeczą możliwą, że Astryk
    1) Fejer, Cod. dipl. Hung. I. 257. — 2) En ditcher, Rerum Hung. mon. Arpad. 131. — 3) Mon. Germ. SS. III. 62. —
    4) Tak Kain dl. Beitrage z alter, ungar. Gesch. 11. 12. 39. 40. — 5) Wattenbach, Deutschl. Geschischtsq. II. 146. —
    6) FI orianus, Hist. Hung. font. dom. L 2. — 7) Ibid. I. 13. — 8) Ibid. I. 36. — 9) p0r. str. poprz. uw. 11. — 10) Jak.
    przyznają zresztą sami historycy, broniący zdania przeciwnego. Por. Kain dl, Beitrage z. alter, ungar. Gesch. 12. 40.
    ADELAJDA BIAŁA KNEGINl.
    33
  33. 6.
    opat w Pecsvaradzie przybył tamże z Międzyrzecza, a pewną, że Zoerard i jego towarzysz Bonifacy, mnisi węgierscy, przebywali poprzednio w Polsce; na odwrót, nowicyusz Antoni udaje się z Węgier do Polskił). Jak na owe czasy, bardzo skąpe w podobne wiadomości, cztery tego rodzaju przykłady są wymownem świadectwem bardzo żywych stosunków między Polską a Węgrami na polu kośoielnem, a dadzą się one najłatwiej wytłomaczyć przypuszczeniem, że w samym procesie schrystyanizowania Węgier Polska przez pośrednictwo jednej z swoich księżniczek wybitny wzięła udział.
    Nie można tedy wątpić, że Gejza prócz Sarolty miał nadto za żonę Adelajdę, siostrę Mieszka I; zaczerń nasuwa się pytanie, jakie jest obu tych żon następstwo po sobie? Autorowie, którzy owo podwójne małżeństwo uznają, twierdzą wprawdzie bez wyjątku, jak mniemam słusznie, że pierwszą żoną była Sarolta, a drugą Adelajda, nie przeprowadzają jednak nigdzie, o ile mi wiadomo, dowodu na to. Dowód znajduje się w przytoczonej już poprzednio wiadomości Brunona Żywotu św. Wojciecha 2) o poselstwie wysłanem przez tegoż biskupa do księcia węgierskiego, „a raczej do jego żony, która ster rządów dzierżyła w.swem ręku“. Wykazaliśmy poprzednio, ze względu na przytoczoną w Żywocie charakterystykę, że ową żoną była Adelajda, nie Sarolta; gdy zaś wspomniane poselstwo św. Wojciecha przypada na ostatnie lata życia Gejzy3), przeto przyjąć trzeba, że Adelajda była jego drugą żoną; mało bowiem jest prawdopodobną rzeczą; iżby Gejza na starość po (ewentualnej) śmierci Adelajdy żenił się z Sarolta.
    O dacie zaślubin Adelajdy pewnych wiadomości nie mamy; podany przez Długosza4) rok 968, nie oparty na żadnem źródle wcześniejszem, jest widoczną kombinacyą, wysnutą z przyjętej przezeń na podstawie niektórych źródeł daty urodzin św. Stefana 969 r. Zapewne tylko przez omyłkę podaje LelewelB) datę ślubu 986 zamiast Długoszowej 968. Historycy węgierscy 6) przypuszczają, że ślub (lub zaręczyny) odbyły się na Wielkanoc r. 973, opierając się na zapisce Rocz. Hildesh.7), skombinowej z wiadomością Thietmara8), z których to wzmianek wynika, że w czasie tym na dworze Ottona I w Kwedlinburgu pojawili się, pośród innych książąt i poselstw książęcych, Mieszko I i posłowie księcia węgierskiego, Wszelako fakt równoczesnej obecności brata Adelajdy i poselstwa Gejzy na dworze cesarskim nie dowodzi sam przez się zawarcia małżeństwa lub układów o małżeństwo, które mogły przyjść do skutku w innym czasie. Z rozważonych poprzednio wiadomości o działalności Adelajdy w kierunku schrystyanizowania Węgier możemy wnioskować, że w chwili, w której propaganda chrześcijańska na Węgrzech da się stwierdzić świadectwami historycznemi, można też przyjąć małżeństwo Gejzy z Adelajdą jako fakt dokonany. A gdy pierwsza znana nam misya chrześcijańska Wolfganga, a zarazem chrzest Gejzy, przypadają na rok 972, przeto małżeństwo w czasie tym uważać trzeba jako już istniejące.
    Przez ustalenie powyższej daty rozwiązuje się też samo przez się pytanie, kto był matką Stefana Wielkiego. Z trzech rozmaitych dat jego urodzin, jakie w źródłach się przechowały, t. j. r. 967, 969 i 975 możliwą jest tylko data ostatnia, jak wykazały najnowsze badania historyków węgierskich9). W Żywotach św. Stefana wszystkich trzech redakcyj, nie wyjmując i najstarszej, poświadczono też wyraźnie10), że Stefan w chwili objęcia rządów po ojcu (995 r.) był puer, iuvenis, adolescens; on sam wreszcie w dyplomacie n), wspominającym o rokoszu weszprymskim, który stłumił w początkach swego panowania, powiada, że się to stało in puericia mea. Z tych względów należy też w istocie wybrać najpóźniejszą z przytoczonych poprzednio dat urodzin Stefana, t. j. rok 975. Gdy zaś Adelajda już co najmniej na trzy lata przedtem poświadczoną jest jako żona Gejzy, przeto nie można wątpić, że tylko ona, a nie Sarolta, była matką Stefana. Wujem (iavunculus) Stefana nazywa Thietmar Prokuja, a Rocz. Hildesh. Gyulę młodszego (/. 5); pierwsze określenie jest ścisłem, drugie ma znaczenie dalsze; Prokuj był bowiem bratem matki Stefana, a Gyula tylko stryjecznym bratem pierwszej żony Gejzy. Ale nie ma w tern dowodu przeciw macierzyństwu Adelajdy; gdybyśmy bowiem 1
    1) Kaindl, Beitr. z. alter, ungar. Gesch. 21. 23. — 2) Mon. Pol. I. 211. — 3) p0r. Szalay, Gesch. Ung. I. 50 uw.; Kaindl, Beitrage z. alter, ungar. Gesch. 68 uw. 8. — 4) Hist. Pol. I. 121. — 5) p0l. wiek. śred. II. 145 uw. — 6) Szalay, Gesch. Ung. I. 49; Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 79. — 7) Mon. Germ. SS. III. 62. — 8) Chroń. 38. — 9) Floria-nus, Disquisitio de anno natali et annis regiminis S. Stephani regis, w tegoż Hist. Hung. font. dom. IV. 291 in. — 10) Fl0-rianus, ibid. I. 6. 15. 44. — 11) Fejśr, Cod. dipt Hung. I. 280.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    5
    34
    ADELAJDA BIAŁA KNEGINI (m. GEJZA); ODY LEN; PRZYBYWÓJ.
    I. 6. 6 a.
    przyjęli, że Sarolta urodziła Stefana, natenczas musielibyśmy znowu określeniu Thietmara przyznać znaczenie nieścisłe; a nie ma powodu, dla któregoby Rocznikowi Hildesh. miało być pod tym względem dane pierwszeństwo przed Thietmarem.
    O dacie śmierci Adelajdy również nie ma pewnych wiadomości. Stosunkowo późne kroniki węgier skie, jak Chroń. piet. Vind.J) i Chroń. Dubn.2) podają, że Gej za umierając zostawił wdowę. Zmarła tedy Adelajda po roku 995.
    Gejza.
    Zwany także Deuca i Jesse, syn Toksuna, książę węgierski. Historycy węgierscy3) przyjmują, że się urodził około r. 950, na co jednak nie ma dowodu w źródłach. Chrzest przyjął r. 972 4). Umarł r. 995 5).
    6a. [Odylen i Przybywój].
    Na podstawie wzmianki Thietmara6): Bolizlams (Chrobry) noverca et fratribus expulsa excecatisque familiaribus suis Odilieno atque Pribuvoio …. przyjmują niektórzy historycy7), że Odylen i Przybywój byli krewnymi (nieoznaczonego bliżej stopnia) Bolesława Chr. Hipoteza ta jest co najmniej wątpliwą. Thietmar używa wyrazu familiaris w rozmaitych znaczeniach: najczęściej oznacza on osobę z kimś zażyłą, zaufaną 8), czasem orszak, drużynę, druha9), raz jeden tylko krewnego10), i znowu raz jeden, gdzie wątpliwą jest rzeczą, czy familiaris znaczy krewnego, czy służebnika n). Podobnież wyraz familiaritas ma u Thietmara znaczenie zażyłości, stosunku przyjaznego, obcowania12); gdzieniegdzie jest nawet owa zażyłość wyraźnie przeciwstawiona i odróżniona od stosunku pokrewieństwa 13). Na oznaczenie krewnego w ogóle, tam, gdzie nie staje wyrazu technicznego (n. p. pater, frater, patruus, avunculus i t. p.) zwykł Thietmar używać słów: agnatus u); consan-guineus 15), lub najczęściej nepos 1(i). Z tego zestawienia właściwości terminologicznych Thietmara wynika, że, jakkolwiek nie można kategorycznie twierdzić, jakoby w powyższym ustępie familiaris nie mógł oznaczać krewnego, to jednak nie ma bynajmniej konieczności przyjmować takiej interpretacyi; owszem, jeśli uwzględnimy zwykły sposób wyrażania się Thietmara, przypuszczeniu o jakiemkolwiek pokrewieństwie Odylena i Przyby-woja wypadnie zaprzeczyć. Przyjmując zaś hipotezę przeciwną, t. j. iż wyraz familiaris oznacza w tem miejscu wyjątkowo krewniaka, mielibyśmy dwa tylko alternatywne przypuszczenia do zapisania, t. j. że albo Odylen i Przybywój byli synami Ziemomysła, albo też, że pochodzili z jakiegoś bliżej nam nieznanego pnia Piastów, spokrewnionego już z samym Ziemomysłem w linii bocznej (n. p. od brata Ziemomysła); żadną miarą zaś nie moglibyśmy przyjąć, iż byli dziećmi Mieszka I, albowiem Thietmar dzieci te wyraźnie im przeciwstawia (Bolizlavus noverca et fra tribus expulsa excecatisque f amiliaribus suis O. et P.). Przypomnieć z kolei musimy, że Odylen jest imieniem zachodniem (Odilo)\ ponieważ zaś w pierwszej generacyi Piastów historycznych (synowie Ziemomysła) żaden męski potomek imion takich nie przybiera, owszem wszyscy używają tylko imion słowiańskich (Mieszko, Gzcibor, Prokuj) i tylko pod temi imionami wspominam są u historyków obcych, przeto i z tego względu trudno przypuścić, iżby mogli być braćmi Mieszka I. Tem mniej byłoby uzasadnionem mniemanie, iżby pochodzić mogli od brata Ziemomysła lub jakiegoś dalszego jeszcze przodka, w tym bowiem razie przybranie zachodniego imienia przez Odylena byłoby niemożliwem. Wszystko przemawia tedy przeciwko przyjęciu jakiegokolwiek pokrewieństwa ich z rodem Piastów. Prawdopodobnie byli to powiernicy Bolesława, których kazał oślepić z powodu, że w chwili katastrofy, t. j. wygnania macochy braci stali po stronie przeciwnej. Imię Odilo, w tej samej niemal formie, w jakiej ją nam przekazał Thietmar, 1
    1) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 139. — 2) Ibid. III. 43. — 3) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 78; Szalay, Geseh. Ung. I. 48. — 4) Kaindl, Beitrage z. alter, ungar. Gesch. 13. — 5) Dummler, Pilgrim v. Passau 183; Huber, Gesch. Oesterr. I. 147. — 6) Chron. 96. — 7) Roepell, Gesch. Pol. 106; Zeissberg, Miseco I. 119. — 8) Chron. 68. 129. 151. 154.
      1. — 9) Ibid. 91. 124. 125. 198. — 10) Ibid. 212. — H) Ibid. 215. — 12) Ibid. 115. 164. 172. 188. 209. 240. 245. — 13) Ibid. 188. 240. 245. — 14) Ibid. 164. — 15) Ibid. 184. 245. — 16) Ibid. 109. 117. 123. 125. 156. 162. 163.
                1. 258.
                  I. 6 a, 7.
                  O DYL EN; PRZYBYWÓJ-, N. N.
                  35
                  t. j. w formie Odolen, jest bardzo pospolitem w Czechach1); w późniejszej Polsce prócz szczątka tego imienia w nazwie Odolanów, tudzież nielicznych wzmianek o Odolanach, n. p. w (podrobionych) dyplomatach z r. 1065 i 1145 * 2) rzadko się napotyka. Czy nie byli to jacy przybysze z Czech?
  34. N. N.
    W Rocz. Ałtajskim większym, zarówno krótszej jako też i dłuższej redakcyi3), w opisie wielkiego zjazdu odbytego w Kwedlinburgu na dworze cesarza Ottona T w czasie świąt Wielkanocnych 23 marca 973 roku, znajduje się między innemi wiadomość: Miszego . . . due Sclarienus terrors compulsus filium mittit obsi-dem. W pewnej sprzeczności z powyższą wiadomością stoi opowiadanie Thietmara4), który, opisując zjazd kwedlinburski, podaje, że przybył tamże Mieszko osobiście, a milczy zupełnie o jego synie zakładniku. Ponieważ Rocz. Ałtaj, większy nie zawiera z owego czasu zapisek współczesnych, został bowiem skompilowany (w pierwszej swojej części) dopiero ok. r. 10405), przeto mogłaby się nasunąć myśl, że przekaz Rocz. Ałtaj, jest błędny i na wiarę nie zasługuje. Z drugiej strony jednak podnieść należy, że Thietmar również dopiero o czterdzieści lat później od opowiedzianych tu wypadków spisywał swoją kronikę, że zatem mogła mu się przydarzyć omyłka co do osoby; współczesny Rocz. Hildesh.6) nie wspomina bynajmniej o obecności Mieszka w Kwedlinburgu, choć szeroko ów zjazd opisuje. Można zresztą skombinować przekaz Thietmara z przekazem Rocz. Ałtaj., przyjmując, że Mieszko obecnym był r. 973 w Kwedlinburgu, a zarazem oddał cesarzowi syna swego jako zakładnika. Sam fakt oddania owego zakładnika odpowiada najzupełniej ówczesnej konste-lacyi politycznej, i stanowi cenne uzupełnienie wiadomości naszych o ówczesnym stosunku Polski do cesarstwa. Działo się to w niespełna rok po bitwie pod Cydynem (24 czerwca 972), w której Mieszko pokonał margrabiego Odona. Wieść o klęsce Niemców doszła Ottona 1 we Włoszech; jak wielce go zaś dotknęła, dowodzi okoliczność, że cesarz wysłał natychmiast posłów do Mieszka i Odona, nakazując im zaprzestać wszelkich kroków nieprzyjacielskich, dopokąd on sam nie przybędzie do Niemiec i sporu pomiędzy nimi nie załatwi7). Nie wcześniej jak dopiero na zjeździe kwedlinburskim mógł Otton wglądnąć w tę sprawę; tutaj więc, dla zapewnienia się na przyszłość, mógł zażądać od Mieszka zakładnika w osobie jego syna. Istotny związek wypadków historycznych popiera tedy podanie Rocz. Ałtaj. Nadto trzeba zważyć, że kompilator rocznika polegał na dobrych źródłach, i że wiadomości o oddaniu syna Mieszkowego cesarzowi w zakład nie byłby miał powodu zmyślać, gdyby jej nie był znalazł w jakiemś dawniejszem, współczesnem źródle. Przekaz rocznika zasługuje tedy na zupełną wiarę.
    Stwierdziwszy w ten sposób sam fakt, stajemy wobec drugiego pytania: o jakim tu Mieszkowicu jest mowa? Możnaby przypuścić, że to był Bolesław Chrobry; jednakże Bolesław w r. 973 miał dopiero sześć lat życia (1. 8); gdybyśmy zaś przyjąć chcieli fakt nigdzie zresztą niepoświadczony, że Dubrawka. urodziła Mieszkowi innego jeszcze syna przed Bolesławem, to w każdym razie wobec daty ślubu 965 r. (/. 2) nie moglibyśmy daty jego urodzenia przesunąć wcześniej jak na rok 966, skąd wynikłoby, że syn ów w r. 973 nie mógł mieć więcej jak siedm lat życia. Wobec tak wczesnego wieku nie podobna przypuścić, iżby Bolesław czy jakikolwiek inny syn Dubrawki mógł być już podówczas oddany jako zakładnik. Stąd wynika wniosek, że syn ów musiał pochodzić z wcześniejszego małżeństwa, że zatem matką jego była jedna z pogańskich żon Mieszka I.
    Nie znamy ani jego imienia, ani dalszych dat z jego życia. W Rocz. Ałtaj, znajduje się wprawdzie pod tymże samym rokiem (973), bezpośrednio po ustępie, w którym była mowa o oddaniu Mieszkowica w zakład, zapiska: Obiit Non. Mai (7 maja); wszelako zapiski tej nie można łączyć z Mieszkowicem; jest to bowiem data śmierci Ottona I (f 7 maja 973), o którym była mowa kilka wierszy przedtem, w tymże samym ustępie.
    R Kron. Dalemila. Emler, Font. rer. Boh. III. 97; Pułkawa, Dobner, Mon. hist. Boh. III. 174; Erhen, Regesta
    Boh. I. 79. 103. 171. 179. 182. 192. 195. 201. 228. 229. 316. 404. 415. 433. 434. — 2) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 3 i 11. _
    3) Mon. Germ. SS. XX. 774, 787. — 4) Chroń. 37. — 5) Wattenbach, Deutschlands Geschichtsquellen II. 17. — 6) Mon.
    Germ. SS. III. 62. — J) Thietmar, 37. Por. też Zeissberg, Miseco I. 82 i n.
    36
    BOLESŁAW I CHROBRY.
    I. 8.
  35. Bolesław I Chrobry, Wielki.
    Poświadczony jako syn Mieszka z Dubrawki u Thietmara B, (ialia2) i w innych późniejszych źródłach. Przydomek Chrobry, albo raczej Chabry3) nadaje mu już Gall4), przydomek: Wielki (Magnus), któremu nie ma powodu przypisywać znaczenia: senior5), lecz znaczenie panegiryczne, znajduje się w Rocz. kap. krak.6), Rocz. Krak.’), Rocz. krótk.8j, Rocz. Kamień.9) i innych, toż u Nestora 10): Bolesław wełgkij. Czasem oba przydomki są połączone razem, jak w Rocz. Traski11): Magnus qui Chrabri dicitur. Bywa też oznaczany jako pierwszy tego imienia władca: primus, jak w Rocz. kap. krak.12), Rocz. krótkim 13), Rocz. Kamień.14), Rocz. Traski15) i t. p. Przydomek Gloriosus nadaje mu Gall16).
    Rok urodzin 967 podają zgodnie Rocz. Kamień.17), Rocz. Traski18), Rocz. Sędz. 19), Rocz. Małop.20), Rocz Pozn.21), Rocz. Mazow.22), Fragm. Rocz. Pol23), tudzież Kron Wielk.24). Taż Kronika na innem miejscu 25) ma jednakowoż błędną datę urodzin 937. Niemniej też błędną jest data 972 zawarta w Rocz. Cyst. Henr.26) i data 966 podana przez późny Rod. ks. poi.27). Według relacyi Stanisława Streczaki, Benedyktyna tynieckiego z końca w. XV, na grobowym napisie Bolesława (dziś zatraconym) miała się znajdować wzmianka, iż żył lat sześćdziesiąt (visit autem Boleslaus sexaginta annis, ut ponitur in epitaphio), z czego wypadłoby, że Bolesław, zmarły 1025 r., urodził się 965 r. Wszelako w tekście nagrobku, który przepisał Streczaka28), nie znajdujemy podobnej wzmianki, nadto przypomnieć trzeba, że sam ślub Mieszka z Dubrawką nastąpił dopiero 965 r. (I. 2); i z tego względu podanie to nie zasługuje na wiarę.
    O koronacyi Bolesława na króla wspominają Rocz. Korbej.29), Rocz. Kwedlinb 30), Rocz. Magdeb.;n), tudzież Wippo 32) i Annal. Saxo33) pod r. 1025; że przytem Annal. Saxo nazywa go dux Boemie, w tern widoczna pomyłka, wynikła stąd, że wiadomość o śmierci Bolesława znalazł zapisaną u kronikarza czeskiego Kozmy; że jednak i on ma tu na myśli Bolesława Chrobrego, dowodzi fakt, że podaje wiadomość o koronacyi, która nie może dotyczyć księcia czeskiego, jak nie mniej, że mówi o następstwie Mieszka po Bolesławie, który to fakt również nie może być odniesiony do Czech. Starsze źródła polskie nie mają wiadomości o koronacyi Bolesława, ale zapiska Rocz. kap. krak.34), który pod r. 1025 zapisuje śmierć króla Bolesława (primus Boleslaus rex Magnus obiit), podczas gdy dawniejsze zapiski tegoż rocznika nazywają go pokrótce Bolesławem, bez dodatku rex, świadczy pośrednio również o fakcie koronacyi pod koniec życia Bolesława.
    Rok śmierci Bolesława 1025 znajduje się w całym szeregu roczników i kronik polskich, jako to: w Rocz. Śkrzys. dawnym35), Rocz. Kamień.36), Rocz. kap. krak.37), Rocz. Krak.38), Rocz. Traski39), Rocz. krótkim 4o), Spom. Gnieźn. 41), Rocz. Sędziw.42), Rocz. Małop.43), Rocz. Pozn.44), Rocz. Kujaw.45), w Mierzwie 46); Chroń. Pol.47), Chroń, princ. Pol.48), i innych. Z czeskich źródeł Kozma49), podaje śmierć Bolesława pod tymże samym rokiem. W przytoczonych poprzednio50) źródłach niemieckich jest mowa o koronacyi Bolesława pod r. 1025 i o zaszłej niebawem potem śmierci .jego, ponieważ jednak niektóre z nich jeszcze pod tymże samym rokiem mówią o objęciu rządów w Polsce przez Mieszka II, przeto widoczna, że i one kładą śmierć Bolesława na rok 1025. Za przewodem Nestora51) opowiadają źródła ruskie, jako to Latop. Hipac.B2), Latop. Sofij I53) i Latop. Patriar.B4) o śmierci Bolesława pod rokiem 6538 (1030); wszelako zarówno Nestor jako też dwa następne latopisy mówią tylko ogólnie, iż śmierć ta nastąpiła „w owych czasach11
    1) Chroń. 81. 95. 111. 216. — 2) Mon. Pol. I. 399. — 3) Por. Zeissberg, Miseco I. 103 uw. 2. — 4) Mon. Pol. I.
  36. — 5) Jak mniema Wojciechowski, O rocznikach polskich, Pam. Akad. Umiej. Wydz. hist, i filol. IV. 220..— 6) Mon.
    Pol. II. 794. — 7) Ibid. II. 828. 829. – 8) Ibid. II. 794. — 9) Ibid. II. 777. 778. — 10) Ibid. I. 697. — 11) Ibid. II. 828. —
    12) Ibid. II. 794. – 13) ibid. II. 794. — 14) Ibid. II. 777. — 15) Ibid. II. 827. — 16) Ibid. I. 399 in. — 17) Ibid. II. 777.—
    18) Ibid. II. 828. — 19) Ibid. II. 872. — 20) ibid. III. 140. – 21) ibid. V. 878. — 22) Ibid. III. 203. — 23) ibid. VI. 678.-
    24) ibid. II. 484. — ’25) Ibid. II. 482. — 26) Ibid. III. 700. — 27) Ibid. III. 281. — 28) ibid. I. 320. — 29) Mon. Germ.
    SS. III. 5. — 30) Ibid. SS. III. 90. — 31) Ibid. SS. XVI. 169. — 32) Ibid. SS. XI. 264. — 33) ibid. SS. VI. 676. — 34) Mon.
    Pol. II. 794. — 35) Ibid. II. 773. — 36) ibid. II. 778. – 37) ibid. II. 794. — 38) Ibid. II. 829. — 39) Ibid. II. 829. —
    40; Ibid. II. 794. – 41) Ibid. III. 43. — 42) Ibid. II. 873. — 43) Ibid. III. 144—5. — 44) ibid. V. 879. — 45) Ibid. V. 886. —
    46) Ibid. II. 190. — 47) Ibid. III. 618. – 48) ibid. III. 444. — 49) Emler, Font. rer. Boh. II. 63. — 50) Uw. 29 — 34. —
    51) Mon. Pol. I. 697. — 52) Wyd. petersb. z 1871, 105. — 53) p0ln. Sobr. V. 136. — 54) ibid. IX. 79.
    BOLESŁAW I CHROBRY.
    37
    I. 8.
    {w se ze wrernia), dodając zaraz wzmiankę o zaburzeniach w Polsce; tylko Latop. Patriar. przez niedokładne zrozumienie Nestora, zamiast ogólnikowego (przybliżonego) określenia czasu, podaje wprost rok (w se ze lito) 6538 (1030) jako rok śmierci Bolesława. Inną, bliższą rzeczywistej, ale przecież błędną datę ma Latop. Woskr.1): 6535 (1027), wszelako znowu z dodatkiem: w se ze wremia. Z polskich źródeł błędną datę 1024 r. podaje Rocz. Krasiń.2), a 1026 r. kod. X Rocz. Śkrzys. now.3) i Kron. Wielk.4). Zestawiając datę urodzenia z datą śmierci (967—1025) wypadnie Bolesławowi 58 lat żyęia; wątpić atoli należy, azali w zamiarze autora, który układał napis grobowy Bolesława w katedrze poznańskiej5), leżało wyrazić ów wiek jego sposobem chronostychu w ostatnim wierszu tegoż napisu: sIt tIbI saLVs — jak to subtelnie wywodzi Lelewel6).
    Sporną jest kwestya, jaką datę przyjąć należy jako dzień śmierci Bolesława. U Kozmy7) śmierć jego podana jest pod dniem 17 czerwca (XV Kai. lulii), nie można zaś wątpić, że Kozma miał tu na myśli Chrobrego, albowiem obok niej zapisuje rok 1025, który jest datą jego właśnie śmierci. W Nekr. Luneb.8) czytamy pod tymże samym dniem (17 Iunius) zapiskę; obiit Bolizlaus dux. Bliższego oznaczenia, o jakim tu Bolesławie mowa, nie ma, wszelako dokładniejsze rozpatrzenie rzeczy nie może pod tym względem pozostawić żadnych wątpliwości. Nekr. Luneb. zawiera zapiski od połowy wieku X do końca XII. W czasie tym było w Polsce czterech Bolesławów: Chrobry, Szczodry, Krzywousty, Kędzierzawy. Dwu ostatnich trzeba jednak z rachuby wyłączyć stanowczo. Krzywoustego dlatego, że dzień jego śmierci według całego szeregu wiaro-godnych źródeł przypada na czas zgoła inny (III. 2), obu zaś dlatego, że data Nekr. Luneb. zgadza się zupełnie z datą Kozmy, który ukończył swą kronikę (i zmarł) w r. 1125, musi ona tedy odnosić się do takiego Bolesława, który również zmarł przed r. 1125. Pozostają zatem tylko Chrobry i Szczodry. Nie można przypuścić, iżby zapiska Nekr Luneb. dotyczyła Bolesława Szczodrego, który zmarł jako wygnaniec w dalekich stronach, do tyła zapomniany, że żadne źródło polskie nie zapisało dnia jego śmierci. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przyjąć, że data Nekr. Luneb. odnosi się do Bolesława Chrobrego. Bez znaczenia jest okoliczność, że Bolesław nosi tamże tytuł dux, nie rex, wiadomo bowiem, że koronacyą jego uważano w Niemczech za uzurpacyą i uznać jej żadną miarą nie chciano; owszem, źródła niemieckie, mówiące wyraźnie o jego koronacyi, nazywają go przecież dux9). Ponieważ jest rzeczą niewątpliwą, że Kozma daty śmierci Bolesława nie mógł zaczerpnąć z Nekr. Luneb., ale z jakiegoś innego źródła, czy to polskiego10 * *), czy czeskiego, czy bliskiego niemieckiego, bliżej nam dziś nieznanego, przeto opierając się na tych dwu współczesnych, zgoła od siebie niezależnych, a przecież zupełnie zgodnych wzmiankach, musimy dzień 17 czerwca uznać jako rzeczywisty i ponad wszelką wątpliwość poświadczony dzień śmierci Bolesława u).
    W sprzeczności z wyprowadzoną co dopiero konkluzyą zostaje zapiska Kalend. Krak.rJ) pod datą 3 kwietnia: Boleslaus rex Polonie, qui constituit episcopatus per Poloniam, obiit. Na podstawie Kalendarza podaje tę samą datę także i Długosz13). Ponieważ nie można przypuścić14), iżby zwrot: qui constituit episcopatus per Poloniam, odnosił się do Bolesława Szczodrego15), przeto nie ulega wątpieniu, że autor zapiski miał zamiar za pomocą zwrotu tego zdeterminować osobę Chrobrego, który w istocie fundatorem organizacyi kościelnej w Polsce słusznie może być nazwany. Inna rzecz, o ile ta determinacya odpowiada rzeczywistości. Kalend. Krak., jak go w dzisiejszym kształcie posiadamy, jest w najstarszej swej części odpisem dokonanym w połowie XIII wieku. Jakim był pierwotny tekst kalendarza, niewiadomo; tyle pewna, że zapiska o śmierci Chrobrego nie mogła tam być zapiską współczesną. Kalendarz spisywano bowiem w kapitule krakowskiej, której orga-nizacya sięga dopiero czasów Włodzisława Hermana1B). Jakoż w istocie prócz niniejszej wzmianki o śmierci
    1) Poln. Sobr. VII. 329. — 2) Mon. Pol. 111. 129. — 3) Ibid. III. 62. — 4) [bid. II. 483. — 5) ibid. I. 320. —
    6) Grobowy napis Bolesława Wielkiego. Pol. wiek. śred. U. 285 i n. Inne uwagi w tym przedmiocie zob. Zeissberg, Miseco 1.
    102 uw. 5. — 7) Emler, Font rer. Boh. II. 63. — 8) Wedekind, Noten zu einigen Geschichtschreibern des Mtters III. 44. —
    9) Rocz. Kwedl. Mon. Germ. SS. III. 90; Wippo, Vita Chuonr. Ibid. SS. XI. 264; Ann. Saxo, Ibid. SS. VI. 676. — 10) Jak przy-
    puszcza Wojciechowski, O roczn. poi. Pam. Akad. Urn. Wydz. hist.-fil. IV. 190. — U) Tę datę przyjmują Roepell, Gesch.
    Pol. 163; Griinhagen, Schles. Reg. I. 10; Abraham, Organ. kość. w Pol. 90 uw. 1. — 12) Mon. Pol. II. 918. — 13) II i s t.
    Pol. I. 227. — 14) Jak twierdzi Abraham, Organ. kość. w Pol. 90 wyd. I. uw. 1. — ló) Por. Laguna, Pierwsze wieki kościoła
    poi. Kwart. Hist. V. 563, 564. — 16) Wojciechowski, O rocz. poi. Pam. Akad. Um. Wydz. hist.-fil- IV. 223. Por. też Abra-
    ham, Organ, kość. w Pol. 148 uw. 1.
    88
    BOLESŁAW I CHROBRY (ż. N. N.).
    I. R.
    Chrobrego nie znajdujemy w Kalendarzu żadnej innej o jakimkolwiek księciu polskim, wcześniejszej nad początek wieku XII; pierwszą tego rodzaju wzmianką jest zapiska o śmierci Włodzisława Hermana1), do której co najwięcej dodać można jeszcze zapiskę o śmierci pierwszej jego żony Judyty, odpowiadającą rokowi 1086 (II. 15). Kalendarz ten zaczęto tedy spisywać dopiero w początkach wieku XII lub co najwcześniej z końcem wieku XI, a więc w blisko sto lat po śmierci Chrobrego. Zwrot: rex, qui constituit episcopatus per Polo-niam uważać należy za dodatek kopisty XIII wieku, który kalendarz przepisywał; przez co zapiska traci na wiarogodności. Możemy z niej wnioskować tylko tyle, że d. 3 kwietnia zmarł jakiś Bolesław, niekoniecznie jednak Chrobry; wobec zaś stwierdzonej poprzednio daty jego śmierci 17 czerwca, musimy powiedzieć, że do Chrobrego żadną miarą odniesioną być nie może. Jakiego ona dotyczy Bolesława, i jak wytłomaczyć genezę owego dodatku w zapisce, okażemy niżej (III. 16).
    i. N. N.
    Jako pierwszą żonę Bolesława wymienia Thietmari) 2) nieznaną z imienia córkę margrabiego Rygdaga, którą Bolesław następnie porzucił (duxit hic Ricdagi marchionis ftliam, postmodum dimittens eam). Rygdag jest poświadczony współcześnie jako margrabia Miśnii3). Imię Henilda4) lub Hemmilda albo HerminildaB), nadawane jej przez niektórych pisarzy, nie ma żadnej zgoła podstawy źródłowej, i jest wynikiem pomięszania jej z trzecią żoną Bolesława Emnildą. Imię OdaB) jest niemniej bez uzasadnienia w źródłach, i wynikło z nieopatrznego pomięszania jej z czwartą żoną Bolesława Odą, córką Ekkeharda I margr. miśnijskiego. Mniemanie Wagilewicza7), jakoby córka Rygdaga była trzecią dopiero żoną Bolesława (po Węgierce i po Emnildzie), sprzeciwia się wyraźnemu przekazowi współczesnego Thietmara. Argumenta, jakie Wagilewicz przytacza przeciw Thietmarowi, nie wytrzymują krytyki. Opierając się na Długosza8) skombinowanej dacie ślubu Bolesława z Węgierką (zwaną tamże Judytą, drugą żoną) r. 984, twierdzi on, że dając Bolesławowi córkę Rygdaga za pierwszą żonę, trzebaby ślub odnieść do czternastego roku jego życia, przyczem podnosi, że Bolesław nie byłby mógł myśleć w owych czasach o rozwodzie, zostając jako małoletni pod opieką ojca. Zarówno argument jak i obliczenie nietrafne. Przyjmując bowiem nawet rok 984 jako rok ślubu z Węgierką, wypadłoby, że fakt porzucenia córki Rygdaga mógł przypaść jeszcze na 17-ty rok życia Bolesława, wiek, w którym według pojęć ówczesnych zupełną już dojrzałość przyznawano młodzieńcowi; zresztą gdyby i tak nie było, to zawsze trudno zrozumieć, dlaczegoby Bolesław za życia ojca nie miał w ogóle możności uzyskać zezwolenia na rozwód. W końcu, jak niżej okażemy, rok podany przez Długosza jako data ślubu z Węgierką, jest co najmniej wątpliwy i prawdopodobnie odnosi się do innego małżeństwa. Tak więc niema powodu odrzucać podania Thietmara co do kolejnego następstwa małżonek Bolesława.
    O dacie zaślubin jego z córką Rygdaga pewnej wiadomości nie mamy. Rocz. Kamień.9), Rocz. Cyst. Henr.10) i Rocz. Krasiń.ll) zapisują pod r. 984 : Boleslaus Magnus duxit uxorem, nie podają jednak, o którą tu żonę chodzi. Bezwględnie rzecz biorąc, moźnaby tedy datę powyższą odnieść do jednej z trzech pierwszych żon Bolesława: córki Rygdaga, Węgierki, Emnildy. Jakoż Długosz, który Thietmara nie znał, a przeto i o małżeństwie Bolesława z córką Rygdaga nie wiedział, odnosi datę powyższą, jak widzieliśmy poprzednio, do ślubu z Węgierką; Chroń, princ. Pol.12) wspomina pod r. 984, na tejże samej podstawie, o ślubie jego z żoną, której imienia nie podaje, ale która miała być matką Mieszka II, zaczem wzmiankę niniejszą odnieśćby należało do Emnildy (II. 6); prócz tego dodaje, że Bolesław przedtem jeszcze miał za żonę Węgierkę. Dla rozjaśnienia nasuwających się wątpliwości i oznaczenia, przynajmniej z pewnem prawdopodobieństwem, do jakiego ślubu data 984 r. odnosić się może, uwzględnić należy następujące fakta. Małżeństwo z Emnildą musimy przyjąć jako dokonane conajmniej już w r. 987; zatem dwa poprzednie małżeństwa musiały przyjść do skutku
    i) Por. też Wojciechowski, 0 roezn. pot. Pam. Ak. Um. Wydz. hist-fil. IV. 228. — 2) Chroń. 96. — 3) Posse,
    Cod. dipt Sax. reg. A. 1, 12 i n. — 4) Lelewel, Pol. wiek. śred. IV. 42. — 5) Hiibner, Geneal. Tabeli, nr. 94; Wagile-
    wicz, Geneal. 26. — 6) U Possego, Cod. dipt Sax. reg. A 1. 163. — 7) Geneal. 26. — 8) Hist. Pol. i- 136. — 9) Mon.
    Pol. II. 777. — 10) Ibid. III. 700. — 11) Ibid. III. 129. — 12) Ibid. HI. 442 i 444.
    BOLESŁAW X CHROBRY (i. N. N.).
    39
    I. 8.
    w czasie najpóźniej do roku 986. Co do małżeństwa z córką Rygdaga, to mniemam, że należy je odnieść do pewnego planu politycznego, a mianowicie dążności do ściślejszego związania się z Miśnią, której margrabią był Rygdag. Margrabstwo miśnijskie otrzymał on jednak dopiero po 13 lipca 982 r., w którym to dniu poległ poprzedni margrabia miśnijski Gunter1); dzierżył je zaś do roku 985, w którym to czasie sam umarłi) 2). Przed r. 982 życie Rygdaga jest ciemne; tyle pewna,, że pochodząc z jakiejś bocznej linii domu Wetyńskiego, nie mógł być wcale uważany za kandydata do następstwa po Gunterze z domu Ekkehardynów ; po jego zaś śmierci Miśnia nie utrzymuje się bynajmniej w posiadaniu jego rodziny, a mianowicie pozostałego po nim syna Karola, ale przechodzi napowrót w ręce Ekkehardynów, a mianowicie Ekkeharda I. syna Guntera3). Tak więc ani przed połową roku 982 ani po roku 985 związek Bolesława z rodziną Rygdaga nie mógł przedstawiać żadnej korzyści politycznej; korzyść taką rokował on tylko w czasie, kiedy Rygdag faktycznie dzierżył margrabstwo miśnijskie, a więc między 13 lipca 982 a 985 r. Do tego czasu, jak mniemam, odnieść należy zawarcie małżeństwa między Bolesławem a córką Rygdaga. W ten sposób jako granicę czasową, w której zawrzeć należy oba pierwsze małżeństwa Bolesława, otrzymujemy lata 982 (połowa) — 986. I to określenie nie tło-maczy nam jeszcze, czy data 984 r. odnosi się do pierwszego czy drugiego małżeństwa. Z wielkiem prawdopodobieństwem przyjąć jednakże można, że rozwód z córką Rygdaga nastąpił dopiero po śmierci tego ostatniego i przejściu Miśni w ręce Ekkeharda I, a więc w chwili, kiedy związek z domem Rygdaga stał się już politycznie bezcelowym. Zaczem należy przypuścić, że rozwód nie nastąpił przed r. 985, skąd wypadnie wniosek, że ślub z Węgierką odbył się dopiero później. A w takim razie data roczników o zaślubinach Bolesława 984 r. da się odnieść jedynie do ślubu jego z córką Rygdaga.
    Co do daty rozwodu, to nie można jej daleko po za rok 985 przesuwać, albowiem już w r. 986 małżeństwo z Węgierką przyjąć trzeba jako dokonane. Rozwód nastąpił tedy w r. 985 lub co najpóźniej w początkach r. 986. Wcześniej nastąpić nie mógł ze względu na to, że z córki Rygdaga miał Bolesław dwoje dzieci, których daty urodzin nie mogą być wcześniejsze jak 984 i 985 lub 985 i 986 r. (II. 1 i 2). Mniemanie4), jakoby małżeństwo to zerwanem zostało dopiero 1001 r., nie da się żadną miarą utrzymać, albowiem już na kilkanaście lat przedtem rodzą się Bolesławowi dzieci z trzeciej jego żony Emnildy.
    r
  37. N. N.
    Po rozwodzie z pierwszą żoną, jak podaje Thietmar5), Bolesław ab Ungaria sumpsit uxorem, de qua habuit filium Besprim nomine, similiter expellens earn. Jak się ta żona nazywała, i czyją była córką, nie oznaczył kronikarz, ani jakiekolwiek wcześniejsze źródło polskie. Dopiero Chroń. Pol.6) i Chroń, princ. Pol.7) nazywa ją filia ducis Ungarie, Długosz8) zaś mieni ją wprost córką Gejzy z pierwszej jego żony Sarolty. Te stosunkowo bardzo późne świadectwa źródłowe nie mają same przez się powagi przekonywującej; zaczem kwestya pochodzenia drugiej żony Bolesława wymaga rozpatrzenia krytycznego. Jeżeli dobrze rozumiem treść słów Lewickiego9), zdaje się on przechylać do zdania, że druga żona Bolesława nie była córką Gejzy, ale raczej pochodziła z rodu Kupana, separatysty węgierskiego, który za centrum swej akcyi (przy końcu X wieku) obrał miasto węgierskie Weszprim, przypominające dziwnie nazwę syna Bolesława z tej żony, Bezpryma. Muszę dodać, czego nie podniósł Lewicki, że miasto Weszprim w dawniejszych źródłach węgierkich nosi stale nazwę Besprim; mimo to jednak nie sądziłbym, iżby z podobieństwa obu tych nazw, miejscowej i osobowej, można wyprowadzać jakikolwiek wniosek co do pochodzenia żony Bolesława. Imię Bezprym jest bowiem nazwą osobową słowiańską i znajduje się gdzieindziej także, jak mianowicie w Czechach, wielokrotnie poświadczone (II. 2.), niema tedy powodu odnosić jego powstania do stosunku z Węgrami, a zwłaszcza do jakichkolwiek związków z rodem Kupana. Ponieważ z drugiej strony nie ma najmniejszego śladu, iżby za Mieszka I, za
    i) Posse, Cod. dipt. Sax. reg. A. I. 13. 66. — 2) Ibid. A. I. 163. — 3) Ibid. A. I. 66. 163. — 4) Giesebrechta,
    Gesch. d. deutsch. Kaiserzeit I. 702. — 5) Chroń. 96. — 6) Mon. Pol. III. 618. – 7) Ibid. III. 444. — 8) Hist. Pol. I. 136. —
    9) Mieszko II. 112 i uw. 1.
    40
    BOLESŁAW I CHROBRY (Ż. N. N.).
    I. 8,
    il
    lit;
    • i; ‚ V
    :N’i! :
    ‚ I
    | i, a
    ■ i in: %
    ; i I |! * •i ! •• I ■
    :
    ■ !’ – y
    i i f
    I) If ;;; §
    ! i f ‚ Miii
    I r i
    f * ■ ft ił
    ! i;
    f, ii!i
    ‚i:
    |i|
    i Dpi;
    j: a i
    11 t
    P !
    [■ ; ; !s ;
    1 i:; f
    h. Jlf 1
    i i, r.‘ ■
    I i
    i. i i < -!
    którego czasów niniejsze małżeństwo Bolesława przyszło do skutku, istniała waśń między Polską a Węgrami, owszem, związek małżeński Gejzy z Adelajdą na bliskie i ścisłe stosunki między obu panującymi domami wskazywać się zdaje, przeto z wielkiem prawdopodobieństwem przyjąć można hipotezę Długosza, że w istocie żona Bolesława była córką panującego podówczas w Węgrzech księcia, t. j. Gejzy. Czy była córką z jego pierwszej żony, jak kombinuje Długosz, czy z Adelajdy, a więc siostrą cioteczną Bolesława, rozstrzygnąć nie można; wszelako podnieść należy, że i w tym ostatnim wypadku małżeństwo takie nie byłoby ze stanowiska prawa kanonicznego rzeczą niemożliwą, a i wiek córki Adelajdy wychodzącej r. 986 za mąż (zob. niżej) nie sprzeciwiałby się takiemu przypuszczeniu; wykazaliśmy bowiem powyżej, (I. 6.) że Adelajda już w r. 972 była żoną Gejzy. Związki małżeńskie z osobami blisko spokrewnionemu lub spowinowaconemu nie są w życiu Bolesława wyjątkiem; wszak czwarta jego żona Oda była rodzoną siostrą jego zięcia Hermana (II. 5.).
    Natomiast imię Judyta, które pospolicie nadawanem bywa córce Gejzy, odrzucić należy jako wymysł późniejszy, i to na oczywistej omyłce polegający. Przechowały je nam dwa źródła średniowieczne: Rocz. Krasiń. *) i Długosz2). W Rocz. Krasiń. brzmi odnośna zapiska: Anno Domini 1024 Magnus rer Boleslaus obiit, qui multa bona Polonie fecit. Et saa regina, Iudith nomine, multis clara beneficiis, in vigilia natalis Ghristi. (24 grudnia) migravit ad Dominum. Autor rocznika oparł się tu niewątpliwie na Kalend, krak. Datę 24 grudnia znalazł on tamże zapisaną jako datę śmierci królowej Judyty8): I-udith regina Polonie, que contulit Chroppi obiit, a ponieważ nie znał Judyty, żony jakiegokolwiek innego króla polskiego, przeto tłomacząc ściśle przydomek jej regina, uczynił ją żoną Bolesława: tern bardziej, że w tymże samym kalendarzu znalazł też omówioną poprzednio zapiskę4), podającą rzekomą datę śmierci Bolesława Chrobrego. Jakoż w całym układzie tekstu zapiski Rocz. Krasiń. widoczną jest oczywista zależność od owych dwu zapisek Kalend, krak. Zwrotowi: que contułit Chroppi, odpowiada zwrot rocznikarza multis clara beneficiis, a charakterystyka Bolesława: qui multa bona Polonie fecit, opiera się na zapisce Kalend, krak.: qui constituit episcopatus per Polohiam. Znając źródło, na którem się oparł Rocz. Krasiń., możemy tedy śmiało odrzucić przekazane przezeń imię drugiej żony Bolesława, albowiem zapiska o Judycie, wciągnięta do Kalend, krak. odnosi się do pierwszej żony Włodzisława Hermana (II. 15), nie może się tedy odnosić do żony Bolesława Chrobrego. Długosz, który znał Rocz. Krasiń.5), zaczerpnął stamtąd imię Judyty; korzystając jednak prócz tego z Kalend, krak. i innych źródeł, odniósł słusznie zapiskę nekrologiczną z 24 grudnia do faktu śmierci pierwszej żony Włodzisława Hermana6), i dlatego podając śmierć żony Chrobrego, żadnej już obok roku nie wymienia daty dziennej. Przekaz źródeł o imieniu drugiej żony Bolesława polega tedy na nieporozumieniu; z czego wynika wniosek, że imienia jej nie znamy7). Wspomniana w dyplomacie tynieckim8) Judyta, którą dawniejsi pisarze8) uważali za drugą żonę Chrobrego, jest również Judytą, żoną Włodzisława Hermana10).
    Data zaślubin z Węgierką, po tern, co wykazaliśmy powyżej, nie da się odnieść ani do czasu przed r. 984, jak podaje Chroń, princ. Pol.11), ani do r. 984, jak twierdzi Długosz12), ani, jak podaje znowu Chroń. Pol.13), na czas po ożenieniu syna Boiesławowego, Mieszka II, t. j. po r. 1013 (II. 6.). Najwcześniej przypada ona na rok 986 u), gdyż rozwód z pierwszą żoną nastąpił z końcem 985 lub w początkach 986 r. Rozwód z Węgierką nie może mieć późniejszej daty jak r. 986 lub 987, albowiem w r. 987 żoną Bolesława jest już Emnilda; a nie jest także wcześniejszym, ze względu bowiem na urodziny syna Bezpryma (II. 3.), trzeba odliczyć przynajmniej około rok czasu na trwanie niniejszego małżeństwa. Długosz, który o zmianach żon Bolesława nic nie wiedział, i w ogóle jedne mu tylko daje żonę, każe swojej Judycie przez dłuższy czas przebywać w Polsce, i dopiero pod r. 1017 zapisuje jej śmierć, z dodatkiem, że pochowaną została w katedrze gnieźnieńskiej15). Że fakt owego dłuższego pobytu w Polsce jest nieprawdziwym, wynika z przytoczonych
    l) Mon. Pol. III. 129. — 2) Hist. Pol. I. 136 – 213 passim. — 3) Mon. Pol. II. 940. — 4) Ibid. II. 918. — 5) p0r. Semkowicz, Rozb. Dług. 26. — 6) Hist. Pol. 1. 391. — 7) Słusznie przeciwko używaniu imienia Judyta wystąpił już Lewicki, Mieszko II. 112. — 8) Kod. dypl. Tyn. nr. 1.— 9) Roepell, Gesch. Pol. 1. 665.— 10) Wojciechowski, O rocz. poi. 223—225. — 11) Mon. Pol. III. 4M. — 12) Hist. Pol. I. 136. — 13) Mon. Pol. III. 618. — 14) Zeissberg, Ueber die Zusammenkunft Kaiser.Otto III. mit H. Boleslaus v. Polen, w Ztschrft. f. ost. Gyinn. 1867, 345 i Lewicki, Mieszko II. 99′ i 112, przyjmują również, bez bliższego uzasadnienia, rok 986 jako datę ślubu Bolesława z Węgierką. — 15) Hist. Pol. I. 213.
    BOLESŁAW I CHROBRY (ż. N. N., EMNILDA).
    41
    I. 8.
    poprzednio dat; niemniej też data śmierci nie jest uzasadnioną. Jeżeli rok 1017 nie jest zaczerpnięty z jakiegoś obecnie zaginionego źródła, które podawało śmierć trzeciej żony Bolesława, Emnildy (zmarłej rzeczywiście r. 1017), co jednakowoż jest mniej prawdopodobnem, natenczas ową datę śmierci rzekomej Judyty wy-tłomaczyć możemy u Długosza tem, że pod r. 1018 przyszło mu opowiedzieć wyprawę kijowską Bolesława, którą, jak sam podaje1), opierając się w tem miejscu na Gallu2), miała spowodować odmowa, dana mu przez w. ks. Jarosława na swadziebne poselstwo o jego siostrę3). Datę r. 1024, pod którą Rocz. Krasiń. podaje wiadomość o śmierci rzekomej Judyty, nie ma również powodu uwzględniać; autor rocznika, jak mi się wydaje, chciał jedynie tylko podać wzmiankę o żonie Bolesława, a jako najstosowniejsze do tego miejsce wybrał ustęp, w którym mówił o śmierci Bolesława, i połączywszy obie wiadomości razem, zamieścił je pod błędną, nawet co do Bolesława, datą 1024 r.
  38. Emnilda.
    W szeregu żon Bolesława wymienia Thietrnar 4) na trzeciem miejscu Emnildę: Tertia fuit Emnildis, edita a venerabili seniore Dobromiro, que Christo fidelis ad omne bonum instabilem coniugis sui mentem declinavit et immensa elemosinarum largitate et abstinencia utriusque maculas abluere non desistit. Z tą charakterystyką Thietmara zgadzają się bardzo dobrze szczegóły, przekazane przez GallaB) o niewymienionej po imieniu żonie Bolesława: mulier prudens et discreta, która niewinnymi fortelami ocalała życie skazańców.
    Kim był ojciec Emmildy Dobromir, na pewno określić nie można. Niejaką, acz nie całkiem pewną wskazówkę pod tym względem podaje epitet, nadany mu przez Thietmara: venerabilis senior. Wyrazu senior używa Thietrnar w dwu znaczeniach: względnem i bezwzględnem. W znaczeniu względnem oznacza on stosunek zwierzchnictwa lub władztwa w odniesieniu do pewnych podporządkowanych osób, jako to Boga wobec cesarza6), cesarza wobec książąt państwa niemieckiego, duchownych lub świeckich7), lub książąt państw ościennych, zawisłych od Niemiec8), cesarza wobec miasta9) i poddanych w ogóle10); dalej stosunek księcia do jego poddanych lub wojska11), stosunek zwierzchnika duchownego do podwładnego mu kleryka12), stosunek pana prywatnego do niewolnika i poddanego13), stosunek męża do żonyu), wreszcie starszego wiekiem do młodszego15). W tem znaczeniu względnem wyrazu senior brać tu oczywiście nie można, gdyż w przytoczonym poprzednio ustępie, jak wynika z jego treści, nie chodziło Thietmarowi bynajmniej o oznaczenie stosunku Dobromira do kogokolwiek. Pozostaje nam zatem rozpatrzeć jeszcze znaczenie bezwzględne tego wyrazu u Thietmara. W liczbie mnogiej (seniores) oznacza on wtedy starszyznę ludową16), w liczbie pojedynczej księcia państwa niemieckiego17), księcia ludu słowiańskiego18), dowódcę okrętu (zwrot: senior navis)19), lub duchownego, zwłaszcza wyższe stanowisko w hierarchii zajmującego, jak biskupa, arcybiskupa20). Ponieważ przypuszczenie o duchownym stanie Dobromira jest niemożliwe, przeto stosując się do zasad terminologii Thietmara wypadnie przyjąć, że wyraz senior użyty o Dobromirze, oznacza księcia. Do podobnego wniosku doprowadzi nas też rozbiór znaczenia wyrazu venerabilis. Oznacza on u Thietmara osobę duchowną (z duchowieństwa świeckiego lub zakonnego) obojga płci na rozmaitych szczeblach hierarchii, najczęściej wyższych dostojników kościelnych, jako to: papieża21), arcybiskupów i biskupów22), opatów23), ksienie21), kler kapitulny lub zwykły25), w związku z tem osoby świeckie (zwykle kobiety), zasłużone wobec religii i kościoła pobożno- * ii
    1) Hist. Pol. I. 215. — 2) Mon. Pol. I. 402. — 3) Semkowicz, Rozb. Dług. 102 przypuszcza jednakie bez powodu,
    ii rzecz miała się odwrotnie, t. j. iż Długosz wiedział o śmierci Węgierki pod r. 1017, a przeto wiadomość o zamierzonem małżeństwie z Rusinka podał pod r. 1018. — 4) Chroń. 96. — 5) Mon. Pol. I. 408. — 6) Chroń. 10. — 7) Ibid. 39. 92. 93. 98. 115. 125. 127. 142. 151. 170. 171. 223. — 8) Ibid. 199. — 9) Ibid. 17. — 10) Ibid. 28. 61. 92. 162. 235. — U) Ibid. 23. 95. 105. 112. 127. 128. 149. 154. 180. 189. 198. 199. 206. 232. 241. 242. 257. 258. — 12) Ibid. 14. 33. 55. 130. 152. 172. 173. 184. 207. 254. 255. — 13) Ibid. 5. 222. 235. — 14) Ibid. 13. 29. 45. 70. 110. 146. 160. 195. 209. 240. — 15) Ibid. 4. 87. 94. 126. 177. 223. 227. 228. — 16) Ibid. 68. 141. 224. — 17) Ibid. 168. 188. 239. 258. — 18) Ibid. 43. — 19) Ibid. 61. — 20) Ibid. 35. 128. 212. 233. — Kwestyi, w jakiem znaczeniu Thietrnar używa wyrazu Wer-, dotknął też kilku uwagami Lewicki, Mieszko II. 184. — 21) Chroń. 41. 98. — 22) Ibid. 1. 13. 35. 64. 74. 79. 95. 109. 141. 154. 156. 158. 174. 205. 209, 211. 214. 231. 233. 236. 246. 253. — 23) Ibid. 103. 118. — 24) Ibid. 44. 87. 88. 135. 189. 195. 225. 245. — 25) Ibid. 26. 100. 106. 160.
    Balzer, Genealogia Piastów. 6
    42
    BOLESŁAW I CHROBRY (i. EMNILDA).
    I. R.
    śeią1), dobrodziejstwami2′, macierzyństwem męczenników3); zresztą zaś tylko władców lub książąt państwa, albo osoby do ich rodziny należące, jako to: cesarzowe lub królowe4), krewne cesarza3); dalej króla fran-cuzkiego6), margrabiego7). Przyczyna, dla której Thietmar nadał Dobromirowi epitet venerabilis, mogła zatem leżeć tylko w tern, że był również księciem. Bardziej wątpliwą jest kwestya, skąd go wywodzić należy. Że był księciem słowiańskim, na to wskazuje niewątpliwie jego imię; ale przypuszczenie8), jakoby był księciem słowackim, stojące w związku z obaloną już teoryą Bielowskiego o władaniu osobnych książąt słowiańskich na Słowaczyźnie zakarpackiej, niepoparte zresztą jakimkolwiek dowodem, utrzymać się nie da9). Imię osobowe Dobromir (Dobremir, Dobromar) mamy poświadczone w użyciu tylko w Polsce 10) i (najczęściej; na Pomorzu, tudzież w Słowiańszczyźnie nadłabskiej u), w Czechach już tylko w formie Dobremil lub Dobromil12), na Rusi wcale go nie spotykamy, w Słowiańszczyźnie południowej zachodzi to imię wyjątkowo w Serbii i Bułgaryi13). Najprawdopodobniej był to więc książę jakiegoś ludu w Słowiańszczyźnie północno-zachodniej, bliżej nam zresztą skądinąd nieznany. Zachodnie imię jego córki Emnildy, jeżeli nie zostało przyjęte dopiero przy ślubie z Bolesławem, wskazuje również na wpływ idący z zachodu. Dobromir był niewątpliwie chrześcijaninem, inaczej Thietmar nie byłby mu dał zaszczycającego przydomku venerabilis-, co ważniejsza, podaje on wyraźnie, że Emnilda, Christo fidelis, nakłaniała umysł swego małżonka do wszystkiego dobrego. Wzgląd ten nie zachwiewa jednak w niczem przypuszczenia naszego co do pochodzenia Dobromira, wiadomo bowiem, że współcześnie niektórzy książęta zachodnio-słowiańscy byli schrystyanizowani, jak n. p. Mściwój14), nie mówiąc o późniejszych nieco, n. p. Gotszalku, który objawił nawet wygórowany zelotyzm dla nowej wiary.
    Imię Kunilda, albo Erminilda, które trzeciej żonie Bolesława nadają pisarze dawniejsi15), jest w pierwszej formie bez podstawy źródłowej, w drugiej zaś polega na błędnej lekcyi brukselskiej kopii Kroniki Thiet-mara, przed którą bezwarunkowe pierwszeństwo należy dać drezdeńskiemu autografowi, podającemu wyraźnie formę: Emnildis.
    Daty zaślubin jej z Bolesławem nie podaje żadne źródło; ponieważ jednak pierwsza jej córka nie mogła się urodzić później jak 988 r. (II. 4.), przeto przyjąć należy, że ślub co najpóźniej odbyć się musiał r. 987. Gdy zaś z poprzednią żoną Bolesław zawarł małżeństwo w r. 986 i doczekał się z niej syna Bezpryma, poczem dopiero nastąpił rozwód, przeto wynika, że daty ślubu jego z Emnilda nie można również przesuwać dalej wstecz poza rok 987. Oba te argumenta wskazują na rok 987 jako jedyną możliwą datę poślubienia Emnildy przez Bolesława16).
    Roku śmierci jej źródła wyraźnie nie podały. Mniemanie17), jakoby umarła w połogu, urodziwszy drugiego syna, nie ma żadnej podstawy18). Pod dniem 25 maja r. 1013 wspomina Thietmar19) o żyjącej contectalis Bolesława, ponieważ jednak nie podaje jej imienia, przeto możnaby mieć wątpliwość, ażali jest tu mowa o Emnildzie, czy może o jakiej innej żonie, którą po jej śmierci pojął. Wątpliwość tę rozjaśnia nam inny ustęp jego Kroniki, na podstawie którego zarazem rok śmierci Emnildy dokładnie będziemy mogli oznaczyć. Jest to przytoczone poprzednio zdanie, opowiadające o wyjściu Emnildy za Bolesława i stosunku jej do męża. W chwili, w której Thietmar pisał tę część kroniki, Bolesław nie miał widocznie innej po Emnildzie żony, gdyż Thietmar, wyliczając je w tem miejscu wszystkie po porządku, nie byłby przepomniał i o ostatniej; co większa, wskazuje on wyraźnie, że w chwili tej Emnilda jeszcze żyje, wyraża się o niej bowiem20): que… immensa elemosinarum largitate et abstinencia utriusque maculas abluere non desist it. Ponieważ, jak wykazały najnowsze badania21), ustęp ten (ks. IV rozdz. 58 [37]) pisany był w r. 1017, przeto mamy Emnildę po-
    1) Tu zapewne należy nieokreślona bliżej matrona venerabilis, Chroń. 178; Fritheruna, ibid. 207; tudzież Hemuzo, przyjaciel zażyły arcyb. Etelberta, ibid. 54 — 2) Ibid. 99. — 3) Ibid. 188. – 4) Ibid. 13. 24 29. 63. 217. — 5) Ibid. 235. — ®) Ibid. 221. — 7) Ibid. 37. — 8) Wagilewicza, Geneal. 25. — 3) Przypuszczenie to zakwestyonował też Lewicki, Mieszko II. 114 uw. 2. — 10) Mon. Pol. V. 701. 702. — 11) Priimmers, Pomm. Ukdbuch II. nr. 620. 630. 742. 840. 1351. — 12) Erben, Reg. Roh. I. 165. 241. 328. 354. 466. 570. — 13) Miklosich, Bild. d. slav. Personennamen 270. — 14) Por. Gie-sebrecht. Wend. Gesch. I. 283.— 15) Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. str. VI; Lelewel, Pol. wiek. śred. IV. 43; Bie-lowski, Synowie Chrobrego, Pismo zbiorowe Ohryzki I. 1 i nast. — 13) Karłowicz, Quaestiones ex historia Polonica saeculi XI. 38. przyjmuje rok ślubu 988, Lewicki, Mieszko II. 118 uw. 1. rok 989. — 17) Bielowski, Synowie Chrobrego 25. — 18) Por. Lewicki, Mieszko II. 117 uw. 2. — 19) Chroń. 186. — 20) Ibid. 96. — 21) Kurze, wstęp do wyd. Thietmara str. X.
    BOLESŁAW I CHROBRY (ź. EMNILDA, ODA, PREDSŁA W A).
    43
    I. 8.
    świadczoną jako żyjącą jeszcze w tym czasie. Ponieważ zaś już w początkach r. 1018 Bolesław żeni się z Odą , przeto datę jej śmierci odnieść należy do r. 1017.
  39. Oda.
    W cztery dni (transactis autem quatuor diebus) po zawarciu pokoju Budziszyńskiego, jak podaje Thietmar’), Oda, córka margrabiego (miśnijskiego) Ekkeharda (f 1002), przybyła na zamek zyczyński (Sei-tschen)2) i tamże poślubioną została Bolesławowi. Ze była jego czwartą a nie piątą żoną3), okażemy niżej.
    Datę zaślubin oznacza dokładnie Thietmar. Pokój Budziszyński zawarty został 30 stycznia 1018 r.; przybycie Ody do Zyczynu nastąpiło w cztery dni później, t. j. 3 lutego; w tymże dniu lub w jednym z najbliższych nastąpił ślub.
    Dalsze losy Ody są nam zgoła nieznane. Przypuszczenie jednak4), jakoby już w sierpniu r. 1018 została przez Bolesława odtrąconą, jest nieuzasadnione. Żyje w każdym razie conajmniej jeszcze z końcem roku 1018, na ten bowiem czas najwcześniej położyć można datę urodzin jej córki Matyldy (11. 9.).
    4 a. [Predsława].
    Opowiadając wyprawę kijowską Bolesława, podaje Thietmar5), że tenże pojmał w zdobytym Kijowie macochę w. ks. Jarosława wraz z dziewięciu jego siostrami, quarum imam prius ab eo desideratum antiquus fornicator Bolizlavus oblita contectali sua iniuste duxerat. Że w istocie były jakieś starania ze strony Bolesława o księżniczkę ruską, (które odnoszę do czasu po śmierci Emnildy, a przed poślubieniem Ody), świadczy też Gall6), podając jako przyczynę wyprawy odmowę, jaką miał dać Bolesławowi Jarosław na jego poselstwo swadziebne. Ale mniemnnie, jakoby księżniczka ruska po zdobyciu Kijowa została żoną Bolesława, jest błędne. Ze nie mogła być jego czwartą żoną, poślubioną przed Odą7), wynika wprost stąd, że wyprawa kijowska od-była się dopiero w sierpniu 1018 r., podczas gdy Oda już w początkach lutego tegoż roku wyszła za Bolesława. Więcej prawdopodobieństwa mogłoby mieć przypuszczenie8), że księżniczka ruska była piątą żoną Bolesława, pojętą w czasie wyprawy kijowskiej, po odtrąceniu poślubionej niedawno Ody. Jednakże i to przypuszczenie, po bliższem zbadaniu tekstu Thietmara tudzież źródeł polskich i ruskich, trzeba będzie bezwarunkowo odrzucić. Naprzód sam zwrot iniuste duxerat zdaje się wskazywać, że Thietmar nie miał tu na myśli rzeczywistego ślubu małżeńskiego, ale prosty tylko fakt konkubinatu, co stwierdza zarazem nadany Bolesławowi w tern właśnie miejscu przydomek antiquus fornicator; a także zwrot oblita contectali sua świadczy wyraźnie, że Thietmar wcale nie chciał mówić o rzeczywistem porzuceniu żony (Ody), ale raczej o chwilowem naruszeniu wobec niej wierności małżeńskiej. Tak więc z samego Thietmara wynika, że chodzi o konkubinat, nie o małżeństwo. Podobnież Gall9) wyraźnie mówi: nec tamen Bolezlavo thoro maritali sed concubinali singular i vice tantum coniungetur, w ezem jest ważne świadectwo nietylko na to, że w czasie pobytu Bolesława w Kijowie małżeństwo z księżniczką ruską nie zostało zawarte, ale zarazem, że nie zostało zawarte i później, po uprowadzeniu jej wraz z siostrą (czy siostrami) do Polski10). W takim bowiem razie wiadomość o tem małżeństwie byłaby się utrzymała w świeżej jeszcze za Galla tradycyi, zaczem tenże nie byłby był mógł mówić o konkubinacie. Nie mówi też o małżeństwie Nestor, opisując wyprawę kijowską; że przemilcza o fakcie konkubinatu, jest rzeczą łatwo wytłomaczyć się dającą. Dopiero późniejsze latopisy ruskie, jak Latop. Woskr.u), Latop. Sofij. I12) i inne dotykają tej kwestyi, ale w sposób, nie pozostawiający żadnej wątpliwości, iż mają tu na myśli konkubinat, wyrażają się bowiem: Bolesław położy sebi na łozy Predsławu, dszczer Wołodymerowu. Z tych źródeł dowiadujemy się za-
    1) Chroń. 239- — 2) Tak należy tlomaczyć nazwę Thietmara Cziczani. Por. Posse, Cod. dipl. Sax. reg. A. I. 44.
    uw. 275. Zyczyn leży o dwie mile na zachód od Budziszyna. — 3) Por. uw. 7 na tejże str. — 4) p0r. uw. 8 na tejże str. —
    5) Chroń. 258. — 6) Mon. Pol. I. 402. — 7) Jak twierdzą. Lappenberg w Mon. Germ. SS. Ul. 861 uw. 66 i Giesebrecht,
    Gesch. d. deutsch. Kaiserz. II. 125. — 8) Naruszewicza, Hist. nar. poi. I. 180 uw. 7; Wagilewicza, Geneal. 27. — 9) Mon.
    Pol. I. 403. — 10) Kron. Nestora, Mon. Pol. I. 692. – U) Poln. Sobr. VII. 326. — 12) Ibid.’ V. 132.
    44
    BOLESŁAW I CHROBRY (i. PBEDSŁAWA, HODYKA); SYGRYDA STORRADA.
  40. 8. 9.
    razem o imieniu użytej do konkubinatu siostry Jarosława. Ponad wszelką wątpliwość rozjaśnia wreszcie sprawę niniejszą fakt, że Bolesław z Ody miał córkę Matyldę (II. 9.), której data narodzenia przypadać może co najwcześniej na sam koniec roku 1018, zaczem nie można przypuścić, iżby już w sierpniu tegoż roku Oda mogła być porzuconą1).
    4 b. [HodykaJ.
    Żonę tego imienia, córkę Mściwoja-Billunga, ks. obotryckiego, daje Bolesławowi Chrobremu Hubner1 2). Twierdzenie to polega na wiadomości Helmolda3), który o Mścisławie, synie Mściwoja, podaje następujący szczegół: Mizzislaus, Obotritorum princeps… sororem suam Deo dicatam virginem Hodicam, monaste-rio virginum, quod erat Mikilinburg, subtraxit eamque cuidam Bolizlao incestissimo sociavit coniugio. Bolesław Chrobry był osobistością dobrze znaną Helmoldowi; mówi on o nim w tymże samym ustępie o kilka wierszy przedtem, nazywając go tamże Polonie Christianissimus rex. Po takiem określeniu nie mógł o kilka zdań później użyć zwrotu: quidam Bolizlaus na oznaczenie Chrobrego. Wspomniany tedy Bolesław (Bogusław?) mąż Hodyki, oznacza niewątpliwie kogo innego.
  41. Śygryda (Syryta) Sto rr a da (Dumna).
    U Thietmara4) przechowała się następująca wiadomość: De geniminis viperarum, id est filiis Suenni persecutoris (w dalszym ciągu ustępu wymienia Thietmar owych synów wyraźnie: Harald et Cnut) pauca edis-sero. Hos peperit ei Miseconis filia ducis, soror Bolizlavi successoris eius et nati; ąue a viro suimet diu depulsa, non minimum cum ceteris perpessa est controversiam. Z ustępu powyższego wynika, że żoną Swena Widłobrodego (Tiugeskegg) króla duńskiego, a matką synów jego Haralda i Knuta, była córka Mieszka I.
    Z tą wiadomością zestawić trzeba inne, przekazane przez cały szereg źródeł skandynawskich, jako to: Brev. hist. reg. Norv.B) (z końca XII w.), Fagrskinna6) (ok. 1220), Heimskringla (Snorri Sturluson, z pierwszej połowy w. XIII)7), Knytlinga-Saga8) (z połowy XIII w.) i trzy Żywoty Olafa Tryggwessona9) (Olafs-Saga, spisane później na podstawie innego zaginionego Żywotu z końca XII w ). W owych czasach panował w »Winlandyi« król Burysław (Burisleifr), który miał trzy córki, najstarszą Astrydę, średnią Gunhildę i najmłodszą Geirę. Astryda wyszła za Sigwalda, jarla (wielkorządcę) Jomsburga, t. j. miasta Jumny na Pomorzu, gdzie, jak wiadomo, Duńczycy w drugiej połowie X w. osadowili się na pewien czas. Stamtąd czynili zwycięskie wyprawy na kraj Burysława i zawojowali wielką jego część; dopiero Sigwald zawarł pokój z Bu-rysławem i przy tej to sposobności przyszło do skutku małżeństwo jego z Astrydą. Równocześnie zaś zapo-średniczył Sigwald inny związek małżeński^ między Swenem Widłobrodym a drugą córką Burysława, z tym warunkiem, że Swen ma dostać tytułem posagu tę część kraju Burysława, którą Duńczycy poprzednio byli podbili. Przy tern stanęła też umowa, że Burysław ma się ożenić z siostrą Swena Thyrą, wdową po dawniejszym jarlu Jomsburga Styrbjórnie, i w posagu otrzymać posiadłości Thyry w Danii. Układ co do przedmiotów posagowych zostały następnie zmieniony o tyle, iż Thyra miała otrzymać posiadłości słowiańskie, przeznaczone pierwotnie dla Gunhildy, a Gunhilda posiadłości duńskie, przeznaczone początkowo dla Thyry. Swen poślubił istotnie Gunhildę, natomiast Thyra nie chciała oddać ręki Burysławowi, ile że był to poganin i starzec; dlatego wróciła do swoich posiadłości duńskich i żyła tam w odosobnieniu przez długie lata. Trzecia córka Burysława Geira występuje w przytoczonych źródłach już jako wdowa, rządząca w jakimś obszerniejszym słowiańskim kraju nadmorskim; do kraju tego zawitał pewnego razu na okrętach Olaf Tryggwesson, ks. norwegski, wraz z swoją drużyną, a pozyskawszy jej względy, poją!
    1) Szereg trafnych uwag, zbijających mniemanie o rzekomem małżeństwie Bolesława z Predsławą, podał Karłowicz, Quaestiones ex historia Polonica saec. XI. 38 i n. Por. też Lewicki, Mieszko II. 119 uw. 1. i Hirsch, Jahrb. Heinr. II. III. 88. —
    2) Geneal. Tabeli, tabl. 192. – 3) Mon. Germ. SS. XXI. 22. — 4) Chroń. 216. — 5) Mon. Germ. SS. XXIX. 353. —
    «) Ibid. SS. XXIX. 360—362. — 7) Wyd. sztokholmskie z r. 1697. I. 183. 227. 243—245. 259—261. 285. 319—321. 354. —
    8) Mon. Germ. SS. XXIX. 275. — 9) Ibid. SS. XXIX. 369 sq., 371 sq. 381 sq.
    1. 9.
    SYGRYDA STORRADA.
    45
    ja za żonę. Małżeństwo owo było dokonane już w czasie szturmowania Wału duńskiego (Danawirke) przez cesarza Ottona II; rzeczone źródła wspominają bowiem, że cesarza posiłkowali podówczas Burysław i jego .zięć Olaf. W trzy lata po tym wypadku umiera Geira nagłą śmiercią, Olaf zaś, bolejąc nad jej stratą, porzuca kraj słowiański i udaje się w inne strony. Tymczasem Swen Widłobrody, pokonany przez Eryka Zwycięzkiego (Segersall), króla Szwecyi, traci panowanie w Danii, i długi czas tuła się po świecie, przedsiębiorąc łupieskie najazdy na Anglią; Eryk zaś, złączywszy w swem ręku oba państwa (Szwecyą i Danią), rządzi w nich aż do śmierci. Zoną jego była Sygryda,, córka Skoglara Tosty, dynasty szwedzkiego, synem zaś z tego. małżeństwa Olaf Skotkonung1). Po śmierci Eryka o rękę Sygrydy dobijają się różni książęta, których ona jednak odrzuca, a nawet zabijać każe, skąd otrzymała przydomek Dumnej (Storrada). Dopiero Olaf Tryggwesson, podówczas już król norwegski (wdowiec po Geirze) pozyskał jej względy; umówione małżeństwo rozbija się jednak o to, że Olaf żąda od niej przyjęcia wiary chrześcijańskiej, czemu ona stanowczo odmawia, oświadczając, iż trwać chce przy wierze swoich przodków (pogańskiej). Zniewagę, jaką jej przytem wyrządził Olaf (policzek), ślubuje Sygryda pomścić jego śmiercią. Tymczasem dowiedziawszy się o zgonie Eryka, wrócił de Danii Swen Widłobrody; a że umarła mu jego żona Gunhilda, córka Burysława, zostawiwszy synów Haralda i Knuta, przeto dla utrwalenia się na tronie duńskim, stara się o rękę wdowy po Eryku, Sygrydy, którą też rzeczywiście uzyskuje. Jeszcze przed śmiercią Gunhildy wyłoniła się jednakowoż inna sprawa. Oto Gunhilda, niezadowolona z tego, że Thyra, narzeczona ongi Burysławowi, przesiaduje w jej posiadłościach duńskich, namawia ojca, aby nastawał na spełnienie kontraktu, ślubnego; jakoż w istocie Burysław, za pośrednictwem zięcia swego Sigwalda, upomina się u Swena, aby mu oddał siostrę za żonę. Thyra przymuszona przez brata, udaje się do Winlan-dyi; Burysław sprawia okazałą ucztę ślubną, ale Thyra po siedmiodniowym (jedenastodniowym) pobycie ucieka od męża; obawiając się zaś wrócić do Danii, gdzie ją czekały gniew i zemsta brata chroni się do Norwegii, gdzie zostaje pojętą za żonę przez Olafa Tryggwessona, w trzecim roku rządów jego w tym kraju. Olaf na żądanie żony udaje się do Burysława, aby zażądać odeń pieniędzy na wykupno dóbr posagowych Thyry; Burysław, mimo to żądanie, przyjmuje go chętnie i życzenia jego w całości spełnia, ile że wstawiła się za nim Astryda, żona Sigwalda, jak niemniej ze względu na pamięć dawniejszego związku rodzinnego (przez Geirę). Tymczasem za sprawą Sygrydy, pragnącej dokonać zemsty na Olafie, tworzy się koalicya przeciw niemu, do której wchodzą Swen, król duński (jej mąż), Olaf Skotkonung, król szwedzki (jej syn z Eryka), tudzież Sig-wald jarl. Koalicya zwycięża, Olaf Tryggwesson ginie w bitwie, a wkrótce po nim z żalu umiera i Thyra.
    Zestawiwszy wiadomość Thietmara z podaniem źródeł skandynawskich, przypuszczając tedy, że wspomniany u tych ostatnich Burysław, król Winlandyi, jest jakimś księciem polskim, otrzymalibyśmy cały szereg połączeń pomiędzy rodem Piastów a domami panującymi w Skandynawii. Za taką kombinacyą przemawiałoby też niewątpliwie słowiańskie brzmienie nazwy Burysław, tudzież określenie go jako króla Winlandyi, któ-rem to mianem pisarze północni oznaczają Słowiańszczyznę; okoliczność, że córki Burysława noszą imiona skandynawskie (Astryda, Gunhilda, Geira), nie mogłaby sama obalić kombinacyi, albowiem mogły to być imiona przybrane przez nie po wyjściu za władców skandynawskich, celem przystosowania się do zwyczajów miejscowych. Zobaczmy jednak, czy z innych względów kombinacya taka da się utrzymać.
    Przedewszystkiem wymaga bliższego wyjaśnienia sama osobistość Burysława. Zestawiając przekaz źródeł skandynawskich z wiadomością Thietmara, moglibyśmy przypuścić, że ów Burysław, ojciec żony Swena, Gunhildy, a zatem także Astrydy i Geiry, nie jest kto inny, jeno Mieszko 1* i 2), któremu źródła skandynawskie mylnie nadały imię jego syna Bolesława (Burysława). Z uwagi, że Burysław ma się żenić z Thyrą, wdową po Styrbjornie, należałoby przyjąć, że negocyacye o to małżeństwo nie mogły się począć wcześniej, jak r. 983
    i) Niemieccy pisarze tłómaczą ten przydomek przez: Schooskind; nazwa miała powstać stąd, że Olafowi jeszcze jako pacholęciu składano za życia ojca hołd wierności. Por. Dahlmann, Gesch. Danem. I. 93. uw. 3. — 2) Tak przypuszczają, niemal wszyscy o tym przedmiocie piszący historycy duńscy, niemieccy i polscy, jak Langebeck, Script, rer. Dan. I. 253 uw.
    i II. 205 uw.; Dahlmann, Gesch. Danem. I. 89; Barthold, Gesch. v. Rugen u. Pomm. I. 292. 295. 332; Zeissberg,
    Miseco I. 111—113; Wagilewicz, Geneal. 23 i inni.
    46
    SYGRYDA STORRADA.
    L 9;
    lub 984, w tym bowiem czasie dopiero umarł Styrbjorn1). W r. 983 lub 984 był jednakowoż Mieszko niewątpliwie już żonaty z Odą (7. 2.J, która go przeżyła, tak iż odtąd aż do jego śmierci nie było już dlań możności nawiązywania jakichkolwiek układów o małżeństwo. Niemniej też charakterystyka Mieszka jako starca i poganina, choć w pierwszym szczególe trafna, w drugim nie odpowiadałaby rzeczywistości. Nie mógł też w układach o małżeństwo z Thyrą pośredniczyć Sigwald, który dopiero po r. 994, a więc już po śmierci Mieszka, został jarlem Jomsburga1 2); wreszcie Thyra, porzuciwszy Mieszka, nie mogła uchodzić do Olafa Trygg-wessona w Norwegii, albowiem Olaf pozbawiony tronu przez jarla Hakona, błąkał się od dzieciństwa na wygnaniu i wrócił do Norwegii dopiero r. 995, t. j. w trzy lata po śmierci Mieszka3).
    Przypuśćmy tedy, że ów Burysław, to syn Mieszka I, Bolesław Chrobry, na co zresztą podobieństwo-imion stanowczo zdawałoby się wskazywać4). Jednakże Bolesław nie był poganinem, jak mu zarzucała Thyra, ponieważ zaś w ogóle żył tylko 58 lat (I. 8.\ przeto też nie mógł być nazwany starcem. Przypuśćmy jednak niedokładność wyrażenia i rozumiejmy ów zarzut tylko w tern znaczeniu, że Thyra nie chciała wyjść za człowieka w dojrzalszym wieku; w takim razie, pamiętając o tem, że w chwili, w której miało się skojarzyć małżeństwo Bolesława z Thyrą, trzy jego córki były już wydane za władców skandynawskich, trzebaby przyjąć, że w żadnym razie małżeństwo to nie mogło przypaść wcześniej, jak na 30—40 rok jego życia t. j. na lata 997—1007. W tym jednak czasie Bolesław żyje w małżeństwie z Emnildąaż do r. 1017, a potem zaraz r. 1018 żeni się z Odą, margrabianką miśnijską (I. 8.). Aż do r. 1018 nie może tedy być mowy o jego ślubie z Thyrą; ponieważ jednak o dalszych losach Ody nie mamy wiadomości, przeto przyjmując, że rychło po ślubie umarła, możnaby przypuścić, że małżeństwo z Thyrą nastąpiło r. 1019 lub później. Atoli i to przypuszczenie nie da się utrzymać; Bolesław nie mógł już podówczas domagać się u Swena jego siostry, gdyż Swen umarł r. 1014, ani też, co ważniejsza, Thyra, porzuciwszy Bolesława, nie mogła uchodzić do Olafa Tryggwessona i wychodzić za niego, gdyż Olaf zginął już r 1000. Wreszcie, gdybyśmy i na te trudności nie zważali, musielibyśmy przyjąć, że Thyra wychodząc r. 1019 lub później za Bolesława, miała już podówczas lat z górą pięćdziesiąt, skoro w r. 984 owdowiała po Styrbjornie; rzecz nie do uwierzenia, iżby podówczas ręka jej mogła być przedmiotem zabiegów ze strony Bolesława, a zarzut jej, że Bolesław jest starcem, byłby nieuzasadniony, skoro tenże w najgorszym razie był jej równy wiekiem, jeżeli nie młodszy od niej5).
    Jakkolwiek tedy tłomaczyć zechcemy imię Burysława, podane przez źródła skandynawskie, spotkamy się z całym szeregiem wątpliwości, które przekaz o Burysławie czynią wielce nieprawdopodobnym. Zobaczmy jeszcze, co sądzić należy o przekazie dotyczącym jego córek.
    Najmłodszą z nich ma być Geira, wdowa po nieznanym bliżej księciu, później pierwsza żona Olafa Tryggwessona. Jaki to kraj nadmorski, w którym ona panuje, próżno na to szukalibyśmy odpowiedzi, jak nie mniej i na drugie pytanie, w jakich to krajach słowiańskich kobiety w owych czasach mogły sprawować samoistne rządy. Mniejsza jednak i o ten szczegół; rozpatrzmy jeszcze chronologię wypadków. Jak widzieliśmy, źródła skandynawskie podają, że już w czasie szturmu Ottona II na Wał duński (Danawirke) posiłkował cesarza Burysław wraz z zięciem swoim Olafem Tryggwessonem. Szturm na Danawirke, jak potwierdzają współczesne źródła niemieckie, odbył się r. 974. Posiłkowanie Ottona przez Mieszka (Burysława) byłoby jak na ów czas możliwe, ale niemożliwą jest rzeczą, iżby Olaf mógł być wtedy zięciem Mieszka i uczestnikiem szturmu, miał bowiem w r. 974 nie więcej jak około sześć lat życia. W trzy lata po szturmie umiera mu jego żona, i oto Olaf, w dziewiątym roku życia, jest już wdowcem! Trzeba zaś dodać, że źródła skandynawskie opisują szczegółowo, jako Olaf przybywszy do kraju rządzonego przez Geirę, lśnił męską siłą i pięknością — w tak wczesnym wieku. Chcąc utrzymać przekaz o małżeństwie Olafa z Geirą, trzeba tedy przypuścić znaczne błędy
    1) Według Geijera, Gesch. Schwed. I. 118, r. 983, według Quandta, Zur Urgesch. d. Pomoranen, Balt. Stud. XXII. 167,
    r. 984. — 2) DahJ m ann, Gesch. Danem. I. 95; Quandt, Zur Urgesch. d. Pomor. 168. — 3) Geijer, Gesch. Schwed. I. 120. —
    4) Tak mniemają Roepell, Gesch. Pol. 109; Maurer, Bekehrung d. norv. Stammes z. Christ. I. 257 uw. 46 i 453 uw. 5;
    Ols en w Aarboger f. nordisk Oldkynd. og Historie 1878 (znanymi ze streszczenia w Jahresber. f. Geschichtswiss. 1878, 385). —
    5) Na trudności, które nastręcza identyfikowanie Mieszka lub Bolesława z Burysławem, zwrócił uwagę Giesebrecht, Wend, Gesch. I. 243 uw. 3, który też słusznie odrzuca podanie źródeł skandynawskich.
    1. 9.
    SYGRYDA STORRADA.
    47

chronologiczne, co w każdym razie wielce wiarogodność jego zachwiewa; przyjmując jednak, że w chwili, w której poślubił Geirę, miał około lat 20, wypadłoby twierdzić, że stało się to około r. 988. Olaf Tryggwesson, jak wspomnieliśmy, wygnany został już w wczesnych latach dziecięcych przez jarla Hakona i odtąd prowadził życie tułacze, rozbijając po morzach i w Anglii; dopiero w r. 995 udało mu się powrócić do Norwegii i odzyskać tron przodków. Małżeństwo z Geirą przypadłoby zatem w każdym razie na lata jego tułaczki; tu zaś znowu dziwną byłoby rzeczą, jak ów tułacz byłby mógł uzyskać rękę tak potężnej władczyni, jak Geirę przedstawiają źródła skandynawskie, a dziwniejszem jeszcze byłoby, dlaczego po jej śmierci opuścił ów kraj słowiański dobrowolnie, w którym uzyskał już panowanie, ażeby na nowo rozpocząć życie tułacze. Poważne wątpliwości co do rzekomego małżeństwa z Geirą nasuwa wreszcie wiadomość Saxo Gramm.1), autora współczesnego najstarszymi z przytoczonych źródeł skandynawskich, tudzież polegającego na nim Geys-mera Hist. Danor.2), że Olaf aż do układów swych o małżeństwo z Sygrydą 998 r., t. j. na dwa lata przed swą śmiercią, był bezżennym (adhuc celebs).
Pomijamy na razie średnią córkę Burysława, Gunhildę, zaznaczając tylko, że tradycya, jaką o niej przekazały źródła skandynawskie, jest również błędną i nieprawdziwą, jak się to niżej okaże. Go do córki najstarszej, Astrydy, żony Sigwalda jarla, nadmieniamy, że małżeństwo jej nie mogłoby wyprzedzać daty 994 r., w którym Sigwald mógł już być jarlem Jomsburga. A w takim razie Mieszko nie mógł już zań wydawać swojej córki, gdyż na dwa lata przedtem umarł. Niemniej też nieprawdopodobnem jest przypuszczenie, iżby starsza siostra Geiry wychodziła za mąż dopiero r. 994 lub później, skoro sama Geira, według źródeł skandynawskich, już przed r. 974 była wdową po jakimś nieznanym nam bliżęj księciu, a w r. 974 zamężną po raz wtóry za Olafem Tryggwessonem, w takim bowiem razie Astryda, która co najmniej na dwa lata przed Geirą musiała się urodzić, miałaby w chwili wyjścia za Sigwalda co najmniej blisko 40 lat życia. Łączony z tern małżeństwem fakt swatania Thyry za Burysława przypadałby także na czas po r. 994, co jest rzeczą niemożliwą, gdyż podówczas Bolesław miał już Emnildę za żonę (I. 8). Przypuśćmy jednak i tutaj jeszcze jakąś usprawiedliwić się dającą pomyłkę, przyjmijmy zatem, że Astryda nie była córką Mieszka I, ale Bolesława Chrobrego. Przypuszczenie takie zdawałoby się znachodzić poparcie w źródłach,, jak bowiem niżej okażemy, Bolesław wydał jednę z swoich córek za księcia pomorskiego (II. 1.), a gdy Sigwald, choć Skandynawczyk z pochodzenia, był wielkorządcą Jomsburga, grodu położonego na Pomorzu, przeto mo-inaby przypuszczać, że on to właśnie kryje się pod owym nieznanym z imienia księciem pomorskim. Wszelako inne okoliczności przemawiają przeciw temu przypuszczeniu. Książę pomorski, który uzyskał rękę córki Bolesława, musiał, według wyraźnego przekazu źródłowego, naprzód się ochrzcić. Gzy Sigwald, przybywszy do Jomsburga, był chrześcijaninem czy nie, niewiadomo, i rozstrzygnąć na pewno trudno, właśnie bowiem podówczas w państwach skandynawskich rozpoczęła się propaganda chrześcijaństwa, wobec której jedni z władców przychylnie, inni opornie się zachowywali. W pierwszym przypadku szczegół o ochrzczeniu księcia pomorskiego przed ślubem z córką Bolesława nie przystawałby do Sigwalda, w drugim zaś dziwną byłoby rzeczą, iż fakt tak ważny, jak porzucenie wiary przodków i przyjęcie chrztu przez Sigwalda pozostało bez odgłosu w źródłach skandynawskich, które osobą jego zajmują się szczegółowo; a żadne z nich o przyjęciu chrztu przez Sigwalda nie mówi.
Bozpatrzona w ten sposób tradycya źródeł skandynawskich o kilkakrotnem połączeniu rodu Piastów z domami skandynawskimi przedstawia tyle sprzeczności wewnętrznych, tyle piętrzących się trudności i nieprawdopodobieństw historycznych i chronologicznych, że cały ich przekaz o tych połączeniach snadno odrzucić możemy i musimy. Możemy zaś to uczynić tern bardziej, że są to źródła stosunkowo późne, z końca XII lub pierwszej połowy XIII stulecia (lub nawet jeszcze późniejsze), a więc przeszło o dwa wieki od wypadków, o które chodzi, oddalone, a nadto wszystko są to sagi, w których na tle co prawda historycznem, i z sze-rokiem uwzględnieniem elementów historycznych^ łączy się przecież w znacznej mierze element fantazyjny, poetycki, czy to autorów samych, czy też tradycyi ludowej, na której się opierali, przekształcającej z biegiem
1) Wyd. Holdera, 340. — 2) Langebeek, Script, rer. Dan. II. 350.
48
SYGRYDA STORRADA.
1 9
czasu w właściwy sobie sposób rzeczywiste wypadki historyczne. Krytyka naukowa wykazała już owym sagom w całym szeregu szczegółów niezgodność z faktycznym stanem rzeczy1), a i w niniejszym wypadku, jak się okazało, nie ma powodu przyjmować ich przekazu bez zastrzeżeń. Ze fakta na wstępie przywiedzione poświadczone są w całym szeregu sag, w tern również nie ma dowodu ich prawdziwości, albowiem sagi te czerpią jedna z drugiej, powtarzając często prawie dosłownie wiadomości w ten sposób zapożyczone.
Ażeby z sag tych wydzielić element historyczny od fantazyjnego, po temu nie zawsze rozporządzamy odpowiednimi środkami, a nie rozporządzamy nimi i w tym wypadku. Przypuścić jednak możemy, że podstawą ich przekazu był jakiś fakt historyczny: kilkakrotny związek domów skandynawskich z rodem jakiegoś lub jakichś książąt słowiańskich; wszak już o żonie Haralda Blaatanda, matce Swena Widłobrodego, niesie tradycya, że była Słowianką, przyczem dziwnym zbiegiem okoliczności nadaje ona jej to samo imię, które według sag skandynawskich nosić miała Słowianka, żona Swena, Gunhilda2). Ale że owych wiadomości nie można odnieść do Piastów, ani Mieszka I, ani Bolesława Chrobrego, ani ich córek, na to po wywodach poprzednich zgodzić się chyba należy.
W jednym tylko szczególe fakt istotnie i wiarogodnie poświadczony wszedł do przekazu wzmiankowanych sag: małżeństwo Swena z Słowianką (córką Mieszka I). Ze go należy ściśle wydzielić od innych, niewłaściwie z nim połączonych, wynika z dotychczasowego rozbioru; obecnie rozpatrzeć trzeba drugie pytanie, o ile fakt ten, uważany sam w sobie, w odosobnieniu od innych, przedstawiony został zgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy.
Przypominamy, że sagi dają Swenowi Widłobrodemu dwie żony: pierwszą, Gunhildę, Słowiankę, matkę Haralda i Knuta, i drugą Sygrydę, córkę Skoglara Tosty, dynasty szwedzkiego, wdowę po Eryku Zwycięskim, królu szwedzkim, matkę (w pierwszem małżeństwie) Olafa Skótkonunga. Fakt, że Swen miał dwie żony, jest niewątpliwym; małżeństwo jego z drugą żoną przypada bowiem dopiero na rok 998, jak to niżej okażemy, a już r. 1000 wydaje on córkę Gydę za mąż3); córka ta musiała zatem urodzić się o wiele wcześniej, z innej, poprzednio poślubionej żony. Inna kwestya, czy w rzeczywistości owa pierwsza żona, Słowianka, jest identyczną z córką Mieszka I, wspomnianą u Thietmara, i czy druga żona, Sygryda, pochodziła z domu dynastów szwedzkich. Skandynawskie sagi każą Gunhildzie, Słowiance, umierać u boku męża, przynajmniej nic o jej rozłączeniu z nim nie wspominają; przeciwnie Thietmar w przytoczonym poprzednio ustępie stwierdza wyraźnie, że córka Mieszka I została odtrąconą przez Swena i długi czas przebywała na wygnaniu. Jak długo to wygnanie trwało, pouczają nas wiarogodne Gęsta Gnuthonis4), opowiadając, że Knut i Harald po śmierci Swena sprowadzili matkę swą z kraju słowiańskiego (Slavonia), t. j. z Polski, gdzie na wygnaniu przebywała; rzecz oczywista, że mogła to być tylko matka Słowianka, córka Mieszka I, gdyż Szwedka, odtrącona przez męża, nie byłaby szukała schronienia w Polsce. Swen umarł r. 1014; w tym czasie zatem córka Mieszka jeszcze żyła; nie mogła to więc być Gunhilda, która według sag skandynawskich miała umrzeć przed poślubieniem Sygrydy przez Swena r. 998.
Rozważmy nadto wzgląd inny. Sagi podają zgodnie, że matką synów Swena, Haralda i Knuta, była Słowianka; toż samo stwierdza wyraźnie przytoczony na wstępie ustęp z Thietmara, który im każe rodzie się z córki Mieszka 1; toż samo wynika wreszcie z rozważonej przed chwilą wiadomości Gęsta Cnuthonis. W tychże Gęsta Gnuthonis5) Harald wśród opowiadania wypadków zaszłych po roku 1013 nazwany jest puerulus, a Knut w chwili śmierci ojca (1014) iuvenis; ten ostatni nadto w r. 1017 nazwany jest adhuc pri-meva etate florens. Który z obu braci był starszy, czy Harald, jak podają źródła skandynawskie, czy Knut, jak chcą angielskie6), mniejsza o to; tyle pewna, że jeśli Harald jeszcze w r. 1013 jest puerulus, to mógł mieć podówczas lat nie więcej jak około dziesięć; będzie to niewątpliwie przesadą, jeżeli powiemy, że miał lat trzynaście. Ale dając mu podówczas choćby trzynaście lat życia, wypadnie, że nie mógł się urodzić wcze-
1) Por. n. p. Dahlmann, Gesch. Danem. I. 93 uw. 3, a zwłaszcza dosadne uwagi Bartholda, Geseh. v. Riig. u. Pomni.
I. 288. — 2) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 81. 86. — 3) Ibid. I. 93. — 4) Mon. Germ. SS. XIX. 515. — 5) Ibid. SS. XIX. 513. 514 519. — 6) Por. też Dahlmann, Gesch. Danem. I. 100.
SYGRYDĄ STORRADA.
49

  1. 9.
    śniej jak r. 1000, a i urodziny Knuta, ze względu na przytoczone poprzednio określenia, nie o wiele bardziej wstecz będzie można przesunąć. Matka obojga tych synów, Słowianka, córka Mieszka, musiała tedy żyć przynajmniej jeszcze r. 1000, i nikt inny podówczas nie mógł być żoną Swena, tylko ona. Z drugiej strony mamy dowody na to (zob. niżej), że ślub Swena z Sygrydą odbył się r. 998, a w każdym razie odbyć się musiał przed r. 1000, albowiem już w tym roku zginął Olaf Tryggwesson, zaczem i zniewaga, wyrządzona przezeń Sygrydzie, i ślub jej z Swenem i cała jej akcya, zmierzająca do wywołania wielkiej wyprawy przeciw Trygg-wessonowi, muszą być przełożone na czas przed r. 1000. Te daty zostają do siebie w oczywistej sprzeczności, a dla nas są tylko dwie alternatywy do wyboru: albo pierwszą żoną Swena była Słowianka, córka Mieszka, zmarła przed poślubieniem Szwedki — w takim razie nieprawdziwym jest przekaz, jakoby była matką Haralda i Knuta; albo była matką obojga, a w takim razie musiała żyć jeszcze w r. 1000, po dacie poślubienia rzekomej Szwedki. Alternatywę pierwszą musimy odrzucić bezwarunkowo, gdyż pochodzenie Haralda i Knuta z Słowianki, córki Mieszka, stwierdzone jest nie tylko sagami, ale innemi wiarogodnemi, a nawet współczesnemi źródłami; nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przyjąć alternatywę drugą, że owa córka Mieszka żyła jeszcze r. 1000; a ponieważ Swen od r. 998 żonaty jest niewątpliwie z Sygrydą, przeto wynika stąd, że nie Gunhilda, ale Sygrydą jest imieniem owej Mieszkówny, i że Mieszkówna nie była jego pierwszą, ale drugą żoną, poślubioną dopiero w r. 998, zamężną przedtem za Erykiem Zwycięskim. Thietmar i Gęsta Cnuth. imienia córki Mieszka nie wymieniają, ale inne źródła, które niesłusznie o bałamuctwo obwiniano1), przedewszystkiem zaś Saxo Gramm.1 2), pod względem wiarogodności bez porównania wyżej od sag stojący, jak niemniej inne, w części na nim polegające źródła, jak Rocz. Esrom.3), Petri Olai Excerpt, ex Hist. Danor.4), matką Knuta nazywają wyraźnie Sygrydę lub Syrytę, wdowę po Eryku — nie Gunhildę. Ponad wszelką wątpliwość wyjaśnia tę sprawę Adam Brem.5), autor z górą o wiek wcześniejszy od samego Saxo Gramm, i współczesnych mu sag, polegający na najlepszych informacyach i w prawdzie historycznej zamiłowany, jak nie mniej zależny odeń Rocz. Lundz.6): Post mortem diu optatam Herici (Eryka Zwycięskiego) Suein ab exilio regres sus optinuit regnum patrum suorum… et acr.epit uxorem Herici relictam, matrem Olaph, quae peperit ei Chnut. I tu więc wdowa po Eryku, a matka Olafa Skotkonunga, wychodzi po raz wtóry za Swena i staje się matką Knuta. Imienia jej Adam Brem. i Rocz. Lundz. nie wymieniają, ale wskazując na to, że to była wdowa po Eryku, mają na myśli tę samą osobę, którą sagi skandynawskie nazywają Sygrydą, a nie tę, która w nich występuje jako pierwsza żona Swena pod imieniem Gunhildy. Scholiasta Adama Brem.7) dodaje do tego uwagę, że Eryk Zwycięski zawarł był przymierze z Bolesławem (Chrobrym), który mu za żonę dał swoję siostrę czy córkę (Bolizlaus filiam vel sororem Herico deditj. Wiadomość o przymierzu zawartem przez Bolesława przy sposobności owych zaślubin jest omyłką, gdyż Eryk zmarł już r. 995, ślub zaś z Mieszkówną musiał nastąpić znacznie wcześniej, skoro syn jego z niej Olaf Skótkonung już w kilka lat po śmierci ojca występuje jako młodzieniec dorosły8); zaczem zarówno zaślubiny, jak i zawarte przy tej sposobności przymierze muszą przypadać jeszcze na czasy Mieszka; ale dalsza wiadomość, że żoną Eryka była Piastówna, zasługuje na zupełną wiarę. Scholiasta pisał widocznie bardzo oględnie, skoro nie znając dokładnie stosunku pokrewieństwa jej z Bolesławem, przypuścił dwie możliwości (albo siostra albo córka); tern większej wagi nabiera to jego twierdzenie, które przytoczył jako pewne, t. j. iż była krewną Bolesława. Wiadomości zaś swej nie oparł na Thietmarze9), gdyż w takim razie nie byłby mógł był wątpić, że to była siostra, nie córka Bolesława, o czem Thietmar całkiem dokładnie i wyraźnie mówi; snąć znalazł inną pod tym względem infor-macyą, czy to w tradycyi, czy w jakiemś nieznanem nam już dzisiaj źródle; a informacya ta jest dla nas bardzo cenną, potwierdza bowiem, niezależnie od innych wskazówek, te same wnioski, które poprzednio wyprowadziliśmy skądinąd. Przez co na stwierdzenie słowiańskiego pochodzenia żony Eryka i przynależności jej do rodu Piastów, a zarazem tożsamości jej z późniejszą żoną Swena, Sygrydą, zyskujemy nowy dowód.
    1) Langebeck, Script, rer. Dan. I. 235 uw., II. 205 uw.; Barthold, Gesch. v. Rugen u. Poinm. I. 332 uw. 2 i inni. —
    2) Gęsta Danor., wyd. Holdera 337—340. — 3) Langebeck, Script, rer. Dan-T. 235. — 4) Ibid. II. 205. — 5) Mon. Germ.
    SS. VII. 319. 320. — 6) Ibid. SS. XXIX. 201. — 7) Ibid. SS. VII. 318. — 8)’Dahlmann, Gesch. Danem. I. 93 uw. 3; Mau-
    rer, Bekehrung d. norv. Stamm. I. 257. — 9) Jak przypuszcza błędnie Zeissberg, Miseco I. 112.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    7
    50
    SYGRYDA STOREADA.
  2. 9.
    Z rozbioru powyższego okazuje się tedy, że sagi skandynawskie, mówiąc o małżeństwach Swena, popełniły kilka błędów: przedewszystkiem w tem, że rozróżniły rzekomą Gunhildę Słowiankę od Sygrydy, gdy właśnie Sygryda była Słowianką; powtóre, że dały Sygrydzie za ojca Skoglara Tostę, dynastę szwedzkiego, gdy ojcem jej był Mieszko; w końcu, że dla Olafa Skotkonunga z jednej, a Knuta i Haralda z drugiej strony, stworzyły dwie osobne matki, gdy w rzeczywistości wszyscy trzej mieli matkę wspólną, a tylko różnych ojców, Eryka i Swena. Jak się nazywała pierwsza żona Swena, określić nie można na pewno; być może, że na imię było jej Gunhilda, a nawet przypuścić można, że była Słowianką z pochodzenia; tyle pewna, że nie była to Piastówna. Przekaz sag o związkach Piastów z domami skandynawskimi nie wytrzymał więc i pod tym względem próby.
    Doszedłszy do tego rezultatu, możnaby już zaprzestać dalszego rozbioru sag; wszelako dla dokładności musimy dotknąć jeszcze jednego szczegółu. Niektóre z przytoczonych poprzednio sag, a przedewszystkiem Heimskringla, podają, jakoby powodem rozejścia się projektowanego małżeństwa między Sygryda a Olafem Tryggwessonem było domaganie się tego ostatniego, ażeby Sygryda przyjęła chrzest, czemu ona, chcąc wytrwać w wierze przodków, stanowczo się sprzeciwiła. Ten rys nie odpowiadałby zgoła córce Mieszka I, a siostrze Bolesława, która w skandynawską ziemię przybyła już niewątpliwie po chrystyanizacyi Polski, i gdyby nawet zrodziła się z matki poganki, to przecież bez wątpienia wraz z ojcem i całą rodziną przyjęła w r. 966 wiarę chrześcijańską. Wszelako ten właśnie szczegół zdaje się być wierutną fantazyą. Inne sagi skandynawskie1) podają jako powód zerwania układów rzecz wprost przeciwną: żądanie Sygrydy wystosowane do Olafa, ażeby tenże stał się chrześcijaninem. I za tą wersyą nie wielkie przemawia prawdopodobieństwo, gdyż Olaf Tryggwesson przyjął był chrzest już poprzednio. Saxo Gramm.1 2) podaje znowu całkiem inny powód seysyi między Tryggwessonem a Sygryda, nie mający zgoła nic wspólnego z ich przekonaniami religijnemi. Tak więc podanie Heimskringli o rzekomej kontrowersyi religijnej znajduje zaprzeczenie w innych źródłach i może być snadno wraz z innymi szczegółami policzone na karb fantazyi. Na uwagę zasługują natomiast inne okoliczności. Pierwszy mąż Sygrydy, Eryk, był gorliwym wyznawcą religii pogańskiej; był wprawdzie ochrzczony, wszelako wkrótce porzucił nową wiarę3). .Drugi jej mąż Swen był wprawdzie jako jednoroczne lub mało co starsze dziecię ochrzczony w r. 965 wraz z rodzicami Haraldem i Gunhildą, pod naciskiem zwycięskiego podówczas Ottona I4), wszelako do wiary chrześcijańskiej czuł od młodości wstręt; jeszcze za życia ojca uważany był przez lud za reprezentanta idei pogańskiej, pod sztandarem tej idei podniósł r. 986 rokosz przeciw przychylnemu nowej wierze ojcu5), a uzyskawszy potem panowanie w Danii, tępił i prześladował chrześcijaństwo6). Po śmierci Eryka i powrocie Swena do Danii zmieniają się stosunki: Olaf Skolkonung, wyzwolony teraz z pod wpływu ojca, następca jego w Szwecyi, i Swen, następca jego w Danii, stawiają zasadę tolerancyi i popierania chrześcijaństwa w obu krajach7), a Olaf przyjmuje nawet chrzest około r. 10008). Te fakta schodzą się dziwnie z chwilą, w której Sygryda po śmierci pierwszego męża mogła, jako matka, uzyskać wpływ nad Olafem9), a jako świeżo poślubiona żona Swena, nad Swenem. Czy są przypadkowe? I czy przypadkowym jest fakt, że syn jej ze Swena Knut, jak świadczy Scholiasta do Adama Brem.10) i Hamsfortii Chroń. saec.lł), otrzymuje na chrzcie zachodnie imię Lamberta, to samo, które w rodzie Piastów nosiło już podówczas dwu członków, trzeci syn Mieszka I z Ody i dorastający syn Chrobrego Mieszko-Lambert II (I. 12. i II. 6)7
    Stwierdziwszy w ten sposób identyczność żony Eryka i Swena, a zarazem jej pochodzenie z rodu Piastów 12), możemy przystąpić do bliższego ustalenia dat z jej życia.
    1) Zestawione u Maurera, Bekehrung d. norv. Stamm. I. 453 uw. 4. — 2) Str. 339. — 3) Maurer, Bekehr. d. norv_ Stamm. I. 254. — 4) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 81. — 5) Ibid. I. 83. — 3) Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. I. 248. —
    7) Ibid. I. 258; Dahlmann, Gesch. Danem. I. 93. — 8) Maurer, ibid. I. 497; Geijer, Gesch. Schwed. I. 121. 122. —
    3) Saxo Gramm. 337 wyraźnie podaje, że Olaf regntim materno aibitrio subiectum habuit. — 10) Mon. Germ. SS. VII. 324. —
    11) Langebeck, Script, rer. Dan. I. 269. — 12) Wobec tego odpada cały szereg bałamutnych twierdzeń, stawianych w tym przed-
    miocie przez nowszą historyografią, zwłaszcza zagraniczną. Zgodnie z sagami dają Swenowi dwie żony: pierwszą Gunhildę Polkę,
    a potem Sygrydę Skandynawkę; Barthold, Gesch. v. Riigen u. Pomm. I. 332 uw. 2.; Giesebrecht, Wend. Gesch. 1. 231.
    239; Przeździecki, Mieczysław I. 335; Zeissb’erg, Miseco I. 111—113. Rozwód Eryka z Sygryda przyjmują (niewiadomo dla-
    czego) Langebeck, Script, rer. Dan. III. 282; Geijer, Gesch. Schwed. I. 119 i Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. I. 257
    SYGRYDA STORRADA.
    51
  3. 9.
    Co do imienia przedewszystkiem nie może ulegać wątpieniu, że nazwa Sygryda, jak podaje większość źródeł skandynawskich, lub Syryta, jak ją mieni Saxo Gramm.* 1), jest formą przybraną dopiero po wyjściu za mąż za Eryka. Słowiańskie jej imię jest dla nas bezpowrotnie zatracone.
    Daty urodzin Sygrydy nie znamy, możemy ją oznaczyć tylko w przybliżeniu. Syn jej z Eryka Olaf między r. 998—1000, t. j. po poślubieniu jej przez Swena, a przed pokonaniem Olafa Tryggwessona, podnosi bunt przeciw ojczymowi i wypiera go nawet na krótki czas z Danii2), zaczem trzeba przypuścić, że był już podówczas co najmniej młodzieńcem kilkunastoletnim; dając mu na ów czas lat czternaście, wypadłoby, że Olaf urodził się najpóźniej r. 981—986; przyjmując zaś dla Sygrydy jako najwcześniejszy wiek macierzyństwa lat piętnaście, okaże się, że nie mogła urodzić się później, jak 969—971 r. Oczywiście nierozstrzygniętą pozostaje kwestya, czy się nie urodziła wcześniej. Z uwagi jednak, że ręka jej po śmierci Eryka (995) jest przedmiotem zabiegów licznych książąt, że nadto jeszcze conajmniej r. 1000, a zapewne nieco później (około 1003) staje się matką jednego z synów Swena, że więc w czasie tym nie można jej dać więcej jak czterdzieści lat życia, sądziłbym, że najwcześniejszej daty jej urodzenia nie należy przesuwać dalej wstecz, jak na lata 960—963. Granice czasu, na który urodziny jej przypadać mogą, obejmują tedy lata 960—971. Z czego wynika, że Sygryda mogła być córką bądź to jednej z żon pogańskich Mieszka, bądź też Dubrawki. Ponieważ jednak Mieszko ożenił się z Dubrawką już r. 965 (I. 2.), przeto czas jej urodzin z większem prawdopodobieństwem przemawia za macierzyństwem Dubrawki. Wskażemy zaraz niżej na inną okoliczność, która przypuszczenie to jeszcze bardziej popiera.
    Z tych faktów dadzą się wysnuć wnioski co do przybliżonej daty zaślubin jej z Erykiem. Przyjmując najwcześniejszą datę jej urodzenia w r. 960, a zarazem conajmniej czternaście lat życia w chwili wyjścia za mąż, otrzymamy jako możliwie najwcześniejszą datę ślubu rok 974. Ponieważ zaś matką Olafa Skot-konunga stała się już i co najpóźniej r. 984—986, przeto ślub będzie można odnieść najpóźniej do lat 983—985. Do ściślejszego określenia daty w okresie 974—985 posłużyć nam może znana notatka Scholiasty do Adama Brem.3), wspominająca o przymierzu Bolesława z Erykiem i związku rodzinnym, zawartym przy tej sposobności pomiędzy obu władcami. Że Scholiasta pomięszał tutaj Bolesława z Mieszkiem, wykazaliśmy powyżej; ale nie mamy powodu przypuszczać, że fakta same, które podaje, a które w innych szczegółach stwierdzone zostały jako prawdziwe, nie odpowiadają w tym wypadku rzeczywistemu stanowi rzeczy. Otóż wykazano4), że ów sojusz Mieszka z Erykiem zawarty został r. 985. Zaczem i ślub Sygrydy z Erykiem najwłaściwiej odnieść do r. 9855). Z uwagi na powszechny podówczas zwyczaj wczesnego wychodzenia kobiet za mąż, trzeba będzie, po ustaleniu niniejszej daty ślubu, również i datę urodzenia Sygrydy zbliżyć jak najwięcej do końcowej, poprzednio ustalonej daty 969 — 971, przez co przypuszczenie nasze o macierzyństwie Dubrawki jeszcze większego nabiera prawdopodobieństwa.
    Według Olafs-Saga red. III6) zaręczyny Olafa Tryggwessona z Sygryda odbyły się trzeciej zimy po powrocie jego do Norwegii, t. j. z końcem 997 lub początkiem 998 r.
    Data zaślubin jej z Swenem musi w każdym razie wyprzedzać rok 1000; wtedy bowiem ginie już Olaf Tryggwesson w walce przeciw koalicyi, którą stworzyła Sygryda jako żona Swena. Zaraz po rozbiciu się układu zaręczynowego między nią a Olafem, jak wykazuje Olafs-Saga red. III, a nadto Heimskringla, oddała ona rękę Swenowi; ślub przypada zatem na rok 9987).
    Dwa wiarogodne źródła, Thietmar8) i Gęsta Cnuth.9), przechowały nam wiadomość o odtrąceniu Sygrydy przez Swena i wygnaniu jej z kraju. Ostatnie z nich jako miejsce pobytu wygnanej wymienia kraj sło-
    uw. 47. Trafnie, choć bez szczegółowego uzasadnienia i krytycznego rozbioru źródłowego, rozwiązują tę sprawę: Dahlmann. Gesch. Danem. I. 92; Roepell, Gesch. Polens 110 i uw. 8; Bielowski, Mon. Pol. I. 228 uw. 1 i 304 uw. 1.; Wagilewicz, Geneal. 23. 24.
    1) Str. 337 in. — 2) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 93; Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. I. 257. — 3) Mon. Germ. SS. VII. 318. — 4) Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. I. 253. — 5) Langebeck, Script, rer. Dan. III. 281 podaje bezpodstawnie datę ślubu 978 r. — 6) Mon. Germ. SS. XXIX. 39.3. — 7) Datę tę ustalił Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. I. 452. Poprzednio już Giesebreeht, Wend. Gesch. I. 237 przypuszczał datę o’k. 997 r. Dahlmann, Gesch. Danem. I. 100 przyjmuje niemożliwą datę 1000 r. — 8) Chroń. 216. — 9) Mon. Germ. SS. XIX. 515.
    52
    SYGEYDA STORRADA (m. ERYK ZWYC., n. OLAF TRYGGW., m. SWEN WIDŁOBR.); MIESZKO.
  4. 9. 10.
    wiański (Slavonia); niewątpliwie rozumieć tu należy Polskę. Daty wygnania dokładnie oznaczyć nie można; ze względu, że ślub odbył się 998 r., Sygryda zaś porodziła jeszcze Swenowi troje dzieci, Knuta, Haralda i Estrydę, nie można jej cofnąć przed rok 1002. Po śmierci Swena, a zatem r. 1014 lub później, jak świadczą Gęsta Cnuth. ‘j, została przez synów sprowadzoną napowrót do Danii. Jest to ostatni ślad jej życia.
    i. Eryk Zwycięski (Segersall).
    Król szwedzki i duński, syn Bjorna, urodzony przed r. 9352), zmarł 995 r.3).
  5. Olaf Tryggwesson.
    Syn króla norwegskiego Tryggwy, urodzony ok. r. 9684), od 995 król norwegski, zginął r. 1000 w bitwie morskiej z SwenemB). ‚Żonaty po r. 998 z Thyrą, córką Haralda Blaatanda, króla duńskiego.
  6. Swen – Otton Widłobrody (Tiugeskegg).
    Król duński, syn Haralda Blaatanda, urodzony ok. 9646), ok. 965 ochrzczony pod imieniem Ottona7), zmarł 2 lutego r. 10148). Przed poślubieniem Sygrydy żonaty z Gunhildą Słowianką9)?
  7. Mieszko.
    W szeregu synów Mieszka I, zrodzonych. z Ody, wymienia Thietmar10) Mieszka {Misico) na pierwszem miejscu. W akcie Darowizny Gniezna1 11) Mieszko, obok brata Lamberta poświadczony jako syn Mieszka I (Dagome, zob. J. 2.) i Ody, wymieniony również na pierwszem miejscu. Przypuszczenie12), jakoby imiona Mieszka i Lamberta w tymże akcie Darowizny Gniezna były identyczne, a zatem jakoby tam była mowa o jednym tylko synie (nie o dwu) Mieszka I i Ody, nie da się, jak mniemam, utrzymać. Nie ma bowiem dowodu, iżby Piastowie, noszący imię Mieszków, przybierali stale drugie imię zachodnie Lamberta; jest to fakt, który dopiero co do Mieszka II, i to w tym jedynym wypadku jest poświadczony; nie daje on podstawy do wysnuwania wniosków wstecznych. Nadto interpretacya powyższa zmuszałaby nas do przypuszczenia, że w streszczeniu aktu Darowizny Gniezna popełniono w ustępie, dotyczącym synów Mieszka, aż dwa błędy, t. z. że zamiast zwrotu, jaki obecnie czytamy: et filii eorum Misica et Lambertus, stało pierwotnie: et filius eorum Misica alias Lambertus. Jakkolwiek akt ten przekazany mamy tylko w wyciągu i to nie bezbłędnym, to jednak omyłki jego, o ile można stwierdzić, dotyczą tylko imion własnych, nie zaś wyrazów pospolitych, i trzebaby przypuścić trudną do pojęcia opieszałość i nieudolność pisarza, gdyby nawet w owych wyrazach pospolitych (filius, filii, et, alias) poczynił tak dalece sięgające zmiany. Zaczem i z tego względu mniemanie o identyczności obu imion odrzucić należy.
    Datę urodzenia Mieszka określić można tylko w przybliżeniu przyjętą poprzednio datą ślubu Mieszka I. z Odą w czasie 979—980 (I. 2.), z czego wypadnie, że Mieszko nie mógł się urodzić wcześniej jak roku 980-
    Że Mieszko żyje r. 985, wynika z aktu Darowizny Gniezna, który obok rodziców i brata wystawia, a który nie może mieć wcześniejszej od r. 985 daty 13). Z Thietmarau) wnioskować jednak można niewątpliwie, że żyje jeszcze w r. 992. Mówi bowiem kronikarz o wypędzeniu Ody i jej synów przez Bolesława po śmierci Mieszka I (noverca et fratribus expulsa); ponieważ Oda miała tylko trzech synów, z których drugi
    1) Mon. Germ. SS. XIX. 515. — 2) Geijer, Gesch. Schwed. I. 117. — 3) Maurer, Bekehr. d. norv. Stamm. 1.256; Geijer, Gesch. Schwed. I. 117: około 993; Dahlmann, Gesch. Danem. I. 92 błędnie: około 1000. — 4) Maurer, Bekehrung d. norv. Stammes 11.494. 511. — 5) Geijer, Gesch. Schwed. I. 120. — 6) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 98. — 7) Ibid. I.
    81; Maurer, ibid. I. 244. — 8) Dahlmann, ibid. I. 98. — 9) Por. nasz wywód poprzedni str. 50. — 10) Chroń. 96. — H)Deus-dedit, Coll, canon. 319. — 12) Abrahama, Organ. kość. w Pol. 26. uw. 4 i 50. — 13) Por. str. 24. uw. 3. — 14) Chroń. 96
    1. 10. 11.
    MIESZKO (ż. N. N.); ŚWIĘTOPEŁK.
    53
    prawdopodobnie zmarł przed r. 992 (I. 11.), przeto ów ustęp Thietmara musi się odnosić do pozostałych; z czego wynika, że zarówno pierwszy jak i trzeci jej syn przeżyli ojca. Wygnany udał się zapewne Mieszko wraz z matką do Niemiec.
    Niektórzy pisarze1) przypuszczają, że Mieszko zmarł r. 999 dnia 25 maja. Dowodem tego ma być przedewszystkiem Thietmar1 2), który śmierć Mieszka I podaje pod dniem 25 maja, a kładzie na dziesiąty rok panowania Ottona III, tudzież Długosz3), który Mieszkowi I każe umierać dopiero r. 999, a zarazem powołując się na dawniejsze roczniki twierdzi, że przygotowana rzekomo dla niego korona królewska dlatego tylko przesłaną została przez papieża Stefanowi węgierskiemu (koron. r. 1000), że tenże dowiedział się tymczasem o śmierci Mieszka. Przyjmując, że dziesiąty rok rządów Ottona III przypadał na rok 999 i że przypisywana Mieszkowi I data śmierci 25 maja nie odpowiada rzeczywistości, twierdzą ci pisarze, że Thietmar, choć chciał mówić o Mieszku I, pomięszał go jednakowoż z innym księciem polskim tegoż imienia; podobnej pomyłki miał się też dopuścić Długosz. Według ich zdania istniały tedy jakieś dawne zapiski rocznikarskie, podające śmierć księcia polskiego Mieszka pod datą 25 maja 999 r., z których korzystał zarówno Thietmar jak i Długosz, ale niekrytycznie, gdy bowiem Mieszko I zmarł już r. 992, przeto zapiski owe mogły się odnosić do innego tylko Mieszka, a mianowicie, jak przypuszczają, do niniejszego syna Mieszka I. Cała ta argumen-tacya nie wytrzymuje krytyki. Jak wykazaliśmy bowiem powyżej (I. 2.) obliczenie lat panowania Ottona nie daje bynajmniej roku 999, a data 25 maja jest datą śmierci Mieszka I; źródła zaś Długosza, na których opierał wiadomość swoje o zamierzonej rzekomo koronacyi Mieszka I, czy też jego syna Mieszka, są znane, przy-czem właśnie Długosz w przekazanej przez nie chronologii tego wypadku wprowadził dowolne zmiany4). Dodać trzeba jeszcze i tę uwagę, że o śmierci Mieszka, wy gnanego do Niemiec, nie mogła, według wszelkiego prawdopodobieństwa, znajdować się jakakolwiek zapiska w annalistyce polskiej5).
    Niemniej też nieuzasadnionem wydaje się przypuszczenie6), jakoby zapiska Nekr. Merseb.7): Lam-pertus sive Misico dux Poloniorum decessit, podana pod datą 10 maja, odnosiła się do niniejszego Mieszka; wykazaliśmy bowiem, że imienia zachodniego Lamberta nie nosił, owszem imienia tego używał jeden z jego braci (I. 12.). Imiona Mieszko i Lambert oznaczają więc tutaj dwie zgoła odrębne osoby, nie mogły tedy być użyte w znaczeniu, jakie im przydaje Nekr. Merseb.
    N. N.
    Dając Mieszkowi syna Dytryka (Z. 13.\ musimy przyjąć, że był żonaty. 0 żonie jego nie mamy jednakowoż jakichkolwiek wiadomości. Ze zaślubiny odbyły się dopiero po r. 992, a jak się też zdaje, dopiero po wypędzeniu Mieszka z Polski, które w najbliższym czasie po śmierci Mieszka I nastąpiło, na to wskazuje wiek Mieszka, który w r. 992 mógł liczyć co najwięcej dwanaście lat życia.
    r
    ii. Świętopełk.
    Jako drugiego z rzędu syna Mieszka I z Ody wymienia Thietmar8) Świętopełka (Suentepulcus). Z przyczyn poprzednio już wyłuszczonych [I. 10.) wynika, iż najwcześniejszą datą urodzenia jego może być rok 981. W akcie Darowizny Gniezna imienia Świętopełka pośród synów Mieszka i Ody nie spotykamy. Ponieważ nie ma jakiejkolwiek podstawy, zachodnie imię wspomnianego tamże Lamberta uważać za drugie imię Świętopełka, przeto trzeba przyjąć, że Świętopełk w wystawieniu tego aktu żadnego nie brał udziału. Ponieważ zaś udział taki bierze jego brat starszy Mieszko, a nawet młodszy Lambert, przeto przypuścić należy, że Świętopełk w chwili, kiedy akt ów przychodził do skutku, już nie żył. Gdy zaś akt ten w każdym
    1) Bielowski w Mon. Pol. I. 149 uw. 2 i 262 uw. 3, tudzież Wagilewicz, Geneal. 28. — 2) Chroń. 96. —
    3) Hist. Pol. I. 156. 158. — 4) Semkowicz, Rozb. Dług. 91. — 3) Zapatrywanie Bielowskiego co do daty 999 zbijał też Smolka, Poln. Annal. 73. — 6) Abrahama, Organ. kość. w Pol. 26 uw. 4. — 7) Hofer, Zeitschrift f. Archivk. 1834 1. 114. —
    3) Chroń. 96.

    n’
    !; ‚ •• !i
    jfj
    1
    „I-I !
    1. 12 a.
      razie jeszcze za życia Mieszka I został wystawiony, przeto jako najpóźniejszą datę, którą śmierć Świętopełka określoną być może, przyjąć należy rok 992, przed 25 majał).
      Mówiąc o dzieciach Mieszka I z Ody, wyraża się Thietmar* 2) w sposób następujący: Hec geriuit viro
      suimet tres filios, Miseconem, Suentepulcum et…W miejscu, w którem miało być wypisane imię trzeciego
      syna, zostawił Thietmar wolny odstęp, który dopiero ręka XVII wieku wypełniła, dopisując wyraz Bolizlauum. Ze to uzupełnienie jest nieprzydatne dla historyi, dowodzić nie potrzeba; pisarz owego czasu nie mógł już znikąd zaczerpnąć wiadomości, jak się nazywał trzeci syn Ody; prawdopodobnie miał on tu na myśli Bolesława Chrobrego, o którym mógł wiedzieć, że był synem Mieszka, przepomniawszy jednak o fakcie, podanym przez samego Thietmara.3), że matką jego była Dubrawka. Przyjmując hipotezę, że owym niewymienionym przez Thietmara synem był Bolesław, stworzylibyśmy nadto inną jeszcze trudność; musielibyśmy bowiem przypuścić, że dwu synów Mieszka równocześnie żyjących, jeden z Dubrawki, drugi z Ody, nosiło imię Bolesławów, co jest w każdym razie wielce nieprawdopodobnem. Zapatrywanie dawniejszych historyków, jakoby w Żywocie św. Romualda4 * *) jeden z synów Mieszka nazwany był Bolesławem, jest błędne (II. 2.). Nie ma tedy żadnej podstawy do uzupełnienia owej luki wyrazem Bolizlauus.
      Niemniej też bezpodstawnem jest uzupełnienie luki wyrazem WlodoueiusB) (I. 12 b.).
      Bez wątpienia jedynie trafne uzupełnienie da imię Lambert, wymienione w akcie Darowizny Gniezna jako imię jednego z synów Mieszka i Ody. Gdy bowiem nie można go odnieść do żadnego z dwu pierwszych synów z tegoż małżeństwa (I. 10. 11.), Thietmar zaś wyraźnie trzech tylko synów daje Odzie, przeto nie może podlegać wątpieniu, że odnosić się ono może tylko do trzeciego z rzędu syna, owego właśnie, którego imienia Thietmar nie podał. Czy obok imienia zachodniego używał Lambert jeszcze innego imienia słowiańskiego, niewiadomo; zdaje się wszelako, że nie; albowiem w akcie Darowizny Gniezna pierwszy syn Mieszka i Ody przywiedziony jest pod swem imieniem słowiańskiem (Mieszko), zaczem i trzeci, gdyby je był w rzeczywistości nosił, byłby je tamże zatrzymał. W każdym razie nie ma najmniejszej podstawy do przypuszczenia, jakoby Lambert nazywał się po słowiańsku Kazimierzem8).
      Ponieważ poprzedni syn Świętopełk nie mógł się urodzić przed r. 981, przeto dla Lamberta z przyczyn poprzednio (I. 10.) wyjaśnionych przyjąć można rok 982 jako najwcześniejszą datę urodzin.
      Ze Lambert przeżył ojca, wykazaliśmy powyżej (I. 10 ). Czy zapiska Nekr. Moellenb.7) pod dniem 18 maja: Lamhertus occisus odnosi się do niniejszego Lamberta8), rozstrzygnąć niepodobna; w Niemczech bowiem imię to jest bardzo pospolitem, zapiska może tedy dotyczyć jakiejkolwiek innej osoby.
      !| [ \ -I
      ’ I
      : . ‚I ;■■ I

12 a. [Gun celin].
W trzech miejscach swojej kroniki wymienia Thietmar Guncelina, margrabiego miśnijskiego, jako brata Bolesława Chrobrego, i tak: pod r. 1002: vix impetrans (Bolizlaeus), ut hec (Miśnia) fratri su o Guncelino da-retur9); pod r. 1003: Bolizlavus… per nuncios suimet Guncilinum fratrem ortatur10); pod r. 1009: (cesarz Henryk) questus est (Guncelinum) maiorem apud B olizlavum fratrem yraciam hactenus habuisse. quatn ei deceret11). Nie może ulegać wątpieniu, że wyraz frater, w ustępach tych użyty, nie oznacza przenośnie tylko sprzymierzeńca, druha i t. p., ale rzeczywisty stosunek pokrewieństwa czy powinowactwaia). Z drugiej strony wiadomo, że Guncelin miał przyrodniego brata Ekkeharda I margrabiego miśnijskiego i prawdopodobnie ro-
ił Że Świętopełk nie żył w chwili wystawienia niniejszego aktu, przypuszcza też Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 71. —
2) Chroń. 96. — 3) Ibid. 81. — 4) Mon. Pol. I. 326. — 5) Jak chce Palacky, Gesch. Bóhin. 1. 252; Lappenberg w Mon.
Germ. SS. III. 784 uw. 40; Kurze, w nowem wydaniu Thietmara 96 uw. 1. — 6) Jak przyjmują Bielowski, Syn. Chr. 20 i n.;
Wagilewicz, Geneal. 35. Por. jeszcze II. //.-7) Schannat, Vindemiae I. 140. — 8) Jak przypuszcza Abraham, Or-
gan kość. w Pol. 26. uw. 4. — 9) Chroń. 117. — 10) Ibid. 127. — H) Ibid. 166. — 12) Por. Posse, Cod. dipl. Sax. reg. A.
I. 30 uw. 180.
1. 12 a.
GUŃCE LIN.
55
dzonego brata Bruna, i że wspólnym ich ojcem był Gunter, margrabia merseburski od r. 968, a prawdopodobnie od 978 margrabia miśnijskix). Z tego wynika, że Guncelin nie mógł być rodzonym bratem Bolesława Chr., którego ojcem był Mieszko. Dla wyjaśnienia nastręczających się wątpliwości, stawiano rozmaite hipotezy o stosunku Bolesława do Guncelina, z których jednak żadna nie da się utrzymać. Jedni2) przypuszczali, że Du-brawka przed poślubieniem Mieszka I była zamężną za margrabią Gunterem, z którym miała syna Guncelina; Bolesław byłby zatem przyrodnim jego bratem przez wspólną matkę. Temu sprzeciwia się przedewszystkiem ta okoliczność, że w źadnem źródle nie ma wiadomości o podwójnem zamężciu Dubrawki; nie ma jej mianowicie nawet w Thietmarze, który współczesną historyą Miśnii znał dokładnie, a przeto i o małżeństwie Dubrawki z Gunterem, gdyby było istniało, byłby miał wiadomość; gdy zaś w kronice swojej w osobnym ustępie zajmuje się Dubrawką3), przeto byłby nie omieszkał wspomnieć przy tej sposobności o tym fakcie. Ważniejszym jest inny wzgląd, a mianowicie ten, że Gunter umiera dopiero w r. 9824), zaczem Dubrawka, gdyby była jego żoną, nie byłaby mogła wychodzić za Mieszka w r. 965B). Inni6) mniemają znowu, że druga żona Mieszka Oda, bądź to przed wyjściem za mąż za niego, bądź też po jego śmierci, wyszła za Guntera, któremu urodziła Guncelina; w ten sposób Bolesław z Guncelinem nie miałby ani wspólnego ojca ani matki; tytuł brata polegałby tylko na tym fakcie, że Guncelina zrodziła macocha Bolesława w małżeństwie z Gunterem. To przypuszczenie jest już zgoła nieprawdopodobne, a nawet wręcz niemożliwe. Przypomnieć trzeba, że syn Guncelina Albi występuje już w r. 98 lja koczłowiek dorosły7); dając mu naówczas co najmniej 14 lat wieku, wypadłoby, że się nie mógł urodzić później jak w r. 967; przyjmując zaś dla Guncelina, w chwili, kiedy mu się urodził ów syn, najniższy wiek piętnastu lat, okaże się, że najpóźniejszą datą urodzin Guncelina może być rok 952. Stąd okazuje się, że przypuszczenie, jakoby Oda dopiero po śmierci Mieszka wyszedłszy za mąż, stała się matką Guncelina,’ jest wręcz niemożliwe, gdyż Guncelin w chwili śmierci Mieszka żył już lat co najmniej czterdzieści, a nadto sam ojciec jego zmarł na dziesięć lat przed śmiercią Mieszka. Możnaby zatem przyjąć co najwięcej, że Oda przed wyjściem za Mieszka była żoną Guntera. Ale i w takim razie natrafimy na trudności nie do rozwikłania. Nie chcemy kłaść nacisku na ustaloną poprzednio (7. 2.) datę ślubu Ody z Mieszkiem 979—980 r., która, gdyby była całkiem pewną, dowodziłaby, że Oda pierwszym mężem nie mogła mieć Guntera, zmarłego dopiero w r. 982; ponieważ jednak data ślubu z Mieszkiem polega tylko na konjekturze (aczkolwiek wielce prawdopodobnej), przeto zwrócimy uwagę na inną okoliczność. Guncelin, jak wykazaliśmy powyżej, nie mógł się urodzić później jak r. 952; przyjmując dla jego matki, w chwili kiedy go na świat wydała, wiek conajmniej lat piętnastu, wypadłoby przypuścić, że Oda, jeśliby rzeczywiście miała być matką Guncelina, nie mogła się urodzić później, jak r. 937. Ponieważ zaś w takim razie nie mogłaby wyjść za Mieszka wcześniej, jak dopiero po śmierci Guntera, a więc nie przed rokiem 983, przeto wynikłoby, że druga żona Mieszka, w chwili, kiedy ją tenże poślubiał, była osobą conajmniej około pięćdziesięcioletnią. Przypuszczenie, jak mniemam, zgolą nieprawdopodobne, jeżeli się zwłaszcza zważy, że potem staje się ona jeszcze matką trojga dzieci.
Przypuszczano jeszcze inną ewentualność8), a mianowicie, że druga, nieznana nam z imienia żona Guntera, a matka Guncelina, poślubioną została przez Mieszka jeszcze przed zawarciem małżeństwa jego z Dubrawką. Ślub musiałby się był tedy odbyć przed rokiem 965, gdy zaś Gunter umarł dopiero r. 982, przeto i tutaj przypuszczenie to zaprowadziłoby nas do niemożliwej konsekwencyi, że żona Guntera jeszcze za życia pierwszego męża zawarła drugie małżeństwo Zresztą jakakolwiek żona Guntera była niewątpliwie chrześcijanką; otóż nie mamy najmniejszej wskazówki na to, iżby Mieszko przed Dubrawką miał chrześcijankę za żonę; owszem, źródła, nawet najwcześniejsze, podnoszą z naciskiem, że pierwszą żoną chrześcijańską Mieszka była dopiero Dubrawka. 1
1) Posse, Cod. dipt. Sax. reg. A. I. 66. — 2) LeWel, Polska wiek. śred. II. 155; Giesebrecht. Gcsch. d. deutsch. Kaiserzeit II. 23 uw. — 3) Chroń. 94. 95. — 4) Posse, Cod. dipt Sax. reg. A. I. 66. — 5) Por. Hirsch, Jahrb. Heinr. II. I. 223 uw. 7. — 6) Zeissberg, Miseco I. Ill; Kurze w wyd. Thietmara 117 uw. 2. — 7) Posse, Cod. dipt Sax. reg. A. I. 31. — 8) Cohn, Stammtafeln z. Gesch. d. europ. Staaten, tabl. 59; Posse, Cod. dipt. Sax. reg. A. I. 30 uw. 180.
56
GUXCETAN; WŁODZIWÓJ.

  1. 12 a. 12 b.
    Możliwem byłoby jeszcze jedno przypuszczenie, a mianowicie, że Guncelin poślubił jakąś nieznaną nam bliżej z imienia córkę Mieszka I. W tym wypadku Bolesław Chrobry byłby dziewierzem Guncelina i mógłby go jako męża swej siostry nazywać przenośnie bratem. Hipotezie takiej nie sprzeciwiałaby się okoliczność, że nigdzie o tym związku małżeńskim nie mamy wyraźnej wzmianki, albowiem nawet Thietmar, lubujący się w kreśleniu stosunków genealogicznych w rodzie Piastów, nigdzie o potomstwie żeńskiem Mieszka I z osobna nie mówi. Atoli sprzeciwia się jej, i to stanowczo, inna okoliczność. Na oznaczenie dziewierza (męża siostry) używa Thietmar stale (lubo niewłaściwie) wyrazu generl)\ gdyby tedy zachodził wspomniany powyżej związek między Guncelinem a Mieszkówną, Thietmar nie byłby omieszkał nazwać go gener Bolesława, a nie byłby go nazywał jego bratem (frater).
    Gdy tedy wszelkie powyższe próby wytłomaczenia słów Thietmara nie mogą doprowadzić do zado-walniającego rezultatu, a z drugiej strony nie może ulegać wątpieniu, że wyraz frater wskazuje przecież na pewien stosunek pokrewieństwa czy powinowactwa Guncelina z rodem Piastów, przeto musimy się oglądnąć za inną interpretacyą owego wyrazu. Mniemam zaś, że da się ona łatwo wyszukać. Przypominam, że najwcześniejsza wzmianka Thietmara, w której tenże Guncelina nazywa bratem Bolesława, odnosi się do wypadków opowiedzianych pod r. 1002. W tym czasie właśnie przyszło już do skutku małżeństwo pomiędzy córką Bolesława, Begelindą, a Hermanem, synem Ekkeharda I, margrabiego miśnijskiego, synowcem Guncelina {II. 5.). Według ówczesnego sposobu obliczania stopni pokrewieństwa i powinowactwa w Niemczech, Bolesław spokrewniony był z jednym z małżonków (Regelindą) w pierwszej parenteli wstępnej; w tejże samej pierwszej parenteli wstępnej spokrewniony był Guncelin z drugim z małżonków (Hermanem). Stosunek- pokrewieństwa wzgl. powinowactwa Bolesława i Guncelina do obojga małżonków był zatem tego samego stopnia, co mogło dać Thietmarowi powód do oznaczenia wzajemnego pomiędzy nimi stosunku przez użycie wyrazu frater w nieścisłem znaczeniu, tern bardziej, że na określenie tego rodzaju stosunku nie ma osobnego technicznego wyrażenia.
    Cokolwiekbądź, tyle pewna, że Guncelin z rodem Piastów nie zostaje ani w stosunku pokrewieństwa, ani bezpośredniego powinowactwa.
    12 b. [Włodziwój],
    W r. 1002 Czesi, nie mogąc znieść dłużej srogich rządów Bolesława III Rudego, wypędzili go z kraju, a w miejsce jego powołali sobie na księcia Włodziwoja. Opowiadając ten fakt, wyraża się Thietmar2) w sposób następujący: Qui (populus Bohemicus) … WlocLoweium … a Bolenia clam vocans … in sedem basi-lisci illius (Bolesława Rudego) . ..con sanguinitatis line a et pietatis ąffectu unanimiter electum col-locavit. Ze słów consanguinitatis linea wynika niewątpliwie, że Włodziwój był spokrewniony (czy spowinowacony) z domem Przemyślidów, ponieważ zaś w chwili powołania go do Czech przebywał w Polsce, przeto wnioskowano stąd w nowszej literaturze historycznej, że musiał być zarazem członkiem rodu Piastów. Tę podwójną jego przynależność do obu w Polsce i Czechach panujących domów uzasadniano pośrednictwem Dubrawki; według dość rozpowszechnionego mniemania3) miał Włodziwój być drugim synem Mieszka I z Du-brawki, rodzonym bratem Bolesława Chr., a przeto zarówno Piastem, jak i krewnym Przemyślidów. Według zapatrywania innych4), Włodziwój był owym trzecim synem Mieszka z Ody, o którego istnieniu Thietmar wprawdzie wspomina, ale którego imienia nie podaje, zostawiając lukę w swej kronice (X 12.). To ostatnie zapatrywanie nie wytrzymuje krytyki z tego względu, że Włodziwój, pochodząc z Ody, nie byłby z domem Przemyślidów wcale spowinowacony5). Prawdopodobniejszem mogłoby się wydawać przypuszczenie o pochodzeniu Włodziwoja z Dubrawki; wszakże i ono po bliższem rozpatrzeniu rzeczy utrzymać się nie da. Thietmar, 1
    1) Chroń. 21. 198. — 2) Ibid. 120. — 3) Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. 85. 110. 111; Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 67; Przeździecki, Mieczysław I. 325. uw. 49; Szajnocha, Bolesław Chr. 51; Wagilewicz, Geneal. 27; Palacky, Gesch. Bóhm. I. 252. — 4) Lappenberg w Mon. Germ. SS. III. 784 uw. 40, który jednakowoż w objaśnieniu do ustępu o synach Ody, nie wiadomo dlaczego mówi o synach Dubrawki, i Kurze w nowem wyd. Thietmara 96 uw. 1., który znowu błędnie przypisuje Palackiemu zdanie, jakoby Włodziwój był synem Ody. — 5) p0r. też Hirsch, Jahrb. Heinr. II. I. 232.
    1. 12 b. 13.
    IPŁODZI WOJ; DYTRYK.
    57
    który o dzieciach Mieszka mówi z osobna i szczegółowo1), daje Dubrawce jednego tylko syna, Bolesława; gdyby Włodziwój był jej synem drugim, byłby o tern niewątpliwie wspomniał w odnośnem miejscu, tem bardziej, że osobistość Włodziwoja była mu znaną, a niektóre fakta z jego życia, jak wynika z przytoczonego na początku ustępu, przedmiotem opowiadania w jego kronice. Powtóre, z tegoż Thietmara wiadomo2), że Bolesław Chrobry po śmierci ojca wygnał swych braci z Polski i sam zagarnął rządy całego państwa; nie mógł tedy Włodziwój, gdyby był jego bratem, znajdować się w Polsce w r. 1002, i trudno też przypuścić, iżby Bolesław tak niebezpiecznego współzawodnika, jakim musiałby być jego brat rodzony, cierpiał obok siebie w kraju. Gdybyśmy zaś nawet przypuścili późniejsze pojednanie obu braci i powrót Włodziwoja do kraju3), to znowu pozostałoby bez wytłomaczenia stanowisko i polityka cesarza Henryka II wobec Włodziwoja jako księcia czeskiego. Z Adelbolda Żywotu Henryka4) wiadomo bowiem, że w listopadzie r. 1002 cesarz dał inwestyturę Czech Włodziwojowi (zwanemu tu Blademarius) i, jak się zgorszony żywociarz wyraża: ilium ‚plus iusto verbis et rebus honorat. Było to już po wypadkach, które stosunek Henryka do Bolesława Chrobrego w najwyższym stopniu naprężyły: po tajemnych, choć Henrykowi nie tajnych, układach księcia polskiego z Henrykiem babenberskim przeciw cesarzowi, po zasadzce, urządzonej na życie Bolesława za sprawą lub wiedzą Henryka II, po spaleniu Streli i uprowadzeniu mnóstwa jeńców niemieckich przez wojsko polskie5). Po tych wypadkach nie mógł chyba Henryk II życzyć sobie brata Bolesławowego, z nim w zgodzie i przyjaźni żyjącego, na tronie czeskim; zapewne też nie byłby się spieszył z inwestyturą i nie byłby go tak wielce, jak podaje Adelbold, wyszczególniał. Wszystko tedy przemawia przeciwko przypuszczeniu braterstwa między Bolesławem a Włodziwojem; a że tylko to jedno przypuszczenie mogłoby uzasadnić pokrewieństwo Piasta z Przemyślidami, przeto zarzucając je, musimy zarazem porzucić wszelką myśl zaliczenia Włodziwoja do rodu Piastów. Z Thietmara nie wynika też bynajmniej konieczność takiego przypuszczenia; mówi on tylko o pokrewieństwie Włodziwoja z Przemyślidami, dodając, że w chwili powołania na tron czeski Włodziwój znajdował się w Polsce; ale z faktu jego pobytu w Polsce nie można bynajmniej wnioskować, że to był Piast. Mógł Włodziwój pochodzić z jakiejś bocznej linii Przemyślidów i wskutek faktów, bliżej nam nieznanych, znaleść się w r. 1002 w Polsce, skąd przez zwycięską rewolucyą praską odwołany został do Czech6).
  2. Dytryk.
    Kiedy w r. 1032, po śmierci Bezpryma, Mieszko II przybywszy do Merseburga, ukorzył się przed Konradem II, stało się, jak opowiada Rocz. Hildes.7) a za nim Rocz. Magd.8) i Ann. Saxo9), że cesarz podzielił państwo polskie na dwie części, z których jednę oddał Mieszkowi II, drugą zaś eius (Mieszka) pair ueli, cuidam Thiedrico. O stosunku pokrewieństwa Dytryka do Mieszka rozmaite wypowiadano zapatrywania. Jedni’10 *) twierdzą, że Dytryk, nosząc imię zachodnie, nie mógł być Piastem, i identyfikują go raczej z Dytrykiem, margrabią saskiej Marchii wschodniej, który pochodząc z rodu Wettynów, a przeto spokrewniony z Ekkehardynami miśnijskimi, związanymi dwukrotnie małżeństwem z Piastami (I. 8. II. 5.), mógł być nazwany patruelis Mieszka. Mniemanie to jest jednak błędne; naprzód bowiem zachodnia forma imienia Dytryka nie może być dowodem przeciwko jego pochodzeniu z rodu Piastów, skoro tylu innych Piastów z XI wieku nosi również imiona zachodnie11); a powtóre, stosunek pokrewieństwa Dytryka wettyńskiego do samego rodu Ekke-hardynów był bardzo daleki, do rodu Piastów zaś był on jeszcze dalszym stosunkiem powinowactwa, zaczem też rocznik nie byłby go mógł żadną miarą nazwać patruelis Mieszka II. Niemniej też bezpodstawnem jest przypuszczenie12), jakoby Dytryk pochodził z małżeństwa Ody, zawartego rzekomo przed małżeństwem z Mieszkiem I lub po jego śmierci z Gunterem, margrabią merseburskim i miśnijsldm, albowiem, jak wykazaliśmy
    1) Chroń. 95. 96. _ 2) Ibid. 96. — 3) Jak to bez żadnej podstawy przyjmuje Naruszewicz, Hist. nar. poi. I.
  3. — 4) Mon. Germ. SS. IV. 687. — 5) Giesebrecht, Gescb. d. deutsch. Kaiserz. II. 23. 24 — 6) Słusznie przeciw zaliczaniu
    Włodziwoja do Piastów wystąpił Zeissberg, Miseco I. 108 uw. 2. <) Mon. Germ. SS. III. 98. — 8) Ibid. SS. XVI. 170.
    9) Ibid. SS. VI. 679. — 10) Roepell, Gesch. Pol. 170 uw. 12; Posse, Cod. dipl. Sax reg. A. I. 52. uw. 322. — IR Zesta-
    wienie ich zob. u Wojciechowskiego, 0 rocznikach polskich 191. 12) Zeissber^a, Miseco I. 111 i uw. 3,
    Balzer, Genealogia Piastów. 8
    58
    DYTKYK.
  4. 13.
    poprzednio (I. 12 ą), małżeństwo takie w ogóle nie istniało. Wreszcie nie da się utrzymać i inne jeszcze mniemanie1), jakoby Dytryk był synem Hermana miśnijskiego i Regelindy, córki Bolesława Chrobrego (II. 5.), albowiem naprzód nie mamy wiadomości, iżby z tego małżeństwa pochodził syn tego imienia (zdaje się na-
    • T •
    wet, że małżeństwo to było bezdzietne)2); powtóre zaś, syn Regelindy byłby musiał być nazwany siostrzeńcem Mieszka, nie zaś jego patruelis.
    Mniemam, że postąpimy najwłaściwiej, interpretując wiadomość Rocz. Hildesh. całkiem ściśle, a więc uważając Dytryka za stryjecznego brata (patruelis) Mieszka II. Stąd wyniknie, że Dytryk musiał być synem jednego z braci Bolesława Chrobrego. Którego z nich, nie wiadomo, i nie ma do rozwiązania tej kwe-styi jakiejkolwiek pewnej wskazówki. Najprawdopodobniej był mu ojcem jeden z dwu synów Ody, wygnanych przez Bolesława, jak się zdaje, do Niemiec, Mieszko albo Lambert (I. 10.12.). Przebywając w Niemczech, mógł Dytryk pozyskać względy Konrada II, skutkiem czego wciągnięty został w rachubę polityczną przy podziale Polski r. 1032. Pisarze nasi3) dają mu zwykle za ojca Mieszka, nie Lamberta, za którym to przykładem i ja idę, choć wyznaję, że równie dobrze możnaby go wywieść od Lamberta; ponieważ jednak ów drugi wywód nie miałby żadnej lepszej za sobą podstawy, przeto nie chcąc przymnażać trudności, pozostaję przy utartem zdaniu.
    Prócz owej jednej daty z życia Dytryka, iż żył niebawem po zjeździe merseburskim z 7 lipca 1032 r., nie znamy zresztą żadnych innych o nim szczegółów. Wiadomość tegoż samego Rocz. Hildesh.4), że Mieszko II wkrótce po podziale zagarnął znowu rządy całego państwa yv swe ręce, nie wyjaśnia niczego co do osoby Dytryka, naprzód bowiem nie wiemy dokładnie, kiedy ów fakt nastąpił, a zarazem nie wiemy, co się wówczas stało z Dytrykiem. Domyślać się tylko można, że w tym nowym przewrocie nie postradał życia, gdyż Rocz. Hildsh. byłby nie przepomniał zdarzenia tego zanotować; prawdopodobnie tedy, zwykłym w takich razach trybem, został z Polski wygnany.
    1) Wagilewicz, Geneal. 28. — 2) Por. Posse, God. dipt. Sax. reg. A. I. 68. — 3) Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 83 uw. 26; drugie alternatywne przypuszczenie Wagilewicza, Geneal. 28. — 4) Mon. Germ. SS. III. 98.
    TABLICA II.
    PIERWSI PIASTOWIE II.
    i. N. N.
    W Kronice Gallał) znajduje się wiadomość o zmarłym w początkach XII w. księciu pomorskim Świę-toborze II, iż był powinnym (consanguineus) Bolesławowi Krzywoustemu, a o jego synie Świętopełku wyraża się tenże sam kronikarz2), że był temuż Bolesławowi genere propinquus. Fakt powinowactwa obu tych książąt z rodem Piastów nie może tedy ulegać wątpieniu; tylko wytłomaczenie, na jakiej ono polegało podstawie, przedstawia wielkie trudności. Podawane dotąd próby rozwiązania tej kwestyi nie są wystarczające. Zdaniem Wagilewicza3) Świętobór był synem Ottona, syna Kazimierza Odnowiciela; przypuszczenie, nie dające się utrzymać już chociażby z tego względu, że Otton, zmarły w dzieciństwie (II. 18.), nie mógł pozostawić potomstwa. Wobec tego odpadają też dalsze przez Wagilewicza ustalone fakta genealogiczne, jakoby żoną Świętobora była Wierzchosława, a dziećmi ich Jan (Jaksa) i nieznana ? imienia córka wydana za księcia Weletabów, tem bardziej, że wspomniana przezeń Wierzchosława była żoną Bolesława Kędzierzawego (III. 16.), a znany książę Jaksa pochodził z rodu książąt połabskich4). Inną próbą wytłomaczenia owego stosunku powinowactwa książąt pomorskich z Piastami jest przypuszczenie5), jakoby jedna z córek Kazimierza Odnowiciela wyszła za księcia pomorskiego Świętobora I (przypuszczalnego ojca wspomnianego u Galla Świętobora II). O takiej córce i takiem małżeństwie nic jednak źródłom nie wiadomo; co ważniejsza, są okoliczności, które przypuszczeniu temu wprost zaprzeczają. Gall6), mówiąc o potomstwie Kazimierza Odnowiciela, tak się wyraża: filios guatuor u nam gue fil i am regi Bohemie desponsandam generavit. Wyrażenie Galla nie pozwala wątpić, że jest to wyliczenie wyczerpujące, a w tem wyliczeniu jest wzmianka o jednej tylko córce Kazimierza, Świętosławie, żonie Wratysława II czeskiego (27. 16.), nie ma zaś mowy o drugiej córce, rzekomej żonie Świętobora I. Jeżeli Gall wiedział dobrze, że Świętobór II. i Świętopełk byli powinowatymi Krzywoustego, to niewątpliwie znał też i podstawę tego powinowactwa; jeżeli zaś podstawą tą miałoby być małżeństwo Kazimie-rzówny z Świętoborem I., to tem bardziej byłoby rzeczą dziwną, dlaczego o niej nie wspomniał, podając dokładne wyliczenie potomstwa Kazimierzowego, i dlaczego wbrew prawdzie dał Kazimierzowi jedne tylko córkę,
    G Mon. Pol. I. 447. Rozpr. Wydz. hist. fil. Akad. 6) Mon. Pol. 1. 417.
    — 2) Ibid. I. 482. — 3) Geneal. 52. — 4) Piekosiński, Obrona hipotezy najazdu, Umiej. XVI. 72. — 5) Quandt, Zur Urgeschichte d. Pomoranen, Balt. Stud. XXII. 181. —
    60
    N. N.
    II. 1.
    zamiast mówić o dwu córkach. Wreszcie bezpodstawnem jest także mniemanie o małżeństwie Świętobora lub Świętopełka z jedną z córek Włodzisława Hermana (III. 5).
    Stosunek powinowactwa obu tych książąt pomorskich z Piastami nie da się tedy wytłomaczyć ani związkiem małżeńskim jakiejkolwiek córki Włodzisława Hermana ani Kazimierza Odnowiciela z książętami pomorskimi; nie można też przypuścić, iżby go uzasadnić mógł związek jakiejś córki Krzywoustego; Gall bowiem, który kronikę swą ukończył pisać r. 1113, wspomina o powinowactwie tern jako już istniejącem; przed rokiem zaś 1113 Bolesław Krzywousty nie mógł mieć żadnej córki dojrzałej do zamężcia (III. 2). Wyłączywszy jeszcze Bolesława Szczodrego (II. 14), o którym żadne źródło nie przechowało wiadomości, iżby pozostawił córkę, tem mniej zaś, iżby ją wydawał za księcia pomorskiego, jak nie mniej dwu jego młodszych braci, Mieszka i Ottona (II 16. 17), którzy zmarli w stanie bezżennym, dochodzimy do wniosku, że podstawy spowinowacenia się Piastów z książętami pomorskimi szukać trzeba w związku małżeńskim jakiejś księżniczki polskiej z księciem pomorskim w jednej z wcześniejszych generacyj, t. j. w związku jednej z córek Mieszka II, albo Bolesława Chrobrego, albo nawet Mieszka I. Ważną wskazówkę do rozwikłania nasuwających się tu wątpliwości podaje zapiska Rocz. Ałtaj.*) pod r. 1046, wspominająca o Ziemomyśle ks. pomorskim ([dux\ Ze-muzil Bomeraniorum). Pośród słowiańskich domów książęcych imię Ziemomysł znane jest tylko w rodzie Piastów i nigdzie zresztą indziej, a w rodzie Piastów jest bardzo dawnem, tak bowiem według zgodnej tra-dycyi nazywał się ojciec Mieszka I (1. 1). Jeżeli tedy imię to przedostało się na Pomorze, to najsnadniej wytłomaczyć ten fakt przypuszczeniem, że zaniosła je tam jakaś Piastówna, wydana za księcia pomorskiego, nadając je jednemu ze swoich synów. Ponieważ Ziemomysł pomorski w r. 1046 jest dorosłym (stawi się przed cesarzem na zjeździe w Merseburgu), przeto urodziny jego przypadać mogą w przybliżeniu na dwa pierwsze dziesiątki wieku XI, skąd wniosek, że matka jego nie mogła być córką Mieszka II, który sam ożenił się dopiero 1013 r. (II. 6). Możemy zatem wybierać tylko między córką Mieszka I i Bolesława Chrobrego; mniemam zaś, że ta druga alternatywa jest bardziej uzasadnioną niż pierwsza, bliskie bowiem stosunki Bolesława z Pomorzem więcej przemawiają za przypuszczeniem, iż on to a nie Mieszko I nawiązał ów węzeł rodzinny z tamecznym księciem przez małżeństwo jednej z swych córek.
    Powyższy wywód znajduje wyraźne potwierdzenie w źródłach, i to wiekiem bardzo poważnych, bo końca XII stulecia sięgających. W zabytku, znanym pod nazwą De S. Adalb. episc.2), tudzież polegających na nim późniejszych Mirac. S. Adalb.3) znajduje się szczegół o małżeństwie jednej z córek Bolesława z jakimś niepodanym z imienia księciem pomorskim, któremu Bolesław przyjęcie chrztu postawił za warunek do uzyskania ręki swej córki: Sicque agonista Christi (8. Adalbertus) ad ducem Pomorie usque perductus. .. ab eo est honestatus, quippe iam pridem vir sanctus eundem ducem Pomorie baptizaverat in Polonia, cum ve-nisset Muc pro filia regis Poloni, quam sibi petiverat in uxorem; cui tamen illam pater tradere noluit, antequam se ibi a sancto viro libenter conbaptizari consensit. Św. Wojciech według Żywotów Kanaparza4) i Brunona5) przybył do Polski pod koniec r. 696 lub w początkach 997, albowiem z Rzymu do Moguncyi wrócił z Ottonem III dopiero we wrześniu 996 r., a potem jeszcze odbył pielgrzymkę do dwu znamienitych klasztorów i w końcu dopiero na zawezwanie Bolesława podjął się pracy apostolskiej u Prusaków. Ów »król polski«, któremu św. Wojciech ochrzcił zięcia, nie może być zatem kto inny, jak tylko Bolesław Chrobry. Czy w istocie św. Wojciech wyruszywszy do Prus, odwiedził też owego księcia pomorskiego, rozstrzygnąć na pewne nie można. Według itinerarza, jaki się da zestawić z najstarszych Żywotów św. Wojciecha, wyruszył on morzem z Gdańska, podówczas już do Polski należącego6), do Prus, gdzie według Kanaparza7) w kilka dni potem (post paucos dies), a według Brunona8) w niewiele dni potem (post non multos dies) wylądował. Nie jest wykluczoną jednak możliwość, że odpływając z Gdańska, przed przybyciem do Prus, zdołał jeszcze nawiedzić owego księcia pomorskiego; gdyby zaś to przypuszczenie było nieuzasadnionem, to w każdym razie odrzucając 1
    1) Mon. Germ. SS. XX. 802. – 2) Mon. Pol. IV. 217. — 3) Ibid. IV. 231. – 4) Ibid. I. 177—179. – 5) ibid. I. 205—207. — 6) Por. Eoepell, Gesch. Pol. 106 u w. 3. — 7) Mon. Pol. I. 180. — 8; Ibid. I. 212.
    II. 1. 2.
    N. N. (m. N. N.); N. N.
    61
    owe odwiedziny na Pomorzu, nie mielibyśmy jeszcze powodu odrzucić drugiego szczegółu, t. j. faktu małżeństwa miedzy córka Bolesława a księciem pomorskim.
    Na podstawie poprzedniego wywodu dadzą się też ustalić pewne daty z życia niniejszej Piastówny. Zaślubiny jej z księciem pomorskim nie mogły się odbyć kiedyindziej, jak tylko pod koniec r. 996 lub w początkach 997, ze względu, że wtedy tylko św. Wojciech mógł ochrzcić jej narzeczonego. Ponieważ pierwsze małżeństwo Chrobrego przyszło do skutku dopiero 984 r. (I. 8.), przeto niniejsza jego córka jest niewątpliwie owocem tegoż pierwszego małżeństwa, a urodziny jej przypadają co najwcześniej na koniec r. 984 lub rok 985; niezawodnie nie są one późniejsze, gdyż wychodząc za mąż 996 lub 997 r. miała i tak nie więcej jak około trzynastu lat życia.
    N. N.
    Bliższych dat o księciu pomorskim, zięciu Bolesława, prócz owej jedynej poprzednio przywiedzionej, że ochrzcił się r. 996 lub 997, nie ma w źródłach.
  5. N. N.
    W Żywocie św. Romualda, skreślonym przez Piotra Damiani1), jest wzmianka o darowiźnie konia, uczynionej na rzecz tegoż Romualda przez syna króla polskiego, postrzyżonego na mnicha: Habebat autem (Romualdus) equum satis egregium, quern sibi Busclavi Sclavonici regis filius dederat, factus ah eo monachus. Przeważna ilość pisarzów dawniejszych rozumiejąc, iż Busclavi jest imieniem syna owego króla, tłomaczyła ustęp powyższy w sposób następujący: Romuald miał konia, którego mu darował Bolesław, syn króla skla-wońskiego (polskiego). Za ojca rzekomego Bolesława a niewymienionego tutaj króla polskiego uważali jedni2) Mieszka I, inni3) Bolesława Chrobrego. Taka interpretacya wyrazu Busclavi jest jednakowoż niemożliwą, gdyż Piotr w dalszym ciągu Żywotu Romualda wspomina jeszcze dwukrotnie4) o królu polskim Busclavus, którym jest, jak świadczą przytoczone tamże fakta, Bolesław Chrobry; z czego wynika, że autor na oznaczenie imienia Bolesława używał formy Busclavus, nie Busclavi. W zdaniu owem wyraz Busclavi nie może być tedy uważany za przypadek pierwszy, ale drugi, ustęp zaś cały nie może mieć innego znaczenia, jak tylko to, że św. Romualdowi podarował konia (z imienia nieznany) syn Bolesława, króla polskiego. Wobec tego upada samo przez się twierdzenie, jakoby tu była mowa o jakimkolwiek synie Mieszka I, a utrzymać się da tylko twierdzenie, że ustęp powyższy ma na myśli syna Chrobrego, z tern wszakże zastrzeżeniem, że imienia tego syna nie mamy tu podanego5). Według zapatrywania Bielowskiego poparciem twierdzenia, iż syn ów nazywał się Bolesławem, ma być tekst przytoczonego ustępu z Żywotu św. Romualda w wydaniu Suryusza, gdzie zamiast Busclavi czytamy Boleslavinus (Boleslawek, mały Bolesław), Sclavonici regis filius; jest to jednak oczywiście tylko zła lekcya właściwego wyrazu Busclad. Przytoczony przez Bielowskiego ustęp z późnego Hieronima z Pragi, opisującego również żywot św. Romualda: quem (konia) sibi (Romualdowi) Briscam Charkacie et Bułgarie regis filius dederat, wymagający emendacyi wyrazu Briscam na Boleslaus, a wyrazów Char-vacie et Bułgarie na Polonie lub Sclavonic, którą z całą wiarą przeprowadza Bielowski, jest oczywiście stekiem bałamuctw, których na seryo nie można brać w rachubę6).
    Z powyższego wywodu okazuje się tedy, że Chrobry miał syna, przez św. Romualda postrzyżonego na mnicha, jak się jednak ów syn nazywał, nie wiemy.
    Nasuwa się z kolei pytanie, ażali ten syn nie jest identyczny z którymkolwiek ze znanych nam synów Bolesława. Z uwagi, że w Żywocie św. Romualda fakt uskutecznionej przezeń darowizny konia tudzież l)
    l) Mon. Pol. 1. 326. — 2) Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. 252 w uw.; Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 71; Przeź-dzieeki, Mieczysław I. 327; Roepell. Gesch. Pol. 106. — 3) Bielowski, Syn. Chrobr. 21 i n.; Mon. Pol. I. 326 uw. 2; Wagiiewjcz^ Geneal. 31- 32. — 4) Mon. Pol. I. 329. 330. — 5) Por. też Zeissberg, Miseco I. 107 uw. 3 i Lewicki, Mieszko II. i87_ _ por też Lewicki, ibid. 187. 188.
    62
    II. 2. 1
    ST. N.; BEZPRYM.
    postrzyźyri zakonnych wspomniany jest już jako dokonany wśród Opowiadania wypadków z r. 1001, przyjąć trzeba, że nie mógł nim być ani Mieszko II, o którym zresztą wiadbrrio, że ód wczesnej młodości parał się sprawami polityćźnemi i rzemiosłem rycerskietti, arii Otton; pierwszy bowiem miał w r. 1001 dopiero dziesięć lat życia skończonych, drugi zaś był jesżcze młodszy od niego, a prawdopodobnie urodził się dopiero okołó r. 1000 (II. 6. 8.). Pozostałby zatem chyba Bezprym, urodzony r. 986 lub 987, liczący w r. 1001 czternaście lub trzynaście lat życia; wszelako i ten według wszelkiego prawdopodobieństwa (II. 3.) nie był nigdy zakonnikiem. PonieWaż na trzy pierwsze lata małżeństwa Bolesława z Emnildą przypadają urodziny trojga innych dzieci (II. 4. 5. 6.}, przeto syn jego z tej żóny, o którymby można przypuścić, że wstąpił do zakonu, nie mógłby się urodzić wcześniej, aniżeli r. 991, ale w takim razie ze względu na wczesny wiek nie podobna przyjąć, iżby już w r. 1001 mógł być zakonnikiem. Stąd wynika, że matką owego syna mogła być tylko’ jedna z dwu pierwszych żon Chrobrego; która z nich, czy córka Rygdaga, czy Węgierka, rozstrzygnąć niemożna, nie wiemy bowiem dokładnie, jaka granica chronologiczna rozdziela oba te małżeństwa od siebie. Ze względu na przypuszczalnie dłuższy czas trwania małżeństwa z córką Rygdaga, oświadczyćby się należało raczej za przypuszczeniem pierwszem, a w takim razie urodziny jego przypadają na lata 985 lub 986.. Thietmar1), wyliczając dzieci Chrobrego, nic o takim synie nie wspomina, i milczy też w ogóle o jakiemkolwiek potomstwie jego z pierwszej żony, z drugiej zaś nie daje mu innego syna prócz Bezpryma; wszelako milczenie jego, jak mniemam, nie może tu stanowić dowodu przeciw naszemu przypuszczeniu. Mógł bowiem Thietmar nie mieć wiadomości o syriie, któfy wstąpiwszy do zakonu, i to we Włoszech, usunął się z widowni politycznej; có większa, mógł on już riie żyć w chwili, kiedy Thietmar kreślił odnośny ustęp swej kroniki (1017 r,), zaćzem też pominięty został przezeń milczeniem. Druga wątpliwość: dlaczego Bolesław jednego z najstarszych, może pierworodnego syna, oddał do klasztoru, zachow-ując następstwo tronu dla innego, da się również łatwo wytłomaczyć: był tb syn odtrąconej przezeń żony. Analogią do tego wypadku stanowi postępowanie jego wobec Bezpryma, również syna odtrąconej żony, który choć starszy od Mieszka, systematycznie przez ojca był poniżany i upośledzany.
    Prócz wskazówki, dostarczonej przez wspomniany Żywot św. Romualda, że już r. 1001 syn ten był zakonnikiem, nie riiamy żadnych innych śladów jego życia. Zakon ufundowany przez św. Romualda był zakonem Kamedułów, sama zaś riiiejsćowość, gdzie św. Romuald przebywał, gdzie zatem prawdopodobnie osiadł też syn Chrobrego, nazywała się Rons Petri i leżała koło Rawenny2).
    Że wiadomość Chroń. Pol.3) b sekularyzacyi księcia polskiego, który poprzednio wstąpił był do zakonu, odnoszona przez sztuczną interpretacyę4) do r. 1019, a przeto do syna Chrobrego, nie tutaj należy, lecz. raczej dotyczy’ Każimierza Mnicha (II. 11.), wykazał już Zeissberg5).
  6. Bezprym.
    Z drugiej żoriy, Węgierki, jak poświadcza Thietmar6), miał Bolesław Chrobry syna imieniem Bezpryma. Bratem Mieszka II nazywa go też Rocz. Hild.7) i inne źródła niemieckie. W źródłach tych imię jego rozmaite przybiera formy: u Thief mani nazywa się on Besprim, u Ann. Saxo Besfrim, w Rocz. Hild. i Rocz. Ałtaj. 8) Bez-briem. Historycy polscy do niedawna nazywali go prawie stale Bezbraimera. W Czechach imię to noszą rozmaite osoby; brzmi ono tam: Bezprim, czasem Bezprem lub Bezperem9). Z czego się okazuje, że forma podana przez Thietmara jest najlepszą. 0 mniemaniu błędnem, jakoby Bezprym nosił drugie imię Ottona, zob. II. 8.
    Rok urodzenia Bezpryma, choć nigdzie wyraźnie niepodany, da się jednak przez kombinacyą prawie całkiem dokładnie ustalić. Ponieważ granicami czasu, w którym trwać mogło małżeństwo Bolesława z Węgierką, są lata 985—987 (I. 8.), przeto wynika stąd, że Bezprym urodzić się mógł tylko w latach 986 lub 987 10).
    1) Chroń. 96. — 2) Mon. Germ. SS. IV. 578. — 3) Mon. Pol. III. 620. — 4) Bielo wskiego, Synowie Chrobrego
    w Piśmie zbiorowem Ohryzki 1. 26; Wagilewicz, Geneal. 31. 32. — 5) Miseco I. 107 uw. 3 przy końcu-6) Chroń. 96.—
    7) Mon. Germ. SS. III. 98. — 8) Ibid. SS. XX. 791. — 9) Erben, Reg. Boh. 200. 24-4. 620. — 10) Lelewel, Pol. wiek. śred_
    IV. 43 uw. 86 i Lewicki, Mieszko II 134 uw. 2. przyjmują słusznie r. 987 jako przypuszczalny termin jego urodzenia.
    II. 3. 3a. 4.
    BEZPRYM; ROMAN; MŚC1SŁA W; DOBRONEQA; N. N.
    63
    Nieuzasadnionem wydaje mi się mniemanie1), jakoby Bezprym był osoba identyczną z owym nienazwanym po imieniu synem Bolesława, o którym Piotr Damiani2) podaje, iż został przez św. Romualda po-strzyżony na mnicha. Ponieważ Bezprym występuje później jako współzawodnik Mieszka II do rządów w Polsce, i rzeczywiście przez krótki czas uzyskuje panowanie w kraju, przeto trzebaby przypuścić, że porzucił stan zakonny i wrócił do stanu świeckiego. Pomijam już, że charakterystyka jego, podana w Rocz. Hildesh.3), w której wystawiony jest jako gwałtownik i okrutnik, mało zdaje się przypadać do tej rzekomej jego dawniejszej kon-dycyi zakonnej; sądzę wszelako, że zarówno Thietmar, wyraźnie go pośród synów Chrobrego wyliczając, byłby coś o tern przywdzianiu habitu napomknął, gdyby ono w rzeczywistości było nastąpiło, jak niemniej i roczniki niemieckie, które buntem jego przeciw Mieszkowi II i jego śmiercią szczegółowo się zajmują, byłyby
    0 szczególnym bądź co bądź fakcie porzucenia przezeń zakonnego życia wspomniały. Z tych powodów odniosłem wzmiankę Piotra Damiani do innej osoby. (Por. II. 2.).
    Datę śmierci Bezpryma zanotowały Rocz. Hild.4), a na jego podstawie Ann. Saxo5), Rocz. Ałtaj.6)
    1 Rocz. Magdeb.7) pod r. 1032; ten ostatni nie wymienia nazwiska Bezpryma, podaje tylko że zabity został Misiconis frater. Ponieważ Mieszko II, starając się u cesarza o restytucyą na tron po śmierci Bezpryma, jest już 7 lipca t. r. u cesarza w Magdeburgu8), przedtem zaś jeszcze prosił cesarza o pozwolenie stawienia się przed nim a zarazem też pewnego czasu potrzebował na powrót z Czech, dokąd się był przed Bezprymem schronił, przeto przyjąć moźpa, że Bezprym zginął nie później, jak na wiosnę r. 10329).
    3a. [Roman, Mścisław, Dobronega],
    W Kron. Wielkop.10 *) zawartą jest wiadomość: Duxit (Kazimierz Odnowiciel) uxorem filiam Romani, principis Russie, filii Odonis, nomine Dobronegam, alias dictam Maria. Z tą wiadomością kombinują niektórzy pisarze u) szczegół podany przez Wipponal3), że Mieszko II wygnał był swego brata Ottona in Ruzziam pro-vinciam, i dochodzą do wniosku, że na Rusi słowack;ej przez dłuższy czas panował ród Ottona-Bezpryma, i że wspomniany w powyższym ustępie Roman był synem tegoż właśnie Ottona-Bezpryma, a Marya Dobronega jego wnuczką. Że Otton i Bezprym nie są osobami identycznemi, okażemy poniżej (II. <§.); że żoną Kazimierza nie była wnuczka Bezpryma, udowodnimy również w dalszym ciągu (II. IŁ); że wreszcie cała hipoteza o panowaniu Bezpryma i jego potomków na Rusi słowackiej nie ma najmniejszego uzasadnienia, wykazał dowodnie Lewicki13). Filiacya w ten sposób przeprowadzona jest tedy błędną, i dla genealogii Piastów bezużyteczną. Na prostej tylko, niczem niepopartej kombinacyi, której cała wartość upada zresztą z odrzuceniem hipotezy o Rusi słowackiej, polega mniemanie14), jakoby wspomniany w Kron. węg.-pol.15) Mścisław był synem rzekomego Romana a wnukiem Bezpryma.
  7. N. N.
    W szeregu córek Bolesława Chrobrego, zrodzonych z Emnildy, wymienia Thietmar16) na pierwszem miejscu niniejszą, ksienię nieznanego klasztoru i nieznanego imienia. Należy ją tedy uważać za starszą od Re-gelindy, ponieważ zaś dla tej ostatniej jako najpóźniejszą datę urodzenia przyjąć można r. 989 (II. 5.), przeto dla niniejszej najpóźniejszą datą może być rok 988; ze względu zaś, że małżeństwo Bolesława z Emnildą nie można przesuwać przed rok 987 (I. 8.), wypadnie też rok 988 przyjąć jako jedyną możliwą datę jej urodzenia.
    1) Lewickiego, Mieszko II. 134 uw. 2. — 2) Vita S. Romualdi, Mon. Pol. I. 326. — 3) Mon. Germ. SS, III.
    28: 06 immanissimam tirannidis sue seviciam. — 4) Ibid.. SS. III. 98. — 5) Ibid. SS. VI. 679. — 0) Ibid. SS. XX. 791. —
    7) Ibid. SS. XVI. 170. — 8) Rocz. Hildesh. Ibid. SS. III. 98. — 9) Por. Lewicki, Mieszko II. 176 uw. 2. — 1°) Mon.
    Pol. ii
  8. _ 11) Bielowski, Wstęp krytyczny 515; Synowie Ghrobr. 7; Lelewel, Pol. wiek. śred. II. 83. uw. 26. i IV. 621;
    Wagilewicz, Geneal. 29. — 12) Vita Chuonradi, Mon. Germ. SS. XI. 264. — 13) Mieszko II. 188 i n. — 14) Bielow-
    skiego, Mon. Pol. I. 514 uw. 56. 57. 58. — I5) Mon. Pol. I. 514. — 16) Chroń. 96.
    64
    N. N.; REGELINDA.
    II. 4. 5,
    Żyje ona jeszcze w r. 1017, albowiem Thietmar, pisząc w tym roku’) ustęp o dzieciach Bolesława,, wyraża się o niej jako o żyjącej: quorum (filiarum) una est abbatissa.
  9. Regelinda.
    Jako drugą z rzędu córkę Bolesława z Emnildy wymienia Thietmar2) żonę hrabiego Hermana: se-cunda nupsit. Hirimanno comiti. Z dalszych ustępów tegoż kronikarza3) wynika, że był to Herman, syn Ekke-harda I, margrabiego miśnijskiego, później sam margrabia miśnijski.
    Imienia jego żony nie podaje Thietmar, da się ono jednakowoż stwierdzić skądinąd. Herman wraz z swoją żoną był fundatorem katedry naumburskiej; otóż w liście biskupa Teoderyka naumburskiego z r. 1249 4) wymienieni są na czele jako fundatorowie katedry, prócz późniejszych uposażycieli tejże, Hermannus marchio, Regelyndis marchionissa. Podobnież w Nekr. Naumb.5; zapisaną jest (pod datą, o której niżej) śmierć Rege-lindy fundatorki: obiit Regelindis fundatrix. Wobec zgodnego przekazu obu tych źródeł nie można wątpić, że żona Hermana a córka Bolesława nazywała się Regelinda. Późniejsza kopia Nekr. Naumb.8) podaje formę imienia Relegundis, formę błędną, którą wobec dwu wyżej przytoczonych źródeł snadno odrzucić możemy7), tern bardziej, że skądinąd wiadomo, że imię to brzmiało wówczas w Niemczech Regelinda lub Reginlinda, nie zaś Relegunda8). Mniemanie, jakoby to imię znaczyło tyle co Regina lub Ryza9), nie ma uzasadnienia.
    Daty urodzin Regelindy nie mamy nigdzie podanej wyraźnie, możemy ją jednak ustalić drogą kom-binacyi. Ślub jej z Hermanem odbył się w r. 1002 lub 1003; przyjmując dla niej w owej chwili przynajmniej 13 — 14 lat wieku, otrzymamy r. 989 jako najpóźniejszą możliwą datę jej urodzenia. Na czas późniejszy daty tej żadną miarą przekładać nie możemy, tern bardziej, że na rok 990 przypadają urodziny Mieszka II (II. 6.), zaezem moglibyśmy przyjąć, że się urodziła dopiero 991 r., skąd wynikłoby, że wychodząc za mąż, miała około 11 lat wieku, co jest rzeczą niemożliwą. Ale i przed rok 989 nie możemy cofnąć daty urodzin Regelindy ze względu, że dla starszej jej siostry przyjąć należy rok urodzenia 988 (II. 4.), ślub zaś Bolesława z Emnildą nie mógł się odbyć wcześniej jak r. 987 (I. 8.). Tak więc rok 989 jest jedyną możliwą datą urodzin Regelindy.
    Do określenia daty zaślubin jej z Hermanem posłużą następujące fakta. Już pod r. 1003 wspomina Thietmar10), iż Bolesław podczas pochodu wojennego oszczędzał miasto miśnijskie Strelę, z powodu, iż stanowiło ono oprawę jego córki (quia sue dos erat filie). W tym czasie zatem małżeństwo Regelindy z Hermanem przyjąć należy jako dokonane. Jeszcze zaś w r. 1002, podczas wyprawy przedsięwziętej po śmierci Ekkeharda I (f 30 kwietnia t. r.) u), Bolesław według świadectwa tegoż samego Thietmara 12) uderza na Strelę i podstępem ją zajmuje. W tym czasie zatem małżeństwo owo nie przyszło jeszcze do skutku, inaczej Bolesław nie byłby potrzebował zdobywać Streli. Ślub Regelindy z Hermanem odbył się zatem bądź to w drugiej połowie r. 1002, bądź też w r. 100313).
    O roku śmierci Regelindy pewnej wiadomości nie mamy. Niektórzy przyjmują14), że zmarła przed r. 1007, gdyż pod tą datą opowiada Thietmar16) o małżeństwie hr. Hermana z Godylą, wdową po Lotarze z Walbecku; ma to być Herman miśnijski, który po śmierci swej pierwszej żony (Regelindy) zawarł drugie z kolei małżeństwo. Wszelako z tekstu Thietmara nie wynika bynajmniej, jakoby tu była mowa o Hermanie miśnijskim, owszem, może to być ktokolwiek inny, a najprawdopodobniej syn Gerbergi16), osoba zgoła
    D Kurze we wstępie do wyd. Thietmara str. X. — 2) Chroń. 96. — 3) Ibid. 193. 154. 198. — 4) Eccardus, Histor. geneal. 227; Lepsius, Uber das Alterthum u. die Stifter des Doms zu Naumburg 55. — 5) Mitth. a. d. Gebiete hisL antiq. Forsch. I. 66. — 6) Ogłoszona przez Schoettgena i Kreysiga, Diplomataria II. 163. — 7) Por. też Przeździecki, Ślady Bolesławów 6. — 8) Tak Nekrolog przydany do Kroniki Bernokla, Mon. Germ. SS. V. 392 i 393 podaje w dwu miejscach śmierć osób oznaczonych imieniem Reginlindis. — 9) Przeździecki, Ślady Bolesławów 6. — 1()) Chroń. 127. — U) Posse, Cod. dipt Sax. reg. A. I. 66. — 12) Chroń. 112. — 13) Por. Hirsch, Jahrb. Heinr. II. I. 254; Posse, Cod. dipl. Sax. reg. A. I. 32. — 14) Posse, ibid. A. I. 32. — 15) Chroń. 184. — 15) Przypuszczenie Kurzego w wyd. Thietmara 184 uw. 3. Por. też Hirsch, Jahrb. Heinr. II. I. 254 uw. 5.
    II. 5. 6.
    REGE LINDA (m. HERMAN); MIESZKO II LAMBERT.
    65
    inna, którą się Thietmar również w kronice swej zajmuje. Chwilowe, nieznaczne zresztą nieporozumienie, jakie w r. 1007 zaszło między Bolesławem a Hermanem, nie może służyć za dowód7), że w czasie tym małżeństwo Hermana z Regelindą, zerwane przez śmierć tej ostatniej, już nie istniało. Owszem, dalsze opowiadanie Thiet-mara wskazuje na bardzo ścisły i zażyły stosunek Bolesława z Hermanem, przyczem charakterystyczną jest rzeczą, że Herman ciągle jest nazywany zięciem (gener) Bolesława, a Bolesław teściem (socer) Hermana2). Ostatnia tego rodzaju wzmianka odnosi się do czasu świąt wielkanocnych (25 kwietnia) r. 10143), zaczem przypuścić można, że jeszcze podówczas Herman miał Regelindę za żonę, a więc, że śmierć jej nastąpiła dopiero po tym czasie1).
    Data dzienna śmierci jej jest natomiast pewną. Oba Nekr. Naumb.5) notują pod dniem 21 marca zgon Regelindy (Relegundy), założycielki katedry naumburskiej. Że te wzmianki odnoszą się do naszej Rege-lindy, wykazaliśmy powyżej.
    Herman.
    Syn Ekkeharda I, margr. miśnijskiego, od r. 1009 margrabia miśnijski, zmarł między 24 października 1031 r. a 17 grudnia 1032 r.6).
  10. Mieszko II Lambert.
    Jako syna Bolesława Chrobrego poświadczają go współczesne źródła niemieckie, jak Thietmar7), Rocz. Kwedl.8), Wippo9) i inne, z polskich Gall10) i późniejsze. Matką Mieszka według wyraźnej wskazówki Thietmara11) była Emnilda; Długosz12), który Bolesławowi daje jedne tylko żonę, Węgierkę, rzekomą Judytę, każe też (błędnie) rodzić się Mieszkowi z Judyty. Rocz. Kwedl.13), a za nim Ann. Saxo14) nazywają go filius natu maior, określenie, bezwzględnie rzecz biorąc, nieprawdziwe, gdyż Mieszko miał dwu starszych braci {II. 2. 3.), a trafne tylko w odniesieniu do synów Bolesława z trzeciej jego żony Emnildy; pośród nich był on starszym, jak wynika z Thietmara1B), który na pierwszem miejscu wymienia Mieszka, a potem dopiero mówi o drugim synie (Ottonie). Przydomek Gnuśnego, (segnis, ignavus) zjawia się bardzo późno w historyografii naszej, n. p. w Rodow. książ. poi.16) i w Pocz. król. poi.17), a jak się okazało z najnowszych badań18), nie odpowiada rzeczywistości; natomiast już wcześniej, jak n. p. w Rocz. Traski19), oznaczano go cyfrą porządkową: Mieszko II (secundus Mescho).
    Prócz słowiańskiego imienia nosił też Mieszko imię zachodnie Lamberta. Wynika to z Rocz. kap. krak.20) i z Rocz. Pozn.21), które, podając pod r. 1025 śmierć Bolesława, dodają, iż nastąpił po nim Lambertus filius eius. Jest to pierwszy (i ostatni) w rodzinie Piastów wypadek, w którym użycie obu tych imion na oznaczenie tej samej osoby niewątpliwie jest poświadczonem.
    Datę urodzenia Mieszka podaje Rocz. Kamień.22), a za nim Ann. Sil. comp.23) i Chroń, princ. Pol.2i) pod r. 990; w Rocz. Krasiń.25) podany jest rok 989; daję jednak pierwszeństwo Rocznikowi Kamień, jako starszemu, a nadto i z tego względu, że przyjęcie wcześniejszych o jeden rok urodzin Mieszka, a przeto także i dwu jego starszych sióstr, wymagałoby przyjęcia wcześniejszej o rok daty ślubu Bolesława z Emnildą (1. 8.), tak, że na dwa pierwsze małżeństwa Bolesława i urodziny dzieci z tychże małżeństw brakłoby już odpowiedniego czasu. Wiadomość Thietmara26), że już w r. 1013 Mieszko używany był przez ojca do poselstw na dwór cesarski, potwierdza wiarogodność daty Rocz. Kamień., a zarazem wykazuje błędność twier-
    1) Jak chce Posse, Cod. dipt. Sax. reg. A. I. 36 i uw. 223.— 2) Chroń. 153. 154. 198. — 3) Ibid. 198: interea Hi-rimannus marchio pascha duxit cum socero (Bolizlao). — 4) p0r. też Hirsch, Jahrbdcher Heinr. II. I. 254. — 5) Mittheil. a. d. Gebiete hist.-antiq. Forsch. I. 56.; Schoettgen i Kreysig, Diplomataria II. 163. — 6) Posse, Cod. dipl. Sax. reg. A. I. 66. — 7) Chroń. 96. 185. 186. 199. 229. — 8) Mon. Germ. SS. III. 90. — 9) Ibid. SS. XI. 264. 269. — 10) Mon. Pol. I. 403.
  11. _ u) Chron. 96. – 12) Hist. Pol. I. 140. — 13) Mon. Germ. SS. III. 90. — 14) Ibid. SS. VI. 676. — 15) Chroń. 96. —
    16) Mon. Pol. III. 281. — 17) Ibid. III. 292. — 18) Lewicki, Mieszko II. 87 i n. — 19) Mon. Pol. II. 829. — 20) Ibid.
    II. 794. – 21) ibid. V. 879. — 22) Ibid. II. 777. — 23) Ibid. III. 672. — 24) Ibid. III. 444. — 25) Ibid. III. 129. –
    20) Chron. 185.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    9
    66
    MIESZKO II LAMBERT.
    II. 6.
    dzenia Galla’), który w r. 1018 nazywa Mieszka: puerum ad regnandum . . adhuc (non) idoneum. Niemniej odpowiada prawdzie określenie Rocz. Hild.2), który zapisując pod r. 1034 zgon Mieszka, dodaje, iż zmarł immatura morte, miał bowiem podówczas zaledwie lat 44. Natomiast na nieporozumieniu polega mniemanie3), z którego należałoby całkiem inny wniosek wyprowadzić o wieku Mieszka, jakoby w tymże Rocz. Hild. znajdowała się zapiska, poświadczająca jego wyprawę wojenną wraz z Ottonem III przeciw Obotrytom już w r. 995, a więc w piątym roku życia! Ustęp rocznika brzmi4): occuritque (cesarzowi) in auxilium Bolizlau films Misaco, i nie znaczy bynajmniej, iż Mieszko (II) syn Bolesława (Chrobrego), lecz owszem przeciwnie, Bolesław (Chrobry) syn Mieszka (I) przybył na pomoc cesarzowi. Bez wartości jest przekaz Rodow. ksiąź. poi.5), jakoby Mieszko urodził się 1013 r.
    Że Mieszko był koronowany królem, stwierdza zarówno Rocz. Magd.8) jako też Ann. Saxo7), opowiadając pod r. 1030 o kolizyi jego z cesarstwem z dodatkiem, iż Mieszko poprzednio regale sili nomen usur-pavit. Wynika to też niewątpliwie z Wippona8), który podaje: Bolizlavus (Chrobry)… insignia regalia et regium nomen in iniuriam regis Chuonradi sibi aptavit… Filius autem eius Misico similiter rebellis it. d. Similiter rebellis nie znaczy oczywiście nic innego, jak tylko że Mieszko, podobnie jak jego ojciec, przez przybranie tytułu królewskiego wyłamał się z pod zwierzchnictwa cesarskiego. Stale przez Ryksę, żonę Mieszka, używany tytuł regina świadczy niemniej o dokonanej koronacyi9). Daty koronacyi żadne źródło wyraźnie nie podaje; z przytoczonych poprzednio zapisek Rocz. Magd. i Ann. Saxo wynika, że odbyła się ona przed r. 1030; niema jednak powodu wątpić, że Mieszko koronował się zaraz przy wstąpieniu na tron, a więc r. 1025, nie było bowiem żadnego powodu odkładać jej na później. Jakoż Wippo opowiada o koronacyi Bolesława, jego śmierci i koronacyi Mieszka w jednym wspólnym ustępie, a gdy dwa pierwsze fakta niewątpliwie zaszły
    r. 1025 (1. 8.), przeto przypuścić można, że i trzeci odnosi się do tegoż samego roku.
    Datę śmierci Mieszka podaje przeważna ilość źródeł polskich, pośród nich najstarsze, jak Rocz. Śkrzys.10), Rocz. kap. krak. u), a dalej Spom. Gniezn.12), Rocz. Wielkop.13), Rocz. Sędz.14), Chroń, princ. Pol.15), Chroń. Pol.16), Ann. Sil. comp.l7), pod rokiem 1034. Też sarnę datę stwierdzają także źródła niemieckie, pośród nich niektóre współczesne, jako to: Rocz. Hild.18), Wippo19), Rocz. Ałtaj. więk.20), Rocz. Magd.21). Błędnym tedy jest przekaz Kron. Wielk.22) i Rocz. Śkrzys. now. w kod. IX23), jakoby Mieszko umarł r. 1033, jak nie mniej przekaz Rocz. krót.24), jakoby śmierć jego nastąpiła w r. 1030.
    Dzień śmierci podaje niewątpliwie zapiska Nekr. Merseb.23 *) pod datą VI Id. Mai (10 maja): Lampertus sive Misico dux Poloniorum decessit. Że ta zapiska nie może się odnosić ani do Mieszka I ani do jego syna
    Mieszka, okazaliśmy poprzednio (/. 2. 10.), ponieważ zaś w ogóle zapiski rzeczonego nekrologu nie się-
    gają dalej, jak poza połowę w. XI, przeto też nie można jej odnieść do jakiegokolwiek późniejszego Mieszka; skąd wynika, że ją uważać można jedynie za datę śmierci Mieszka II. Liczne stosunki, w jakich władca ten, pod koniec zwłaszcza panowania, pozostawał z cesarstwem, tłomaczą też dostatecznie, dlaczego nekrolog niemiecki wspomniał o jego śmierci. Wreszcie owe dwa imiona, słowiańskie i zachodnie, pod któremi zmarły jest wymieniony, a których identyczność właśnie co do Mieszka II, nie zaś co do jakiegokolwiek innego księcia tego imienia da się wykazać, świadczą niemniej wymownie, że zapiska nie kogo innego, jak tylko Mieszka II ma na myśli28). Jest zdanie27), że także i zapiska Nekr. Bamb.28), podająca pod dniem 11 maja śmierć księcia polskiego tego imienia, odnosi się do Mieszka II. Różnica daty między Nekr. Merseb. a Nekr. Bamb. jest tak małą (jeden dzień), że w istocie zdanie to mogłoby się wydawać prawdopodobnem; ponieważ jednak Mieszko wymieniony jest w tej zapisce jako dobroczyńca klasztoru bamberskiego, Piastowie zaś nie mieli pod-
    1) Mon. Pol. I. 403. — 2) Mon Germ. SS. III. 99. — 3) Griinhagen, Schles. Reg. I. 4. — 4) Mon. Germ.
    SS. III. 91. — 5) Mon. Pol. III. 281. — 6) Mon. Germ. SS. XVI. 169. — 7) Ibid. SS. VI. 678. — 8) Ibid. SS. XI. 264. —
    9) Por. też Lewicki, Mieszko II. 138 uw. 3. — 10) Mon. Pol. II. 773. – U) Ibid. II. 794. — 12) Ibid. III. 43. — 13) Ibid. II.
  12. — 14) Ibid. II. 873. — 15) Ibid. III. 445. — 16) Ibid. III. 619. — 17) Ibid. III. 672. — 18) Mon. Germ. SS. III. 99. —
    19) Ibid. SS. XI. 269. — 20) Ibid. SS. XX. 791. — 21) ibid. SS. XVI. 170. — 21) Mon. Pol. II. 484..— 23) Ibid. III. 62. —
    24) Ibid. II. 794. — 25) Hofer, Zeitschr. f. Arcbivk. 1834. I. 114. — 26) Datę Nekr. Merseb. odnoszą trafnie do Mieszka II.
    Bielowski, Syn. Chrobr. 14 uw. 41 i 22; Mon. Pol. 11.794 uw. 4; Griinhagen, Schles. Reg. I. 11; Steindorf, Jahrb. Heinr.
    III. I. 61. — 27) Bielowski, Syn. Chrobr. 14 uwJ 39 i 22. — 28) Bohmer, Fontes IV. 499.
    II. 6.
    MIESZKO II LAMBERT (ż RYKSA).
    67
    ówezas jeszcze ściślejszych stosunków z Bambergiem, ponieważ dalej zapiska ta należy do późniejszej części nekrologu, spisywanej po roku 1112, a więc co najmniej w blisko wiek po śmierci Mieszka II, przeto należy ją odnieść do innego księcia tegoż imienia {III. 17.). Długosz1) ma wiadomość, iż Mieszko zmarł 15 marca; wiadomość błędną, opartą na nietrafnej kombinacyi, której podstawą stały się zapiski bądź to Nekr. Lubiń.2), bądź Nekr. Strzeln.3), bądź wreszcie Nekr. Lądz.4), podające śmierć księcia Mieszka pod dniem 13 wzgl. 14 marca. Zapiski te, jak okażemy niżej {III. 17.), odnoszą się do innego Piasta.
    Ryksa (Rycheza).
    Średniowieczne źródła polskie aż do Długosza5) nie znają rzeczywistego imienia żony Mieszka II; podają ją albo bezimiennie, z błędnem określeniem, iż była siostrą cesarza Ottona III, jak Gall6), Kadłubek7), Kron. Wielkop.8), Chroń, princ. Pol.9), Ann. Sil. comp.10 *), Rocz. Kamień.11), Fragm. Rocz. Pol.12), Rocz. Małop.13 *), albo wraz z tern błędnem określeniem jej stosunku pokrewieństwa z domem cesarskim łączą zarazem, jak Chroń. Pol.u) i Zbier. skróć.15). urojone imię Judyty, V spółczesne, najlepiej poinformowane źródło niemieckie, a mianowicie Fund. mon. Brunwill.16), podaje, że żona Mieszka nazywała się Ryksa lub Rycheza {Richza, Richeza), i że była córką Herenfrieda, nazwanego później Ezonem, palatyna lotaryńskiego, tudzież Matyldy, córki Ottona II; inne źródła, jak Rocz. Magd.17) tudzież Nekr. kat. Koloń18) nazywają ją siostrą Hermana, arcybiskupa kolońskiego, w czem znowu przekaz źródła brunwillerskiego zostaje stwierdzony, gdyż Herman był synem Herenfrieda-Ezona. Była tedy Ryksa siostrzenicą, nie siostrą Ottona III19).
    O dacie jej urodzin pewnej wiadomości nie mamy. Późny (z XVII w.) historyk Palatynatu, Tolner2″), twierdzi, nie wiadomo na jakiej podstawie, że w r. 1001 miała Ryksa dwanaście lat życia, z czego wynikłoby, że się urodziła r. 989. Fund. mon. Brunwill.21) nazywa ją pierworodną córką {jprimogenita) Herenfrieda, przy-czem, wyliczając dziesięcioro jego dzieci, kładzie naprzód trzech synów, następnie zaś pośród siedmiu córek imię Ryksy na czele. Z tego wynika, że Ryksa, jeżeli nie ze wszystkich dzieci, to przynajmniej pośród córek Herenfrieda była najstarszą; mniemanie odmienne Tolnera22), jakoby Ryksa była młodszą córką, a yrimoge-nita nazwaną została tylko dlatego, że z pośród wszystkich sióstr najlepiej się za mąż wydała, nie ma co do faktycznej strony uzasadnienia w źródłach, ani też co do argumentacyi siły przekonywającej.
    Datę zaślubin Ryksy z Mieszkiem zanotował Rocz. Kamień.23), a na jego podstawie Chroń, princ. Pol.u) tudzież Fragm. Rocz. Pol.25) pod rokiem 1013. Datę tę stwierdza Fund. mon. Brunw.26), która pomiędzy wypadkami z r. 1012 (ugoda moguncka z końca tegoż roku) a 1013 (wyprawa cesarza do Włoch) opowiada
    0 tymże ślubie27). Ponieważ skądinąd da się stwierdzić, że Mieszko w styczniu r. 1013 bawił w Niemczech na dworze cesarskim28), przeto słusznem wydaje mi się przypuszczenie29), że przy tej sposobności, a więc w początkach r. 1013 małżeństwo owo doszło do skutku. Bezpodstawną jest wiadomość Ann. Sil. comp.30), jakoby ślub odbył się r. 1007, jak nie mniej Kron. Wielk.31), jakoby małżeństwo przyszło do skutku już w czasie bytności Ottona III. w Gnieźnie, który to błąd przejął także i Długosz32), kładąc ślub (podobnie jak
    1 zjazd gnieźnieński) pod rokiem 1001. Próba połączenia obu wersyj33) w tym kierunku, że w r. 1001 (raczej 1000) nastąpiły zrękowiny, a w r. 1013 ślub, jest nieprzydatną dla historyi, gdyż sam fakt traktowania owej sprawy w czasie zjazdu gnieźnieńskiego poświadczony jest stosunkowo późnemi, a przeto niedostatecznie wia-rogodnemi źródłami, które mogły na tem miejscu uciec się do zwykłej kombinacyi, nieopartej na żadnym prze-
    1) Hist. Pol. I. 242. — 2) Mon. Pol. V. 616. — 3) Ibid. V- 730. — 4) ibid. V. 479. — 5) Hist. Pol. F. 170. —
    6) Mon. Pol. I. 414. — 7) Ibid. II. 283.- 8) Ibid. II. 483. 484. — 9) Ibid. III. 445. — 10) Ibid. III. 672. — U) Ibid. II. 777. —
    12) Ibid. VI. 679. — 13) Ibid. III. 144. 145. — 14) Ibid. III. 618. — 15) Ibid. III. 286. – 16) Mon. Germ. SS. XIV. 132.
  13. — 17) Ibid. SS. XVI. 170. — 18) Bóbmer, Fontes III. 342. — 19) Por. też Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. 103. 237
    uw. 1; Roepell, Gesch. Pol. 174. 662; Grilnhagen, Schles. Reg. I. 8, a zwłaszcza Lewicki, Mieszko II. 127. 128 uw. 2.
    Nadmieniam, że przeważna część historyków tutaj wymienionych (z wyjątkiem Lewickiego) nazywa Herenfrieda-Ezona błędnie
    palatynem nadreńskim. — 20) Hist. Palatina 260. — 21) Mon Germ. SS. XIV. 132. 133. — 22) Hist. Palat. 259. — 20) Mon.
    Pol. II. 777. — 24) Ibid. III. 445. — 25) Ibid. VI. 679. – 26) Mon. Germ. SS. XIV. 132. 133. — 27) p0r. Lewicki, Mie-
    szko II. 191 i u. — 28) Thietmar, Cbron. 185; Rocz. Kwedl., Mon. Germ. SS. III. 81. — 29) Griinhagena, Schles. Reg.
    I. 8. — 30) Mon. Pol. HI. 672. — 31) Ibid. II. 483. – 32) Hist. Pol. I. 170. 171. — 83) Tolner, Hist. Palat. 260.
    68
    MIESZKO II LAMBERT (ż. RYKSA).
    II. 6.
    kazie źródłowym. Bezpodstawnem jest przypuszczenie1), oparte znowu tylko na kombinacyi, jakoby ślub odbył się dopiero w r. 1018.
    Niejasno przedstawia się kwestya, azali Ryksa wytrwała w związku małżeńskim z Mieszkiem aż do jego śmierci, czy też jeszcze za życia jego z nim się rozwiodła. Przekazy źródłowe są pod tym względem sprzeczne. Fund. monast. Brunw.2) mówi: Eodem tempore Richeza regina facto inter se et regem coniugem suum divorcio per odium et instigacionem cuiusdam sue pellicis .. . venit… in Saxoniam. Wręcz przeciwnie opowiada tę sprawę Gall3) i cały szereg późniejszych, opartych na nim źródeł polskich, według których Ryksa pozostała w Polsce jeszcze przez jakiś czas po śmierci Mieszka i w imieniu nieletniego Kazimierza sprawowała rządy, poczem dopiero wygnaną została do Niemiec. Z uwagi, że Fund. mon. Brunw. zajmuje się szczegółowo dziejami rodziny Herenfrieda, a także osobą Ryksy, że zatem lepszą o losach jej mogła mieć wiadomość, jak niemniej, iż jest pomnikiem spisanym blisko pół wieku przed Gallem, należałoby zakwestyonować przekaz Galla, a przyznać pierwszeństwo źródłu brunwillerskiemu4); wszelako z drugiej strony podnieść należy, że Rocz. Magd.R) ma również wiadomość o wypędzeniu Ryksy z Polski dopiero po śmierci Mieszka. Rocznik ten jest kompilacyą późniejszą, z drugiej połowy XII wieku6), ale ponieważ nie mógł korzystać z Galla, przeto trzeba przyjąć, że się oparł w tern miejscu na jakiejś dawniejszej, współczesnej zapisce niemieckiej. W ten sposób dwa zupełnie niezależne od siebie pomniki, niemiecki i polski, stwierdzają fakt pobytu Ryksy w Polsce aż do śmierci jej męża, przez co przekaz źródła brunwillerskiego traci na znaczeniu. Nadto uwzględnić należy następującą jeszcze okoliczność. Ustęp z Fund. mon. Brunw., mówiący o rozwodzie Ryksy, zaczyna się od słów: eodem tempore, odnosi się zatem chronologicznie do wypadków bezpośrednio poprzednio opowiedzianych; tymi wypadkami zaś są: śmierć Pilgrima, arcybiskupa kolońskiego i następstwo na tę godność Hermana, brata Ryksy. Otóż Pilgrim umarł 24 lub 25 kwietnia 1036 r., Herman zaś występuje jako arcybiskup koloński po raz pierwszy 31 marca 10377); słowa eodem tempore przenoszą nas zatem w lata 1036 i 1037, t. j. w czas, w którym Mieszko od lat dwu wzgl. trzech już nie żył8), a zatem i o rozwodzie mowa być nie mogła. Jeżeli nadto zważymy, że Fund. mon. Brunw. pisaną była dopiero w latach 1076—10799), a więc w blisko pół wieku po opowiedzianych w tem miejscu wypadkach, to snadno przypuścić możemy, że autor popełnił tu niedokładność, a mianowicie, że położywszy ucieczkę Ryksy do Niemiec pod datą właściwą, dał jej przecież niezgodny z prawdą motyw, i zamiast faktu wygnania przytoczył fakt rzekomego rozwodu, bądź to dlatego, że nie miał już dokładnej o tem informacyi, bądź też dlatego, że o wygnaniu wyraźnie pisać nie chciał. Dy-plomat z r. 103010), mający stwierdzać, iż w czasie tym Ryksa, rzekomo królowa polska (jak przypuszcza wydawca), wstąpiła do zakonu Urszulanek w Kolonii, nie zawiera w tekście żadnej wskazówki, z której wynikałoby, że go wystawiła żona Mieszka II; jest tam mowa tylko o Ryksie bez bliższego określenia; można go tedy odnieść do jakiejkolwiek innej osoby tego samego imienia11). Zresztą Ryksa przywdziała habit zakonny dopiero znacznie później i w innem miejscu.
    Stało się to mianowicie, jak świadczy sama Fund. mon. Brunw.12), dopiero w r. 1047, w najbliższym czasie po dniu 7 września, kiedy Ryksa, przygnębiona wypadkiem śmierci jednego z swych braci, zaszłej w owym dniu, postanowiła porzucić życie świeckie i wstąpiła do klasztoru Benedyktyńskiego w Brun-willer. Tytuł królowej polskiej (regina Polonie), którego mimo to używa jeszcze ciągle w późniejszych dyplomatach 13), polega na szczególnym przywileju, udzielonym jej przez Konrada II, w chwili, kiedy przybyła do Niemiec i ofiarowała mu insygnia koronacyjne polskie11).
    1) Hirsch. Jahrb. Heinr. II. III. 88. — 2) Mon. Germ. SS. XIV. 137. — 3) Mon. Pol. I. 414 — 4) Za tem zdaniem oświadcza się Lewicki, Mieszko II. 193 i Wojciechowski, O Kazimierzu Mnichu, Pam. Wydz. hist. fil. Akad. Um. V. 16.—
    5) Mon. Germ. SS. XVI. 170.— 6) Wattenbach, Deutsch. Geschichtsquellen II. 307.— 7)Bresslau, Handb. d. Urkunden-lehre I. 347.— 8) p0r. Naruszewicz, Hist. nar. poi. I. 236. uw. 2; Roepell, Gesch. Pol. 663. — 3) Wattenbach, Deutsch. Geschichtsquellen II. 100. — 10) Miraeus I. 1131. — 11) Por. Roepell, Gesch. Pol. 664. — i2) Mon. Germ. SS. XIV. 139. — 13) Np. w dypl. z 1051 u Tolnera, Hist. Palat. cz. III. 29; z r. 1057 u Lacombleta, Urkdb. z. Gesch. d. Niederrh. I. 123 i t. p. albo w dypl. Henryka dla Ryksy z r. 1051. Stumpf, Kaiserurkunden nr. 2409. 2413. — 14) Por. Lewicki, Mieszko II. 173 uw. 2.
    II. 6. 7.
    MIESZKO II LAMBERT (ż. RYKSA); N. N.
    69
    O dacie śmierci Ryksy przechowały się sprzeczne przekazy. Jeszcze w wieku XVII w tumie koloń-•skim, gdzie Ryksa wbrew zarządzeniu wydanemu za życia, pochowaną została przez arcybiskupa Annona, istnieć miał nagrobek, podający jej śmierć pod r. 1057. Co do dnia śmierci, umieszczonego na nagrobku istnieje sprzeczność pomiędzy podaniem Geleniusa1): 5 kwietnia (Nonis Aprilis) i Tolnera1 2): 24 marca (nono Kai. Apriles). Dzisiaj nagrobku tego niema już w Kolonii; jest tylko nowy, w bieżącym wieku rzeźbiony, z napisem łacińskim, podającym datę śmierci r. 1057, 12 kwietnia {II. Id. Apr.) i polskim, podającym tylko rok śmierci 1057 bez oznaczenia dnia, ustawiony tamże staraniem hr. Al. Przeździeckiego3). Oba napisy oparte są na przekazie Geleniusa, pierwszy z błędną datą dnia (przez nieporozumienie), gdyż według Geleniusa pierwotny nagrobek podawał datę śmierci pod dniem 5 kwietnia, a datę pogrzebu pod dniem 12 kwietnia. Cokolwiekbądź, zarówno nagrobek pierwotny, jeżeli napis jego dobrze został odczytany przez Geleniusa, jako też nagrobek dzisiejszy zawierają błąd tak co do roku jako też i dnia śmierci. Starszy Rocz. Brunw. 4) podaje bowiem śmierć Ryxy dopiero pod r. 1063; pod tymże samym rokiem, a dniem 21 marca {XII. Kai. April.) każe jej umierać Fund. mon. Brunw.5); nowszy Rocz. Brunw.6) ma datę śmierci 1063, 26 marca (VII Kai April.); datę dnia, która tutaj różni się od poprzedniej, łatwo poprawić, uwzględniwszy, że pisarz nowszego Rocznika wypisał przez pomyłkę VII. zam. XII. Kai. April. W końcu Nekr. kat. Koloń.7) podaje również pod dniem 21 marca zapiskę nekrologiczną: Rigza regina, soror Ilerimanni archiepiscopi Co-loniensis, odnoszącą się, jak wynika z przytoczonego określenia, niewątpliwie do naszej Ryksy. Nekr. Akwisgr.8) ma datę o jeden tylko dzień późniejszą, t. j. 22 marca. Cały szereg źródeł, pośród których przynajmniej trzy niezależne od siebie grupy rozróżnić należy (źródła brunwilerskie, Nekrol. Koloń. i Nekr. Akwizgr.), i to źródeł o losach Ryksy najlepiej poinformowanych, podaje tedy zgodnie datę zgonu jej pod dniem 21 marca 1063 r.; skąd wynika, że przekaz Geleniusa na uwzględnienie nie zasługuje. Możemy go zaś odrzucić tem snadniej, że nie mamy pewności, azali Gelenius, którego prace są bardzo pobieżne9), napis nagrobkowy dobrze odczytał, a powtóre, gdyby nawet pod tym względem nie było zarzutu, czy ów nagrobek pierwotny, dziś zatracony, został współcześnie, czy też później dopiero wystawiony, w którym to ostatnim wypadku przekaz jego tem mniej zasługiwałby na uwzględnienie.
  14. N. N.
    Według Thietmara 10) trzecią córkę z Emnildy wydał Bolesław za syna W. księcia ruskiego; na innem miejscu tenże sam kronikarz opowiada11), iż W. książę kijowski Włodzimierz jednego z synów swoich ożenił z córką Bolesława. Synem tym, jak wynika z dalszego ustępu Thietmara12), był Świętopełk13). Imienia córki Bolesławowej nie przekazuje ani Thietmar ani źródła polskie lub ruskie; niemniej też nic niewiadomo o dacie jej urodzenia. Z porządku, w jakim wylicza ją Thietmar pośród córek Emnildy, wynika, że musiała być młodszą od dwu pierwszych, gdy zaś urodziny tamtych przypadają na lata 988 i 989, zaraz potem zaś z kolei idą urodziny Mieszka II 990 r. (II. 4. 5. 6.), przeto najwcześniejszą datą, pod którą możnaby położyć jej urodziny, będzie rok 991; gdy zaś z drugiej strony małżeństwo jej trzeba uważać za dokonane przed połową r. 1015, przeto przyjmując dla niej na czas ślubu wiek conajmniej lat 14, wypadnie jako ostateczną możliwą granicę urodzin położyć rok 1001. Do bliższego określenia daty w obrębie owego dziesięciolecia 991—1001 brakuje wszelkich podstaw.
    Co do daty zaślubin przypuszczano14), że wyprawa Bolesława na Ruś, przedsięwzięta r. 1013, stała w związku z zawartem już poprzednio małżeństwem jego córki z Świętopełkiem; wszelako związku
    1) De admir. sacr. Colon. 1645. 677. — 2) Hist. Fałat. 260. — 3) Por. Przeździecki, Grobowiec Ryksy, w Bibl.
    Warsz. 1848. IV. 41 i n. i tegoż Ślady Bolesławów 9 i n. — 4) Mon. Germ. SS. XVI. 725. — 5) Ibid. SS. XIV. 140. —
    3) Ibid. SS. II. 216. — „) Bóhmer, Fontes III. 342. — 8) Przytoczony u Grunhagena, Schles. Reg. I. 14; wyda-
    nia nekrologu samego nie miałem pod ręką. — **) Por. Roepell, Gesck. Pol. 664. — Ib) Chroń. 96. — 11) Ibid. 236. —
    12) Ibid. 257, — 13) Właściwie, syn Jaropołka, starszego brata Włodzimierza Wielkiego, który.wdowę po Jaropołku w stanie
    brzemiennym pojął za żonę; owocem tej brzemienności był Świętopełk. Por. Linniczenko, Wzaimnyja otnoszenia Rusi i Polszi
    ■46. — 14) Roepell, Gesch. Pol. 145 uw. 11.
    70
    N. N. (in. ŚWIĘTOPEŁK); OTTON.
    u. 7. 8.
    tego ze znanych nam o tej wyprawie szczegółów w niczem dopatrzeć się nie można, jak z drugiej strony nie można z nich wysnuć wniosku1), jakoby właśnie w czasie tej wyprawy (a więc r. 1013 lub pocz. 1014) małżeństwo to przyszło do skutku. Jedyną podstawę do bliższego określenia daty daje nam wzmianka Thietmara2), z której wynika, że Świętopełk ożenił się z Piastówną jeszcze za życia Włodzimierza Wielkiego, a więc przed 15 lipca 1015 r.
    Niemniej też nie mamy dokładnej wiadomości o dacie jej śmierci. Z Thietmara8) wiemy tylko tyle, że żyła jeszcze w chwili zdobycia Kijowa przez Bolesława Chrobrego 14 sierpnia 1018 r.
    Świętopełk.
    Syn Jaropołka (Włodzimierza), W. ks. kijowski, urodzony 978 lub 979 r., zmarł r. 10194).
  15. Otton.
    Wyliczając synów Bolesława z Emnildy, wyraża się Thietmar w sposób następujący5): Tercia (uxor) fuit Emnildis, edita a venerabili seniore Dobremiro…. Peperit hec duos filios, Miseconem et alium, quem di-lecti senioris sui nomine pater vocavit. Imię drugiego syna jest zatem podane tylko przez określenie, jak zaś określenie to rozumieć należy, jest rzeczą sporną. Sporną jest nawet sama lekcya powyższego ustępu. Niektórzy historycy, jak Bielowski8) i Wagilewicz7) sądzą, że zamiast wyrazu pater należy czytać patris, przez co oczywiście sens całego zdania zmieniłby się zasadniczo. W pierwszym bowiem wypadku ustęp powyższy oznaczałby: drugiego syna nazwał ojciec imieniem swego ukochanego seniora, w drugim zaś wypadku: drugiego syna nazwała matka imieniem swego ukochanego pana czyli męża (a) ojca (dziecka), lub też jak przyjmują inni (Zeissberg)8): matka nazwała go imieniem swego ukochanego pana a swojego ojca (zatem dziada dziecka). Te dwie ostatnie interpretacye, z których pierwsza prowadziłaby do wniosku, że syn ów nazywał się Bolesławem, druga zaś, że nazywał się Dobromirem, odpadają jednak wobec faktu, że autograf Thietmara (w rękopisie drezdeńskim) ma w tern miejscu wyraz pdtr, który ze względów paleograficznych może być rozwiązany tylko na pater, nie zaś na. patris9). Ann. Saxo 10),: wypisując powyższy ustęp Thietmara, podaje dobrą lekcyą: pater, nie patris. Hipotezie Zeissberga .sprzeciwia się nadto okoliczność, że wyraz senior u Thietmara, jeżeli wyraża związek rodzinny, oznacza zawsze tylko stosunek męża do żonyll), nigdy zaś ojca do syna lub córki, owszem, Thietmar używa wtedy wyrazów pater lub genitor 12). Interpretacya zaś podsunięta Thietma-rowi przez Bielowskiego jest znowu niemożliwą ze względów stylistycznych; zarówno bowiem wyrazy senioris, jak i patris należałoby odnieść do słów: (Emnildis).. vocavit, skąd wynikłaby sprzeczność, albowiem ta sama osoba w stosunku do Emnildy byłaby równocześnie nazwaną raz senior (mąż), a drugi raz pater (ojciec), co jest rzeczą niemożliwą; odniesienie zaś wyrazu patris do syna Bolesławowego jest wobec braku jakiegokolwiek wskazującego na to zwrotu stylistycznego również niedopuszczalnem. Ponieważ także ustęp z Żywotu św. Romualda ia), mający rzekomo wskazywać, że Chrobry miał syna Bolesława, bynajmniej twierdzenia tego nie dowodzi (II. 2.), przeto odpada ostatni powód, jakiby nas jeszcze skłaniać mógł do przyjęcia lekcyi patris zam. pater w spornym ustępie Thietmara14).
    1) Jak przypuszcza Linniczenko, Wzainmyja otnoszenija 47. — 2) Chroń. 236. — 3) Ibid. 257. — 4) Linniczenko, Wzaimnyja otnoszenija 46. — 5) C hron. 98 — 6) Syn. Chrobr. 21 i n., Mon. Pol. I. 326 uw. 2. — 7) Geneal. 31. 32. — 8) Miseco I 119 i uw. 4. — 9) Por. Lewicki, Mieszko II. 187, a także Zeissberg, Miseco I. 119 uw. 4, który jednak popełnia niekonsekwen-cyą, oświadczając się ze stanowiska paleograficznego za lekcyą pater, a następnie poprawiając ją samowolnie na patris. — 10) M o n. Germ. SS. VI. 637. — U) Chroń. 13. 29. 45. 70. 110. 146. 160. 195. 209. 240. — 12) Ibid. 18. 42. 45. 86. 206. 216 i in. — 13) Mon. Pol. 1.326.— 14) Pomijam dalsze szczegóły hipotezy Bielowskiego, Syn. Chrobr. 20—29, w której jedno nieprawdopodobieństwo piętrzy się na drugiem , a fakta dotyczące trzech osób, t. j. jednego z synów Chrobrego i dwu synów Mieszka
    II, przez wielce dowolną i sztuczną interpretacya odniesione zostały do owego rzekomego syna Chrobrego, jak go Bielowski nazywa, Bolesława – Kazimierza. Podobnież Wagilewicz, Geneal. 31 i n., pomięszawszy fakta odnoszące się do różnych osób, nazwał owego rzekomego syna Bolesława drugiem imieniem Lamberta.
    II. 8.
    OTTON.
    71
    Skoro tedy ustęp ten ma znaczenie: ojciec nazwał syna imieniem swego ukochanego seniora, przeto zachodzi już tylko kwestya, kto był tym seniorem wobec Bolesława Chr., od którego syn jego wziął imię. Większość pisarzy oświadcza się za zdaniem, że należy tu rozumieć teścia Bolesławowego, Dobromira, skąd wynikłaby konkluzya, że syn Chrobrego nazywał się również Dobromirem1). Słusznie jednak podniesiono przeciw temu1 2), że Dobromir, nieznaczne książątko słowiańskie, nie mógł być nazywany seniorem Bolesława; powinowactwo zaś jego z Bolesławem nie mogło uzasadnić tego tytułu, gdyż, jak widzieliśmy, senior, prócz stosunku męża do żony, nie oznacza u Thietmara żadnych innych stosunków pokrewieństwa lub powinowactwa. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przypuścić, że Thietmar wspominając w owym ustępie o seniorze Bolesława, miał na myśli jednego z cesarzów niemieckich, jako zwierzchnika Polski i Bolesława do r. 1000; że zaś od początku rządów Bolesława aż do tego czasu takim jego zwierzchnikiem był Otton III, że nadto ów zwierzchnik nazwany jest jego ukochanym seniorem, przeto nie można wątpić, że Thietmar chciał mówić na tern miejscu o Ottonie, skąd wynika, że ów drugi syn Chrobrego z Emnildy otrzymał imię Ottona.
    Twierdzenie to, z którego zatem wynika, że Otton jest całkiem inną osobą, aniżeli Bezprym, syn Bolesława z Węgierki, obalające dotychczasowe mniemanie, jakoby to były dwa imiona na oznaczenie tej samej osoby, postawił niedawno Lewicki3) i wykazał w sposób tak przekonywający, że mogę się tu ograniczyć do krótkiego streszczenia jego argumentów, dodając kilka drobniejszych uzupełnień.
    Pierwszym dowodem tego twierdzenia jest, że Thietmar, mówiąc o synach Bolesława, używa raz imienia Bezprym4), nie przydając imienia drugiego Otton, a drugi raz imienia Otton5), nie przydając imienia Bezprym. Widocznie więc uważał ich za dwie odrębne osoby; gdyby to bowiem były dwa imiona tego samego syna, byłby musiał wskazać na ich tożsamość. Dodaję jeszcze, że Thietmar w ogóle nie używa dwu imion na oznaczenie tej samej osoby; i tak Mieszka II, o którym zapewne wiedział, że się nazywał Lambertem, skoro o tem wiedział Nekr. Merseb. (II. 6′.), nie wymienia nigdy pod tern imieniem. Wprawdzie ustęp, w którym Thietmar pisze o Bezprymie, powstał w innym czasie, aniżeli ustęp, w którym jest mowa o Ottonie, (pierwszy w r. 1017, drugi w r. 1018)6); wszelako i o Mieszku II pisał Thietmar w różnych czasach, częstokroć nawet w daleko większych odstępach, a przecież imię, jakie mu nadaje, jest zawsze jednakowe. Nie bez znaczenia jest i ten fakt, że według Thietmara Otton użyty został przez Bolesława do wykonania misyi delikatnej natury, a mianowicie sprowadzenia czwartej jego żony Ody, co w każdym razie świadczy o zaufaniu, którem ojciec darzył syna: co do Bezpryma zaś wiadomo, że systematycznie był przez ojca upośledzany, jemu zatem misya tego rodzaju nie zostałaby powierzoną.
    Drugiej, jeszcze pewniejszej wskazówki dostarcza okoliczność, że śmierć Bezpryma, według niewątpliwego świadectwa źródeł niemieckich (II. 3.), nastąpiła w początkach r. 1032, podczas gdy w Rocz. kap. krak.7) znajduje się zapiska: Otto dux obiit dopiero pod r. 1033. Bezprym i Otton zmarli tedy w różnych czasach, nie mogli więc być tą samą osobą. Dodaję, że o myłce chronologicznej w rzeczonym roczniku (1033 żarn. 1032) myśleć nie można, ma on bowiem w odnośnej części wszystkie daty, o ile je skontrolować można, zupełnie wierne, prócz chyba daty o śmierci Stefana węgierskiego 1039 zam. 1038, który to fakt, jako zdarzony za granicą państwa mógł się do wiadomości rocznikarza dostać później, a przeto i pod datą następującego dopiero roku został zanotowanym.
    Głównym szkopułem, o który cały powyższy wywód uderza, a zarazem podstawą twierdzeń, że Bezprym i Otton są to dwa imiona, oznaczające tę samą osobę, jest okoliczność, że fakt buntu Bezpryma przeciw Mieszkowi II z r. 1031 tudzież rychłą potem śmierć jego w r. 1032, które jedne źródła niemieckie (II. 3.)
    1) Tak przyjmują Naruszewicz, Hist. nar. poi. 1. 188; Lelewel, Pol. wiek. śred. IV. 43; Roepell, Gesch. Pol. 163; Szajnocha, Boi. Chrobry 67; Karłowicz, Quaestiones 38 i inni. Zeissberg, Miseco I. 119 uw. 4 nadaje mu również imię Dobromira, wszelako, jak widzieliśmy, dochodzi do tego rezultatu drogą odmiennego, acz również błędnego rozumowania. —
    2) Lewicki, Mieszko II. 184. — 3) Ibid. 184 i n. — Przed nim, jak sam autor przyznaje, podał tę samą interprelacyą ustępu
    Thietmara, Komarnicki w pracy: Św. Stanisław i Bolesław Śmiały. Najnowszy wydawca Thietmara, Kurze, nie znając re-
    zultatów pracy Lewickiego, dochodzi do tegoż samego wniosku, str. 96 uw. 7. — 4) Chroń. 96. — 5) Ibid. 239. — Por.
    Kurze w wyd. Thietmara str. X. — 7) Mon. Pol. II. 794.
    72
    OTTON; MATYLDA.
    II. 8. 9-
    odnoszą do Bezpryma, opowiadają inne, jak Wippo 1), Otto Fryzyng.i) 2) i Godfryd Witerb.3) pod temiż samemi datami, ale pod imieniem Ottona. Słusznie wskazał jednak Lewicki na to, że obaj ostatni autorowie zawierają w tem miejscu wypiski z Wippona, tak że świadectwo tego ostatniego jest właściwie jedyną powagą, mogącą wzruszyć powyższe twierdzenie; ale i ta powaga nie jest dostateczną; Wippo bowiem, jakkolwiek współczesny, miał jednakowoż w wielu szczegółach niedokładne informacye, a zwłaszcza co do wypadków w Polsce z tego właśnie czasu, jak mu to wykazał Lewicki. Mógł tedy snadno pomieszać Ottona z Bezprymem i pod imieniem pierwszego opowiedzieć to, co się właściwie odnosiło do drugiego4).
    Daty urodzenia Ottona nie znamy; że imię otrzymał w czasie bytności Ottona III w Gnieźnie5), wydaje mi się wielce prawdopodobnem, albowiem wśród podobnych okoliczności brali także i inni książęcy synowie imię swe po cesarzu 6). Z samego tego faktu nie możnaby jednakowoż wnioskować jeszcze 7), że się urodził około r. 1000, zdarzały się bowiem wypadki, gdzie już doroślejsze dzieci na upamiętnienie pobytu cesarskiego przybierały jego imię8). Przemawia za tem jednak inna okoliczność, a mianowicie ta, że jak się zdaje, Otton nie miał żadnego imienia słowiańskiego, nigdzie bowiem pod tem imieniem nie jest wspomniany. Z tego wynikałoby, że w istocie chrzest Ottona nie odbył się wcześniej jak dopiero w r. 1000, w którym nowonarodzony książę polski otrzymał od razu imię zachodnie, zaczem też i datę jego urodzenia należałoby przenieść na czas około r. 1000.
    Datę śmierci pod r. 1033 zanotował Rocz. kap. krak. 9j.
    g. Matylda.
    Według Rocz. Hild.10) odbył się w r. 1035 ślub ks. Ottona z Schweinfurtu z Matyldą, córką Bolesława ks. polskiego; Otto de Suinvorti ibidem Mathildem filiam Bolezlavonis Polianorum duds sibi desponsavit. Dawniejsi pisarze11), przyjmujący teoryą o rządach w Polsce osobnego księcia Bolesława, syna Bolesława Chr., przypisują temu to rzekomemu synowi Chrobrego ojcowstwo Matyldy, przypuszczenie, którego nawet zbijać nie potrzeba, skoro się okazało, że taki syn Chrobrego o imieniu ojcowskiem rzeczywiście nie istniał (II. 2.). Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przyjęć, że Matylda była córką samego Bolesława Chr.; bez znaczenia jest okoliczność, że w Rocz. Ilild. nie ma on tytułu króla, tylko księcia (dux); wiadomo bowiem, że w Niemczech koronacyi Bolesława nie uznawano. Ponieważ ze względu na czas zawarcia małżeństwa nie można przypuścić, iżby Matylda mogła pochodzić od jednej z dwu pierwszych żon Chrobrego, ponieważ dalej Thietmar12) nie wylicza jej pośród córek z trzeciej żony Emnildy, pomimo że ustęp odnośny pisał w tym samym roku, w którym Emnilda umarła, przeto należy przyjąć, że Matylda urodziła się z czwartaj żony Bolesława, Ody13). Najwcześniejszą tedy datą jej urodzin może być koniec roku 1018 lub rok 1019.
    Datę zaślubin jej z Ottonem odnosi przytoczony powyżej ustęp Rocz. Hild. do czasu Zielonych Świąt (18 maja) 1035 r. Tenże sam rocznik14) już pod rokiem 1036 zapisuje rozwód Ottona z Matyldą, dokonany na żądanie synodu fryburskiego. Ani przyczyny tego rozwodu, ani dalszych losów Matyldy nie znamy.
    i) Vita Clmonradi, Mon. Germ. SS. XI. 264. 265. – 2) Ibid. SS. XX. 241. 242. — 3) Ibid. SS. XXII. 241. 242.—
    4) Jako przyczynek do krytyki wiarogodności Wippona zwracam jeszcze uwagę na następującą okoliczność: Według Wippona
    cesarz, pojednawszy się z Mieszkiem w r. 1032, divisa provincia Bolanorum in tres partes, Misiconem fecit tetrarchom (Mon. Germ.
    SS. XI. 269). Zrozumienie tego ustępu sprawia niepokonane trudności, jeżeli bowiem cesarz podzieli! Polskę na trzy części, to Mieszko nie mógł być tetrarchą, t. j. władcą na jednej czwartej części. Jesfto właściwie sprzeczność, która przekaz Wippona podaje w podejrzenie. W Rocz. Hild. czytamy o tym samym fakcie: imperator …. eique (Mieszkowi II) et eius potnieli cuidam
    Tiedrico regnum, quod ipse solus ante possederat, divisit (Ibid. SS. III. 98). Rocznik ten mówi zatem o podziale państwa tylko na dwie części. Z uwagi na dobre informacye rocznika o stosunkach polskich, mniemam, iż nie można się wahać, któremu z obu źródeł przyznać należy pierwszeństwo. Tak więc i w tym względzie przekaz Wippona okazuje się nieprawdziwym. Nie widzę powodu, dla któregoby Otton (brat Mieszka) miał być koniecznie uwzględniany przy podziale, jak twierdzi Lewicki, Mieszko II. 178. Wyłącznie dla cesarza rozstrzygającym motywem były tu snąć Lylko względy polityczne, nie prawne; gdyby bowiem chciał był uwzględnić zasady prawa sukcesyjnego, nie byłby do podziału dopuszczał obok Mieszka (i Ottona) ich brata stryjecznego Dytryka, którego prawo nie stało na równi z prawem obu synów Bolesława. — 5) Lewicki, Mieszko II. 115. —
    6) Ibid. 116. — 7) Ibid. 115. — 8) Ibid. 116. — 9) Mon. Pol. II. 794. — 10) Mon. Germ. SS. III. 100. — 11) Wagile-
    wicz, Geneal. 36. — 12) Chroń. 96. — 13) Por. Karłowicz, Quaestiones 38; Lewicki, Mieszko II. 119 uw. 1. — 14) Mon.
    Germ. SS. III. 100.
    II. 9. 9 a.
    MATYLDA (m. OTTON); N. N.
    73
    Otton.
    Otton z Schweinfurtu, syn Henryka, książę szwabski, zmarł r. 1057 4).
    9 a. [N. N.]
    W początkach w. XV2) spisaną została w klasztorze świętokrzyskim przez jednego z opatów historya założenia tegoż klasztoru, t. z.’powieść czeska3). Podaje ona, że pierwsza fundacya klasztoru pochodzi jeszcze od Dubrawki, która sprowadziła sześciu Benedyktynów z Sazawy (Zozea) w Czechach, że dalsze uposażenie dał mu jej syn Bolesław, koronowany królem r. 1000, który w r. 1006 na prośbę swej matki ponownej fundacyi klasztoru dokonał. Z córką Bolesława ożenił się Emeryk, królewic węgierski, syn św. Stefana, który na rozkaz ojca wyruszył do Polski, ażeby zwiedzić grób św. Wojciecha; w drogę dał mu ojciec cząstkę krzyża świętego, przesłaną ongi przez Konstantyna W-go papieżowi Sylwestrowi, a podarowaną następnie przez papieża Benedykta Stefanowi węgierskiemu. Wracając z Gniezna, Emeryk wraz z teściem (Bolesławem) zabawiał się łowami w pobliżu Kielc, w którym to czasie ukazał mu się anioł, przykazując, ażeby ów krzyż święty, noszony na piersiach, ofiarował klasztorowi łysogórskiemu. Królewic spełnił polecenie; stało się to, jak dodaje powieść, r. 1003.
    W Rocz. Skrzys. nowszym4), spisanym (w obecnym kształcie) ok. r. 14375), znajduje się podobna, ale przecież w szczegółach odmienna relacya o nabyciu relikwij krzyża św. przez klasztor łysogórski. Relacya ta nie dotyka sprawy założenia klasztoru, podaje tylko, że w dziesięć lat po urodzeniu Emeryka Stefan węgierski zawarł sojusz z królem polskim Mieszkiem I6), i że Emeryk, przymuszony przez ojca i wielmożów węgierskich, poślubił córkę tegoż Mieszka, z którą jednak zachowywał czystość aż do śmierci. Ten to Emeryk, wracając z Polski do Węgier, przybył wraz z Mieszkiem w okolice Kielc, gdzie wskutek wizyi anielskiej darował noszone przy sobie relikwie krzyża św. klasztorowi łysogórskiemu. Zapiska umieszczoną jest pod r. 106 (sic, zam. 1006). Dopisek na górnym brzegu rękopisu umieszczony zaznacza, że Łysą Górę otrzymał Stefan węgierski w posagu za swą żoną, i że tutaj ufundował klasztor Benedyktynów.
    Wreszcie Długosz7) kładzie założenie klasztoru łysogórskiego również pod r. 1006, dodając, że fundacya spowodowały prośby Emeryka w czasie pobytu jego w Polsce w okolicy Kielc, gdzie z Bolesławem bawił się polowaniem; nowo ufundowanemu klasztorowi darował Emeryk krzyż św. noszony na piersiach, przysłany jego ojcu przez cesarza bizantyńskiego. O ślubie Emeryka z córką czy to Mieszka I, czy też Bolesława nie wspomina Długosz; podaje wprawdzie, że Emeryk z żoną swą zachowywał czystość dozgonną, jednakże pochodzenia jej nie wymienia, owszem, określając stosunek powinowactwa Bolesława z Emerykiem, uwzględnia tylko fakt małżeństwa Adelajdy z Gejzą (1. 6.), z czego wynika, że o poślubieniu Piastówny przez samego Emeryka żadnej nie miał wiadomości, byłby z niej bowiem niewątpliwie w miejscu tern skorzystał.
    Źródła węgierskie średniowieczne nie wymieniają, kto był żoną Emeryka. Żywot św. Emeryka8), a za nim niektóre późniejsze kroniki podają tylko, że żoną jego, pojętą z woli ojca, była virgo nobilis, utpote orta de regali prosapia; dodają też szczegół, że zachowywał z nią czystość dozgonną, ale imienia jej nie znają. Dopiero pisarze o wiele późniejsi dają mu za żonę, jak Marnavitius9), córkę Krzesimira księcia kroackiego, albo, jak Legenda S. Margarethae10) córkę cesarza bizantyńskiego, obie wersye, jak uznają sami historycy węgierscy u), wątpliwe i niepewne, tak, iż nie mielibyśmy powodu dla nich samych tylko odrzucać podania polskiego 1
    1) Cohn, Stammtafeln tabl. 24. — 2) p0r. Gacki, Benedyktyński klasztor św. Krzyża na Łysej Górze 2. — 3) Tak nazywa ją X. Gacki, ibid. 2 została bowiem spisana pierwotnie w języku czeskim; na język polski przetłomaczona już w pierwszej połowie w. XVI i wydana współcześnie. Przytaczam ją tu według przedruku w Pamiętniku Sandom. II. 489 in. — 4) Mon. Pol. III. 60. — 5) Wojciechowski, O roczn. poi. Pam. Akad. Um. Wydz. hist, i filol. IV. 150. — 6) Rocznikarz ma tu na myśli Mieszka I, gdyż bezpośrednio przedtem mówił o zabiegach jego o koronę u stolicy apostolskiej. — 7) Hist. Pol. I. 188. Lib. benef. III. 227. — 8) Florianus, Hist. Hung. font. dom. I. 134. — 9) Regiae sanctitatis Ulyricanae foecunditas 231 232. — 10) Pray, Vita S. Elisabethae nec non Margritae virginis, Tyrnowa 1774. 23. — H) Katona, Hist. crit. I. 323; Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 116 uw. 1; Szalay, Gesch. Ung. I. 105 uw. 1.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    10
    0 małżeństwie Emeryka z Piastówną. Musimy tedy podanie to zbadać samo w sobie, i dokładnie rozważywszy jego treść, odpowiedzieć na pytanie, azali istniał jaki związek między Emerykiem a Piastami.
    Podanie polskie przechowało się w trzech odrębnych (poprzednio przytoczonych) wersyach; każda z nich ma swoje właściwości, któremi różni się od innych wersyj. W powieści czeskiej pierwszą fundatorką klasztoru łysogórskiego jest Dubrawka, w Rocz. Śkrzys. (w dopisku) św. Stefan, u Długosza Bolesław Chr., moralnym zaś twórcą fundacyi Emeryk. W powieści czeskiej relikwie krzyża św. dostają się z Bizancyum do Węgier za pośrednictwem papieży, u Długosza bez tegoż pośrednictwa. W powieści czeskiej żoną Emeryka jest córka Bolesława, w Rocz. Śkrzys. córka Mieszka I, Długosz nic o takim związku nie wie. Stąd okazuje się, że owe trzy przekazy nie zostają do siebie w bezpośrednim stosunku filialnym, że każdy z nich ma samoistne dla siebie znaczenie, a zarazem wynika stąd, że choć literacko stwierdzone zostały dopiero w różnych latach wieku XV, to jednakowoż nie były świeżo utworzoną legendą, ale opierały się na jakiejś dawniejszej, zapewne w odleglejsze czasy sięgającej tradycyi, której rozmaite odgałęzienia dały poszczególnym, poprzednio wymienionym autorom, wątek i podstawę do skreślenia historyi założenia klasztoru łysogórskiego. Jako wspólne elementa owej tradycyi uważać można następujące szczegóły, poświadczone we wszystkich trzech przekazach: chwilowy pobyt Emeryka w Polsce, darowanie krzyża św. klasztorowi, przewijającą się wszędzie cyfrę 1006 r., jak nie mniej fakt dozgonnej czystości małżonków. Szczegół dla nas najważniejszy, a mianowicie wiadomość o małżeństwie królewica z Piastówną, nie należy już do tych elementów wspólnych, a przeto zdaje się być późniejszą amplifikacyą pierwotnej tradycyi. Próba skontrolowania tego przekazu ubo-cznemi wiadomościami prowadzi do stwierdzenia dwu tylko zgodności, jednej dotyczącej zachowywania czystości przez Emeryka i jego żonę, która jednak snadno mogła się przedostać do tradycyi z Legendy tegoż świętego; i drugiej, że klasztor świętokrzyski uważał Emeryka za swego patrona i uroczyście aniwersarz jego obchodziłI. 1), którego to faktu starożytność nie jest nam jednak znaną, a który mógł się wytworzyć dopiero pod wpływem upowszechnionej w klasztorze tradycyi o jego założeniu, a więc początkiem swoim sięgać czasów późniejszych.
    Nie mamy tedy dostatecznych argumentów, któreby przekaz o małżeństwie Emeryka z Piastówną stanowczo popierały; przeczy mu zaś wprost uwzględnienie chronologii wypadków. I tak, przedewszystkiem co do samego założenia klasztoru łysogórskiego jest rzeczą wątpliwą, azali ono nastąpiło za Bolesława Chr.,
    1 czy w ogóle klasztor w tych czasach istniał; według podania Kron. Wielkop.2), wcześniejszego od wszystkich poprzednio przytoczonych, klasztor ten założyć miał dopiero Bolesław Krzywousty; w tym wypadku oczywiście cała legenda o Emeryku i stosunku jego do klasztoru łysogórskirgo musiałaby upaść, wraz z nią zaś i szczegóły ściśle z nią powiązane, a zatem także szczegół o małżeństwie jego z Piastówną. Pomijamy jednakowoż zarzut ten jako niestanowczy, nie jest bowiem dotąd ściśle wyjaśnioną rzeczą, w jakim czasie fundacya nastąpiła,3), a przechodzimy do innych, które w sprawie tej żadnej nie mogą pozostawić wątpliwości.
    Z życia Emeryka znamy na pewne tylko datę jego śmierci, podaną przez Rocz. Hild.4) pod r. 1031, tudzież datę urodzenia, dającą się wyprowadzić z starodawnych zapisek w brewiarzach, które mu każą umierać w 24 roku życia, skąd wynika, że urodziny jego odnieść należy do r. 1006 lub 10075). Prawdziwość tego wniosku stwierdza nadto tradycya, dająca Stefanowi, ożenionemu r. 995, kilkoro dzieci (wkrótce zmarłych) przed Emerykiem6). Daty ślubu jego nie mamy nigdzie wiarogodnie poświadczonej; dopiero nowsi pisarze odnoszą ją przez kombinacyą do r. 10267); kombinacya, jak mniemam, trafna, przynajmniej w przybliżeniu, jeżeli się uwzględni wiek Emeryka. Z tćgo się okazuje, że wiadomość o jego małżeństwie z Piastówną, istnie-jącem już w r. 1003, jak chce Powieść czeska, jak niemniej wiadomość o ślubie zawartym w r. 1006, jak podaje Rocz. Śkrzys., jest nieprawdziwą, gdyż w r. 1003 Emeryk jeszcze nie żył, a w r. 1006 również nie
    1) Gacki, Bcned. klaszt. 25. — 2) Mon. Pol. II. 516. — 3) Gacki, Bened. klasztor 34 i n. tudzież Małecki, Klasztory i zakony w Polsce, w Przew. nauk. i lit. 1875, 502, przyjmują, że właściwa fundacya nastąpiła za Krzywoustego, przypuszczając jednak możliwość istnienia klasztoru jeszcze w czasach Chrobrego. — 4) Mon. Germ. SS. III. 98. — 5) Katona, Hist. crit. I. 129. — 9) Fessler-Klein, Gesch. Ung. 1. 126. — 7) Katona, Hist. crit. 1.323; Fessler-Klein, Gesch, Ung.
    I. 126; Szalay, Gesch. Ung. I. 105. ‚
    II. 9 a. 9 b. 9 c
    N. N.; ESTRYDA; HERMAN.
    lb
    żył lub co dopiero się narodził. Gdybyśmy jednak na owe określenia chronologiczne wcale nie zwracali uwagi, i postawili tylko ogólne pytanie, czy Emeryk mógł mieć za żonę jakąś córkę Mieszka I lub Bolesława, pojętą w jakimkolwiek czasie, to zawsze jeszcze odpowiedź będzie musiała wypaść przecząco. Córka Mieszka I, która nie mogła się urodzić później jak w r. 992, a zapewne (jeżeli była taka córka, bliżej nam nieznana) urodziła się o wiele wcześniej, byłaby od Emeryka conajmniej o lat czternaście, jeżeli nie o dwadzieścia lub więcej starszą; zaczem nie można przypuścić, iżby pomiędzy nią a Emerykiem mogło być zawarte małżeństwo. Co do córek Bolesława, to przedewszystkiem gdyby miał jaką z obu pierwszych żon, nie mogłaby ona być żoną Emeryka, albowiem i tutaj zachodziłaby różnica wieku conajmniej dwudziestu lat. 0 losach córek Bolesława z Emnildy mamy dokładne wiadomości; jedna z nich była ksienią, druga, Regelinda, żoną Hermana miśnijskiego, trzecia żoną Świętopełka kijowskiego (77. 4. 5. 7.). Regelinda przed poślubieniem Hermana nie mogła być żoną Emeryka, gdyż Herman pojął ją w r. 1002 lub 1003, t. j. w czasie, kiedy Emeryk jeszcze nie żył; nie mogła też po jego śmierci wychodzić za Emeryka, gdyż Herman przeżył Emeryka. Trzecia córka, późniejsza żona Świętopełka, nie mogła przed poślubieniem tego ostatniego wychodzić za Emeryka, gdyż jest ona już żoną Świętopełka w r. 1015, t. j. w czasie kiedy Emeryk ma zaledwie 8—9 lat życia; po śmierci zaś Świętopełka (1019) również nie mogła być żoną Emeryka, gdyż według przytoczonego poprzednio ustępu z jego żywotu pojął on za żonę dziewicę (virgo). Istnienia innej jakiejkolwiek córki Emnildy przypuścić nie można, gdyż Thietmar, pisząc o jej dzieciach w r. 1017, t. j. w roku śmierci Emnildy (7. 8.) wyraźnie tylko owe trzy córki jej daje. Wreszcie nie można też przypuścić, iżby Emeryk pojął jakąś bliżej nam nieznaną córkę Bolesława z Ody, gdy bowiem Bolesław z Odą ożenił się dopiero w r. 1018, przeto córka ta nie mogłaby się urodzić wcześniej, jak pod koniec r. 1018, nie miałaby zatem w chwili śmierci Emeryka więcej aniżeli 12 lat. Tak więc nie ma zgoła żadnej możliwości połączenia Emeryka z jakąkolwiek z córek Mieszka I lub Bolesława, skąd wynika, że tradycyą łysogórską, chromającą zresztą i z innych względów ’), należy i w tym szczególe porzucić. Co z niej da się utrzymać dla samej historyi klasztoru, nie naszą rzeczą dochodzić; tyle pewna, że dla rozjaśnienia stosunków genealogicznych Piastów jest ona nieprzydatną. Skąd się ów błędny szczegół o małżeństwie Emeryka z Piastówną przedostał do tradycyi łysogórskiej, nie wiadomo na pewno; przypuścić jednak można, że za podstawę służyła mu niejasna już zapewne wiadomość o związku Gejzy z siostrą Mieszka I (7. 6.}, bądź też o związku Beli z córką Mieszka II (77. 12.) \ przez omyłkę osoba jednego z owych książąt węgierskich mogła być zastąpioną w tradycyi osobą Emeryka2).
    9 b. [E s t r y d a].
    Według Katony3) miał Bolesław Chrobry z drugiej swojej żony Węgierki spłodzić córkę dnieniem Estrydę, która wyszła za Olafa, króla Szwecyi. Twierdzenie to nie znajduje jakiegokolwiek poparcia w źródłach i wynikło niewątpliwie z nieporozumienia. Ową Estrydą będzie zapewne Astryda, rzekoma żona Sigwalda jarla, lub Sygryda, żona Eryka Zwycięskiego a później Swena Widłobrodego. (7. 9.).
    9 c. [Herman].
    Rocz. kap. krak.4) umieszcza raz pod r. 1012, a drugi raz pod r. 1017 identyczne zapiski: Hermanns dux obiit. Według mniemania uczonych, jak Waitza5) i Wojciechowskiego6) jest to właściwie błąd pisarza, który dwa
    1) Mam tu na myśli cały szereg chronologicznych i historycznych bulamuctw: sprowadzenie Benedyktynów przez Du-
    brawkę z Sazawy, którzy tam o wiele później przybyli, koronacyą Bolesława 1000 r., świadectwo o żyjącej r. 1006 Dubrawce, nabycie Łysej Góry przez Stefana w posagu i t. d. — 2) Podaniu o małżeństwie Emeryka z Piastówną zaprzeczył, acz tylko gołosłownie, Zeissberg, Miseco I. 118 uw. 1. Przyjął podanie Wagilewicz, Geneal. 25, któremu nawet wiadomo, że owa żona Emeryka była córką Bolesława z Węgierki; zapewne dlatego, że wyszła za księcia węgierskiego! — 3) Hist. crit. II. 7.—
    4) Mon. Pol. II. 793. — 5) Verlorene Mainzer Annalen, Nachrichten von der Kónigl. Gesellschaft d. Wissenschaften 1873.
    nr. 15. — 6) Roczniki polskie, Pam. Akad. Umiej. Wydz. histor. i filol. IV. 190. 191.
    BERM AS1; I50LESŁAW.
    II. 9 C. 10.

::

1 ■■ If
||:3[ ;• ‚!j
Ji;. i i
11
V’ ;
H
H 1

I
H
¥
jj i! i- I
I il l; f i:
Illj
I I if

1 ‚

    •i i -a. ii
- * ł T :3 i

razy tę sarnę zapiskę powtórzył, raz pod dobrą, drugi raz pod błędną datą. Chodzi tylko o to, która z nich jest prawdziwą. Waitz mniema, że przyjąć należy datę 1.012 r., ponieważ zaś Roez. kap. krak. w najstarszej swej części zawiera zapiski zaczerpnięte z annalistyki niemieckiej, przeto przypuszcza, że pod tą datą przepisaną została z rocznika mogunckięgo wiadomość o śmierci Hermana ks. szwabskiego, który rzeczywiście umarł r. 1012. Przeciwnie Wojciechowski mniema, że zapiskę tę odnieść można także do r. 1017, a gdy zależność Rocz. kap. krak. od annalistyki niemieckiej kończy się na zapisce z r. 970, przeto przypuszcza, – że wiadomość o, ks. Hermanie tamże podana odnosi się do jakiegoś księcia polskiego, brata lub synowca Bolesława Chrobrego1). Przeciwko temu wywodowi, podniósł wszelako pewne wątpliwości Kętrzyński2). Na wszelki przypadek, obie zapiski Rocz. kap. o Hermanie, są dość zagadkowe, i nie ma pewnej podstawy do orzeczenia, czy w istocie odnoszą się do jakiegoś księcia polskiego, tem mniej zaś do określenia, w jakim on stosunku pokrewieństwa mógł zostawać do znanych nam Piastów.
io. B o 1 e s ł a w.
Przeważna ilość źródeł polskich, z Gallem na czele, toż wszystkie źródła obce, dają Mieszkowi II jednego tylko potomka męskiego, Kazimierza (Odnowiciela). Dopiero w zabytku stosunkowo późnym, w Kron. Wielk.3), spotykamy po raz pierwszy wiadomość, że Mieszko umierając pozostawił dwu synów z siostry cesarza Ottona (Ryksy), pierworodnego Bolesława i drugiego Kazimierza. Ten oto Bolesław, wstąpiwszy na tron po ojcu, począł prześladować matkę, która z tego powodu wraz z młodocianym Kazimierzem uciekła do Saksonii. Tymczasem Bolesław dla swych srogich rządów marnie życie zakończył, i z tego powodu nie bywa zaliczany w poczet królów polskich (vitam male terminavit nec in numer o regum et principum Polonie propter suam nequiciam reperitur). Po śmierci jego powstały wielkie zaburzenia w kraju, poczem dopiero powołano na tron Kazimierza, podówczas mnicha kluniackiego. Podanie Kron. Wielk. przeszło następnie w stylistycznej przeróbce do t. z. Rocz. Mazow.4) (z drugiej połowy XIV w.), tudzież do niektórych kodeksów Rocz. Śkrzys. nowszego, mianowicie do kod. X i IX5), z których pierwszy spisany został r. 1463 — 4, drugi zaś dopiero w wieku XVI. W obu tych kodeksach zmieniono jednak imię Bolesław na Włodzisław. T. z. Cron. Vine, irecap.6) opowiada również o Włodzisławie, synu Mieszka II, podając o nim te same szczegóły, jakie w Kron. Wielk. związano z osobą Bolesława. Długosz 7), który przekaz tejże kroniki znał, ale o rządach Bolesława żadnych wyraźnych śladów w innych źródłach nie napotkał, uciekł się do szczególnej kombinacyi, a mianowicie podał, że Bolesław był młodszym (od Kazimierza) synem Mieszka i Ryksy, i że zmarł wcześnie, jeszcze za życia ojca, przyczem przez niedopatrzenie zamieścił jego urodziny pod dwiema datami, raz pod r. 1019, drugi raz pod r. 1033 8).
Oto cały zasób wyraźnych wzmianek w średniowiecznej historyografii o drugim (obok Kazimierza) Mieszkowicu. W przekazie tym nasamprzód usunąć się da jedna sprzeczność, dotycząca imienia tegoż Mie-szkowica. Podanie, jakoby się nazywał Włodzisławem, zawarte jest w źródłach stosunkowo najpóźniejszych, z XV (i XVI) wieku, gdy przeciwnie źródło najwcześniejsze, Kron. Wielk., nazywa go Bolesławem. Co większa, zarówno treść jako też stylistyczny układ ustępów, dotyczących tego księcia w owych źródłach późniejszych, wykazuje, że są one prostą tylko parafrazą odnośnego ustępu Kron. Wielk. Wiadomości ich są zatem w stosunku do Kron. Wielk. pochodne, i nie ma powodu przypuszczać, ażeby co do samego tylko imienia polegały na jakiejś odmiennej, bardziej wiarogodnej informacyi; przeciwnie,- przyjąć raczej trzeba, że nastąpiła tutaj przez prostą tylko omyłkę zamiana właściwego imienia Bolesław na niewłaściwe Włodzisław. Stać się to mogło bądź z tego powodu, że same teksty Kron. Wielk., na których się owe źródła oparły, miały
1) Mniemanie Wagilewicza, Geneal. 29, jakoby zapiska o śmierci ks< Hermana odnosiła się do Hermana margr. miśnijśkiego, męża Regelindy,. jest zgoła nieuzasadnione, gdyż Herman miśnijski zmarł dopiero r. 1031 lub 1032, a więc ani 1012 ani 1017 (//. 6.). —I 2) przew. nauk. i liter.’1882, 858. 859. — 3) Mon. Pol. II. 484. — 4) ibid. III. 203. — 5) Ibid. III. 02. 63. — 6) Ibid. III. 62 uw. 1. — R Hist. Pol. I. 215. 216. 240. — 8) Por. też Lewicki, Mieszko II. 197 uw. 1; Semkowicz, Rozb. Dług. 103. 108. II. 10. BOLESŁAW. 77 w tem miejscu zepsutą lekcyą, bądź też dlatego, że mimo trafnej lekcyi rzeczonych kodeksów błędu dopuścili się pisarze Kocz. Śkrzys. i Cron. Vine, recap. Przykładów mięszania imion Włodzisława i Bolesława w źródłach średniowiecznych, nie wyłączając nawet najdawniejszych, jest sporo1). Nie bez znaczenia jest i ten fakt, że we wszystkich historycznych generacyach Piastów, jakie aż dotąd, a w części i później panowały, każdy Bolesław miał syna Mieszka, a każdy Mieszko syna Bolesława; gdy przeciwnie imię Włodzisław pojawia się w rodzie Piastów po raz pierwszy dopiero w generacyi następnej (II. 15.). Mniemam tedy, że przekaz Kron. Wielk., iż syn Mieszka nazywał się Bolesławem, zasługuje w każdym razie na pierwszeństwo. Ważniejszą jest kwestya, czy sam fakt podany przez tę kronikę jest wiarogodny, i czy w ogóle może być mowa o istnieniu Bolesława, syna Mieszka II. Dawniejsi pisarze faktowi temu wprost przeczyli, opierając się na argumencie, że o Bolesławie nic nie wie Gall, najbliższy owym czasom dziejopis, i że Kron. Wielk. jest źródłem stosunkowo późnem, a przeto mało wiarogodnem; obwiniano tedy Kronikę o konfuzyą, przypuszczając, że przekaz jej o Bolesławie, synie Mieszka II, jest tylko reprodukcyą kilku faktów z życia Bolesława Chrobrego 2), który podobnie jak ów Bolesław, wygnał macochę z kraju, lub też, że daty Kroniki odnoszą się właściwie do Bolesława, rzekomego syna Chrobrego, który przywdziawszy początkowo habit zakonny za sprawą św. Romualda, został następnie zwolniony od ślubów i objął w Polsce rządy po śmierci brata swego, Mieszka II3). Pierwsze przypuszczenie nie rozwiązuje kwestyi, albowiem przypadkowy zbieg dwu analogicznych faktów z życia dwu książąt nie może jeszcze dowodzić tożsamości osób; drugie przypuszczenie nie da się żadną miarą utrzymać, jak bowiem okazaliśmy wyżej (II. 2.), nie ma dowodu na to, iżby istniał syn Chrobrego imieniem Bolesław, ani też na to, iżby ów syn jego, który został zakonnikiem, był następnie zwalniany od ślubów zakonnych i rządził w Polsce po śmierci swego brata. Dodajemy jeszcze, że szczegół o porzuceniu klasztoru i panowaniu w Polsce, przekazany w źródłach o Kazimierzu Mnichu, został tu przez sztuczną, zgoła nieuzasadnioną interpretacyą, przeniesiony na syna Chrobrego. Inni pisarze, przeważnie nowsi4), zawierzając więcej Kronice Wielk., nie kwestyonują już istnienia Bolesława Mieszkowica, ale dopiero Wojciechowski5) ma zasługę, że istnienie jego udowodnił w sposób, nie pozostawiający żadnej prawie wątpliwości. Oto szereg zestawionych przez niego dowodów: Ze Gall o księciu tym nie wspomina, choć niezawodnie miał o nim wiadomość, w tem nie ma dowodu przeciw podaniu Kron. Wielk., boć Gall tak samo nie wspomina o innych książętach, niewątpliwie sobie znanych, n. p. o Bezprymie, który po wyparciu Mieszka II chwilowo w Polsce panował6). Co do samego przekazu Kron. Wielk. wykazuje Wojciechowski, że zaczerpnięty on został z nieznanego dzisiaj poematu historycznego o Kazimierzu Mnichu, spisanego w Polsce około połowy XII wieku, a więc ze źródła bardzo bliskiego Gallowi i wypadkom przez siebie opowiedzianym, wobec którego to faktu wiarogodność przekazu znakomicie wzrasta, tem bardziej, że poemat ten, o ile treść jego da się zrekonstruować z rozmaitych ustępów kronikarskich, podaje cały szereg faktów skądinąd historycznie stwierdzonych. Najważniejszym wreszcie jest argument, że Kazimierz (Odnowiciel) w młodocianych latach oddany został do klasztoru (II. 11.)] otóż niepodobną jest rzeczą, iżby Mieszko II poświęcał życiu zakonnemu syna jedynaka, który miał po nim objąć rządy; natomiast zupełnie zrozumiałym będzie ten czyn, jeżeli przyjmiemy, że Mieszko prócz Kazimierza miał jeszcze drugiego syna, któremu prze-znaczonem było następstwo na tron polski7). Dodać jeszcze muszę następującą uwagę. Sposób, w jaki w Kron. 1) Zestawione przez Bielowskiego w Mon. Pol. III. 63 uw. 1. — 2) Tak Naruszewicz, Hist. nar. poi. 1. 262 uw. — Tak Bielowski, Syn. Chrobr. 23 i n.; Wagilewicz, Geneal. 33. — 4) Lelewel, Polska wiek. śred. IV. 47; Szajnocha, Boi. Chrobry 234 i n.; Lewicki, Mieszko II. 197; Smolka, Tradycya o Kazimierzu Mnichu, Rozpr. Akad. Umiej. Wydz. hist-fil. VI. 331. — 5) O Kazimierzu Mnichu, Pam. Akad. Umiej. Wydz. hist, i filo!. V. 1 in. — <>) Argument Wojciechowskiego, ibid. V. 17, jakoby w Gallu znajdowała się pośrednia wzmianka o Bolesławie, nie wydaje mi się przekonywającym. Mówi mianowicie Gall (Mon. Pol. I. 414) o Ryksie, że po śmierci Mieszka 11 traditores eam (wraz z Kazimierzem) ■de regno propter invidiam eiecerunt. Ustęp ten ma oznaczać, że Ryksa >z powodu zazdrości* została wygnaną z młodszym synem, ponieważ zaś zazdrość (o rządy) mógł mieć tylko jakiś Piastowie, przeto przez owych traditons rozumieć należy przedewśzyst-kiem Bolesława. Wszelako per invidiam« można też tłomaczyć: »przez nienawiść, a w takim razie owymi traditons mógł być ktokolwiek, a więc n. p. sami tylko wielmoże polscy. W ten sposób ustęp Galla wytłomaczył już Kadłubek (Mon. Pol. 11. 283): a civibus projligata (Ryksa) in exilio consenuit. — 7) Wojciechowski, ibid. V. 16. 17. 23.
78
BOLESŁAW.
II. 10.
Wielk. opowiedzianą jest historya Bolesława, a mianowicie ów ustęp, w którym autor z naciskiem zaznacza, że Bolesław z powodu srogich rządów wypuszczony został (przez kronikarzy) z pocztu królów polskich, świadczy wyraźnie o dążności restytuowania w historyografii polskiej zapomnianego faktu dziejowego. Autor, notując zdarzenia z życia Bolesława, działa tedy z całą świadomością, w wytkniętym z góry celu, zaczem przypuścić trzeba, że źródło, z którego czerpał swe informacye, uważał za dobre i że w niem były niewątpliwe wiadomości o istnieniu tego księcia, a przeto niepodobna przyjąć, iżby mógł się dopuścić konfuzyi z innym Bolesławem, lub co gorsza, iżby go sobie sam wymyślił.
Dalszą wątpliwość nastręczają dwie inne kwestye: czy Bolesław był synem ślubnej żony Mieszka II, czy też jego nałożnicy, a następnie, czy był synem starszym czy młodszym od Kazimierza. Pospolicie przyjmuje się, że urodzeniem wyprzedził Kazimierza1)-, tylko niektórzy dawniejsi pisarze2) przypuszczają, że był jego bratem młodszym. To ostatnie mniemanie opiera się na podaniu Długosza o rzekomej dacie urodzenia Bolesława, które, jak okazaliśmy, jest tylko prostą kombinacyą, zresztą zaś nie da się za niem przytoczyć jakikolwiek argument. Natomiast przemawia przeciwko niemu: naprzód fakt oddania Kazimierza (Odnowiciela) do klasztoru (II. 11.) i okazany przez to zamiar Mieszka II zachowania tronu dla Bolesława; jakkolwiek bowiem zdarzały się wypadki, że ojcowie przeznaczali rządy synom młodszym z wyłączeniem starszych (n. p. Bolesław Chrobry Mieszkowi II), to jednak były to wypadki wyjątkowe; jako regułę przyjąć można, że następcą wybierany był syn starszy. Powtóre, Kron. Wielk. nazywa Bolesława wyraźnie primogenitus i wymienia go (a za nią inne, polegające na niej źródła) na pierwszem miejscu, przed Kazimierzem. Ponieważ przekaz Kroniki o Bolesławie okazał się w głównej rzeczy zupełnie wiarogodnym, przeto i co do tego szczegółu nie ma powodu podawać go w wątpliwość.
Powszeclinem jest zdanie3), że matką Bolesława była nałożnica; nawet Wojciechowski, wypowiedziawszy hipotezę4), że mogła nią być bądź Ryksa, bądź poprzednia żona Mieszka, bądź nałożnica, oświadcza się ostatecznie5) za ostatniem przypuszczeniem. Szajnocha6) na podstawie Kron. węg.-pol.7) odszukał nawet nazwisko konkubiny: Dobrówka, w czem jednak popełnił błąd, gdyż wspomniana w tejże kronice Dambrovca jest Dobronegą, żoną Kazimierza Odnowiciela, a syn jej Bolesław, o którym tamże mowa, jest Bolesławem Szczodrym, a nie Mieszkowicem8). Przypuszczenie (Wojciechowskiego), jakoby matką Bolesława mogła być żona Mieszka II, poślubiona przed Byksą, nie ma podstawy, żadne bowiem źródło nie wspomina o takiem małżeństwie Mieszka, owszem wszystkie uważają Ryksę za pierwszą (i ostatnią) jego ślubną żonę (II. 6.). Pozostaje zatem do rozpatrzenia następujące tylko pytanie: czy Bolesław urodził się z Ryksy czy też z nałożnicy niewiadomego imienia.
Jako dowód na to ostatnie przypuszczenie przytaczane bywają trzy argumenty. Dwa pierwsze opierają się na wzmiankach w Fund. mon. Brunw.n). Kronika ta, podając wiadomość o rozwodzie Mieszka II z Ryksą, dodaje, że stało się to per odium et instigacionem cuiusdam sue (Mieszka) pellicis. Podnieśliśmy jednakowoż już wyżej (II. 6.\ że wiadomość tego źródła o rozwodzie jest mało prawdopodobną, zaczem też i do szczegółów, które według niej towarzyszyć miały rozwodowi, nie możemy znacznej przywiązywać wagi. Wszelako przypuściwszy nawet, że szczegół o nałożnicy jest prawdziwy, nie będziemy mogli z niego wyprowadzać jakichkolwiek wniosków o pochodzeniu Bolesława. Boć owa nałożnica według wyraźnej wzmianki tejże kroniki stała się powodem rozterek rodzinnych dopiero pod koniec trwania małżeństwa, i spowodowała właśnie jego zerwanie; działo się to więc w czasie, kiedy Bolesław, starszy od Kazimierza (Odnowiciela) dawno już się urodził; owszem, gdyby urodziny nieprawego potomka, rzekomo Bolesława, miały się stać powodem zerwania, trzebaby przypuścić, że byłoby ono nastąpiło wcześniej, przed datą urodzenia Kazimierza. Mógł tedy Mieszko mieć nałożnicę, ale nie ma dowodu na to, iżby ona właśnie była matką Bolesława.
1) Tak Szajnocha, Bolesł. Chr. 234. 235; Lewicki, Mieszko It. 197 i n.; Smolka, Trad, o Kazim. Mnichu 331; Wojciechowski, O Kazim Mnichu 23 uw. 1. —2) N. p. Lelewel, Polska wiek. śred. IV. 47.-3) Autorów przytoczonych w obu poprzednich przypiskach. — 4) O Kazimierzu Mnichu 17. — 5) Ibid. 18. — 6) Bolesław Chrobry 234. — 7) Mon. Pol. I. 511. — 8) Por. Lewicki, Mieszko II. 197. — 3) Mon. Germ. SS. XIV. 137.
II. 10.
BOLESŁAW.
79
Drugim argumentem, popierającym to przypuszczenie, ma być dalszy ciąg przytoczonego poprzednio ustępu z Fund. mon. Brunw.ł). Podano w nim, że Ryksa rozwiodła się z Mieszkiem, cum ei iam peperisset Gazimerum. Ustęp ten tłomaezony bywa w ten sposób: Skoro autor Fundacyi wymienia jednego tylko syna Mieszka z Ryksy, Kazimierza, przeto Bolesława nie można uważać za jej potomka, tem bardziej, że autor znał dokładnie stosunki rodzinne Ryksy, i skoro już podał imię jednego jej syna, byłby nie przepomniał i o drugim, Bolesławie, gdyby ona była jego matką; należy tedy przyjąć, że Bolesław urodził się z nałożnicy2). Że autor Fundacyi znał stosunki rodzinne Ryksy, jest rzeczą niewątpliwą, ale wniosek, jaki z ustępu owego wyprowadzono, jest nieuzasadniony, co się zaraz okaże, skoro ustęp ten rozważymy w całości. Podaje on, że rozwód nastąpił, cum (Richeza reyina) ei iam peperisset Gazimerum, cuius generosa poster it as dwiciis et potestate nobiliter insignis, p er man et usque ho die. Fund. mon. Brunw. pisaną była między r. 1076— 1079 3), t. j. w czasie, kiedy w Polsce panował Bolesław Szczodry, podówczas u szczytu sławy i potęgi. Autorowi Fundacyi chodziło widocznie o zaznaczenie, że ów głośny monarcha polski pochodzi w prostej linii od Ryksy, przyczem dla wyjaśnienia musiał dodać, przez kogo połączony jest węzłem krwi z Ryksą. Tą osobą pośrednią był właśnie Kazimierz, Ryksy syn, a Bolesława Szczodrego ojciec. Stąd wzmianka o samym tylko Kazimierzu, ale nie można z niej bynajmniej wnioskować, jakoby autor Fundacyi chciał powiedzieć, że Ryksa nie miała innych dzieci; wzmianka o nich była dlań w tym wypadku bezprzedmiotową.
Ostatnim wreszcie argumentem, przemawiającym za nieślubnem pochodzeniem Bolesława ma być pewien ustęp z Kroniki Kadłubka. Opowiada on 4), że o losach Kazimierza Odnowiciela przechowała się dwojaka tradycya. Według jednych po śmierci Mieszka II Ryksa, objąwszy w imieniu nieletniego Kazimierza rządy, została wkrótce wypędzoną z Polski, pozostawiwszy pod opieką wielmożów niedorostka w kraju, który jednakowoż po dojściu do lat dojrzałych został przez nich wygnany. Według innych matka Kazimierza (nazwana w dalszym ciągu nałożnicą, pellex) miała umrzeć przy porodzie; następna (ślubna) żona Mieszka godziła wprawdzie na życie dziecięcia, jednak bezskutecznie. Wśród tego umiera Mieszko, a macocha Kazimierza zostaje wygnaną z Polski. Powstaje w kraju zamęt, następują najazdy nieprzyjacielskie, Kazimierz z szczupłą garstką trzyma się zaledwie w jednym grodzie. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności pokonuje on jednak przeciwników, tłumi rokosz a w końcu zwycięża nawet najniebezpieczniejszego wroga, mazowieckiego Masława. Ponieważ wiadomą jest rzeczą, że Kazimierz był ślubnym synem Mieszka z Ryksy, przeto według zdania dość upowszechnionego w nowszej nauce 5), ów szczegół podany przez Kadłubka o rzekomem pochodzeniu Kazimierza z nałożnicy ma polegać na prostem tylko nieporozumieniu i odnosić się właściwie do innego syna Mieszka, t. j. do Bolesława. Interpretacya taka nie wydaje mi się uzasadnioną. Wersya druga Kadłubka, mająca rzekomo odnosić się do Bolesława, podaje w dalszym ciągu fakta niewątpliwie z życia Kazimierza zaczerpnięte. Wobec tego tradycya, do której się odwołuje Kadłubek, traci na znaczeniu, była bowiem albo zupełnie zamąconą, a przeto i w innych, dziś skądinąd stwierdzić nie dających się szczegółach, nie może być uważaną za wiarogodną, albo też, co prawdopodobniejsza, wcale nie istniała, a wersya sama podana przez Kadłubka jest prostą tylko jego kombinacyąu). Wszakże dopiero złożywszy w jedną całość fakta podane w obu wersyach, pierwszej i drugiej (z wyłączeniem szczegółu o nieślubnem pochodzeniu Kazimierza i podstępach macochy), otrzymuje się całą historyą Kazimierza, w tej samej mniej więcej formie, w jakiej ją już podał Gall7); każda wersya z osobna jest właściwie tylko częścią tej historyi. Okoliczność ta zdaje się dowodzić, że rozdzielenie jednolitego podania na dwie osobne części nastąpiło w drodze literackiej kombinacyi; do takiego rozdzielenia tradycya sama nie miałaby żadnego powodu. Szczegół o nieślubnem pochodzeniu Kazimierza mógł zaś Kadłubek oprzeć snadno na zasłyszanej wersyi o rozwiązłem życiu Mieszka II i wynikłych stąd niesnaskach domowych. W każdym razie wyosobnienie tego szczegółu z całej tradycyi i odniesienie go do innej osoby (Bolesława), mimo iż wszystkie pozostałe dotyczą Kazimierza, jest dowolną, niczem nie dającą się poprzeć hipotezą. i)
i) Mon. Germ. SS. XIV. 137. — 2) Argument Lewickiego, Mieszko It. 197 uw. 2. — 3) Wattenbach, Deutschl. Geschichtsquellen II. 100. — 4) Mon. Pol. II. 283 in. — 5) Lewicki, Mieszko II. 136; Smolka, Tradycya o Kazim. Mnichu 331; Wojciechowski, O Kazimierzu Mnichu 23 uw. 1. — 6) Przypuszcza to już Smolka, Tradycya o Kazim. Mnichu 331. –•7) Mon. Pol. I. 414 i n.
80
BOLESŁAW.
II. 10,
Nie ma tedy w źródłach jakiegokolwiek dowodu na to, bezpośredniego czy pośredniego, iżby Bolesław urodził się z nałożnicy. Są natomiast okoliczności, przemawiające za tern, że był Mieszka II synem ślubnym z Ryksy. I tak przedewszystkiem podaje Kron. Wielk.1), najważniejsze i jedyne niemal źródło, dotyczące historyi tego księcia, że Bolesław był pierworodnym synem Mieszka, zrodzonym, podobnie jak Kazimierz, z siostry cesarza Ottona (Ryksy). Mniemam, że skoro inne szczegóły, zawarte w przekazie tejże kroniki o Bolesławie, okazały się prawdziwymi, przeto nie ma powodu odrzucać i tego, tern bardziej, że nic przeciwko niemu nie przemawia. Nadto uwzględnić jeszcze należy wiadomość podaną przez Galla o oddaniu Kazimierza Odnowiciela w młodym wieku do klasztoru (II. 11.). Oblacya, według wyraźnej jego wzmianki2), nastąpiła z woli obojga rodziców^: monasterio parvulus a parentibus est oblatus. To przeznaczenie Kazimierza do życia zakonnego, jak już zaznaczyliśmy powyżej, wskazywało na zamiar pozostawienia tronu innemu synowi, t. j. Bolesławowi. Otóż gdyby Bolesław był synem nieślubnym, to czyn taki dałby się wprawdzie jeszcze wytłomaczyć ze stanowiska Mieszka II; ale żadną miarą nie dałby się wytłomaczyć ze stanowiska Ryksy, boć znaczyłoby to, że Ryksa dobrowolnie zrzekła się praw następstwa przysługujących swemu jedynemu prawemu synowi na rzecz syna z nałożnicy, co jest rzeczą zgoła nieprawdopodobną. A przecież Gall wyraźnie mówi, że oboje rodzice, zarówno Mieszko jak i Ryksa, oddali Kazimierza do klasztoru. Jeżeli tedy słowa jego mamy tłomaczyć ściśle, a niema powodu odstępować od nieb, tern bardziej, że sam fakt oblacyi poświadczony jest skądinąd (II. 11.) — to trzeba przyjąć koniecznie, że Ryksa była matką innego jeszcze syna, t. j. Bolesława, w tym bowiem wypadku zupełnie będzie zrozumiałą rzeczą, dlaczego się zgodziła, ażeby drugiego syna (Kazimierza) poświęcić życiu zakonnemu.
Uwzględniając wywód powyższy, łatwo już możemy określić datę u r o d z en i a Bolesława. Małżeństwo Mieszka z Ryksą przyszło do skutku w początkach r. 1018 (II. 6.) zaczem Bolesław, jako starszy syn z tego małżeństwa, mógł się urodzić w latach 1014 lub 1015, albowiem Kazimierz, drugi syn, urodził się już 25 lipca 1016 r. (II. 11.).
O dacie śmierci Bolesława wyraźnej i pewnej wzmianki nie znajdujemy nigdzie. Kron. Wielk.3) podaje tylko, że wstąpiwszy na tron po Mieszku, rządził srogo i po tyrańsku, i skutkiem tego zakończył żywot marnie (vitarn male terminavit — gwałtowną śmiercią?); poczem powstały w kraju zamieszki i nastąpiły najazdy nieprzyjacielskie. Z tą wiadomością zestawić trzeba przekaz Kozmy4), według którego znana wyprawa Brzetysława I czeskiego na Polskę podjętą została w chwili (w r. 1039, jak podaje Kozma), kiedy „zmarł już Kazimierz ks. polski, pozostawiając niemowlęta Bolesława (Szczodrego) i Włodzisława (Hermana14). Wiadomości Kozmy 0 książętach polskich są w tern miejscu zgoła bałamutne, gdyż w r. 1039 Kazimierz (Odnowiciel) żył, a książęta Bolesław Szczodry i Włodzisław Herman byli dorosłymi młodzieńcami, kiedy ich odumierał ojciec r. 1058. Ale o samym fakcie, że Brzetysław podejmując wyprawę na Polskę, korzystał z chwilowego opróżnienia tronu, mógł Kozma mieć dobrą informacyą. W przekazie jego nastąpiło zatem tylko pomieszanie dwu różnych osób, zaczem to, co podaje o rzekomej śmierci Kazimierza, można snadno odnieść do jego starszego brata Bolesława. Gdy zaś, jak niżej okażę (II. 11.), wyprawa Brzetysława nastąpiła r. 1038, a skończyła się w sierpniu tegoż roku, przeto w dacie tej zyskujemy pierwszy ostateczny termin końcowy, przed którym położyć należy śmierć Bolesława. Nadto uwzględnić jeszcze należy inną wiadomość Galla. Opowiada onB), że Kazimierz (Odnowiciel) przytrzymany został w Węgrzech przez króla Stefana Wielkiego ze względu na przyjaźń, w jakiej tenże zostawał z Czechami, i że dopiero po śmierci Stefana oswobodził go jego następca Piotr. To przytrzymanie Kazimierza w Węgrzech na widoczną instancyą Brzetysława mogło mieć oczywiście tylko ten powód, że Kazimierz podówczas był już prawnym pretendentem do tronu polskiego, czem stać się mógł dopiero po śmierci brata swego Bolesława;, przedtem Brzetysław, snując swoje plany co do Polski, nie byłby miał powodu ścigać Kazimierza, tern bardziej, że tenże jako wygnany i pokrzywdzony przez brata, musiałby w oczach Brzetysława uchodzić za wygodne narzędzie w jego akcyi przeciw Polsce. Ponieważ zaś zgon Ste-
1) Mon. Pol. II. 484. — 2) Ibid. I. 419. — 3) Ibid. II. 484. — 4) Emler, Font. rer. Bohem. II. 70. Na podstawie Kozmy także Kron. Marign. Ibid. III. 538. — 5) Mon. Pol. I. 414.
II. 10. 11.
BOLESŁAW; KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
81
fana węgierskiego nastąpił 15 sierpnia 1038 r.1), przeto śmierć Bolesława uważać należy w każdym razie za zdarzenie wcześniejsze od tej daty. Sposób, w jaki Gall mówi o internowaniu Kazimierza w Węgrzech, zdaje się niedwuznacznie wskazywać na to, że trwało ono czas dłuższy2); przyjmując, że nie trwało więcej jak przez kilka początkowych miesięcy r. 1038, przed śmiercią Stefana, wypadnie jako najpóźniejszą możliwą datę śmierci Bolesława uznać rok 1037. Przypuszczalna data powrotu Kazimierza do Polski, z końcem r. 1038, o której jeszcze niżej (II. 11.) mówić będziemy, a która w każdym razie musi być późniejszą od śmierci Bolesława, gdyż przedtem Kazimierz nie miał ani powodu ani celu wracania do ojczyzny, potwierdza niemniej powyższy wywód co do czasu śmierci Bolesława.
ii. Kazimierz I Karol Mnich Odnowiciel.
Jako syn Mieszka II i Ryksy (a raczej: siostry cesarza Ottona, jak ją nazywają annaliści i kronikarze polscy, (por. II. 6.) poświadczony w Gallu8) i innych późniejszych źródłach polskich, toż w źródłach niemieckich, n. p. w Fund. mon. Brunw.4), u Wippona5), Ann. Saxo6) i t. p Że wersya, podana przez Kadłubka7), jakoby Kazimierz był synem Mieszka z nałożnicy, jest bezpodstawną kombinacyą tego autora, wspomnieliśmy powyżej (II. 10.)8).
Drugiem imieniem, zachodniem, które przybrał Kazimierz, prawdopodobnie w klasztorze, było Karol. Poświadcza je Gall9) tudzież późniejsze źródła, jak rzekome Breve Benedykta IX z r. 1046 10). aczkolwiek sfałszowane, w tym jednak szczególe widocznie na dobrym przekazie oparte, Mirac. S. Adalb.u) i Yita mai. S. Stanisl.12). Kron. Wielk.13) podaje, że Kazimierz bawiąc w Saksonii przybrał imię Karola, a w klasztorze kluniackim imię Lamberta, w czem, jak mniemam, nie zasługuje w całości na wiarę. Nie było bowiem pośród książąt polskich ani zwyczaju ani potrzeby przybierania dwu imion zachodnich; nadto ów szczegół o imieniu Lamberta łączy się integralnie z przekazem o kluniackiem mnichowstwie Kazimierza, a przeto, jak cały przekaz, nie zasługuje na wiarę. Jest rzeczą możliwą, że autor Kron. Wielk. imię Lamberta, noszone przez kilku dawniejszych Piastów, odniósł przez błędną kombinacyą do Kazimierza.
Przydomek Odnowiciela (Restaurator Polonie) znajduje się już u Galla14) kilkakrotnie powtórzony. Co do przydomku Mnicha, zob. niżej str. 82.
Datę urodzin Kazimierza podaje z całą dokładnością Rocz. kap. krak.15) pod rokiem 1016, dniem 25 lipca: Kazimirus dux natus est VIII Kai. Augusti, luna XVI. Rok 1016 stwierdza też Rocz. Skrzys.16); datę tę przejmują Ann. Sil. comp.17). Zwykłą omyłką jest data 1015 r., podana w Rocz. Kamień.18), przejęta także w Chroń, princ. Pol.19). Gall20), mówiąc o wieku Kazimierza w chwili śmierci Mieszka II, popełnił błąd, podając, że był on podówczas puer parmlus, gdy w rzeczywistości miał wtedy już lat 18, a więc był młodzieńcem dorosłym; błąd ten przejęły także inne kroniki, jak n. p. Kadłubek21), który go przy śmierci Mieszka nazywa immaturus, albo Chroń. Pol.22), która go mieni tenellus filius. Nie ma jednak powodu dla tych wzmianek kronikarskich podawać w wątpliwość przekazu najstarszych naszych roczników o dacie urodzenia Kazimierza* 23). Długosz, który z Rocz. kap. krak. korzystał, podaje dobrą datę urodzin24), ale wspominając o jego śmierci r. 105825), źle oblicza lata jego życia; umierając bowiem, miał Kazimierz 42 lat wieku, nie zaś 44, jak mniema Długosz, w takim bowiem razie datę jego urodzin należałoby przenieść na rok 1014, na co w ża-dnem źródle nie ma poparcia.
1) Fe S sl er-Kl ein, Gesch. Utlg. I. 122.— 2) Nec eum (Kazimirum) liberum, quoadusque vixit (Stephanus) …. di-mittebat. Mon. Pol. I. 414 — 3) ibid. I. 414 — 4) Mon. Germ SS. XIV. 137. — 5) Ibid. SS. XI. 270. — 6) Ibid. SS.
VI. 683. — 7) Mon. Pol II. 283. — 8) p0r. też Lewicki, Mieszko II. 196. — 9) Mon. Pol. I. 414. — 10) Ibid. I. 358. —
U) Ibid. IV. 237. — 12) Ibid. IV. 366. — 13) Ibid. II. 485. — 14) Ibid. I. 414 — 15) Ibid. II. 793. — 16) Ibid. II. 773. —
17) Ibid. III. 672. — 18) Ibid. II. 777. — 19) Ibid. III. 445. — 20) ibid. 1.414— 21) Ibid. II. 283. — 22) Ibid. III. 619.—
23) Jak to uczynił Roepell, Gesch. Pol. 662, przeciw któremu słusznie oświadczył się Griinhagen, Schles. Reg. 1. 9. —
24) Hist. Pol. I. 210. — 25) Ibid. I. 314
Balzer, Genealogia Piastów.
u
82
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
II. 11.
Nowsze badania okazały w sposób, jak mniemam, nie pozostawiający żadnej wątpliwości % że Kazimierz w młodocianym wieku oddany został do klasztoru. Zapiska Rocz. kap. krak.2) pod r. 1026: Kazimir ns traditur ad discendum zestawiona z wiadomością Galla3): (Kazimirus) monasterio parrulus a paren-tibus est oblatus, ibi sacris litteris liberaliter eruditus, dowodzi tego w sposób niezbity, gdyż Gall jako duchowny nie mógł użyć wyrazu oblatus w innem, jak tylko technicznem znaczeniu, oblacya zaś oznacza w prawie kanonicznem oddanie nieletniego przez rodziców lub opiekunów do klasztoru na zakonnika4). Jeszcze też i Kadłubek6) mówi wyraźnie, że Kazimierz za życia rodziców oddany został do klasztoru (cuidam coenobio com-mittit alendum). Klasztor, do którego Kazimierz wstąpił, nie jest znany, był to jednak zapewne jakiś klasztor miejscowy polski6). Ponieważ zaś oblacya nastąpiła za wolą obojga rodziców, jak świadczy Gall7), i miała cel polityczny, t. j. usunięcie starszemu synowi Mieszka, Bolesławowi, współzawodnika do korony, przeto przyjąć trzeba, że Kazimierz pozostał w klasztorze przynajmniej do śmierci Mieszka, t. j. do r. 10348). Gdy zaś oblatom dawano święcenia kapłańskie zwykle już w 15 roku, Kazimierz zaś pozostał w klasztorze przynajmniej do 18 roku życia, przeto przyjąć można, że wr istocie otrzymał święcenia, i że szczegół, przechowany w późniejszych przekazach o kluniackiem mnichowstwie Kazimierza, iż do objęcia tronu potrzebną mu była dyspensa papieska, jest prawdziwy9). Przydomek Mnicha (Monachus) nadany mu w owych przekazach jest zatem zupełnie usprawiedliwiony10). Kiedy Kazimierz opuścił klasztor, dokładnie niewiadomo; z tego, co wyżej podniesiono, wynika, że stać się to mogło nie prędzej, jak dopiero r. 1034, a zapewne też nie później, przynajmniej nie o wiele; wygnanie jego z kraju wraz z matką przez Bolesława mogło bowiem nastąpić dopiero w chwili, kiedy porzucił habit zakonny i stał się współzawodnikiem dla Bolesława; gdy zaś Bolesław umiera już 1037 r., a na rządy jego odliczyć trzeba pewien czas, gdy dalej najwłaściwszą porą do wystąpienia z pre-tensyami do sukcesyi była chwila zmiany tronu, przeto jako najprawdopodobniejszą datę opuszczenia klasztoru można przyjąć czas około r. 1034. Sama dyspensa papieska mogła nastąpić później, w chwili kiedy Kazimierz po śmierci Bolesława znalazł możność urzeczywistnienia swoich pretensyj.
Natomiast podanie, jakoby Kazimierz dopiero po wypędzeniu z Polski, a więc po r. 1034, przybrał habit zakonny w Kluniaku, jest zgoła nieuzasadnione i zostało już w nauce dostatecznie odparte. Podanie to zjawia się dopiero w źródłach znacznie późniejszych, jako to: w Vita mai. S. Stanislaiu), w Rocz. Śkrzys. nowszym12), Kron. Wielk.13), w Chroń. Pol.14), Chroń, princ. Pol.15), w kilku rocznikach z XIV wieku i późniejszych pismach historycznych XV, XVI i następnych stuleci. Sam więc fakt pojawienia się tego podania po raz pierwszy dopiero w początkach drugiej połowy XIII w., rzuca bardzo podejrzane światło na całą tradycyą, tern bardziej, że źródła wcześniejsze polskie i niemieckie, zajmujące się szczegółowo historyą Kazimierza, nic o tern mnichowstwie nie wspominają; a przecież nie mogłyby go przemilczeć, gdyby miały jakąkolwiek o niem wiadomość. Do samego Kluniaku tradycya o mnichowstwie Kazimierza dostała się dopiero w wieku XV, za pośrednictwem polskiem, a przedtem nic tam o niem nie wiedziano. Dodać do tego należy, że Kazimierz nie byłby miał powodu wstępować do klasztoru dopiero po wygnaniu z Polski, skoro habit zakonny nosił już od lat chłopięcych w Polsce, i że nie byłby obierał klasztoru kluniackiego, ale zapewne jakiś klasztor w Niemczech, gdzie jego wygnana matka przebywała. W końcu Gall16) ma wyraźną wiadomość, że wygnany Kazimierz parał się rzemiosłem wojennem, przez co tradycyi całej stanowczo zaprzecza. Jest rzeczą bardzo prawdopodobną, że powstała ona z niewłaściwego zużytkowania istotnie historycznej wiadomość o mnichowstwie Kazimierza w wczesnej jego młodości17). 0 genezie tej tradycyi zob. zresztą jeszcze II. 14.). * 17
1) Wojciechowski, O Kazimierzu Mnichu lin. — 2) Mon. Pol. II. 794. — 3) Ibid. I. 419. — 4) Por. Wojciechowski, O Kazimierzu Mnichu, 13 i n. Mniemanie Wojciechowskiego, jakoby w liście Matyldy do Mieszka (Mon. Pol. I. 323.) znajdowało się potwierdzenie tego faktu, uważam za nieuzasadnione. — 5) Mon, Pol. II. 284. — 6). W ojciechowski, 0 Kazim. Mnichu 15. — I) Mon. P o 1. I. 419. — 8) Wojciechowski, 0 Kazim. Mnichu 15. — 9) Ib id. 15. — 1°) Ibid. 18. — U) Mon. Pol. IV. 270. – 12) Ibid. III. 62. – 13) ibid. II. 484.— 14) Ibid. III. 620.— 15) Ibid. III. 446. — 16) Ibid. I. 415.—
17) Por. o sprawie mnichowstwa kluniackiego Naruszewicza Hist. nar. pol. I. 238 i n. Smolki, Tradycya o Kazim. Mnichu 323 i n., a zwłaszcza Wojciechowskiego, O Kaziin. Mnichu 1 i n. Ostatnim obrońcą, tezy, że Kazimierz był mnichem w Kluniaku, jest Malinowski w rozprawie: Rzecz o pobycie Kazimierza I króla polskiego w klasztorze Benedyktynów w Cluny, w Rocz. Tow. Nauk. Krak. t. 40.
II. 11.
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
88
O dacie powrotu Kazimierza do Polski nie mamy żadnego współczesnego przekazu wiarogodnego. Najwcześniejszy, jaki się dochował, pochodzi dopiero z wieku XII i znajduje się w t. z. Ann. Saxo* 1), który pod r. 1089 podaje wiadomość: His temporibus Kazimer filius Miseconis ducis Polcmornm re^ersus in patriam i t. d. Wyrażenie: his temporibus wskazuje oczywiście na to, że daty r. 1039 nie ma potrzeby brać w dosłownem znaczeniu, i że równie uzasadnioną może być jakaś inna data, bliska r. 1039. Tego rodzaju przybliżone określenia chronologiczne powtarzają się zresztą dość często u Ann. Saxo.
Niewątpliwie nie było jeszcze Kazimierza w Polsce w czasie, kiedy Brzetyslaw czeski podjął na nią. wyprawę, gdyż w takim razie byłyby się zapewne dochowały jakieś wiadomości o jego oporze stawianym Czechom2). Gall3) opowiada również naprzód o wyprawie Brzetyslawa, a potem dopiero o powrocie Kazimierza, wreszcie Kozma4), opisując wyprawę, wyraźnie zaznacza, że Brzetysław skorzystał z bezkrólewia.. Według Kozmy wyprawa Brzetysława odbyła się r. 1039, a skończyła 1 września tegoż roku, które to określenie chronologiczne przyjmuje leż nowsza historyografia niemiecka5), mając główny argument w tem, że Brzetyslaw nie mógł się poważyć napadać Polski za życia Konrada II (f 4 czerwca 1039) i dopiero na wieść o jego śmierci, korzystając ze zmiany rządu, podjął najazd na Polskę. Głównym rezultatem wyprawy tej, jak sam zresztą Kozma podnosi, była translacya relikwij św. Wojciecha z Gniezna do Pragi. Fakt ten zapisuje Rocz. kap. krak.6) pod r. 1038, skąd wypływałby wniosek, że i wyprawa sama odbyła się r. 1038. Nie można zaś wątpić, któremu z obu źródeł dać pierwszeństwo, gdyż Rocz. kap. krak. wytrzymuje niemal bez zarzutu próbę krytyczną pod względem dat chronologicznych, gdy przeciwnie Kozma co do dawniejszych dziejów czeskich na każdym kroku pod tym względem utyka. Nie popierają przekazu Kozmy zapiski roczników czeskich, jako to Rocz. Pras.7), Rocz. Cześ.8) i Rocz. Hrad.9), opowiadające o wyprawie Brzetysława i translacyi św. Wojciecha pod r. 1039, wszystkie bowiem są bądź niewątpliwie, bądź przypuszczalnie ekscerptami z Kozmy10), a jedyny Rocz. Pras., co do którego pod tym względem zachodzić może wątpliwość, jest znowu bałamutny w chronologii. W samym Kozmie jest zresztą w opowieści wyprawy Brzetysława inny błąd chronologiczny: miała się’ona odbyć w czwartym roku jego rządów, skąd wynikłaby data niewątpliwie błędna 1041 r. W kilku wreszcie rękopisach jego kroniki (4, 4 a) wyraźnie jako czas wyprawy podany jest rok 1038, zgodny z przekazem Rocz. kap. krak. Argument, że najbliższy czas po śmierci Konrada II nadawał się najlepiej do podjęcia wyprawy na Polskę, jakkolwiek na pierwszy rzut oka zdaje się być przekonywającym, traci jednakowoż na znaczeniu, skoro go dokładniej rozpatrzymy. Następca bowiem i syn Konrada, Henryk III, był obrany królem niemieckim już za życia ojca 1028 r.; Brzetysław nie mógł tedy wątpić, iż kwestya następstwa na tron nie wywoła w Niemczech jakichkolwiek trudności ani zamieszek, a zapewne też nie .mógł się łudzić, jakoby młody i dzielny Konradowie z mniejszym naciskiem przestrzegać chciał interesów cesarstwa, aniżeli jego ojciec. Myśl wyprawy na Polskę w najbliższym czasie po śmierci Konrada II przedstawiała zatem równe dla Brzetysława niebezpieczeństwo, jak n. p. w ostatnim roku życia starego cesarza; co większa, w r. 1038 była zapewne mniej niebezpieczną, aniżeli w r. 1039. Przez cały bowiem rok 1037 aż do połowy sierpnia 1038 bawił Konrad we Włoszech11); ta długo trwająca nieobecność jego w Niemczech mogła się wydać Brzetysławowi stosowną porą do podjęcia napadu na Polskę. Pewną jest rzeczą, że wyprawa Brzetysława miała na celu zjednoczenie Polski z Czechami pod rządem Przemyślidów w jedno wielkie słowiańskie państwo18), a z Kozmy wiadomo, że udała się nadspodziewanie: Brzetysław »jak huragan« przeciągnął przez Polskę, nie znajdując nigdzie oporu i oparł się aż o Gniezno.. Oporu nie znalazł, bo nie było księcia podówczas w Polsce, a wewnętrzne zamięszania osłabiły siłę odporną narodu. Dlaczegóż jednak Brzetysław tak nagle zawrócił do Czech, że już 1 września znalazł się wraz z wojskiem w Pradze? Nagły, gwałtowny, ale krótkotrwały napad nie mógł przecież ugruntować
1) Mon. Germ. SS. VI. 683. — 2) jak trafnie podniósł Wojciechowski, O Kazim. Mnichu lin. — 3) Mon. Pol.
I. 416. — 4) Font. rer. Bohem. It. 70. — 5) Np. Steindorf, Jahrb. Heinr. III. I. 62; Perlback, Die Kriege Heinrich 111 gegen Bóhmen w Forsch. z. deutsch. Gesch. X. 427 in. — 6) Mon. Pol. II. 794 — 7) Font. rer. Boh. II. 377. — 8) Ibid.
II. 381. — 9) Ibid. II. 389. — 10) Wattenbach, Deutsch. Geschtsq. iin Mittelalt. II, 140. 144. — U) Stumpf, Reichskan-zler, nr. 2083—2115. — 12) por. zwłaszcza Per łbach, Die Kriege Heinrich III gegen Bóhmen, Forsch. z. deutsch. Gesch. X. 427 i n.
84
KAZIMIERZ 1 ODNOWICIEL.
II. 11.
panowania czeskiego w Polsce; panowanie to wymagało dłuższego pobytu Brzetysława albo przynajmniej pozostawienia silnych załóg w Polsce1). Musiał tedy książę czeski mieć jakieś ważne powody do tak przyspieszonego odwrotu, a gdy wobec ówczesnego rozprężenia stosunków nie można przypuścić, iżby w samej Polsce zbudziła się jakaś większa siła odporu, przeto przyjąć trzeba, że powód leżał w stosunkach zewnętrznych, a przedewszystkiem w stosunku Brzetysława do imperyum rzymskiego. W sierpniu r. 1039 powody takie trudno odszukać, gdyż Henryk III żadnych podówczas energiczniejszych środków przeciw Czechom się nie jął, ani też imać się nie mógł, zajęty pierwszemi czynnościami rządu w Niemczech i dopiero w roku następnym, 1040, wyruszył na Czechy2), ale w sierpniu 1038 r. powód do spiesznego powrotu istniał w rzeczywistości bardzo ważny. Charakterystyczna bowiem rzecz, że cesarz Konrad II, który od dwu blisko lat bawił we Włoszech, a jeszcze 11 sierpnia wystawił dokument w Brescyi, już z końcem r. 1038 (10 grudnia) znajduje się w Niemczech3), dokąd zresztą niewątpliwie jeszcze wcześniej powrócił. Ten powrót cesarza, lub przynajmniej wiadomy zamiar powrotu tłomaczy najlepiej ów przyspieszony odwrót Brzetysława, który porzucając plany swoje co do Polski, zmuszony był spieszyć do Czech, w obawie, aby mu nie zajęto tyłów. Ze sam Konrad II nie wyprawił się przeciw Brzetysławowi, i że zadanie to przypadło w udziale dopiero jego synowi, łatwo wytłomaczyć śmiercią Konrada, która rychło po tych wypadkach nastąpiła. Z tych wszystkich przyczyn, jak nie mniej ze względu na najwiarogodniejszy przekaz rocznikarski, odnoszę wyprawę Brzetysława na Polskę do roku 10384) a nie 1039.
Z powyższych uwag wynika, że powrót Kazimierza do Polski mógł nastąpić już w ostatnich miesiącach r. 1038. Zważywszy, że Kazimierz już w połowie sierpnia 1038 r. mógł opuścić Węgry (II. 10.), i że udawszy się następnie do Niemiec, bawił tam tylko, jak podaje Gall5), czas bardzo krótki (aliquantulum), jak nie mniej, iż miał wszelkie powody spieszyć z powrotem do ojczyzny, a w Niemczech rychłą mógł zna-leść pomoc przez protekcyą swego wuja, arcybiskupa kolońskiego Hermana (od r. 1037), i samego cesarza, któremu zależało na tern, ażeby przez restytucyą Piasta zniweczyć plan Brzetysława połączenia Polski z Czechami, dojdziemy również do wniosku, że powrót Kazimierza już z końcem r. 1038 jest rzeczą bardzo prawdopodobną. Za przyjęciem możliwie najwcześniejszej daty jego powrotu, przemawia stanowczo data ślubu Kazimierza z Dobronegą, tudzież data urodzin dwu jego najstarszych synów (II. 14. 15.). Wiadomość podana przez Kron. Wielk.6), a stamtąd przejęta do Rocz. Maz. 7), jakoby Kazimierz powrócił już r. 1037, jest niewątpliwie błędną, gdyż w pierwszej połowie r. 1038 widzimy go jeszcze w Węgrzech; być może jednak, iż opiera się ona na jakiejś dobrej zapisce rocznikarskiej, mającej r. 1038, który przez prostą omyłkę cyfrową zamieniony został na rok 1037 (MXXXVII zam. MXXXVIII). Data powrotu 1041 r., podana w Rodow. książ. poi.8), jest oczywiście prostą tylko kombinacyą autora, jak inne w temże źródle niewątpliwie błędne i widocznie w ten sam sposób skombinowane daty z życia tego księcia, n. p. r. 1036: wypędzenie do Węgier, r. 1038: przyjęcie habitu zakonnego w Kluniaku i t. p.
0 koronacyi Kazimierza na króla wspominają źródła stosunkowo bardzo późne. Kron. Wielk.9) nazywa go rex, Chroń, princ. Pol.10) podaje, że go miał koronować cesarz Henryk przed powrotem do Polski, Długoszu) zaś kładzie ją na pierwsze czasy po tymże powrocie. W źródłach współczesnych nie znajdujemy jakiegokolwiek potwierdzenia tej wiadomości, a cały stosunek Kazimierza do Niemiec, niepozbawiony cech widocznej zależności, przemawia przeciw temu przypuszczeniu. Obalają je stanowczo zapiski Rocz. kap. krak.12), które Bolesława Chrobrego i Mieszka II nazywają rex (pod r. 1025 i 1034), natomiast Kazimierzowi stale dodają tytuł dux (pod r. 1058, 1065). Podobnież i Rocz. Śkrzys. 13) nazywa Mieszka II rex, a Kazimierza dux. Nie można tedy wątpić, że Kazimierz pozostał przy tytule księcia.
1) Mniemanie Perlbacha, ibid. 434. 435, jakoby gwałtowny najazd, połączony ze spustoszeniem kraju, był środkiem to-
rującym drogę do połączenia obu państw słowiańskich, pytania tego wytłomaczyć oczywiście nie zdoła. — 2) Por. Perlbacb,
ibid. 443 uw. 2. — 3) Stumpf, Reichskanzler nr. 2115. 2117. Dokument z 27 września 1038 (ibid. nr. 2116) jest wystawiony
w Wormacyi, co świadczyłoby, że w Niemczech był już we wrześniu, jest to jednak falsyfikat. — 4) Taką datę przyjmuje traf-
nie już Wojciechowski, O Kazim. Mnichu lin. — 5) Mon. Pol. I. 416. — 6) Ibid. II. 485. — 7) Ibid. III. 203. —
8) Ibid. III. 281. – 9) Ibid. II. 485. – 10) Ibid. III. 446. — U) Hist. Pol. I. 274. — 12) Mon. Pol. U. 794. 795. —
13) Ibid. II. 773.
II. 11.
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
85
Data śmierci Kazimierza podaną jest w najstarszych rocznikach, jako to: w Rocz. Śkrzys. ’) ,i Bocz. kap. krak.2), tudzież w niektórych rocznikach i kronikach późniejszych, a mianowicie w Rocz. Śkrzys. nowszym3), w Kron. Wielk.*), w Chroń. Pol.5j i Chroń, princ. Pol.6), pod rokiem 1058. Cztery inne roczniki polskie, a to: Rocz. Krak.7), Rocz. Tras.8), Rocz. Sędz.9) i Rocz. Małop.10) odnoszą śmierć Kazimierza do roku 1038. Ta ostatnia data jest oczywiście błędną, już choćby dla tego, że Kazimierz w kilku źródłach współczesnych lub czasom jego najbliższych poświadczony jest jako żyjący w latach późniejszych, n. p. w Rocz. Ałtaj.11) w latach 1046, 1050, 1054 i t. d. Przytoczone roczniki pochodzą zresztą wszystkie z wieku XIV lub XV i przeto z innemi wcześniejszemi źródłami, podającemi właściwą datę śmierci, nie mogą wytrzymać próby co do wia-rogodności. Ważniejszą jest rzeczą wykazać, skąd się wzięła owa błędna data w rocznikach późniejszych. Owoż przedewszystkiem zaznaczyć trzeba, że wszystkie one, w całym kompleksie zapisek wyprzedzających 1 następujących po owej zapisce z r. 1038, wykazują najściślejsze pokrewieństwo między sobą nietylko co do treści, ale i pod względem stylistycznym, skąd wynika, że błędnej daty śmierci Kazimierza w każdym z nich z osobna nie można odnosić do kilku samoistnych i niezależnych od siebie źródeł wcześniejszych, ale raczej uważać ją jako opartą na jednem tylko wspólnem źródle błędnem. Przytem jest rzeczą charakterystyczną, że żaden z owych czterech roczników nie zawiera wzmianki o śmierci Kazimierza pod datą właściwą, t. j. pod r. 1058. Stąd już sam przez się nasuwa się wniosek, że błąd popełniony został skutkiem omyłki cyfrowej, t. j. że odczytano rok 1038 zamiast 1058 i przez to zapiskę nekrologiczną przesunięto o 20 lat wstecz 12), Z tego punktu widzenia łatwo też wytłomaczyć, skąd w niektórych katalogach królów i książąt polskich jak n. p. w Rodow. król. poi.13) i w t. z. Zbier. skróć.l4) wzięła się wiadomość, jakoby w Polsce po śmierci Mieszka II panowało po kolei dwu Kazimierzów, ojciec i syn; wniosek taki nasuwał się z natury rzeczy każdemu, kto w jednym z roczników wyczytał datę śmierci Kazimierza pod r. 1038, a w innym pod r. 1058 15). Wiadomość Kozmy o śmierci księcia Kazimierza, podana pod r. 1039 lfi) w opowieści o wyprawie Brzetysława czeskiego na Polskę, nie potwierdza bynajmniej mniemania o istnieniu w owym czasie dwu osobnych książąt tego samego imienia, albowiem Kozma, dając owemu rzekomo około r. 1039 zmarłemu Kazimierzowi dwu synów, Bolesława i Włodzisława, ma oczywiście na myśli Kazimierza Odnowiciela; zaczem przyjąć trzeba, że Kozma popełnił tu inny błąd, t. j. pomieszał tegoż Kazimierza z jego starszym bratem Bolesławem (II. 10.). Nie zdaje mi się, iżby źródłem owej pomyłki była zapiska o śmierci Kazimierza pod r. 1038, zaczerpnięta z jakiegoś rocznika polskiego, albowiem roczniki, które tę błędną datę podają, powstały później, a i pierwowzór ich, jeżeli istniał, musiał być utworem późniejszym od dzieła Kozmy, na co wskazuje obszerny, kronikarski styl odnośnych zapisek, tyle różny od lakonicznej formy najdawniejszych naszych zapisek rocznikar-skich. Zgodność pomiędzy Kozma a późniejszymi rocznikami polskimi co do błędnej daty śmierci Kazimierza uważać tedy należy za przypadkową.
Dzień śmierci Kazimierza zanotował Nekr. Lubiń.17) raz pod 24 października: Cashniri I ex monacho Cluniacensi regis Poloniae, post fundatoris coenobiorum Tinecensis et Lubensis, obiit anno 1058, sepultus Posna-niae in ecclesia cathedrali; drugi raz pod dniem 28 listopada: Casimiri primi regis Poloniae ex Cluniacensi coe-nobio ad regnum assumpti, fundatoris monasterii Tinecensis. Już sam fakt pojawienia s!ę dwu rozmaitych dat śmierci tego samego księcia w jednym nekrologu, zaehwiewa znacznie wiarogodność obu przekazów, nadto obie daty znajdują się w części nekrologu dorobionej bardzo późno, bo dopiero w wieku XVII, i to w sposób * III.
1) Mon. Pol. II. 778. — 2) Ibid. II. 794. – 3) Ibid. III. 65. — 4) Ibid. II. 486. — 5) Ibid. III. 623. — 6) Ibid.
III. 445. — 7) Ibid. II. 830. — 8) Ibid. II. 830. — 9) Ibid. II. 873. — 10) Ibid. III. 144. 145. — 11) Mon. Germ. SS. XX. 802. 805. 807. — 12) Za omyłkę cyfrową uważa tę datę już Roepell, Gesch. Pol. 187 uw. 20. — 13) Mon. Pol. III. 281. — 14) Ibid. III. 286. — 15) Bielowski, Syn. Chrobr. 20 i n. i Wagilewicz, Geneal. 31 i n., biorąc wiadomości wspomnianych katalogów na seryo, mniemają, że ów pierwsży Kazimierz był właściwie Bolesławem, rzekomym synem Bolesława Chrobrego, który miał panować w Polsce po śmierci Mieszka II; przyczem przeoczyli, że książęta polscy w owych czasach nigdy nie nosili dwu imion słowiańskich, ale co najwięcej jedno imię słowiańskie i jedno zachodnie; nie mógł tedy istnieć książę, któryby się nazywał Bolesławem-Kazimierzem. — 16) Font. rer. Boh. II. 70. — 17) Mon. Pol. V. 644. 648.
86
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
II. 11.
dowolny, tak iż każda data owej części dorobionej jest błędną 1). Przekaz Nekr. Lubiń, nie ma tedy sam przez się żadnej powagi przekonywającej. Data śmierci 28 listopada znajduje się jednakowoż podaną
1) Spotykamy się tu po raz pierwszy z Nekrologiem lubińskim (wyd. przez Kętrzyńskiego w Mon. Pol. V. 585 — 652)r a że zabytek ten zawiera wiele dat nekrologicznych o Piastach, na które później powoływać się nam przyjdzie, przeto dla uproszczenia rzeczy rozpatrzymy go na tem miejscu w całości i wyjaśnimy jego wartość jako źródła historycznego. Nekrolog dochował się do naszych czasów w dwu odmiennych redakcyach; w redakcyi opata Kieszkowskiego z r. 1802, tudzież w redakcyi opata Krzywińskiego z r. 1659. Okład Kieszkowskiego opierał się na innym dziś zatraconym nekrologu, spisanym w r. 1127, który nosi u niego nazwę recens necrolagium; nadto zarówno Kieszkowski jak i Krzywiński korzystali z nekrologu dawniejszego, zwanego przez nich antiqua matricula pargamenea, który obecnie nie da się już także odszukać. Chronologiczne następstwo poszczególnych redakcyj nekrologu jest zatem takie: 1) antiqua matricula pargamenea, 2) układ Krzywińskiego 1659 r., 3) recens mcro-logiurn 1727 r., 4) układ Kieszkowskiego 1802 r. Z tych znane nam są redakeye 2 i 4, nieznane redakeye 1 i 3. Zdaniem Kętrzyńskiego (str. 589) redakeya pierwsza jest pomnikiem nader starożytnym, w którym współcześnie, wciągu wieku XI—XIV zapisywano daty nekrologiczne. Autorowie redakcyi 2 i 4 nie przepisywali dawniejszych nekrologów dosłownie, lecz je samoistnie przerabiali, opuszczając lub dodając pewne zapiski; w nekrologu, jak obecnie został wydany, należy tedy odróżnić dwie grupy zapisek: jednę opartą na źródle wcześniejszem, współczesnem, jak mniema Kętrzyński, i drugą, zawierającą dodatki późniejszych redaktorów, a mianowicie Krzywińskiego. W wydaniu Mon. Pol. pierwsza grupa wyróżnioną jest od drugiej większym drukiem. Zapiski drugiej grupy rozrzucone są sporadycznie po całym nekrologu, pod rozmailemi datami roku, umieszczone obok zapisek, zaczerpniętych z antiqua matricula; prócz tego w całym okresie czasu od 27 sierpnia do 20 grudnia brakuje zapisek zaczerpniętych z pierwotnego nekrologu, są tylko daty dopełnione przez samego Krzywińskiego w r. 1659, a to z tego powodu, że w czasie tym nekrolog średniowieczny z niewytłomaczonych bliżej powodów był już zdefektowany, t. j. brakowało w nim kart obejmujących zapiski od 27 sierpnia do 20 grudnia. Krytyczne rozpatrzenie całego zasobu wiadomości, podanych w nekrologu, przekracza zakres niniejszej pracy, i wymagałoby obszernego study urn; na tem miejscu ocenimy tylko wiarogodność zapisek nekrologicznych, dotyczących książąt i królów polskich. Rozważmy przedewszystkiem grupę zapisek dawniejszych, zaczerpniętych z antiqua matricula. W tej grupie spotykamy przedewszystkiem kilka dat całkiem dobrych i tak: pod dniem 8 lutego zapiskę o śmierci Przemysła II (610), pod dniem 2 marca zap. o śmierci’ Włodzisława Łokietka (613), pod dniem 13 marca zapiskę o śmierci Mieszka Starego (616); pod dniem 13 kwietnia zapiskę o śmierci Bolesława kaliskiego (619); pod dniem 17 lipca zap.
0 śmierci Jadwigi, żony Jagiełły (632). Niektóre inne daty nie są już tak całkiem dokładne, atoli różnica pomiędzy rzeczywistą datą śmierci, poświadczoną przez Inne wiarogodne źródła, a datą nekrologu jest stosunkowo nieznaczną i wynosi zaledwie kilka lub kilkanaście dni I tak: pod dniem 16 marca zapisaną jest śmierć Henryka Brodatego (616; zm. 19 marca), pod dniem 8 kwietnia śmierć Henryka II. Pobożnego (619; zm. 9 kwietnia); pod dniem 25 maja śmiei’ć Włodzisława Jagiełły (625; zm. 31 maja); pod dniem 2 czerwca śmierć Przemyśla I (626; zm. 4 czerwca); pod dniem 18 lipca śmierć Zygmunta Augusta (632; zm. 7 lipca). Co do kilku dat nie da się stwierdzić, czy są prawdziwe, bądź to dla tego, że nekrolog nie określa, o jakim księciu jest mowa., bądź też dla tego, że inne źródła nie podają dat, mogących posłużyć do skontrolowania nekrologu. I tak pod dniem 7 stycznia i 2 sierpnia podane są zapiski o śmierci książąt Mieszków (607, 634), niewiadomo jakich, które jednak, jeśli się odnoszą do Mieszka Starego są niewątpliwie błędne. Wreszcie znajdujemy tu eały szereg zapisek niewątpliwie błędnych. Pod dniem 16 lutego zanotowaną jest śmierć Casimiri regis Poloniae (611), gdy niewątpliwie wiadomo, że Kazimierz W. umarł 5 listopada, a Kazimierz Jagiellończyk 7 czerwca; podobnież pod datą 18 maja, z dodaniem r. 1492 śmierć króla Kazimierza (624), który, jak wtaśnie wspomnieliśmy, zmarł 7 czerwca; pod dniem 21 lutego zapisaną jest śmierć Perejasławy, żony Ziemowita 1 mazowieckiego (612), która najprawdopodobniej zmarła 12 kwietnia; pod dniem 19 maja śmierć Raciborza pomorskiego (624), który według wiarogodniejszych źródeł pruskich zmarł 6 kwietnia około 1276 r.; pod dniem 25 maja śmierć Aleksandry, żony Ziemowita IV mazowieckiego (625), która zmarła 19 czerwca; pod dniem 25 czerwca śmierć Włodzisława Laskonogiego (629), który zmarł 3 listopada; pod dniem 6 sierpnia śmierć Konrada (635; najprawdopodobniej mazowieckiego, nie, jak przypuszcza Kętrzyński, Konrada oleśnickiego), który zmarł 31 sierpnia; pod dniem 12 sierpnia śmierć Henryka III głogowskiego (636), który zmarł 9 grudnia. Stąd okazuje się. że w grupie zapisek dawniejszych, które przeszły do Nekr. Lubiń, w dzisiejszym jego kształcie, znajduje się cały szereg rażących błędów, a w ślad za tem trzeba przypuścić, albo 1) że Krzywiński.
1 Kieszkowski, układając swoje nekrologi, korzystali prócz owej antiqua matricula pargamenea także z innych źródeł podejrzanej wartości, i to już nawet co do faktów z w. XIII i XIV; albo 2) że sama owa justrq&a matricula nie była tak starożytnem i wia-rogodnem, z współczesnych zapisek powstałem źródłem, jak mniema Kętrzyński, lecz może jakąś kompilacyą z końca wieków średnich (kontynuowaną potem przez wiek XVI i XVII), opartą również przynajmniej w części na źródłach podejrzanych; niepodobna bowiem przypuścić, ażeby nekrolog spisywany współcześnie z wypadkami, mógł popełnić tyle omyłek. W każdym razie wynika stąd wniosek, że nawet starsza część Nekr. Lubiń., o ile się da obecnie wydzielić, nie może uchodzić za źródło o niewzruszonej powadze i snadno podlegać może krytyce. — Jeszcze gorzej ma się rzecz z drugą grupą zapisek, dodanych w r. 1659 przez Krzywińskiego. Pomijamy kilka, których dla braku innych źródeł skontrolować nie można, jako to: trzy zapiski o Bolesławie II mazowieckim pod dniem 10 lutego, 9 marca i 20 kwietnia (611, 615, 620, w zap. z 10 lutego nazwany nadto błędnie Włodzisławem);. o Ziemowicie II maz. pod dn. 24 czerwca (629), o Elżbiecie, żonie Mieszka Starego pod dniem 3 października (642), o Wlodzisławie Odonicu pod d. 6 grudnia (649); a rozpatrzymy tylko te, których wiarogodność da się ocenić przez porównanie z innemi źródłami. Niewątpliwie dat śmierci nie zawierają następujące zapiski, daty tę byłyby bowiem w takim razie zupełnie błędne: zap. pod dniem 12 stycznia o Włodzisławie Laskonogim (607); zap. pod dn. 8 lutego o Przemyśle I (610); zap. pod dn. 4 czerwca o Przemyśle 11(627); zap. pod dn. 14 lipca o Bolesławie kaliskim (631); zap. pod dn. 19 lipca o Kazimierzu Jagiellończyku (632); zap. pod dn. 8 września

.11. 11.
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL.
87
jeszcze w trzech pismach Szczygielskiego, Calendarium Benedictinumł), Aquila Pol.-Bened.3) i Tinecia3), w tej ostatniej z dodatkiem, że zaczerpniętą została z Menologiutn Benedyktyńskiego wydanego przez Bucelina (roku 1655). Szczygielski czerpał zatem swe wiadomości z pracy zagranicznego pisarza, i nie ma wobec tego podstawy do przypuszczenia4), jakoby się opierał na jakimś zaginionym starym nekrologu tynieckim. W Długoszu5) znajduje się tab sama data: 28 listopada. Stąd okazuje się. że zapiska o śmierci Kazimierza z tąź datą istniała już w wieku XV, i to prawdopodobnie w nekrologach benedyktyńskich, na których oparł się Długosz, a później Bucelin. Dalej wstecz genezy tej zapiski śledzić nie można, brakuje bowiem po temu jakichkolwiek danych; tyle jednak pewna, że nie jest to zapiska współczesna, zawiera ona bowiem wszędzie wiadomość o kluniackiem mnichowstwie Kazimierza, która nie mogła powstać wcześniej, jak około połowy XIII w. Zatem nawet data 28 listopada, choć przez kilku autorów poświadczona, nie może uchodzić za pewną, i można ją tylko przyjąć z wszelkiemi zastrzeżeniami, tern bardziej, że nekrologi benedyktyńskie zawierają wiele bałamuctw w datach nekrologicznych (por. n. p. II. 14.). Wiadomość Kocz. Śkrzys. now., zawarta w kod. X (i), jakoby Kazimierz umarł w niedzielę (die dominica), nie przyczynia się w niczem do rozwikłania trudności, a owszem zwiększa je tylko, zarówno bowiem dzień 24- października jak i 28 listopada przypadały w r. 1058 na sobotę.
Dobronega Marya.
Dwa źródła z XII wieku, polskie i niemieckie, a za niemi inne późniejsze, stwierdzają, że żoną Kazimierza była księżniczka ruska. Gall7) podaje, iż Kazimierz pojął de Russia nobilem… uxorem, a Ann. Saxos): duxit uxorem regis Ruscie filiam. Ani imienia tej żony, ani jej pochodzenia obie kroniki nie określają. Latopisy ruskie nie dają wprawdzie także wyjaśnienia, jak się nazywała (z wyjątkiem późnego Latop. Hustyń., o którym jeszcze niżej), natomiast podają, jakiem było jej pochodzenie. Mówi bowiem wyraźnie Nestor9), a za nim kroniki późniejsze, jak Latop. Hipac.10), Latop. Sofij. Iu), Latop. Woskr.12), Latop. Patr.ł3) i Latop. Danił.14), że żoną * I.
o Włodzisławie Jagielle (639); zap. pod dn. 11 września o Kazimierzu Wielkim (640); zap, pod. dn. 6 października o Bolesławie Wstydliwym, nazwanym w dodatku księciem wielkopolskim i głogowskim (642); zap. pod. dn. 24 października o Kazimierzu Odnowicielu (644); zap. pod dn. 26 października o Odonie, synie Mieszka Starego (644); zap. pod dn. 5 listopada o Bolesławie kaliskim (645); zap. pod dn. 11 listopada o Konradzie mazowieckim (646); zap. pod dn. 14 grudnia o Włodzisławie Jagiełłę (650); zap. pod dn. 30 grudnia o Bolesławie kaliskim (652). Nawet daty lat, do niektórych zapisek przydane, są niewątpliwie błędne, jeżeliby miały oznaczać rok śmierci, n. p. r. 1217 dla Konrada mazowieckiego (646), albo rok 1300 dla Bolesława kaliskiego (652). Podobny błąd w dacie roku da się stwierdzić także co do jednej zapiski, w której daty dnia nie możemy skontrolować: rok 1278 nie jest rokiem śmierci Bolesława II mazowieckiego (620) O nieklórych książętach lub królach jest wzmianka pod dwiema lub więcej datami, i tak: o Kazimierzu Odnowicielu pod dniem 24 października i 28 listopada (644, 648). o Bolesławie kaliskim pod dniem 14 lipca, 5 listopada i 30 grudnia (631, 645, 652), o Bolesławie II mazowieckim pod dniem 10 lutego, 9 marca i 20 kwietnia (611, 615, 620), o Włodzisławie Jagielle pod dniem 8 września i 14 grudnia (639, 650). Z tego już okazuje się jasno, że Krzywiński, czyniąc uzupełnienia, nie opierał się na żadnym rzeczywistym nekrologu, ani też nawet rzeczywistych zapisek nekrologicznych nie miał zamiaru tworzyć. Ponieważ w niektórych zapiskach obok nazwisk książąt i królów powołuje treść przywilejów, nadanych przez nich klasztorowi lubińskiemu lub jeżowskiemu, przeto mogłaby się nasunąć myśl, czy przypadkiem wciągnięte przezeń do nekrologu daty nie odpowiadają datom odnośnych przywilejów. Jednakowoż i to przypuszczenie zawodzi. I tak powołany przezeń w zapisie z 8 lutego przywilej Przemyśla I (610) tudzież w zapisce z 14 lipca przywilej Bolesława kaliskiego (631) są oba bez daty dnia (Kod., dypl. Wielk. I. nr- 236, 420). Powołany w zapisce z 12 stycznia (607) przywilej Włodzisława Laskonogiego (falsyfikat) nosi datę 26 grudnia
(Kod. dypl. Wielk. I. nr. 119); powołany w zapiskach z 10 lutego i 20 kwietnia (611, 620) przywilej jeżowski nosi datę 4 maja
(Kod. dypl- Wielk. 1. nr. 477); powołany w zapisce z 4 czerwca przywilej Przemyśla II (627) nosi datę 3 lutego (Kod. dypl. Wielk. II. nr. 744); powołany w zapisce z 5 listopada przywilej Bolesława kaliskiego (645) nosi datę 22 lutego (Kod dypl. Wielk.
I. nr. 368). Z tego się okazuje, że Krzywiński rozmieszczał swoje dodatki w nekrologu zupełnie dowolnie, nie zaglądając do jakichkolwiek źródeł, ani też nie kierując się jakąkolwiek zasadą. Co do dat dotyczących niektórych osób nieksiążęcego stanu, zwrócił już na to uwagę Kętrzyński (593). Zapiski jego są zatem tylko dowolnie obranemi datami kommemoracyi, ale nie mają żadnej wartości jako zapiski nekrologiczne, nawet tam, gdzie błędność ich nie da się wykazać przez porównanie z innemi źródłami. Jedyny wyjątek, t. j. zapiska oparta na jakiemś wcześniejszem (choć, jak w tekście okażemy, wątpliwem) źródle, dotycząca daty nekrologicznej Kazimierza Odnowiciela pod dniem 28 listopada (648) jest zupełnie odosobniony.
i) Kraków, u Szedla 1663, 246. — 2) Str. 94. — 3) Str. 17. — 4) Jak mniema Kętrzyński, Mon. Pol. V. 648
uw. b. — 5) Hist. Pol. I. 314. — 6) Mon. Pol. III. 65. — 7) ibid. 1. 417. — 8) Mon. Germ. SS. VI. 683. — ») Mon. Pol.
I. 703. – 10) Str. 108. — U) Połn. Sobr. V. 138. — 12) Ibid. VII. 331. — 13) Ibid. IX. 82. — 14) Str. 116.
88
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL (ż. DOBRONEGA).
II. 11-
Kazimierza była siostra Jarosława kijowskiego, a zatem córka Włodzimierza I. Najstarszy, niepodejrzanej war-tości przekaz o imieniu jej zachował się w zapisce nekrologicznej Rocz. kap. krak.1), która ją nazywa Do-bronegą. W Chroń, princ. Pol.2) i Chroń. Pol.3) imię to brzmi Dobrogniewa, w Kron. węg.-pol.4) Dąbrówka (Dambrowca). W podrobionem breve Benedykta IX 5), rzekomo w r. 1046 wydanem, żona Kazimierza nazwana jest Maryą. Tak samo nazywają ją późniejsze roczniki polskie: Rocz. Małop. 6) i Ann. Sil. comp.7), toż Ge-neal. Płoe.8). W innych źródłach oba imiona są połączone, jako służące na oznaczenie tej samej osoby;, i tak Vita min. S. Stan.9) i Vita mai. S. Stan.10), tudzież Kron. Wielk.u) nazywają ją: Dobronega alias (cognomine) Maria, Rocz. Skrzys. nowszy12), Długosz13) i Latop. Hustyń.14): Dobrogniewa alias Maria, Rocz-Mazow.15): Dobrouca alias Maria. Z obu tych imion pierwsze, jako poświadczone jednym z najstarszych roczników naszych, uważać należy jako pewne, i to w formie, w jakiej tamże zostało podane, Dobronega, nie-Dobrogniewa, jak mają źródła późniejsze, za czem przemawia naprzód przekaz Rocz. kap. krak. i kilku powyżej wymienionych źródeł późniejszych, a następnie ta okoliczność, że imię Dobronega (nie Dobrogniewa) jeszcze w wieku XIII było dość pospolitem w Polsce 16). Imię Marya poświadczone jest tylko w falsyfikacie dokumentu,, rzekomo z XI wieku pochodzącego, zresztą zaś znajduje się w źródłach stosunkowo późniejszych; mniemam jednak, że nie ma powodu podejrzywać go, gdyż autor podrobionego breve Benedykta IX był widocznie dobrze poinformowany o imionach rodziny książęcej, skoro znał drugie imię Kazimierza Odnowiciela: Karol. Wiadomość Długosza17), jakoby żona Kazimierza nazywała się początkowo Maryą, a później dopiero przed ślubem ochrzczoną została pod imieniem Dobrogniewy, jest oczywiście prostą tylko jego kombinacyą, i to, jak mu słusznie zarzucono 18), niefortunną, przyjmując bowiem nawet, że nosiła dwa imiona, łacniej przypuścić, iż nazywała się początkowo po słowiańsku Dobronegą, a potem dopiero przybrała imię Maryi.
Dwa imiona, pod któremi Dobronega w źródłach występuje, stały się powodem bałamutnej wiadomości, zawartej w Chroń, princ. Pol.19). Podaje ona, że według niektórych kronik Kazimierz miał mieć za żonę Dobronegę (Dobrogniewę), a według innych księżniczkę ruską, i daje w ten sposób podstawę do wniosku,, jakoby tu chodziło o dwie osoby, gdy w rzeczywistości oba szczegóły odnoszą się do tej samej osoby 20).
W Kron. Wielk.21) znajduje się wiadomość następująca: (Kazimirus) duxit uxorem, filiam Romani prin-cipis Russie, filii Odonis, nomine Dobronegam alias dictam Maria. Stamtąd zaczerpnął niemal dosłownie Rocz. Śkrzys. nowszy22) w kod. X wiadomość, że Dobronega-Marya była córką Romana. Skąd ten szczegół, dotyczący pochodzenia Dobronegi, wziął się w Kron. Wielk., niepodobna dziś dojść ani wytłomaczyć, ale widocznie jest on błędny, i upada wobec wiarogodnego przekazu Nestora, który ją mieni córką Włodzimierza, a nie jakiegoś Romana Odonica Bezpodstawnem tedy jest mniemanie 23), oparte na powyższym ustępie, jakoby Kazimierz miał dwie żony: pierwszą Dobrówkę (Dobronegę), córkę Romana, syna Bezpryma Bolesław o wica, rzekomego pana Rusi słowackiej, a drugą Maryą, córkę Włodzimierza kijowskiego; jak bowiem okazano wyżej {II. 3a.)y ani Bezprym, syn Chrobrego, nie rządził nigdy na Słowaczyźnie, ani też nie mogli tam w czasach. Kazimierza rządzić jego potomkowie, a nadto sama Kron. Wielk. wyraźnie stwierdza, że Dobronega i Marya to jedna i ta sama osoba, i nie daje podstawy do rozróżnienia, dwu osobnych żon Kazimierza24).
Według Kron. o Piotrze Właście25) miał Kazimierz pojąć za żonę córkę cesarza Henryka II, w czem znowu jest błąd, gdyż ani źródłom niemieckim nic nie wiadomo o takiej, córce cesarskiej, ani też polskim o takiem małżeństwie Kazimierza. Według trafnego domysłu Smolki26) wiadomość ta opiera się na błędnem zużytkowaniu odnośnego ustępu w Chroń, princ. Pol.27), w którym czytamy: Kazimirus… coronatus a Henrico imperatore pio cum matreque reversus, duxit uxorem Dobrognewam, z czego skutkiem niedopatrzenia po~ * Ili.
1) Mon. Pol. II. 796. — 2) ibid. II. 445. — 3) Ibid. III. 620. — 4) Ibid. I. 511. — 5) Ibid. I. 358. — 6) [bid
Ili. 1M. 145. — 7) ibid. III. 672. — 8) Ibid. V. 992. — 9) Ibid. IV. 272. — 10) Ibid. IV. 382. — U) Ibid. II. 485. — 12) Ibid. III. 65. — 13) Hist. Pol. I. 283. — 14) Poln. Sobr. II. 250. 267. — 15) Mon. Pol. III. 203. — 16) P0r. n. p. Lib. frat. Lubin. Mon. Pol. V. 579. 583. tudzież Necr. S. Vine., ibid. V. 706. — 17) Hist. Pol. I. 277. — 18) Linniczenkor Wzaimn. otnosz. 49. Por. też Semkowicz, Rozb. Długosza 115. — 19) Mon. Pol. III. 446. 447.— 20) Por. też Linniczen-ko, Wzaimn. otnosz. 51. 62. — 21) Mon. Pol. II. 485. — 22) Ibid. III. 65. — 23) Bielowskiego w Mon. Pol. I. 417 uw. lr Wagilewicza, Geneal. 38. 39 i Ćwiklińskiego, Mon. Pol. III. 621 uw. a.— 24) p0r. też Lewicki, Mieszko II. 190. — 25) Mon. Pol. III. 764. — 26) Trad, o Kazim. Mnichu 345. — 27) Mon. Pol. III. 446.
It. 11.
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL (ż. DOBRONEGA).
89
wstał w Kron. o Piotrze Właście ustęp: Kazimirus autem duxit filiam Henrici primi imperatoris in uxorem. Szczegół zawarty w Kron. o Piotrze Właście stał się zapewne podstawa wiadomości podanej w Zbier. skróć.ł), jakoby żoną Kazimierza była Niemka.
Kron. węg.-pol.2), mówiąc o ucieczce książąt węgierskich Lewenty, Beli i Piotra (raczej Andrzeja) do Polski, podaje zarazem szczegół, że Dobronega (zwana tu Dąbrówką) była tych książąt babką (ad aviarn suam . .. Dambroucam). Ustęp ten dał podstawę do mniemania3), jakoby Dobronega była córką Przemysławy, Włodzimierza W. córki, która wyszła była za Michała, brata Gejzy I węgierskiego. Takie tłomaczenie sprzeciwia się wszystkiemu, co z wiarogodnych źródeł wiemy o pochodzeniu Dobronegi, a nadto utyka i w tern, że przekazu Kron. węg.-pol. w niczem nie wyjaśnia, gdyż Dobronega jako córka Michała byłaby w takim razie nie babką ale ciotką Andrzeja, Beli i Lewenty, gdyż ojcem ich był Wasul, syn Michała4). Kron. węg.-pol. jest zresztą w całym odnośnym ustępie (jak w wielu innych) tak bałamutną i zawiera tyle nieprawdopodobieństw i błędów chronologicznych i genealogicznych, że nie ma powodu liczyć się z tym jej przekazem na seryo
Data urodzin Dobronegi nie jest znaną dokładnie. Długosz5) podaje, że była córką Włodzimierza z Anny Greczynki, wiadomość, która za pośrednictwem późniejszych kronik polskich (z XVI wieku) przedostała się także do Latop. Hustyń.6). Szczegół ten nie jest wyraźnie potwierdzony w jakiemkolwiek źródle wcześniejszem, i polega niewątpliwie na prostej tylko kombinacyi Długosza, ale kombinacya tym razem jest niezawodnie trafną. Anna była ostatnią żoną Włodzimierza od r. 988—1011 7), zaczem przyjąć należy, że Dobronega nie mogła się urodzić z żadnej z dawniejszych żon, poślubionych przed r. 988, w takim bowiem razie różnica wieku między nią a Kazimierzem, urodzonym 1016, r. byłaby zbyt rażącą. Nawet jako córka Anny była ona w każdym razie starszą od Kazimierza, musiała się bowiem urodzić przed r. 1012.
0 ślubie córki Włodzimierza z Kazimierzem mówi Nestor8), a za nim późniejsze latopisy ruskie, pod r. 1043 (6551). Jednakże ustęp, w którym jest wzmianka o tym fakcie, następuje bezpośrednio po opowiedzianych pod tymże samym rokiem szczegółach o wyprawie ruskiej na Garogród, która zakończyła się pokojem w trzy lata później (1046) zawartym. Ponieważ zaraz potem Nestor dodaje, iż »w owym czasie* (w seze wremienia) małżeństwo przyszło do skutku, przeto należałoby je odnieść do lat 1043 —10469). Ogólnikowe określenie Nestora (w seze wremia) przyjął tylko Latop. Hipac.10), natomiast inne źródła ruskie, a mia-

90
KAZIMIERZ I ODNOWICIEL (ż. DOBRONEGA); .N. N.
II. 11. 12.
w Ann. Saxo *)., który pod r. 1039 mówi nie tylko o powrocie Kazimierza do Polski, ale zarazem o małżeństwie jego z księżniczką ruską. Małżeństwo to przyszło tedy do skutku zaraz w pierwszej chwili po usadowieniu się Kazimierza w Polsce; było ono dobrze obmyślanym aktem politycznym ze strony młodego księcia, który dla podołania trudnościom, w jakich się znalazł, szukał natychmiast oparcia w związku rodzinnym z Rurykowicami. Bez wartości są daty ślubu: 1031 r. w Ann. Sil. comp. 2)’i w Rod. książ. poi.3) i 1041 r. u Długosza 4), którą to datę mógł sobie Długosz wykombinować stąd, iż pod tymże rokiem znalazł u Nestora pierwszy ślad pomocy udzielonej Kazimierzowi przez Jarosława. Tenże sam rok 1041 podaje jako datę ślubu także Latop. Danił.5); gdy jednakowoż ustęp odnośny jest dosłownie zgodny z wiadomościami innych latopisów ruskich, podających fakt ten pod r. 1043, przeto widoczna, że przekaz ten oparł się na nich bezpośrednio, przyczem zaszła omyłka chronologiczna 1041 zamiast 1043.
Datę śmierci Dobronegi podaje Rocz. kap. krak.6) pod r. 1087: Dobronega uxor Kazimiri obiit. Stamtąd przejął tę datę Długosz do swojej historyi7).

  1. N. N.
    W Kronice Kezy8), jak niemniej w późniejszych kronikach węgierskich, a to w Chroń. piet. Vind.9) Chroń. Dubnic.10), u Thurocza n) i inn. znajduje się wiadomość, iż Mieszko II wydał córkę swoje za ks. Belę węgierskiego, który uciekłszy z ojczyzny wraz z dwoma braćmi, Andrzejem i Lewentą, przed grożącem mu niebezpieczeństwem, szukał schronienia naprzód w Czechach, a następnie w Polsce, i tutaj wyświadczywszy Mieszkowi ważną usługę (w czasie wyprawy pomorskiej zabił w pojedynku ks. pomorskiego), otrzymał w nagrodę rękę jego córki. W źródłach polskich żadnej o tym fakcie nie ma wzmianki; dopiero Długosz 12) opowiada o nim obszernie, oparty oczywiście na kronikach węgierskich. Mimo to uważać należy przekaz
    0 małżeństwie Beli z Piastówną jako wiarogodnie poświadczony; popiera go fakt, ze Bela po powrocie do Węgier, jak niemniej jego synowie w każdem grożącem niebezpieczeństwie szukali schronienia w Polsce
    1 stamtąd wielokrotnie (od Bolesława Szczodrego) otrzymywali pomoc 13), co w każdym razie świadczy o istnieniu ścisłego węzła między Belą a rodem Piastów; jak nie mniej i ta okoliczność, że z trzech synów Beli jeden nosi imię słowiańskie Włodzisława, a drugi imię Lamberta, używane kilkakrotnie poprzednio w rodzie Piastów; a także przybrane przez samego Belę drugie imię Wojciech świadczy o wpływie polskim. Kwestyą, czy żona Beli była w istocie córką Mieszka II rozpatrzymy jeszcze poniżej; na razie zaznaczamy tylko, że imię jej jest nieznane; imię Ryksy, które jej nadaje Schier u), nie ma jakiejkolwiek podstawy w źródłach średniowiecznych, jest zatem prostą tylko kombinacyą, wysnutą z imienia jej matki; podobnym wymysłem jest także podanie Hubnera15), jakoby się nazywała Swenteną; nastąpiło tu zapewne pomięszanie niniejszej Piastówny z córką Kazimierza Odnowiciela, Swatawą (Świętosława), żoną Wratysława II czeskiego (II. 16.).
    Daty zaślubin jej z Belą nie znamy dokładnie. Przyjmowana przez historyków węgierskich data 1033 r. ł6) jest, jak się okaże poniżej, nieuzasadnioną. Jako pewnik przyjąć należy, zgodnie zresztą z przyto-czonemi na wstępie średniowiecznemi kronikami węgierskiemi, że małżeństwo to przyszło do skutku w czasie, kiedy Bela przebywał na wygnaniu w Polsce. Jednakowoż i data tego pobytu nie jest dokładnie znaną. Według Kron. węg.-pol.17) Bela wraz z braćmi schronił się do Polski w czasie, kiedy syn Dobronegi Bolesław (Szczodry) liczył lat 18, przebywał w Polsce przez lat 16, pocźem wrócił do Węgier. Ponieważ Bolesław urodził się r. 1039 (II. 14.), przeto ucieczka Beli do Polski musiałaby była nastąpić r. 1057, a powrót do Węgier 1073 r., co wszystko jest nieprawdziwem, gdyż Bela powrócił z wygnania już r. 1048, a umarł r. 106318). Chronologia Kron. węg.-pol. jest tedy zgoła nieprzydatną i polega na oczywistym błędzie, któremu podobnych 1
    1) Mon. Germ. SS. VI. 683. — 2) Mon. Pol. III. 672. — 3) ibid. III. 281. — 4) Hist. Pol. I. 277. —• 5) str. 116. —
    3) Mon. Pol. II. 796. — -) Hist. Pol. I. 393. — 8) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 82. — 9) Ibid. II. 152. —
    10) Ibid. III. 58. — U) Schwandtner, Script, rer. Hung. I. 104. — 12) Hist. Pol. I. 238. 239. — 13) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 160. 164. 167; Roepell, Gesch. Pol. 189. 191. — 14) Reginae Hung. 64. — 15) Geneal. Tabeli. I. nr. 94. 108. —
    16) Katona, Hist. crit. I. 410 i n. — 17) Mon. Pol. I. 511. — 18) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 156. 163.
    można w tem źródle zna.leść jeszcze wiele. Jako właściwe granice czasu, w ciągu którego małżeństwo mogło być zawarte, przyjąć tedy należy z jednej strony rok 1031, t. j. chwilę, w której po śmierci Emeryka, jedynego syna Stefana Wielkiego, Bela wraz z braćmi, mającymi najbliższe prawo do następstwa, uciekać musieli z kraju przed machinacyami Gizeli, żony Stefana, z drugiej zaś strony rok 1048, w którym Bela, wezwany przez panującego podówczas w Węgrzech brata Andrzeja, powrócił do ojczyzny1). Chodzi obecnie o to, czy w granicach czasu 1031 —1048 r. nie da się wynaleźć jakaś data ściślejsza. Wiadomość podana przez przytoczone kroniki, że Bela schronił się naprzód do Czech, a potem dopiero do Polski, niczego nie wyjaśnia, nie wiadomo bowiem, jak długo przebywał w Czechach; natomiast inny szczegół tamże zawarty, że wyprawa na Pomorze, pojedynek z księciem pomorskim i uzyskanie ręki księżniczki polskiej nastąpiły za życia Mieszkali, pozwalałby datę ślubu zamknąć w granicach czasu 1031—1034 r. Wszelako wniosek taki napotyka na poważne trudności. Niepodobna bowiem przypuścić, iżby Mieszko, wygnany w r. 1031 z Polski przez Bezpry-ma, wracający w roku następnym do kraju, upokorzony wobec cesarza, ograniczony na razie do pewnej tylko części państwa i zmuszony pracować nad ponownem zjednoczeniem wydzielonych innym książętom działów, złamany wreszcie przeciwnościami, jakie go pod koniec życia spotkały, znalazł możność w ostatnich czasach swych rządów podjęcia wyprawy przeciw Pomorzanom i to z pomyślnym wynikiem dla oręża polskiego. O tem byłaby się zapewne przechowała jakaś wzmianka w źródłach, ale wzmianki takiej nigdzie nie znajdujemy. Gall, który stosunek Polski do Pomorza bardzo dokładnie śledzi, nic nie wspomina o wyprawie Mieszka na Pomorze; natomiast podaje2), że wśród zamieszek, jakie po jego śmierci nastąpiły, Pomorze odpadło od Polski i że dopiero Kazimierz Odnowiciel Polskę »zajętą przez Pomorzan (i Czechów) odzyskał*. Tak więc konflikt polsko-pomorski odnieść raczej należy do czasów po śmierci Mieszka, a małżeństwo Beli do czasów Kazimierza Odnowiciela, wdedy bowiem dopiero Polska odniosła nad Pomorzem zwycięstwo, o którem wzmiankują kroniki węgierskie3). Gdy zaś Kazimierz wrócił do Polski conajrychlej pod koniec r. 1038 (II. .11.), przeto najwcześniejszą datą małżeństwa Beli może być rok 1039. Datę końcową, jak mniemam, należy również przesunąć na kilka lat wstecz przed powrotem Beli do Węgier, t. j. przed r. 1048. Naprzód bowiem konflikt polsko-pomorski zakończony został już r. 1046, kiedy obaj książęta, polski i pomorski, Kazimierz i Ziemomysł, stanęli przed cesarzem i tamże spór swój umorzyli1). Według kronik węgierskich, jako to Chroń. piet. Vind.B), Chroń. Dubn.6), Chroń. Monac.7), Geneal. reg. Hung. cod. Corn.8) i cod. Told, i Knaus.9), Bela zrodził w Polsce dwu synów, Gejzę i Włodzisława, a dopiero trzeci Lambert i kilka córek urodziło się w Węgrzech, po powrocie. Jeśli zważymy, że już w r. 1057 Bela wraz z synami Gejzą i Włodzisławem zrzekają się praw następstwa w Węgrzech na rzecz Salomona, syna Andrzeja 110), że zatem wtedy obaj jego synowie byli dorośli, przeto przyjmując dla młodszego wiek najmniej lat 14, a dla starszego najmniej lat 15, otrzymamy jako najpóźniejszą możliwą datę małżeństwa Beli rok 1042. Data ślubu przypada zatem na lata 1039—1042.
    Sprawdziwszy w ten sposób datę ślubu, możemy z kolei rozwiązać dalsze pytanie, czy kroniki węgierskie, odnosząc błędnie ślub ten do czasów Mieszka II, popełniły zarazem błąd, nazywając żonę Beli córką tegoż Mieszka? Mniemam, że pod tym względem nie ma powodu podawać w wątpliwość wiarogodności ich przekazu, albowiem w latach 1039—1042 ani Kazimierz Odnowiciel nie mógł mieć córki dorosłej, ani też, gdybyśmy przypuścili, że brat jego starszy Bolesław (II. 10.) był żonaty, nie mogła pozostać po nim córka zdolna do zawarcia w tym czasie związków małżeńskich. Ową księżniczką polską, która wyszła za Belę, mogła być zatem tylko córka Mieszka II, chyba, iźbyśmy przypuścili jeszcze inną możliwość, że była to jakaś córka Bolesława Chrobrego z jego ostatniego małżeństwa (urodzona zatem po r. 1018), na co jednak w źródłach nie ma najmniejszej wskazówki. Najsnadniej tedy pójść pod tym względem za wyraźnym przekazem kronik węgierskich. Mylą się jednakowoż rzeczone kroniki, podając w dalszym ciągu1 11), jakoby Bolesław Szczodry był teściem (socer) Beli; był on tylko bratańcem jego żony, chyba, iżbyśmy przyjęli, że pierwsza żona Beli,

i ‘
1 L-‚-1
1) Fessler-Klein, Gesch. Ung. 1.121.146. — 2) Mon. Pol. I. 416. — 3) Do tego czasu odnosi też rzeczony fakt Lewicki, Mieszko II. 181 uw. 2; jednakże zapatrywania swego bliżej nie uzasadnia. — 4) Ann. Altah., Mon. Germ. SS. XX. 802. —
5) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 159. — 6) Ibid. III. 66. — 7) ibid. III. 231. — 8) Ibid. IV. 92. — 9) Ibid, IV. 102. — 10) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 159. — lł) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 165. III. 69. 233.
’ ■ • ■ • . ■ ■ .
id
111; |
t • ‚!
I ‚If!’
Wi’ ‚i! I;
I !’ M
córka Mieszka II, zmarła wcześniej i Bela później ożenił się z jakąś córką Bolesława, na co jednakowoż niema poparcia w źródłach, a nadto sprzeciwia się stanowczo temu przypuszczeniu okoliczność, że Bolesław Szczodry nie mógł mieć córki, któraby mogła wyjść za Belę, zmarłego już r. 1063. Wyrażenie socer jest tu zatem tylko niedokładnością i oznacza, że Bolesław przez małżeństwo swej ciotki z Belą był tegoż Beli powinowatym.
O dacie śmierci córki Mieszka nie mamy żadnej pewnej wiadomości. Niektóre źródła węgierskie jako to: Chroń. piet. Yind.Ł) i Chroń. Dubn.2) podają, że Bela prócz księżniczki polskiej miał jeszcze drugą żonę, hiszpankę Małgorzatę, skąd wynikałoby, że pierwsza jego żona zmarła przed nim, a więc przed r. 1063. Wszelako, jak wykazała krytyka naukowa3), podanie to polega na pomieszaniu Beli I z Belą III, który miał za żonę Małgorzatę, córkę Ludwika VII francuskiego. Również podanie mętnej Kron. węg.-pol.4), jakoby Bela wziął żonę de Romano imperio nie znajduje nigdzie potwierdzenia. Zaczem niewiadomą jest rzeczą, czy żona Beli I zmarła przed nim, czy też go przeżyła; w każdym razie żyła jeszcze po r. 1048, według przytoczonych bowiem poprzednio źródeł, wróciwszy z nim do Węgier, urodziła mu jeszcze kilkoro dzieci, a mianowicie Lamberta i cztery córki5). Skutkiem czego należy datę jej śmierci położyć na czas po 1052 roku.
i. i
y:|; jy; ‚i,
Bela I. Wojciech.
Syn Wasula6), wnuka Gejzy I, panował w Węgrzech od r. 1061, zmarł r. 1063′ Wojciech (.Adalbertus) poświadczone w dokumencie z r. 1057 8).
Drugie jego imię

  1. N. N.
    Kroniki ruskie: Latop. Sofij. I9), Latop. Woskr.10), Latop. Patr.u) i Latop. Danił.12) podają, iż Kazimierz Odnowiciel wydał siostrę swoją za Izasława, syna Jarosława, księcia kijowskiego; w Żyw. Mojż. Węgrz.13) jest również wzmianka, iż żona Izasława była Laszką. Jakkolwiek Nestor nic o tym związku nie wspomina, to jednakowoż przekaz przytoczonych kronik można uważać za wiarogodny, za czem przemawia okoliczność podana przez samego Nestora14), że później Izasław, wypędzony z Kijowa, szukał dwukrotnie wraz z żoną schronienia i pomocy w Polsce, a także wyrażenie Galla15), iż Bolesław Szczodry, zdobywszy (r. 1069) Kijów, osadził tamże qnendam sui generis Ruthenum (Izasława). Wiadomość zawarta w Pateryku, z którego korzystał Karamzin16), jakoby żoną Izasława była córka Bolesława Chrobrego, jest zupełnie odosobnioną, i nie zasługuje na wiarę wobec odmiennego przekazu przytoczonych poprzednio źródeł17). Jak się żona Izasława nazywała, nie podaje żadna kronika; twierdzenie18), jakoby na imię było jej Ryksa, polega na oczywistem nieporozumieniu , albowiem przytoczone na to dowody odnoszą się nie do żony Izasława, lecz do żony Beli I węgierskiego, a i te, jak okazaliśmy poprzednio {II. 12.), są zgoła niewystarczające.
    Jako datę zaślubin podają wszystkie wymienione latopisy ruskie rok 1043 (6551), przytaczając fakt ten łącznie z wiadomością o poślubieniu Dobronegi przez Kazimierza Odnowiciela; tylko Latop. Danił. wspomina o ślubie pod rokiem 1041 (6549), znowu łącznie z wiadomością o małżeństwie Kazimierza; gdy jednak, jak wykazaliśmy poprzednio {II. 11.), wiadomość jej polega dosłownie na owych latopisach ruskich, przeto można datę 1041 r. uważać za prosty tylko błąd cyfrowy (omyłka o dwa lata). Ważniejszem jest pytanie, czy ze względu na łączny przekaz o obu małżeństwach nie należałoby daty obu ślubów uważać za
    1) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 131. — 2) Ibid. III. 35. — 3) Katona, Hist, crit. II. 199 in. — 4) Mon. Pol. I. 513. — 5) Katona, Hist. crit. II. 201. — 6) Nie Włodzisława Łysego, jak zwykle przyjmują historycy węgierscy, por. Meyndt, Beitrage zur Gesch. d. altesten Beziehungen zw. Deutschland u. Ungarn 7. — 7) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 161. — 8) Fejśr, Cod. dipl. Hung. I. 394. — 9) p0In. Sobr. V. 138. — 10) Ibid. VII. 331. — 11) Ibid. IX. 83. — 12) Str. 116. — 13) Mon. Pol. IV. 816. — 14) Ibid. I. 720. 731. — 15) Ibid. I. 419. — 16) Hist. pań. ros. II. przyp. 46. — 17) Por. Lin-niczenko, Wzaimn. otnosz. 52. — 18) Bielowskiego, Odpowiedź na list otwarty Helcia, Bibl. Ossol. pocz. nowy VII. 319 uw. 1 tudzież Mon. Pol. I. 861; także Wagilewieża, Geneal. 30. II. 13. 13 a. 14.
    N. N. (m. IZASŁAW); SYMBULLA; BOLESŁAW II SZCZODRY.
    równoczesną, a ponieważ okazało się, że ślub Kazimierza z Dobronegą mógł się odbyć tylko z końcem r. 1038 lub w samych początkach r. 1039 (II. 11.), przyjąć także, że małżeństwo Izasława przyszło do skutku w tymże czasie. Mniemam jednak, że data taka nie byłaby usprawiedliwioną, ze względu na bardzo wczesny wiek Izasława, urodzonego r. 1025. Więcej prawdopodobieństwa ma tedy za sobą data 1043 r., wszelako i jej nie można uważać za całkiem pewną, widocznie bowiem wiadomość o małżeństwie Izasława z Piastówną została przez późniejszych kronikarzy ruskich przydaną do wiadomości o małżeństwie Kazimierza z Dobronegą, którą znaleźli pod r. 1043 gotową u Nestora1). W każdym jednak razie małżeństwo Izasława musiało być zawartem przed r. 1050, w tym bowiem roku urodził mu się już syn Świętopełk2).
    Latop. Hipac.3) zawiera pod dniem 4 stycznia 1107 (6615) r. wiadomość o śmierci matki tegoż Świętopełka, nie nazywając jej po imieniu, ani nie podając jej pochodzenia. Ponieważ żadna kronika nie nadmienia, iżby Izasław prócz córki Mieszka II miał inną żonę, ponieważ żona jego, żyjąca w r. 1073, była widocznie Polką, skoro z nią razem wygnany z Kijowa schronił się do Polski4), a Świętopełk urodził się jeszcze r. 1050, przeto widoczna, że owa zapiska o zgonie matki Świętopełka nie może się odnosić do kogo innego, jak tylko do poślubionej przez Izasława córki Mieszka II. Co do daty samej nadmieniam jeszcze, że gdy kronikarze ruscy rozpoczynają rok zazwyczaj od 1 marca5), przeto podaną powyżej datę rozwiązać należy według naszego sposobu liczenia na dzień 4 stycznia 1108 r.
    Izasław.
    Syn Jarosława, W. ks. kijowskiego, później sam W. książę kijowski, ur. 1025, zmarł 3 października 1078 r.6).
    13a. [Sy mbulla].
    Tego imienia córkę Mieszka II wymienia Hubner7) jako żonę Godeskalka, ks. obotryckiego. W źródłach nie ma jakiegokolwiek poparcia ani na to, iżby Mieszko II miał córkę Symbullę, ani na to, iżby córkę tę poślubił Godeskalk8).
  2. Bolesław II Szczodry, Śmiały.
    U Galla9) i w wielu źródłach późniejszych wymieniony jako syn Kazimierza z jego żony Rusinki, i to jako syn pierworodny (jprimogenihis); jakoż w istocie zarówno Gall, jako też i inne roczniki i kroniki, wyliczając dzieci Kazimierza, kładą Bolesława zawsze na czele. Jeden tylko Ann. Saxo10) podaje dwu pierwszych synów Kazimierza w następującym porządku: Vladislaus et Boleslaus, co jeżeli ma oznaczać porządek ich następstwa, polega na niewątpliwym błędzie.
    W najstarszych rocznikach polskich, jako to w Rocz. Śkrzys.u) i Rocz. kap. krak.12) Bolesław prócz porządkowej cyfry II (secundus) nie nosi jeszcze żadnego przydomku. Najdawniejszym jego przydomkiem jest: Szczodry (Largus), pod którym wymienia go wielokrotnie Gall13), a i Kadłubeku) nie zna przydomku innego. Dopiero w Kron. Wielk.15) występuje pod kilku przydomkami, jak Efferus (Śmiały) Largus seu Bellicosus; kronika ta używa jednak głównie16) przydomku Efferus. Inne źródła przytaczają go bądź to pod jednym tylko przydomkiem, bądź też łączą je razem, jak n. p. Pocz. król. poi.17), gdzie jest nazwany: Largus, Audax et Bellicosus, Efferus.
    1) Mon. Pol. I. 703. — 2) Linniczenko, Wzairnn. otnosz. 53. — 3) Str. 187. — 4) Mon. Pol. I. 731. —
    5) Chmiel, Przyczynki do chronologii Nestora, Pam. Słuch. Uniw. Jag. 334 in.; Grotefend, Handb. d. hist. Chroń. 29. —
    6) Nestor, Mon. Pol. I. 697. 750. — 7) Geneal. Tab. I. nr. 94. — 8) Por. też Wagilewicz, Geneal. 30. — 9) Mon. Pol.
    I. 419. — 10) Mon. Germ. SS. VI. 683. — U) Mon. Pol. II. 773. — 12) Ibid. II. 795. 796. — 13) Ibid. I. 419 i n. —
    14) Ibid. II. 289. — 15) ibid. II. 485. — 16) Ibid. II. 486. — I7) Ibid. III. 293.
    94
    BOLESŁAW II SZCZODRY.
    II. 14..
    Najwcześniejszą wyraźną datę urodzin Bolesława podał dopiero Długosz’) pod r. 1042, nie ma ona jednak poparcia w żadnem źródle i jest widoczną kombinacyą, wysnutą stąd, iż pod r. 1041 położył powrót Kazimierza Odnowiciela do Polski i małżeństwo jego z Dobronegą2). Są jednakże pewne wskazówki, które, jak mniemam, pozwalają ustalić datę urodzin, odmienną od Długoszowej. Pod r. 1039 zapisuje Rocz. Małop.3) następujący fakt: Mortuo rege Boleslao aliisque fratribus, Wladislaus dux solus regnavit… Ta sama zapiska w tem samem dosłownem brzmieniu znajduje się w Rocz. Tras.+) i Rocz. Krak.5), tylko pod r. 1038. Do wszystkich zaś owych trzech roczników przedostała się ona z Galla6), który w dosłownie zgodnym ustępie mówi o zmianie rządów w Polsce po śmierci Bolesława Szczodrego, nie podając oczywiście daty rocznej. Jako wyciąg z kroniki nie ma tedy zapiska owa w rzeczonych rocznikach znaczenia -wiadomości oryginalnej, natomiast pozostaje do wytłomaczenia fakt, dlaczego ją umieszczono pod r. 1039 wzgl. 1038. Że data śmierci Bolesława, pod tym rokiem podana, jest zgoła niemożliwą, wywodzić nie potrzeba, można jednak przypuścić, że owe roczniki znalazły w jakimś wcześniejszym roczniku pod r. 1039 lub 1038 wzmiankę o jakiemś zdarzeniu z życia Bolesława, która nie mogła się odnosić do czegokolwiek innego, jak tylko do jego urodzin, a którą przez omyłkę wytłomaczyły jako datę jego śmierci. Wszystkie te roczniki, jak wspomnieliśmy przy innej sposobności (II. 11.), zostają do siebie w stosunku ścisłego powinowactwa, zaczem zapiskę ową odnieść należy do jednego tylko wspólnego źródła. Stąd nasuwa się dalsze pytanie: czy owa data nie da się stwierdzić innem, niezależnem od poprzednich źródłem? Stwierdzenie takie znajdujemy w Rocz. Krasiń.7), gdzie pod rokiem 1039 czytamy zapiskę: Boleslaus primogenitus Kazimiri, ) Ibid. I. 425. — 7) Ibid. III. 130. — 8) Ibid. I. 419. — 9) Bielo wski w Mon. Pol. III. 130 uw. 8 przyjmuje. niewątpliwie błędnie, stosunek odwrotny, t. j.. że podana w Rocz. Krasiń. zapiska jest pierwotną i że na niej polega ustęp w Kronice Galla. — 10) Kilka innych zapisek Rocz. Kras., które Bielowski wykazuje jako wspólne z Rocz. Traski (zap. pod r. 969. 1013, 1023, 1032. 1046) nie można uważać za dowód zależności pierwszego od drugiego, wszystkie bowiem dotyczą dat z życia biskupów krakowskicii i zaczerpnięte zostały prawdopodobnie z Katal. II. bisk. krak. (Mon. Pol. III. 328), z którego korzystał także i Rocz. Traski, wszelako nie tak dokładnie jak Rocz. Krasiń.. który n. p. zgodnie z Katal. II. podaje ordynacyą Prochora pod. r. 969, gdy przeciwnie w Rocz. Traski ordynacya nosi datę 970. Zależność Rocz. Krasiń. od Rocz. Traski nie da się tedy udowodnić. — H) Jak trafnie domyślał się już Bielowski, Mon. Pol. III. 130 uw. 8.
    II. 14.
    BOLESŁAW II SZCZODRY.
    95
    że taką omyłką jest, wynika wprost z układu obu roczników. Bezpośrednio bowiem poprzednia zapiska ma już datę roczną 1038, niniejsza zaś o Bolesławie ma na czele nową osobną datę, którą jest znowu rok 1038. Jest to rzecz nieprawidłowa, gdyż w rocznikach fakta odnoszące się do tego samego roku umieszczano pod jedną wspólną datą; jeśli tedy na czele zapiski o Bolesławie znalazła się osobna data, to widocznie miała być odmienną od poprzedniej, a zatem nie mogła brzmieć 1038, tylko 1039. Bez wartości jest data urodzin Bolesława 1033 r. zawarta w Rod. książ. poi.1).
    Datę koronacyi Bolesława podają najstarsze roczniki, jak Bocz. Śkrzys.2) i Rocz. kap. krak.3), a za nimi inne późniejsze, pod. r. 1077. Z tym przekazem zgadza się Lambert1), który o koronacyi opowiada pod tymże samym rokiem, dodając, że się odbyła w sam dzień Narodzenia Pańskiego (25 grudnia). Ponieważ rok liczono podówczas od Bożego Narodzenia, przeto redukując powyższą cyfrę do dzisiejszej rachuby czasu, przyjąć trzeba jako datę koronacyi dzień 25 grudnia 1076 r. Wiadomość Długosza5), jakoby koronacya nastąpiła już w r. 1058, zaraz po śmierci Kazimierza, jest oczywiście bezzasadną kombinacyą.
    Datę wygnania Bolesława z kraju nie podaje wyraźnie żadne źródło dawniejsze; łączą one jednak fakt ten bezpośrednio z zabójstwem św. Stanisława, które według Rocz. kap. krak.fi) i Kai. Krak.7) tudzież innych źródeł późniejszych nastąpiło 11 kwietnia 1079 r. Nie jest niemożliwą data podana w Rod. król. poi.8), że wygnanie nastąpiło r. 1080, choć źródło samo nie może pod tym względem uchodzić za wiarogodne. Nie-popartą niczem i nieprawdopodobną jest data Długosza9) 1081 r. Wreszcie wersye bardzo późnych źródeł, jak n. p. Rocz Ossyac. z r. 1587 10), jakoby Bolesław wygnany został dopiero r. 1084, nie zasługują na uwagę.
    Dalsze losy Bolesława przedstawiają się w bardzo niejasnem świetle, zwłaszcza z powodu zaciemnienia sprawy legendą o pobycie jego w klasztorze ossyackim, wr Karyntyi, w charakterze braciszka zakonnego (concensus), pełniącego najniższe posługi w klasztorze i dopiero na łożu śmiertelnem wyjawiającego wielką tajemnicę swojego pochodzenia. Najwalniejszym dowodem tego pobytu ma być grobowiec Bolesława w Ossyaku z napisem: flex Boleslaus Polonie, occisor sancti Stcinislai episcopi Cracoviensis u), przy którego otworzeniu w r. 1839 znaleziono szczątki szkieletu wraz z metalową, niegdyś pozłacaną spinką, służącą do spinania płaszcza pod szyją 12). Zabytek ten archeologiczny nie da się jednakowoż zdeterminować ani jako należący do Bolesława, ani jako wyrób XI wieku, zaczem odkrycie szkieletu i spinki w rzekomym grobowcu niczego nie dowodzi, mogą się tam bowiem znajdować szczątki jakiejkolwiek innej osoby13). Co do grobowca samego, napis jego świadczy, że nie mógł powstać wcześniej, jak dopiero w drugiej połowie stulecia XIII, a więc w przeszło półtora wieku po śmierci Bolesława, zawiera już bowiem wzmiankę o świętym Stanisławie (sancti StanislaiJ, która mogła mieć racyą dopiero po jego kanonizacyi 1253 roku. Charakter pisma, użytego w napisie,, wskazuje jednak na koniec wieku XIV” lub początek XV u), w tym zatem czasie mógł dopiero powstać grobowiec. Okoliczność ta nie rozstrzyga jeszcze sprawy, albowiem grobowiec ten mógł być ustawiony na miejscu dawniejszego, dziś zatraconego, albo też, jeśli takiego grobowca nie było poprzednio, tam, gdzie dochowana tradycya klasztorna wskazywała miejsce wiecznego odpoczynku Bolesława. Chodziłoby zatem o odszukanie śladów tej tradyc-yi o pobycie jego w Ossyaku, przechowującej się czy to w Polsce, czy w Karyntyi i Ossyaku samym, czy wreszcie gdziekolwiek indziej. Otóż w Polsce tradycya ta nie jest znaną całej niemal historyografii średniowiecznej. Najstarsze nasze roczniki, t. j. Rocz. kap. krak.15) i Rocz. Śkrzys.16) podają zapiski o śmierci Bolesława, miały zatem widocznie informacyą o tym fakcie, ale nie wspominają ani słowem o jego pobycie i pokucie w klasztorze, co zapewne w oczach annalistów byłoby zasługiwało na zaznaczenie, gdyby w istocie było się zdarzyło. Gall, który w trzydzieści lat po śmierci Bolesława pisał swą kronikę, powołując * VII.
    1} Mon. Pol. 111. 28L. — 2) Ibid. II. 773. – 3) Ibid. II. 795. — 4) Mon. Germ. SS. V. 255. — 5) Hist. Pol. I. 315. — 6) Mon. Pol. II. 795. — 7) Ibid II. 919. — 8) Ibid. 111. 282. — 9) Hist. Pol. I. 379.— 10) Archiv f. oest. Gescli.
    VII. 209 — 11) Rycina tego grobowca u Lelewela, Polska wiek. śred. II. w dod. i u Przeździeckiego, Ślady Bolesławów po str. 16. — 12) Przeździecki, ibid. 28 i n. — 13) Por. Pichle.r, Bolesław II. v. Polen. 63. W dziwacznej tej rozprawie, która do dziejów Bolesława przed wygnaniem nic nowego nie przynosi, część traktująca o legendzie osyackiej ma jednakowoż istotną wartość naukową, jest bowiem — jak dotąd — najdokładniejszem zestawieniem całej literatury legendowej i zawiera w wielu (nie wszystkich) względach trafną krytykę podania. — 14) Ibid. 58. 61. Lelewel, Grób. napisy Boi, Polska wiek, śred. II. 295 odnosił pismo do końca XIII lub XIV w. — 13) Mon Pol. II. 796. — 16) Ibid. II. 773,
    96
    BOLESŁAW II SZCZODRY.
    II. 14,
    się wyraźnie na udzielone sobie informacye (ut aiunt), stwierdza 1), źe Bolesław wygnany udał się do Węgier i tamże z powodu wyniosłego postępowania wobec króla Włodzisława naraził się na niechęć Węgrów, która śmierć jego przyspieszyła. O wyjściu do Karyntyi nic Gallowi nie wiadomo, a nie można przypuścić, iżby przez Węgry rozumiał Karyntyą (z powodu sąsiedztwa), na innem bowiem miejscu swojej kroniki dokładnie odróżnia Węgry od Karyntyi2). Podobnież w Węgrzech każe umierać Bolesławowi Kadłubek3) i Kron. Wielk.4), pierwszy z nieokreślonej bliżej choroby cielesnej, druga wskutek obłędu umysłowego. Nawet oba Żywoty św. Stanisł., mniejszy5) i większy6), które losami Bolesława szczegółowo zajmować się musiały, wiedzą, źe zmarł w Węgrzech w szaleństwie, nie wspominając o pobycie jego w Ossyaku. Późniejsze źródła bądź to nie dotykają kwestyi pobytu wygnańca, bądź też powtarzają jednę z wersyj przytoczonych co dopiero kronik. Legenda
    0 pobycie Bolesława w klasztorze zjawia się po raz pierwszy dopiero około połowy XV w. w komentarzu Jana Dąbrówki do Kadłubka7), w którym czytamy, że Bolesław pokutował pod koniec życia w jakimś klasztorze na granicy Austryi i Karyntyi, i źe tamże przechował się nagrobek: Hic iacet Boleslaus rex Polonie, occisor sancti Stanislai. W przekazie Dąbrówki legenda ma jeszcze bardzo nieokreślone kształty, nie wymienia on bowiem po imieniu miejsca, w którem szczątki Bolesława spoczywały, a nadto nie podaje dokładnego brzmienia nagrobku, przytaczając, jakoby znajdowały się na nim słowa: Hic iacet, których w rzeczywistości nie ma8). Również niedokładnym jest Długosz9), który jako miejsce pokuty i zgonu Bolesława wymienia miasto Wiltina koło Insbruku; w miejscu tem nie przechowały się ani nagrobek ani tradycya o Bolesławie,
    1 nie było ich tam nawet w początkach wieku XVI, jak świadczy MiechowitaI0 *). Wyraźnie Ossyak jako miej_ see pobytu Bolesława wymieniają dopiero kronikarze XVI w., Miechowitau) i Decyusz 12) tudzież inni późniejsi, a Paprocki13) ma już szczegółowe opowiadanie o Bolesławie, braciszku klasztornym w Ossyaku, o pełnieniu przezeń najniższych posług kuchennych, o wyznaniu tajemnicy swego pochodzenia na łożu śmiertelnem i t. d. Sam nagrobek już od początków drugiej połowy wieku XVI oglądany był przez wielu przejeżdżających Polaków u).
    Jak w Polsce, tak też i w Karyntyi, a nawet w Ossyaku samym, nie ma przez długi czas śladu istnienia owej tradycyi. Nie ma o niej wzmianki ani w Chroń. Carinth. Jana Victoriensis15) z połowy XIV w., ani w Chroń. Carinth. Jakóba Unresta16) z końca wieku XV. Dopiero Rocz. Ossyac.: Groeblachera17), pisany r. 1587, wspomina o pobycie i śmierci Bolesława w Ossyaku, ale sposób, w jaki wiadomość tę podaje, świadczy, że tradycya powstała o wiele później. Opowiada bowiem pod r. 1084: Hoc anno Boleslaus rex Poloniae re-linquit regnum suum, hic 8i annis poenitentia acta moritur. Czas wygnania odnosi zatem do r. 1084, śmierć zaś do r. 1092. Ta ostatnia data, jak okażemy niżej, jest niewątpliwie błędną, z czego wynika, źe Groeblacher, który był opatem w Ossyaku, i z dawniejszych zapisek klasztornych mógł korzystać, nie mógł jej znaleść w jakiem-kolwiek źródle współczesnem lub jakotako wiarogodnem, źródło takie bowiem byłoby musiało podać datę prawdziwą. Nie ulega też wątpieniu, że gdyby Bolesław, odkrywszy swoje pochodzenie, był zmarł w Ossyaku, byłaby się o tem musiała przechować jakaś wzmianka w zapiskach klasztoru, który takiego faktu, jak śmierć króla-wygnańca w jego murach, nie byłby był mógł pominąć milczeniem. A jednak zapiski takiej widocznie nie było w Ossyaku, przynajmniej już w wieku XVI, skoro z niej Groeblacher nie korzystał. Niemniej też napis nad kamieniem grobowym Bolesława, podający datę jego śmierci pod r. 1089 (obiit anno MLXXXIX)18) nie może się również opierać na wiarogodnym przekazie, albowiem i ta data jest niewątpliwie błędną. Po
    1) Mon. Pol. 1.423. — 2) a Trucia autem per Ungariam . … descendendo per Carinthiam in Bavariam diffinitur. Ibid. I,
  3. Por. Pichler, Bolesław II. 44. — 3) Mon. Pol. It. 299. — 4) Ibid. II. 489. — 5) ibid. IV. 283. 284. — 6) Ibid. IV. 391. —
    7) W wydaniu lipskiem Długosza II. 667. — 8) Pichler, Bolesław II. 32 przypuszcza bezzasadnie, jakoby Dąbrówka miał
    na myśli grób Ozyusza, bajecznego założyciela Osyaku, czemu jednak sprzeciwia się treść podanego przezeń napisu. — 9) Hist
    Pol. I. 380. — 10) Chroń. Pol. 42. — U) Ibid. 42. — 12) D> vetust. Pol. 25. — 13) Herby, wyd. Turów. 22. 23. —
    14) Szczegóły u Przeździeckiego, Ślady Bolesł. 19 i n. — 15) Bóhmer, Font. rer. Germ. I. 276. — 16) Hahn, Coll, mo-
    num. I. 479. — 17) Arehiv f. oesterr. Gesch. VII. 209. — 18) Por. przytoczoną poprzednio podobiznę Lelewela, i Staro-
    wolskiego, Monum. Sarm. 817, który jednakowoż napis niedokładnie oddaje, podając błędnie rok 1079.
    II. H.
    BOLESŁAW II SZCZODRY.
    97
    Groblacherze pierwszy dopiero Megiser w swoich Ann. Carinth.ł) wspomina znowu o pobycie Bolesława w Ossyaku i ma .już szczegóły o jego służbie kuchennej i o wyznaniu na łożu śmierci1 2).
    Z powyższego rozbioru okazało się tedy dowodnie, że napis grobowy Bolesława nie mógł powstać wcześniej, jak z końcem XIV lub początkiem XV w., że tradycya o pobycie w Ossyaku zjawia się w histo-ryografii polskiej i karynckiej stosunkowo bardzo późno, bo dopiero w wieku XV, a to naprzód w formie nieściśle jeszcze ustalonej, którą przybiera dopiero w wieku XVI, i co najważniejsza, że wiadomość o tymże pobycie nie istniała ani istnieć nie mogła współcześnie lub w czasach najbliższych śmierci Bolesława, że przeciwnie źródła najwiarogodniejsze (Gall) podają inne szczegóły o ostatnich latach życia jego, a mianowicie, że przebywał i zmarł w Węgrzech. Zaczem całą legendę ossyacką, jako wymysł stosunkowo bardzo późny, możemy snadno odrzucić jako nieprawdziwą. Jaką jest geneza legendy, a mianowicie, czy ją wymyślili Benedyktyni dla gloryfikacyi św. Stanisława3), czy też Eneasz Sylwiusz4), czy kto inny, nie naszą rzeczą dochodzić szczegółowo; nadmieniamy tylko, że przypuszczenie o autorstwie Eneasza Sylwiusza jest najmniej prawdopo-dobnem, natomiast współudział Benedyktynów w wytworzeniu niniejszej ossyackiej legendy o Bolesławie, jako też poprzedniej, kluniackiej o Kazimierzu Odnowicielu, zdaje się być bardzo widoczny, Wskazuje na to naprzód fakt, że zarówno Kazimierz jak i Bolesław, pierwszy jako zakonnik, drugi jako braciszek, przebywać mieli według tychże legend w klasztorach benedyktyńskich, a następnie okoliczność, że kommemoracye i zapiski o ich śmierci przechowały się niemal wyłącznie tylko w pismach benedyktyńskich.
    Czas śmierci Bolesława podają niektóre późniejsze źródła, a mianowicie Bocz. Traski5) i Rocz. Krak.6) pod r. 1038, data oczywiście niemożliwa, i, jak okazaliśmy powyżej, odnosząca się właściwie do jego urodzin. Rocz. Śkrzys.7) zapisuje śmierć Bolesława pod r. 1082, Rocz. kap. krak.8), a za nim inne późniejsze9), pod r. 1081. Mając do wyboru pomiędzy obu datami, należy, jak mniemam, oświadczyć się za rokiem 1081, gdyby bowiem Bolesław umarł dopiero w rok potem, naówczas wcześniejsza od rzeczywistej daty zgonu data Rocz. kap. krak. nie dałaby się wytłomaczyć; natomiast późniejsza o jeden rok data Rocz. Śkrzys. da się odnieść do otrzymanej później wiadomości o jego śmierci. Vita mai. S. Stan.10 *) również stwierdza, że Bolesław zmarł w drugim roku wygnania, a więc 1081 r. u). Niektóre źródła podają datę o wiele późniejszą: nagrobek ossyacki r. 1089, tenże sam rok Rocz. Śkrzys. now.12), który Bolesławowi, wygnanemu r. 1079, każe umierać w dziesięć lat później; Gróblachera Rocz. Ossyac.13) r. 1092, a Szczygielski14), powołując się na Me-nologium Benedyktyńskie Bucelina i Tabula monast. Ossiae., nawet rok 1100. Wszystkie te daty są zgoła błędne; z wiarogodnych bowiem zapisek rocznikarskich wiemy, że Mieszko, syn Bolesława, wrócił z Węgier do Polski już w r. 1086 (II. 19.\ a według Galla1S) chował się on na dworze Włodzisława węgierskiego jeszcze przez jakiś czas po śmierci ojca; zaczem śmierć ta nastąpić musiała w każdym razie przed r. 108616). I w tej drodze zatem prawdziwość daty śmierci, podanej przez oba najstarsze roczniki polskie, znajduje stwierdzenie.
    Wiadomości o dniu śmierci Bolesława są bardzo niepewne. Mniemanie17), jakoby zapiska Kalend. Krak.18) pod dniem 3 kwietnia: Boleslaus rex Polonie, qui constituit episcopatus per Poloniam, obiit, odnosiła się do Bolesława Szczodrego, jest nieuzasadnionem, nietylko dlatego, że bliższe określenie, tutaj podane, nie odpowiada Szczodremu, ale głównie i przedewszystkiem dlatego, że Kalend. Krak., założony dopiero za Włodzisława Hermana, nie zawiera żadnej wcześniejszej zapiski nekrologicznej, dotyczącej książąt polskich, nad zapiskę o samym Włodzisławie Hermanie i jego żonie Judycie (II. 15.)19). W Calend. Bened. Szczygielskiego20)
    1) Lipsk 1672. 761. — 2) Dalsze prace karynckie i niemieckie o legendzie ossyackiej zestawione u Pichlera, Bo-
    lesław II. 33 i n. W tych pracach późniejszych znajduje się też odmienna wersya, jakoby Bolesław nie w murach klasztornych
    oddał ducha, ale zginął na polowaniu rozszarpany przez psy. — 3) Lelewel, Grób. napisy Boh, Pol. wiek. śred. II. 307. 313. —1
    4) Pi chi er, Bolesław II. 68. — 5) Mon. Pol. II. 830. — 6) Ibid. II. 830. — 7) Ibid. II. 773. — 8) ibid. II. 796. — 9) Rocz.
    krót. (ibid. II. 796), Rocz. Sędz. (ibid. II. 874), niemniej Rocz. Traski (ibid. II. 831) i Rocz. krak. (ibid. II. 831), wreszcie
    Rod. ks. poi. (ibid. III. 282) i Zbier. skróć. (ibid. III. 286). — 10) Ibid. IV. 391. — U) Datę 1081 przyjmuje Naruszewicz,
    Hist. nar. poi. II. 31 uw. 1., datę 1082 Griinhagen, Schles. Reg. I. 16. — 12) Mon. Pol. III. 67. — 13) Archiv f. ósterr-
    G esch. VII. 209. — 14) Aquila P olon.-B ened. 139. — 15) Mon. Pol. I. 423. — 16) Datę śmierci 1089 przyjmuje Przezdziecki,
    Ślady Bolesł. 31. — 17) Abrahama, Organ. kość. poi. wyd. I, 90 uw. 1, porzucone w wyd. II. — 18) Mon. Pol. II. 918. —
    19) Przeciw przypuszczeniu Abrahama oświadczył się też Laguna, Pierwsze wieki kość. poi. w Kwart. hist. V. 563. 564, wsze-
    lako z powodu, którego nie uważam za wystarczający. — 20) Str. 78.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    13
    98
    BOLESŁAW II SZCZODRY (ż. N. N.).
    II. 14.
    znajduje się pod dniein III Idus April. (11 kwietnia) zapiska: Boleslai, regis Poloniae, conversi. Że zapiska ta odnosi się do Bolesława Szczodrego, nie ulega wątpieniu, gdyż przydomek conversus (braciszek klasztorny) nie może dotyczyć jakiegokolwiek innego króla czy księcia Bolesława. W ten sposób tłomaczy też owę zapiskę sam Szczygielski, zamieszczając w swojej Aquila Pol. Bened.1) pod tymże samym dniem 11 kwietnia kommemoracyą (commemoratio) o Bolesławie Szczodrym, z dołączeniem całej legendy ossyackiej. Nie sądzę jednak, iżby zapiska powyższa uchodzić mogła za rzeczywistą datę śmierci Bolesława. Już sam dodatek: conversus, opierający się oczywiście na tradycyi o pobycie jego w Ossyaku, wskazuje na to, że jak tradycya, tak też i zapiska owa musi mieć początek bardzo późny; ważniejsza rzecz ta, że zapiska o Bolesławie znajduje się pod tym samym dniem, w którym nastąpiło zabójstwo św. Stanisława (również 11 kwietnia), skąd nasuwa się już sam z siebie wniosek, że dla uświetnienia pamięci biskupa święcono równocześnie z anniwersarzem jego śmierci także pamięć jego zabójcy, nawróconego potem pokutnika. Dodatek Szczygielskiego w Aquila Polon. Bened., że na dzień ten przypada commemoratio Bolesława, zdaje się wskazywać na to, że w samym zakonie Benedyktynów nie przywiązywano innego znaczenia do powyższej daty. Długosz2) ma wreszcie inną jeszcze datę dzienną, 21 marca (XII. Kai. April.). Nie ma jej poświadczonej w jakiemkolwiek źródle polskiem, ani węgierslciem lub niemieckiem, na których opierał się Długosz; i w ogóle wydaje się nieprawdopodobną rzeczą, iżby mógł mieć jakiś wiarogodny przekaz, w którymby się znajdowała rzeczywista data dzienna śmierci Bolesława. Trzeba tedy rzeczoną datę uważać za nieznaną.
    N. N.
    Że Bolesław był żonaty, dowodzi fakt, iż pozostawił syna, uważanego powszechnie za potomka prawego {II. 19.), ale wiadomości o żonie jego są tak niedostateczne i tak późne, że nie pewnego nie da się o niej powiedzieć. Najwcześniejszą wzmiankę podaje o niej dopiero Długosz3), nazywając ją Wiczesławą albo Wiszesławą, jedyną córką jakiegoś bliżej nieokreślonego księcia ruskiego. Skąd ten szczegół wziął, czy z jakiegoś wcześniejszego przekazu źródłowego, czy z fantazyi, niewiadomo; ostatnie przypuszczenie jest wielce prawdopodobnem, gdyż zmyślanie imion księżniczek polskich powtarza się dość często u Długosza (por. n. p. III. 8. 17.), skoro zaś raz już przyjął, że Bolesław ożenił się z księżniczką ruską, imię Wiaczesława (Wiaczesław), dość pospolite w rodzie Rurykowiców, mogło mu się nasunąć samo z siebie. Późny (z końca XVII w.) Latop. Hustyń. *), przejąwszy z Długosza, a raczej późniejszych, na nim opartych historyków polskich, imię żony Szczodrego, podaje, że była ona córką Wiaczesława włodzimierskiego, syna Jarosława I; widoczna kom-binacya, wysnuta z podobieństwa imion rzekomego ojca i córki, niemożliwa jednak ze względu na wiek Wiaczesława5). Inni historycy mniemają6), że była córką Wiaczesława, domniemanego syna Pośwista, inni7), że się zrodziła z Świętosława czernichowskiego; wszystko przypuszczenia, na których poparcie żadnego nie ma dowodu, oparte nadto na Długoszu, który sam dostatecznej rękojmii wiarogodnośei nie daje.
    Co do daty zaślubin można powiedzieć na pewne, że się odbyły przed r. 1069, w tym bowiem roku rodzi się już Bolesławowi jego syn Mieszko {II. 19.). Długosz8) podaje ślub pod r. 1067; tę same datę zawierają też t. z. Excerpta Długosza z nieznanych źródeł9). Zapiski w rzeczonych Excerptach nie są jednak wyłącznie rzeczywistymi wyciągami z innych źródeł; a owszem, niektóre z nich są widocznie tylko dalami chronologicznemi, ustalonemi przez własną kombinacyą Długosza; dlatego nie ma powodu przywiązywać do nich, a także i do daty podanej w Historyi, zbytniej wagi; tem bardziej, że z samej Historyi10) przeziera motyw, który skłonił Długosza do ustalenia tej daty drogą kombinacyi. Podaje on, że wielmoże polscy namawiali Bolesława do zawarcia małżeństwa, ażeby zapewnić ciągłość rodowi Piastów, ile że żyjący podówczas brat jego, Włodzisław Herman, z umysłu trwał w stanie bezżennym, a inny brat Mieszko niedawno umarł.
    I) Str. 41. — 2) Hist. Pol. I. 380. — 3) Ibid. I. 332. 336. — 4) p0In. Sobr. II. 271. — 5) Naruszewicz, Hist, nar. poi. I. 346 uw. 3; Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 53. — 6) Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 346 uw. 3. — 7) Taty-szczew, 1st. Ross. III. 119; Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 53. — 8) Hist Pol. I. 332. — 9) Mon. Pol. IV. 10. — 19) Hist. Pol. I. 332.
    II. 14. 15.
    BOLESŁAW II SZCZODRY (ż. N. N.); WŁODZISLAW I HERMAN.
    99
    Gdy zaś śmierć Mieszka zapisał Długosz1) pod r. 1066, przeto rok 1067 mógł mu się snadno nasunąć jako przypuszczalna data zaślubin Bolesława. Bez poparcia jest data ślubu 1065 r., podana przez Tatyszczewa2).
    Bównież i data śmierci rzekomej Wiaczesławy, zapisana przez Długosza3) pod dniem 11 marca 1089 r., nie ma uzasadnienia w źródłach. Jak niżej okażemy, Długosz, określając tę datę, powikłał się w sprze-ności, a fakt, że jej wtedy, a nie kiedyindziej umierać każe, da się uzasadnić podłożeniem motywów poetyckich pod jego opowieść, t. j. chęcią wykazania sprawiedliwych zarządzeń Opatrzności, z której woli zbrodnia popełniona przez Szczodrego na biskupie krakowskim, zmazana być musiała ekspiacyą całej rodziny zabójcy (II. 19.). I tu więc przekaz Długosza nie posiada znamion wiarogodności. Żona Bolesława, jeżeli żyła w czasie jego wygnania, podzieliła z nim niewątpliwie los, jaki go spotkał, podobnie jak i syn Mieszko. Do Polski byłaby mogła wrócić chyba razem z Mieszkiem w r. 1086, ale o tern źródła nie wspominają, choć losami Mieszka i jego powrotem szczegółowo się zajmują. Milczenie to nie jest więc może tylko przypadkowemu
  4. Włodzisław I Herman.
    Słowiańskie imię tego księcia, pojawiające się tu po raz pierwszy w rodzie Piastów, jak nie mniej wszystkich jego późniejszych imienników, miało brzmieć, według utartego dziś powszechnie mniemania, Władysław. Mniemanie to jest błędnem, a forma anachroniczną. Wprawdzie nawet w starszych zapiskach histo-ryografii naszej, a także już w dokumentach z XIII w., używano łacińskiej formy Wladislaus-, nie może ona jednak w niczem przesądzać o brzmieniu formy polskiej, że tu, dla porównania, zwrócimy tylko uwagę na formę łać. Wladislavia i poi. Włodzisław, Włocław(ek), łać. Wrati&lavia 1 poi. Wrocław. Temat, z którego imię to urobione, brzmiał: włod (stąd włodyka, włodarz). W dawniejszych dokumentach, z początku XIII w., obok wspomnianej już formy łacińskiej Wladislaus, występuje jeszcze bardzo często, Wlodizlaus, Wlodislaus, Wlodislavus, Wlo-dezlaus4), czasem także Wolodezlaus5) albo Wolodizlaus6); w owym czasie formę tę, nawet w łacińskich dokumentach, można uważać za prawidłową, a drugą, Wladislaus, tylko za wyjątkową. Nawet jeszcze Łokietek (koniec XIII i początek XIY w.) używa w dokumentach łacińskich od czasu do czasu tej samej formy pierwotnej : Wlodizlaus 7) lub Woldislavus 8), lubo już tylko wyjątkowo. Niektóre starsze roczniki, jak n. p. Bocz. Kamień.9) piszą także: Wlodizlaus. Nazwa miejscowa Włodzisław, Włocław(ek), która się w nieskażonej czystości utrzymała do naszych czasów, a której początek dało niewątpliwie imię osobowe, wskazuje, że to imię brzmieć musiało: Włodzisław. W ruskich źródłach, że tu wymienimy tylko Latop. Hipac.10), książęta i królowie polscy, tudzież bojarzy ruscy tego imienia nazywani są stale Wotodysław, nie Władysław. Analogiczne, z tego samego tematu co Włodzisław urobione imię osobowe ruskie, brzmi zawsze Włodzimierz (Wołodymir, nie Wła-dymir). Ponad wszelką wątpliwość rozstrzygają tę sprawę zabytki języka polskiego jeszcze z w. XV i samych początków XVI. Świętosław11) nazywa Jagiełłę stale Włodzisławem; Kod. Wiślicya12) tak samo; Kod. Dzik. (z pocz. XVI w.)13) jeszcze przeważnie Włodzisławem, lubo już wyjątkowo także Władzisławemu). Tej ostatniej formy używa jeszcze stale Chwalczewski15); dopiero Bielski16) wprowadza po raz pierwszy formę Władysław, która odtąd stale w języku naszym pozostała. Dla całych wieków średnich jest ona jednakowoż nieodpowiednią, a jedynie uzasadnioną może być tylko forma: Włodzisław.
    Obok imienia słowiańskiego nosi niniejszy Włodzisław także i drugie, zachodnie: Herman. Już Bocz. kap. krak.17) nazywa go Wladislaus cognominatus Hermanns i Ilermanus cognominatus Wladislaus, a zapiski
    1) Hist. Pol. I. 331. — 2) 1st. Ross. III. 119. — 3) Hist. Pol. I. 401. — 4) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 66. 69. 95. 138. 141. 145. 147. 168. 184. 192. 194. 202. 205. 218. Prócz tego w kilkunastu dyplomatach uznanych dziś za podejrzane lub podrobione, które jednak formę imienia przejąć mogły z autentycznych wzorów, jako to: ibid. I. nr. 77. 79. 87. 116. 119. 121.
      1. _ 5! Ibid. I. nr. 154. — 3) Ibid. I. nr. 183. — 7) Ibid. I. nr. 581; II. nr. 800. 1049. — 8) Ibid. II. nr.
  5. — 9) Mon. Pol. II. 778. — I0) Str. 176. 182. 224. 225. 227—229. 268. 360. 365. 376. 380. 384. 388. 481. 484. 491. 503.
          1. — H) Lelewel, Księgi, ustaw poi. i mazow. 126. 127. 175. — 12) Wójcicki,
            Statuta poi. króla Kazim. 67. 76. 86. 95. 99. 100. — 13) Piekosiński, Kodeks Dzików. 107. 124. 125. 142. — 14) Ibid. 131. 142. — 15) Kron. poi. wyd. Gałęzowskiego w Zbiorze pis. poi. IX. 53. 67. 97. 99. 101. 103 — 117 i t. d. — 18) Kron. poi. wyd 1597, 86 i n. — 17) Mon. Pol. II. 796.
            100
            WŁODZISŁAW I HERMAN.
            II. 15.
            nekrologiczne Kalend. Krak.ł) i Nekr. Bamb.2) wymieniają go pod samem tylko imieniem Hermana (Hermanns dux obiit). Kron. Marign.3) nazywa go Wratysławem, gdy jednak odnośny ustęp przepisała z Kozmy4), który ma poprawną lekcyą: Vladislaus, przeto oczywista, że mamy tu do czynienia z prostą tylko omyłką pisarza. Jako drugi z rzędu (po Bolesławie Szczodrym) syn Kazimierza Odnowiciela i ks. ruskiej (Dobronegi) wymieniony jest Włodzisław u Galla5) i w źródłach późniejszych.
            Wyraźną datę urodzin jego podaje dopiero Długosz6) pod r. 1043, która nie znajduje poparcia w jakichkolwiek znanych nam źródłach i która też zdradza charakter zwykłych u tego pisarza kombinacyj, jeśli zważymy, że pod r. 1042 położył urodziny jego brata starszego, Bolesława {II. 14.). Jak data co do Bolesława, tak też i niniejsza jest błędną. W Rocz. Krasiń.7) przechowała się zapiska następującej treści: Anno Domini 1040 Wladislaus filius regis Thincensis in episcopum suscipitur. Zapiska tej treści nie ma oczywiście żadnego sensu, nie było bowiem w r. 1040 żadnego księcia tynieckiego, którego syn mógłby zostawać biskupem , ani też książę taki nie mógłby nosić tytułu króla8). Jest to oczywiście zapiska zdefektowana, powstała skutkiem opuszczenia jakichś wyrazów czy też połączenia jej z inną zapiską. Chcąc ją restytuować, ma się dwie drogi do wyboru. Możnaby przypuścić, że brzmiała pierwotnie: A. D. 1040 Wladislaus filius regis [N. N., monachus albo abbas] Thincensis in episcopum suscipitur ; w takim razie znaczyłaby ona, że Włodzisław, syn nieoznaczonego bliżej króla czy księcia polskiego, poprzednio mnich czy opat tyniecki, uzyskał godność biskupa. Mniemam jednak, że tak ważne zdarzenie, jak powołanie na katedrę biskupią członka domu panującego, nie byłoby mogło przejść w historyografii średniowiecznej niespostrzeżone; tymczasem żadne inne źródło, a mianowicie także żaden katalog biskupów nie wymienia pod rokiem 1040 ani kiedykolwiek indziej Piasto-wica Włodzisława jako biskupa polskiego; nie wymieniają go w szczególności także katalogi biskupstwa krakowskiego, o które tu widocznie chodziłoby (biskup pochodziłby z Tyńca); owszem, znają one tylko biskupa Rachelina od roku 1032—1045 (lub 1033—1046), bezpośrednim zaś jego następcą jest Aron9). Należy zatem zapiskę naszą wytłomaczyć w inny sposób. Tłomaczenie zaś nasunie się samo z siebie, jeśli rozważymy następną zaraz zapiskę Rocz. Krasiń.10), idącą bezpośrednio po zapisce o rzekomym Włodzisławie biskupie. Brzmi ona: Anno Domini 1046 Aaron monachus Thyncensis in episcopum suscipitur. Słowa podkreślone są dosłownie zgodne z częścią zapiski z r. 1040, ale dopiero tutaj dają sens właściwy. Stąd już łatwo wywnioskować, że zapiska z r. 1040, tak jak się nam obecnie przedstawia w Rocz. Krasiń., powstała skutkiem nieuwagi pisarza, z połączenia dwu osobnych zapisek, z których każda odnosiła się do innego faktu i innej osoby. Część jej końcowa, a mianowicie słowa: Thyncensis in episcopum suscipitur, należy właściwie do zapiski z r. 1046 o Aronie; pozostałe słowa, t. j. część początkowa, odnosi się do r. 1040 i dotyczy Włodzisława. Zresty-tuowana w ten sposób zapiska nie jest oczywiście pełną, widocznie bowiem skutkiem połączenia jej z zapiską następującą opuszczono w niej kilka słów, ale nie może ulegać wątpieniu, że należy ją uzupełnić w ten sposób: Anno Domini 1040 Wladislaus filius regis [Kazimiri nascitur]. Nie znamy bowiem przed r. 1040 jakiegokolwiek innego księcia polskiego Włodzisława, a Włodzisław Herman jest pierwszym tego imienia Piastem, pod rokiem zaś 1040 nie można było zapisywać jakiegokolwiek innego faktu z życia tegoż Włodzisława, prócz faktu jego urodzin, skoro co najwcześniej z końcem r 1038 mogło być zawarte małżeństwo jego rodziców, a na rok 1039 przypadają urodziny jego brata starszego {II. 11. i 14.). Nasuwa się jeszcze tylko pytanie,, o ile zrestytuowana w ten sposób zapiska może uchodzić za wiarogodną, nie znajdujemy bowiem dla niej nigdzie indziej potwierdzenia, sam zaś Rocz. Krasiń. w kształcie, w jakim się do naszych czasów dochował, pochodzi dopiero z wieku XVI. Wiadomo jednak, że rocznik ten rozpada się na dwie części, z których starsza, sięgająca do r. 1060, zawiera znamiona starożytnego pochodzenia i w znacznej części wykazuje ścisłe pokrewieństwo z innymi najstarszymi rocznikami polskimi, jako to Rocz. kap. krak. i Rocz. Kamień. Nie można tedy wątpić, że i owa zapiska o urodzinach Włodzisława, podobnie jak i zapiska z roku poprzedniego
            1) Mon. Pol. II. 923. — 2) Bohmer, Fontes IV. 505. — 3) Font. rer. Boh. III. 549. — 4) Ibid. II. 150. —
            5) Mon. Pol. I. 417. — 6) Hist. Pol. I. 288. — 7) Mon. Pol. III. 130. — 8) Bielowski, ibid. III. 130 uw. 9 tlomaczy jednak
            dosłownie powyższą, zapiskę i bierze ją na seryo. — 9) Mon. Pol. III. 328. 336. — 10) Ibid. III. 130.
            II. 15.
            WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA).
            101
            1039 o urodzinach Bolesława (II. 14.), oparła się na dobrym jakimś, starożytnym, dziś nieznanym przekazie, przez co jej wiarogodność zostaje stwierdzoną.
            Jako czas śmierci Włodzisława podają roczniki najdawniejsze, Rocz. Śkrzys.:) i Rocz. kap. krak.2), jak nie mniej późniejsze: Rocz. krót.3), Rocz. Sędz.4), Rocz. Małop.5), Kron. Wielk.6) rok 1102. Tę sarnę datę stwierdzają także źródła czeskie, jak Kozma7), i ruskie, jak Latop. Hipac.8) i Latop. Woskr.9), pod rokiem 6610. Ann. Saxo10) wspomina o śmierci Włodzisława pod r. 1103, ale dodatek jego: his temporibus obiit świadczy, że mu tu nie chodziło o ścisłe określenie daty, lecz tylko o oznaczenie jej w przybliżeniu. Rodow. książ. poi.11) ma oczywiście błędną datę śmierci: 1101 r.
            O dniu śmierci poucza nas zapiska Kalend. Krak.12), umieszczona pod datą 4 czerwca: Hermmnus dux obiit. Ponieważ w czasie zgonu Włodzisława istniała już kapituła krakowska i kalendarz nekrologiczny niewątpliwie przez nią już był prowadzony, przeto data powyższa zasługuje na zupełną wiarę, a nie może się odnosić do kogokolwiek innego, jak tylko do Włodzisława Hermana, prócz bowiem wątpliwego Hermana, zmarłego r. 1012 lub 1017 (II 9 o.), o którym zresztą wzmianka w Kalend. Krak. znaleść się nie mogła, nie było w Polsce innego księcia tego imienia. Powyższa data znajduje też wyraźne potwierdzenie w Nekr. Bamb.13), w którym pod tymże samym dniem 4 czerwca czytamy zapiskę: Hermanns dux Polonie. Zapiska ta nie jest wprawdzie współczesną, albowiem część nekrologu, w której się znajduje, pochodzi z ręki późniejszej, podającej daty nekrologiczne z czasu od 1177—1319 r., gdy przeciwnie ręka wcześniejsza wciągała zapiski aż do r. 1177 lub przynajmniej 1172; świadczy to jednak tylko o tern, że data nekrologiczna o Hermanie wciągniętą została później. W tym wypadku był zaś istotny po temu powód, wiadomo bowiem, w jak ścisłych stosunkach zostawał Bolesław Krzywousty z Bambergiem, zaczem dla pamięci jego mogła się też nasunąć potrzeba wciągnięcia zapiski o śmierci jego ojca. Zupełna zgodność jej z datą nekrologiczną Kalend. Krak. świadczy, że chodzi tutaj o tę sarnę osobę, a- zarazem dowodzi, że już w wieku XII albo XIII istniało jakieś inne źródło, na którem oparł się Nekr. Bamb., podające zgodną z Kalend. Krak. datę śmierci Włodzisława Hermana, albo też, jeżeli zapiska Nekr. Bamb. polega na informacyi zaczerpniętej z Kalend. Krak., że w każdym razie zapiskę Kalendarza tłomaczono jako odnoszącą się do Włodzisława Hermana. Poprawne rękopisy Długosza14), który opierał się na Kalend. Krak., podają również dzień 4 czerwca nie 5, jak mu o to czyniono zarzuty, jako dzień śmierci Włodzisława.
            i. Judyta.
            Jako pierwszą żonę Włodzisława Hermana wymienia Gall15) i cały szereg późniejszych źródeł polskich Judytę, córkę Wratysława II, księcia a później króla czeskiego, w czem popiera go Kozma16) i polegające na nim inne kroniki czeskie. Judytą nazywa ją też Rocz. kap. krak.17). Matką Judyty, jak świadczy Kozma18), była Adelajda (Atlejda), córka Andrzeja I węgierskiego, druga żona Wratysława. Niedokładną wiadomość o pochodzeniu Judyty ma Ann. Saxo19), który w szeregu córek Wratysława z Adelajdy wymienia wprawdzie Judytę, ale w dalszym ciągu podaje, że żoną księcia polskiego (Włodzisława Hermana) była córka Wratysława z trzeciej jego żony Świętosławy (Swatawy), córki Kazimierza Odnowiciela, w czem sprzeciwia mu się wyraźnie Kozma, a nie ma też prawdopodobieństwa, iżby Włodzisław Herman żenił się z córką siostry rodzonej.
            Data urodzin Judyty da się oznaczyć tylko w przybliżeniu. Według Kozmy20) Adelajda węgierska
            wyszła za Wratysława w r. 1055, zmarła 27 stycznia 1062 r.; w czasie tym urodziła mu czworo dzieci: Judytę, Ludmiłłę, Brzetysława i Wratysława. Kozma nie wylicza tu sposobem zwykłym u kronikarzów średniowiecznych naprzód potomstwa męskiego, a potem żeńskiego, bez względu na różnicę wieku; owszem, wbrew
            1) Mon. Pol. II- 773- — 2) Ibid. II. 796. — 8) Ibid. II. 796. — 4) Ibid. II. 874 — 5) Ibid. III. 150. 151. —
            6) Ibid. II. 493. 1 7) Font. rer. Boh. II. 150. — 8) Str. 182. — 9) p0łn. Sobr. VII. 19.— 10) Mon. Germ. SS. VI. 738.—
            l>) Mon. Pol. III. 282. _ 12) Ibid. II. 923. — 13) B6hmer, Fontes IV. 505. — 14) Hist. Pol. I. 442. — 15) Mon. Pol. 1.
  6. — 16) Font. rer. Boh. II. 113. — 17) Mon. Pol. II. 796. — 18) Font. rer. Boh. II. 94. — 19) Mon. Germ. SS. VI.
    <693. — 20) Font. rer. Boh. II. 90. 94.
    -I 102
    WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA).
    II. 15-
    temu zwyczajowi podaje naprzód obie córki, a potem dwu synów; zaczerń przypuścić trzeba, że miał dokładne wiadomości o następstwie dzieci Wratysława z Adelajdy, i że Judytę uważał za najstarszą ich córkę. Urodziny trojga jej młodszego rodzeństwa trzeba odnieść co najpóźniej do lat 1059—1061, skąd wynika wniosek, że czas urodzin Judyty zamknąć należy w granicach lat 1056—1058.
    Daty zaślubin jej z Włodzisławem Hermanem nie znajdujemy w żadnem wiarogodnem źródle. Rocz. Małop.’) w kod. Kurop. i Królew. podaje rok 1098, w kod. Lubiń, rok 1095, obie daty oczywiście błędne, nie ulega bowiem wątpieniu, że Judyta na kilkanaście lat przedtem umarła. Długosz2) kładzie ślub pod rokiem 1083, jakkolwiek zaś ta sama data znajduje się w jego Excerptach3) z rzekomo nieznanych źródeł, to jednakowoż wątpić należy, iżby ją mógł znaleść w jakiemkolwiek źródle wiarogodnem, i raczej przypuścić można, że jest ona prostą tylko jego kombinacyą. Wyobrażał sobie bowiem, że Włodzisław ożenił się wkrótce po objęciu rządów, a gdy to objęcie położył (błędnie) na rok 1082, przeto rok 1083 nasunął się sam z siebie jako data zaślubin. Przyjęciu tej daty sprzeciwia się wszystko, co nam najstarsi kronikarze, Gall4) i Kozma5) opowiedzieli tak dokładnie o narodzinach Bolesława Krzywoustego. Według nich małżeństwo Włodzisława z Judytą było przez dłuższy czas bezpłodne; obawa, że nie stanie potomka męskiego, zatruwała spokój parze książęcej, skłaniała do ciągłych postów, jałmużn i wotów religijnych, spowodowała wreszcie wysłanie znanego poselstwa do klasztoru Saint-Gilles w Prowansyi celem uproszenia tegoż potomka u Boga. Bolesław Krzywousty urodził się 20 sierpnia 1086 r. (III. 2.), poczęty zatem został w drugiej połowie r. 1085, a poselstwo do Saint Gilles nie mogło odejść później jak w połowie lub nawet w początkach r. 1085. Jakiż tedy powód miałaby książęca para, pobrana w r. 1083, obawiać się zaraz w pierwszym roku, czy nawet chociażby w dwu pierwszych latach pożycia o bezpłodność? Do jakiego czasu należałoby odnieść owe posty, jałmużny, nadania kościołom i t. p. celem uproszenia potomstwa? Wszystko wskazuje na to, że bezpłodność trwała przez czas dłuższy, przynajmniej przez kilka lat przed wysłaniem poselstwa, a skutkiem tego data Długosza odpada jako niemożliwa. Odrzucając ją, nie możemy, co prawda, przyjąć na pewno jakiejkolwiek innej, mimowoli jednak nasuwa się przypuszczenie, że to małżeństwo przyszło do skutku niebawem po objęciu rządów w Polsce przez Włodzisława, skojarzone za sprawą jego siostry Świętosławy, małżonki Wratysława, w interesie bowiem obu państw mogło się wydawać pożądanem zadzierżgnięcie węzła rodzinnego z nowym władcą Polski. A w takim razie czas około roku 1080 będzie można uważać jako najprawdopodobniejszą datę zaślubin.
    Przechowane o śmierci Judyty przekazy są po części sprzeczne. Według Galla6) urodziła ona Bolesława Krzywoustego w dniu św. Szczepana króla (20 sierpnia), poczem jednak zapadłszy na zdrowiu (subse-quenter infirmata) zmarła w noc Narodzenia Bożego (z 24 na 25 grudnia). Między urodzinami Bolesława a śmiercią jego matki upłynęło zatem więcej niż cztery miesiące czasu. Kozma7) podaje datę zupełnie zgodną, kładąc śmierć jej pod dniem 25 grudnia (VIII Kai. Ianuar.) z dodaniem daty rocznej 1085; nawet szczegół, że umarła w nocy, znajduje u niego potwierdzenie, powiada bowiem wyraźnie, że oddała ducha in primo gaili cantu. Ale czas pomiędzy urodzeniem Bolesława a śmiercią Judyty jest u niego całkiem inaczej określony; miała ona umrzeć w trzecim dniu po urodzeniu syna (postquam peperit filium, tercia die obiit); skąd wynikłoby, że Bolesław urodził się 23 grudnia. Bielowski8), pragnąc pogodzić oba przekazy, przyjmuje, że Gall popełnił dwie omyłki. Mniema on przedewszystkiem, że zamiast daty urodzin Bolesława: in die festo
    S. Stef ani regis czytać raczej należy: S. Stephani protomartyris, którą to poprawkę popiera argumentem, że w chwili śmierci Judyty były dopiero podjęte starania o kanonizaeyą króla Stefana węgierskiego, ale nie było .jeszcze kanonizacyi samej, zaczem Gall nie mógł daty urodzin Krzywoustego oznaczać według święta, które jeszcze nie istniało. Odniósłszy w ten sposób urodziny jego do dnia 26 grudnia i interpretując ściśle wiadomość Kozmy o zaszłej w trzy dni potem śmierci Judyty, przyjmuje dzień 28 grudnia jako dzień jej śmierci, i przeprowadza z tego powodu dalszą poprawkę tekstu Galla; twierdzi mianowicie, że nie należy czytać, jak mają wszystkie rękopisy, iż Judyta zmarła node dominice nativitatis, ale raczej: dominica dominice nativitatis, 1
    1) Mon. Pol. III. 148. 149. — 2) Hist. Pol. I. 385. — 3) Mon. Pol. IV. 10. — 4) Ibid. I. 425. — 5) Font. rer. Boh. II. 94. — 6) Mon. Pol. I. 428. — U Pont. rer. Boh. II. 113. 114. — 8] Urodziny Bolesława Krzywoustego i śmierć matki jego Judyty, Przew. nauk. i liter, z 1873, 65 i n.
    II. 15.
    WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA).
    103
    t. j. w najbliższa niedzielę po Bożem Narodzeniu, która w r. 1085 przypadała rzeczywiście na 28 grudnia. Cały ten subtelny wywód nie wytrzymuje krytyki. Zmiany proponowane w tekście Galla są zgoła dowolne i niczem nieuzasadnione; nadto nie rozwiązują one innej trudności, którą przeoczył Bielowski, że w takim razie należałoby także poprawić datę dzienną samego Kozmy, na którym oparł swój wywód; albowiem i Kozma podaje, że Judyta umarła 25 a nie 28 grudnia. Ponieważ daty śmierci u Galla i Kozmy oznaczone są odmiennym sposobem, u pierwszego według dnia świątecznego, u drugiego według kalendarza rzymskiego, przeto trzebaby przyjąć, że obaj kronikarze oznaczając tę datę, popełnili niezależnie od siebie błędy, które mimo to szczególnym zbiegiem okoliczności dały ten sam rezultat, t. j. tę samą datę dzienną. Takie przypuszczenie byłoby oczywiście zbyt śmiałem; mojem zdaniem w zgodności ich upatrywać raczej należy dowód, że data 25 grudnia jest prawdziwą. Potwierdza ją nadto jeszcze zapiska Kalend. Krak. 4) pod datą 24 grudnia (vigilia domini nostri Iesu Christi) następującej treści: ludith regina Polonie, gue contulit Chroppi, obiit. Jest rzeczą pewną, że niniejsza data nekrologiczna (mimo tytułu regina, o którym niżej) nie może się odnosić do kogokolwiek innego, jak tylko do Judyty czeskiej. Przed nią bowiem nie znamy jakiejkolwiek Judyty, księżny polskiej, a gdyby nawet istniała, nie mogłaby się o niej znajdować wzmianka w Kalend. Krak., który dopiero za Włódzisława Hermana założony został, o drugiej zaś jego żonie Judycie Maryi wiemy skądinąd, że zmarła w innym dniu (14 marca). Zapiska Kalend. Krak. potwierdza tedy w zupełności datę Galla i Kozmy; różnica o jeden dzień (24 zam. 25 grudnia) tłomaczy się tern, że Judyta zmarła w nocy z 24 na 25 grudnia, skąd poszło oznaczenie daty śmierci według dnia bezpośrednio poprzedniego.
    Z tego już okazuje się, że podanie Kozmy, jakoby śmierć Judyty nastąpiła w trzeci dzień po urodzeniu Bolesława jest niewątpliwie błędnem, albowiem w takim razie urodziny. Bolesława przypadałyby na 23 grudnia, który to dzień nie był ani świętem Szczepana króla ani Szczepana Męczennika. Mniemam jednak, że do podania tego nie należy przywiązywać zbytniej wagi, fakt bowiem, iż Judyta zmarła wkrótce po urodzeniu Bolesława, mógł Kozmie podsunąć myśl, że zmarła w połogu, a stąd łatwo mógł być skombinowany trzydniowy termin między urodzinami syna a śmiercią matki. W ten sposób tłomaczyli sobie sprawę także późniejsi kronikarze polscy, jak n. p. Kadłubek2) i Kron. Wielk.3), które Judycie każą umierać w połogu. Ale Gall4) nic o tem nie mówi; podaje on tylko, że po urodzeniu Bolesława matka zaniemógłszy następnie (sub-seguenter infirmata) zmarła, które to określenie niekoniecznie pociąga za sobą wniosek, że śmierć nastąpiła, w kilka dni po porodzie, a owszem dopuszcza tłomaczenia, że między urodzinami Bolesława a śmiercią Judyty mógł upłynąć czas kilku miesięcy. Nie można też wątpić, że najklasyczniejszem świadectwem o urodzinach Bolesława jest świadectwo Galla, który na dworze jego żył i historyą jego panowania pisał, zaczem też wiadomości przezeń podanej przyznać należy pierwszeństwo przed jakąkolwiek inną, choćby nawet przed wiadomością Kozmy. Co do dnia urodzin, to słuszną jest rzeczą, że w r. 1086 nie można go było określać świętem Szczepana króla, który podówczas nie był jeszcze kanonizowany; ale Gall pisał swą .kronikę dopiero w drugim dziesiątku wieku XII, kiedy od kanonizacyi Stefana (1087) upłynęło już lat dwadzieścia kilka; zaczem wiadomość jego, że Bolesław urodził się in die festo S. Słephani regis nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości, i dlatego nie ma potrzeby zmieniać tej daty na inną: in die S. Stephani protomartyris.
    Pewne wątpliwości budzi jeszcze data roczna śmierci Judyty. Kozma, jak widzieliśmy, opowiada fakt ten pod dniem 25 grudnia 1085 r., a gdy w owych czasach rok zaczynano od Bożego Narodzenia (właśnie 25 grudnia), przeto redukując powyższą datę na dzisiejszy nasz kalendarz, wypadałoby przyjąć, iż śmierć nastąpiła 25 grudnia r. 1084 5). Wszelako ani rok 1084, ani nawet rok 1085, jak przyjmują inni6), nie może być żadną miarą uważany jako data śmierci Judyty. Najpoważniejsze świadectwa rocznikarstwa polskiego wykazują bowiem, że Bolesław Krzywousty urodził się r. 1086 (Z//. 2.), skąd wynika, że matka jego nie mogła umrzeć kiedyindziej, jak dopiero 25 grudnia 1086 r. Jakoż Kocz. kap. krak.7) a na jego podstawie Rocz. krót.8) i Chroń. Pol.9) podają wiadomość, że Judyta zmarła r. 1086. Wprawdzie należałoby się tutaj spodziewać
    lj Mon. Pol. H- 940. — 2) Ibid. II. 303. — 3) Ibid. II. 490. — 4) Ibid. I. 428. — 5) Tak też rozwiązuje powyższą
    datę Griinhagen, Scbles. Reg- I. 16. — 6) Roepell, Gesch, Pol. 207; Wojciechowski, O roczn. poi. 223 i n.; Piekosiń-ski w Kwart. bist. 1889, 59 i n. — 7) Mon. Pol. II. 796. — 8) Ibid. II. 796. — 9) Ibid. III. 625.
    104
    WŁODZ1SŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA, JUDYTA MARYA).
    II. 15,
    raczej daty 1087 r., gdyż dzień 25 grudnia był według ówczesnej rachuby pierwszym dniem r. 1087. Zwracamy jednak uwagę na to, że w Kalend. Krak., który w najściślejszej łączności zostaje z Rocz. kap. krak., data dzienna śmierci Judyty brzmi: 24 grudnia, a przeto należy jeszcze jako ostatni dzień do roku 1086. I w tym więc szczególe mniemanie nasze znajduje najzupełniejsze potwierdzenie. Wobec tego nie można się już wahać, za jakim przekazem oświadczyć się należy: Kozmy czy też roczników polskich. Wybierając datę Kozmy, trzebaby powiedzieć, że roczniki polskie, i to najdawniejsze, popełniły podwójną omyłkę: co do daty urodzin Bolesława i co do daty śmierci Judyty, pomimo że notowały fakta na miejscu zdarzone i współczesne • gdy przeciwnie łatwiej przypuścić, że błąd popełnił Kozina, spisujący swą kronikę w kilkadziesiąt lat później, zdała od Polski, znaną z mętnej chronologii, a nadto, jak się okazało poprzednio, zawierającą w opowiedzianych w tern właśnie miejscu wypadkach także inne błędy.
    Z tego punktu widzenia można wreszcie wytłomaczyć, skąd w zapisce nekrologicznej Kalend. Krak. o Judycie wziął się zwrot: Iudith regina Polonie. Tytuł regina budził już u Długosza zdziwienie, a także nowsi uczeni, przyjmując datę jej śmierci 1084 lub 1085 r., t. z. przed koronacyą jej ojca Wratysława, nie umieli dobrze wytłomaczyć, skąd przyszła do tego tytułu jako córka lisięcia czeskiego a żona księcia polskiego. Tłomaczenia, jakie podawano, że tytuł ten przypisać należy nieścisłości zapisującego, lub że to był właściwie tytuł drugiej żony Włodzisława Hermana, Judyty Maryi, wdowy po Salomonie królu węgierskim, niewłaściwie przydany pierwszej Judycie2), uważam za niewystarczające, pierwsze bowiem nie tłomaczy niczego, drugie zaś jest zanadto sztuczne i nienaturalne. Jeśli jednak przyjmiemy, że Judyta umarła 25 grudnia 1086 r., rzecz stanie się zupełnie jasną, albowiem ojciec jej Wratysław koronowany był królem czeskim już 15 czerwca 1086 r. 3), a przeto w dniu śmierci swojej mogła ona być uważaną za córkę króla, i jako taka otrzymać tytuł regina. Że w istocie córki królów, a żony książąt, otrzymywały tego rodzaju tytuły, na to są przykłady analogiczne w współczesnych zabytkach historycznych 4).
    W katedrze krakowskiej znajduje się nagrobek Judyty, którego napis wyraża, iż zmarła 24 grudnia {IX Kai. Ian. in vigilia Nativitatis Domini) r. 1082 5). Data dzienna jest oczywiście zaczerpnięta z Kalend. Krak., ale data roczna jest niewątpliwie błędną. Nagrobek jako świadectwo historyczne nie ma zresztą wielkiej wartości, wystawiony został bowiem dopiero w r. 1634 przez ówczesną kapitułę, a nie było przed nim widocznie jakiegokolwiek dawniejszego, przynajmniej z ową błędną datą roczną, w takim bowiem razie Długosz byłby o nim wspomniał, i zapewne nie byłby kładł daty ślubu Judyty z Włodzisławem Hermanem dopiero pod r. 1083
  7. Judyta Marya.
    Jako drugą z rzędu żonę Włodzisława Hermana wymienia Gall6) siostrę cesarza Henryka III, wdowę po Salomonie królu węgierskim. Siostrą Henryka III nazywają ją też za Gallem późniejsze kroniki polskie, n. p. Kadłubek7), Kron. Wielk. 8), Chroń, princ. Fol. 9) i Chroń. Pol.10). Według rachuby niemieckiej nie była to siostra Henryka III, ale siostra Henryka IV, a córka Henryka III. Tak też nazywa ją Ebo w Żyw. Ottona Bamb.u): gennana soror Heinrici IV imperatoris, niemniej też zapiska Nekr. Weltenb.12): soror Heinrici impe-ratoris IV. Nie można jednakże wątpić, że Gall wiedział dobrze, jakiego Henryka siostrą była druga żona Włodzisława Hermana, skąd wynika, że nie zaszedł u niego błąd, lecz tylko była odmienna rachuba. Licząc królów Henryków, opuszczali bowiem pisarze polscy Pierwszego, skąd też w dalszem liczbowaniu zachodziła owa różnica13). Henryk IV w liście do Almosa węgierskiego z r. 1096 14) nazywa panującego podówczas księcia polskiego (a więc Włodzisława Hermana) swoim amicus et consanguineus. * III.
    !) Hist. Pol. 1.385.; Lib. benef. 1.619.620. — 2) Por. Wojciechowski, O roczn. poi. 223—225; Piekosiński, Kwart, hist-
    III. 59—62; Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 8i. — 3) Palacky, Gesch. Bóhm. I. 318. — 4) Tak n. p. w Nekr. Reun. Arch. f. ósterr. Gesch. LVIII. 226 nazwaną jest Gertruda, córka cesarza Lotara, żona Henryka margr. austryackiego (przedtem Henryka Pysznego) Gertrudh regina. — 5) Starowolski, Monum. Sarm. 29; Grabowski, Groby król. poi. w Krakowie 51. — <i) Mon. Pol. I. 429. — D Ibid. II. 303. — 8) Ibid. II. 491. — 9) Ibid. III. 453. — 10) Ibid. III. 625. — U) ibid. II. 32. — 12) Bóhmer, Fontes IV. 569, — 13) Por. Zeissberg, Miseco I. 107 uw. 3. — 14) Jaffe, Monurn. Bamb. 172.
    II. 15.
    WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA MARY A).
    105
    Imienia owej drugiej żony Wlodzisława’ nie podał Gall; dopiero późniejsze źródła polskie, jak Chroń. Pol. 1), nazywają ją Judytą. Prawdziwość tego przekazu potwierdzają współczesne źródła niemieckie, jak n. p. Berthotd 2), który pod imieniem Judyty opowiada jej losy jako królowej węgierskiej (żony Salomona), tudzież Ebo3) i Herbord4), dotykając sprawy małżeństwa jej, już jako wdowy po Salomonie, z Włodzisławem5). Zapiska Nekr. Weltenb. 6) zna ją również pod tem imieniem, ale podaje zarazem drugie, jakie nosiła: Iudita Maria. Kroniki węgierskie, jak Keza 7), Chroń. piet. Vind.8), Chroń. Dubn.9), Thwrocz 10), nazywają żonę Salomona Zofią, nie znają natomiast imienia Judyty; nie mniej też Długosz 41), który używał niektórych źródeł węgierskich, mieni ją Zofią albo Zofonią. Wniosek z owej różnicy imion wyprowadzony12), jakoby Zofia, żona Salomona, a Judyta, druga żona Włodzisława, nie były osobami identycznemi, sprzeciwia się najwyraźniejszym przekazom źródeł wiaro-godnych, nie ma tedy żadnego uzasadnienia; inna rzecz, o ile prawdziwą jest wiadomość, jakoby Judyta nazywała się Zofią. Z Nekr. Weltenb. wiemy niewątpliwie, że drugie jej imię brzmiało Marya; przyjmując zatem podanie kronik węgierskich, trzebaby przypuścić: albo, że Judyta jako królowa węgierska przybrała drugie imię Zofii, które później jako żona Włodzisława zmieniła na Marya, co jest zgoła nieprawdopodobnem; albo też, że prócz imion Judyta Marya miała jeszcze trzecie imię Zofii, co również nie zasługuje na wiarę, albowiem w czasach owych nie było jeszcze zwyczaju wieloimiennych nazwań, i w najlepszym razie ograniczano się do dwu imion. Jeśli zważymy nadto, źe najwcześniejszy przekaz węgierski o imieniu Zofii nie sięga wstecz po za koniec stulecia XIII, a zatem od zdarzeń, bliżej nas tu obchodzących, oddalony jest o całe dwa wieki, będziemy mogli snadno podać go w wątpliwość jako mało wiarogodny. Fakt, iż w rodzie Arpadów imię Zofia kilkakrotnie się powtarza (Zofią nazywała się córka Włodzisława I, żona Magnusa saskiego, tudzież córka Kolomąna I), mógł u Kezy i opierających się na nim kronikarzy węgierskich stać się powodem bałamuctwa co do imienia żony Salomona. W Rocz. Śkrzys.13) znajduje się zapiska: 1136 Sophia ohiit 6 ldus Octohris (10 października). Że ta zapiska odnosi się do jakiejś księżny polskiej, okażemy poniżej (111. 13.), a ponieważ rok śmierci Zofii (1136) nie byłby niemożliwy dla drugiej żony Włodzisława, przeto nasuwa się myśl, czy w tej oto zapisce nie znajduje się potwierdzenie przekazu kronik węgierskich, iż żona ta nosiła imię Zofii. Przypuszczeniu temu stoi jednakże na zawadzie inna okoliczność, a mianowicie ta, źe data dzienna śmierci Zofii (10 października) zgoła jest inną, aniżeli takaż data śmierci Judyty Maryi, podana w Nekr. Weltenb. (14 marca). A gdy zapiska Nekr. Weltenb. niewątpliwie dotyczy drugiej żony Włodzisława Hermana, przeto niniejsza wiadomość o Zofii nie może być żadną miarą do niej odniesioną. Odpada tedy ostatni powód, jakiby mógł jeszcze przemawiać za wiarogodnością przekazu kronik węgierskich.
    Datę urodzin Judyty Maryi zanotowały: Rocz. Ałtaj.14), Herim. Aug. Chroń.15) i Chroń. Wirzib.16), wszystkie pod r. 1047. Przyszła ona na świat w Rawennie lub Mantui, gdzie Agnieszka, żona Henryka III, oczekiwała powrotu męża z koronacyi w Rzymie. Urodziny nastąpiły zatem przed 9 kwietnia, w tym bowiem dniu najpóźniej cesarz powrócił do Rawenny17).
    O zaślubinach jej z Włodzisławem nie przekazały nam źródła wyraźnej daty. Pierwszy jej mąż Salomon zginął w bitwie pod Kule w r. 1087 1S), a gdy Gall powiada19), że Włodzisław Herman już jako dziewierz Henryka IV, wsparty jego pomocą, odniósł zwycięstwo nad Pomorzanami, który to fakt Rocz. kap. krak.20) odnosi do r. 1091, przeto małżeństwo musiało przyjść do skutku w czasie między r. 1087 a 1091. Wiadomość Galla21), że ślub odbył się w czasie, kiedy Bolesław Krzywousty był dziecięciem (etate parvulus), nie daje podstawy do ściślejszego jeszcze określenia daty, albowiem w całym okresie od r. 1087 do 1091 Bolesław mógł być w ten sposób nazwany. Pewniejszej wskazówki dostarczają dopiero obaj główni biografowie biskupa Ottona bamberskiego, Ebo i Herbord. Jest wprawdzie pomiędzy nimi sprzeczność co do czasu, kiedy Otton przybył po raz pierwszy do Polski; gdy bowiem
    1) Mon. Pol. III. 625. – 2) Mon. Germ. SS. V. 271. 277. — 3) Mon. Pol. 11.32. — 4) Ibid. II. 126. 127. — 5) Ebo popełnia przytem łatwo usprawiedliwić się dający i często u pisarzów obcych zachodzący błąd, podając, że Judyta wyszła za Bolesława, ks. polskiego. — 6) Bohmer, Fontes IV. 569. — 7) Florianus, Hist. Hung. font. dom. II. 87. — 8) Ibid. II. 162. — 9) Ibid. III. 69. — 40) Schwandtner, Script, rer. Hung. I. 110. — H) Hist. Pol. I. 304. 396. 427. — 12) Pray, Dissert, de Salom. 35. — 13) Mon. Pol. II. 774. – 14) Mon. Germ. SS. XX. 803. — 15) Ibid. SS. V. 127. — 16) Ibid. SS. VI. 30. — 17) Steindorf, Jabrb. Heinr. III. I. 332. — 18) Fessler-Klein, Gesch. Utig. I. 178. — 19) Mon. Pol. I. 429.— 20) Ibid. II. 796. — 21) Ibid. I. 429.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    14
    106
    WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. JUDYTA MARYA, KRYSTYNA).
    II. 15.
    Herbord 4) twierdzi, że Otton bawił na dworze Włodzisława Hermana jeszcze za życia pierwszej jego żony, Judyty czeskiej, a po śmierci jej wpływem swoim przyczynił się do skojarzenia małżeństwa z Judyta Marya, to przeciwnie Ebo2) podaje, że Otton przybył do Polski dopiero razem z Judytą Maryą. Nowsze badania wykazały, że wiadomość Herborda jest błędną, i że przybycie drugiej żony Włodzisława do Polski jest równoczesnem z przybyciem Ottona3); ale z faktu tego nie można jeszcze wysnuć żadnego wniosku o dacie zaślubin, nie mamy bowiem również pewnej i wyraźnej wiadomości o dacie przybycia samego Ottona. W tern jednak zgadzają się obaj biografowie 4), że Otton bawił na dworze polskim w czasie, kiedy Judyta Marya była już zaślubioną Włodzisławowi, a gdy powrót Ottona do Niemiec nastąpił już na wiosnę r. 10905), przeto musimy datę zaślubin położyć w każdym razie przed owym czasem. Gdy nadto zważymy, że według zgodnego przekazu obu biografów Otton w Polsce poduczył się języka polskiego, podejmował się nauczania młodzieży, a nadto używany był do poselstw do Niemiec, i odliczymy na to wszystko conajnmiej rok 1089 i początkowe miesiące roku 1090, otrzymamy datę 1088 r. jako możliwie najpóźniejszą datę ślubu. Rok 1087 będziemy zaś musieli wypuścić z rachuby dlatego, że wtedy dopiero nastąpił zgon Salomona węgierskiego, a zarazem u Włodzisława Hermana trwała żałoba po śmierci pierwszej jego żony. Tak więc rok 1088 pozostaje jako jedyna możliwa, a przynajmniej najprawdopodobniejsza data zaślubin. Datę tę ma także Długosz6); jakkolwiek zaś wątpić należy, iżby ją mógł zaczerpnąć z jakiego nieznanego nam dziś źródła i uważać ją raczej wypada tylko za kombina-cyą, to jednak przyznać trzeba, że tym razem kombinacya jego była trafną.
    Dzień śmierci Judyty zapisał z całą dokładnością Nekr. Weltenb.7) pod datą 14 marca: Iudita Maria de Polonia, soror Iieinrici imperatoris IV. Bliższe określenia, w zapisce nekrologicznej podane, nie pozwalają wątpić, iż chodzi tu właśnie o drugą żonę Włodzisława Hermana. Nie jest natomiast znanym rok jej śmierci. Ebo 8) podaje, iż Otton Bamberski porzucił dwór polski i udał się do Niemiec już po jej śmierci, gdy zaś powrót Ottona, jak wspomnieliśmy powyżej, nastąpił już na wiosnę r. 1090, przeto należałoby przyjąć, że Judyta zmarła przed tym czasem. Wszelako takiemu przypuszczeniu stoi na zawadzie niewątpliwie poświadczona okoliczność, że Judyta w małżeństwie z Włodzisławem urodziła trzy córki (III. 3. 4. 5.). Przyjmując zatem ustaloną poprzednio datę zaślubin 1088 r., nie możemy żadną miarą przypuścić, iżby Judyta już z końcem r. 1089 lub w początkach 1090 nie żyła. Co większa, Herbord9), w oczywistej sprzeczności z Ebo-nem, stwierdza, że Otton Bamberski opuścił Polskę za życia Judyty. Wreszcie Gall10 II.) podaje wyraźnie, iż Judyta (iregina) miała z Sieciechem jakieś tajemne porozumienia wśród wypadków, które za wskazówką Kozmyu) odnieść należy do r. 1093. Wiadomość Ebona nie daje zatem jakiejkolwiek podstawy do bliższego określenia daty jej śmierci. Okolicznościowa wzmianka Długosza12), że Judyta (nazywana przezeń Zofią) brała udział w uroczystej konsekracyi katedry gnieźnieńskiej r. 1097, nie może być uważaną za dowód jej życia w tym czasie, wiadomo bowiem, że Długosz tego rodzaju kombinacye tworzył często bez jakiejkolwiek podstawy, i wątpić należy, iżby istniało jakie źródło, z któregoby mógł zaczerpnąć wiadomość o osobach, które w konsekracyi uczestniczyły. Niewiadomo tedy zgoła, kiedy Judyta umarła, a mianowicie też, czy zmarła przed Włodzisławem, czy też go przeżyła. Z milczenia Galla, który nigdzie o jej śmierci nie wspomina, choć o śmierci pierwszej żony Włodzisława podał dokładne daty, nie można wnioskować, że zmarła dopiero po napisaniu kroniki (t. j. po r. 1113), gdyż prywatne zdarzenia w rodzinie książęcej: nie stanowią u niego przedmiotu szczegółowego zajęcia. Można zatem na pewne powiedzieć tylko tyle, że zmarła po r. 1092.
    2 a. [Krystyna].
    Według przypuszczenia Lelewela1S) Włodzisław Herman przed poślubieniem Judyty czeskiej miał mieć inną prawą małżonkę, matkę Zbygniewa. Dowodem na to ma być fakt, że Judyta nazywaną jest przez Galla14)
    1) Mon. Pol. II. 126. — 2) Ibid. II. 32. — 3) Juritsch, Bischof Otto v. Bamberg 18 uw. 27, gdzie zarazem podana dawniejsza
    literatura, przedmiotu tego dotycząca. — 4) Mon. Pol. II. 33. 127. — 5) Juritsch, Bischof Otto v. Bamberg 20 uw. 31. — 6) Ex-
    cerpta e font, incert. Mon. Pol. IV. 10 i Hist. Pol. I. 396. — 7) Bo hm er, Fontes IV. B69. — 8) Mon. Pol. II. 33. — 9) Ibid.
    II. 127. — 10) Ibid. I. 433. — 11) Font. rer. Boh. II. 137. — 12) Hist. Pol. I. 427. — 13) Pol. wiek. śred. IV. 20 uw.
    i 52. — 14) Mon. Pol. I. 431.
    II. 15. 16.
    WŁODZISŁAW I HERMAN (ż. KRYSTYNA)-, ŚWIĘTOSŁAWA.
    107
    macochą (noverca) Zbygniewa. Nomenklatura ta nie dowodzi bynajmniej prawości związku Włodzisława Hermana z matką Zbygniewa; żona Włodzisława mogła bowiem być nazwana macochą równie dobrze prawego jak i nieprawego syna swego męża, zrodzonego z innej matki. Wszelką wątpliwość rozprasza zresztą sam Gall ), który Zbygniewa nazywa concubine filius, i trzeba przypuścić, że Gall nie byłby popadał w sprzeczność z samym sobą,, gdyby syna urodzonego z prawej małżonki nazywał synem nałożnicy. Nie inaczej rozumieli Galla najbliżsi czasom jego kronikarze, jak Kadłubek2), który Zbygniewa mieni naturalis quidem sed illegitimus filius, nam ex scorto susceptus, Kron. Wielk.3): ex concubina procreatus, Chroń, princ. Pol.4): spurrus i t. p. Niezależnie od tych źródeł polskich podaje też wyraźnie Kozma5), że Zbygniew był de concubina progenitus. Przytoczony przez Lelewela ustęp z Galla6), że Włodzisław Herman (w r. ‚1093) Zbygniewa tuncprimum suurn filiurn appelavit, świadczy właśnie przeciwko jego zapatrywaniu; było to uznanie go za syna, którego nie byłoby potrzeba, gdyby Zbygniew był synem prawym. Przyjmując hipotezę Lelewela, twierdzi Wagilewicz 7), że owa żona Włodzisława Hermana nazywała się Krystyną, a mniema na to znachodzić dowód w Długoszu8), który opowiada o miłostkach Bolesława Szczodrego z jakąś Krystyną, żoną rycerza Mścisława. Szczegół ten nawet co do Bolesława Szczodrego nie jest w jakiemkolwiek źródle wcześniejszem poświadczony?), i zdaje się być wymysłem samego Długosza dla plastycznego odmalowania charakteru Bolesława, ale gdyby nawet był prawdziwy, to zawsze jeszcze nie może popierać hipotezy Wagiłewicza, który zgoła dowolnie przeprowadza w nim dwie zmiany: naprzód, że stosunek z Krystyną odnosi do Włodzisława Hermana, zamiast do Bolesława Szczodrego, a powtóre, że każe jej być prawą jego małżonką, gdy Długosz wyraźnie Krystynę mieni nałożnicą. W Kron. Wielk.10) znajduje się wiadomość, że matka Zbygniewa pochodziła z rodu Prawdziców (de genere Prawditarum). Do skontrolowania jej brakuje jakichkolwiek danych. i6. Świętosława (Swatawa). Z polskich źródeł Gallu), a za nim wiele późniejszych kronik i roczników, stwierdzają, iż córka Kazimierza Odnowiciela wyszła za mąż za króla czeskiego, nie podają jednak aż do Długosza ani imienia tejże córki ani też imienia jej męża. Źródła czeskie, jak Kozma12), Kron. Henr. Heimb.13), Pułkawa14), a także niemieckie, jak Ann. Saxo 15), potwierdzają przekaz Galla w zupełności, a zarazem uzupełniają jego luki: córka Kazimierza, która wyszła za mąż do Czech, nazywała się Swatawa, mężem zaś jej był Wratysław II, książę, a później król czeski, syn Brzetysława I. Kron. Marign.16), mówiąc o koronacyi Wratysława i jego żony, przywodzi ją pod imieniem Kunegundy, gdzieindziej jednak17) nazywa ją Swatawa, skąd mogłoby się nasunąć, przypuszczenie, że miała ona dwa imiona Swatawa-Kunegunda; gdy jednak Kron. Marign. jest źródłem stosunkowo późnem, przeto wiadomości tej nie mamy powodu uważać za wiarogodną, tem bardziej, że we wszystkich źródłach wcześniejszych żona Wratysława występuje stale pod imieniem Swatawy. Do historyografii polskiej wprowadził to imię po raz pierwszy Długosz18), używając na przemian form: Swatawa i Świętochna (Swan-tochna). Pierwotnie imię polskie córki Kazimierza brzmiało Świętosława, a forma Swatawa jest oczywistem przeobrażeniem jego pod wpływem języka czeskiego; zachowało się ono jeszcze w zapisce Nekr. Pegaw. !), gdzie żona Wratysława nazwaną jest Zwatislawa.
    Datę urodzin Świętosławy podaje dopiero Długosz20) pod r. 1055, niewątpliwie błędnie21), wychodząc bowiem pod koniec roku 1062 za Wratysława, miałaby w takim razie dopiero lat siedm. Gall22), wymieniając ją pośród dzieci Kazimierza, kładzie ją na ostatniem miejscu; nie można jednak wnioskować stąd bynajmniej, * 40
    1) Mon. Pol. I. 4-31. — 2) Ibid- H. 304. — 3) Ibid. U. 491. — 4) Ibid. III. 454. — 5) Font. rer. Boh. II. 150. —
    O) ;Mon. Pol. I. 492. _ 7) Geneal. 41. — 8) Hist. Pol. I. 350. — 9) Semkowicz, Rozb. Dług. 131. — 10) Mon. Pol. II.
  8. — U) Ibid. I. 417. — 12) Font. rer. Boh. II. 95. — 13) Ibid. III. 310. — 14) Dobner, Mon. hist. Boh. III. 123. —
    15) Mon. Germ. SS. VI. 693. – 16) Font. rer. Bob. III. 544. – 17) Ibid. III. 554. 557. — 18) Hist. Pol. I. 309. 492. 532. — 19) Mencken, Script, rer. Germ. II. 142. — 20) Hist. Pol. I. 309. — 21) Na co zwrócił uwagę już Wagilewicz, Geneal.
  9. — 22) Mon. Pol. I. 417.
    108
    ŚWIĘTOSŁAWA (m. WRATYSŁAW II); MIESZKO.
    II 16. 17.
    jakoby była ostatniem jego dzieckiem, młodszem od wszystkich czterech synów, wiadomo bowiem, że kronikarze ówcześni najczęściej wyliczali na pierwszem miejscu potomstwo męskie, a następnie dopiero żeńskie, bez względu na starszeństwo. Świętosława, która niewątpliwie była młodszą od Bolesława i Włodzisława, jako że ci urodzili się w dwu pierwszych łatach małżeństwa Kazimierza z Dobronegą (II. 14. 15.), mogła tedy być starszą od dwu innych swych braci, Mieszka i Ottona; a w takim razie urodziny jej przypadałyby na czas między r. 1041—1044, już bowiem w kwietniu 1045 rodzi się Mieszko (II. 17.). Można jednakże przypuścić także, że była młodszą od jednego lub obu tych braci młodszych, z tem jednak zastrzeżeniem, że nie mogła się urodzić później jak 1048 r., przyjęcie bowiem dalszej jeszcze daty zmusiłoby do wniosku, że wychodząc za Wratysława, nie miała nawet lat 14. W takim razie data urodzin przypadałaby na czas między 1046—1048 r.
    O zaślubinach jej z Wratysławem wyraża się Kozma1), że nastąpiły w niespełna rok (evoluto autem fere unius anni spatio) po śmierci poprzedniej jego żony Adelajdy węgierskiej. Gdy zaś Adelajda zmarła 27 stycznia 1062 r., przeto data ślubu z Świętosława przypaść mogła na koniec r. 1062 lub co najwięcej na sam początek r. 1063. Pułkawa2) podaje datę 1062, Długosz3) 1063 r.; jeżeli mamy wybierać pomiędzy obu przekazami, to należałoby się raczej oświadczyć za przekazem Pułkawy. Należy bowiem zważyć, że i Kozma, mówiąc o ślubie Wratysława, opowiada ten fakt wśród wypadków z r. 10624).
    Jako datę śmierci Świętosławy podają zgodnie Mnich Sazaw.5) i Rocz. Hrad. Opat.6) rok 1126. U Mnicha Sazaw. jest nadto data dzienna: 1 września (Kalendas Septembris). Stwierdzają ją: Nekr. Ołom.7), i Nekr. Pegaw.8). W tym ostatnim zapiska brzmi jak następuje: Kalendis Sept. Zwatislawa regina mater fun-datricis nostre. Fundatorką klasztoru pegawskiego była Judyta, córka Wratysława i Świętosławy; nie może zatem ulegać wątpieniu, że zapiska ta, choć nie podaje utartej w Czechach formy imienia (Swatawa), lecz właściwą, pierwotną formę (Świętosława), odnosi się do trzeciej żony Wratysława.
    Wratysław II.
    Syn Brzetysława I, książę morawski od 1059—1061, ks. czeski od 1061, koronowany królem 15 czerwca 1086, zmarł 14 stycznia 1092, przedtem żonaty z N. N., tudzież z Adelajdą, córką Andrzeja I węgierskiego9).
  10. Mieszko.
    Jako.trzeciego z rzędu syna Kazimierza Odnowiciela wymienia go Gall10) i późniejsze, oparte na nim kroniki. Prawdziwość tego przekazu stwierdza Rocz. kap. krak.* 11), podając daty urodzin i śmierci księcia Mieszka, syna Kazimierza.
    Urodziny według tegoż Rocz. kap. krak.12) przypadają na dzień 16 kwietnia 1045 r. Rocz. Śkrzys.13) nie ma wprawdzie daty dziennej, ale data roczna zgadza się w zupełności z datą Rocz. kap. Stąd okazuje się, że zarówno Rod. ksiąź. poi. u) jako też i Długosz15) popełnili błąd, podając, jakoby urodziny Mieszka przypadały na rok 1046.
    Datę śmierci jego zapisał Rocz. kap. krak.16) pod r. 1065. Rocz. krót.17) ma rok 1070, ale wobec widocznej jego zależności od Rocz. kap. krak. nie można wątpić, że nie mamy tu do czynienia z jakąkolwiek wiadomością samoistną, lecz raczej z omyłką kopisty, łatwą zresztą do wytłomaczenia (MLXX zam. MLXV). Data śmierci 1066, podana przez Długosza18), zawiera, podobnie jak data urodzenia, omyłkę o jeden rok.
    1) Font. rer. Boh. II. 95. — 2) Dobner, Mon. hist. Boh. III. 123. — 3) Exc. e font. inc. Mon. Pol. IV. 10.; Hist. Pol. I. 325. — 4) Griinhagen, Schles. Reg. 14 przyjmuje rok 1062; Roepell, Gesch. Pol. 191 rok 1062 lub 1063. — 5) Font. rer. Boh. II. 257. — 6) Ibid. II. 393. — 7) Arch. f. Sst. Gesch. LIX. 649. — 8) Mencken, Script, rer. Germ.
    II. 142. — 9) Palacky, Gesch. Bóhm. I. tabl. gen.; Cohn, Stammtafeln nr. 42. — 10) Mon. Pol. 1.417. — U) Ibid. 11.794. 795. — 12) Ibid. II. 794. — 13) Ibid. II. 773. — 14) Ibid. III. 281. — 15) Hist. Pol. I. 295. — 16) Mon. Pol. II. 795. — 17) Ibid. II. 795. — 18) Hist. Pol. I. 331.
    II. 17. 18.
    MIESZKO; OTTON.
    ‘ 109
    Szczygielski !), wspominając o tym Mieszku, dodaje, powołując się na Metrica Tynecensis, iż pamięć jego obchodzoną bywa 6 grudnia (cuius memoria agitur 6 Decembris). Nie mamy podstawy do skontrolowania, o ile wiadomość ta polega na wiarogodnym przekazie, a gdyby nawet tak było, zawsze jeszcze pozostałoby nierozstrzygniętem pytanie, czy mamy tu do czynienia z rzeczywistą datą nekrologiczną; Szczygielski bowiem wyraźnie zaznacza, że jestto tylko data kommemoracyi, która w klasztorach naszych benedyktyńskich, jak już poprzednio kilkakrotnie mieliśmy sposobność stwierdzić (n. p. II. 14.), niekoniecznie jest identyczną z datą śmierci. Zapiskę Szczygielskiego można zatem przyjąć tylko jako wątpliwą datę nekrologiczną.
    Gall nie podaje jakiejkolwiek wiadomości o żonie lub dzieciach Mieszka; Długosz2) nazywa go wprost bezżennym, a wcześniejsze jeszcze kroniki i roczniki, n. p. Kron. Wielk.3), Rocz. Małop.4), Ann. Sil. comp.5) wyraźnie podnoszą, że zmarł sine prole. Wiadomości te, drogą kombinacyi stworzone, mają wszelkie cechy prawdopodobieństwa zarówno ze względu na wczesny wiek, w którym Mieszko zmarł, jako też na brak wzmianek w źródłach o takich osobach, któreby można uważać za jego żony lub dzieci.
  11. Otton.
    W szeregu synów Kazimierza Odnowiciela wymienia Gall6) na czwartem miejscu Ottona. Późniejsze źródła, przytaczając za nim tę wiadomość, nadają mu niekiedy, jak Rocz. Tras.7) i Kron. Wielk.8), imię Odo. Że w istocie Kazimierz miał takiego syna, stwierdza zapiska Rocz. kap. krak.9) o śmierci ks. Ottona, który, lubo w zapisce nie podano, czyim był synem, nie mógł mieć, ze względu na datę śmierci, kogo innego za ojca prócz Kazimierza.
    Daty urodzin jego nie znamy. Rod. książ. poi.10) ma wprawdzie datę r. 1048, ale wobec wielkiego za-wikłania chronologicznego, jakie ten pomnik przedstawia, tudzież późnego wieku, z którego pochodzi (druga połowa XV stulecia), trudno z nią liczyć się na seryo. Długosz u), oparty może na tymże Rodow., kładzie datę urodzin również pod rokiem 1048. Idąc za wyraźną wskazówką Galla, który wymienia Ottona jako najmłodszego syna Kazimierza, możemy powiedzieć (ze względu na datę urodzin Mieszka, II. 17), że nie mógł przyjść na świat wcześniej, jak r. 1046, a gdy już w r. 1048 umiera, przeto urodziny nastąpić mogły tylko w czasie między 1046—1048 r.
    Data śmierci, 1048 r., znajduje się w Rocz. kap. krak.12), skąd przejął ją także Długosz18). Oświadcza się przeciwko niej Wagilewicz u), starając się wykazać, że Otton zmarł o wiele później, około r. 1088. Dowodem na to ma być przedewszystkiem wzmianka w Kron. Wielk.15), która mówiąc o powrocie Mieszka, syna Bolesława Szczodrego, z Węgier do Polski, wyraża się, iż Mieszko przywołany został per patruos. Ponieważ powrót Mieszka nastąpił w r. 1086 {II. 19.), w którym to czasie jeden z stryjów jego, Mieszko, niewątpliwie już nie żył {II. 17), przeto tłomacząc dosłownie niniejszą wiadomość, należałoby w istocie przypuścić, że prócz Wło-dzisława Hermana żył podówczas drugi jeszcze stryj jego Otton. Atoli sama Kron. Wielk. podaje na innem miejscu16), że Mieszko i Odon, bracia Włodzisława, zmarli jeszcze przed urodzeniem Bolesława Krzywoustego> a więc przed 20 sierpnia 1086 r. {III 2.), zaczem wniosek wysnuty z poprzedniego ustępu, jakoby Otton żył jeszcze 1086 r., zostaje prawie zaprzeczony przez samą Kronikę. Ustęp: per patruos można zresztą uważać za prosty tylko błąd kopistów zamiast: per patruum lub niedokładne wyrażenie samego autora, który pisząc go, nie zastanawiał się nad tem, czy w chwili przywołania Mieszka Bolesławowica żył jeszcze jaki inny stryj jego prócz Włodzisława Hermana. Zresztą gdybyśmy nawet autorowi Kroniki przypisali wyraźną intencyą zaznaczenia, iż w r. 1086 żyło dwu stryjów Mieszka, to w każdym razie informacya jego, jako pisarza stosunkowo bardzo późnego, nie może wystarczyć, ażeby zachwiać wiarogodność tak poważnego źródła, jakim jest Rocz. kap. krak. Dalszym dowodem * 11
    1) Aquila Pol.-Bened. 138. — 2) Hist. Pol. I. 331. – 3) Mon. Pol. II. 485. 490. — 4) Ibid. III. 148. 149. — ■5) Ibid. III. 672. – 6) Ibid. I. 417. — 7) Ibid. II. 829. — 8) Ibid. II. 485. – 9) Ibid. II. 794. – 10) Ibid. III. 281. —
    11) Hist. Pol. I. 299. — 12) Mon. Pol. II. 794. — 13) Hist. Pol. I. 299.— 14) Geneal. 43. 44.— 15) Mon. Pol. II. 489. — 1<s) Ibid. II. 490.
    110
    OTTON (ż. EUFEMIA)-, KAZIMIERZ.
    II. 18. 18 a.
    twierdzenia Wagilewicza ma być ustęp z Galla1), powtarzany w wielu późniejszych źródłach: Mortuo itaque rege Boleslavo aliisque fratribus defunctis Wladislaus dux solus regnavit. Ponieważ śmierć Bolesława Szczodrego1 wspomniana jest na pierwszem miejscu, a śmierć innych braci Włodzisława na drugiem, przeto wnioskuje on, że Otton zmarł dopiero po Bolesławie Szczodrym (a więc po r. 1081, II. 14.). Ale do tych innych braci należał przecież także Mieszko, zmarły niewątpliwie r. 1065 (II. 17.), a więc na kilkanaście lat przed Bolesławem Szczodrym. Nie można tedy z porządku, w jakim Gall mówi o śmierci synów Kazimierza Odnowiciela, wyprowadzać jakichkolwiek wniosków co do daty ich zejścia, i jak pewną jest rzeczą, że Mieszko zmarł przed Bolesławem, tak też nic nie stoi na zawadzie przypuszczeniu, że Otton zmarł jeszcze przed Mieszkiem. Dalsze wreszcie dowody, jakie przytacza Wagilewicz z Balbina i Thwrocza na poparcie twierdzenia, iż Otton żył jeszcze po roku 1048, odnoszą się według najwyraźniejszych wskazówek tychże źródeł do Ottona I Pięknego, ks. morawskiego (syna Brzetysława I czeskiego), który z Ottonem Kazimierzowicem nic nie ma wspólnego. Możnaby na poparcie twierdzenia Wagilewicza przytoczyć jeszcze jeden szczegół, a mianowicie, że w Rocz. Małop.2) jest mowa o śmierci Odona w zapisce umieszczonej pod r. 1086 (kod. Lubiń.), 1087 (kod. Szam.) wzgl. 1088 (kod. Król.), wszelako w tychże samych zapiskach wspomniano jeszcze następujące fakta: powrót Mieszka Bolesławowica z Węgier do Polski, jego ożenienie się i śmierć, dalej śmierć Mieszka i Odona Kazi-mierzowiców i wreszcie urodziny Bolesława Krzywoustego. Są tu zatem zebrane razem fakta z rozmaitych czasów, skupione około naczelnej zapiski o powrocie Mieszka Bolesławowica; z przytoczenia ich pod r. 1086, 1087 lub 1088 nie można tedy wysnuwać jakichkolwiek wniosków chronologicznych. Tak więc wywód Wagilewicza nie wytrzymuje krytyki, i odpada wszelki powód do odrzucenia przekazanej przez Rocz. kap. krak. daty 1048 r. jako daty śmierci Ottona.
    [Eufemia],
    Zonę tego imienia, córkę Beli węgierskiego, miał mieć, według Wagilewicza3), Otton Kazimierzowie. Wiadomość ta polega na nieporozumieniu, gdyż Balbin4), którego Wagilewicz na poparcie tego twierdzenia przytacza, mówi tu wyraźnie o Eufemii, żonie Ottona I morawskiego, szczegół dający się stwierdzić także skądinąd5). Zresztą Otton, jako zmarły w dzieciństwie, nie mógł mieć żadnej żony.
    18 a. [Kazimier z].
    W szeregu synów Kazimierza Odnowiciela podają niektóre późne źródła Kazimierza. Rod. książ. poi.6) wymienia go na drugiem miejscu, zaraz po Bolesławie Szczodrym, a Geneal. Tomic.7) na trzeciem miejscu, po Bolesławie i Włodzisławie Krzywoustym (!). Przekaz ten nie znajduje nigdzie potwierdzenia, owszem Gall i inne źródła, wyliczając potomstwo Kazimierza Odnowiciela, nie znają syna jego imieniem Kazimierza. Nie można zaś przypuścić, iżby Gall pominął Kazimierza dlatego, że n. p. wcześniej umarł lub nie odegrał wybitnej roli w hi-storyi, gdyż w chwili pisania kroniki nie żył już żaden z synów Odnowiciela, a Mieszko i Otton (II. 16. 17.) umarli bardzo wcześnie, ostatni co najwyżej w trzecim roku życia, i obaj również jakiejkolwiek wybitnej roli nie mieli. Należy tedy wyliczenie Galla uważać za wyczerpujące, przez co wiadomość o istnieniu syna Odnowiciela, na imię Kazimierza, upada. Przekaz przytoczonych na wstępie kompilacyj traci jeszcze bardziej na znaczeniu wobec faktu, że obie kładą owego Kazimierza w miejsce jednego z rzeczywistych synów Odnowiciela, którego natomiast nie wymieniają. I tak: Rod. książ. poi., uważając Kazimierza za drugiego syna, nie podaje Włodzisława Hermana, a Geneal. Tomic., dając mu trzecie miejsce, opuszcza Mieszka. Ponieważ nie można przypuścić, iżby czy to Włodzisław czy Mieszko nosili drugie imię Kazimierza, przeto okazuje się, że wiadomości owe są zgoła bałamutne i snadno mogą być pominięte, podobnie jak i data urodzenia tegoż Kazi-
    1) Mon. Pol. I. 425. — 2) Ibid. III. 149. — 3) Geneal. 43. — 4) Mis cell. hist. reg. Boh. 103. — 5) Por. Pa-lacky, Gesch. Bohm. I, tabl. gen.; Cohn, Stammtafeln, tabl. 41. — 6) Mon. Pol. III. 281. — 7) Acta Tomic. VIII. 170.
    II. 18 a. 19.
    KAZIMIERZ; MIESZKO.
    Ill
    mierzą, r. 1013, podana w Rod. książ. poi. W Zbier. skróć.x) bałamuetwo jest jeszcze dalej posunięte, podano tam bowiem, że Kazimierz Odnowiciel miał syna Kazimierza, który był ojcem Bolesława Szczodrego! Wzmianka ta prowadzi nas jednak na ślad, skąd w ogóle wziąć się mogła wiadomość o Kazimierzu, synie Kazimierza Odnowiciela. Wykazaliśmy powyżej (II. 11.), że skutkiem omyłek w datach występują w niektórych rocznikach naszych jakoby dwaj książęta Kazimierze, bezpośrednio po sobie następujący. Fakt ten dał niektórym kompilatorom późniejszym podstawę do twierdzenia, jakoby Kazimierz Odnowiciel nie był synem Mieszka II, ale jakiegoś księcia Kazimierza (II. 11.); inni zaś pojęli rzecz odwrotnie, t. j. uważali wprawdzie Kazimierza Odnowiciela za syna Mieszka II, natomiast dali mu syna Kazimierza, który miał być ojcem Bolesława Szczodrego, a w rzeczywistości nigdy nie istniał.
  12. Mieszko.
    Gall2) i oparte na nim źródła późniejsze stwierdzają, iż Bolesław Szczodry miał jedynego (unus u Galla, unicus u innych kronikarzy) syna imieniem Mieszka. O Mieszku, synie króla Bolesława, wspominają też wielokrotnie najstarsze roczniki polskie, jak Rocz. Śkrzys.3), Rocz. kap. krak.4) i inne.
    • Według Rocz. Śkrzys.5) i Rocz. kap. krak.6) przypadają urodziny jego na rok 1069. Niewątpliwie błędną datę urodzin 1082 r. ma Rocz. Małop. w kod. Król.7); sprzeciwia się jej zarówno przekaz obu najstarszych roczników, jako też okoliczność, że Bolesław w tym czasie już nie żył (II. 14). Długosz8) prócz dobrej daty rocznej (1069) podaje nadto datę dzienną urodzin: 12 kwietnia; z jakiego źródła ją wziął, niewiadomo; pewną wątpliwość budzi jednakowoż już ta okoliczność, że data niniejsza jest bardzo bliską daty dziennej urodzin Mieszka, syna Kazimierza Odnowiciela, 16 kwietnia (II 17.); zachodzi zatem podejrzenie, czy przypadkiem nie nastąpiło tutaj pomięszanie obu Mieszków wraz z błędem o cztery dni w samej dacie, tern bardziej, że Długosz 9), mówiąc o urodzinach Mieszka Kazimierzowica, nie podaje daty dziennej, choć była zanotowaną w Rocz. kap. krak., z którego korzystał układając swoją historyą. Niezależnie od powyższego wywodu trzeba zresztą przypomnieć, że wymyślanie bezpodstawnych dat dziennych urodzin i śmierci przytrafia się niejednokrotnie Długoszowi (n. p. II. 14, III. 8.); dlatego przekaz jego w niniejszym wypadku nie może uchodzić za dostatecznie wiarogodny.
    Powrót Mieszka z Węgier, dokąd się schronił wraz z wygnanym ojcem, zapisał Rocz. kap. krak.10) a za nim Rocz. krót. n) i Rocz. Sędz.12) pod r. 1086. Tę samą datę ma także Rocz. Małop.1S) w kod. Kurop i Lubiń., natomiast w kod. Szamot, i Królew. znajduje się oczywiście błędna data 1087 r. Mniemaniu niektórych pisarzów14), jakoby powrót Mieszka nastąpił już r. 1082, sprzeciwiają się nie tylko przytoczone poprzednio daty, ale nadto okoliczność, poświadczona przez Galla15), że Mieszko przez dłuższy czas po śmierci ojca chował się na dworze króla Włodzisława węgierskiego.
    0 śmierci Mieszka już w Gallu16) znajduje się wersya, że zginął podobno z trucizny; późniejsi kronikarze, począwszy od Kadłubka17), twierdzą wprost, że został otruty. Datę śmierci przytacza Rocz. Śkrzys.18), Rocz. kap. krak.10) i Rocz. Sędz.20) pod r. 1089. Długosz o śmierci Mieszka podaje dwie wersye. Według pierwszej21), którą uważa sam za prawdopodobniejszą, miał on umrzeć r. 1089, na co ma poparcie w przytoczonych poprzednio rocznikach; ale szczegóły, które podaje o dniu śmierci, są oczywiście bałamutne. Twierdzi bowiem, że Mieszko zmarł w kilka dni po translacyi św. Stanisława (excessit post translacionis huius paucos dies e vita dux Myeczslaus), zaraz potem jednakże dodaje, iż śmierć jego matki Wiaczesławy nastąpiła wkrótce po śmierci syna, 11 marca tegoż samego roku. Translacya św. Stanisława przypada na dzień 27 września22), z czego -wynikałoby, że śmierć Mieszka nastąpiła z końcem września lub w początkach października r. 1089,
    1) Mon. Pol. III. 286. — 2) ibid. I. 423. — 3) Ibid. II. 773. — 4) Ibid. II. 795. 796. – 5) Ibid. II. 773. –
    6) Ibid. II. 795. — 7) Ibid. III. 149. — 8) Hist. Pol. I. 336. — 9) Ibid. I. 295. — 10) Mon. Pol. II. 796. — U) Ibid.
    II. 796. — 12) Ibid. II- 874. — 13) Ibid. III. 148. 149. — 14) Bielowski w Mon. Pol. I. 424 uw. 2. — 13) Mon. Pol. I- 423. —
    16) Ibid. I. 424. – 17) Ibid. II. 299. — 18) Ibid. II. 773. — 19) Ibid. II. 796. – *0) Ibid. II. 874. — 21) Hist. Pol. I. 399. —
    22) Grotefend, Handb. d. hist. Chroń. 115.
    112
    MIESZKO.
    II. 19.
    czemu jednak sprzeciwia się szczegół samego Długosza, że matka (Wiaczesława), która go miała przeżyć, zmarła już 11 marca tegoż roku; jeżeli na odwrót mielibyśmy przyjąć, że Mieszko zmarł w istocie przed matką, naówczas trzebaby wnioskować, że śmierć jego nastąpiła z końcem września lub w początkach października r. 1088, czemu znowu sprzeciwia się data roczna śmierci, przyjęta przez Długosza: 1089, tudzież zarejestrowana przezeń pod tymże samym 1089 rokiem data translacyi św. Stanisława. Z tego powikłania chronologicznego wynika, że wiadomość Długosza, o dacie dziennej śmierci Mieszka nie może polegać na dobrym przekazie, i że mamy tu raczej do czynienia ze zwykłą kombinacyą kronikarza, której motywa dadzą się nawet łatwo odgadnąć: jak wygnanie Bolesława z powodu dokonanej na biskupie krakowskim zbrodni nastąpiło po tejże zbrodni, tak też ekspiacya jego rodziny (syna i żony) musiała być chronologicznie związaną najściślej z aktem translacyi zwłok męczennika. Stąd owa wiadomość o śmierci Mieszka w kilka dni po translacyi zaszłej, do której żadnej nie można przywiązywać wartości, tem bardziej, że Długosz, gdyby był znalazł w ja-kiemś źródle wcześniejszem datę dzienną jego śmierci, byłby ją niewątpliwie podał wyraźnie, a nie ograniczył się tylko do ogólnikowego określenia: post… paucos dies.
    Prócz tej podaje Długosz4) inną jeszcze wersyą o śmierci Mieszka. Według zdania niektórych »histo-ryografów« polskich, twierdzi on, miał Mieszko umrzeć r. 1103, zatwierdziwszy w Kruszwicy fundacyą klasztoru mogilnieńskiego, dokonaną przez swego ojca; przywilej pergaminowy konfirmacyjny sam Długosz miał w ręku. Śmierć Mieszka, tak opiewa dalsze podanie Długosza, wraz z żoną jego Eudoksyą, nastąpiła równocześnie w tym samym dniu, 14 marca, z trucizny. Powołany dokument konfirmacyjny dla Mogilna, wystawiony w Kruszwicy przez księcia Mieszka, znany jest po dziś dzień2). Nosi on datę 3 września 1100 r.; u Długosza została ona przez niedopatrzenie rozwiązaną na 1103 r., w dokumencie jest bowiem oznaczoną w ten sposób: anno Domini MC III Nonas Septembris; cyfrę III, odnoszącą się do Nonas Septembris, uważał Długosz jako należącą do MC, skąd powstała data roczna 1103. Ponieważ w r. 1103 nie było jakiegokolwiek innego księcia polskiego imieniem Mieszka, przeto mogła się Długoszowi nasunąć myśl, że dokument wyszedł od Mieszka Bolesławowica, tem bardziej, że w dokumencie tym inserowany był (podrobiony) przywilej mogil-nieński Bolesława Szczodrego z r. 1065, książę Mieszko zaś, zatwierdzając go, wyraża się, że to jest przywilej jego przodka (a nostris progenitoribus et antecessoribus). Dziś wiemy na pewne, że dokument kruszwicki jest falsyfikatem, podrobionym na imię Mieszka III (Starego), z datą pomyloną o całą setkę lat: 1100 zam. 12003). Wobec tego odpada jedyny dowód, przemawiający za istnieniem jakiegoś księcia Mieszka w r. 1103, a przez to także podana przez Długosza data śmierci Mieszka Bolesławowica; jasną jest bowiem rzeczą, że nie znalazł on jej w przekazie dawniejszych »historyogra.fów«, ale raczej stworzył przez własną kombinacyą, na podstawie daty podrobionego dokumentu kruszwickiego4). Niemniej też na nieporozumieniu polega wiadomość o dacie dziennej śmierci Mieszka i żony jego Eudoksyi. W Nekr. Strzeln.5) znajduje się pod dniem 13 marca zapiska: lllustrissimus dux Mięsko Polonie cum consorte sua Eudoxia. Oparłszy się na tej, lub podobnej zapisce w innym jakimś nekrologu Benedyktynów polskich, doszedł Długosz do przekonania, że chodzi tutaj o Mieszka, syna Bolesława Szczodrego, w czem poprzeć go mogła okoliczność, że imiona męża i żony znalazł zapisane pod jednym dniem, taka zaś śmierć równoczesna dałaby się najlepiej wytłomaczyć otruciem,, o którem właśnie w historyi tegoż Mieszka wiele w dawniejszych kronikach pisano. W rzeczywistości jednak zapiska powyższa odnosi się do Mieszka III i jego żony Eudoksyi, jak wynika z innych nekrologów polskich, jako to Nekr. Lądz.6) i Nekr. Lubiń.7), które pod dniem 13 lub 14 marca zapisują (por. o tem III. 17.) śmierć Mieszka Starego. Przytem zwrócić muszę uwagę i na to, że Długosz nie zdawał sobie sam dokładnej sprawy, do którego z Mieszków odnieść należy niniejszą datę nekrologiczną i popełnił widocznie bałamuctwo;. pod tą samą bowiem datą (z różnicą jednego tylko dnia), t. j. pod dniem 15 marca, kładzie także s) śmierć Mieszka II, jak wyżej okazaliśmy {II. 6.), również bezpodstawnie.
    1) Hist. Pol. I. 447, — 2) Kod. dypl. Wielk. IV. nr. 36. — 3) Por. Piekosiński w Przegl. kryt. z 1877, 441; Kę-
    trzyński, Studya nad dokum. XII w. 3. — 4) p0r. Zeissberg, Poln. GescMchtschr. 308; Semkowicz, Rozb. Dług. 147. —
    6) Mon. Pol. V. 730. — 6) Ibid. V. 497. — 7) ibid. V. 615. — 8) Hist. Pol. I. 242.
    II. 19.
    MIESZKO (i. N. N.).
    113
    N. N.
    Że Mieszko był żonaty, stwierdza zarówno Gallx), jakoteż kilka roczników polskich, pomiędzy nimi najstarsze, które poniżej poznamy, mówiąc o dacie jego ślubu. Błędnym tedy jest przekaz Kron. Wielk.2), według którego Mieszko miał umrzeć w stanie bezżennym. Rocz. Śkrzys. now.8) wspomina nawet o dwu jego małżeństwach (dux Myeszko uxorem secundam duxit), na co jednak nie ma poparcia w jakiemkolwiek innem źródle; nadto sprzeciwia się temu przypuszczeniu okoliczność, źe między pierwszym jego ślubem a śmiercią upłynął zaledwie rok jeden.
    Żoną Mieszka była księżniczka ruska, Ruthena puella, jak podaje Gall4). Innych wiarogodnych szczegółów o jej pochodzeniu nie mamy. Dopiero Długosz5) przynosi cały szereg nowych faktów: źe żona Mieszka nazywała się Eudoksyą, źe była siostrą Świętopełka kijowskiego (a więc córką Izasława), że małżeństwo to skojarzone zostało za staraniem Włodzisława Hermana celem silniejszego utrwalenia podbojów na Rusi, dokonanych przez Bolesława Szczodrego. Ten przekaz Długosza przyjmowano dotąd prawie bez wyjątku z najlepszą wiarą, będź to w całej jego rozciągłości6), bądź z pewnemi nieznacznemi modyfikacyami. Twierdzono, że Eudoksyą nie była siostrą, lecz córką Świętopełka7), że była córką Rościsława tmutorokańskiego, siostrą Ruryka, Wołodara i Wasylka8), lub wreszcie, źe się nazywała Eupraksyą (Praksedą) i była córką Wsewołoda I9). Wszystkie w tej mierze wypowiadane przypuszczenia, o ile odbiegają od Długosza, nie opierają się na żadnem źródle i są zwyczajną kombinacyą, na której poparcie nie da się nic przytoczyć; ale, co ważniejsza, i wiadomość Długosza jest także kombinacyą, polegającą na oczywistem nieporozumieniu. Widzieliśmy poprzednio, że Długosz zapiskę Nekr. Strzeln.10) z 13 marca odniósł błędnie do Mieszka, syna Bolesława Szczodrego, a gdy w zapisce tej była zarazem wzmianka o coniux Eudoxia, przeto dał temu Mieszkowi żonę tego imienia, w czem utwierdzić go mogła okoliczność, źe imię takie używanem było często na Rusi. Do tego szczegółu dały się już łatwo dokombinować inne, jako to, że była siostrą Świętopełka, i że przy zawarciu tego małżeństwa miano widoki polityczne na oku. Gdy jednak okazało się, źe zapiska Nekr. Strzeln. odnosi się do Mieszka III i jego żony Eudoksyi, przeto przekaz Długosza o imieniu żony Mieszka Bolesławowica wraz z dołączonymi przezeń szczegółami tudzież kombinacyami późniejszych historyków upada jako zgoła nieprzydatny dla historyi, a pozostaje jedyna tylko autentyczna wiadomość Galla, że żona Mieszka była księżniczką ruską, niewiadomego imienia i pochodzenia.
    Datę z a ś 1 u b i n jej z Mieszkiem podają Rocz. Śkrzys.11) i Rocz. kap. krak.12), a za nimi Rocz. krót.13 *) i Rocz. Sędz. u), toż Długosz 15) pod r. 1088. Rocz. Śkrzys. now.16) ma datę ślubu niezupełną, podaje bowiem tylko jej początek: anno Domini millesimo, poczem urywa, dodając słówko etc.
    0 śmierci żony Mieszka jedyną wiadomość podał Długosz17), jakoby miała zginąć od trucizny razem z mężem dnia 14 marca 1103 r. Jak okazaliśmy powyżej, wiadomość ta polega na nieporozumieniu i nie może się odnosić ani do niniejszego Mieszka Bolesławowica, ani do rzekomej jego żony Eudoksyi. Nie ma też jakiegokolwiek powodu przyjmować wraz z Długoszem, jakoby żona Mieszka zmarła ze swym mężem równocześnie; przytoczone bowiem poprzednio źródła mówią o otruciu samego tylko Mieszka, nie zaś i jego żony_ Tak więc kwestya, czy zmarła przed nim, czy go przeżyła (co jest prawdopodobniejsze), a jeśli go przeżyła, jakie były jej dalsze losy, pozostaje nierozstrzygniętą.
    l) Mon. Pol. I. 423. — 2) Ibid. II. 489. — 3) Ibid. III. 68. — 4) ibid. I. 423. — 5) Hist. Pol. I. 396. 397. —
    6) Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 46. 74 u w. 5. — 7) Ćwikliński, Mon. Pol. III. 624 uw. e. — 8) Bielowski, ibid. I. 424
    uw. 2; Wagilewicz, Geneal. 45. — 9) Karamzin, Hist. pań. ross. II. 92. — 1°) Mon. Pol. V. 730. — U) Ibid. II.
    77;?. _ 12) Ibid. II. 796. — 13) Ibid. II. 796. — 14) Ibid. II. 874. — 15) Hist. Pol. I. 396. — 16) Mon. Pol. III. 68. —
    17) Hist. Pol. I. 447.
    ————»« m m >i»————
    Balzer, Genealogia Piastów
    15
    TABLICA III.
    PIERWSI PIASTOWIE III.
    i. Z b y g n i e w.
    i
    Używana dziś powszechnie forma tego imienia: Zbigniew, nie odpowiada etymologii. Imię to pochodzi od: zbyć (pozbyć, usunąć) i gniew. Forma zdrobniała brzmi niewątpliwie: Zbyszko, nie Zbiszko1).
    Że Zbygniew był synem Włodzisława Hermana z nałożnicy, a nie jego synem ślubnym, okazaliśmy przy innej sposobności (II. 15.). Zdaniem Wagilewicza2) drugie jego imię brzmiało Krystyn. Mniemanie to opiera się na zapisce Rocz. kap. krak.3) z r. 1076: Cristinus natus est; przyjąwszy, że matka Zbygniewa nazywała się Krystyna, wyprowadza on z podobieństwa imion wniosek, że zapiska rzeczona odnosi się do Zbygniewa. Okazaliśmy wyżej (II. 15.), że hipoteza Wagilewicza co do imienia nałożnicy Włodzisława Hermana jest zgoła nieuzasadnioną, zaczem też owo podobieństwo imion niczego dowodzić nie może, a przez to upada jedyny argument, popierający mniemanie, jakoby zapiska o Krystynie z r. 1076 odnosiła się do Zbygniewa. Źródła polskie i obce nigdzie go pod imieniem Krystyna nie przytaczają, a zapiska z r. 1076 może się odnosić do jakiejkolwiek innej osoby. Że prawdopodobnie nie dotyczy Zbygniewa, okażemy jeszcze niżej.
    Daty urodzin Zbygniewa — po usunięciu powyższej zapiski — nie mamy nigdzie podanej wyraźnie. Niewątpliwą jest rzeczą, że był on starszym od Bolesława Krzywoustego, albowiem Gall4) nazywa go kilkakrotnie: maior etate, a i Kozma5), wymieniając dzieci Włodzisława Hermana, kładzie Zbygniewa na czele, przed Bolesławem Krzywoustym. Urodziny jego przypaść tedy musiały w każdym razie na czas przed 20 sierpnia 1086 r. Wszelako jest podstawa do ściślejszego jeszcze określenia rzeczonej daty, w którym to celu jednak musimy naprzód rozpatrzeć inne zdarzenia z jego życia.
    Opowieść o Zbygniewie rozpoczyna Gall6) temi słowy: Igitur Zbignevus a Wladislavo duce de concu-bina progenitus in Cracoviensi civitate ad ul tu s i am etate litteris datus fuit, eumque noverca sua in Saxo-niam docendum monasterio monialium transmandavit. Są tu zatem stwierdzone dwa odrębne fakta z życia Zbygniewa: jeden oddania go na naukę w Krakowie, i drugi wysłania go przez macochę na naukę do jakiegoś klasztoru w Saksonii. Pierwszy fakt był oczywiście wcześniejszy od drugiego. Jakie jest właściwe znaczenie
    1) Uwaga prof. Brucknera. — 2) Geneal. -41. 46. — 3) Mon. Pol. II. 795. — 4) Ibid. I. 438. 440.452. — 5) Font. rer. Boh. II. 150. — 6) Mon. Pol. I. 431.
    III. 1.
    ZBYGNIEW.
    115
    wyrażeń: litteris datus i docendum monasterio monialium transmandavit, pod tym względem daje nam pewne wskazówki terminologia ówczesna, używana także i w Polsce; zwroty tego rodzaju oznaczały zwykle oddanie do zakonu. Przypominamy zapiski o Kazimierzu Odnowicielu w Rocz. Śkrzys.4): Kazimyr ad discendum traditur i w Rocz. kap. krak2): Kazimirus traditur ad discendum, które, jak się okazało poprzednio {II. 11.), odnoszą się do faktu poświęcenia Kazimierza stanowi zakonnemu. Jeżeli nadto zważymy, że w czasie późniejszej wyprawy przeciw Santokowi, kiedy Zbygniew wmieszał się już czynnie w wypadki polityczne, Gall3) wkłada Polakom w usta następujące słowa: Zbigneus debet u i clericus ecclesiam gubernare, istum vero decet puerulum (Rolesław Krzywousty) …. strenuis actibus militare, to nie będzie można wątpić, że Zbygiew w istocie przez jakiś czas parał się zawodem duchownym. Zastosowano więc tu praktykę, z jaką spotkaliśmy się już i poprzednio, że jeden z synów książęcych, wykluczony od następstwa na tron (w tym wypadku z powodu nieślubnego pochodzenia), zostaje przeznaczony na duchownego. Z obu przez Galla wspomnianych faktów oddania Zbygniewa »na naukę* w Krakowie i w Saksonii musi zatem przynajmniej ostatni mieć to znaczenie, że Zbygniew oddany został na zakonnika.
    Chodzi obecnie o bliższe ustalenie chronologii, i to przedewszystkiem faktu ostatniego. Według wyraźnej wzmianki Galla wysłała Zbygniewa do Saksonii jego macocha (noverca). Ale Włodzisław Herman miał dwie żony, z których każda mogła być nazwana macochą Zbygniewa; zaczem nasuwa się dalsza kwestya, o której z nich jest mowa na tem miejscu. Wyjaśnienie podaje nam tu sam Gall4), który bezpośrednio po przytoczeniu powyższego faktu rozpoczyna opowiadanie dalszych wypadków zwrotem: eo tempore i przed-stawia następnie nadużycia Sieciecha tudzież wyprawę Brzetysława II na Polskę z r. 1093, która stała w związku z tą gospodarką państwową Sieciecha. W czasie tym żoną Włodzisława Hermana była już Judyta Marya, córka Henryka III. Jakoż tylko Judyta Marya mogła wysyłać Zbygniewa do klasztoru w Saksonii, nie Judyta czeska, która stosunków z Niemcami nie miała. Gdy zaś małżeństwo Włodzisława z Judytą Marya zawartem zostało dopiero w r. 1088 {II. 15.), przeto i data oddania Zbygniewa do klasztoru saskiego nie może być wcześniejszą od tegoż roku. Klasztor ten Gall5) nazywa raz monasterium monialium, drugi raz clau-strum monialium, nie ulega tedy wątpieniu, że to był klasztor żeński, w czem jednak nie ma nic szczególnego, znano bowiem podówczas klasztory mieszane, w których obok zakonnic przebywał przeor i większa lub mniejsza ilość braciszków6). Takim braciszkiem był zapewne Zbygniew; że bowiem w chwili oddania go do tegoż klasztoru nie miał jeszcze święceń kapłańskich, wskazuje wyraźnie zwrot Galla: docendum____________transmanda-
    vit. Czy te święcenia uzyskał później, nie wiadomo, tyle pewna, że wkrótce klasztor opuścił. Opowiada bowiem Gall7), że pokrzywdzeni postępowaniem Sieciecha wychodźcy polscy gromadzili się w Czechach pod osłoną Brzetysława II, że następnie podstępem Zbygniewa z klasztoru uprowadzili i starali się wzburzyć komesa śląskiego Magnusa przeciw Sieciechowi. Wynikiem tego była wyprawa przedsięwzięta na Śląsk przez Włodzisława Hermana wspólnie z Włodzisławem węgierskim i Brzetysławem czeskim, zakończona jednak niepomyślnie. Brzetysław II wstąpił na tron 14 września 10928), a wyprawę jego na Śląsk opisuje Kozrna!l) pod r. 1093, skąd wynika, że porzucenie stanu zakonnego przez Zbygniewa nastąpiło z końcem r. 1092 lub w r. 1093. Według bardzo późnych wiadomości, n. p. Szczygielskiego10), klasztor, do którego oddano Zbygniewa, miał to być klasztor brunwillerski. Wiadomość ta, niepoparta jakiemkolwiek wcześniejszem źródłem, wynikła z pomięszania faktów z życia Ryksy, żony Mieszka II {II. 6.), z faktami z życia Zbygniewa. Dwa są miejsca, w których według wszelkiego prawdopodobieństwa Zbygniew mógł był pędzić życie zakonne, t. j. albo Ratyz-bona, gdzie Judyta Marya, porzuciwszy swego pierwszego męża Salomona, przez dłuższy czas przebywała n), albo Kwedlinburg, gdzie dwie jej siostry, Beatryksa i Adelajda, spędziły życie jako mniszki i ksienie klasztorne12). Ratyzbona leży w Bawaryi, a Kwedlinburg w Saksonii, gdy zaś Gall mówi, że Zbygniew oddany został do klasztoru w Saksonii, przeto największe prawdopodobieństwo przemawia za Kwedlinburgiem. 1
    1) Mon. Pol. II. 773. — 2) Ibid. II. 794 — 3) Ibid. I. 440. — 4) Ibid. I. 431. — 5) Ibid. 1. 431. — 6) Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 36 uw. 4, nie biorąc względu na tę okoliczność, przypuszcza, że w tekście Galla jest pomyłka i sądzi, że zamiast monialium należy czytać manachorum. — 7) Mon. Pol. I. 431. 432. — 8) Palacky, Gesch. Bohm. I. 335. — 9) Font. rer. Bob. II. 137. — 10) Tinecia 39. — U) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 177. — 12) Cohn, Stammtafeln tabl. 19.
    116
    ZBYGNIEW.
    III. 1.
    Przed oddaniem do klasztoru w Niemczech Zbygniew według przytoczonej poprzednio wiadomości Galla in Cracoviensi civitate adidtus iam etate litteris datus fuit. Czy owo litteris ddtus fuit oznacza oddanie do klasztoru z przeznaczeniem na zakonnika, czy też oddanie dla nauki tylko, nie można rozstrzygnąć na pewne, sam bowiem fakt, że Zbygniew w Niemczech był w zakonie, mógłby wystarczyć do uzasadnienia nadanego mu później przydomku clericus. Wszelako i tutaj przemawia wszelkie prawdopodobieństwo za tern, że Zbygniew, zanim się dostał do zakonu w Niemczech, był poprzednio w jakimś zakonie krakowskim. Popierają, to mniemanie przedewszystkiem zaznaczone poprzednio właściwości terminologiczne ówczesne, a bardziej jeszcze następujące fakta. Opowiadając późniejsze losy Zbygniewa, przeciwstawia go Gall*) Bolesławowi Krzywoustemu jako litteratum, skąd wynika, że Krzywousty mimo, iż był jedynym prawym synem Włodzisława Hermana, nie otrzymał takiego wykształcenia, jakie posiadał Zbygniew. Jeżeli tedy Zbygniew, mimo że syn nieprawy, został w Krakowie litteris datus, to widocznie nie chodziło tutaj o prostą tylko naukę, ale zarazem o przygotowanie go do tego zawodu, do którego nauka była warunkiem potrzebnym, t. j. do zawodu duchownego. Niemniej też należy uwzględnić wyrażenie, że Zbygniew adultus iam etate litteris datus fuit; Gall kładzie tu widocznie nacisk na fakt osobliwy, że to nowe przeznaczenie, jakie życiu Zbygniewa nadano, nastąpiło dopiero w chwili, kiedy doszedł już do wieku dojrzałego, i że nie uczyniono tego przedtem, kiedy był w wieku pacholęcym (jak się to stało n. p. z Kazimierzem Odnowicielem, który już w dziesiątym roku życia oddany został do klasztoru, II 11.). To osobliwe zdarzenie da się jednakowoż łatwo wytłomaczyć. Widocznie Zbygniew był już adultus etate, kiedy się urodził Bolesław Krzywousty. Pokąd Włodzisław Herman nie miał żadnego prawego potomka męskiego, potąd nie było powodu usuwać Zbygniewa do celi klasztornej, gdyż był on jedynym przypuszczalnym jego następcą, tak że nawet nieślubne pochodzenie nie mogło mu w tem szkodzić, zwłaszcza jeśli się zważy widoczną słabość ojcowską Włodzisława do Zbygniewa, którego później, nawet po urodzeniu Bolesława, przypuścił do swej łaski i wydzielił mu część kraju w samoistne władanie. Stąd wynikło, że Zbygniew mimo dojścia do lat dojrzałych nie był oddany do klasztoru. Dopiero po urodzeniu Bolesława zmieniły się stosunki: trzeba było Zbygniewa usunąć z drogi prawemu potomkowi. A w takim razie Zbygniew litteris datus w Krakowie, nie został już widocznie oddany dla samej tylko nauki, ale otrzymał zarazem przeznaczenie pozostania w stanie duchownym. Z tego punktu widzenia tłómacząc rzecz, można też fakt ten określić bliżej chronologicznie: oddanie Zbygniewa do klasztoru nastąpiło po urodzinach Bolesława Krzywoustego, t. j. po 20 sierpnia 1086 r. (III. 2.).
    Odmiennie przedstawiają dzieje młodości Zbygniewa późniejsi kronikarze polscy. Kadłubek2) nic nie wspomina o pobycie jego w’ Krakowie i w Saksonii, podając tylko ogólnie, że trzymany był na wygnaniu (in latebris exilii), czy to dlatego, aby przypomnienie jego pochodzenia nie budziło zgorszenia, czy też dlatego, aby go usunąć przed niebezpieczeństwem grożącem ze strony macochy. Kron. Wielk.3) powtarza za Kadłubkiem wiadomość o usunięciu Zbygniewa przed macochą, dodając nowy szczegół, że przebywał w jakiejś miejscowości na pograniczu Czech. Chroń. Pol.4) ma wiadomość, że Zbygniew chowany był w ustroniu (in deser-tis), a Chroń, princ. Pol.5) łącząc ten ostatni przekaz z podaniem Galla, twierdzi, że Zbygniew chował się naprzód na puszczy, a potem w Krakowie i Saksonii. Gall, który o młodości Zbygniewa stosunkowo bardzo dokładne przekazał nam szczegóły, nic nie wie o chowaniu go w ustroniu, a owszem podaje, że naprzód oddany był na naukę w Krakowie; nie wspomina też o pobycie Zbygniewa w jakiejś miejscowości nadgranicznej w pobliżu Czech; wiadomość ta jest niewątpliwie kombinacyą późniejszą osnutą na tej podstawie, że pierwsze polityczne wystąpienie Zbygniewa wynikło z porozumienia się z Czechami; wreszcie stwierdza on wyraźnie, że Zbygniew nie był usuwany przed macochami, lecz owszem za pierwszej (Judyty czeskiej) przebywał w Krakowie, a druga (Judyta Marya) sama go wysłała do Saksonii. Wszystkie więc odmienne podania późniejszych kronikarzy znajdują zaprzeczenie w Gallu, a gdy kronika jego jest najwiarogodniejszem źródłem o losach Zbygniewa, przeto nie można im przyznać jakiegokolwiek znaczenia, i poprzestać trzeba na wiadomościach, dostarczonych przez samego Galla. 1
    1) Mon. Pol. I. 438. — 2) Ibid. II. 304. — 3) Ibid. II. 491. — 4) Ibid. III. 626. — 5) Ibid. III. 453.
    III. 1.
    ZBYGNIEW.
    117
    Z ustalonych w ten sposób faktów można obecnie wysnuć jeszcze pewne wnioski co do daty urodzin Zbygniewa. Wiek sprawny według zasad dawniejszego polskiego prawa rozpoczynał się już z ukończonym dwunastym rokiem życia, nic tedy nie stałoby na przeszkodzie przypuszczeniu, że Zbygniew w chwili oddania do klasztoru krakowskiego, które to zdarzenie przypadać może co najwcześniej na rok 1088, nazwany przez Galla adult u s etate, doszedł w owym czasie zaledwie do tej granicy wieku. Wszelako, jeśli zważymy, że Gall o młodszym zaledwie o dwa lata Kazimierzu Odnowicielu, oddanym do klasztoru, używa wyrażenia parvulus (II. 11.), będziemy mogli z większem prawdopodobieństwem przypuścić, iż Zbygniew był wtedy już nieco starszym. Stąd zaś okaże się również, że przytoczona poprzednio zapiska Rocz. kap. krak. o urodzinach Krystyna r. 1076 nie może się odnosić do Zbygniewa.
    Formalne uznanie Zbygniewa za syna (przez Włodzisława Hermana) nastąpiło wkrótce po wyjściu jego z klasztoru, jeszcze w ciągu r. 1098. Fakt ten łączy bowiem Gall’) bezpośrednio z opowiadaniem o wyprawie śląskiej z tegoż roku, dodając zwrot: eumque (Zbygniewa) tunc primum suum filium appellavit (Wło-dzisław Herman).
    O fakcie oślepienia Zbygniewa za sprawą Bolesława Krzywoustego wspomina wyraźnie Kozma2), wkładając w usta Włodzisławowi I czeskiemu następujące słowa: Nequaquam assimilabor dud Poloniensi Bole-slao, qui fratrem suum Sbigneu sub fidei sacramentis advocavit dolis et eum terda die privavit oculis. Gall3) kalectwa zadanego Zbygniewowi nie określa wyraźnie, ale o niem ogólnikowo napomyka, nazywając czyn Bo-sława: fadnus i crimen lamentabile, z dodatkiem, iż Zbygniew popadł in dampnum irrecuperabile. Chronologiczne określenie tego faktu przedstawia pewne trudności. Wspomniane poprzednio słowa Włodzisława czeskiego miały być według Kozmy wypowiedziane na wiecu panów i książąt czeskich, który się zgromadził 13 lipca 1110 r., skąd wynikałoby, że oślepienie nastąpiło przed tym czasem4). Natomiast Gall5) opowiada, że Zbygniew wysyłając ostatnie przed katastrofą poselstwo do Bolesława, powoływał się na zawartą poprzednio zgodę między książętami czeskimi, również braćmi (Włodzisławem I i Sobiesławem), który to fakt według samego Kozmy6) zdarzył się r. 1111. Powrót Zbygniewa do Polski, który był wynikiem owego poselstwa, i oślepienie, które potem nastąpiło, muszą być zatem późniejsze od owej zgody Włodzisława z Sobiesławem, zaczem nie można przyjąć, iżby oślepienie nastąpiło przed 13 lipca 1110 r. Jakoż nie ma powodu do powyższej wzmianki Kozmy przywiązywać zbytniej wagi pod względem chronologicznym. Mając wiadomość o oślepieniu Zbygniewa, mógł on wzmiankę o tym fakcie włożyć w usta Włodzisławowi I dla względów retorycznych nawet w takiej chwili, kiedy czyn sam nie był jeszcze spełniony, a że o takie względy w istocie tu chodziło, wynika stąd, że słowa powyższe każe wypowiadać Włodzisławowi w chwili, w której mu insynuowano zamiar oślepienia brata Ottona. Że zbrodnia popełniona na Zbygniewie nie może mieć późniejszej daty, jak r. 1113, wynika stąd, że opisuje ją Gall, który kronikę swoje w tym roku pisać skończył; ponieważ zaś nadto podaje on wiadomość7) o pielgrzymce, jaką Bolesław dla ekspiacyi tej zbrodni podjął do Węgier, z dodatkiem, że po powrocie spędził Wielkanoc u grobu św. Wojciecha, która mogła być co najpóźniej Wielkanocą 1113 r. (13 kwietnia), przeto odliczywszy na poprzednią pielgrzymkę węgierską początkowe miesiące r. 1113, wypadnie wniosek, że oślepienie Zbygniewa nie mogło nastąpić później jak r.- 111‘2.
    Z faktem oślepienia łączy też zazwyczaj nowsza historyografia8), idąc za wzmianką Długosza 9), fakt zamordowania Zbygniewa, przypuszczając zarazem, że się to stało za sprawą Bolesława; jedno i drugie, jak mniemam, niesłusznie. Bolesław przez samo oślepienie i możliwe potem wtrącenie Zbygniewa do więzienia lub wygnanie mógł się czuć dostatecznie zabezpieczonym przed machinacyami jego i nie potrzebował posuwać się do morderstwa. Kozma yv przytoczonym poprzednio ustępie mówi tylko o oślepieniu Zbygniewa przez Bolesława, nie zaś o jego zamordowaniu, a nie można wątpić, że byłby o tym fakcie nie przepomniał, gdyby w istocie był zaszedł. Nadto trzeba uwzględnić ustęp Galla10), który w obserwacyach swoich nad katastrofą w domu książęcym podnosi, że gdyby Zbygniew, wracając do Polski, był się zachował pokornie i rozumnie, 1
    1) Mon. Pol. I. 432. — 2) Font. rer. Boh. II. 170. — 3) Mon. Pol. 1. 480. — 4) Taką datę przyjmuje Bielowski, ibid, I. 480 uw. 1. — 5) Ibid. I. 479- — 6) Font. rer. Boh. II. 174. — 7) Mon. Pol. I. 480. 481. — 8) Roepell. Gesch-Pol. 260; Grtinbagen, Schles. Reg. I. 23. — 9) Hist. Pol. I. 512. — 10) Mon. Pol. I. 480.
    118
    ZBYGNIEW (ż. N. W.); BOLESŁAW III KRZYWOUSTY.
    III. 1. 2,
    nie byłby poniósł szkody niepowetowanej (nec ipse in dampnum irrecuperabile corruisset). Ten zwrot nie może się odnosić do nieboszczyka, dla którego nie ma już rozróżnienia między szkodą niepowetowaną a dającą się powetować; natomiast staje się zupełnie zrozumiałym, jeśli przyjmiemy, że jest tu mowa o człowieku żyjącym, dla którego kalectwo tego rodzaju, jak pozbawienie wzroku, jest w istocie szkodą nie do powetowania. Z samego tedy Galla wypływa, że nie można łączyć faktu okaleczenia z faktem śmierci Zbygniewa w związek przyczynowy, jak nie mniej, iż nie ma jakiejkolwiek podstawy do przypisywania Bolesławowi Krzywoustemu winy zamordowania brata. Kadłubek1), omawiając katastrofę, taką o niej podaje wiadomość: (Sbigneus) Tiresiana plectitur sentencia, perpetuo proscribitur exilio. Zauważano słusznie2), że zwrot: Tiresiana plectitur senlencia nie może oznaczać nic innego jak tylko oślepienie, a gdy Kadłubek wiadomości o tern nie mógł zaczerpnąć z Galla, który nigdzie najmniejszą wskazówką nie zdradza, jakiego rodzaju było kalectwo zadane Zbygniewo-wi, przeto trzeba przypuścić, że wziął ten szczegół z świeżej jeszcze tradycyi o Zbygniewie, i to tradyeyi nie-zamąconej, skoro rodzaj zadanego mu kalectwa całkiem dobrze określił. A wobec tego nasuwa się przypuszczenie, że i drugi szczegół podany przez Kadłubka jest prawdziwy, t. j. że Zbygniew po oślepieniu został wygnany. Kron. Wielk.3) nie ma żadnej wiadomości o losach Zbygniewa po odwołaniu, Chroń, princ. Pol.4) każe mu ginąć skutkiem sądu Bożego (pojedynek), rzucając pierwsza myśl, że stało się to za zezwoleniem Bolesława. Wiadomość stosunkowo późna i nie można do niej wielkiej przywiązywać wagi. Cokolwiekbądź, rozbiór najdawniejszych zabytków kronikarskich prowadzi do wniosku, że Zbygniew został oślepiony, ale nie zamordowany z rozkazu Bolesława, a następnie prawdopodobnie z kraju wygnany. Dalsze jego losy są zgoła nieznane, nieznaną mianowicie także data śmierci. Długosz5) zanotował ją wprawdzie pod r. 1116, jest ona jednak bez wszelkiej wartości, wynikła mianowicie bowiem tylko z nieporozumienia. Gall6) przed oślepieniem Zbygniewa opowiada bowiem o wyprawach Bolesława do Czech i Prus, które Długosz7) odniósł: pierwszą do r. 1114, drugą do r. 1115, skąd naturalnie rok 1116 nasunął mu się jako data oślepienia (i śmierci) Zbygniewa; w istocie obie te wyprawy przypadają na rok 1110, zaczem też upada podstawa kombinacyi Długoszowej8).
    [N. N.]
    W Kron. Wielk.9) znajduje się wiadomość, że Bolesław Krzywousty mając litość nad żoną i dziećmi
    Zbygniewa fuxori et liberorum defectibus_compaciens) odwołał go (przed oślepieniem) z wygnania. Fakt
    małżeństwa i ojcowstwa Zbygniewa nie znajduje potwierdzenia w żadnem źródle wcześniejszem, a gdy taż Kronika, mówiąc o matce Zbygniewa, nałożnicy Włodzisława Hermana, przez przydane określenie, jakoby pochodziła z rodu Prawdziców, zdaje się podawać fantastyczne szczegóły (II. 15.), przeto mniemam, że i do niniejszej wiadomości nie można przywiązywać wagi. Okoliczność, że Zbygniew był klerykiem, jak go wyraźnie Gall10) nazywa, i że zapewne złożył ślub czystości, zdaje się również zaprzeczać temu przekazowi, tern bardziej, że nie ma jakiegokolwiek śladu, iżby Zbygniew uzyskał później dyspenzę do zawarcia małżeństwa.
  13. Bolesław III Krzywousty.
    Wyraźny przekaz Galla n), potwierdzony też niezależną odeń wiadomością Kozmy 12), stwierdza, źe Bolesław był synem Włodzisława Hermana, z pierwszej jego żony Judyty czeskiej. Dawniejsze źródła, jak Gall13),. Rocz. Śkrzys.u), Rocz. kap. krak.15) i inne, nie dają mu, prócz liczby porządkowej tercius, żadnego przydomku; dopiero w źródłach późniejszych, jak w Katal. bisk. wrocł.16), w Chroń, princ. Pol.17) pojawia się dlań łaciński przydomek Curvus, lub, jak w Kron. Wielk.18), w Rocz. Małop.19), w Geneal. Płock 20), w Rod. ks. poi.21), w Pocz. król. poi.22), w Chroń. Sil. abbr.23) przydomek polski: Krzywousty. * 19
    1) Mon. Pol II. 3Ź8. – 2) Bielowski. ibid. II. 328 uw. 1. – 3) Ibid. II. 498. — 4) ibid. III. 473. — 5) Hist.
    Pol. I. 512. — 6) Mon. Po). I. 474. 478. — 7) Hist. Pol. I. 502. 509. — 8) Por. Roepell, Gesch. Pol. 260 uw. 47. —
    «) Mon. Pol. II. 498. — 10) Ibid. I 440. — 11) Ibid. I. 425. – 12) Font. rer. Boh. II. 118. 150. — 13) Mon. Pol. I. 425..
  14. — 14) Ibid. II. 773. 774. — 15) Ibid. II. 797. — 16) Ibid. VI. 561. 577. — 17) Ibid. III. 480. — 18) Ibid. II. 493. —
    19) Ibid. III. 154. 155. — 20) Ibid. V. 993 — 21) ibid. III. 282. — 22) Ibid. III. 293. — 23) ibid. III. 719.
    III. 2.
    BOLESŁAW III KRZYWOUSTY.
    119
    Że datą dzienną urodzin Bolesława jest 20 sierpnia, jak podał Gall1), a nie 23 grudnia, jak chce Kozma2), ani też 26 grudnia, jak przypuszcza Bielowski3), okazaliśmy powyżej {II. 15). Datę roczną urodzin zapisały najstarsze roczniki polskie, t. j. Bocz. Śkrzys.4) i Rocz. kap. krak.5), a za nimi niektóre późniejsze, jako to Rocz. krót.6) tudzież Rocz. Sędz.7), pod r. 1086; nadmieniliśmy już, że datom tym przyznać należy pierwszeństwo przed błędną datą Kozmy8): 1084 czy 1085 r. Spom. Gniezn.9), opierając się na obiegającym w wiekach średnich czterowierszu nagrobkowym Bolesława10), dają mu w chwili zgonu 56 lat życią ■(visit … ser annis plus Iubileo); na tej samej podstawie podaje też i Kron. Wielk. u) tudzież Rocz. Śkrzys. now.12), jakoby Bolesław zmarł w 56 roku życia. Licząc od daty śmierci 1138 r. wstecz, wypadłoby, że Bor lesław urodził się 1082 r., z czego wynika, że obliczenie to jest błędnem; gdyby bowiem miało być prawdzi-wem, wypadłoby usunąć daty najstarszych roczników polskich, a nawet błędne daty Kozmy nie zdołałyby się utrzymać. Bez wartości jest też data urodzin 1088 r., zawarta w mętnym częstokroć co do chronologii Rocz. Śkrzys. now.13).
    Datę śmierci podają pod r. 1138 z polskich źródeł: Rocz. kap. krak.14), Rocz. Krak.15), Spom. Gnieźn.16) i Kron. Wielk.17). Z czeskich stwierdzają ją: Kanon. Wyszehr.1S) i Rocz. Hrad.19); z niemieckich: Ortlieb 20), Ann. Saxo21), Rocz. Magd.22), Chroń. Mont. Ser.23) i Nekr. św. Mich. Bamb.24). Wobec całego szeregu tych niezależnych od siebie i wiarogodnych źródeł nie może ulegać wątpieniu, że błędną jest data śmierci 1139 r., podana w niektórych innych źródłach polskich, jako to: w Rocz. Tras.25), Chroń. Pol.26), Chroń, princ. Pol.27), Kron. o Piotrze Wł.28), przyjęta też przez Długosza29), a nawet niektórych nowszych uczonych30). Oczywistą omyłką zamiast 1138 jest data 1038, zawarta w Rocz. Śkrzys. now.31). W Rocz Małop.32) tylko kod. Lubiń, ma dobrą datę 1138; inne złą, jako to: kod. Szamot. 1139, kod. Kurop. 1141, a kod. Królew. nawet 1144.
    Dzień śmierci Bolesława podał przedewszystkiem cały szereg źródeł niemieckich. Ortlieb33) kładzie śmierć pod dniem 28 października (V° Kai. Novembr.); też samą datę ma też Nekr. Zwiefalt.34), dodatek zaś, że to był dobroczyńca klasztoru zwiefalteńskiego i mąż Salomei, nie pozwala wątpić, że chodzi tu o Krzywoustego. Również pod dniem 28 października zawiera Nekr. św. Mich. Bamb.35) zapiskę: Polezlaus dux Poloniorum, a dodana obok tego cyfra roczna 1138 wskazuje także na Krzywoustego. Wobec tego pewną jest rzeczą, że do niego odnosi się też zapiska pod taż datą Nekr. S. Blasii36): Bolezlaus dux, bez bliższego określenia. Z czeskich źródeł Kanon. Wyszehr.37) nie podaje wprawdzie dokładnej daty dziennej, ale mówi o śmierci Bolesława przy końcu opowiadania o wypadkach z r. 1138, opisawszy poprzednio fakt zaszły 29 września. Źródła polskie stwierdzają w zupełności daty nekrologów niemieckich. Rocz. kap. krak.38) wyraźnie jako dzień śmierci podaje 28 października. W Nekr. klaszt. św. Winc.39) zanotowano: Bolezlaus dux pod dniem 27 października; różnica wynosi zatem tylko jeden dzień. W przytoczonym poprzednio napisie epitaficznym Bolesława40), a w ślad za tern także w Spom. Gnieźn.41) określono dzień śmierci w sposób następujący: luce Novembris speculante Ka-lendas, które to określenie wskazuje również na koniec października.
    W Kalend. Krak.42) znajduje się zapiska pod dniem 30 października {III Kai. Novembr.): Bolezlaus dux obiit M° centesimo septuagesimo tercio. Z dodanej daty rocznej wynikałoby, że jestto zapiska odnosząca się do Bolesława Kędzierzawego, który zmarł 1173 r. {III. 16.). Zapiska powyższa składa się jednakowoż z dwu części z których każda w innym czasie powstała. Słowa: Bolezlaus dux obiit znajdowały się już w najstarszej części
    1) Mon. Pol. I. 428. — 2) Font. rer. Boh. II. 113. — 3) Urodziny Bolesława Krzyw, i śmierd jego matki Judyty, Przew. nauk. i lit. 1873, 65 i n. – 4; Mon. Pol. II. 773. — 5) Ibid. II. 796. — 6) Ibid. II. 796. — 7) Ibid. II. 874 -8) Font. rer. Boh. II. 113. — 9) Mon. Pol. III. 43. — 10) Por. ibid. II. 797 uw. 6. — H) Ibid. II. 519. — 12) Ibid. III. 68. — 13) ibid. III. 68. — I4) Ibid. II. 797. — 15) Ibid. II. 832. — 16) Ibid. III. 43. — 17) Ibid. II. 519. — 18) Font. rer. Boh. II. 229. — i9) H>id. II. 396. — 20) Mon. Pol. II. 3. — 21) Mon. Germ. SS. VI. 776. — 22) Ibid. SS. XVI. 186.—
    23) Ibid. SS. XXIII. 145. — 24) Bób mer, Fontes IV. 504. — 25) Mon. Pol. II. 832. — 20) Ibid. III. 629. — 27) Ibid. III-
  15. — 28) Ibid. III- 767. — 29) Hist. Pol. I. 561. — 30) Roepell, Gescb. Pol. 297. — 31) Mon. Pol. III. 68. — 32) Ibid-
    III. 154. 155. _ 33) Ibid. II. 3. — 34) Mon. Germ. Necr. I. 263.— 35) Bohmer, Fontes IV. 504.— 30) Mon. Germ. Necjr.
    I. 325. — 37) Font. rer. Boh. II. 229. — 38) Mon. Pol. II. 797.— 39) Ibid V. 711. — 40) Ibid. II. 797 uw. 6. — 41) ibid.
    III. 43. — 42) ibid. II. 935.
    120
    BOLESŁAW III KRZYWOUSTY (ż. ZBYSŁAWA).
    III. 2,
    kalendarza i skopiowane zostały stamtąd w połowie XIII w,, data roezna zaś 1173 dopisaną zastała do powyższych słów dopiero w wieku XIV. Determinacya zapiski za pomocą rzeczonej daty rocznej jest tedy sto_ sunkowo bardzo późną i polega na kombinacyi kontynuatora kalendarza, a przeto sama przez się niczego-nie dowodzi; skutkiem czego pytanie, do którego z Bolesławów odnosi się powyższa zapiska dzienna, musi być na nowo postawione i rozwiązane. Otóż zaraz na pierwszy rzut oka nasuwa się uzasadnione domniemanie, że gdy data 30 października różni się tylko o dwa dni od rzeczywistej daty śmierci Krzywoustego, przeto-niniejsza zapiska odnosi się do niego, a nie do Bolesława Kędzierzawego. Różnicę dwu dni łatwo wytłoma-czyć przez to, że w kalendarzu umieszczono zapiskę nekrologiczną nie pod dniem śmierci, lecz pod datą pogrzebu (dies sepulturae), przez co także wyjaśni się sprzeczność między obu ściśle ze sobą spokrewnionymi zabytkami, Rocz. kap. krak., który ma datę 28 października, a Kąlend. Krak., który ma datę 30 października. Że w istocie zapiskę powyższą w ten sposób tłomączyć należy, potwierdza nadto inna okoliczność. Kalend. Krak. zaczęto spisywać już za Włodzisława Hermana, i jest tam też zanotowaną data śmierci samego Włodzisława tudzież pierwszej jego żony Judyty {II. 15). Dalej spotykamy w najstarszej części kalendarza następujące jeszcze daty nekrologiczne o książętach polskich: o Bolesławie Kędzierzawym, Kazimierzu Sprawiedliwym, Leszku Białym, Konradzie Mazowieckim, Henryku Pobożnym, a nawet o Kazimierzu i Bolesławie, zmarłych przedwcześnie synach Kazimierza Sprawiedliwego, tudzież o Odonie, synie Mieszka Starego. To znaczy: Kalend. Krak. podaje daty nekrologiczne o wszystkich książętach panujących w Krakowie czy to aż do śmierci czy też chwilowo, a często nawet o ich dzieciach — z wyjątkiem chyba Włodzisława II, który zmarł na wygnaniu, Mieszka Starego, który z Kościołem był w zatargu, Włodzisława Laskonogiego, którego rządy w Krakowie były przejściowe i który znacznie później dopiero zmarł jako książę wielkopolski i to wygnaniec, i wreszcie z wyjątkiem Henryka Brodatego, którego pominięcie da się usprawiedliwić śmiercią zaszłą na Śląsku. W tym szeregu prawie nieprzerwanie idących zapisek nekrologicznych o wszystkich władcach, rządzących naprzód całą Polską, a następnie w Krakowie, począwszy od Włodzisława Hermana, brakowałoby tylko zapiski o Bolesławie Krzywoustym, najwybitniejszym pośrod nich wszystkich, jeślibyśmy zapiskę z 30 października odnieśli do Bolesława Kędzierzawego. Wobec tego mniemam, iż dopisek kontynuatora Kalend. Krak. uważać należy za błędny, i że jeżeli zapiska ta miała być determinowaną za pomocą dopisania daty rocznej, to należało dopisać datę 1138, a nie 1173 r.1).
    i. Zbysława.
    Jako pierwszą żonę Bolesława wymienia Herbord2) córkę regis Ruthenorum, nie podając ani jej imienia, ani też imienia jej ojca. Niezależnie od niego, a niewątpliwie i od Nestora (o którym niżej), podają dwa źródła polskie późniejsze, Rocz. Kamień.3) tudzież Rod. książ. poi.3), opierając się widocznie na dobrej tradycyi, że żoną Bolesława była Rusinka {Ruthena). Wyraźne stwierdzenie obu przekazów, a zarazem wyjaśnienie nasuwających się jeszcze wątpliwości znajdujemy u Nestora4), a za nim w Latop. Hipac. 3), z których okazuje się, że ową Rusinka, żoną Bolesława, była Zbysława, córka Świętopełka II Izasławica, w. ks. kijowskiego. Imię Predsława, nadawane jej gdzieniegdzie6), jest tedy błędnem i polega niewątpliwie na pomieszaniu jej z Pred-sławą, córką Włodzimierza I, nałożnicą Bolesława Chrobrego (/. 8.). Niemniej też wiadomość, podana przez późny Rocz. Mazow.7), jakoby pierwszą żoną Bolesława była Judyta ks. czeska, jest błędną; i tutaj zaszło oczywiste pomieszanie z pierwszą żoną Włodzisława Hermana {II. 15). Gall8) dotyka w osobnym rozdziale kwestyi pierwszego małżeństwa Bolesława, nie wymieniając jednak ani imienia żony, dni nawet nie podając, z jakiego kraju pochodziła; zachował jednak inny szczegół, który pośrednio stwierdza prawdziwość przytoczonych poprzednio faktów. Oto według Galla potrzeba było do ważności małżeństwa dyspenzy papieskiej z powodu kanonicznej przeszkody pokrewieństwa. Ponieważ Izasław, dziad Zbysławy, żonaty był z siostrą Kazimierza * i
    1) Dotąd tylko Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 99 podniósł wątpliwość, czy zapiska z 30 października odnosi się do Bolesława Kędzierzawego i czy raczej nie należy jej odnieść do Bolesława Krzywoustego, aczkolwiek zdania swego-bliżej nie uzasadnił. — Mon. Pol. II. 74. — 3) Ibid. II. 778. — 4) Ibid. I. 810. — 5) Str. 182. — 6) Hubner, GeneaL Tab. I. tabl. 94. 112. – 7) Mon. Pol. III. 203. — 8) Ibid. I. 441.
    i
    III. 2.
    BOLESŁAW III KRZYWOUSTY (i. ZBYSŁAWA).
    121
    Odnowiciela, dziada Bolesława Krzywoustego (II. 13.), przeto zachodziła tu przeszkoda z pokrewieństwa w trzecim stopniu kanonicznej komputacyi; inne, dawniejsze związki Piastów z domem książąt ruskich uzasadniały pokrewieństwo w dalszych stopniach, tak n. p. małżeństwo Kazimierza z Dobronegą, córką Włodzimierza I, pokrewieństwo w czwartym stopniu. Długosz1), który z Galla dowiedział się o przeszkodzie, ale o małżeństwie Izasława z córką Mieszka II nic nie wiedział, obliczył stosunek pokrewieństwa, biorąc za podstawę małżeństwo Kazimierza z Dobronegą, i dlatego mówi o quartus consanguinitatis gradus2). W Kron. Wielk.3) znajduje się wiadomość, że Bolesław ożenił się z córką ks. halickiego, jedynaczką, w czem znajduje się naprzód błąd, albowiem Świętopełk nie panował w Haliczu4), powtóre sprzeczność z innym ustępem tejże samej kroniki, który powiada3), że Piotr Włast, ożeniony z księżniczką ruską, był mężem ciotki Włodzisława II (śląskiego); w takim bowiem razie żoną Piotra była siostra Zbysławy, zaczem Zbysława nie była jedynaczką.
    Zaślubiny z Zbysława nastąpiły zaraz w początkach panowania Krzywoustego; jakoż Gall* 6) opis samoistnych jego rządów (po śmierci Włodzisława Hermana) rozpoczyna opowieścią o małżeństwie, poprzedziwszy ją tylko opisem .wyprawy na Białogród pomorski. Nestor 7), a za nim Latop. Hipac.8), mają pod dniem 16 listopada 1102 r. wiadomość: wedena byst dszczy Swiatopołcza Zbysława w Lachy za Bolesława; Rocz. Śkrzys.9) natomiast dopiero pod r. 1103 podaje: Boleslaus III duxit morem. Sprzeczność w datach jest tylko pozorna, w rzeczywistości uzupełniają się one nawzajem; Nestor mówi bowiem tylko o fakcie wyprawienia Zbysławy z Rusi do Polski, nie o samym ślubie; gdy zaś księżniczka wyruszyła w drogę dopiero z końcem roku i 102, przeto łatwo przypuścić, że ślub odbył się dopiero w r. 1103 (w początkach), przez co data Rocz. Śkrzys. zostaje stwierdzoną. Popiera ją nadto wiadomość Galla10 *), który podaje, że w czasie uroczystości weselnych Czesi, nakłonieni przez Zbygniewa, wpadli do Polski; napad ten zaś, jak świadczy Kozma11), nastąpił w r. 1103 12). Nie ma tedy powodu przypuszczać, że ślub odbył się w r. 1102 lub 11 OS 1S), albo też, że datę Nestora sprostować należy na rok 1103, 16 listopada14). Pomyłkę o jeden rok zawierają Rocz. Kamień.15), a także Chroń, princ. Pol.16) i Rod. książ. poi.17), podając datę ślubu pod r. 1104. Mniemanie18), jakoby już r. 1098 odbyły się zrękowiny między Bolesławem a Zbysława, jest hipotezą bez dostatecznego poparcia.
    Daty śmierci Zbysławy nie podaje żadne źródło aż do Długosza; ten ostatni zaś opowiada o niej
    w sposób 19), który z góry wskazuje na kombinacyą, i to z poetyckim zakrojem. Wracając z wyprawy czeskiej 1108 r., miał oto Bolesław zastać w domu żonę na marach. Zbysława żyje niewątpliwie w r. 1105, gdyż w czasie tym rodzi się Włodzisław (III. 6.), którego matką według zgodnego przekazu wszystkich źródeł była pierwsza żona Krzywoustego. Żyje też niewątpliwie jeszcze z końcem 1107 lub w początkach r. 1108, w tym
    bowiem czasie przychodzi na świat inny syn Krzywoustego, którego matką była również Zbysława (III. 7.).
    W każdym razie jest rzeczą uwagi godną, że wśród opowiadania wypadków z lat 1107—1109 Gall20) wspomina wielokrotnie o posiłkach ruskich, których Bolesławowi w różnych potrzebach udzielał Świętopełk kijowski, a że według Herborda21) po śmierci Zbysławy stosunek przyjazny między Bolesławem a Świętopełkiem został zerwany, przeto możemy w tym fakcie upatrywać dowód istniejącego jeszcze podówczas małżeństwa z Rusinka. Daleko poza rok 1109 nie można jednakowoż przesuwać daty śmierci Zbysławy, ze względu na wiadomość podaną w tymże samym Herbordzie22): post annos paucos (licząc od ślubu) Ruthenissa mor Boleslai moritur. Słowa te zdają się niedwuznacznie wskazywać na to, że pożycie Bolesława z Zbysławą nie trwało lat dziesięciu, a więc nie dalej jak do r. 1112; zaczem datę śmierci Zbysławy określić należy latami 1109— 1112 r. W r. 1113 Bolesław żonaty jest już z Salomeą.
    1) Hist. Pol. I. 4-44- — 2) P°r- Wagilewicz, Geneal. 48, który trafnie zwrócił uwagę na błędną podstawę obliczenia
    Długosza. — 3) Mon. Pol. II. 494. — 4) Por. Roepell, Gesch. Pol. 231 uw. 5. — 5) Mon. Pol. II. 520. — 6) Ibid. I. 444. —
    7) Ibid. I. 810. _ 8) Str. 182. — 9) Mon. Pol. II. 773. — 10) Ibid. I. 441. — U) Font. rer. Boh. II. 150. — 12) Por.
    Roepell, Gesch. Pol. 231 uw. 5. — 13) Mniemanie Linniczenki, Wzaimn. otnosz. 57. — 14) Górski. Borys 19 uw. 5. —
    )5) Mon. Pol. II. 778. — 16) Ibid. III. 458. — 17) Ibid. III. 282. — 18) Tatiszczewa, 1st. Ross. II. 187 i Linniczenki,
    Wzaimn. otnosz. 57 uw. 1. 19) Hist. Pol. I. 474. — 20) Mon. Pol. I. 452. 453. 455. 467. — 21) Ibid. II. 74. — 22) Ibid. II. 74.
    Balzer, Genealogia Piastów. .19
    122
    BOLESŁAW III KRZYWOUSTY (ż. SALOMEA).
    III. 2.
  16. Salomea.
    0 Salome ducissa Bolonie wspomina kilka źródeł niemieckich, jako to: Rocz. Zwiefalt. wiek.i Nekr. Zwiefalt.2). Rocz. Magd.3) dodaje już bliższe określenie: Salome ductrix, coniunx Bolizlavi duels, a Ortlieb4) i Rerthold5) wyraźnie zaświadczają, że Rolesław Krzywousty miał za żonę Salomee, córkę Henryka hr. Bergu (z rodu margrabiów Burgawskich)6). W dokumencie bez daty, wystawionym po r. 11387), nazywa się sama Salomea wdową po Bolesławie Krzywoustym. Jakkolwiek żadne z przytoczonych poprzednio źródeł nie wspomina, którą żoną Bolesława była Salomea, nie ulega jednak wątpieniu, że była jego żoną drugą, przeżyła bowiem swojego męża. Pochodzenie jej z domu hr. Bergu, przekazane przez Ortlieba, stwierdza też Nekr Zwiefalt.8), skąd zarazem dowiadujemy się, że matką jej była Adelajda, hrabianka Mochentalu. W źródłach polskich najdawniejszych nie ma jakiejkolwiek wzmianki o tern drugiem małżeństwie Bolesława; atoli już Rocz. Kamień.9) ma dobrą wiadomość, że drugą po Rusince żoną jego była Niemka (qua mortua accepit Theutoni-cam). Kron. Wielk.10) przynosi nowy, widocznie z dobrego źródła zaczerpnięty szczegół, że druga żona Bolesława była córką Henryka; tylko określenie, kim był Henryk, jest zgoła błędne; podając bowiem, że była siostrą Henryka IV, króla niemieckiego, każe jej być córką Henryka III. Oparty na tej kronice Rocz. Mazow. u) powtarza powyższą wiadomość z tą tylko zmianą, że nazywa ją siostrą Henryka III, (skąd wynikłoby, że była córką Konrada II). Długosz 12}, który źródeł niemieckich powyżej przytoczonych nie znał, a przeto ani o imieniu , ani o pochodzeniu Salomei dobrej informacyi zaczerpnąć nie mógł, zawierzył przekazowi Kron. Wielk., podając, że drugą żoną Bolesława była cesarzówna; sprostował go tylko otyłe, że mieni ją siostrą Henryka V, a córką Henryka IV, przyczem folgując zwyczajowi kombinowania, wymyślił dla niej często w domu królów salickich używane imię Adelajdy. Że Długosz nie polegał tutaj na jakimkolwiek wiarogodnym przekazie, dowodzi fakt, że tej to Adelajdzie każe być matką Bolesława Kędzierzawego13), o którym niewątpliwie wiadomo, że się urodził z Salomei (III. 16). W istocie, ani jakakolwiek córka Konrada II lub Henryka III nie mogła być żoną Bolesława Krzywoustego ze względu na wiek, ani też nie była nią córka Henryka IV, w żadnem bowiem wiarogodnem źródle nie ma wiadomości o takiem małżeństwie, ani też nie jest znaną córka Henryka IV imieniem Adelajda; a o jedynej córce, jaką miał, wiadomo, że była żoną naprzód Fryderyka Sztaufa, ks. szwabskiego, następnie Leopolda III margrabiego austryackiego, zmarłego dopiero w r. 1143, a więc w pięć lat po śmierci Krzywoustego14). Z czego wynika, że przekaz Kron. Wielk., a następnie Długosza, polega na prostem nieporozumieniu13).
    Daty urodzin Salomei nie mamy przekazanej nigdzie, a źródła zwiefalteńskie są tak niedokładne, że nie pozwalają nawet wyjaśnić stosunku jej wieku do wieku jej sióstr. Berthold16) wymienia je w tym porządku: Ricliinza ductrix Boemie, Sophia ductrix Maracie, Salome ductrix Bolonie, skąd wynikałoby, że Salomea była córką najmłodszą; gdy przeciwnie Nekr. Zwiefalt.17) w jednem miejscu podaje następujący porządek: Salomea, Bichinza, Zofia; w innem zaś18): Salomea, Zofia, Richinza. Na tych sprzecznych wiadomościach nie podobna oprzeć jakiegokolwiek wniosku. Ze względu, że Salomea przynajmniej już r. 1113 jest żoną Bolesława, wypadnie przyjąć, że się nie urodziła później, jak r. 1100.
    Niemniej też i czas zaślubin jej z Bolesławem nie jest w żadnem źródle wiarogodnem dokładnie określony. W bardzo późnej, bo z końca XVII wieku pochodzącej kompilacyi Sulgera Ann. Zwiefalt.19) podano, jakoby ślub odbył się r. 1110, którą to datę przyjmuje cała nowsza historyografia nasza20). Atoli w współczesnych Rocz. Zwiefalt., większym i mniejszym21), nie ma wzmianki o tej dacie ślubu, z czego wynika, że Sulger 1
    1) Mon. Germ. SS. X. 56. — 2) ibid. Necr. I. 256. — 3) Ibid. SS. XVI. 187. — 4) Mon. Pol. II. 3. — 5) Ibid. II. 5. 6. — 6) Por. Palacky, Gesch. Bóhm. I. 376. — 7) Kod. dypl. Wielk. I nr. 9. — 8) Mon. Germ. Necr. I. 245. 261. 266. — 9) Mon. Pol. II. 778. — 10) Ibid. II. 508. — 11) Ibid. III. 203. — 12) Hist. Pol. 1.490. 524. — 13) Ibid. I. 535.— 14) Por. Cohn, Stammtafeln nr. 19. — 15) Por. Naruszewicz, Hist. nar. poi. II 176, który słusznie podanie Długosza za-kwestyonował i ważne argumenta przeciw niemu przytoczył. — 16) Mon. Pol. II. 5. — 17) Mon. Germ. Necr. I. 245. — >8) Ibid. Necr. I. 252. — 19) Wiedeń, 1698, 49. Z publikacyi tej nie miałem możności korzystać; szczegół, przez nią podany, znam tylko z cytatu Roepella. — 20) Roepell, Gesch. Pol. 257; Griinhagen, Schles. Reg. 23; Przeździecki, Ślady Bo-lesł. 56. 66; Górski, Borys 20 i inni. — 21) Mon. Germ. SS. X. 53—64.
    III. 2. 3.
    BOLESŁAW III KRZYWOUSTY (ż. SALOMEA); N. N.
    123
    nie oparł się tu na wiarogodnym przekazie1), ale raczej uzupełnił go sobie z Długosza2), który pod r. 1110 mówi o małżeństwie Bolesława w Niemczech, zawartem w Bambergu z rzekoma Adelajdą, córką Henryka IV; wszelako zarówno sam szczegół o małżeństwie, jako też i data jego polegają na prostej kombinacji Długosza, jak wykazały nowsze badania3). Nie ma tedy jakiejkolwiek podstawy do przyjmowania r. 1110 jako rzeczywistej daty ślubu. W ogóle biorąc, można powiedzieć, że gdy według wszelkiego prawdopodobieństwa pierwsza żona Bolesława żyje jeszcze r. 1109, przeto ślub z Salomeą nie mógł się odbyć wcześniej jak r. 1110, a gdy co najpóźniej r. 1114 urodziła się już Bolesławcowi Adelajda, córka z drugiego małżeństwa {III. 9.), przeto Salomea musiała być jego żoną co najpóźniej już r. 1113. Pewną wskazówkę do bliższego określenia daty w całym okresie 1110—1114 r. podaje Gall, który w kronice swojej nigdzie nie wspomina o drugiem małżeństwie Bolesława; a gdy zarówno o obu żonach Włodzisława Hermana {II. 15.), jako też o pierwszej żonie Bolesława kronika jego zawiera wyraźne wzmianki, przeto przypuścić można, że milczenie to nie jest przypadkowem, i że dlatego tylko Gall nic o drugiem małżeństwie Krzywoustego nie wspomniał, że w chwili pisania kroniki nie przyszło ono jeszcze do skutku. Ponieważ kronika ta wykończoną została 1113 r., przeto jako datę zaślubin należy przyjąć czas potem następujący, w każdym razie jeszcze rok 1113 ze względów poprzednio podniesionych.
    Że Salomea przeżyła męża, poświadcza własny jej dokument bez daty1), w którym używa zwrotu: post mortem …. domini mariti mei Bolezlari. Rocz. Zwiefalt. wiek.5) i Bocz. Magd.,;) podają zgodnie datę jej śmierci pod r. 1144. W Nekr. Zwiefalt.7) pod dniem 27 lipca umieszczono zapiskę: Anno 1144 Salome ducissa Bolonie ob. Zapiska wciągnięta jest ręką XVI wieku, umieszczoną jednak na razurze ustępu zapisanego jeszcze przed r. 1150; że na miejscu wytartem znajdowała się już pierwotnie zapiska o Salomei, dowodzi okoliczność, że zaraz po słowach, wpisanych w wieku XVI, znajduje się dodatek: [que mater Zwijvildensis congre-gacionis debito did poterit ec innumerabilibus be[ne]Jidis, que nobis impend,it. Predium Iustingin nuncupatum pecunia [eiusjdem ducissę cóemptum et Lupi[n]ensis rinea ećiam smipUbus [ejius plantata spedahter [ad hoc] fuit deputata, ut ev sumptibus [illjorum prediorum karitas nobis im [pen] datur, quando anniversaria [die]s eius ać coniugis sui agatur. Cały ten dodatek pochodzi z czasu przed r. 1150, a gdy z rękopisu B tegoż nekrologu wiadomo8), że dobrodziejką, która obdarzyła klasztor posiadłością Justingen i winnicą lupińską, była Salomea, przeto wynika stąd, że już w pierwotnym nekrologu znajdowała się wciągnięta ręką z przed r. 1150, a zatem współczesna, zapiska nekrologiczna o Salomei pod dniem 27 lipca; którą to zapiskę zapewne z powodu częściowego zniszczenia, a może i dla dodania daty rocznej 1144, jeśli jej w pierwotnym nekrologu nie było, w wieku XVI wytarto i na nowo przepisano. Data dzienna jej śmierci, podana w nekrologu, nie może tedy być podaną w wątpliwość.
  17. N. N.
    Z drugiej żony (Judyty Maryi), jak podaje Gall9), a za nim późniejsze kroniki, Włodzisław Herman nullum fi Hum sed tres filias procreavit. Oczywistą myłką jest wiadomość Kron. Wielk.10), polegająca na niedopatrzeniu czy też niezrozumieniu Galla, lub najprawdopodobniej na błędzie kopistów, jakoby Włodzisław Herman z drugiej żony miał trzech synów (tres filios procreavit).
    Jeana z tych córek, niewiadomego imienia, na pierwszem miejscu wymieniona, według Galla u) in Bus-sia viro nupsit. Kto był jej mężem, niewiadomo na pewne; mniemanie12), jakoby to był Dawid Igorowie, nie da się utrzymać z tego względu, że przypuszczalną datą jego zaślubin jest rok 1097, t. j. czas, w którym córka Włodzisława Hermana mogła mieć conajwyżej lat 8 18). Niewątpliwie błędnem jest też zdanie Wagilewi- 1
    1) Jak przypuszcza Pałacky, Gesch. Bóhm. I. 376 uw. 170. — 2) Hist. Pol. I. 490. — 3) Semkowicz, Rozb. Dług. 155. — i) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 9. — 5) Mon. Germ. SS. X. 56. — <*) Ibid. SS. XVI. 187. — „‘) Ibid. Necr. I. 256. — 8) Ibid. Necr. I. 257 uw. 1. — 9) Mon. Pol. I. 4:29. — 10) ibid. II. 491. — U) Ibid. I. 429. — 12) Karamzina, Hist. pań. ross. Ii. przyp. 190 i 209. — 13) Słusznie niewłaściwość domysłu Karamzina wykazuje Linniczenko, Wzainin. olnosz. 56.
    124
    N„ N. (m. JAROSŁAW); N. H.
    m. 3. ł
    cza1), jakoby wyszła za Wsewołoda Dawidowica, ks. muromskiego. Poparcie tego swego mniemania znajduje Wagilewicz w zapisce Łatop. Hipac.2) pod r. 1124 (6632): Tom ze liti wedosza Laćhowiciu Muromu za Da-widowicza Wsewołoda, którą to wiadomość powtarza też Latop. Woskr.3). Fakt ten zdarzył się r. 1124, gdy zaś Gall, który kronikę swą skończył pisać jeszcze r. 1113, wspomina o małżeństwie jej z księciem ruskim jako o rzeczy dokonanej, przeto jasna, że zapiska Latop. Hipac. nie może się odnosić do niniejszej córki Wło-dzisława Hermana. Kogo zapiska rzeczona dotyczy, okażemy poniżej {III. 8.). Najwięcej prawdopodobieństwa ma za sobą przypuszczenie4), że mężem córki Włodzisława Hermana, o którą tu chodzi, był Jarosław, syn Świętopełka II Izasławica, w. ks. kijowskiego, a więc brat pierwszej żony Krzywoustego. Potwierdzenie tego przypuszczenia znajduję w wiadomości Galla5), że pośrednikiem w zawarciu jednej z ugod między Bolesławem Krzywoustym a Zbygniewem był Jarosław, tudzież biskup krakowski Balduin. Ugoda przyszła do skutku przed r. 1109, w którym umarł Balduin6), a najprawdopodobniej w r. 1107, gdyż o fakcie tym opowiada Gall pomiędzy wypadkami zaszłymi po 14 maja 1107 (napad czeski na Polskę)7), a wyprawą pomorską, podjętą w zimie 1107 r.8). W tym czasie żył jeszcze Świętopełk II, ojciec Jarosława, zaczem, jeżeli Jarosław czynnie mięsza się w wypadki polskie, i to rodzinnej natury, to zdaje się to wskazywać na to, że sam był ściślej związany z domem Piastów. W ten sposób przypuszczenie to, aczkolwiek pewnem nie jest, staje się jednakowoż prawdopodobnem, a popiera je bardziej jeszcze fakt, że i tak już przez małżeństwo Krzywoustego z siostrą Jarosława zadzierzgnięty był węzeł z rodziną Świętopełka, który mógł nastręczyć sposobność do dalszych związków pomiędzy obu rodami. Obliczenie Długosza9), że dyspenza do małżeństwa Bolesława Krzywoustego z Zbysława potrzebną była z powodu pokrewieństwa w czwartym stopniu, które zdaniem Linniczenki10) ma popierać mniemanie, iż córka Włodzisława Hermana wyszła za Jarosława, nie wchodzi tu w rachubę; Długosz bowiem nic o tern małżeństwie nie wiedział, a przeto i za podstawę obliczenia brać go nie mógł, które zresztą na innej zasadzie przeprowadzonem zostało {III. 2.)- zresztą nie jest wiadomą, a owszem, ze względu na wiek bardzo wątpliwą rzeczą, czy w chwili zaślubin Bolesława z Zbysława istniało już małżeństwo Jarosława z siostrą przyrodnią Krzywoustego.
    O dacie urodzin jej tyle tylko można powiedzieć, że nie może ona być wcześniejszą od r. 1089, skoro dopiero w r. 1088 zawartem zostało małżeństwo między Włodzisławem Hermanem a Judytą Maryą {II. 15.). Data zaślubin, jeśli powyższy wywód nasz jest słuszny, nie może przypadać później, jak na rok 1107, w tym bowiem czasie Jarosław pośredniczy już w wzmiankowanej poprzednio ugodzie między Bolesławem a Zbygniewem. Data śmierci jej musi być wcześniejszą od 12 maja 1112 r., w tym bowiem dniu, jak świadczy Nestorn), Jarosław zawarł już drugie małżeństwo.
    Jarosław.
    Syn Świętopełka II, w. ks. kijowskiego, zmarł r. 1123. Po śmierci pierwszej małżonki żonaty z córką Mścisława Włodzimierzowica12).
  18. N. N.
    O drugiej z rzędu córce Włodzisława Hermana z drugiego małżeństwa nadmienia Gall13): suum sacro velamine caput texit. Data jej urodzin nie może być wcześniejszą od r. 1090 {111. 3.). Prócz tych dwu szczegółów nic innego o niej powiedzieć się nie da, a mianowicie też niewiadomo, w jakim klasztorze przebywała i kiedy umarła.
    1) Geneal. 42. — 2) Str. 207. — 3) PoZn. Sobr. VII. 26. — 4) Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 56. — 5) Mon. Pol. I. 453. — «) Rocz. kap. krak. ibid. II. 797. — 7) Ibid. I. 480. — 8) ibid. 1.483. — 9) Hist. Pol. I. 444. — 10) Wzaimn’ otnosz. 56 uw. 4. — U) Mon. Pol. I. 831. — 12) Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 55. 66. — 13) Mon. Pol. I. 429.
    III. 5.
    N. N.
    125
  19. N. N.
    Losy trzeciej córki Włodzisława Hermana z Judyty Maryi określa Gall1) w sposób następujący: ter-ciam vero sue gentis quidam sibi counivit. Ustęp ten wprowadzano zazwyczaj w związek z dalszemi wiadomościami Galla 2), że Świętobor (Swatobor), ks. pomorski, był krewnym (consanguineus) Bolesława Krzywoustego, jak nie mniej, że Świętopełk, inny ks. pomorski, był temuż. Bolesławowi genere propinquus; przyczem biorąc wzgląd na wspólność etnograficzną Polaków i Pomorzan, wnioskowano, że zwrot sue gentis quidam odnosi się do jednego z owych książąt pomorskich, jako współplemiennych z Polakami, a więc, iż mężem rzeczonej córki Włodzisława Hermana był bądź to Świętobor3), bądź też Świętopełk1). Oba przypuszczenia uważam za nieuzasadnione. Gall, jakkolwiek o etnograficznej wspólności Polski i Pomorzan musiał mieć wiadomość, nigdzie jej jednakowoż nie podnosi, a owszem, wyrażając się o Pomorzu i Pomorzanach, używa zawsze zwrotów, przeciwstawiających bardzo dosadnie kraj ten i lud Polsce i Polakom. Przeciwstawia tedy naprzód oba kraje jako osobne jednostki polityczne* 5), oba ludy jako różniące się wiarą, skąd też Pomorzanie otrzymują nazwę: gentiles6), pagani7 8), gens incredulas)-, przypisuje im wrodzoną skłonność do wiarołomstwa (ncduralis perfidia)9), wreszcie ogólnie mówi o nich: barbari, exercitus barbarorum, nacio barbarorum, regio barbarorum, a nawet: barbarorum gentilium ferocissima nacio 10 *). Wobec tych właściwości terminologicznych Galla trudno przypuścić, ażeby w tym jedynym, bliżej nas tu obchodzącym wypadku, kronikarz przypomniał sobie etnograficzną wspólność Polski i Pomorza, i z tego punktu widzenia określił osobę małżonka córki Hermanowej; mniemam też, że gdyby mu nawet o to chodziło, byłby się wyraził jaśniej i dokładniej. Ustęp: sue gentis quidam, jeżeli ma czego dowodzić, dowodzi tedy raczej przeciwieństwa: że mężem jej nie był żaden książę pomorski.
    Do tego samego wyniku dojdziemy też, rozpatrzywszy rzecz z innego stanowiska. Wiadomo, jak mętną i niepewną jest genealogia najstarszych książąt pomorskich; wielce jednak prawdopodobnem jest zdanie, że wspomniany powyżej Świętopełk był synem wspomnianego tamże Świętobora u), Gall bowiem zarówno Święto-bora, jak i Świętopełka mieni krewnymi Krzywoustego, a o Świętoborze wyraża się12), iż jogo potomstwo (potomek) nie dotrzymał wierności Polsce (cuius progenies nunquam fidelitatem Polonis dominis observavit), poc zem w dalszym ciągu opowiada 13), jak Świętopełk wobec Krzywoustego wierność swoje złamał (sed postea nunquam iuratam sibi fidelitatem retinuit). O tymże Świętopełku podaje następnie Gall14), opisując wyprawę pomorską z r. 1112, że zmuszony był oddać Bolesławowi swego syna pierworodnego jako zakładnika. Niektórzy mniemają15). że owym synem był Subisław I. Okażemy niżej (IF. 11.), że przypuszczenie to nie jest pe-wnem, wszakże przyjmując je nawet jako uzasadnione, doszlibyśmy do następującego wyniku: Dając Subisła-wowi około dziesięć lat życia (jeżeli nie więcej) w chwili, w której go oddawano jako zakładnika, a Świętopełkowi przynajmniej piętnaście, kiedy mu się urodził Subisław, wypadnie, że możliwie najpóźniejszą datą urodzin Subisława może być rok 1102, a Świętopełka 1087, czyli innemi słowy, że Świętobór musiał być żonaty najpóźniej r. 1086, a Świętopełk najpóźniej r. 1101ie). Córka Włodzisława Hermana, o której tu mowa> a która nie urodziła się wcześniej jak r. 1091, nie mogła tedy być żoną Świętobora, który się ożenił co najmniej na pięć lat przed jej urodzeniem, ani nawet żoną Świętopełka, w takim bowiem razie musiałaby wyjść zań najpóźniej w dziesiątym roku życia, a w jedenastym stać się matką. I z tego więc względu przypuszczenie o małżeństwie jej z Świętoborem czy Świętopełkiem nie wytrzymuje krytyki. (Por. też II. 1.).
    i) Mon. Pol. I. 429. — 2) Ibid. I. 447. 482. — 3) Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 118 uw. 9, który jednak gdzie-
    indziej (II. 95.) przypuszcza, że mężem jej był jakiś magnat polski. — 4) Bielowski w Mon. Pol. I. 429 uw. 2; Wag ile w i cz,
    Geneal. 42. — 5) Polonium a Pomoranis …. liberavit, Mon. Pol. I.’ 416; Pomorani contra Polonium in superbiam sunt erecti, ibid. I.
    430; confinium Polonie et Pomeranie, ibid. I. 463 i t. p. — 6) Ibid. I. 421. — 7) Ibid. I. 430. 44-0. 450. 456. 457. 459. 464. 484. —
    8) Ibid. I. 400. — 9) ibid. I. 458. — 10) Ibid. I. 464. 447.436.394. — U) Por. Quandt, Zur Urgeschichte der 1’omoranen,
    Balt. Stud. XXII. 157. 181. — 12) Mon. Pol. I. 447. – 13) Ibid. I. 482. – 14) Ibid. I 483. – 15) Quandt, Zur Urgesch.
    d. Pomoranen 157. — 16) Quandt, ibid. 157 przyjmuje daty o wiele jeszcze wcześniejsze (zresztą bardzo możliwe): Świętopełk
    urodzony około 1070, Subisław około 1100.
    126
    N. N. fm. N. N.); UYKSA; WŁODZISŁAW II.
    III. 5. 5 a. 6,
    Wobec powyższych uwag nie pozostaje nic innego, jak tylko ustęp Galla: terciam… sue gentis qui-dam sibi counivit tłomaczyć całkiem ściśle; skąd wyniknie, że niniejsza córka Hermanowa wyszła za któregoś z panów polskich. Wypadku tego nie można uważać za niemożliwy, właśnie bowiem w najbliższych czasach można stwierdzić zdarzenie analogiczne, jakiem było małżeństwo Piotra Własta z księżniczką ruską. Mniemam tedy, że bardzo dobrze zrozumiała treść ustępu Galla Chroń, princ. Pol.1), podając: tercia vero cui-dam sue gentis nobili desponsatur.
    Data urodzin jej, jako trzeciej z rzędu córki Włodzisława Hermana z drugiego małżeństwa, nie może przypadać wcześniej jak na rok 1091 (Iii. 3.). Ponieważ Gall o małżeństwie jej jako o rzeczy dokonanej pisze już w pierwszej księdze swej kroniki, która powstała w r. 1109 lub 1110, przeto jako najpóźniejszą datę zaślubin przyjąć należy rok 1110.
    N. N.
    Prócz wykazanego poprzednio szczegółu, że mężem niniejszej córki Hermanowej był któryś z wielmożów polskich, nic dokładniejszego o nim powiedzieć się nie da. Przypuszczenia co do osoby byłyby tylko bardzo wątpliwej wartości hipotezami.
    5 a. [R y k s a].
    Jako córkę Włodzisława Hermana wymienia Hubner2) Ryksę (Ricca), żonę Alfonsa VII kastylijskiego. Mniemanie to polega na oczywistem nieporozumieniu. Zoną Alfonsa VII była w rzeczywistości Piastówna, Ryksa (Rikinsa); nie była to jednak córka Włodzisława Hermana, lecz córka Włodzisława II śląskiego, zmarła w r. 11663).
    6, Włodzisław II.
    Z Herborda4) wiadomo, że Rusinka, pierwsza żona Krzywoustego, odumierając go, zostawiła mu jednego syna, a Ortlieb 5) synom Krzywoustego z Salomei przeciwstawia brata ich Włodzisława, jako zrodzonego z innej matki, a więc ze Zbysławy. Również Kron. Wielk.6), Rocz. Kamień.7), Chroń, princ. Pol.s) i wiele źródeł późniejszych wywodzi go od matki Rusinki; primogeniture privilegium przyznaje mu Kadłubek9), a za nim Kron. Wielk.10), primogenitus łub senior nazywają go Rocz. Małop.11), Chroń. Pol.12), Chroń, princ. Pol.13) i in. Liczbę porządkową secundus znajdujemy już w Rocz. Śkrzys. u) i Rocz. kap. krak.15), nie mówiąc o źródłach późniejszych.
    Ann. Saxo16) i Chroń. Mont. Ser.17) na z y w aj ą najstarszego syna Krzywoustego Bolesławem, dodając jednak określenie, że był zięciem (gener) cesarza Konrada III, wskazują niewątpliwie na Włodzisława. Zachodzi tu dość pospolite w źródłach niemieckich pomieszanie obu imion, Włodzisława i Bolesława. Zepsutą formę Vergescelaus zamiast Wladislaus ma Chroń. AlbricilS).
    Najstarsze roczniki, Rocz. Śkrzys.19) i Rocz. kap. krak.20) zapisują datę urodzin Włodzisława pod r. 1105; dajemy jej pierwszeństwo przed wszystkiemi innemi, jakie się zawierają w rocznikach późniejszych, jako to: w Rocz. Tras.21) 1104 r., w Rocz. Sędz.22) 1 106 r., w Rocz. Krak.23) 1111 r. W Rocz. Małop.24) zapisano pod r. 1128: Boleslaus Krziwousty ex Ruthena genuit filium primogenitum Wladislaum\ że jednak rocznikarz nie miał zamiaru podawać na tern miejscu daty urodzin, dowodzi dalszy ciąg ustępu pod tymże samym rokiem umieszczonego, w którym mówi o urodzinach czterech innych synów Krzywoustego z Salomei. * 74
    1) Mon. Pol. 111. 152. — 2) Geńeal. Tabeli. I. nr. 11 i 91. — 3) Grotefend, Stamratafeln I. 5. — 4) Mon. Pol. II.
  20. _ 5) [bid. II. 1. – «) Ibid. II. 196. 508. — 7) Ibid. II. 778. — 8) Ibid. III. 175. — 9) Ibid. Ii. 365. — 10) Ibid. II. 519. — u) ibid. Ul. 152—155. — 12) Ibid. III. 629. 630. 614. — 13) Ibid. III. 469. 476. — W) Ibid. II. 773. — 15) Ibid. Ił.
  21. – 18; Mon. Germ. SS. VI. 776. — Mj Ibid. SS. XXIII. 145. — tó) Ibid. SS. XXIII. 834. — i») Mon. Poi II. 773. —
    20) Ibid. II. 796. – 21) ibid. II. 831. — 22) ibid. II. 874. — 28) ibid. II. 831, — 24) ibid. III. 152. 153.
    III. 6.
    WŁODZISŁAW II.
    127
    Data śmierci Włodzisława jest sporną. Najstarsze źródła polskie, Rocz. kap. krak.1), a za nim Rocz. Tras.i) 2) i Rocz. Krak.3) podają pod r. 1159 wiadomość: Wladizlaus dux Polonorum obiit. Długosz4), opierając się na tej wiadomości, obliczył trafnie, że śmierć nastąpiła w trzynastym roku wygnania Włodzisława. Tęż samą datę ma też Rocz. Małop. w kod. Szam.3 *); na innem miejscu podaje jednakowoż tenże sam kodeks °), a także Rocz. Tras.7) i Rocz. Krak.8), że Włodzisław zmarł r. 1148; data niewątpliwie błędna, albowiem Włodzisław poświadczony jest jako żyjący n. p. w Kron. Winc. Pras.9) w r. 1157. Kron. Wielk.10), która widocznie na tej błędnej dacie oparła się, każe mu umierać tercio anno exsilii sui (a więc 1148), przyczem, mię-szając go z Włodzisławem Hermanem, podaje, że zmarł i pochowany został w Płocku. Między obliczeniem Kron. Wielk. a Długosza nie ma tedy żadnego związku u), gdyż podstawy obliczenia są zgoła odmienne. Pozostaje zatem jedyna wiarogodna data źródeł polskich 1159 r. Przeciwko niej przemawia jednak okoliczność, że na dokumencie cesarza Fryderyka Barbarossy z 18 sierpnia 1162 r., wystawionym w Turynie12), wymieniony jest jako świadek Ladislaus dux Polonorum, którym oczywiście nie mógłby być kto inny, jak tylko Włodzisław II. Wprawdzie na dwu innych dokumentach tegoż cesarza, jednym z r. 1162 bez daty dnia, i drugim z 26 czerwca 1162 1S), wystawionych również we Włoszech, świadkuje Boleslaus dux Polonicus, t. j. Bolesław Wysoki, syn Włodzisława II, znajdujący się widocznie wówczas w otoczeniu cesarza; mogłoby się tedy nasunąć przypuszczenie, że i na dokumencie z 18 sierpnia 1162 r. należy raczej zamiast Ladislaus czytać Boleslaus u); gdy wszelako nie da się zasadniczo wykluczyć możliwość, że podówczas Włodzisław i jego syn Bolesław przebywać mogli w orszaku cesarskim, świadkując naprzemian w dokumentach, przeto argumentu tego nie można jeszcze uważać za wystarczający.
    Rzecz cała wyjaśni się, jeżeli uwzględnimy jeszcze datę dzienną śmierci Włodzisława. Nagr. książ. śląs.15) podają następującą zapiskę: Anno Domini millesimo … IV Non. Iunii (2 czerwca) obiit dux Wladizlaus Cracovie Gniezdne Syrazye Kalisie et Slezie dominus et pater fundatoris Bolezlai predict!. Poprzednio była mowa o Bolesławie Wysokim, synie Włodzisława II, założycielu klasztoru lubińskiego. Z określeń rzeczonej zapiski wynika tedy niewątpliwie, że data nekrologiczna odnosi się do Włodzisława II. Tęż samą datę, zaczerpniętą widocznie z Nagr. książ. śląs. ma także Długosz 16). W Nekr. Klostern.17) data śmierci Włodzisława podaną jest pod dniem 30 maja (III Kai. Iunii) Lacislawo dux Polonie, jest zatem od daty Nagr. książ. śląs. wcze-śpiejszą tylko o trzy dni, t. j. prawie identyczną, gdy zaś oba przekazy są niewątpliwie niezależne od siebie, przeto zestawione ze sobą umacniają wzajemnie swoją wiarogodność, tern bardziej, że Nekr. Klostern. o rodzinie margrabiów austryackich podaje dokładne i pewne wiadomości, a zatem także i o mężu jednej z mar-grabianek, córki fundatora klasztoru, przypuszczalnie dobre musiał mieć informacye. Mając do wyboru między obu datami, 30 maja i 2 czerwca, wolałbym się oświadczyć za pierwszą, naprzód z powodu podniesionej wiarogodności samego Nekr. Klostern.. a powtóre ze względu na to, że data późniejsza w Nagr. książ. śląs. da się wytłomaczyć późniejszem dojściem wiadomości o śmierci Włodzisława, gdy przeciwnie wcześniejsza data w Nekr. Klostern. w ten sposób tłomaczoną byćby nie mogła. W Nekr. klaszt. św. Wino.18) znajduje się pod dniem 12 kwietnia zapiska: Wladislaus dux, którą niektórzy19) odnoszą do Włodzisława II, gdy wszelako zapiska nie zawiera jakichkolwiek bliższych określeń, wskazujących właśnie na jego osobę, i snadno dotyczyć może innego księcia tego imienia, przeto wobec wyraźnych i zgodnych zapisek Nagr. książ. śląs. i Nekr. Klostern. nie może być braną w rachubę.
    Przyjmując tedy jako datę dzienną śmierci Włodzisława dzień 30 maja lub choćby nawet 2 czewca, a uwzględniając zarazem dokument z 18 sierpnia 1162, w którym świadkuje Włodzisław, Irzebaby powiedzieć,
    i) Mon. Pol. II. 798. — 2) Ibid. II. 833. — 3) Ibid. II. 833. — 4) Hist. Pol. II. 53. — 5) Mon. Pol. 111 157.—
    «) Ibid. III. 155. — 7) Ibid. II. 833. — 8) Ibid. II. 833. — ») Font. rer. Boh. II. 424 — »») Mon. Pol. U. 524. — U) Jak
    przypuszcza Grotefend, Zur Geneal. u. Gesch. d. Bresl. Piasten, Abhandl. d. scbles. Gesell. 1872/3, 57. — 12) Stumpf, Reichs-
    kanzler nr. 3963. — i») Ibid. nr. 3911. 3955. — W) Argument podniesiony przez Grotefenda, Z. Geneal. u. Gesch. d. Bresl.
    Piasten 57, przyjęty przez Griinhagena, Schles. Reg. I. 41. — i»j Mon. Pol. III. 711. — ift) Hist. Pol. II. 53. — *7) Arch,
    f. Kunde ost. Geschichtsquell. VII. 285. — i8) Mon. Pol. V. 687. — ifl) Hein w Zeitschr. f. Gesch. Scbles. X. 430 u w. 59;
    Kętrzyński, Mon. Pol. V. 687 uw. a.
    128
    WŁODZISŁAW II (ż. AGNIESZKA).
    III. 6.
    że najwcześniejszą datą jego śmierci mógłby być 30 maja (2 czerwca) 1! 63 r. Z drugiej jednak strony wiadomo, że jeszcze przed majem r. 1163 nastąpiło pojednanie Bolesława Kędzierzawego’z Piastami śląskimi1), a zarazem restytucya Śląska; gdy zaś przy restytucyi uwzględnieni zostali tylko synowie Włodzisława II, przeto widoczna, że ten ostatni nie żył już podówczas, w przeciwnym bowiem razie Śląsk jemu, a nie jego synom, byłby został oddany. Gdy tedy już w maju 1163 r. Włodzisław II nie żyje, przeto wyprowadzona poprzednio data 30 maja (2 czerwca) 11.63 r. staje się niemożliwą, zaczem i wiarogodność dokumentu z 18 sierpnia 1162 traci na znaczeniu, i trzeba przypuścić, że w istocie w dokumencie tym przez omyłkę, a raczej przez częste na Zachodzie mieszanie obu imion, wymieniono Włddzisława zamiast Bolesława (Wysokiego). A przez to upada jedyny zarzut, jakiby można podnieść przeciw dacie 1159 r., zawartej w najstarszych rocznikach polskich, tern bardziej, że nie dałoby się nawet wytłomaczyć, skąd w nich mogłaby się wziąć antycypowana wiadomość o śmierci Włodzisława. Datą tą jest zatem niewątpliwie: 30 maja 1159 r.1 2).
    Agnieszka.
    W źródłach polskich o pochodzeniu żony Włodzisława różne przechowały się przekazy. Najstarsze z nich, dotykające tej kwestyi, Kadłubek3), opowiada o Włodzisławie, że wygnany z Polski szukał schronienia u cesarza, cuius end sorore uxorius, i że żądając odeń pomocy, powoływał się na powinowactwo z nim przez żonę (sanguinis radonem pro uxore ac liberis … allegat). Ponieważ w chwili wygnania Włodzisława panował w Niemczech Konrad III, przeto wynika z Kadłubka, że jego to właśnie siostrą była żona Włodzisława. Kron. Wielk.4) wyraźnie siostrę cesarza Konrada mieni żoną Włodzisława, a na innem miejscu podnosi5 *), że zdaniem niektórych kronikarzy (secundum quosdam) była to krewna (consanguinea) cesarza Henryka. W jaki sposób określano jej stosunek pokrewieństwa do cesarza Henryka, o tem pouczają nas głównie późniejsze źródła śląskie, jako to: Chroń. Pol.8), Chroń, princ. Pol.7), Chroń. Sil. abbr.8), Kron. o Piotrze Właście9), także Spom. Wrocł.10) i Nagr. książ. śląs.lł), tudzież opierający się na tych źródłach Długosz 12), nazywając ją córką cesarza Henryka, lub dokładniej jeszcze: córką Henryka IV. Imię, jakie jej kronikarze polscy nadają, brzmi bądź to Agnieszka, jak w Chroń. Pol.13), Kron. o Piptrze Właście14) i Spom. Wrocł.1S), bądź Krystyna, jak w Chroń, princ. Pol.16), a także raz w Chroń. Poj17). Wreszcie Chroń. Sil. abbr.18), uwzględniając obie wersye, podaje, że się nazywała Agnieszką, site ut alii ferunt, Krystyną; w dalszym jednak ciągu nazywa ją już tylko Krystyną 19). Nagr. książ. śląs.20) mienią ją znowu Adelajdą.
    Żoną Włodzisława nie mogła być córka Henryka IV, ostatnie bowiem małżeństwo Henryka (z Adelajdą czyli Praksedą) rozwiązane zostało przez rozwód jeszcze wr r. 1095 21); córka jego musiałaby się tedy urodzić przed tym czasem, byłaby zatem conajmniej o dwanaście lat starszą od Włodzisława; zresztą wiadomo, że Henryk IV miał córkę Agnieszkę, która wyszła jeszcze r. 1080 za Fryderyka Sztaufa, ks. szwab-skiego, a po jego śmierci 1105 r. za Leopolda III margr. austryackiego, który zmarł dopiero r 1143; po tym czasie zaś nie mogło przyjść do skutku małżeństwo jej z Włodzisławem nie tylko już dla znacznej bardzo różnicy wieku, ale także i dlatego, że Włodzisław poprzednio już się był ożenił. Przytoczone powyżej źródła, mówiące o małżeństwie jego z córką Henryka IV, mają tu jednak niewątpliwie na myśli Henryka V, czego dowodzi chociażby ta okoliczność, że łączą je z rzekomym faktem pojmania Henryka przez Bolesława Krzywoustego, którego wynikiem miało być wymuszenie ręki jego córki dla syna Bolesławowego, Włodzisława22);
    1) Sudendorf, Registrum I, 67. Por. Cohn, Die Verwandschaft der Slaufer u. Anhaltiner w Forsch. z. deutseh. Gesch.
    X. 638. — 2) R. 1159 przyjmuje Grotefend, Zur Geneal. u. Gesch. der Bresl. Piasten 57. i Stammtafeln I. 1; Griinhagen,
    Schles. Reg. I. 41. Rok 1162 przyjmują Roepell, Gesch. Pol. 1. 362 uw. 26; Bielowski, Mon. Pol I. 372. II. 524 uw. 1
    i 798 uw. 4; Przeździecki, Ślady Bolesławów 106 uw. I i in. _ 3) Mon. Pol. II. 366. 371. — 4) Ibid. II. 523. —
    5) Ibid II. 519. – 6) Ibid. III. 628. 644. 646. – 7) Ibid. III. 469. 482. — 8) ibid. III. 719. – 9) Ibid. III. 766. 781. 782. —
    10) Ibid. III 732. — U) Ibid. III. 711. — 12) Excerpta e font, incert. ibid. IV. 11 i Hist. Pol. I. 523. — 13) Mon. Pob-
    ili. 628. 631. — 14) Ibid. III. 766. 767. 772. 775. 781. 782. — 15) ibid. III. 732. — 16) Ibid. III. 469. 482. — 17) Ibid. III.
  22. — 18) Ibid. III. 719. — 19) Ibid. III. 720. — 20) ibid. III. 711. — 21) Cohn, Stammtafeln nr. 19. — 22) Chroń.-Pol..
    Mon. Pol. III 628; Chroń, princ. Pol. ibid. III. 469; Kron. o Piotrze Właście, ibid. III. 765.
    III. 6.
    WŁODZISŁAW II (ż. AGNIESZKA).
    129
    cesarzem Henrykiem, którego uwięził Bolesław, nie mógł być oczywiście ktokolwiek inny, tylko Henryk V 1). Atoli i Henryka V nie mogła to być córka, był on bowiem bezdzietny, i nic źródłom bliższym i dobrze poinformowanym niewiadomo o jakiejkolwiek jego córce, tern mniej o córce wydanej za Włodzisława.
    Źródła te, przedewszystkiem źródła niemieckie, podają nam też ostateczne wyjaśnienie nastręczających się wątpliwości. Rocz. Poeld.2) i Rocz. Magd.3) nazywają żonę Włodzisława siostrą cesarza Konrada III; toż samo potwierdza Kron. Winc. Pras.4), a ponad wszelką wątpliwość listy Gwidona kardynała tudzież opata Wi-balda stablejskiego do samego Konrada III5), oba z r. 1150, w których żona Włodzisława nazwaną jest jego siostrą, jak nie mniej list Henryka, syna Konrada III, do papieża Eugeniusza III z r. 1147 6), tudzież odpowiedź dana nań przez papieża z r. 1148 7), w których żona Włodzisława otrzymuje nazwę ciotki (amita) Henryka. Przez to stwierdzony zostaje najdawniejszy przekaz źródeł polskich, Kadłubka i polegającej na nim Kron-Wielk. o jej pochodzeniu. Niedokładnie określają powinowactwo Włodzisława z Konradem Ann. Saxo8) i Chroń. Mont. Ser.9), nazywając go zięciem (gener) Konrada. Dalszej wskazówki o pochodzeniu żony Włódzisławowej dostarcza Chroń. Albrici10), która podaje, że książę polski Vergescelaus, ojciec Bolesława (Wysokiego), a dziad panującego w czasie spisania kroniki księcia wrocławskiego (dux Vrescelavie, t. j. Henryka Brodatego), miał za żonę siostrę cesarza Konrada ex matre, a córkę Leopolda III margrabiego austryackiego, imieniem Agnieszkę. Ze przez owego Vergescelaus rozumieć należy Włodzisława II, o tern dodane przez samego Albryka określenia wątpić nie pozwalają. Ponieważ ojciec Konrada III, Fryderyk I szwabski, żonaty był z Agnieszką, córką Henryka IV, która po śmierci pierwszego męża wyszła za Leopolda III u), przeto w rzeczywistości Konrad III i Agnieszka, córka Leopolda, byli sobie rodzeństwem przyrodniem przez matkę. Gdy matką żony Wło-dzisławowej była córka Henryka IV, przeto wyrażenie Kron. Wielk., że to była consanguinea imperatoris Hein-rici, zupełnie się potwierdza; ale wiadomość źródeł śląskich ^ które ją samą czynią córką Henryka, polega na oczywistem pomieszaniu jej z matką. Kron. Klostern.12), wymieniając córki Leopolda, Bertę, Agnieszkę, Gertrudę i Elżbietę, podaje o Agnieszce: qiiam accepit Poleslaus dux de Polan; imię Bolesław jest tutaj zwykłą omyłką zamiast Włodzisław. Nekr. Klostern.1S) mówi o córce Leopolda III Agnieszce, księżniczce polskiej, podobnież Nekr. Lilienf.14): Agnes, uxor Wladizlai duels Zlezorum, a Necr. Boh. Sil.13): Agnes ducissa Polonie, mater Boleslai duels (Wysokiego). Wobec całego szeregu tych niezawisłych a zgodnych ze sobą źródeł nie można wątpić, że żoną Włodzisława II była Agnieszka, córka Leopolda III austryackiego. Geneal. march. Austr.16) podaje wprawdzie, że Berta, córka Leopolda była ducissa Bolanorum, zamieszczając atoli o kilka wierszy niżej wiadomość (zgodną z prawdą), że Berta wyszła za burgrabiego norymberskiego, sama usuwa powyższy przekaz jako nieprawdziwy i na pomieszaniu dwu osób polegający. Z tego lub innego podobnego źródła zaczerpnęła też wiadomość Kron. Admon.17) o Bercie ducissa Polanorum. Podobnego rodzaju omyłką jest też podanie Ragewina 1S), jakoby żoną *Bilizława« była Gertruda, córka Leopolda, o której wiadomo, że wyszła za Włodzisława II czeskiego19); nieco dalej mówi Ragewin20) znowu o Bercie ducissa Polanorum21).
    Daty u rodzin Agnieszki wyraźnie przekazanej nie mamy. Z Kron. Klostern.22) wynika niewątpliwie, że była młodszą od Berty, a gdy od Berty starszym był brat jej Otton, urodzony z końcem r. 1109 23), przeto najwcześniejszą datę urodzin jej oznaczyć można rokiem 1111. Według Hanthalera24) miała się urodzić r. 1115; wiadomość jego nie ma jednakowoż podstawy źródłowej.
    Niemniej też niewiadomo dokładnie, kiedy nastąpiły zaślubiny jej z Włodzisławem. Dając jej przynajmniej czternaście lat wieku w chwili ślubu, wypadłoby, że ślub nie mógł się odbyć wcześniej jak r. 1125, * SS.
    1) Powody owej różnicy w liczbowaniu wyjaśniłem już powyżej str. 104. — 2) Mon. Germ. SS. XVI. 82. — 3) Ibid.
    SS. XVI. 187. — 4) Font. rer. Boh. II. 419. — 5) Mon. Pol. II. 17. 18. — ®) Ibid. II. 11. — 7) Ibid. II. 12. — 8) Mon. Germ. SS. VI. 776. — 9) Ibid. SS. XXIII. 145. — 10) ibid. SS. XXIII. 834. — U) Cohn, Stammtafeln nr. 20 i 31. — 12) Mon. Germ. SS. IX. 612. — 13) Archiv f. Kunde óst. Geschichtsq. VII. 275. — 14) Font. rer. Austr. B. XLI. 151. — 15) Zeit-schr. f. Gesch. Schles. V. 110. — l®) Mon. Germ. SS. IX. 610 w uw. — 17) Ibid. SS. IX. 584. — 18) Ibid. SS. XX. 418. — 19) Cohn, Stammtafeln nr. 31. — 20) Mon. Germ. SS. XX. 451. — 21) Dokładne i sumienne zestawienie wiadomości o pochodzeniu Agnieszki podał już Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 170 uw. 3 i n. i Grotefend, Zur Gesch. u. Geneal. d. Brest Piasten w Abhandl. d. schles. Gesell. 1872/3, 53 i n. — 22) Mon. Germ. SS. IX. 612. — 23) Cohn, Stammtafeln nr. 31. — 24) Fasti Campililienses I. 251.
    Rai zer, Genealogia Piastów.
    17
    130
    WŁODZISŁAW II (ż. AGNIESZKA).
    III. 6.
    a gdy syn jej pierworodny Bolesław Wysoki żeni się już r. 1142, a w r. 1146 bierze udział w wyprawie wojennej Wsewołoda kijowskiego1), przeto dając mu w chwili ślubu znowu conajmniej czternaście lat (zatem w chwili wyprawy wojennej lat ośmnaście), wypadnie, że urodził się co najpóźniej r. 1128, czyli, że małżeństwo Włodzisława z Agnieszką musiało istnieć już r. 1127. Data zaślubin zamyka się zatem w granicach lat 1125—1127. Hanthaler2) kładzie datę ślubu pod r. 1134, którą, aczkolwiek nie jest nigdzie poświadczoną, przyjmują niektórzy badacze jako bardzo prawdopodobną3); inni4) drogą kombinacyi ustalają datę zaślubin 1134—1136. W tym wypadku jednak Bolesław Wysoki nie mógłby się rodzić wcześniej jak r. 1135, a w takim razie trudno byłoby wytłomaczyć, jak już r. 1142 mógłby się żenić jako siedmioletnie chłopię, a jeszcze trudniej byłoby zrozumieć, jakim sposobem już w r. 1146 jako jedenastoletni wyrostek mógłby był uczestniczyć w wyprawie wojennej Wsewołoda. Jeżeli Leopold III, teść Włodzisława, jeszcze w r. 1132 i 1133 posiłkuje wojskiem swojem Węgry przeciw’ Polsce, to nie może to uchodzić za stanowczy dowód, że małżeństwo rzeczone nie było podówczas jeszcze zawartem3), boć zajść mogły podówczas bliżej nam nieznane okoliczności, które taką zmianę polityki nakazywały; zresztą Albrecht Pobożny, syn Leopolda, żonaty był już podówczas z córką Beli II6), zatem pomoc udzielona Węgrom da się wytłomaczyć względami powinowactwa. Wiadomość przekazana przez źródła śląskie, jako to: Chroń. Pol.7), Chroń, princ. Pol.8) i Kron. o Piotrze Wł.9), jakoby ślub Włodzisława był wynikiem pojmania Henryka V przez Krzywoustego, który na jeńcu wymusił rękę córki dla swego syna, upada jako niehistoryczna. Bez wartości jest też zapiska Spom. Wrocł.10 *), które pod r. 1090 podają fakt konsekracyi kościoła N. P. Maryi na Piasku w Wrocławiu, dokonany rzekomo w obecności ks. Włodzisława i jego żony Agnieszki; wiadomo bowiem, że podówczas nie żyli jeszcze ani Włodzisław, ani Agnieszka, a fundacya kościoła N. P. Maryi nastąpiła później. O ślubie Agnieszki z Włodzisławem opowiada Chroń. Albrici11) pod r. 1141; data ta jest jednakowoż zgoła niemożliwą, ze względu na przytoczone poprzednio daty wieku Bolesława Wysokiego. Według Długosza12) żona Włodzisława (nazwana Krystyną, córką Henryka IV lub V), zaręczoną mu została już r. 1110 na zjeździe bamber-skim Bolesława Krzywoustego z Henrykiem V; następnie przez dziesięć lat chowana w Polsce, miała mu być poślubioną r. 1121. Wszystkie te fakta i daty polegają na zmyśleniu; pomijając już bowiem błędne określenie pochodzenia i imienia żony Włodzisławowej, które Długosz znalazł w dawniejszych niewiarogodnych źródłach, podnieść należy, że zjazd bamberski z r. 1110 wcale się nie odbył, że Agnieszka w r. 1110 jeszcze nie żyła i że w r. 1121 jako co najwięcej dziesięcioletnia panna nie mogła wychodzić za mąż13).
    Jako ostatni ślad życia Agnieszki przytaczaną bywa zazwyczaj14) wzmianka o niej w liście opata Wibalda stablejskiego do cesarza Konrada III, pisanym w lutym 1150 r.15). Zapatrywanie to jest błędnem. Wincenty Praski16), współczesny Fryderykowi Barbarossie i uczestnik wielu spraw, zlecanych przezeń Danielowi, biskupowi praskiemu, a więc bardzo poważne i wiarogodne źródło17) co do wypadków ówczesnych, opisując wyprawę Fryderyka na Polskę r. 1157, tak o niej rozpoczyna opowiadać: imperator Fridericus ducis Wladizlai exidis Polonie et so r or is sue, que ei matrimonio iunr.ta fuerat, misertus, eum ad restituendum in Poloniam parat erercitus i t. d. Określenie, jakoby żona Włodzisława była siostrą Fryderyka, jest nietrafne, była ona bowiem jego ciotką; lecz gdy Wincenty mówi, że cesarz przedsiębiorąc wyprawę, ulitował się nad losem nie tylko Włodzisława ale i jego żony, przeto nie można wątpić, że podówczas żyła jeszcze Agnieszka. Wiadomość Kron. Wielk.1S), a na jej podstawie Zdarz. godn. pam.19), jakoby żona Włodzisława już w trzecim roku wygnania (a więc 1148) zmarła, upada wobec tego- jako nieprawdziwa. Niemniej też bez poparcia jest mniemanie Szaraniewicza20), jakoby Agnieszka zmarła jeszcze przed r. 1142, a mianowicie już r. 1139,
    1) Latop. Hipac. 224. 229. — 2) Fasti Campilil. I. 251. — 3) Griinhagen, Schles. Reg- I. 27. — 4) Małe-
    cki, Testament Bolesława Krzyw., Przew. nauk i lit. 1876, 13. 14; a za nim Smolka, Mieszko Stary 461 uw- 1. — 5) Argument
    Małeckiego, Testam. Bolesł. Krzyw. 14. — 6) Cohn, Stammtafeln nr. 31. — 7) Mon. Pol. III. 628. — 8) Ibid. III. 469. —
    9) Ibid. III. 765. — 10) Ibid. III. 732. — U) Mon. Germ. SS. XXIII. 834. — 12) Excerpt, e font, ircert. Mon. Pol. IV. 11;
    Hist. Pol. I. 490. 523. — 13) Por. Małecki, Testam. Bolesł. Krzyw. 13. 14. — 14) Grotefend, Zur Geneal. u. Gesch. d.
    Bresl. Piasten 55; Tenże, Stammtafeln I. 1; Griinhagen, Schles. Reg. I. 36. — IS) Mon. Pol. II. 18. — 16) Font. rer.
    Boh. II. 424. — 17) Por. Wattenbach, Deutschl. Geschichtsq. II- 227. 228. — 18) Mon. Pol. II. 524. — 19) Ibid. III.
  23. — 20) Die Hypat. Chroń. 16. 25. 26.
    III. 6.
    WŁODZISŁAW II (ż. AGNIESZKA, KRYSTYNA, JUDYTA).
    131
    jako też mniemanie historyków śląskich1), jakoby zmarła w czasie między r. 1150—1153; obie hipotezy polegają na błędnem przypuszczeniu o rzekomych późniejszych małżeństwach Włodzisława, które, jak okażemy poniżej, jest nieuzasadnionem.
    Datę dzienną śmierci Agnieszki podaje Necr. Boh. Sil.2) pod 24 stycznia: Agnes ducissa Polonie, mater Boleslai ducis; a Nekr. Klostern.3) pod dniem 25 stycznia: Agnes ducissa Polonie, filia marchionis. Określenia dodane do obu zapisek dowodzą, że chodzi tu rzeczywiście o żonę Włodzisława II. Nagr. ksiąź. śląs.4) zapisują natomiast pod dniem 25 sierpnia: obiit domina Adilheidis uxor eius (Włodzisława II), filia impera-toris Henrici IV. Nekr. Lilienf.5) ma znowu pod 26 września: Agnes uxor Wladizlai ducis Zlezorum. Mając do wyboru pomiędzy rzeczonemi datami, oświadczyć się należy stanowczo za datą Necr. Boh. Sil. i Nekr. Klostern. Oba te bowiem źródła, niezależne od siebie, zgadzają się ze sobą zupełnie (z różnicą o jeden dzień)6), i, jak zwłaszcza Nekr. Klostern., mogły być najlepiej o sprawie poinformowane, albowiem fundatorem klasztoru kloster-neuburskiego był ojciec Agnieszki, Leopold. Natomiast Nagr. ksiąź. śląs. mają najgorsze informacye o żonie Wło-dzisławowej, zarówno co do jej imienia jak i pochodzenia, a przeto tracą na wiarogodności: co zaś do Nekr. Lilienf. nie jest wykluczoną możliwość (jak przypuszcza sam jego wydawca, Zeissberg), że zapiska nekrologi-czna wciągniętą została dopiero w w. XVIII, przez Hanthalera. Datę 24 lub 25 stycznia można tedy przyjąć jako rzeczywistą datę śmierci Agnieszki.
    i a. [Krystyna, Judyta].
    Pod r. 1153 opowiada Winc. Praski7): Predictus dux Wlad[izlaus] (Włodzisław II czeski)… dom-nam Iuditam.. . sororem domni Ludwici de Turinga langrauii. .. sibi iungit matrimonio. Pod r. zaś 1155 podaje tenże kronikarz następującą wiadomość8): Oulricus predictus domicellus (była poprzednio mowa o Liryku, synie Sobiesława I czeskiego) in Poloniam cum suis complicibus fugit. Eodem anno Wfladizlaus] dux a rege Friderico in maximam recipitur graciam, filiam marchionis Alberti de Saxonia .. . sibi iungit matrimonio. Ponieważ zapiska z r. 1153 dotyczy małżeństwa Włodzisława II czeskiego, przeto zapiskę z r. 1155 odnosi Grotefend9), a za nim przeważna ilość nowszych badaczów 10), do Włodzisława II polskiego. Stąd urosło twierdzenie, że Włodzisław był dwa razy żonaty, i że drugą jego żoną po Agnieszce była niewymieniona u Winc. Pras. z imienia córka Albrechta Niedźwiedzia, ks. saskiego i margrabiego brandeburskiego. Co do imienia jej domyśla się Grotefend, że brzmiało ono Krystyna, tak bowiem nazywają żonę Włodzisława niektóre źródła śląskie powyżej przytoczone. Wprawdzie dają one to imię pierwszej żonie Włodzisława, która go w rzeczywistości nie nosiła; Grotefend przypuszcza jednak, że nastąpiło tutaj pomięszanie dwu osób, i że to imię, jakie źródła nadają pierwszej żonie, odnieść raczej należy do żony drugiej. Poparcie tego twierdzenia ma według Grotefenda znajdować się w zapisce Nagr. książ. śląs. u) tudzież w Necr. Boh. Sil.12), z których pierwsze pod datą 21 lutego, a drugi pod datą 23 lutego zapisuje śmierć księżny Krystyny — jak mniema, drugiej małżonki Włodzisława II. Wreszcie i Kron. Wielk.13), podawszy wiadomość, że żona Włodzisława nie żyła już w trzecim roku jego wygnania (a więc 1148), wspomina dalej o matce Konrada, syna tegoż Włodzisława, żyjącej jeszcze r. 1179 w Altenburgu, skąd oczywiście nasuwa się wniosek, że to była druga jego żona.
    Oto cały zasób wiadomości źródłowych, na których opiera się twierdzenie o istnieniu drugiej żony Włodzisława II, córki Albrechta Niedźwiedzia, imieniem Krystyna. Po bliższem rozpatrzeniu okaże się jednakowoż, że twierdzenie to jest nieuzasadnione. Wspomniana poprzednio zapiska nekrologiczna Nagr. książ. śląs. brzmi w całości jak następuje: IX Kai. Marcii obiit domina Christina, uxor eius dem fundator is secunda,
    1) Grotefend, Z. Geneal. u. Gesch. d. Brest. Piasten 55; Grunhagen, Schles. Reg. I. 37. — 2) Zeitschr. f. Gesch.
    Schles. V. 110. — 3) Archiv. f. Kunde dsterr. Geschichtsq. VII. 275. — 4) Mon. Pol. III- 711. — 5) Font. rer.
    Austr. B. XLI. 151. — 6) Por. Grotefend, Z. Geneal. u. Gesch. d. Brest. Piasten 54 — 7) Font. rer. Boh. II. 420. —
    8) Ibid. II. 421. — 9) Zur Geneal. u. Gesch. d. Bresl. Piasten 55 i Stammtafeln I. 1. — 10) Grunhagen, Schles. Reg. I. 87;
    Smolka, Mieszko Stary, tabl. geneal. — U) Mon. Pol. III. 711. — 13) Zeitschr. f. Gesch. Schles. V. 110. — 13) Mon.
    Pol. II. 529.
    132
    WŁODZISŁAW II (ż. KRYSTYNA, JUDYTA).
    III. 6.
    bezpośrednio zaś przedtem jako fundator klasztoru lubiąskiego wymieniony jest Bolesław Wysoki. Interpretując ściśle rzeczoną zapiskę nekrologiczną, należy tedy powiedzieć, że dotyczy ona drugiej żony Bolesława Wysokiego, a nie Włodzisława II. Wprawdzie o Bolesławie Wysokim znajduje się w źródłach śląskich, a mianowicie w Chroń, princ. Pol.1) tudzież w Chroń. Sil. abbr.2) przekaz, że miał dwie żony: Wenclawę (raczej Zwinisławę), tudzież siostrę żony cesarza Konrada III, Adelajdę z Sulzbachu; wszelako wiadomość ta jest stosunkowo późna, a gdy zważymy, że wiadomości genealogiczne kronik śląskich nie są wyczerpujące, jak nie mniej, iż niewiadomo, kiedy zmarła Zwinisława, a kiedy poślubioną została Adelajda, możemy snadno przypuścić, że Bolesław miał trzy żony, z których drugą była Krystyna, a trzecią dopiero Adelajda. Przez tę nieznaczną, a zupełnie usprawiedliwioną poprawkę przekazu kronik śląskich znajdujemy możność dosłownego wytłomaczenia zapiski Nagr. ksiąź. śląs.; przeciwnie, odnosząc tę zapiskę do żony Włodzisława, musielibyśmy całą jej treść dowolnie zmieniać. Wspomniana poprzednio zapiska Necr. Boh. Sil. jest tak lakoniczną i nic nie mówiącą, że niema jakiejkolwiek podstawy do odniesienia jej do drugiej żony Włodzisława, zawiera ona bowiem tylko te dwa słowa: Christina ducissa, bez oznaczenia, kim była owa Krystyna. Zupełna niemal identyczność daty dziennej Necr. Boh. Sil. z zapiską Nagr. książ. śląs. rodzi wprawdzie domysł, że chodzi tu o tę samą Krystynę, która w Nagr. jest wymieniona, ale gdy tamta określoną jest jako żona Bolesława Wysokiego, przeto i niniejszej nie można odnosić do innej osoby. Rozbiór obu zapisek nekrologicznych prowadzi tedy do wyniku wprost przeciwnego zapatrywaniom Grotelenda, okazuje się bowiem, że w nich nie ma mowy o żonie Włodzisława II. Przez to traci też wielce na znaczeniu przekaz kronik śląskich o rzekomej Krystynie, żonie Włodzisława, które widocznie o jego związku małżeńskim były bardzo niedokładnie poinformowane, skoro mówiąc o pierwszej (według Grotefenda) żonie, nazywają ją Krystyną, nie Agnieszką, i każą jej być córką Henryka IV (V). Mniemam, że imię Krystyna uważać tu można jako prostą tylko omyłkę, tak pospolitą w kronikarstwie ówczesnem, a nie bez analogij w rzeczonych źródłach śląskich; zaczem w użyciu tego imienia nie można się dopatrywać dostatecznego śladu istnienia drugiej żony Włodzisławowej, Krystyny. Bez znaczenia są też wiadomości Kron. Wielk. o rzekomych dwu żonach Włodzisława. Jest to źródło zanadto oddalone od wypadków, o które tu chodzi, ażeby informacyom jego bezwzględną przypisywać wiarogodność; co większa, informacye te, we wszystkich szczegółach, które mamy możność skontrolować, są wierutnie błędne. Błędnem jest, jak to się okazało powyżej, jakoby Agnieszka zmarła przed r. 1149; błędnem, jakoby Włodzi-sław II zmarł w Płocku, błędnem, jakoby Mieszko raciborski był pierworodnym jego synem3), był nim bowiem Bolesław Wysoki. Widoczna, że Kron. Wielk. miała o Włodzisławie II i jego najbliższej rodzinie bardzo niedostateczne i mylne wiadomości; wobec tego przekaz jej o żyjącej jeszcze r. 1179 małżonce Włodzisława ma znaczenie informacyi bardzo wątpliwej wartości. Co większa, jeżeli zestawimy oba ustępy tejże kroniki, mówiące o rzekomych dwu żonach Włodzisława, okaże się, że zostają one do siebie w zupełnej sprzeczności, tak iż jeden wyklucza bezwarunkowo drugi. O pierwszej mówi ona bowiem4): Wladislaus… tercio anno ez-silii sui, mortua uxore sua, et in Aldemhurg sepulta… in Ploczlco… moritur. Kronika podaje zatem, że zaszły dwa fakty śmierci: naprzód śmierć żony, a potem wkrótce śmierć samego Włodzisława; daje zatem do zrozumienia, że Włodzisław umarł wdowcem i nie wspomina o ponownych jego zaślubinach, o których na tern miejscu najwłaściwiej byłoby mówić; skądże tedy mogła się wziąć owa druga jego żona, rzekomo jeszcze w r. 1179 żyjąca? Mniemam, że wiadomość niniejsza zawdzięcza swe powstanie prostemu przeoczeniu autora kroniki, który podawszy raz wiadomość o śmierci żony Włodzisława, a mówiąc w znacznie dalszem miejscu swej kroniki o innych wypadkach, przepomniał o tym fakcie i podał ją jako żyjącą.
    Rozpatrzyliśmy dotąd uboczne, podrzędniejszego znaczenia dowody, mające przemawiać za istnieniem owej drugiej żony. Okazało się, że są one bez wartości, że nawet w części przypuszczeniu o podwójnem małżeństwie Włodzisława sprzeciwiają się. Przejdźmy do dowodu głównego, t.j. do przytoczonej poprzednio zapiski Winc. Praskiego z r. 11555). Zapiska ta nie mówi bynajmniej wyraźnie, jakoby książę polski Włodzisław ożenił się z córką Albrechta
    1) Mon. Pol. III. 480. — 2) ibid. III. 724. — 3) Ibid. II. 529. — 4) Ibid. II. 524. — 5) Przeciwko interpretacyi tej zapiski, jaką dał Grotefend, oświadczył się już Cohn, Die Verwandschaft der Staufer u. Anhaltiner w Forsch. z. deutsch. Gesch. X. 636 i n., przytaczając kilka trafnych, chód nie najważniejszych argumentów.
    III. 6.
    WŁODZISŁAW II (ż. KRYSTYNA, JUDYTA).
    133
    Niedźwiedzia; wyraża się ona tylko ogólnie, że małżeństwo to zawarł jakiś dux W[ladizlaus]. Że bezpośrednio przed tą wiadomością podany był fakt ucieczki ks. Ulryka do Polski (in Poloniami), stąd nie można bynajmniej wnioskować, jakoby u kronikarza zachodziła jakaś assocyacya wyobrażeń, i jakoby wspomniany zaraz potem dux W[ladizlaus] był księciem polskim, albowiem w r. 1155 Włodzisława II nie było już w Polsce, owszem przebywał on od lat blisko dziesięciu w Niemczech. Nie ma tedy bynajmniej konieczności tłomaczenia słów Wincentego w tern znaczeniu, jakoby się one odnosiły do naszego Włodzisława II. Takiemu tłomaczeniu sprzeciwiają się nadto względy rzeczowe: naprzód wiadomość samego Wincentego tamże podana, że w r. 1155 zyskał on szczególne względy cesarza (in maximam recipitur graciam), którą trudno odnosić do Włodzisława polskiego, skoro tenże zarówno u Konrada III jak i Fryderyka Bapbarossy zawsze cieszył się względami; a powtóre okoliczność, że Albrecht Niedźwiedź, żeniąc r. 1148 syna swego Ottona z Judytą, córką Krzywoustego, za sprawą młodszych Krzywoustego synów, Bolesława Kędzierzawego i Mieszka Starego (III. 20.), zbliżył się do młodszych Bolesławowiców, nie miał tedy powodu łączyć się obecnie z Włodzisławem, który wobec młodszych braci zajmował wrogie stanowisko. Ważniejszym i rozstrzygającym jest wzgląd inny. Kron. Winc. Pras. opisuje dzieje Czech od r. 1140—1167; w całym tym okresie panował w Czechach Włodzisław II, syn Włodzisława I, naprzód (od r. 1140) książę, później (od r. 1158) król czeski. Rzecz jasna, że skutkiem tego bohaterem opowieści Wincentego jest Włodzisław II czeski; on to w kronice pokrótce i stale nazywany jest. dux Wladizlaus, a później rex Wladizlaus. O Włodzisławie II polskim mówi Wincenty tylko dwukrotnie1): raz opisując jego wygnanie z Polski, drugi raz zdając sprawę z wyprawy cesarza Fryderyka na Polskę, przedsięwziętej celem restytucyi wygnańca. Pierwszym razem nazywa go: Wladizlaus dux Polonie, drugim razem dux Wladizlaus exul Polonie, w obu tedy wypadkach określa go wyraźnie jako księcia polskiego. I słusznie; gdy bowiem równocześnie opowiada o Włodzisławie II czeskim, przeto takie określenie było potrzebnem dla uniknięcia nieporozumień, a zarazem dla podania wskazówki, o którym z obu imienników w danem miejscu jest mowa. Gdyby tedy zapiska z r. 1155 odnosiła się do Włodzisława polskiego, to niewątpliwie musiałby się tam znajdować dodatek: dux Polonie, tern bardziej, że w ustępach bezpośrednio poprzednich nie było o nim wzmianki. Brak słowa: Polonie upoważnia zatem nie tylko do wniosku, iż nie ma pewności, czy zapiska rzeczona odnosi się do Włodzisława polskiego, ale co większa, jest on niewątpliwym dowodem na to, że w zapisce tej nie ma mowy o nim, a jeno o Włodzisławie czeskim. Jeśli dodamy do tego okoliczność poprzednio już wykazaną, że sam Wincenty jeszcze pod r. 1157 wspomina o córce Leopolda III (Agnieszce, żonie Włodzisława polskiego) jako żyjącej, to już nie będzie można wątpić, że tenże sam autor nie mógł go na dwa lata przedtem żenić z córką Albrechta Niedźwiedzia.
    Odniesienie zapiski z r. 1155 o małżeństwie ks. Włodzisława z córką Albrechta do Włodzisława czeskiego sprawia trudność o tyle, że według wiadomości Wincentego (poprzednio przytoczonej), książę ten ożenił się r. 1153 z Judytą, córką Ludwika II landgrafa turyngskiego. Dla usunięcia trudności przyjmują niektórzy badacze2), że w zapisce z r. 1155 należałoby przeprowadzić emendacyą tekstu, a mianowicie w zwrocie: Wladizlaus …. sibi iungit matrimonio zamiast słowa- sibi czytać raczej fratri lub ti (= Tipoldo), skąd wynikłoby, że w r. 1155 zawartem zostało za sprawą Włodzisława czeskiego małżeństwo między jego bratem Dypoldem a córką Albrechta Niedźwiedzia. Kto był żoną Dypolda, niewiadomo8), mogła nią być zatem i córka Albrechta, a jest niewątpliwie poświadczoną rzeczą, że Dypold zostawał później w ściślejszych stosunkach z Albrechtem4); wszelako gdyby i ta hipoteza nie dała się utrzymać, ze względu na potrzebną w tern miejscu emendacyą tekstu, możnaby zapiskę z r. 1155 wytłomaczyć też bez emendacyi, a więc przypuścić, że odnosi się ona do zaślubin samego Włodzisława II czeskiego. Jakkolwiek bowiem r. 1153 Włodzisław poślubił Judytę turyngską, to jednakowoż o dalszych losach tej jego żony nic nie wiadomo; mogła ona wkrótce po ślubie (n. p. r. 1153 lub 1154) umrzeć, a w takim razie ponowne małżeństwo Włodzisława w r. 1155 nie przedstawiałoby się jako rzecz niemożliwa. W każdym razie tylko do tego Włodzisława mogą się odnosić słowa
    1) Font. rer. Boh. II. 419. 424. — 2) Cohn, Die Verwandschaft etc. 637. — 3) Cohn, Stamrntafein nr. 42, który w uwagach do tejże tablicy wykazuje, że Sybilla z Wittelsbachu, według Pałacky’ego (tabl. gen. do I tomu Gesch. Bdbm.) iona Dypolda, nie da się źródłowo stwierdzić. •— 4) Cohn, Die Verwandschaft etc. 638.
    134
    WŁODZISŁAW II (ż. KRYSTYNA, JUDYTA, ZW1N1SŁAWA, AGNIESZKA).
    III. 6-
    Wincentego, że zyskał podówczas szczególne względy cesarza; wtedy to rzeczywiście po uprzednich nieporozumieniach przygotowywało się pojednanie między cesarzem a księciem czeskim1), a w październiku 1155 roku przebywa Włodzisław (czeski) i Albrecht Niedźwiedź na dworze cesarskim -), przy której to sposobności snadno owo małżeństwo mogło być doprowadzonem do skutku.
    Hipoteza o drugiej żonie Włodzisława polskiego, córce Albrechta Niedźwiedzia, imieniem (przypuszczalnie) Krystyna, upada tedy jako zgoła nieuzasadniona.
    Przeździecki3), odniósłszy zapiskę Wincentego z r. 1155 do naszego Włodzisława, daje mu również córkę Albrechta za drugą żonę, ale pomięszawszy tę wiadomość z zapiską z r. 1153, nazywa ją Judytą. Mniemanie to po uprzednim wywodzie nie wymaga szczegółowego zbijania.
    i b. [Zwinisława].
    Według mniemania Szaraniewicza4) drugą po Agnieszce (zmarłej rzekomo jeszcze r. 1139) żoną Włodzisława II miała być córka Wsewołoda Olgowica, w. ks. kijowskiego. Okolicznościowo nazywa on ją Zwini-sławą5), choć na innem miejscu 6) daje Zwinisławę za żonę Bolesławowi Kędzierzawemu. Przez widoczną omyłkę wymienia także Smolka 7) Zwinisławę jako żonę Włodzisława II, poślubioną rzekomo jeszcze przed Agnieszką; gdzieindziej8) uważa on (trafnie) Zwinisławę za żonę Bolesława Wysokiego, syna Włodzisława II. Nie ma dostatecznej podstawy do uznania Zwinisławy za żonę Włodzisława, czy to pierwszą czy drugą. W Latop. Hipac.9) nazwany jest wprawdzie Włodzisław: ziat’ Wszewołoda, jednakże, jak trafnie zauważył sam Smolka 10), wyraz ziat’ jest tu wzięty w znaczeniu obszerniejszem i nie oznacza tego, co polski: zięć, ale tyle co: swat, krewny; mógł się tedy odnosić do stosunku, jaki przez małżeństwo Bolesława Wysokiego z Zwinisława zawiązany został między ojcami obojga małżonków. Wzmianka tegoż latopisu u), zamieszczona pod r. 1141, o wyprawieniu jednej z córek Wsewołoda do Polski, nie odnosi się do małżeństwa Włodzisława II, ale, jak to niżej okażemy {III. 16.) do małżeństwa Bolesława Wysokiego z Zwinisława, tego samego, o którem też latopis mówi pod r. 114212).
    i c. [Agnieszka].
    Zdaniem Szaraniewicza 13) trzecią po rzekomej Zwinisławie żoną Włodzisława II była córka jakiejś nieznanej z imienia córki Henryka IV, króla niemieckiego, imieniem prawdopodobnie Agnieszka. Mniemanie to wynikło z błędnego przypuszczenia, jakoby Agnieszka, rzeczywista i jedyna żona Włodzisława, umarła bardzo rychło (1139 r.) i jakoby tenże po jej śmierci ożenił się z Zwinisława. Ponieważ już po rzekomej dacie zaślubin ze Zwinisławą są w innych wiarogodnych źródłach wzmianki o istnieniu żony Włodzisława, która przez matkę była wnuką Henryka IV, przeto, mniema Szaraniewicz, trzeba przypuścić, że Włodzisław był trzykrotnie żonaty, i źe ową trzecią żoną była tak samo jak pierwsza, jakaś wnuka Henryka IV, tego samego co ona imienia, Agnieszka. Całe to wnioskowanie upada, skoro tylko usuniemy (zob. wyżej) błędne przypuszczenie o poślubieniu Zwinisławy przez Włodzisława, a wtedy okaże się, że pierwsza i trzecia (w rozumieniu Szaraniewicza) jego żona jest tą samą osobą. Nie ma też śladu, iżby Henryk IV miał więcej nad jedne córkę w); o tej zaś córce (Agnieszce) wiadomo, że poślubiła (po Fryderyku I szwabskim) Leopolda III austryackiego; córka z tego małżeństwa, również Agnieszka, była rzeczywistą (w rozumieniu Szaraniewicza pierwszą) żoną Włodzisława.
    l) Palacky, Gesch. Bohm. I. 433.— 2) Cohn, Die Verwandschaft 637. — 3) Ślady Bolesławów 95. — 4) Die Hypat. Chroń. 16 25. 26. — 5) Ibid. 25. — 6) Ibid. 16. — 7) Mieszko Stary 272, gdzie czytamy: syn Władysława (II) Bolesław (Wysoki), z Zwienisławy Wsiewołodówny urodzony. Także w tabl. geneal. do tegoż dzieła Zwinisława wymieniona jako pierwsza żona Włodzisława II. — 8) Ibid. 225. 310. 460. 461; także w tabl. geneal. — 9) Str. 224. — 19) Mieszko Stary, 460. — H) Str. 220. — 12) Str. 224. — 13) Die Hypat. Chroń. 26 i III uw. 162. — 14) Cohn, Stammtafeln nr. 19.
    III. 7.
    N. N.
    135
  24. N. N.
    W ks. II rozdz. 39 swej kroniki opisuje Gall1) jednę z licznych wypraw Bolesława Krzywoustego na Pomorze, rozpoczęta zimową porą (hiemali tempore), a ukończoną po upływie pięciu tygodni (quinque …. eb-domadis). Wyprawa dotarła aż do Kołobrzegu, a zakończyła się dobrowolnem poddaniem miasta i panującego tamże księcia pomorskiego. Bezpośrednio po tej opowieści zamieszcza Gall w następującym zaraz, 40 rozdz. taką wiadomość3): Sed cum isto gaudio de victoria triumphali exortum est maius gaudium or to sibi filio progenię de regali. Puer autem etate crescat, probitate proficiat, probis moribus augeatur. Z tego zestawienia widoczna, że urodziny syna Bolesławowego przypadły bądź to na sam czas wyprawy, bądź też w najbliższym czasie po jej ukończeniu; dlatego chcąc określić datę urodzin, trzeba ustalić datę samej wyprawy. Rzecz trudna o tyle, że o tej właśnie wyprawie nie znajdujemy żadnej zapiski w rocznikach; wzmianki bowiem zamieszczone tamże o wojnach pomorskich odnoszą się niewątpliwie do innych wypraw. Jedyną drogą do bliższego ustalenia chronologii wypadków jest rozważenie faktów, o których Gall opowiada przed niniejszą wyprawą i po niej; w ten bowiem sposób dadzą się przynajmniej określić granice czasu, w obrębię których wzmiankowaną wyprawę pomorską będzie można pomieścić. Z wypadków przed wyprawą opowiedzianych, pierwszy, którego data może być dokładniej podaną, jest wspomniany przez Galla3) fakt napadu Czechów na Polskę, w chwili, w której Bolesław wybierał się właśnie na Pomorze. Napad czeski nie mógł nastąpić przed 14 maja 1107 r., aż dotąd bowiem panował w Czechach zaprzyjaźniony z Bolesławem Borzywój II; dopiero kiedy go w tym czasie wygnał Świętopełk II, ks. ołomuniecki, i sam odzierżył tron czeski, rozpoczęły się nowe niesnaski z Polską, zwłaszcza że Borzywój wraz z bratem Sobiesławem I schronił się do Polski4). Z faktów, które Gall opowiada po owej wyprawie pomorskiej, najbliższy, który się da chronologicznie określić, jest fakt wyprawy cesarza Henryka V do Węgier, tudzież dywersya, jakiej równocześnie dokonał Krzywousty, napadając na Czechy, sprzymierzone z cesarzem5). Z Kozmy zaś dowiadujemy się6), że kiedy książę czeski Świętopełk bawił z cesarzem na Węgrzech, Borzywój, w miesiącu wrześniu 1108 r. wpadł z wojskiem polskiem do Czech. Wspomniana przez Galla dywersya miała miejsce w tym właśnie czasie. Stąd wynika, że wyprawa pomorska, o którą nam tu chodzi, odbyła się w czasie między 14 maja 1107 r. a wrześniem 1108 r.; gdy zaś sam Gall podaje, że rozpoczęła się w zimie i trwała przez pięć tygodni, przeto nie można wątpić, że datą jej jest. koniec roku 1107 lub początek 1108. A że fakt urodzin syna Bolesławowego jest równoczesny z tą wyprawą, przeto i on przypadać musi na koniec r. 1107 lub początek 1108.
    Z tego ustalenia daty okazuje się, że wzmianka Galla o urodzinach syna nie może się odnosić do Wiodzisława II, który przyszedł na świat jeszcze r. 1105 7) (III. 6.), ani do Leszka, Bolesława Kędzierzawego i jego braci młodszych, klórych daty urodzin przypadają niewątpliw ie na czas zgoła inny (III. 10. 10. 17. 18. 22.). Jedynym synem Krzywoustego, którego czasu urodzin nie znamy, do którego zatem data 1107 — 1108 mogłaby być odniesioną, jest starszy Kazimierz, zmarły jeszcze za życia ojca, r. 1131. Gdy wszelako i co do Kazimierza ważne okoliczności przemawiają za tern, ażeby datę jego urodzin odnieść do r. 1122 lub czasów jemu najbliższych (III. 14.), przeto trzeba powiedzieć, że wzmianka Galla dotyczy innego jakiegoś syna Krzywoustego, o którego imieniu i losach nie mamy zresztą w współczesnych (i późniejszych) źródłach żadnej dalszej wiadomości.
    Czy ten brak wszelkich o nim wzmianek w historyografii mamy uważać za okoliczność zachwiewa-jącą prawdopodobieństwo poprzedniego naszego wywodu? Mniemam, że nie. Jeżeli żaden rocznik nie zapisał pod r. 1107 czy 1108 urodzin syna Krzywoustego, to tylko dla tego, że rocznikarstwo ówczesne nie prowadziło wyczerpująco dokładnych metryk rodziny panującej; aby nie sięgać dalej, jak do potomstwa Krzywoustego, wystarczy podnieść, że w żadnym roczniku nie ma podanej daty urodzin Kazimierza starszego, Mie-
    !) Mon. Pol. I. 453. 454. — 2) Ibid. I. 454. — 3) Ibid. I. 450. — 4) Por. Roepell, Gesch. Pol. 237; Palacky, Gesch. B6hm. I. 355. — 5) Mon. Pol. I. 457. — 6) Font. rer. Boh. II. 157. — 7) Dotąd zwykle wiadomość tę odnoszono do Wiodzisława II, n. p. Bielowski w Mon. Pol. I. 454 uw. 1; Griinhagen, Schles. Reg. I. 20.
    136
    N. N.
    III. 7.
    szka Starego i Henryka {III. 14. 17. 18.), nie mówiąc już o córkach Bolesława. Jeżeli żaden rocznik nie podał daty śmierci owego w r. 1107 czy 1108 urodzonego syna, to i ten fakt nie jest bez analogii; podobnież nie znajdujemy w żadnym roczniku polskim daty śmierci zmarłego za życia ojca syna Krzywoustego, Leszka {III. 10.). Jeżeli zresztą żadnej innej wzmianki nie znajdujemy w rocznikarstwie o owym z imienia nieznanym nam synie, to dlatego, że, jak niżej okażemy, zmarł on za życia ojca, może jako dziecko, a przeto nie miał sposobności zaznaczyć życia swego jakimś czynem, któryby w rocznikach zasługiwał na podniesienie. Tern się tłomaczy owo zupełne milczenie o nim w historyografii naszej, z którego jednakowoż nie można wysnuwać jakichkolwiek zarzutów przeciw wnioskom wyprowadzonym z Galla. Jest jeszcze jedna trudność, wynikająca z samego Galla, a mianowicie ta, dlaczego kronikarz wspomina dopiero o urodzinach drugiego syna Bolesława, nie czyniąc żadnej wzmianki o urodzinach pierworodnego Włodzisława II; i czy raczej wzmianka ta, jak przypuszczano dotychczas, nie odnosi się do tegoż Włodzisława ? Przypuszczeniu temu sprzeciwia się ustalona poprzednio chronologia; z drugiej strony nie ma powodu do twierdzenia, jakoby Gall chciał regestrować w swej kronice wszystkie fakta urodzin synów Krzywoustego; jeżeli zaś o niniejszym fakcie wspomniał, to tylko, jak sam zresztą podnosi, dla zaznaczenia szczególnego zbiegu okoliczności, że urodziny nastąpiły w czasie wyprawy pomorskiej, i że w ten sposób sukces polityczny połączył się z radosnym wypadkiem w rodzinie.
    Data urodzin 1107 lub 1108 r. prowadzi do wniosku, że matką jego była pierwsza żona Krzywoustego, Zbysława {III. 2.). Dowodzi tego także zwrot użyty przez Galla: orto sibi filio progenię de regali. Pochodzenie z królewskiego rodu, przypisane mu przez kronikarza, da się wytłomaczyć tylko przez odniesienie do matki, albowiem samego Bolesława nazywa Gall stale księciem {dux). Z obu zaś żon Krzywoustego tylko Zbysława w rozumieniu Galla mogła uchodzić za potomka rodziny królewskiej, nie Salomea, o której wiadomo, że była córką hrabiego Bergu i hrabianki Mochentalu i która zresztą prawdopodobnie w chwili spisywania kroniki nie była jeszcze żoną Bolesława {III. 2.). Wielkich książąt kijowskich nazywa bowiem Gall prawie bez wyjątku reges1), a o objęciu przez nich rządów wyraża się, że zasiadają in sede regali2). Mógł tedy Gall konsekwentnie wyrazić się o synie urodzonym ze Zbysławy, córki w. ks. kijowskiego, że był ortus progenię de regali. Gdybyśmy interpretacyi tej nie przyjęli, nie pozostałoby nic innego, jak tylko przypuścić, że Bolesław po śmierci Zbysławy a przed poślubieniem Salomei żonaty był r. 1107 lub 1108 z inną żoną, pochodzącą z królewskiego rodu. Na,to nie ma jednak jakiejkolwiek wskazówki w źródłach, gdyż przekaz niektórych późniejszych kronikarzów, jakoby żoną Bolesława była córka króla niemieckiego Henryka IV, Adelajda, polega, jak okazaliśmy poprzednio {III. 2.) na nieporozumieniu i zgoła nie zasługuje na wiarę. Ważniejszy jeszcze argument stanowi sama data urodzin niniejszego syna, 1107 lub 1108 r.; w tym czasie (aż do r. 1109 conaj-mniej) Zbysława poświadczoną jest niewątpliwie jako żyjąca {III. 2.).
    Wniosek, że syn niniejszy urodził się z Zbysławy, natrafia jednak skądinąd jeszcze na pewne trudności, albowiem wszystkie źródła polskie, n. p. Rocz. Kamień.3), Kron. Wielk.4) i inne wymieniają tylko Włodzisława jako syna z Zbysławy, a Herbord5) wyraźnie zaznacza, że Zbysława umierając zostawiła jednego tylko syna {Ruthenissa uxor Bolezlai moritur unum tantum ei filium relinąuens). Mniemam jednakże, że i do tych wzmianek nie można przywiązywać jakiejkolwiek wagi. Ów syn bezimienny, o którym tu mówimy, zmarł bowiem za życia ojca i żadnej roli politycznej nie odegrał, a mianowicie też nie brał udziału w walce o tron krakowski, jaka po śmierci Krzywoustego wybuchła; historyografia polska i Herbord mogli tedy snadno przejść nad nim do porządku dziennego, i liczyć się z tym tylko faktem, że w chwili śmierci Krzywoustego żył jeden tylko syn z Zbysławy, a inni z Salomei; wszak wyliczając synów z Salomei przeważna ilość źródeł polskich, jak Kadłubek1’), Kron. Wielk.7), Rocz. Kamień.8), Rocz. Śkrzys. now.9) i in. znają tylko czterech w r. 1138 żyjących synów, nie wspominając o innych zmarłych uprzednio, Kazimierzu starszym i Leszku; wyjątkowo tylko o tych dwu ostatnich przechowała się wiadomość w niektórych innych zabytkach. Co do Herborda, wia-
    1) Mon. Pol. I. 402. 406. 419. 452; określenia dux używa Gall dwukrotnie tylko, ibid. I. 403. 419 (w nagłówku); wspo-
    mniany ibid. I. 453 dux Jaroslaus nie był podówczas wielkim księciem kijowskim. —• 2) Ibid. I. 419. — 3) Ibid. II. 778. —
    4) Ibid. II. 508. — 5) ibid. II. 74. — 6) Ibid. II. 363. 364. — D Ibid. II. 508. – 8) Ibid. II. 778. — 9) Ibid. III. 68.
    III. 7. 8.
    N. N.; N. N.
    137
    domo, że pisał Żywot Ottona w r. 1158 i 1159ł), a więc w czasie, kiedy ów drugi syn Zbysławy dawno już nie żył, i zaprawdę trudno przypuścić, ażeby mógł podówczas zasięgnąć o jego istnieniu wiadomości w mi-chelsburskim klasztorze.
    Kiedy ów syn zmarł, dokładnie niewiadomo. Gall w przytoczonym poprzednio ustępie wspomina
    0 nim jako o żyjącym; ustęp znajduje się w księdze drugiej jego kroniki, która powstała w czasie od 1109— 1110 r. Umarł niewątpliwie przed ojcem, nie ma bowiem śladu, iżby brał jakikolwiek udział w wypadkach, jakie zaszły po śmierci Krzywoustego, a w których wszyscy dorośli już podówczas jego synowie powołani zostali do czynnej roli. Data śmierci zamyka się zatem w granicach lat 1109—1138; przypuszczam, że bliższą jest roku 1109 niż 1138, gdyby bowiem był umarł jako młodzieniec dorosły, byłaby się prawdopodobnie zachowała w rocznikach polskich zapiska o jego śmierci.
  25. N. N.
    Latop. Hipac. 2) zawiera pod r. 1124 (6632) zapiskę następującą: Tomie liti wedoszct Lachowicu Mu-romu za Dawidowicza Wsewołoda; a Latop. Woskr.8) pod tymże samym rokiem: W se ze lito wedena byst
    Liechowica w Murom za Dawidowicza Wsewołoda. Jak się nazywała i czyją była córką owa Polka, wydana za Wsewołoda Dawidowica, o tern nas ani te, ani jakiekolwiek inne źródła nie pouczają. Mniemanie Wagile-wicza4), jakoby rzeczone zapiski dotyczyły jednej z córek Włodzisława Hermana, jest niewątpliwie błędnem, jak to okazaliśmy powyżej {III. 3.). Według Linniczenki5) wspomniana w latopisach żona Wsewołoda niekoniecznie była księżniczką polską, ale raczej może córką jakiegoś magnata polskiego, za czem ma przemawiać
    1 ta okoliczność, że Wsewołod był nieznacznem i zbyt od Polski oddalonem książątkiem, ażeby małżeństwo jego z księżniczką polską można uważać za rzecz prawdopodobną.
    Argumentacya ta nie jest przekonywującą. Użycie ogólnikowego wyrazu: Lachowica na oznaczenie księżniczek polskich nie jest obce źródłom ruskim; tak n. p. Żyw. Mojż. Węgrz.6) nazywa żonę Izasława Ja-rosławica Lachowicą; a wiadomo skądinąd {II. 13.), że była to córka Mieszka II. Błędnem jest również mniemanie, jakoby związek z Wsewołodem nie przedstawiał żadnego interesu politycznego w chwili, kiedy przychodził do skutku. Wsewołod był synem Dawida Światosławica, zmarłego na rok przedtem (1123) księcia czernichowskiego; Czernichów dostał się po nim wprawdzie nie Wsewołodowi, lecz Jarosławowi, bratu Dawida; prawdopodobnie jednak dla Wsewołoda wydzielone zostało już podówczas księstwo muromskie (o którem zwykle przyjmuje się, że powstało dopiero r. 1127 po katastrofie w Czernichowie)7). W każdym razie był Wsewołod członkiem jednego z najpotężniejszych na Rusi odgałęzień Rurykowiców, rodu Dawidowiców; zaczem związek pomiędzy nim a Piastami mógł uchodzić także i w Polsce jako politycznie korzystny, i nie może budzić z tego powodu żadnych wątpliwości. Wypadków z r. 1127, skutkiem których Jarosław, stryj Wsewołoda, utracił panowanie w Czernichowie na rzecz Wsewołoda Olgowica, nie można było oczywiście przewidzieć w r. 1124.
    Prócz tych ujemnych, że się tak wyrażę, dowodów, jest nadto jeszcze inny, dodatni, który przemawia głównie za tem, ażeby pod ową Lachowicą, wychodzącą r. 1124 za Wsewołoda, domyślać się księżniczki polskiej, oczywiście córki Krzywoustego. Mam tu na myśli wiadomość Kron. Wielk.s), że Bolesław Krzywousty miał córkę, zrodzoną w pierwszem małżeństwie ze Zbysławy {de Ruthena genitam), imieniem Judytę, która wyszła była najpierw za królewica węgierskiego, a następnie za księcia ruskiego. Że w istocie istniała jedna córka, narzeczona królewicowi węgierskiemu, i druga, poślubiona później przez księcia ruskiego, okażemy niżej {III. 20. 21.); tamże jednak wyjaśnimy zarazem, że tylko pierwsza nazywała się Judytą, ta jednak nie wyszła później za księcia ruskiego, ale za Ottona Brandenburskiego; inna zaś, która wyszła za księcia ruskiego, nazywała się Agnieszką. Stąd już okazuje się, że Kron. Wielk. pomięszała ze sobą dwie córki Krzywoustego, 1
    1) Wattenbach, Deutschl. Geschichtsq. II. 131. — 2) Str. 207. — 3) Połn. Sobr. VII. 26. — 4) Geneal. 42. — Wzaimn. otnosz. 58. — 6) Mon. Pol. IV. 816. — 7) Karamzin, Hist. pań. ross. II. 189. — 8) Mon. Pol. U. 508. 534.
    Balzer, Genealogia Piastów. 18
    138
    N. N. (m. WSEWOŁOD); ADELAJDA.
    in. 8. o.
    uważając je błędnie za jedne osobę. Okażemy także, że ani jedna ani druga nie mogła się urodzić ze Zbysławy, ale raczej obie są córkami Krzywoustego z drugiego małżeństwa z Salomeą. Jakkolwiek jednak wiadomości Kron. Wielk., uważane w związku ze sobą, są niewątpliwie bałamutne, to jednakowoż infor-macye jej co do każdego szczegółu z osobna zdają się być prawdziwe, boć faktem jest, że istniała córka Judyta, zaręczona królewicowi węgierskiemu i inna (Agnieszka), księżna ruska; zaczem nie mamy też powodu odrzucać trzeciego szczegółu przez tę kronikę stwierdzonego, że istniała córka zrodzona z pierwszego małżeństwa Bolesława ze Zbysławą; musimy tylko przypuścić, że, jak się to co do dwu córek niewątpliwie okazało, także i owa trzecia córka pomięszaną została z innemi; czyli innemi słowy, że suma faktów ściągniętych w Kron. Wielk. pod jedną osobą, rozdzieloną być winna na trzy osoby: jedne córkę z pierwszego małżeństwa Bolesława, drugą narzeczoną królewica węgierskiego (później żonę Ottona Brandenburskiego), i wreszcie trzecią, księżnę ruską.
    Skoro tedy istniała córka Krzywoustego z pierwszego małżeństwa, to oczywiście nasuwa się pytanie, jakie były jej losy? Na to pytanie, po stosownej emendacyi wiadomości Kron. Wielk., nie daje nam żadne źródło jakiejkolwiek odpowiedzi — prócz powyższych dwu latopisów ruskich o małżeństwie Wsewołoda Da-widowica w r. 1124. Jasną bowiem jest rzeczą, że córka Krzywoustego, wychodząca w tym czasie za mąż, mogła się urodzić tylko z małżeństwa pierwszego ze Zbysława. Wiadomość obu latopisów przystaje zatem zupełnie do wiadomości Kron. Wielk. o istnieniu takiej córki ze Zbysławy; i oba te przekazy wzajemnie się uzupełniają. Fakt zaś, że zarówno ta córka, jako też i druga jeszcze (Agnieszka), wyszły za książąt ruskich, mógł się stać powodem błędnego identyfikowania ich w Kron. Wielk.
    Wyraźną wiadomość o urodzinach córki Krzywoustego ze Zbysławy podaje dopiero Długosz 4) pod datą 12 kwietnia 1106 r.; przytem nazywa on ją Świętosława. Zarówno data, jak i imię nie znajduje potwierdzenia w jakiemkolwiek źródle; i nie ma powodu przywiązywać do tego przekazu większego znaczenia nad to, jakie ma wiele innych wiadomości jego z pierwotnych dziejów Polski, t. j. zwykłej tylko kombinacyi. Gdzieindziej2), idąc za błędną informacyą Kron. Wielk., nazywa ją Długosz Judytą i czyni żoną Stefana II węgierskiego; tutaj już kombinacya jest widoczną, okażemy bowiem niżej [III. 20.), że Stefan II nie był żonaty z księżniczką polską; przez co zarazem i tamta traci jeszcze bardziej na znaczeniu. Trzeba tedy powiedzieć, że nie znamy imienia najstarszej córki Krzywoustego, ani też dokładnej daty jej urodzin; na pewne wnioskować tylko można, że nie urodziła się później, jak r. 1110, skoro już r. 1124 za mąż wychodzi. Z daty urodzin wynika, że matką jej nie mogła być Salomea. 0 dalszych jej losach nic niewiadomo.
    Wiadomość8), jakoby Świętosława (a więc w rozumieniu Długosza córka Krzywoustego ze Zbysławy) wyszła za Michała, ks. halickiego, nie ma nietylko nigdzie żadnego poparcia źródłowego, ale utyka nadto i w tem, że w owych czasach nie było żadnego księcia halickiego tego imienia.
    Wsewołod.
    Syn Dawida, ks. czernichowskiego, ks. muromski, jest już dorosły r. 1116, w tym bowiem czasie wysyła go ojciec na wyprawę wojenną. Ostatnia wiadomość o jego życiu dotyczy zaślubin jego w r. 11244).
    g. Adelajda.
    Po raz pierwszy w rymowanej opowieści Enencheliusa5), około połowy XIII w., a następnie u późniejszych kronikarzów austryackich, jako to u Hagena6) z wieku XIV, Arenpecka Chroń. Austr.7), z drugiej połowy XV w., Ebendorfera Chroń. Austr.8), Sudenheima Tab. Claustr.-Neob.9), pojawia się mniej lub więcej
    1) Hist. Pol. I. 457. — 2) Ibid. I. 471. 508. 544. — 3) Hubner, Geneal. Tabeli, nr. 112. — 4) Ukazatiel k’
    Poln. Sobr. I. 186. — 5) pez, Script, rer. Austr. I. str. CXXIV. — fi) Ibid. I. 1057—1059. — 7) Ibid. I. 1185—1187. —
    8) Ibid. II. 703. 704. — 9) Ibid. I. 1011.
    III. 9.
    ADELAJDA.
    139
    dokładnie opowiedziane zdarzenie następujące: Margrabiowie austryaccy Leopold II Piękny i Albrecht Lekkomyślny, bracia, objęli rządy w r. 1052. Cesarz (niewymieniony z nazwiska) dowiedziawszy się o przymiotach Leopolda, wzywa go przed siebie i wydaje zań swoją córkę. Kiedy nowożeńcy powrócili do Austryi, a Leopold razu pewnego zabawiał się łowami, Albrecht dostawszy się do jego zamku, zniewolił żonę brata przymusem do cudzołóstwa. Leopold dowiaduje się o zbrodni z ust zelżonej żony i ślubuje Albrechtowi zemstę; ażeby jednak zamiar swój tem łatwiej spełnić, udaje na razie, iż o niezem nie wie. W rok po tern zdarzeniu Albrecht pojmuje za żonę córkę księcia polskiego (jiliam ducts Polonie, ains Hertzogen Tochter von Pollan). Wtedy to, upatrzywszy sposobność, Leopold dopełniając zemsty, zelżył publicznie żonę brata. Między braćmi przychodzi do walki r. 1104; ostatecznie sprawa opiera się o cesarza, który ze względu na to, iż wina Leopolda była większą, wydaje wyrok, iż ten ostatni winien przyjąć margrabstwo austryackie jako lenno z rąk Albrechta. Wreszcie przychodzi do zgody między braćmi; Leopold umiera r. 1110.
    Pod koniec wieku XV i w samych początkach XVI wykonano w Klosterneuburgu dzieło sztuki malarskiej, przechowujące się po dziś dzień w skarbcu tamtejszego klasztoru Augustynów. Jest to t. z. Drzewo genealogiczne Babenbergów (Der Stainmbaum der Babenberger), przedstawiające w formie gałęzi wyrastających z wspólnego pnia rozrodzenie się tego rodu; każda gałąź zawiera obraz, przedstawiający bądź to jakąś scenę z życia poszczególnych książąt, bądź też portrety ich żon i córek. Historya opowiedziana w przytoczonych poprzednio kronikach, znana dobrze w klasztorze, jak dowodzą Sudenheima Tab. Claustr.-Neob., dała malarzowi między innemi temat do dwu obrazów-. Na jednym z nich przedstawione jest pojednanie między Albrechtem Lekkomyślnym a Leopoldem Pięknym z podpisem: albrcdjt. b. Idrjjtfertig. teupult. i), srljiiii; na drugim portret żony Albrechta z podpisem: H. niu. tartjt4. ains. (jertjogrn uo. polan. tin. gfinaljtl. margraf, aibmjjtm. non. iPstrr-rcidj. brs. Iridjtfrrtigrn-1).
    Z historyków polskich jeden tylko Przeździecki1 2) zwrócił uwagę na ten zabytek klosterneuburski i podał nawet podobiznę portretu żony Albrechta Lekkomyślnego; podpis pod portretem umieszczony odczytał jednakowoż zgoła błędnie: 1. be. la. jjrrtjoi). uan. $oltn. gnnaljl. non. flbrrdjt. non. iMtrreidj. bcs. Iridjtfrrtigrn; rozwiązując zaś rzekomy wyraz la przez ladislao, doszedł do wniosku, że żoną Albrechta Lekkomyślnego była nieznana z imienia córka Włodzisława Hermana.
    Przekaz kronik austryackich o zajściu między obu braćmi jest niewątpliwie fantazyjnym wymysłem, i nosi na sobie cechy bardzo niezręcznej kombinacyi. W r. 1052 Leopold Piękny nie mógł odzierżyć rządów w margrabsiwie, gdyż ojciec jego Ernest umarł dopiero r. 1075; sam Leopold nie umarł też r. 1110, ale 1095 r.; żoną jego nie była córka jakiegokolwiek cesarza niemieckiego, ale Ida z domu Welfów *). Najważniejsza rzecz ta, że Albrecht Lekkomyślny jest postacią mityczną, która nigdy nie istniała; nie poświadcza jej istnienia jakiekolwiek współczesne lub późniejsze wiarogodne źródło; owszem, są dowody przeciw temu przemawiające. W dokumencie Ernesta 111 dla klasztoru Melk, wystawionym w ostatnich latach jego rządów ‘), powołany jest konsens jego syna Leopolda (Pięknego), nie ma zaś wzmianki o synie Albrechcie; a po śmierci Ernesta sam tylko Leopold wspominany jest w dokumentach jako margrabia austryacki3 4 * ). O jakichkolwiek wspólnych rządach Albrechta z Leopoldem, jak podają przytoczone powyżej kroniki austryackie, nie ma również mowy; słusznie zatem w nowszej nauce wykluczono Albrechta Lekkomyślnego z pocztu Babenbergów’) Natomiast jest przypuszczenie, że Leopold Piękny mógł mieć brata imieniem Haderyka, przyjmowane, co prawda, tylko jako rzecz wątpliwa, a nawet mniej prawdopodobna 7). W takim razie, godząc się na zamianę w imionach, należałoby przypuścić, że owa księżniczka polska, żona rzekomego Albrechta Lekkomyślnego, była właściwie żoną Haderyka 8). Wszelako, gdy zważymy, że ani Haderyk, ani jego potomstwo, aczkolwiek niejedno-
    1) Die Schatzkammer u. die Kunstsammlung iin Lateranensischen Augustiner Chorhermstifte Itlosterneuburg, Wioń 1889, 41. 59. Możność korzystania z tej publikacyi zawdzięczam uprzejmości Przew. 0. Karola Drexlera, obecnego kustosza
    skarbca klosterneuburskiego, który mi ją uprzejmie do użytku naukowego przesiał. — 2) Ślady Bolesł. 91. — 3) Por. Pez,
    Script, rer. Austr. I. diss. VI. str. CX i n.; Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. tabl. geneal.; Golin, Stammtafeln, tabl. 31.—
    4) Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. 9 nr. 11. — 5) Ibid. 10 nr. 1 i 2. — «) Ibid. tabl. geneal.; Cohn, Stammtafeln, tabl.
  26. — 7) Meiller, ibid. tabl. geneal. i 205 uw. 75; Cohn, ibid. tabl. 31. — 8) Jak przyjmuje n. p. Komentator Drzewa genea.
    logicznego Babenbergów w Schatzkammer etc. v. Klosterneuburg 60.
    140
    ADELAJDA.
    III. 9.
    krotnie występują w dyplomatach austryackich, nigdzie wyraźnie do rodu Babenbergów nie są liczeni, a tytułują się tylko panami na Schwarzenbergu, że owszem Leopold III w dyplomacie z r. 1136 synów Haderyka nazywa: filii cuiusdam ingenui viri nomine Haderici1), które to wyrażenie byłoby niemożliwe, gdyby to byli synowie jego brata stryjecznego, że wreszcie zarówno Haderyk jak i jego potomstwo świadkują często w dyplomatach margrabiów austryackich na dalszych miejscach, po zwykłych urzędnikach2), gdy przecież jako krewni Babenbergów mieliby prawo do pierwszeństwa, to trzeba będzie dojść do wniosku, że mniemanie o braterstwie Haderyka z Leopoldem II jest również nieuzasadnionem. Tak więc i Haderykowi nie można dawać córki księcia polskiego za żonę.
    Do tego samego wniosku dojdziemy, rozważając stosunki genealogiczne w rodzie Piastów. Przypuśćmy mimo powyższe wywody istnienie jakiegoś brata Leopolda II, czy to Albrechta Lekkomyślnego, czy Haderyka. Ze względu, że brat ten jeszcze pod koniec rządów Ernesta III nie był dorosłym, skoro Ernest w przytoczonym poprzednio dokumencie powołuje tylko konsens Leopolda, wypadłoby wnioskować, iż małżeństwo jego z Pia-stówną nie jest wcześniejszem od daty śmierci ojca (1075 r.), a gdy Leopold umiera już 1096 r., należałoby przyjąć, że nie jest od tej daty późniejszem. Ze względu zaś, że Haderyka wnukowie Henryk i Rapoto świadkują już r. 1113 3), i przeto wtedy jeden przynajmniej 15, drugi przynajmniej 14 lat życia liczył, wypadłoby przyjąć, że syn Haderyka (Haderyk II) musiał już być żonaty przynajmniej r. 1097, zatem sam nie mógł się urodzić później jak r. 1083, Haderyk I musiałby zatem księżniczkę polską poślubić conajpóźniej r. 1082. W czasie między r. 1075—1082 mogłaby wychodzić za mąż bądź to córka Kazimierza Odnowiciela bądź też Bolesława Szczodrego. O córce Kazimierza Odnowiciela myśleć nie można, gdyż Gall4) wyraźnie daje mu tylko jednę córkę, żonę Wratysława II czeskiego (IZ 16.), o istnieniu jakiejkolwiek córki Bolesława Szczodrego nic niewiadomo, a owszem źródła dają mu jedno tylko dziecię, Mieszka (IZ 19.). Przypuśćmy wreszcie możliwość jeszcze późniejszej daty ślubu; w takim razie należałoby brać wzgląd na jakąś córkę Włodzisława Hermana; ale córki jego porodziły się co najwcześniej dopiero w latach 1089—1091 [III. 3. 4. 5.), mogłyby zatem wychodzić za mąż dopiero w latach 1103—1105, pora, jak na ślub jednego z synów Ernesta III zanadto spóźniona; zresztą o losach ich mamy dokładne informacye u Galla5): dwie z nich wyszły za. innych mężów, a jedna osiadła w klasztorze. I z tego więc punktu widzenia przekaz kronik austryackich przedstawia się jako niemożliwy do przyjęcia.
    Czy jednak jest ten przekaz od początku do końca zmyślony, czy nie tkwi w nim przecież jakiś motyw rzeczywisty, historyczny ? Zważmy, że pojawia się on po raz pierwszy już w pierwszej połowie XIII w., w czasach niezbyt oddalonych od opowiedzianych wypadków, za rządów jeszcze Babenbergów w Austryi. Romantyczna historya o wzajemnem znieważeniu żon przez braci może być snadno wymysłem bujnej fan-tazyi kronikarskiej, ale skąd wiadomość o ich sporze, i dlaczego właśnie obaj noszą imiona Albrechta i Leopolda? Czy i te szczegóły policzyć należy tylko na karb fantazyi?
    W dziejach margrabstwa austryackiego zdarzył się r. 1136 wypadek niebywały i dość dziwny. Umarł dnia 15 listopada tegoż roku margrabia Leopold III, pozostawiając liczne potomstwo, między innymi pierworodnego syna Alberta (Albrechta) Pobożnego i młodszego odeń Leopolda. Wbrew przestrzeganej dotąd zasadzie, następstwo w margrabstwie uzyskał: nie Albrecht, syn najstarszy, ale Leopold, młodszy jego brat, jako czwarty tego imienia margrabia austryacki6). Już w ciągu roku 1137 wystawia on w tym charakterze dyplomaty, pomimo iż brat jego Albrecht jeszcze żyje 7). Jaki był powód owego pominięcia pierworodnego, jest rzeczą niewyjaśnioną; prawdopodobnie stanęło tu na przeszkodzie niesposobne zdrowie Albrechta8), niewątpliwa jednak, że Albrecht nie ustąpił bez oporu, jak tego dowodem dokument margrabiny Agnieszki, wdowy po Leopoldzie III, wystawiony wnet po śmierci męża r. 1137 9): cum tribus liberis suis, scilicet Adalberto, Leupoldo, Ernesto… cum
    1) Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. 21 nr. 56. — 2) Ibid. 13 nr. 10, 16 nr. 29 i in. — 3) Ibid. 13 nr. 10 i 11. —
    4) Mon. Pol. I. 417. — 5) Ibid. I. 429. — 6) Mniemanie Hu ber a, Beitr. z. alter. Gesch. Oesterr. w Mitth. d. Inst. f.
    oesterr. Geschichtsforschung II. 382, jakoby Leopold IV był trzecim z rzędu synem Leopolda III, a drugim Henryk (Jasomir-
    gott), uważam za nieudowodnione. — 7) Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. 24 nr. 2, 25 nr. 3. 4.— 8) Por. Huber, Gesch.
    Oesterr. I. 242. — 9) Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. 24 nr. 1.
    III. 9.
    ADELAJDA.
    141
    assent apud Tulnum oppidum, ubi pro reco nciliacione duo rum f rat rum Leupoldi et Adalberti convenerat eonventus principum. Mamy tedy wyraźnie poświadczony fakt sporu pomiędzy dwoma braćmi Ba-benbergami, o rządy oczywiście, nie o kobiety, i dziwnym zbiegiem okoliczności obaj ci bracia noszą imiona Albrechta i Leopolda; sam fakt zaś nie jest o więcej jak o pół wieku późniejszy od rzekomego sporu między Leopoldem Pięknym a Albrechtem Lekkomyślnym. Nic bliższego, jak przypuszczenie, że tradycya o tym sporze, niewłaściwie zrozumiana i zużytkowana przez rymopisa z XIII w., stała się podstawą legendy o rzekomych zatargach małżeńskich, i w tej formie przeszła do późniejszych kronik austryackich. Szczegół legendy o przyjęciu margrabstwa austryackiego przez Leopolda jako lenna z rąk Albrechta, zgoła niemożliwy w odniesieniu do Leopolda Pięknego, ile że ten, jeżeli nawet miał brata, był niewątpliwie starszym od niego, przystaje też najlepiej do Leopolda IV; to właśnie mógł być ów środek załagodzenia sporu pomiędzy braćmi, wynaleziony na zgromadzeniu pod Tulnem, który umożliwił wprawdzie Leopoldowi IV objęcie rządów, ale równocześnie był przynajmniej formalnem uznaniem praw starszego brata Albrechta.
    Wykrywszy w ten sposób w legendzie motywa historyczne, nie mamy już prawa odrzucać bez ogródek dalszych jej szczegółów jako nieprawdziwych, a mianowicie też szczegółu, który nas tu przedewszystkiem obchodzi, że Albrecht żonaty był z księżniczką polską. Trudno też przypuścić, iżby rzecz ta była czczym tylko wymysłem, albowiem między Piastami a Babenbergami prócz małżeństwa między Włodzisławem II a Agnieszką (III. 6.) nie było innych znanych połączeń rodzinnych; gdyby więc chodziło tylko o wymyślenie Albrechtowi żony, szukanoby jej zapewne gdzieindziej; jeżeli zaś mimo to dano mu Polkę za żonę, to snąć opierano się na jakimś rzeczywistym fakcie.
    Rozpatrzmy tedy wiadomości dotyczące małżeństw Albrechta. W Nekr.]Klostern.1) znajduje się pod datą 25 stycznia zapiska: Adelheidis marchionissa, a pod datą 25 marca2): Adelheidis marchionissa, hec tradidit Geczendorf. Żadna z nich nie zawiera określenia, na podstawie którego dałaby się sama przez się zdeterminować; musimy zatem determinacyą tę przeprowadzić drogą wnioskowania. Najbliższa myśl, jaka się nasuwa, byłaby ta, że zapiski nekrologiczne, w zabytku tym zamieszczone, nie mogą dotyczyć osób zmarłych przed założeniem klasztoru klosterneuburskiego r. 11143), albowiem wtedy dopiero znalazła się możność prowadzenia w tymże klasztorze nekrologu. Ale przypuszczenie takie nie dałoby się utrzymać; znajdujemy w nim bowiem zapiski nekrologiczne, dotyczące osób zmarłych jeszcze wcześniej, n. p. margrabiego Ernesta, zmarłego r. 1075, jego matki Fruzy (Froizy), zmarłej r. 1058 lub 10594) i t. p. Snąć zakładając nekrolog w Klosterneuburgu, miano pod ręką jakiś nekrolog dawniejszy, z którego przejęto zapiski, lub też podano je tamże na podstawie świeżej jeszcze pamięci i tradycyi. Zapiska z 25 stycznia o Adelajdzie może tedy snadno dotyczyć jakiejś dawniej jeszcze zmarłej margrabiny, n. p. pierwszej (przed Fruzą) żony Adalberta, ojca wspomnianego poprzednio Ernesta. Natomiast zapiska z 25 marca o Adelajdzie musi być w każdym razie późniejszą od daty założenia klasztoru, jest w niej bowiem wzmianka o darowiźnie uczynionej przez nią na rzecz tegoż klasztoru. Nie może zaś ona być późniejszą od r. 1156, pod tą bowiem datą margrabia Henryk (Jasomirgott) wyniesiony został do godności książęcej, i odtąd też we wszystkich bliżej zdeterminować się dających zapiskach Nekr. Klostern. członkowie rodu Babenbergów noszą nazwę dux, ducissa, a nie marchio, marchionissa. Wspomniana w zapisce z 25 marca Adelajda zmarła zatem między r. 1114—1156. Rozbierając pytanie, kim była, dochodzimy przedewszystkiem do wniosku, że nie była to jakaś skądinąd nam nieznana córka któregoś z Babenbergów, albowiem na ich oznaczenie używa Nekr. Klostern. stale nazwy: filia marchionis5), tak jak na oznaczenie córek późniejszych książąt austryackich lub królów ościennych używa wyrazów: filia duels, filia regis6). Była ona zatem niewątpliwie żoną któregoś z Babenbergów, t. z. margrabiną a nie margrabianką. Z pięciu w ogóle Babenbergów, którzy w czasie między 1114—1156 mogli mieć żony i przez śmierć je postradać, wyłączyć należy przedewszystkiem Leopolda III, żonatego od r. 1106 z Agnieszką, Leopolda IV żonatego od r. 1138 z Maryą3, i.wreszcie Henryka II, żonatego od r. 1142—1143 z Gertrudą, a następnie od r. 1149
    1) Arch. f. Kunde oesterr. Geschichtsq. VII. 275. — 2) Ibid. VII. 280. — 3) Huber, Gesch. Oesterr. I. 238. —
    4) Arcp” f. Kunde oesterr. Geschichtsq. VII. 277. 286. — Ibid. VII. 275 (25 stycznia), 284 (20 maja). — ®) Ibid. VII.
    278 (5 marca), 279 (19 marca), 282 (19 kwietnia), 290 (4 sierpnia).
    142
    ADELAJDA.
    III. 9.
    z Teodorą. Pozostają zatem tylko jeszcze dwaj inni, Albrecht II Pobożny i Ernest, obaj synowie Leopolda III. Ten ostatni urodził się r. 1124, a zmarł 1142 R, a więc w wieku tak młodym, że mało prawdopodobnem jest przypuszczenie, iżby mógł być już żonatym, i nie ma też o jego małżeństwie jakiejkolwiek wzmianki; z czego wynika, że wspomniana w zapisce marcowej Adelajda była żoną Albrechta II. Wniosek ten popiera i ta okoliczność, że Albrecht II był adwokatem klasztoru klosterneuburskiego, i zapiska o jego zgonie, z wy-raźnem wymienieniem tej jego funkcyi, znajduje się też w Nekr. Klostern.2); snadniej tedy przyjąć, że wspomniana w tymże nekrologu Adelajda była raczej jego, a nie Ernesta żoną.
    W’edług Ottona Fryzyng.8) Albrecht żonaty był z królewną węgierską; przekaz ten potwierdza t. z. Excerpt. Ricard.* 4), podając dalsze szczegóły, że była to siostra Beli II, a zatem córka Almosa, i że nazywała się Jadwigą, jak niemniej, iż poślubioną została Albrechtowi r. 1132. Zachodzi tedy pozorna sprzeczność między przekazem Nekr. Klostern. a Excerpt. Ricard. co do imienia żony Albrechta. Niema jednak powodu przypuszczać, iżby jedno z tych źródeł popełniło omyłkę, dlatego chcąc tę sprzeczność wyjaśnić, należy przyjąć, że Albrecht był dwa razy żonaty, naprzód z Adelajdą, a następnie (ze względu na datę ślubu) z Jadwigą5).
    Jeżeli tedy, jak to wyżej staraliśmy się okazać, żona Albrechta była księżniczką polską, to nie mógł nią być kto inny, tylko Adelajda. Tego jej pochodzenia żadne wprawdzie źródło wyraźnie nie określa, a owszem, w jedynem, które o niej wspomina, t. j. w Nekr. Klostern., panuje pod tym względem zupełne milczenie; ale już te fakta, któreśmy poprzednio naprowadzili, zdają się za przypuszczeniem naszem przemawiać, a popierają je nadto następujące jeszcze okoliczności. Księżniczka polska, która wyszła za Albrechta, mogła być tylko córką Krzywoustego, ile że sam Albrecht urodził się dopiero r. 1107, zaczem którakolwiek córka Włodzisława Hermana byłaby odeń znacznie starszą; zresztą, jak wspomnieliśmy, córki Włodzisława przechodziły inne koleje {III. 3. 4. 5.). Albrecht był rodzonym bratem Agnieszki, poślubionej przez Włodzisława II {III. 6); łatwo tedy przypuścić, że ten jeden związek rodzinny między synem Krzywoustego a córką Leopolda III dał pobudkę i sposobność do nawiązania drugiego związku, między synem Leopolda III a córką. Krzywoustego. Samo imię Adelajdy bardzo też odpowiada jednej z córek Bolesława, zrodzonych w drugiem małżeństwie; jak bowiem Salomea dwie swoje córki nazwała imionami swych sióstr {III. 11. 13.), tak też przyjąć można, iż jednej z nich dała imię swej matki; a matką Salomei była Adelajda z Móchenthalu6). Że Albrecht później, poślubiwszy Jadwigę węgierską, staje wrogo przeciw Krzywoustemu 7), to przypuszczenia naszego nie wzrusza, boć jasna rzecz, że nawiązawszy nowy węzeł rodzinny, mógł się dać wciągnąć w koło polityki spowinowaconego teraz ze sobą Beli II.
    Daty urodzin Adelajdy na pewne określić niemożna. Ze względu, że już wnet po r. 1127 małżeństwo jej z Albrechtem trzeba przyjąć jako dokonane, przypuścić należy, iż była jedną z najstarszych córek Salomei; ze względu zaś, że nosi imię jej matki, możnaby nawet wnioskować, iż była jej córką najstarszą. Datę jej urodzin możnaby więc odnieść już do roku 1114 t. j. w rok po poślubieniu Salomei przez Bolesława. Jeżeli zważymy, że r. 1115 jest datą urodzin Leszka, ar. 1116 datą urodzin Ryksy {III. 10. IZ.), że zatem, chcąc przyjąć późniejszą jeszcze datę urodzin Adelajdy, trzebaby ją odnieść co najwcześniej do r. 1117, będziemy musieli uznać, że za datą 1114 przemawia największe prawdopodobieństwo; przyjmując bowiem, że Adelajda urodziła się dopiero 1117 r., moglibyśmy datę jej zaślubin przenieść co najwcześniej na rok 1131, t. j. ten rok, w którym co najpóźniej umarła.
    Co do daty zaślubin jej z Albrechtem, pewną wskazówkę podaje nam ustalona poprzednio data zaślubin Włodzisława II z Agnieszką 1125—1127 r. {III. 6). Najsnadniej bowiem przyjąć, że przy tej sposobności nawiązany też został drugi węzeł rodzinny między Piastami a Babenbergami. Mniemam jednak, że
    1) Co do przytoczonych dat genealogicznych, dotyczących Babenbergów, por. Me i 11 er, Reg. z. Gesch. d. Babenb. tabl.
    geneal — 2) Archiv. f. Knnde oesterr. Geschitsq. VII. 297. — 3) Mon. Germ. SS. XX. 259. — 4) Katona, Hist. crit. Ili.
    ■463. — 5) Tak przyjmują już trafnie Meiller, Reg. z. Gesch. d. Babenb. tabl. geneal.; Cohn, Stammtafeln, tabl. 31. —■
    6) Por. Nekr. Zwiefalt. Mon. Germ. Necr. I. 268. — 7) Fessler-Klein, Gesch. Ung. 1. 238, który przy tej sposobności biednie
    drugą żonę Albrechta nazywa Adelajdą.
    III. 9. 10.
    ADELAJDA (m. ALBRECHT II POBOŻNY); LESZKO.
    143
    wtedy zawarty został co najwięcej układ zaręczynowy, a samo małżeństwo przyszło do skutku dopiero później, Adelajda bowiem, urodzona conajwcześniej r. 1114, miała w latach 1125—1127 conąjwięcej 11—13 lat życia, a sam Albrecht według Contin. Claustroneob. I.* 1) i Auct. Vind.2) dostał pasowanie rycerskie dopiero r. 1125. Wnet potem jednak nastąpił zapewne ślub, albowiem już pod koniec r. 1129 lub 1130 wychodzi za mąż młodsza siostra Adelajdy, Ryksa {III. 11.), przypuszczalnie zatem Adelajda przed nią wydaną została za mąż. Data zaślubin przypada zatem na lata 1128 lub 1129.
    Datę jej śmierci określa data ponownego ślubu Albrechta z .Jadwigą r. 1132. Przed tym czasem zmarła Adelajda, i to, jak wynika z rozpatrzonej poprzednio zapiski Nekr. Klostern., dnia 25 marca. Małżeństwo Albrechta z księżniczką polską było tedy krótkotrwałe, i tem się też tłomaczy, dlaczego w historyografii austryackiej przeszło prawie bez śladu, a zarazem, dlaczego żona Albrechta II mogła być uważaną błędnie za żonę rzekomego Albrechta Lekkomyślnego.
    Albrecht II Pobożny.
    Syn Leopolda III, margrabiego austryackiego, ur. 13 lutego 1107, zmarł 9 listopada 1137. Po śmierci Adelajdy żonaty z Jadwigą, córką Almosa, ks. węgierskiego3).
    io. L e s z k o.
    W Rocz. kap. krak.1), a na jego podstawie w Rocz. Tras.5), znajduje się pod r. 1115 wiadomość: Natus est Lestek filius Bolezlai. Tenże sam szczegół powtarzają także: Rocz. krak.6) i Rocz. Małop. w kod. Kurop. 7), z odmienną tylko datą, pierwszy pod r. 1116, drugi pod r. 1117. Zapiski powyższe stwierdzają niewątpliwie istnienie syna Krzywoustego imieniem Leszka. W szeregu synów jego wyliczają go też tenże sam kod. Kurop. tudzież kod. Lubiń, i Królew. Rocz. Małop.8), zaznaczając zarazem, że pochodził z drugiej jego żony Niemki, a więc z Salomei. Wiadomość tę uważam za zupełnie wiarogodną ze względu na podniesione poprzednio {III. 2.) okoliczności, z których wynika, że Zbysława w r. 1115 już nie żyła.
    Forma imienia: Lestek, przekazana w przytoczonej poprzednio zapisce Rocz. kap. krak., jest wyjątkową; zarówno ten rocznik na dalszych miejscach3), jako też inne roczniki i kroniki średniowieczne, a także i dokumenty współczesne10) używają stale i bez wyjątku formy Lesco, Lestco, Lezstco. Imię to brzmiało więc właściwie Leszko (jak: Mieszko), a nie: Leszek.
    Datę urodzin tego księcia odnoszę, zgodnie z przekazem Rocz. kap. krak., do r. 1115, dając jej pierwszeństwo przed datami 1116 i 1117 r. zachowanemi w późniejszych rocznikach11).
    Roku śmierci Leszka nie znamy; zmarł on jednak niewątpliwie przed ojcem, nie był bowiem objęty jego testamentem i niema jakiegokolwiek śladu jego życia w czasie owych rozterek, jakie po śmierci Krzywoustego wybuchły pomiędzy jego synami. Wprawdzie Rocz. Małop.12) podaje, że Bolesław umierając, wyznaczył Leszkowi Mazowsze, atoli zachodzi tu oczywiste nieporozumienie, gdyż owym Leszkiem, który rządził jakiś czas na Mazowszu, nie jest syn Krzywoustego, lecz syn Bolesława Kędzierzawego {III. 25.). Data śmierci 1120, jaką podaje Wagilewicz13), jest domysłem bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
    Natomiast znaną jest dokładnie data dzienna śmierci Leszka. Zachował ją Nekr. Zwiefalt. H) w zapisce pod dniem 26 sierpnia: Liztek Ifaicus] Bolonie. Wiadome są stosunki Krzywoustego i jego żony Salomei z klasztorem zwiefalteńskim {III. 2.) i nie można wątpić, że zapiska powyższa odnosi się do ich syna, tem
    1) Mon. Germ. SS. IX. 613. – 2) Ibid. SS. IX. 723. — 3) Meiller, Reg. z Gesch. d. Babenb. tabl. geneal.; Cohn, Stammtafeln tabl. 31. Obaj Jadwigę czynią błędnie córką Beli II. — 4) Mon. Pol. II. 797. — 5) Ibid. II. 832. — **) Ibid. II. 832. — 7) ibid. III. 152. — 8) Ibid. III. 152. 153. 156. 157. — ») Ibid. II. 799. 800. 803 i t. d. — 10) Kod. dypl. Małop.
    I. nr. 4. 8. 10. 100. 103 i t. d.; Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 12. 13. 16. 85. 86. i t. d. — H) Rok 1115 przyjmuje też
    Griinhagen, Schles. Reg. I. 24. — 12) Mon. Pol. III. 156. 157. — 13) Geneal. 50. — 14) Mon. Germ. Necr. I. 259.
    144
    LESZKO; RYKSA.
    III. 10. IK
    bardziej, że znajduje się ona w najstarszej części nekrologu, powstałej przed r. 1150, przed rokiem zaś-tym nie znamy jakiegokolwiek historycznego Piasta, noszącego imię Leszka, prócz niniejszego syna Krzywoustego.
    ii R y k s a.
    W r. 1129, po śmierci króla szwedzkiego Ingona (Ingę), obrany został następcą jego przez część narodu (Gotów zachodnich) Magnus, syn Mikołaja (Nielsa), króla duńskiego. Rozpoczynając opowieść o jego rządach, podaje Saxo Gramm.1) następującą wiadomość: At Magnus incidentem sili nupciarum cupidinem Pola-norum presidis BoJcisclavi filiam postulando complevit. Qua sibi per internuncios desponsa, mox Sclavie excitam paterno imperio classem admovit. Następuje ustęp o wyprawie Mikołaja (ojca Magnusa) na Warcisława pomorskiego i zajęciu grodu Usedomu, a następnie o zjeździe tegoż Mikołaja w Wolinie z »Bokisklawem«, który tamdotąd z wojskiem przeciw Warcisławowi wyruszył, i o zdobyciu tegoż grodu z pomocą polską. W końcu dodaje kronikarz: Deinde relicto victorie socio (Bokisclavo) allatam filio (Magno) sponsam abducit {Nicolaus). Dalej opowiada kronikarz o podstępnem pojmaniu Warcisława przez Mikołaja, a wreszcie nadmienia: Dimissa classe nupcialia sacra apud urbem Bipam agi placuit. Ów Bokisclavus Polanorum preses, który w r. 1129 lub 1130 pomagał Mikołajowi duńskiemu i córkę swoją wydał za syna jego Magnusa, nie może być kto inny, tylko Bolesław Krzywousty. Przekaz Saxo Gramm, stwierdza też spisana z końcem XII w. Geneal. reg. Dan.2): Magnus, filius Nicolai, uxor N. filia Bochislai ducis Polonie; jak nie mniej późniejsze źródła duńskie, n. p. Geysm. Hist. comp. Danor. 3): Magnus_____duxit uxorem filiam Bolizlavi ducis Polonorum.
    Knytl.-Saga4) podaje, że żoną Magnusa była Rikiza, córka Burysława, ks. słowiańskiego {Burizlafs Vinda-Konungs). To dosyć ogólnikowe określenie pochodzenia Rikizy dało powód do mniemania, jakoby niekoniecznie należało ją uważać za córkę Krzywoustego, ale raczej innego księcia słowiańskiego. Nie widzę powodu do takiej interpretacyi, ile że w źródłach skandynawskich wyrazem Vinda oznaczano w ogóle kraje słowiańskie, nie wyjmując i Polski, a przekaz Saxo Gramm., autora z końca XII w., tudzież wspomnianej poprzednio Geneal. królów duńskich, również z tego czasu pochodzącej, są bardzo poważnemi, niemal współcze-snemi świadectwami, z któremi należy się liczyć; oba zaś wywodzą żonę Magnusa z Polski. W tem tłomacze-niu popiera mnie nadto inna okoliczność. Starszym synem Magnusa i Rikizy był Knut V, od r. 1147 król duński5)- W r. 11506), pokonany przez swego współzawodnika do korony, Swenda, zmuszony był uciekać z kraju. Według późniejszych źródeł duńskich udał się on na Ruś7), atoli poważniejszy od nich Saxo Gramm, wyraźnie nadmienia, że schronił się do Polski, i można mu też w tem dać wiarę, tem bardziej, że w źródłach skandynawskich bardzo często mieszano Ruś z Polską, jak o tem jeszcze przy innej sposobności przekonamy się dokładnie. Można zresztą nawet przypuścić, że Knut był naprzód na Rusi, a potem udał się do Polski. 0 tej ucieczce Knuta opowiada tedy Saxo Gramm.8) co następuje: Kanutus …. plurimum in avunculis et mater na fi sus necessitudine (powinowactwo przez matkę) Poloniam profugit. Quern illi (avunculi) materne rei nomine regni consorcionem appetere rati, ceteris in locis admissum munimentis excipere passi non sunt. Ad ultimum eum ne placida satis fronte conspiciunt, insontem notantes, cum propinguo caritatem deberent. Au-gabat hunc metum recens maioris eorum fratris depulsio. Itaque …. ad prefedum Saxonie Ilenricum pervehitur. Owi avunculi Knuta, to młodsi Bołesławowice, Kędzierzawy, Mieszko Stary i Henryk. Można wątpić, czy powodem nieprzyjaznego ich zachowania się wobec Knuta była obawa przed aspiracyami jego do rządów w Polsce; tyle pewna, że reszta szczegółów odpowiada bardzo dobrze ówczesnym stosunkom w Polsce, a zwłaszcza ów ustęp o niedawnem wygnaniu starszego ich brata, w którym jest widoczna aluzya do katastrofy Włodzisława II w r. 1146. Niepodobna przypuścić, iżby Saxo Gramm, wszystko to mógł był * SS.
    1) Wyd. Holdera, 420. 421. — 2) Langebeck, Script, rer. Dan. II. 164. — 3) Ibid. II. 365. — 4) Mon. Germ.
    SS. XXIX. 294. 302. — 5) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 253. — 6) Taką datę przyjmuje Dahlmann, ibid. I. 258; w niektórych źródłach duńskich, jako to Chroń. Erici regis, Chroń. Dan.-Sialand. (Langebeck, Script, rer. Dan. I. 162, II. 435. 615> podaną jest data 1162 r. — 1) Tak podają przytoczone w poprz. uwadze źródła. — 8) Str. 461.
    III. 11.
    zmyślić, i trzeba raczej przyjąć, że się opierał na dobrych informacych, a szczegóły, podane przezeń są tego rodzaju, że się dadzą odnieść tylko do stosunków polskich , w czem nowy dowód twierdzenia, że matką jego była Polka, i to córka Krzywoustego.
    Odmiennie od Saxo Gramm, przedstawia sprawę wygnania Knuta V. Knytl.-Saga*). Według niej udał on się naprzód do Alaburga, potem do Norwegii, następnie do Szwecyi, a dalej na wschód do Rusi, następnie zaś na południe (ta sudr) ku Rostokowi do swych wujów (i Raudstokk till modurbroe-dra sinna), którzy go podjąć nie chcieli, obawiając się zamachu na siebie; poczem Knut udał się na południe do Bremy do biskupa Hartwiga. Owych wujów Knuta należy zatem według Knytl.-Sagi szukać w. innej stronie, nie w Polsce; mieliby to być książęta obotryccy Niklot i Lubomir. Nie zdaje mi się jednak, iżby do wiadomości tej można przywiązywać zbytnią wagę, nie tylko już ze względu na nietrafne określenie geograficzne, gdyż wyraz: na południe od Rusi wskazywałby raczej na Polskę niż na Rostok, ale bardziej jeszcze i stanowczo z tego względu, że Knytl.-Saga na innem miejscu sama powyższej wiadomości zaprzecza2), podając, iż Knut wydał za Waldemara I duńskiego siostrę swoje Zofię; a gdy Zofia (zob. niżej) urodziła się z córki Bolesława Krzywoustego, przeto i Knut musiał ją mieć za matkę; nie mogli tedy jego wujami być książęta Niklot i Lubomir, ale synowie Krzywoustego, ci sami, których wujami Knuta nazywa Saxo Gramm. Przekaz tego ostatniego zostaje zatem stwierdzony przez same Knytl.-Sagę, choć na pozór zdaje mu się ona sprzeciwiać 3).
    Magnus, pierwszy mąż Rikizy, zginął 4 czerwca 1134 r. Po jego śmierci występuje Rikiza jako żona Swerkera I, króla szwedzkiego, obranego na to dostojeństwo jeszcze za życia Magnusa r. 1133. Saxo Gramm.1) podaje: Huic siquidem (Suerconi) occiso Magno Canuti mater coniugio obvenit, i trafnie też nadmienia, że Swer-ker był ojczymem (vitricus) Knuta V. Oba te szczegóły zawiera też Knytl.-Saga6), a w ślad za temi źródłami dawniejszemu powtarzają je też i nowsze pomniki historyografii duńskiej, jak Petri Olai Excerpt, ex hist. Dan.6) i Geysm. Hist. Dan. 7).
    Dwukrotne małżeństwo Ryksy z Magnusem i Swerkerem nie podlega tedy wątpieniu; bliższego rozbioru wymaga tu jednakowoż jeszcze kwestya jej małżeństwa trzeciego.
    W r. 1154 pojął Waldemar 1, król duński, żonę imieniem Zofią. Saxo Gramm.8) podaje o jej pochodzeniu, że była patre Rutheno procreata, a Geneal. reg. Danor.9) potwierdza ten szczegół, dodając nowy: Predicta autem Sophia regina filia fuit Waledar Ruthenorum regis. . . Cuius Sophie mater filia fuit Boleslavi ducis Polonie. Fagrskinna (Hist. reg. Norv.)10) nazywa Zofię córką Walada, króla polskiego, tudzież królowej Rikizy (Valdimar Danakonungr fekk Suffin, dottur Valadz konungs a Pulinalandi ok Rikizu drottningar). Fragm. Isl. de reg. Dan. u) podają co do ojca Zofii tę sarnę wiadomość: Sophiarn, Valadi regis filiam, zamilczając o matce, ale znowu Heimsk.-Saga (Snorri Sturluson)12) nazywa Zofię córką Włodzisława, króla polskiego, i Rikizy. Co do sprzecznego przekazu źródeł, z których jedne matkę Zofii czynią córką ks. ruskiego Waledara, inne córką księcia polskiego Walada lub Włodzisława, nie można się wahać, po której stanąć stronie: Włodzisław II (o którym tutaj wyłącznie mogłaby być mowa), nie miał żony imieniem Ryksy; nadto wiadomość o pochodzeniu Zofii z polskiego ojca zawiera się w źródłach, które stosunkowo gorsze o pochodzeniu Zofii musiały mieć informacye, i trzeba przed niemi dać pierwszeństwo poważnemu a zgodnemu świadectwu Saxo Gramm, i Geneal. reg. Danor., tem bardziej, że w źródłach skandynawskich mięszanie Polski z Rusią jako sąsiednich sobie, obu słowiańskich państw, powtarza się często; przyczem dodać jeszcze trzeba, że omyłka
    1) Mon. Germ. SS. XXIX. 304. — 2) Ibid. SS. XXIX. 305. — 3) Dotąd prawie powszechnie przyjmowano, że Ryksa, żona Magnusa, jest córką Bolesława Krzywoustego, tak Naruszewicz, Hist. nar. poi. II. 214 215 i wszyscy późniejsi historycy polscy, prócz tego: Roepell, Gesch. Pol. 286; Dahlmann, Gesch. Danem. I. 223 i inni. Beyer w Jahrb. f. Mekl. Gesch. XIII. 30 i n. przyjmuje, że żona Magnusa była córką Burysława, ks. rugijskiego, nie wiem na jakiej podstawie, gdyż z pracy samej nie mogłem korzystać, a znam tylko wynik jej z cytatu zamieszczonego w Mon. Germ. SS. XXIX. 75 uw. 8. Tamże przytoczoną jest także nieznana mi praca Wiggera z Jahrb. f. Mekl. Gesch. L. 124 która zbija zapatrywania Beyera. Niklota i Lubomira uważa za wujów Knuta Holder-Egger w Mon. Germ. SS. XXIX. 304 uw. 2. — 4) Str. 460. — 5) Mon. Germ. SS. XXIX. 304. — 6) Langebeck, Script, rer. Dan. II. 221. — 7) Ibid. II. 374. — 8) Str. 475. — 9) Langebeck, Script, rer. Dan. II. 161. 162. — 10) Mon. Germ SS. XXIX. 365. — 11) Langebeck, Script, rer. Dan. II. 431. — 12) Wyd. sztokh. 1697. II. 179.
    Balzer, Genealogia Piastów. 146
    KYKSA.
    III. 11.
    ta mogła się tu tem łatwiej zdarzyć przez odniesienie polskiego pochodzenia Rikizy do jej męża. Mąż jej Wa-ledar, był zatem w rzeczywistości księciem ruskim.
    Sąż tedy: owa żona Magnusa i Swerkera, i żona Waledara, osobą identyczną, czy raczej są to dwie odmienne osoby? Że jedna i druga poświadczone są jako córki Krzywoustego, wtem nie ma jeszcze dowodu identyczności; atoli to już jest rzeczą uwagi godną, że obie noszą toż samo imię Rikiza, a trudno przypuścić, ażeby Krzywousty dwie równocześnie żyjące córki nazywał jednakowo. Jest to pierwszy wzgląd, przemawiający za identycznością, a są jeszcze i inne. Saxo Gramm. 4) nazywa Zofią (żonę Waldemara) uterina Kanuti soror; Knytl.-Saga 2) nazywa ją soror germana, podobnież Rocz. Lund.3), Chroń. Dan.-Sialand.4). Laur. Stral. Ann.3) i Chroń. Danor.6) taką wiadomość podają o małżeństwie Waldemara: Waldemarus desponsavit sororem Kanuti Sophiam. Rodzoną siostrą Knuta V nie była Zofia, z przytoczonych bowiem poprzednio wiadomości wynika, że ojcem pierwszego był Magnus, a ojcem drugiej ks. ruski; jeżeli zatem podanym co dopiero źródłom mamy dać wiarę, to nie można ich inaczej tłomaczyć, jak tylko w ten sposób, że była jego siostrą przyrodnią przez matkę, a zatem, że ta sama osoba, która była żoną Magnusa i zrodziła zeń Knuta, była także żoną Waledara, z którego zrodziła Zofią. Stosunek ten wyraża też całkiem dobitnie Saxo Gramm., nazywając Zofią soror uterina Knuta, a dokładniej jeszcze Petri Olai Excerpt, ex hist. Dan.7) i Geysm. comp, hist. Dan.8), mieniąc ją sororem Kanuti ex parte matris. Do tego samego wyniku doprowadzi nas też rozbiór innych wzmianek źródłowych. Saxo Gramm.9), ten sam, który o Zofii wyraził się, że była patre Butheno pro-creata, nazywa ją nieco dalej Suerconis filia; wyrażenie to może być tłomaczone tylko w ten sposób, że Zofia była córką żony Swerkera z innego ojca, a więc pasierbicą jego (filia—provigna)10). W tym samym sensie nazywają też Zofią córką Swerkera Tab. Ringstad. n), Petri Olai Excerpt, ex hist. Danor.12) i Geysm. comp. hist. Danor.13). Jeżeli tedy Zofia była siostrą przyrodnią Knuta a pasierbicą Swerkera, to matka jej musiała być tą samą osobą, która wyszła za Magnusa i Swerkera.
    Identyczność Rikizy, dwukrotnie królowej szwedzkiej, tudzież Rikizy, księżny ruskiej, uważać tedy należy jako stwierdzoną ponad wszelką wątpliwość, a obecnie rozchodzi się już tylko o rozwiązanie dalszego pytania: jakie jest chronologiczne następstwo tych trzech małżeństw po sobie. Ze małżeństwo Rikizy z Wale-darem nie mogło nastąpić po małżeństwie z Swerkerem, wynika stąd, iż Swerker umarł dopiero r. 1155, a ślub Waldemara z Zofią, córką Rikizy i Waledara, odbył się jeszcze r. 1154. Możliwe są zatem tylko dwa inne przypuszczenia, t. j. że Waledar był pierwszym mężem Rikizy (drugim Magnus, trzecim Swerker), albo też, że Waledar był drugim jej mężem (pierwszym Magnus, trzecim Swerker). Za pierwszem przypuszczeniem zdawałby się przemawiać Saxo Gramm.u), podając: Huic siquidem (Suerconi), occiso Magno, Canuti mater coniugio obvenit, z którego to ustępu możnaby wnioskować, że pomiędzy małżeństwem z Magnusem a małżeństwem z Swerkerem nie było żadnego innego; w podobnyż sposób wyrażają się o następstwie małżeństw także i późniejsze źródła duńskie, jak Petri Olai Excerpt.16) tudzież Geysm. comp. hist. Danor.16). Przemawiałby za tem zresztą i naturalny związek faktów, boć łacniej przypuścić, że Rikiza, owdowiawszy po jednym z królów szwedzkich, wyszła potem za drugiego, jego następcę, aniżeli, że jako wdowa po królu szwedzkim wychodziła potem za mąż na Ruś, a potem napowrót do Szwe-cyi. Mimo to wszystko jednak przypuszczenia tego utrzymać nie można, a to z następującego powodu. Jeże-libyśmy przyjęli, że W aledar, ks. ruski, był pierwszym mężem Rikizy (przed Magnusem), naówczas musielibyśmy to małżeństwo uważać za rozwiązane najpóźniej w r. 1129, w tym bowiem czasie wychodzi ona już za Magnusa, a w takim razie i najpóźniejsza data urodzin Zofii, owocu tego małżeństwa, musiałaby przypadać na rok 1129. Wychodząc r. 1154 za Waldemara I, byłaby zatem Zofia conajmniej dwudziestopięcioletnią panną, wiek, jak na stosunki ówczesne dość późny, a związek taki byłby tem dziwniejszy, że sam Waldemar w r. 1154 nie liczył więcej niż 23 lat życia17), byłby zatem młodszy conajmniej o dwa lata od swej żony. Że jednak nie
    1) Str. 475. — 2) Mon. Germ. SS. XXIX. 305. — 3) Ibid. XXIX. 205. — 4) Langebeck, Script, rer. Dan. II. 615. —
    5) Ibid. III. 305. — 6) Ibid. IV. 226. — 7) Ibid. II. 224 — 8) I bid. II. 374 — 9) Str. 476. — 1°) Por. Langebeck, Script,
    rer. Dan. II. 162. — 11) Ibid. IV. 279. — 12) Ibid. II. 224. — 13) Ibid. II. 374. — 14) Str. 460. — I5) Langebeck, Script,
    rcr. Dan. II. 221. — 16) Ibid. II. 373. — 17) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 256.
    1
    III. 11.
    RYKSA.
    147
    był młodszym od niej, poświadcza wyraźnie na innem miejscu Saxo Gramm.1), który opowiadając o pierwszych próbach skojarzenia tego małżeństwa w r. 1153, nadmienia, że Waldemar, zaręczywszy się podówczas z Zofią, poruczył ją w opiekę pewnej matronie, imieniem Botyldzie, aż do dojścia jej do dojrzałości małżeńskiej (puellam despondit eamque matrone cuidam Botilde ad usque ma tur am thoro etatem educandam committit). Miała tedy Zofia w r. 1153 lat conajwięcej trzynaście, a w r. 1154, kiedy się odbył ślub, nie więcej jak czternaście; data. jej urodzenia przypada zatem conajwcześniej na rok 1140. W tym czasie Magnus duński od lat sześciu już nie żył, skąd wynika, że małżeństwo Rikizy z Waledarem nie mogło wyprzedzić małżeństwa z Magnusem, ale nastąpiło dopiero po niem, a gdy nie mogło nastąpić po małżeństwie z Swerkerem, jak okazaliśmy poprzednio, przeto musiało wyprzedzić to ostatnie. Następstwo mężów Rikizy jest zatem bez wątpienia takie: Magnus, Waledar, Swerker.
    Ten wniosek, wyprowadzony drogą argumentacyi, znajduje też potwierdzenie źródłowe w Chroń. Al-brici2): Hanc (Agnetem) duxit dux Vergescelaus de Polonia (Włodzisław II) et genuit ex ea Bolizlaum (Bolesława Wysokiego) patrem ducis Vrescelavie (Henryka Brodatego), et filiam unam Rikissam, que facta est in gentem magnam. Primo namque fu it regina Sue ci e et postea regi Russie nomine Musuch duas peperit filias, Sophiam r eg in am Dacie et Rikissam, que imperatori Castelle Alfunso peperit Sanctiam. Musimy zaraz z góry zastrzec się, że w ustępie powyższym nie można bynajmniej upatrywać potwierdzenia wiadomości, podanej błędnie przez niektóre źródła skandynawskie, jakoby Zofia, żona Waldemara, była córką Włodzi-sława, ks. polskiego, gdyż Albryk uważa Zofią za wnukę (nie za córkę) Włodzisława. Wnuka zaś jego również nie mogła być Zofia, gdy bowiem Włodzisław nie mógł się wcześniej ożenić, jak r. 1125 (III 6.), przeto córka jego nie mogłaby się urodzić wcześniej, jak r. 1126, a wyjść za mąż wcześniej, jak r. 1140; jej córka (wnuka Włodzisława) nie mogłaby się urodzić wcześniąj, jak r. 1141, a wyjść za mąż wcześniej, jak r. 1155; tymczasem o Ryksie, rzekomej, według Albryka, córce z tego małżeństwa, żonie Alfonsa VII kastylijskiego, wiadomo, że mu poślubioną została już w lipcu r. 1152 3). Oba przekazy są zatem błędne, a nie brak u Albryka i innych bałamuctw, jako to: że owa Rikiza, która wyszła za mąż do Szwecyi i na Ruś, była córką Włodzisława II, gdy w rzeczywistości, jak widzieliśmy, i jak z chronologii samej wynika, była to córka Krzywoustego, jak niemniej, że Ryksa, żona Alfonsa kastylijskiego, była wnuka Włodzisława II, gdy w rzeczywistości była to jego córka. Wiadomości genealogiczne Albryka są tedy bardzo mętne, o ile chodzi o ustosunkowanie generacyj, ale inne szczegóły, odniesione do każdej osoby w oderwaniu, są prawdziwe i skądinąd poświadczone, zaczem i wiadomość jego o następstwie mężów Rikizy, córki Bolesława Krzywoustego (błędnie Włodzisława), możemy uważać jako wiarogodną; wiadomość ta zaś stwierdza dwa poprzednio skądinąd wyprowadzone wnioski: że żona obu królów szwedzkich i żona księcia ruskiego są to osoby identyczne, i że małżeństwo z księciem ruskim nastąpiło po małżeństwie z królem szwedzkim; tym ostatnim zaś mógł być tylko Magnus, gdyż Swerker z przyczyn poprzednio podniesionych musi być uważany za ostatniego męża Rikizy.
    Pozostaje do rozpatrzenia ostatnia wreszcie kwestya: kim był ów książę ruski, drugi mąż Rikizy? Przytoczone poprzednio źródła skandynawskie nazywają go wszystkie zgodnie: Waledar, Waladus, lub w formie błędnej, ale przecież właściwą przypominającej, Wladislaus; tylko Albryk nazywa go Musuch. I ta ostatnia forma jest niewątpliwie zepsutą; gdyby zaś można pokusić się o odtworzenie z niej właściwego brzmienia imienia, to najsnadniej jeszcze przypuścićby można, że Musuch oznacza Mścisława. Mniemam, że nie można się wahać, któremu z obu przekazów należy dać pierwszeństwo. Źródła skandynawskie, pisząc o pochodzeniu żony Waldemara, musiały przecież być najlepiej poinformowane, jak się nazywał jej ojciec, a zgodność przekazu co do brzmienia jego imienia, pomimo różnolitej ich natury i pochodzenia, stwierdza tern bardziej ich wiarogodność. Natomiast Albryk, jak widzieliśmy, ma bardzo bałamutne wiadomości genealogiczne, samo zaś imię podaje w formie tak zepsutej, że nie można się nawet domyśleć na pewno, jak ono właściwie brzmiało; nie ma tedy powodu przywiązywać do jego informacyi zbytniej wagi; jeżeli zaś domysł nasz, iż Musuch oznacza Mścisława, jest prawdziwy, to można tę wiadomość wytłomaczyć znowu właściwem Albrykowi mieszaniem osób; miał bowiem Bolesław Krzywousty inną córkę, która wyszła za księcia ruskiego Mścisława (III. 21.);
    1) Str. 475. — 2) Mon. Germ. SS. XXIII. 834. — 3) Grotefend, Stammtafeln 1. 5. imię jej męża nadał Albryk mężowi Rikizy, i błędną tę wiadomość pomieszał z prawdziwą, że Rikiza wychodziła raz za króla szwedzkiego, a drugi raz za księcia ruskiego.
    Chodzi zatem obecnie już tylko o to, ażeby z pośród żyjących współcześnie książąt ruskich, do których imię Waledar, Waladus, odniesionem być może, wyszukać tego, który w rzeczywistości pojął Rikizę za żonę. Rzecz oczywista, że mogą tu być brani na wzgląd tylko tacy książęta, którzy w czasie między 4 czerwca 1134 a r. 1139 mogli zawrzeć małżeństwo, gdyż pierwsza data jest datą śmierci pierwszego męża Rikizy, a druga wyprzedza o rok datę urodzin Zofii; a zarazem tacy, którzy przed r. 1155 zmarli, przed tym bowiem czasem musiało być zawarte trzecie małżeństwo Rikizy z Swerkerem, skoro sam Swerker w r. 1155 umarł.
    Imię Waledar, użyte w źródłach skandynawskich, przypomina na pierwszy zaraz rzut oka ruskie imię Wołodar. Pod tern imieniem, wyraźnie w źródłach uży wanem, zna cała historyografia ruska tylko trzech książąt, z których jednak żaden nie może tu wchodzić w rachubę; Wołodar Rościslawic, ks. przemyski, dlatego, że umarł jeszcze r. 1124, Wołodar Glebowic, ks. miński, dlatego, że żyje jeszcze r. 1167, Wołodar (Wołodsza) Wasiliewic, ks. połocki, dlatego, że żyje r. 1159 1).
    Imię Wołodar jest jednakże w języku ruskim równoznaczne z imieniem Władymir i często też oba te imiona bywają naprzemian używane w źródłach, dlatego musimy jeszcze uwzględnić wszystkich współcześnie żyjących Włodzimierzów. Z tych wyłączamy przedewszystkiem Włodzimierza Mścisławica, syna w. ks. kijowskiego, gdyż urodził się dopiero r. 1132, a przeto przed r. 1140 nie mógł zawrzeć małżeństwa; dalej Włodzimierza Światosławica, ks. rjazańskiego, gdyż umarł r. 1161, (Włodzi)mierza (?) Mścisławica, ks. brzeskiego, gdyż zmarł 1173 r., Włodzimierza Światosławica, ks. nowogrodzkiego, potem czernichowskiego, żyje on bowiem r. 1176 i jest podówczas prawdopodobnie młodym, gdyż na wyprawię do Suzdalu wysyła go ojciec; Włodzimierza Glebowica, ks. perejasławskiego dopiero od r. 1159, zmarłego r. 1187; Włodzimierza Glebowica, ks. rjazańskiego, o którym wątpić należy, czy się mógł urodzić przed r. 1140, a który zmiera dopiero r. 1197. Wyłączamy dalej Włodzimierza Andrejewica, ks. dorogobuskiego, którego opiekun w r. 1151 z powodu młodego wieku nie chce puścić w bój, który zatem przed r. 1140 może jeszcze nie żył, a w każdym razie małżeństwa zawierać nie mógł, i który zresztą umiera dopiero 1170r.; podobnież Włodzimierza Mścisławica, ks. nowogrodzkiego, który w r. 1158 zostaje oddany w opiekę, a żyje r. 1225; i wreszcie Włodzimierza Jarosła-wica, ks. halickiego, który nie mógł się urodzić wcześniej, jak r. 1151, ile że ojciec jego Jarosław Ośmiomysł sam dopiero ożenił się r. 1150, który zresztą żyje jeszcze r. 1173. Wyłączamy też Włodzimierza Dawidowiea, ks. czernichowskiego, który wprawdzie w czasie krytycznym (1134—1139) miał wiek zdolny do zawarcia małżeństwa, a umarł r. 1151 przed Swerkerem; wiadomo o nim bowiem, że r. 1144 ożenił się z Wsewołodówną, córką w. ks. kijowskiego, nie mógł być zatetn r. 1140 (urodziny Zofii) żonaty z Rikiza, która żyje jeszcze r. 1155, a więc w kilkanaście lat po jego ślubie z Wsewołodówną.
    Rozważmy jeszcze możliwość małżeństwa dwu ostatnich znanych nam Włodzimierzów: Włodzimierza Wołodarewica (Władymirka), ks. halickiego i Włodzimierza Wsewołodowica, ks. nowogrodzkiego. O żonie pierwszego nie mamy żadnych wiadomości, atoli nie ulega wątpieniu, że w czasie krytycznym (1134—1139) był w wieku odpowiednim do zawarcia małżeństwa, a umarł też r. 1152, a więc przed Swerkerem. Nie można jednak przypuścić, iżby on mógł być drugim mężem Rikizy. Małżeństwo jego z nią musiałoby przypadać bądź to na kilka ostatnich lat życia Krzywoustego (1134—1138), bądź też na pierwszy rok po jego śmierci (1139). Z Krzywoustym nie mógł Władymirko wchodzić w stosunki, ile że dyszał zemstą za kalectwo zadane ojcu przez Piotra Własta, i sam też r. 1126 przedsięwziął wyprawę łupieską na Polskę. Przypuściwszy, że zawziętość Władymirka ułagodziła się z śmiercią Krzywoustego, możnaby przyjąć, że r. 1139 wydał zań swoją siostrę ówczesny monarcha krakowski Włodzisław II. Jakoż w istocie w walce Włodzisława z młodszymi Bolesławo wicami posiłkuje on, wespół z Olgowicami ruskimi, Włodzisława; wszelako, jak wszystko za tem przemawia, tylko ze względów politycznych, a nie z powodu istniejącego związku rodzinnego; w takim bowiem razie nie byłby w latach 1144 i 1146 wszedł w zatarg i wojnę z Wsewołodem Olgowicem, w chwili właśnie,
    1) Zamiast podawania bezliku cytatów źródłowych, odsyłam czytelnika do zestawienia ich w Ukaz a tie luk1 Połnomu Sobraniu ruskich lietopisej, pod słowem Wołodar I. 173.
    III. 11.
    RYKSA.
    149
    kiedy pomoc Olgowiców była dla Włodzisława II rzeczą najcenniejszą; zresztą trudno także przypuścić, iżby w roku żałoby (1139) po śmierci ojca Włodzisław wydawał swą siostrę za Władymirka. Dalej, i to rzecz wielce ważna, Władymirko umiera r. 1152; ślub Rikizy z Swerkerem mógłby się zatem odbyć dopiero po tej dacie; rzecz wielce nieprawdopodobna zarówno z tego względu, że i Swerker był już podówczas wT podeszłym wieku 4), i Rikiza miała już lat co najmniej 37, a bardziej jeszcze nieprawdopodobna z innych, politycznych względów. Swerker, jak wiadomo, obrany był na tron jeszcze za życia Magnusa r. 1133, jako kandydat Szwedów przeciw Magnusowi, którego obrali tylko Zachodni Gotowie; ale właśnie dlatego po śmierci Magnusa nie chcieli Gotowie przez jakiś czas uznać Swerkera. Małżeństwo jego z poprzednią żoną Magnusa miało zapewne na celu złagodzić opór Gotów, który też w rzeczywistości ustał, ale nie dopiero w r. 1152 lub później, lecz o wiele wcześniej2). Ponad wszelką wątpliwość rozjaśnia wreszcie rzecz Saxo Gramm.3), który wygnanemu w r. 1150 Knutowi V, synowi Magnusa, każe szukać schronienia u ojczyma Swerkera (apud vitricum Suerco-nem)\ Rikiza była tedy żoną Swrerkera co najmniej już r. 1150, a zatem nie mogła być wdową po Włady-mirku, który dopiero w dwa lata później umarł4).
    Pozostaje zatem ze wszystkich współcześnie znanych Włodzimierzów jeden tylko: Włodzimierz Wsewoło-dowic, ks. nowogrodzki, a ponieważ nie możemy przypuścić, iżby obfite w wiadomości genealogiczne i lubujące się w omawianiu stosunków rodzinnych źródła ruskie pominęły zupełnem milczeniem jakiegoś innego podówczas żyjącego Włodzimierza, przeto możemy, opierając się już chociażby tylko na poprzednim wywodzie, twierdzić z niemałem prawdopodobieństwem, że on to właśnie był drugim mężem Rikizy. Nie ma jednak potrzeby ograniczać się do tego tylko argumentu; są inne, które wywód nasz potwierdzają. Nowogród, jak wiadomo, należał do rzędu tych miast ruskich, które z krajami skandynawskimi najściślejsze miały związki; snadno tedy syn ówczesnego ks. nowogrodzkiego mógł znaleść sposobność i możność uzyskania ręki wdowy po Magnusie; a z drugiej strony ten właśnie Włodzimierz jest bratem Wierzchosławy, wydanej r. 1137 za Bolesława Kędzierzawego (III. 16)\ związek ten wskazuje również na bliższe stosunki ówczesnych książąt nowogrodzkich z Polską i pozwala przypuszczać, że na rok lub dwa przedtem (data ślubu Włodzimierza z Rikiza) stosunki te już były zawiązane; wynikiem obu faktów były: dwa małżeństwa pomiędzy dwojgiem dzieci Krzywoustego z jednej, a dwojgiem dzieci Wsewołoda nowogrodzkiego z drugiej strony. Prawda, że Włodzimierz Wsewoło-dowic nie odegrał żadnej wybitniejszej roli w historyi, ale był to tylko wynik nieszczęśliwego zbiegu okoliczności: wygnania jego ojca z Nowogrodu r. 1136, tudzież zajęcia stolca nowogrodzkiego przez innych książąt; przed tą katastrofą Wsewołod jako książę Nowogrodu i przypuszczalny następca Mścisława Włodzimierzowica na tronie kijowskim D, członek najpotężniejszej podówczas na Rusi gałęzi książęcej Monomachowiców, miał tyle znaczenia, że nie może zadziwiać, jeżeli za jego syna wychodzi wdowa po królu szwedzkim, a córka Krzywoustego.
    Rozjaśniwszy w ten sposób pytanie, kto był drugim mężem Rikizy, musimy jeszcze rozpatrzeć bliżej dwa błędne przekazy źródłowe, które dadzą się wyjaśnić w związku z uzyskanymi dotąd wynikami. Jeden z nich zawiera się w dokumencie, rzekomo przez Świętopełka, ks. pomorskiego, w r. 1180 wydanym6). W narracyi dokumentu wspomniano szczegół, jako król Waldemar I duński, powołując się, zgodnie z prawdą, na pochodzenie swoje z rodu książąt polskich przez babkę, zajął był ongi kasztelanią słupską (rex Dacie Wal-demarus, asserens se, sicut verum fuit, per aviam suam de stirpe principum Polonie pirocessisse). Tłómacząc powyższy ustęp ściśle, należałoby przypuścić, że Eryk III Eiegod (Dobry), król duński, dziad Waldemara (f 1105), miał za żonę jakąś księżniczkę polską. Mogłaby to być tylko córka Włodzisława Hermana; atoli ani o istnieniu jej, ani związku z królem duńskim nic niewiadomo; owszem, szczegółowe wyliczenie Galla 7). znającego trzy córki tegoż księcia, z których jednak wszystkie inną koleją życia poszły (III. 3. 4. 5.), wprost takiemu przypuszczeniu przeczy; a z drugiej strony wiadomo, że Eryka żoną była Botylda, córka Thorgota, księżniczka 1
    1) Geijer, Gesch. Schwed. I. 139; Saxo Gramm. 471 pod koniec rządów Swerkera mówi o senium imbelliaque Suer-conis. — 2) Geijer, ibid. I. 138. 139. — 3) Str. 460. 461. — 4) Przytoczone poprzednio daty o Włodzimierzach zob. w Ukaza-tielu k’ Połn. Sobr. pod wyrazem Władymir I. 134—166. — 5) Por. Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 59. <>) Perlbach,
    Pcmmerell. Ukdbuch nr. 7. — 7) Mon. Pol. I. 429.
    150
    KYKSA.
    III. 11.
    duńska1). Jeżeli dodamy, że dokument Świętopełka jest falsyfikatem z drugiej połowy XIV wieku2), to już snadno dojdziemy do wniosku, iż nie ma potrzeby liczyć się z tą wiadomością ściśle. Jest w niej wszelako reminiscencya rzeczywistości, byleby ją tylko stosownie sprostować na podstawie wniosków, do jakich doszliśmy poprzednio. Nie Waldemar pochodził przez babkę z książąt polskich, ale dziad jego żony przez matkę, Krzywousty, był księciem polskim.
    Drugą, podobnież błędną wiadomość zachował Długosz8), opowiadając pod r. 1128 o małżeństwie jednego z synów Krzywoustego z córką króla duńskiego. Długosz nie podaje imion ani nowożeńca ani panny młodej, i przez to już zachwiewa do pewnego stopnia wiarogodność swego przekazu, gdyby bowiem był miał dokładniejsze o tem małżeństwie wiadomości, byłby oczywiście nie omieszkał podać także i tych szczegółów. Z synów Krzywoustego Włodzisław II miał już podówczas żonę Agnieszkę {III. 6.), a inni, począwszy od Kazimierza starszego byli za młodzi, aby móc zawrzeć małżeństwo (III. 14. 16. 17. 18.). Co najwięcej mógłby to być drugi jego syn z pierwszego małżeństwa, niewiadomego imienia, ur. r. 1107 lub 1108, albo Leszko ur. r. 1115 {III. 7. 10.). Ale o tych niewiadomo nawet, czy r. 1128 żyli, a jest prawdopodobną rzeczą, że poprzednio pomarli, jeśli zaś żyli, to niema jakiegokolwiek śladu w wiarogodnych źródłach, iżby małżeństwo takie zawierali. Najsnadniej wytłomaczyć tę wiadomość Długosza w ten sposób, że zaczerpnął skądś dobrą ale niedokładną informacyą o małżeństwie córki Krzywoustego w kraju skandynawskim, którego data schodzi się prawie z datą Długosza; jednakże z powodu nieznajomości szczegółów przemienił płci oblubieńców4).
    Możemy teraz przystąpić do bliższego ustalenia dat z życia Rikizy. Ze względu, że już w r. 1129 została zaręczoną, a w roku następnym (lub może nawet tym samym) poślubioną Magnusowi, przyjąć trzeba, że się nie mogła urodzić później, jak r. 1116. Nadane jej imię Rikiza (Ryksa) przemawia za niemieckiem pochodzeniem matki; jest tedy najprawdopodobniej Rikiza córką Krzywoustego z drugiego małżeństwa z Salomeą, za czem przemawia jeszcze i ta okoliczność, że jedna z sióstr Salomei nosiła to samo imię {III. 2.) Ponieważ na dwa pierwsze lata małżeństwa Bolesława z Salomeą t. j. 1114 i 1115, przypadają urodziny dwojga innych dzieci {III. 9. 10.), a data urodzin 1117 r. byłaby już, jak właśnie okazaliśmy, za późną dla Rikizy, przeto rok 1 116 przyjąć trzeba jako rzeczywistą datę jej urodzin.
    Daty zaślubin jej z Magnusem nie mamy nigdzie podanej wyraźnie. Saxo Gramm.5) w przytoczonym poprzednio ustępie mówi jednak o nich na początku opowieści o rządach Magnusa (1129), skąd prze-dewszystkiem wniosek, że nie można jej w żadnym razie przesuwać na jakikolwiek rok wcześniejszy, n. p. 1128, jak ma Długosz w omówionym przed chwilą ustępie; ale też i późniejsza data ze względu na miejsce, jakie temu faktowi pod względem chronologicznym wyznacza kronikarz duński, nie byłaby usprawiedliwioną. Ze względu, że mówi on naprzód o zaręczynach, następnie o wyprawie Mikołaja duńskiego i Bolesława Krzywoustego na Pomorze, i zjeździe obu władców, przy której to sposobności dopiero właściwy ślub zawarty został, możnaby co najwięcej przesunąć datę tego faktu na rok 1130°), co jednakowoż nie jest rzeczą konieczną, mógł bowiem zjazd ów i ślub odbyć się jeszcze r. 1129.
    Zaślubiny z Włodzimierzem Wsewołodowicem nowogrodzkim muszą przypadać w każdym razie na czas po 4 czerwca 1134 r, w tym bowiem dniu zginął Magnus. O Włodzimierzu tym przechowały nam źródła ruskie jeden tylko szczegół: że w chwili rewolucyi w Nowogrodzie pojmany został wraz z ojcem, a kiedy ojca potem wygnano, uznany został księciem, wszakże tylko na krótko, albowiem jeszcze tego samego roku zajął Nowogród Świętosław Olgowic. Datę rewolucyi kładą Latop. Nowogr. 17) i IV 8), Latop. Sofij.9) i Latop. Woskr.10) pod dniem 18 maja 1136 (66441 r.; tylko Latop. Hipac. u) ma rok 1138 (6646). Należy przyjąć datę większości latopisów, zwłaszcza że pośród nich znajdują się dwa nowogrodzkie, mające o wypadkach miejscowych najlepsze informacye12). Z tej daty rewolucyi można też wysnuć wniosek co do daty zaślubin, jest bowiem rzeczą najprawdopodobniejszą, że nie mogły się one odbyć po upadku Wsewołoda i Włodzimierza, 1
    1) Dahlmann, Gesch. Danem. I. 206. — 2) Ktempin, Potnmer. Ukdbuch I. nr. 86. — <*) Hist. Pol. I. 538. — 4) p0r. Małecki, Testam. Bolesł. Krzyw., Przew. nauk. i liter. 1876, 14 uw. 1. —- 5) Str. 420. 421. — Taką datę przyjmuje też Roepell, Gesch. Pol. 286; Dahlmann, Gesch. Danem. I. 223. — 7) Połn. Sobr. III. 7. — 8) Ibid. IV. 5. — 9) Ibid. V. 157. — 10) Ibid. VII. 30. — U) Str. 215. — 12) Por. Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 59 uw. 1.
    III. 11. 12.
    RYKSA (m. MAGNUS, WŁODZIMIERZ, SWERKER I); N. N.
    151
    ale przedtem, kiedy ród ich dzierżył władzę w Nowogrodzie. W takim razie, odliczając drugą połowę roku 1134 po śmierci Magnusa, wypadnie przyjąć, że Rikiza wyszła za Włodzimierza w r. 1135 lub 1136. Jak długo to małżeństwo trwało, nie wiadomo dokładnie, albowiem prócz przytoczonego powyżej szczegółu źródła ruskie żadnych zresztą innych wiadomości o Włodzimierzu nie podają; w każdym razie twierdzić trzeba, że istniało ono jeszcze r. 1140, albowiem Zofia, córka Włodzimierza, z przyczyn poprzednio podniesionych nie mogła się urodzić wcześniej.
    O dacie zaślubin Rikizy z Swerkerem również nie mamy dokładnych wiadomości. Z poprzednich uwag wynika, że odbyły się one po r. 1140.
    Rikiza żyje r. 1155, jak wynika z Saxo Gramm.1), który opowiedziawszy szczegóły o zamordowaniu Swerkera w tymże roku, dodaje: Ea res Kanutum (syna Magnusa, pasierba Swerkera) solan de matris gra ci a Suecie superiora petere coegit. Dalszych śladów jej życia nie znajdujemy żadnych. Umarła tedy po 25 grudnia r. 1155.
    i. Magnus.
    Syn Mikołaja (Nielsa), króla duńskiego, od r. 1129 król szwedzki (raczej tylko Gotów zachodnich), zginął 4 czerwca 1134 r.2).
  27. Włodzimierz.
    Syn Wsewołoda, ks. nowogrodzkiego, zmarł po r. 11393).
  28. Swerker I.
    Syn Kola, król szwedzki od r. 1133, zginął 25 grudnia 1155 r. Poprzednio żonaty z Wulfildą, drugą żoną Mikołaja (Nielsa) króla duńskiego, zabraną mu jeszcze za życia1).
  29. N. N.
    Ann. Saxo5), podając genealogiczne wiadomości o hrabiach na Płockowie (Ploceke, Plotzkau) wymienia między innemi Konrada z Płockowa, cui desponsata fuit filia ducis Polanorum. Ów Konrad był synem Helpe-
    ryka, od r. 1111 margrabiego Marchii północnej, zmarłego r. 1118, sam zaś zginął w Górnych Włoszech pod
    koniec r. 1132. Ze względu na powyższe daty przypuścić trzeba, że owa filia ducis Polanorum, która weszła w związek z Konradem z Płockowa, była córką Bolesława Krzywoustego; córek Włodzisława Hermana na wzgląd brać tu nie można zarówno ze względu na prawdopodobną różnicę wieku, jako też przedewszystkiem
    z tego powodu, że losy ich były odmienne {III. 8. 4. 5.).
    Ponad ten jeden szczegół, iż mamy tu do czynienia z córką Krzywoustego, nic innego na pewne o osobie jej powiedzieć się nie da. Wątpliwem jest przedewszystkiem pytanie, czy Konrad rzeczywiście z nią się ożenił, czy był z nią tylko zaręczony; wyraz: desponsata używany jest bowiem przez Ann. Saxo, jak zresztą i we współczesnej literaturze w obu znaczeniach. Jeśli chodzi o wybór, wolałbym się jednak raczej oświadczyć za przypuszczeniem, że małżeństwo zostało w istocie zawartem; wątpić bowiem należy, iżby Ann. Saxo uważał za potrzebne wspominać o związku zamierzonym tylko a niespełnionym; zresztą, wyliczając przodków Konrada, podaje również wiadomości o małżeństwach rzeczywistych, a nie o zaręczynach. Do rozwiązania kwestyi, jaką jest data zaślubin, nie ma jakiejkolwiek podstawy; ponieważ małżeństwo to zawartem być musiało conajpóźniej r. 1132, ze względu na śmierć Konrada w tym roku zaszłą, przeto data urodzin owej bezimiennej córki Krzywoustego musi przypadać conajpóźniej na rok 1118. Gzy zmarła przed
    1) Str. 484. — 2) Geijer, Gesch. Schwed. I. 137. 138. — 3) Por. nasz wywód poprzedni. — 4) Geijer, Gesch. Schwed. I. 138. 139; Saxo Gramrn. |37 i Cohn, Stammtafeln tabl. 139. — 5) Mon. Germ. SS. VI. 768.
    152
    N. N. (m. KONRAD SACHSENBLUME); ZOFIA.
    III. 12. 13.
    mężem, czy dopiero po nim, nie wiadomo; a w tym ostatnim razie znowu niepodobna rozstrzygnąć, czy jest identyczną z którąkolwiek z innych znanych nam córek Krzywoustego, czy też nie. Nie mając jakiejkolwiek podstawy do takiego identyfikowania, kładziemy ją tu na osobnein miejscu.
    Konrad Sachsenblume.
    Syn Helperyka na Płocko wie, margrabia Marchii północnej od 1130 do 1132, zginął pod koniec r. 1132 ‚).
  30. Zofia.
    W Rocz. Śkrzys.2) znajduje się na samym końcu zapiska, wciągnięta odmienną niż inne, ale współczesną, z XII w. ręką: 1136 Sophya obiit 6 Idus Octobris (10 października). Nie można wątpić, że zapiska ta dotyczy jakiejś księżny polskiej, albowiem daty tego rocznika odnoszą się tylko do najwybitniejszych osób (książąt, biskupów, świętych), a z kobiet, prócz niniejszej Zofii, wspomnianą jest tylko jeszcze matka św. Wojciecha3). Nasuwa się tedy pytanie, o jakiej to księżniczce jest mowa na tem miejscu. Że nie mogła to być druga żona Włodzisława Hermana, Judyta Marya, zwana a kronikarzy węgierskich Zofią, wykazaliśmy poprzednio (II. 15.). Nie może to być również ani pierwsza nieznanego imienia córka Włodzisława Hermana, wyszła ona bowiem za mąż za księcia ruskiego (III. 3.), a przeto przeniósłszy się do innych krajów, nie mogła już w skąpem w wiadomości rocznikarstwie polskiem najdawniejszem budzić interesu do tyła, ażeby notowano datę jej zgonu; jakoż nie ma w tem rocznikarstwie przykładu zapisywania śmierci księżniczek polskich, wydanych za obcych władców. Mało też prawdopodobnem byłoby przypuszczenie, jakoby to była średnia córka Włodzisława Hermana; wstąpiła ona bowiem do zakonu (III. 4.)\ zaczem rocznik, podając wiadomość o jej śmierci, byłby zapewne wspomniał o tym jej zawodzie. Niemniej nie sądzę, iżby wzmianka powyższa dotyczyć mogła trzeciej, najmłodszej córki Włodzisława Hermana, wyszła ona bowiem za jakiegoś wielmoża polskiego (III. 5.), zaczem zapiska w roczniku byłaby nie mogła przepomnieć o tej jej kondycyi, jeśli w ogóle miała być zrozumiałą. Imiona obu żon Krzywoustego znamy; żadna z nich nie nazywała się Zofią, i obie pomarły w innym czasie (III. 2.). Z synów jego o jednym tylko Włodzisławie wiemy, że był przed r. 1136 żonaty, ale jego żona nie nazywała się Zofią i umarła później (III. 6.). Z innych starszych synów Krzywoustego możnaby conajwięcej o dwu, t. j. jednym nieznanego imienia, zrodzonym ze Zbysławy, i drugim Leszku (III. 7. 10.) przypuścić, że mogli przed r. 1136 być żonaci, ale nie ma na to jakiegokolwiek dowodu, a owszem prawdopodobniejszem jest mniemanie, że zmarli młodo, bezżenni. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przypuścić, że owa Zofia, wspomniana w Rocz. Śkrzys. jest córką Krzywoustego. Pewnem poparciem, tej hipotezy jest zarazem i ta okoliczność, że jak jedna z córek Salomei nazwaną została imieniem matki Adelajdy, a druga imieniem siostry, Richizy (III. 9. 11.), tak druga otrzymała imię drugiej jej siostry, Zofii.
    Nasuwa się oczywiście pytanie, czy owa Zofia nie jest identyczną z którą z bezimiennych córek Krzywoustego. Znamy takich córek dwie: jednę, zrodzoną z pierwszego małżeństwa, żonę Wsewołoda Dawi-dowica (III. 8.), która przed r. 1136 mogła owdowieć i przenieść się do Polski, a więc też znaleść dla siebie wzmiankę w roczniku tamtejszym; tę jednak, jak mniemamy, należy wyłączyć z rachuby, jeżeli prawdziwem jest przypuszczenie nasze, iż Zofia była córką Salomei. Drugą nieznaną z imienia jego córką jest żona Konrada z Płockowa (III. 12.). Ponieważ Konrad zmarł w r. 1132, przeto możnaby przypuścić, że po jego śmierci powróciła do kraju i tutaj dokonała żywota. Atoli do takiego identyfikowania nie ma jakiejkolwiek podstawy, i dla tego wolimy uważać Zofią za osobną córkę.
    Jeżeli to przypuszczenie nasze jest prawdziwem, a zatem jeżeli Zofia zmarła jako panna, to można w przybliżeniu przynajmniej oznaczyć stosunek jej wieku do wieku jej sióstr. Przypuścić trzeba, że wobec 1
    1) Cohn, Stammtafeln tabi. 37. — 2) Mon. Pol. II. 774. — 3) Ibid. II. 773.
    III. 13. 14.
    ZOFIA; KAZIMIERZ.
    153
    politycznych przeważnie względów, jakie o małżeństwach w domach książęcych rozstrzygały, Krzywousty wydawał swe córki według porządku starszeństwa; skąd wynika, że z córek jego z Salomei, Ryksa i druga nieznanego imienia, żona Konrada na Płockowie, były starsze od Zofii, ile że pierwsza wyszła za mąż już r. 1129 lub 1130, a druga najpóźniej r. 1132 {III. 11. 12.). Judyta i Agnieszka są niewątpliwie od niej młodsze {III. 20. 21)\ a wątpliwość zachodzić może tylko, jaki jest stosunek wieku między nią a Gertrudą i Dobronegą {III. 15. 19.). Przyjmując, że zapiska Rocz. Śkrzys. poświęconą została nie dziecku, ale córce doroślejszej, a więc przynajmniej dwunastoletniej, wypadłoby wnioskować, że jest starszą od Gertrudy.
    Data jej śmierci, 10 października 1136, wynika z przytoczonej poprzednio zapiski Rocz. Śkrzys.
  31. Kazimierz.
    Z zapiski nekrologicznej Rocz. kap. krak.x) i kilku innych na niej opartych zapisek późniejszych, które w dalszym ciągu poznamy, wynika, że Bolesław Krzywousty prócz znanego w dziejach Kazimierza Sprawiedliwego, urodzonego w roku jego śmierci, miał jeszcze innego, starszego syna Kazimierza, zmarłego za życia ojca. Wspominają one bowiem wyraźnie o: Kazimirus IIfilius Bolezlai III, a data śmierci, jaką podają, nie pozwala wątpić, że to jest inny Kazimierz, nie Sprawiedliwy. W szeregu synów Bolesławowych wymienia go też (prócz Kazimierza młodszego) Geneal. Płoc.i) 2 ) i Rocz. Małop.s). Daty urodzin jego aż do Długosza nie przechowało żadne ze znanych nam dzisiaj źródeł; Długosz4) zaś każe mu się rodzić 16 sierpnia 1122 r. Wiadomość ta sama przez się niczego nie dowodzi, Długosz bowiem wielokrotnie kombinował dowolnie daty urodzin i śmierci, które wobec innych wiarogodniejszych źródeł ostać się nie mogą, a nawet przydany przezeń szczegół, dotyczący daty dziennej urodzin, który mógłby nasunąć przypuszczenie, iż opierał się tu na jakiejś dokładnej, dziś zatraconej zapisce rocznikarskiej, również nie wystarcza, znane są bowiem wypadki, gdzie Długosz wymyślał daty dzienne, jak n. p. co do rzekomej Wiaczesławy, żony Bolesława Szczodrego, albo rzekomej Świętosławy, córki Krzywoustego {II. 14. III. 8.). Po usunięciu zatem przekazu Długosza, pierwsza myśl, jakaby się narzucić mogła, jest ta, czy przypadkiem niniejszy Kazimierz nie jest identyczny z owym nieznanym nam z imienia drugim synem Krzywoustego ze Zbysławy, urodzonym r. 1107 lub 1108 {III. 7.). Takiemu przypuszczeniu sprzeciwia się jednakowoż wiadomość poważnego, bo jeszcze końca XIII w. sięgającego źródła, Geneal. Płoc.5), która wymienia Kazimierza jako syna Krzywoustego z drugiej jego żony (Salomei), a wuadomość tę potwierdza także Rocz. Małop.6). Już z tego powodu identyfikowanie Kazimierza z drugim synem Zbysławy budzi poważne wątpliwości, a nastręczają się tu inne jeszcze trudności. Według Ebona Żywotu Ottona Bamberskiego7), kiedy biskup Otton przybył do Polski (do Gniezna), aby stamtąd podjąć wyprawę apostolską na Pomorze, Bolesław Krzywousty, podejmując go uroczyście, kazał nieść naprzeciw niemu swoje dzieci niemowlęta: eciarn filios suos lactantes illi obvios portari… iuberet. Przypuszczam, że wyrazu lactantes nie ma powodu brać w znaczeniu dosłownem, boć byłaby to rzecz dość sama w sobie nieprawdopodobna, iżby Krzywousty miał równocześnie kilkoro dzieci przy piersi, chyba iźbyśmy przyjęli, że to były bliźnięta; wystarczy, jeżeli wyrazowi temu nadamy znaczenie: niemowlęta lub: prawie niemowlęta, z których jedno mogło być zresztą przy piersi. Ze względu na użytą przez Ebona liczbę mnogą trzeba przyjąć, że Owych niemowląt było podówczas przynajmniej dwoje. Biskup Otton przybył do Gniezna około 25 maja 1124r. i bawił tam do 1 czerwca t. r.8). Z synów Krzywoustego w tym czasie nie mógł być nazwany niemowlęciem ani Włodzisław II, ani ów nieznany nam z imienia syn, urodzony r. 1107/8 (jeżeli żył podówczas), ani Leszko, pierwszy miał bowiem lat 19, drugi 16, trzeci 9 {III. 6. 7. 10.), a Bolesław Kędzierzawy (tem mniej zaś młodsi jego bracia) jeszcze podówczas się nie porodzili {III. 16. 17. 18. 22.). Pozostaje zatem jeden tylko i) Mon. Pol. H. 797. — 2) Ibid. V. 993. – 3) Ibid. III. 152. 153. 156. 157. — 4) Hist. Pol I. 5.4. – 5) Mon- Pol. V. 993. — 6) Ibid. III. 152. 153. — 7) Ibid. II. 39. — 8) Juritsch, Bischof Otto v. Bamberg 477. Balzer, Genealogia Piastów. 20 154 KAZIMIERZ. III. 14. Kazimierz, którego daty urodzenia nie znamy, a o którym możnaby przypuścić, że był w połowie roku 1124 niemowlęciem; co jeżeli uwzględnimy, naówczas przekaz Długosza, sam przez się niczego nie dowodzący, staje się wielce prawdopodobnym; jeżeli bowiem Kazimierz urodził się 16 sierpnia 1122 r., to w maju 1124 r. nie doszedł jeszcze do końca drugiego roku życia, snadno tedy mógł być nazwany niemowlęciem. W tem widzę powód do przyjęcia niniejszej daty Dlugoszowej jako prawdziwej; prawdopodobną jest rzeczą, że w tym wypadku oparła się ona na jakiejś wiarogodnej, dziś już zatraconej zapisce rocznikarskiej. Wspomniana już Geneal. Płoc.x), wymieniając synów Krzywoustego z drugiej jego żony, kładzie Kazimierza na czele, przed Bolesławem Kędzierzawym, przez co potwierdza, że data jego urodzin przypada na czas przed r. 1125 {III. 16); Leszka, starszego brata Kazimierza, źródło to nie zna, nie wynika więc z niego, iżby Kazimierz urodził się przed rokiem 1115 {III. 10.). Rocz. Małop. \ podając podobneż wyliczenie synów Krzywoustego,, kładzie Kazimierza nawet przed Leszkiem, skąd wynikłoby, że datę jego urodzenia przesunąć należy przed rok 1115; wszelako do porządku zachowanego w Rocz. Małop. nie ma powodu przywiązywać jakiejkolwiek wagi, albowiem informacye jego co do następstwa dzieci Krzywoustego były widocznie najgorsze, jak to widać stąd, że Mieszko Stary podany jest jako starszy brat Bolesława Kędzierzawego. Przytoczony poprzednio ustęp Ebona nastręcza jeszcze jednę trudność w interpretacyi, a to ze względu na użyty tamże wyraz: Jilios. Tłomacząc go ściśle, wypadłoby przypuścić, że pośród niemowląt, wyniesionych na spotkanie biskupa Ottona, było przynajmniej dwu synów Krzywoustego. Ponieważ jednak o jednym tylko Kazimierzu możemy powiedzieć, że był podówczas niemowlęciem, a o wszystkich innych, jakich znamy, twierdzić trzeba, że się do nich określenie: lactantes odnosić nie może, przeto należałoby przyjąć, że Krzywousty miał podówczas jeszcze jakiegoś syna w wieku niemowlęcym, o którym zresztą skądinąd żadnej nie mamy wiadomości. Jakkolwiek przypuszczenie takie nie jest niemożliwe, a brak wszelkich o nim wiadomości dałby się wytłomaczyć rychłą jego śmiercią w dzieciństwie, to jednak mniemam, że nie ma koniecznej potrzeby podsuwania powyższemu ustępowi takiego znaczenia. Można bowiem także przypuścić, że pośród owych niemowląt znajdowały się, prócz Kazimierza, jedna lub dwie córki Krzywoustego, że zaś w istocie Krzywousty mógł mieć podówczas córkę niedawno urodzoną, okażemy niżej {III. 15.); w takim razie wyjaśni się zarówno liczba mnoga w wyrażeniu Ebona, jako też rodzaj męski {filios lactantes), konieczny ze względu na to, że pośród niemowląt znajdował się jeden syn. Data urodzin Kazimierza 1116 r., przyjęta przez Wagilewieża 3), jest domysłem bez uzasadnienia.
    Śmierć Kazimierza odnosi zgodny przekaz Rocz. kap. krak.4), Rocz. Tras.5), Rocz. Krak.6) i Rocz. Małop.7) do r. 1181. Bezpodstawną jest tedy wiadomość, podana nieco dalej w tym ostatnim roczniku8), jakoby ten Kazimierz (obok Kazimierza Sprawiedliwego) brał udział w podziale państwa po śmierci Krzywoustego. Datę dzienną jego śmierci podaną mamy w Nekr. Zwiefalt.9) pod dniem 19 października: Kazimir l[aicus] Bolonie, filius ducis. Nie może ulegać wątpieniu, że zapiska ta odnosi się do niniejszego Kazimierza; mnisi zwiefalteńscy nie mieli bowiem powodu zajmować się losami innych książąt polskich, jak tylko swych dobroczyńców, Krzywoustego i Salomei, tudzież ich dzieci; zresztą zapiska ta znajduje się w najstarszej części nekrologu, powstałej przed r. 1150, aż dotąd zaś w rodzinie Piastów zmarło tylko dwu Kazimierzów, Odnowiciel, który tu wcale nie wchodzi w rachubę, tudzież niniejszy, Kazimierz starszy, syn Krzywoustego. Dodane określenie: filius ducis wskazuje też na to, że jest mowa o śmierci księcia, zmarłego jeszcze za życia ojca. Bezpodstawnem jest tedy mniemanie10), jakoby do tego właśnie Kazimierza odnosiła się zapiska nekrolo-giczna Kalend. Krak.11): dux Kazimirus obiit, umieszczona pod datą 6 maja. Z różnicy dat, a także z innych powodów, które poniżej przytoczymy, wynika, że dotyczy ona innego księcia tego imienia {III. 22.).
    1) Mon. Pol. V. 993. — 2) ibid. III. 152. 153. — 3) Geneal. 50. — 4) Mon. Pol. II. 797. – 5) Ibid. II. 832. —
    3) Ibid. II. 832. — 7) Ibid. III. 152. 153. — 8) Ibid. III. 156. 157. — 9) Mon. Germ. Necr. I. 263. — 10) Grunhagena,
    Schles. Reg. I. 26. — H) Mon. Pol. II. 921.
    III. 15. 16.
    GERTRUDA; BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY.
    155
  32. Gertruda.
    Ortlieb1), podawszy wiadomość o śmierci Bolesława Krzywoustego, dodaje następujący szczegół: Cuius uxor Salome. . . tanto viduata marito, unam de filiabus suis nomine Gerd,rudom perpetuo nobiscum (t. j. w klasztorze zwiefalteńskim) mamuram cum magnis ad nos transmisit muneribus. Deinde post paucos annos misit nuncium ad nos mandans, ut domnus Otto de Stuzzelingen . . . transmitteretur ad se. Rezultatem tego poselstwa była podróż Ottona de Stuzzelingen z Ortliebem do Polski, pod koniec r. 11402).
    A zatem jedna z córek Krzywoustego i Salomei, imieniem Gertruda, oddaną została jako mniszka do klasztoru zwiefalteńskiego. W szeregu mniszek tegoż klasztoru wyliczają ją też t. z. Notae Zwiefalt.3): Hec sunt nomina sororum nostrarum: Adelheit com., Hiltrud, Gertrud ducissa, Richenza i t. d. Że w klasztorze tym Gertruda pozostała do końca życia, dowodzi zapiska Nekr. Zwiefalt., którą poniżej przytoczymy, podająca wiadomość o jej śmierci.
    Można przypuścić, że Salomea, wysyłając swą córkę w tak odległe strony, obrała po temu czas, w którym Gertruda była już dorosłą, a gdy datą przyjęcia habitu zakonnego, jak niżej okażemy, jest r. 1139, przeto dając jej naówczas lat czternaście, trzeba będzie przyjąć, że się urodziła nie później, jak r. 1125. Posuwając tę datę tylko o jeden rok wstecz, n. p. na początek r. 1124, otrzymamy wyjaśnienie wiadomości, podanej przez Ebona w Żyw. Ottona Bamb.4), że w czasie jego przybycia do Polski pod koniec maja 1124, Bolesław Krzywousty kazał wynieść naprzeciw niemu swoje niemowlęta, pośród których jedno przynajmniej było przy piersi (III. 14.). To określenie najlepiej przystaje do Gertrudy, ile że co do innych dzieci Krzywoustego wiadomo bądź to na pewne, bądź też przypuszczać trzeba, że się porodziły w innym czasie. Najsnadniej tedy jako datę urodzin Gertrudy przyjąć można koniec r. 1123 lub początek 1124 r.
    Co do czasu przywdziania habitu zakonnego niewątpliwą wiadomość podaje Ortlieb w przytoczonym poprzednio ustępie, że stało się to już po śmierci Krzywoustego. Szczegół zaznaczony przezeń, że post paucos annos od tego faktu wysłanem zostało poselstwo po Ottona de Stuzzelingen, nie wzrusza powyższego wniosku, ile że to poselstwo przybyło do Zwiefalten w drugiej połowie r. 1140, Gertruda mogła zatem w klasztorze przebywać już blisko dwa lata. W każdym razie ze względu na owę wiadomość przyjąć trzeba, że oddaną została do klasztoru w najbliższym czasie po śmierci Krzywoustego, a więc (po odliczeniu dwu końcowych miesięcy r. 1138) w początkach r. 1139 5).
    O śmierci Gertrudy przechowała się zapiska w Nekr. Zwiefalt.6) pod datą 7 maja: Gerdrut ma n. c. filia Salome ducisse. Daty rocznej nie ma oczywiście w nekrologu, ale zapiska wciągnięta jest ręką późniejszą, z lat 1150—1232. Stąd można wnioskować, że śmierć Gertrudy przypadła w każdym razie na czas po r. 1150. Szczygielski w swojej Aquil. Polon.-Bened.7), z powołaniem się na Menol. Bened. jako na źródło, podaje pod datą 7 maja 1160 r. następującą wiadomość: In monasterio Zwifaltensi depositio venerabilis memoriae Gertrudis ducissae Poloniae, filiae Boleslai Kriwousti; na innem zaś miejscu s) powtarza raz jeszcze szczegół, że Gertruda zmarła r. 1160. Ponieważ data dzienna 7 maja zgadza się zupełnie z autentyczną datą Nekr. Zwiefalt., przeto informacyą Szczygielskiego musimy w tym wypadku uważać za najlepszą, a przez to także połączona z nią integralnie data roczna nabiera wszelkich cech prawdopodobieństwa.
  33. Bolesław IV Kędzierzawy.
    Jako matkę niniejszego Bolesława wymienia już Ortlieb9) Salomeę. Źródła polskie, nie znające dzieci Krzywoustego, zmarłych jeszcze za jego życia (Kazimierza starszego i Leszka), jako to: Kron. Wielk.10), Rocz.
    1) Mon. Pol. II. 3. 4. — 2) 0 dacie tej podróży 7.0b. niżej 111.16. — 3) Mon. Germ. Necr. I. 268; ibid. SS. XXIV. 830. — 4) Mon. Pol. II. 39. — 5) Przeździecki, Ślady Bolesl. 65 uw. I. przyjmuje, uwiedziony określeniem: post paucos annos, że Gertruda wstąpiła do klasztoru jeszcze za życia Bolesława. Smolka, Mieszko Stary, 209, trafnie odnosi ten fakt do czasu po śmierci Krzywoustego. — <>) Mon. Germ. Necr. 1. 251. — 7) Sir. 49. — 8) Str. 141. — ») Mon. Pol. II. 4. — 10) Ibid. II. 608.
    BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY.
    III. 16.
    :;>S

(S
V – ,

Kamień. vj, Chroń. Pol.2), Chroń, princ. Pol.3) wymieniają Bolesława jako najstarszego syna z drugiego małżeństwa; Kron. Wielk.4) nazywa go nawet wyraźnie: secunde uxoris… primogenitus. Geneal. Płoc.5) daje go zaraz po Kazimierzu starszym. Inne źródła, jak Kadłubek6) i Rocz. Małop.’) nazywają go, licząc Włodzi-sława II, secundus natu. W tym ostatnim roczniku na innem miejscu8) porządek w wyliczeniu synów Krzywoustego nie odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy o tyle, że przed Bolesławem wymieniony jest Mieszko Stary.
Liczbę porządkową: quartus daje mu już Rocz. kap. krak. 9). Przydomek Kędzierzawy (Crispus) znajduje się już w Rocz. kap. krak.10), u Mierzwy u), w Kron. Wielk.12) i w wielu innych późniejszych źródłach.
0 dacie urodzin Bolesława przechowała się w Rocz. kap. krak.13) pod r. 1127 zapiska, którą przytaczamy w całości: Hinricus imperator obiit. Lottarius succedit. Boleslaus IV natus est. Też samą datę 1127 r., na podstawie powyższego rocznika, podają też: Rocz. Sędz.14), Rocz. Małop.15), za niemi Długosz16). Przyjmując ją, należałoby wnioskować, że kiedy Bolesław żenił się r. 1137, nie miał więcej jak około 11 lat wieku. Wiek ten byłby zanadto niski, i okazuje się skutkiem tego potrzeba zrektyfikowania podanej w rocznikach daty urodzin. Modyfikacya staje się możliwą, jeżeli uwzględnimy przytoczoną zapiskę Rocz. kap. krak. z r. 1127 w jej całej rozciągłości. Podana tamże wiadomość o śmierci cesarza Henryka i następstwie Lotara odnosi się właściwie do roku 1125 (Henryk V zmarł 23 maja, a Lotar wybrany został królem 13 września r. 1125)17), a niepodobna przypuścić, iżby tak ważny wypadek, jak zmiana tronu w Niemczech, doszedł do wiadomości w Polsce dopiero w dwa lata później i pod rokiem dopiero 1127 wciągnięty został do rocznika. Należy zatem przyjąć, że wypadek ten miał być zapisany pod datą 1125 r., która tylko skutkiem omyłki cyfrowej zmienioną została na 1127. Gdy zaś urodziny Bolesława zapisane są pod tą samą datą roczną, co i zmiana tronu w Niemczech, przeto i ten fakt odnieść należy do r. 1125. Poprawka ta usuwa wszystkie nastręczające się trudności; jeżeli bowiem Bolesław urodził się 1125 r., to w r. 1137 był już trzynastoletnim młodzieńcem i zawarcie małżeństwa w tym wieku wobec utartej podówczas praktyki wczesnych małżeństw nie może zbytnio zadziwiać, z drugiej zaś strony wzmianka Ebona18) o niemowlęcych synach Krzywoustego w r. 1124 nie jest tej treści, iżby pociągała za sobą konieczność przypuszczenia, że Bolesław już w r. 1124 był na świecie (III. 14.). Wszelkie cofanie daty urodzin jego przed rok 1125, n. p. do r. 1118 19) lub 1122 20), uważam tedy za nieuzasadnione, nie popiera jej bowiem żadne źródło, a owszem sprzeciwiałaby się ona wyraźnemu przekazowi Rocz. kap. krak. Wagilewicz31), który niemożliwość przyjętej przez Długosza (za Bocz. kap. krak.) daty 1127 r. dostrzegł, mniema, że należy ją, podobnie jak i inne daty urodzin młodszych synów Krzywoustego przez Długosza podane, zredukować przez cofnięcie o lat dziesięć wstecz; przyjmuje tedy, że Bolesław Kędzierzawy urodził się r. 1117. Źe taka kombinacya nie ma wartości naukowej, wykazywać nie potrzeba.
Rok śmierci Bolesława 1173 podany jest w całym szeregu zabytków rocznikarskich i kronikarskich, jako to w Rocz. kap. krak.22), Rocz. Tras.2S), Rocz. Krak.24), Rocz. Sędz.25), Rocz. Małop. 26j, Rocz. Lubiń.27), Kron. Wielk.28). W Rocz. Małop. w kod. Król. podaną jest błędna data 1178 r. Chroń. S. Petri Erford.29) opowiada pod r. 1172 o wyprawie cesarza Fryderyka Barbarossy na Polskę, dodając, iż na czele wojska polskiego przeciw niemu wyruszył książę Mieszko (Stary). Z tej wiadomości wysnuto wniosek30), że Bolesław Kędzierzawy umarł już r. 1172, inaczej bowiem on, jako ówczesny senior krakowski, a nie Mieszko byłby bronił kraju przeciw cesarzowi; jeśli zaś Mieszko już podówczas spełnia to zadanie, to widocznie on już był seniorem krakowskim, a zatem nie żył wtenczas Kędzierzawy. Nadmienić jednak należy, że według Rocz. Koloń.31) rzeczona wyprawa cesarza na Polskę odbyła się r. 1173, i nie ma podstawy do skontrolowania, * II.

1) Mon. Pol. II. 778. — 2) Ibid. III. 629. — 3) Ibid. III. 475. — 4) ibid. II. 523. — 5) Ibid. V. 993. — 6) Ibid. II. 370. — D Ibid. III. 154. 155. — 8) Ibid. III. 152. 153. — 9) Ibid. II. 797. — 10) Ibid. II. 798. — U) Ibid. II. 370. 389 — 12) Ibid. II. 508. — 13) Ibid. II. 797. — 14) Ibid. II. 875. – 15) Ibid. III. 152. 153. — 16) Hist. Pol. I. 535. — 17) Zwrócił na to uwagę już Smolka, Mieszko Stary, 530 uw. 85. — 18) Mon. Pol. II. 39. — 19) Małecki, Testam. Boi. Krzyw., Przew. nauk. i lit. 1876, 20 uw. 1. — 20) Smolka, Mieszko St. 531. — 21) Geneal. 54. — 22) Mon. Pol. II. 798. — 23) Ibid.
II. 834. — 24) ibid. II. 834. — 25) Ibid. II. 875. — 26) ibid. III. 158. 159. — 27.) Ibid. II. 776. V. 870. — 28) ibid. II. 525. — 29) Wyd. Stubla w Halli 1869, 35. — 30) Roepell, Gesch. Pol: 363 i 364 uw. 32. — 31) Mon. Germ. SS. XVII. 786.
III. 16.
BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY.
157
która z obu dat jest prawdziwą; jeśli zaś prawdziwą jest data 1173 r., naówezas, upierając się nawet przv senioracie Mieszka, nie ma potrzeby cofać daty zgonu Kędzierzawego do roku 1172. Przypuszczam jednak, że prawdziwą może być nawet data wyprawy 1172 r., nie sądzę atoli, iżby wpływać mogła w czemkolwiek na ustalenie daty śmierci Bolesława; mógł bowiem Mieszko objąć dowództwo nad wojskiem nawet za życia starszego brata, dla jakiejkolwiek przeszkody po jego stronie zachodzącej, n. p. z powodu jego choroby i t. p. W każdym razie argumenta, wysnute z wiadomości o wyprawie cesarskiej, są za mało stanowcze, aby mogły obalić wyraźny przekaz roczników naszych o dacie śmierci Kędzierzawego). Wspomniany w dokumencie Mieszka z 26 kwietnia 1177 r.2) jako świadek Bolezlaus dux nie jest to Bolesław Kędzierzawy, ale Bolesław Wysoki, ks. śląski, jak wynika z treści samego dokumentu. Jako datę dzienną śmierci Kędzierzawego przyjmowano dotąd powszechnie dzień 30 października, a to na podstawie zapiski Kalend. Krak.s) pod tymże dniem zamieszczonej: Bolezlaus dux obiit M° cenłesimo śeptuagesimo tercio. Data roczna 1173 wskazuje w istocie na Bolesława Kędzierzawego, atoli, jak okazaliśmy wyżej {III. 2.) jest ona późniejszym dopiero, z XIV wieku pochodzącym dodatkiem do pierwotnej zapiski: Bolezlaus dux obiit, i nie ma jako taka żadnego znaczenia; zapiska sama, jak udowodniono powyżej, odnosi się do Bolesława Krzywoustego. Wobec tego nasuwa się pytanie, czy nie da się odszukać jakakolwiek inna data dzienna śmierci Kędzierzawego. Mniemam, iż zawiera ją zapiska tegoż samego Kalend. Krak. 4) z 3 kwietnia: Bolezlaus rex Polonie, qui constituit episcopatus per Poloniam, obiit. Stylizacya zapiski wskazuje wprawdzie niewątpliwie na Bolesława Chrobrego, okazaliśmy jednakowoż poprzednio (I. 8.), że ani w Kalend. Krak. nie mogła się znajdować zapiska nekrologiczna o Chrobrym, ani też pod?na tamże data nie może się odnosić do niego, gdyż Chrobry zmarł niewątpliwie w innym czasie. Z drugiej strony jest rzeczą pewną, że zapiska nie jest tylko imaginacyjną, i że przecież odnosić się musi do jakiegoś księcia polskiego imieniem Bolesława. Chodzi zatem tylko o to, jak ją bliżej zdeterminować. Ponieważ znajduje się ona w najstarszej części kalendarza, skopiowanej z dawniejszego pierwotnego kalendarza w połowie XIII wieku, przeto wyłączając Chrobrego, Bolesława Mieszkowica, tudzież Szczodrego [I. 8. II. 10. li), możnaby ją odnieść do następujących tylko Bolesławów, zmarłych przed tym czasem: Bolesława Krzywoustego, zm. 1138, Bolesława Kędzierzawego, zm. 1173> Bolesława, syna Kędzierzawego, zm. 1172, Bolesława, syna Mieszka Starego, zm. 1195, Bolesława, syna Kazimierza Sprawiedliwego, zm. 1182 i Bolesława, syna Konrada Mazowieckiego, zm. 1248. Z tego pocztu wyłączyć przede-wszystkiem należy Bolesławów: Krzywoustego, syna Mieszka Starego i syna Kazimierza Sprawiedliwego, gdyż znane nam daty dzienne ich śmierci przypadają na czas zgoła inny {III. 2. IV. 6. VI. 3.); pozostają zatem tylko: Kędzierzawy, jego syn i syn Konrada Mazowieckiego, o których niewiadomo, w jakich dniach pomarli. Mając do wyboru pomiędzy tymi trzema Bolesławami, z góry oświadczyć się trzeba za Kędzierzawym, niewątpliwie bowiem w kapitule krakowskiej musiało uchodzić za rzecz ważniejszą zapisać dzień jego śmierci, aniżeli dzień śmierci jego syna, który zmarł jeszcze za życia ojca i zapewne nie miał sposobności zasłużyć się kapitule, lub też dzień śmierci syna Konradowego, który jako książę mazowiecki z kapitułą tą nie miał bliższych stosunków. Nadto, jak już wskazaliśmy poprzednio (III. 2.), Kalend. Krak., począwszy od Włodzi-sława Hermana, zapisuje z ścisłą konsekwencyą daty śmierci naprzód władców całej Polski, a potem monarchów krakowskich, z wyjątkiem Mieszka Starego; trudno przypuścić, iżby w tym szeregu brakowało wzmianki o Kędzierzawym. Wszystko wskazuje na to, że zapiska z 3 kwietnia odnosi się do Bolesława Kędzierzawego, a nasuwa się tylko konieczność wytłomaczenia kwestyi, skąd w niej znaleźć się mogło określenie, wskazujące rzekomo na Bolesława Chrobrego. Przypominam tedy, że najstarsza część Kalend. Krak., jak ją obecnie posiadamy, nie jest pierwotnym oryginałem, powstałym z szeregu zapisek współczesnych, ale odpisem tegoż oryginału, dokonanym w połowie XIII wieku wśród przygotowań do kanonizacyi św. Stanisława. W pierwotnym oryginale zapiska brzmiała zapewne pokrótce tylko: Bolezlaus obiit albo Bolezlaus dux obiit, a popiera mnie w tem przypuszczeniu praktyka, przestrzegana stale w tymże kalendarzu, gdzie analogiczne zapiski brzmią:
D Por. też Griinhagen, Schles. Reg. I. 45.
4) Ibid. II. 918.
158
BOLESŁAW XV KĘDZIERZAWY (ż. WIERZCHOSŁAWA).
III. 16
Dux Kazimirus obiit, Mesco dux obiit, Hermanus dux obiit. Odo filius ducis obiit i t. p. Tej treści zapiska,. nie dająca dokładnej informacyi, do jakiego odnosi się Bolesława, nie była oczywiście dostatecznie zrozumiałą dla kopisty XIII w. i mogła mu nasuwać rozmaite przypuszczenia co do osób, jakie ma oznaczać; a gdy nigdzie indziej w Kalendarzu nie znalazł zapiski o Chrobrym, której brak mógł go zadziwić, przeto nie zdając sobie sprawy, do jakiego (chronologicznie) czasu mogą się odnosić zapiski Kalendarza, mniemał, iż jedna z nich dotyczy Chrobrego i uznał za nią tę, która pod najwcześniejszą w roku datą dzienną podawała śmierć Bolesława; jest nią zaś właśnie zapiska z 3 kwietnia. Poczem już dodatek: rex, qui constituit episcopatus per Poloniam, mógł snadno wypłynąć z pod pióra kopisty i przedostać się w ten sposób do odpisu najstarszej części Kalendarza.
Jako dowód twierdzenia, że Bolesław umarł dopiero 30 października 1173 r. przytaczanym bywaJ) dokument Mieszka Starego, następcy Kędzierzawego w senioracie krakowskim z 21 sierpnia 1173 r.2), w którym Mieszko nie używa jeszcze senioralnego tytułu, ale nazywa się pokrótce dux Polonie (Wielkopolski). Dokument ten jest jednakowoż niewątpliwym falsyfikatem bądź to z połowy wieku XIII, bądź nawet z w. XIV3) i niemożna mu wobec tego przypisywać jakiegokolwiek znaczenia w sprawie ustalenia daty śmierci Bolesława Kędzierzawego.
i. Wierzcho sława.
Ortlieb4), mnich zwiefalteński, opowiada w swej kronice o podróży, którą odbył do Polski jako towarzysz Ottona de Stuzzelingen. Z podróży tej wrócił do Niemiec już z końcem marca lub 1 kwietnia5) r. 1141, a przybył do Polski w czasie adwentu {infra adventum Domini) roku poprzedniego, a więc z końcem listopada lub w grudniu r. 1140. W czasie pobytu Ortlieba w Polsce odbył się wiec w Łęczycy, w którym wzięła udział księżna-wdowa Salomea, tudzież jej synowie i wielmoże polscy. Wiec przypada zatem na koniec roku 1140 lub początek 1141. O tymże wiecu podaje Ortlieb następujący szczegół: {Salome) preclarissimos filios suos duces Bolezlaum ac Misiconem mm uxoribus eorum, filiabus scilicet regum TJngarie et Ruszie de regionibus-suis fecit ad generale colloquium convenire. Okazuje się stąd, iż w czasie wiecu obaj starsi synowie Salomei byli już żonaci. Ponieważ pośród synów wymieniony na pierwszem miejscu Bolesław, na drugiem Mieszko,, a pośród żon ich na pierwszem miejscu królewna węgierska, na drugiem księżniczka ruska, przeto interpretując ściśle powyższy ustęp, wypadłoby przypuścić, że Bolesław żonaty był z królewną węgierską, a Mieszko-z księżniczką ruską6). Taką interpretacyą popierałaby nadto i ta okoliczność, że owa księżniczka ruska, która przed r. 1140 wyszła za mąż do Polski, nazywała się, jak niżej okażemy, Wierzchosławą, a właśnie w rodzinie Mieszka Starego imię Wierzchosława powtarza się potem jeszcze dwukrotnie, Wierzchosławą bowiem nazywa się jedna z jego córek, tudzież córka jego syna Bolesława {IV. 3. 15.). Mimo to wszystko nie można przypuścić, iżby Mieszko jeszcze przed r. 1141 żonaty był z księżniczką ruską, gdyż niewątpliwe świadectwa stwierdzają, iż pierwszą jego żoną była królewna węgierska {III. 17.), a nadto data ślubu Wierzchosławy jest tak wczesną ze względu na wiek Mieszka, że trzeba ją uważać za żonę innego księcia polskiego. W powyższym ustępie Ortlieba zaszła tedy niedokładność o tyle, że wyliczając żony Bolesława i Mieszka, podał naprzód królewnę węgierską, a potem księżniczkę ruską, zamiast o nich mówić w porządku odwrotnym; dwukrotne zaś powtarzanie się imienia Wierzchosława w rodzinie Mieszka da się wytłomaczyć niekoniecznie tylko poślubieniem Wierzchosławy przez samego Mieszka, ale też poślubieniem jej przez jego brata Bolesława 7) i przyjęciem imienia bratowej w rodzinie Mieszka.
Latop. Hipac.8) zamieszcza pod r. 1137 (6645) następującą zapiskę: Wsewołod Mstisławlicz otda dczer swoju w Lachy Werchusławu. Za którego z książąt polskich Wierzchosława wydaną została, nie podaje latopis. 1
1) Górski, Stosun. Kazim. Spraw, z Rusią 9 uw. 2. — 2) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 20. — 3) Piekosiński w Przegl. kryt. 1876, 409 i 1877, 441; Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 3. — 4) Mon. Pol. II. 4. 5. — 5) Ortlieb podaje dwa określenia, oznaczając powrót raz: Kai. Aprilis (=1 kwietnia’, a drugi raz: furia 2 post Palmas, która w r. 1141 przypadała 24 marca. Może dla pogodzenia sprzeczności należałoby datę podaną według kalendarza rzymskiego uzupełnić: IX Kai. Aprilis (=24 marca)? — 6) Tak przypuszcza Semkowicz, Rozb. Dług. 176. 177. — 7) Por. Przeździecki, Ślady Bolesł. 112: uw. 4. — 8) Str. 215.
III. 16.
BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY (ż. WIERZCHOSŁAWA).
159
Nie ulega jednak wątpieniu, że może tu być mowa tylko o Bolesławie Kędzierzawym. Starszy jego brat Wło-■dzisław był już podówczas żonaty z Agnieszką {III. 6.), młodszego Mieszka z przyczyn co dopiero przytoczonych na wzgląd brać nie można; Bolesław Wysoki, syn Włodzisława II, gdybyśmy mu dali najwcześniejszą możliwą datę urodzenia 1126 r. {III. 6.), był naówczas za młody do zawarcia małżeństwa, a nadto, jak się niżej okaże, pierwsza jego żona, księżniczka ruska, nazywała się Zwinisławą i była córką innego księcia. Z kilku starszych synów Krzywoustego, zmarłych za jego życia, wątpić należy, iżby którykolwiek żył jeszcze w roku 1137 {III. 7. 10.), a Kazimierz starszy niewątpliwie już wtedy nie żył {III. 14.). Zresztą, prócz Kędzierzawego nie znamy nikogo innego w rodzie Piastów, któryby w tym czasie zawierać mógł małżeństwo; do niego tedy najsnadniej odnieść można powyższą wiadomość, która zarazem znakomicie uzupełnia przekaz Ortlieba, ‚stwierdzający, iż w r. 1140 Bolesław żonaty był z księżniczką ruską. Ojciec Wierzchosławy Wsewołod Mści-sławic, zmarły 1138 r., był księciem nowogrodzkim, a pochodził z rodu Monomachowiców. Jednym z jego braci był Izasław, który według tegoż Latop. Hipac.1) nazywa Bolesława Kędzierzawego swatem; stryjami zaś Wse-wołoda byli Wiaczesław i Jerzy, którzy znowu w tymże Latop. Hipac.2) nazywają Bolesława zięciem 3). Określenia nie całkiem ścisłe, wskazujące jednak najdobitniej na to, że Kędzierzawy był w stosunku ścisłego powinowactwa z Monomachowicami4).
Datę zaślubin kładzie przytoczona powyżej zapiska pod r. 1137. Zdaniem Linniczenkir°) należy ją •cofnąć o dwa lata wstecz, do r. 1135, a to żutego powodu, że w Latop. Hipac.6) fakt wygnania Wsewołoda (ojca Wierzchosławy) z Nowogrodu podany jest pod r. 1138 (6646), gdy przeciwnie Latop. Nowogr.7) odnosi to zdarzenie do r. 1136, zaczem fakt zaślubin podany w Latop. Hipac. na rok przed wygnaniem, przypadać ma na rok 1135. Jakkolwiek data wygnania przekazana przez Latop. Nowogr., najlepiej o tych wypadkach poinformowany, jest niśwątpliwie trafną, to jednak mimo to nie ma powodu cofać zaślubin Wierzchosławy z Bolesławem do r. 1135, albowiem istniejący już podówczas związek między Włodzimierzem, synem Wsewołoda, a Bikizą, córką Krzywoustego (III. 11.), mógł nastręczyć sposobność do nawiązania nowego węzła pomiędzy obu domami, pomimo, iż Wsewołod utracił był już podówczas panowanie w Nowogrodzie. Zresztą Wsewołod był synowcem Jaropełka, podówczas w. ks. kijowskiego; małżeństwo tedy z jego córką przedstawiało nową w tych warunkach korzyść polityczną, ile że wiązało dom Piastów z panującym w Kijowie domem Monomachowiców; nadto Wsewołod na wypadek śmierci Jaropełka miał zapewnioną sukcesyą w Kijowie8). Ze względu wreszcie na młody wiek Kędzierzawego cofnięcie daty zaślubin do r. 1135 przedstawiałoby znaczne trudności.
Według Przeździeckiego9) zapiska Latop. Hipac. z r. 1137 dotyczy tylko umowy przedślubnej; właściwy ślub miał się odbyć dopiero r. 1141. Na poparcie tego mniemania powołuje on ustęp z tegoż latopisu10) pod-tymże 1141 (664-9) rokiem: Prywedena byst dszczy Wsewołoza w Lachy. Takiej interpretacyi stoi jednakowoż na zawadzie stwierdzony przez Ortlieba fakt, że Bolesław już r. 1140 lub w samych początkach 1141 był żonaty, i że jego żona znajdowała się na wiecu łęczyckim, a bardziej jeszcze ta okoliczność, że owa córka Wsewołoda, o której tu mowa, jest osobą całkiem inną, nie Wierzchosławą. Monomachowice utracili w Kijowie panowanie ze śmiercią Jaropełka r. 1139, poczem stolec kijowski odzierżyli Olgowice, a mianowicie Wsewołod Olgowic. Córka Wsewołoda, w. ks. kijowskiego, wychodząca za mąż r. 1141, o której wspomina przytoczona zapiska latopisu, nie jest zatem córką Wsewołoda nowogrodzkiego, ale Wsewołoda Olgowica. Wobec antagonizmu Monomachowiców i Olgowiców i stwierdzonego już w nauce faktu, że Bolesław Kędzierzawy stale brał stronę Monomachowiców1 11), niepodobna przypuścić, iżby się łączył z Olgo wicami. Zapiska z r. 1141
1) Str. 268. — 2) Str. 271. — 3) Por. Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 59 uw. 1. — 4) Pierwszy, który wbrew mniemaniom dawniejszym zwrócił uwagę na to, że żoną Kędzierzawego była Wierzcbosława, był Przeździecki, Ślady Bolesławów 66 uw. 1 i 112 uw. 4. Niezależnie od niego wykazał Smolka, Mieszko Stary 213. 256, że żona jego pochodziła z Monomachowiców, aczkolwiek ani imienia jej, ani imienia ojca nie umiał jeszcze wskazać, przypuszczając nawet błędnie, że była córką Mścisława lub Jaropełka. Sumienny wywód o małżeństwie Bolesława z Wierzchosławą znajduje się u Linniczenki, Wzaimn. otnosz. 59 uw. 1. — 5) Wzaimn. otnosz. 59 uw. 1. — <>) Str. 215. — 7) Połn. Sobr. III. 7. — 8) Linniczenko. Wzaimn. otnosz. 59 uw. 1. — 9) Ślady Bolesławów 66 uw. 1. — 10) Str. 220. — 11) Por. Smolka, Mieszko Stary 4-61 uw. 1;
Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 152 i n.
160
BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY (ż. W1ERZCHOSŁAWA, MARY A).
iii, m
odnosi się zatem do innego małżeństwa (o którem zaraz niżej będzie mowa), a przez to odpada ostatni powód,, dla którego możnaby kwestyonować rok 1137 jako datę zaślubin Bolesława z Wierzchosławą.
O dalszych losach Wierzchosławy tyle tylko powiedzieć można, że zmarła za życia męża, przed r. 1168, albowiem już pod dniem 31 grudnia 1167 r. mamy poświadczone istnienie drugiej jego żony Maryi. Jeżeli z przytoczonych poprzednio ustępów Latop. Hipac., w których Monomachowice nazywają Bolesława swoim’ swatem lub zięciem, wolnoby było wnioskować o trwaniu pierwszego małżeństwa w chwili użycia powyższych określeń, to ze względu, że znajdują się one w opowieści wypadków z r. 1149 (6657), należałoby przypuścić, że Wierzchosława w czasie tym jeszcze żyła.
W Latop. Hipac.1) znajduje się pod r. 1142(6650) następująca wiadomość: Toho ze lita otda Wsewołod dczer swoju Zwinisława w Lachy za Bolesława. Przypuszczano do niedawna2), że to jest właśnie żona Kędzierzawego. Atoli mniemanie takie upada wobec faktu, że Kędzierzawy co najpóźniej w początkach roku 1141 jest już żonaty z księżniczką ruską. Zwinisława jest zatem żoną Bolesława Wysokiego, syna Włodzi-sława II; argument ten znajduje potwierdzenie w Chroń, princ. Pol.3), która podaje, że pierwszą żoną Bolesława Wysokiego była Ruthena nomine Wentczlava. Zwienisława była córką Wsewołoda Olgowica; wiadomo’ zaś, że z Olgowicami w trwałym sojuszu zostawał Włodzisław II, prowadząc walkę z młodszymi braćmi4);, i z tego więc punktu widzenia małżeństwo Zwinisławy z Bolesławem Wysokim tłómaczy się samo przez się. Przeciwnie małżeństwo Zwinisławy z Bolesławem Kędzierzawym byłoby rzeczą niezrozumiałą wobec znanego’ nam już ścisłego związku politycznego, w jakim Bolesław zostawał jeszcze później z Monomachowicami5). Do małżeństwa Bolesława Wysokiego z Zwinisława odnoszę też wspomnianą poprzednio zapiskę Latop. Hipac.6) z r. 1141 (6649): Prywedena byst dszczy Wsewołoza w Lachy. Jest tu mowa o córce tegoż samego Wsewołoda Olgowica, a mniemam, iż nie można przypuścić, iżby tu była mowa o innej jego córce, jak Zwinisławie; nie było bowiem podówczas księcia w Polsce, któryby się bądź to ze względu na wiek, bądź też ze względu na konstelacyą polityczną, z córką Wsewołoda mógł był ożenić, prócz Bolesława Wysokiego. Z Ortlieba7) zaś wiadomo nam, że już z końcem r. 1140 lub w początkach 1141 Włodzisław II czynił starania o zadzierż-gnięcie węzła rodzinnego z Oigowicami (przez małżeństwo swego syna Bolesława); rezultatem tych starań mogła być umowa przedślubna z r, 1141, wykonana w r. 1142. Autor Latop. Hipac. mógł umowę wziąć za ślub, i stąd zrodziła się zapiska pod r. 1141, którą jednakowoż zapiska pod r. 1142, przez tenże sam latopis podana, dostatecznie prostuje.
Zgoła odmiennie od uzyskanych poprzednio rezultatów przedstawia sprawę pierwszego małżeństwa Kędzierzawego Długosz8). Według niego pierwszą jego żoną była Anastazya, córka Wsewołodymira ks. halickiego, poślubiona r. 1151, zmarła r. 1158 w połogu. Przekaz ten w trzech szczegółach jest niewątpliwie błędny: co do imienia, co do pochodzenia i co do daty zaślubin, a wobec tego nie można też przywiązywać wagi i do czwartego szczegółu, którego skądinąd nie mamy możności skontrolować, t. j. co do daty śmierci. Wszystko oparło się widocznie na fantazyi kronikarza, i jeden tu chyba szczegół polega na. dobrej informacyi, jeżeli (co także możliwe) nie jest przypadkowo tylko trafnym, t. j. imię ojca Wierzchosławy Wsewołodymir (w istocie Wsewołod), którego jednak Długosz uważa błędnie za księcia halickiego, gdy w rzeczywistości był to ks. nowogrodzki.

  1. Marya.
    W dokumencie z 31 grudnia 1167 9) poświadczony jest akt zamiany dwu wsi, dokonanej między renerabilis coniunx secunda duels Bo[lezlai] nomine Maria z jednej, a kapitułą krakowską z drugiej strony..
    1) Str. 224. — 2) Bielowski, Mon. Pol. II. 4 uw. 3; Wagilewicz, Geneal. 54; Szaraniewicz, Hypat. Chroń. 16;. Małecki, Testament Boi. Krzyw, w Przew. nauk. i lit. 1876, 27. — 3) Mon. Pol. III. 481. .— Smolka, Mieszko Stary 458 i n.; Linniczenko. Wzaimn. otnosz. 162 i n. — 8) Por. Smolka, Mieszko Stary, 461 uw. 1. — 6) Str. 220. —.7)Mon Pol. II. 4. — 8) Hist. Pol. II. 37. 46. 52. — 9) Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 1. Że taką jest data tego dokumentu, por. Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 39. 40; Krzyżanowski, Początki dyplom, poi., Kwart. Hist. VI. 814.
    III. 16. 17.
    BOLESŁAW IV KĘDZIERZAWY (ż MARYA); MIESZKO III STARY.
    161
    Dokument, aczkolwiek go podejrzywano o podrobienie1), uchodzi dziś słusznie za niewątpliwie autentyczny2), i stwierdza przez to istnienie w owym czasie drugiej żony Kędzierzawego imieniem Marya.
    Dalszych wiarogodnych o niej wiadomości nie posiadamy żadnych. Kilka szczegółów przekazał o niej Długosz 3). Kronikarz ten, któremu archiwum kapituły krakowskiej było dostępnem, mógł snadno z przytoczonego poprzednio dokumentu, w temże archiwum przechowanego, dowiedzieć się o jej imieniu; jakoż w istocie, opisując śmierć Bolesława Kędzierzawego, nazywa pozostałą po nim wdowę, drugą żonę, Marya. Na innem jednak miejscu, opisując zaślubiny z drugą żoną, daje jej imię Heleny. Tego rodzaju usterki i sprzeczności zdarzały się Długoszowi często4) i dlatego nie ma powodu przywiązywać do imienia Heleny jakiegokolwiek znaczenia, zwłaszcza, iż nastąpiło tu prawdopodobnie pomięszanie jej z żoną Kazimierza Sprawiedliwego, Heleną {III. 22.). Dalsza wiadomość, że Marya (Helena) była córką ks. przemyskiego Rościsława, nie jest nigdzie poświadczoną i zdaje się być kombinacyą kronikarza. Mniemanie Linniczenki5), jakoby Długosz miał wiadomość o imieniu ojca Maryi, a tylko błędnie uczynił go księciem przemyskim zamiast wielkim księciem kijowskim, jakoby więc Marya była córką Rościsława Mścisławica, nie ma dostatecznej podstawy.
    Również bez poparcia w źródłach jest przekaz Długosza6), jakoby zaślubiny Bolesława z Maryą nastąpiły roku 1160.
    Co do daty śmierci możemy tylko tyle na podstawie przytoczonego poprzednio dokumentu stwierdzić, że nie może ona wyprzedzać roku 1168. Czy Marya przeżyła męża, jak podaje Długosz7), stwierdzić nie można.
  2. Mieszko III Stary.
    Synem Krzywoustego z Salomei nazywa go Ortlieb8), kładąc go po Bolesławie Kędzierzawym. Natu proximus po tymże Bolesławie mieni go Kadłubek9), za nim Kron. Wielk.10 *), Chroń. Pol.11), Chroń, princ. Pol.12) i in. Niezależnie od nich nazywa go też bratem młodszym (frater ianior) w stosunku do Kędzierzawego Winc. Praski13). Przytoczone powyżej {III. 16.) źródła polskie, wyliczające synów Krzywoustego, kładą go stale po Bolesławie, z wyjątkiem tylko Rocz. Małop.14), którego błąd w tej mierze wykazaliśmy poprzednio {III. 14.), i który zresztą na innem miejscu15) sam go prostuje, podając wyraźnie, iż Mieszko urodził się po Bolesławie.
    Liczbę porządkową tercius daje mu już Kadłubek16); tamże17) znajduje się też i przydomek Stary (senex), powtórzony u Mierzwy18), i w wielu innych źródłach, między innemi także w Kron. Wielk.19), która zarazem tłomaczy powód tego nazwania: ob gravitatem morum senex est appellatus. Przydomek Magnus, oznaczający bądź to seniorat krakowski, bądź starszeństwo wieku w stosunku do syna jego tego samego imienia {IV. 7.), nadaje mu zapiska strzelnieńska20).
    Datę urodzin Mieszka podaną mamy dopiero u Długosza21) pod r. 1131, niewątpliwie błędnie, skoro już z końcem r. 1140 lub początkiem 1141 jest żonaty. W nowszej nauce, z wyjątkiem Grunhagena22), odrzucono ją powszechnie, przyjmując natomiast przez kombinacyą bądź to rok 1121 (redukcya daty Długoszowej o 10 lat)23), bądź 1121 —1123 24), bądź 112325). I te daty są błędne, skoro bowiem Bolesław Kędzierzawy urodził się r. 1125 {III. 16.), to młodszy jego brat Mieszko nie mógł przyjść wcześniej na świat, jak dopiero 1126 r. Poświadczony przez Ortlieba26) fakt, że Mieszko z końcem r. 1140 jest żonaty, w niczem nie sprzeciwia
    1) Liske w Przew. nauk. i lit. 1875, 292. — 2) Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 4. — 3) Hist. Pol. II. °6.
  3. — 4) Zeissberg, Poln. Geschichtschr. 325 in. — 5) Wzaimn. otnosz. 62. — 6) Hist. Pol. II. 56. — 7) Ibid. II. 83. —
    8) Mon. Pol. II. 4. — 9) Ibid. II. 378. — 10) Ibid. II. 526. — U) Ibid. III. 634. – l2) Ibid. III. 479. — 13) Font. rer.
    Boh. II. 419. — 14) Mon. Pol. III. 152. 153. — 15) Ibid. III. 158. 159. — 16) Ibid. II. 378. — 17) ibid. II. 430. 432. 444.—
    18) Ibid. II. 429. — 19) Ibid. II. 508. 526. — 20) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 125. – 21) Hist. Pol. I. 543. — 22) Schles.
    Reg. 26, który przyjmuje rok 1130 na podstawie Kromera! — 23) Wagilewicz, Geneal. 55. — 24) Małecki, Testam. Bolesł.
    Krzyw., Przew. nauk. i lit. 1876, 20 uw. 1. — 25) Smolka, Mieszko Stary 531; Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 6. — 26) Mon.
    Pol. II. 4.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    21
    162
    MIESZKO III STARY.
    III. 17.
    się naszemu przypuszczeniu, mógł bowiem mieć podówczas już 14 lub 15 lat życia. Ze względu na to małżeństwo, już w r. 1140 istniejące, nie można jednakowoż daty urodzin Mieszka przesuwać prawie wcale na lata późniejsze; tak więc rok 1126 lub co najpóźniej 1127 jest rzeczywistą datą jego urodzin. Że dokument rzekomo przez Mieszka dla klasztoru mogilnieńskiego wystawiony, z datą llOOr.1), jest podrobionym, wiadomo2).
    Rok śmierci 1202 zapisuje Rocz. kap. krak.3), za nim cały szereg roczników małopolskich, jako to: Rocz. krót.4), Rocz. Sędz.6) Rocz. Franc, krak.6), Rocz. Śkrzys. now.7) i Rocz. Małop.8) (który jednakowoż w kod. Król. ma błędną datę 1223 r.); a także Spom. Gniezn.9) i Kron. Wielk.10). W dokumencie z 4 stycznia 1207 r. n) papież Innocentym nazywa go: bone memorie. Dyplomat z r. 1209 12), wystawiony rzekomo przez Mesco filius Boleslai, jest podrobiony13). Data śmierci 1220 r., podana w Nekr. Lubiń.14), należy do późniejszych uzupełnień tegoż nekrologu z XVII w.15).
    Celem ustalenia daty dziennej śmierci Mieszka, zwracam przedewszystkiem uwagę na to, że zapiska Mesco dux obiit, umieszczona w Kalend. Krak.16) pod dniem 16 maja, odniesiona przez Perlbacha17) do niniejszego księcia, dotyczy Mieszka I ks. raciborsko opolskiego, który chwilowo w Krakowie panował i tamże r. 1211 umarł18). W Nekr. Strzeln.19) zapisano pod dniem 13 marca: Illustrissimus dux Miesco cum consorte sua Hudoxia; ze względu na przydane tu imię żony nie można wątpić, że zapiska odnosi się do Mieszka Starego. Połączenie obu małżonków w jednej zapisce wskazuje wprawdzie, że miała ona na celu kommemo-racyą, trudno bowiem przypuścić, iżby oboje zmarli w tym samym dniu, atoli za podstawę kommemoracyi o obojgu mogła być właśnie wzięta rzeczywista data nekrólogiczna Mieszka. Nekr. Strzeln. zawiera głównie zapiski o śmierci książąt kujawskich; z Kadłubka20) zaś wiadomo, że w istocie Mieszko (po śmierci Kazimierza Sprawiedliwego) zajął był Kujawy, z Rocz. Wielk.21) zaś, iż wydzielił je, za życia swego jeszcze, synowi swemu Mieszkowi (IV. 7.); nie dziw więc, jeśli w nekrologu tym znajdujemy zapiskę o jego zgonie. Nekrolog podaje też (dobrą) datę śmierci Kazimierza Sprawiedliwego 22), w czem dowód, że już od końca wieku XII był prowadzony, a zatem i o śmierci Mieszka Starego mógł mieć zapiskę współczesną. Jedyną wątpliwość, czy data 13 marca jest tylko dowolnie obraną datą kommemoracyi obu małżonków, czy też rzeczywistą datą śmierci Mieszka, pod którą dodaną została także kommemoracya o Eudoksyi, rozstrzyga porównanie z innymi nekrologami wielkopolskimi. W Nekr. Lubiń.23) pod tymże samym dniem 13 marca znajduje się zapiska: Mesco dux Magnus; określenie wskazuje widocznie na Mieszka Starego. Zapiska ta zawarta jest w starszej części nekrologu, który podaje już dobrą datę śmierci Mieszka Mieszko wica, zmarłego r. 1193 (IV. 7.); nie ma tedy powodu wątpić, że i zapiska o śmierci Mieszka Starego mogła tu być wciągniętą równocześnie. Nekr. Lądz.24) podaje pod datą 14 marca: Inclitus dux Miescho, fundator domus nostre Landensis, a odpowiednio do tego Kalend. Lądz.25) pod datą 15 marca: Dux Mescho fundator domus Landensis. I tutaj określenia Mieszka jako założyciela klasztoru lądzkiego wskazują na Mieszka Starego. Data jego śmierci, 13—15 marca, stwierdzoną jest zatem w kilku niezależnych od siebie, wiarogodnych nekrologach, i dlatego trzeba ją przyjąć jako zupełnie usprawiedliwioną. Na pierwszeństwo w szeregu przekazanych dat zasługuje dzień 13 marca, ile że podają go dwa niezawisłe od siebie nekrologi; daty późniejsze, 14 i 15 marca w źródłach lądzkich, dadzą się wytłomaczyć późniejszem dojściem wiadomości o śmierci, lub też drobną usterką chronologiczną, której się dopuścił autor nekrologu 26).
    Do Mieszka Starego odnoszę też zapiskę Nekr. klaszt. św. Mich. Bamb.27) pod datą 11 maja: Misico dux Polonorum f[rater] nfnoster]. Hic dedit nobis pallium et VI cappas puerorum et plurimum pecunie, unde * III. * V.
    1) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 36. — 2) Piekosiński w Przegl. kryt. 1877,441; Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 3. — 3) Mon. Pol. II. 800. — 4) ibid. II. 800. — 5) Ibid. II. 876. — 6) Ibid. lit. 46.’ — 7) Ibid. III. 70. — 8) Ibid.
    III. 162. 163. — 9) Ibid. III. 43. — 10) Ibid. 11.550.— U) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 47. — 12) Kod. dypl. Tyn. I. nr. 2.—
    13) Por. uw. Kętrzyńskiego tamże. — 14) Mon. Pol. V. 617. — 13) Por. wyżej str. 186. uw. 1. — 16) Mon. Pol. II. 921.— 17) Preuss.-Poln. Stud. I. 6. 24. — 18) Por. Balzer, Walka o tron krak. w latach 1202 i 1210/11. 49. 50. — 19) Mon. Pol.
    V. 730. — 20) Ibid. II. 443. — 21) ibid. III. 7. — 22) Ibid. V. 736. — 23) ibid. V. 616. — 24) Ibid. V. 479. — 25) Ibid. V. 466. — 26) Datę 13 marca przyjmuje trafnie Smolka, Mieszko Stary 543 uw. 15, tudzież Kętrzyński, Mon. Pol. V. 730 uw. a. Ten ostatni jednak, jak niżej zobaczymy, podaje gdzieindziej inne daty śmierci Mieszka. — 27) Bohmer, Fontes IV. 499.
    III. 17.
    MIESZKO III STAKY (ż. ELŻBIETA).
    163
    facte sunt XXIIII statue, que circa chorum sunt locate. Zapiska znajduje się w późniejszej części nekrologu^ która powstała po roku 1121, nie może tedy odnosić się do któregokolwiek z dawniejszych Mieszków, jak to zresztą na innem miejscu okazałem (1. 2. II. 6.). Pozostają dwaj inni Mieszkowie, Stary i raciborsko-opolski. Jakkolwiek data 11 maja zbliżoną jest bardzo do rzeczywistej daty śmierci Mieszka raciborskiego (16 maja), to jednak nie można rzeczonej zapiski odnosić do niego, trudnoby bowiem było wytłomaczyć, dla czego zawiera datę wcześniejszą od rzeczywistej daty śmierci; owszem, ze względu na czas, który potrzebny był, ażeby wiadomość o tem zdarzeniu przedostała się do Bamberga, trzebaby raczej spodziewać się, że zapiska o śmierci Mieszka raciborskiego musiałaby w tamtejszym nekrologu nosić datę znacznie późniejszą po 16 maja. Nadto uwzględnić trzeba, że ów w zapisce wspomniany Mieszko był nietylko dobrodziejem ale nawet konfratrem klasztoru, co wskazuje na bardzo ścisły związek księcia z klasztorem. O takich ścisłych stosunkach pomiędzy książętami śląskimi, a w szczególności Mieszkiem raciborskim, z Bambergiem, nic niewiadomo, i jest rzeczą nieprawdopodobną, iżby istniały, natomiast łatwo sobie wytłomaczyć, że w stosunek taki wejść mógł Mieszko Stary, syn Krzywoustego, który z Bamberga sprowadzał apostoła Pomorza. Nie ma też w Nekr. Bamb. jakiejkolwiek innej zapiski o książętach śląskich, ale jest zapiska o śmierci Krzywoustego {III. 2.). Różnica pomiędzy rzeczywistą datą śmierci Mieszka Starego (13 marca) a datą Nekr. Bamb. (11 maja) jest wprawdzie dość znaczną, bo obejmuje całe prawie dwa miesiące, łatwo jednak zrozumieć, że taki czas mógł być potrzebny, zanim wieść o zgonie dostała się z Polski do Bamberga, i dla tego też dopiero w maju wciągniętą została do tamtejszego nekrologu.
    Jako dzień śmierci Mieszka przyjmują jeszcze niektórzy badacze: 19 grudnia 4), 7 stycznia1 2) i 1 lub 2 sierpnia3 4). Pierwsza nie ma uzasadnienia w źródłach i zdaje się polegać na jakiejś omyłce; co do drugiej, nie ma jakiejkolwiek podstawy, aby ją odnosić do Mieszka Starego; trzecia dotyczy syna Mieszka Starego tego samego imienia {IV. 7.).
    i. Elżbieta.
    Zwróciliśmy już poprzednio {III. 16.) uwagę na to, że wiadomość Ortlieba4) o obecnych na wiecu łęczyckim z końcem r. 1140 lub początkiem r. 1141 książętach Bolesławie i Mieszku wraz z żonami, należy tłomaczyć w ten sposób, iż żoną Bolesława była podówczas księżniczka ruska, a żoną Mies?ka królewna węgierska. Taki wniosek trzeba koniecznie wysnuć z wiadomości Kadłubka5), powtórzonej przez Kron. Wielk.6), Chroń. Pol.7) i Chroń, princ. Pol.8), stwierdzających, iż pierwszą żoną Mieszka była filia regis TJngarorum, a dopiero drugą filia regis Euthenorum, a niepodobna przypuścić, iżby Kadłubek, tak dobrze znający dzieje Mieszka i jego współcześnik, mógł pod tym względem dopuścić się błędu. W r. zaś 1140 lub 1141 nie mógł Mieszko mieć już drugiej żony; wspomniana przez Ortlieba w opisie wiecu łęczyckiego filia regis Hungarorum jest tedy żoną Mieszka.
    Długosz9) nazywa ją Gertrudą, córką Beli II Ślepego. Oba szczegóły są błędne. Imię jej brzmiało w rzeczywistości Elżbieta. W dokumencie patryarchy Monacha10) w szeregu dobroczyńców Bożogrobców miechowskich wymienieni są: Mescho Polonie dux et prima uxor eius Elizabeth; z dalszego zaś wyliczenia dzieci z tego małżeństwa (Odona i Stefana, IV. 1. 2.) wynika niewątpliwie, że wzmianka powyższa dotyczy pierwszej żony Mieszka Starego. Lib. frat. Lubin.u) wymienia również: domina Elizabeth ducissa uxor Mesiconis; na podstawie tej wzmianki zamieszczoną też została zapiska nekrologiczna w Nekr. Lubin.12): Elizabeth ducisse, coniugis principis Mieszconis. Jakkolwiek zaś ta ostatnia znajduje się w później dorobionej części nekrologu, a zatem sama przez się nie jest wiarogodną, to jednak dwue pierwsze zawarte są w bardzo poważnych źródłach, i dlatego trzeba im dać bezwarunkowe pierwszeństwo przed Długoszem.
    1) Bielowski w dopisku marginesowym do zapiski Rocz. kap. krak. Mon. Pol. II. 800. Kętrzyński, ibid. V. 465
    twierdzi błędnie, jakoby rzeczona data dzienna znajdowała się w samym Rocz. kapit. — 2) Kętrzyński, ibid. V. 617 na pod-
    stawie zapiski z tegoż dnia w Nekr. Lubiń. — 3) Kętrzyński, ibid. V. 634 na podstawie zapiski z tegoż dnia w Nekr. Lubiń. —
    4) Mon. Pol. II. 4. — 5) Ibid. II. 379. – 6) Ibid. II. 526. — 7) Ibid. III. 634. — 8) Ibid. III. 479. — 9) Hist. Pol. 11.39.-10) Kod. dypl. Wielk. III. nr. 2020. — 11) Mon. Pol. V. 574. — 12) Ibid. V. 642.
    164
    MIESZKO””1 II STAEY (ż ELŻBIETA).
    III. 17.
    Przekaz Długosza, jakoby Elżbieta (Gertruda) była córka Beli II, uchodzi w całej dotychczasowej historyografii za niewzruszony, atoli i on jest niewątpliwie błędny. Poparcia w jakiemkolwiek źródle wcze-śniejszem nie ma dlań nigdzie: jest on zatem tylko kombinacyą kronikarza; zobaczmy, o ile trafną. Bela II, syn ks. Alinosa, urodził się ok. till r., ożenił się ok. 1130 z Heleną, ks. serbską; pierworodnem ich dziecięciem był Gejza II1), urodzony zatem nie wcześniej, jak ok. 1131; córka Beli nie mogła zatem przyjść wcześniej na świat, jak ok. r. 1132. Ponieważ Mieszko już z końcem roku 1140 lub początkiem 1141 zjawia się na wiecu łęczyckim wraz z żoną, a przeto małżeństwo jego jako podówczas rzeczywiście już istniejące uznać potrzeba, przeto dochodzimy do niemożliwego wniosku: że Mieszko żonaty był wtedy z dzieckiem 8—9 letniem. Kon-jektura Długosza o pochodzeniu Elżbiety (Gertrudy) upada tedy jako zgoła nieuzasadniona, i nasuwa się do rozstrzygnięcia pytanie, czyją też właściwie córką była Elżbieta? Że nie mogła być córką Kolomanal, wynika stąd, że byłaby musiała się urodzić przed r. 1114, jeżeli nie o wiele wcześniej, istniałaby zatem zbytnia różnica wieku między nią a Mieszkiem; że nie była córką syna Kolomanowego, Stefana II, poświadczają wyraźnie źródła, stwierdzając, że Stefan II z powodu rozwiązłego życia nie miał żadnego potomstwa2). Zresztą czas poślubienia Elżbiety ok. r. 1140 wskazuje, że żony Mieszka szukać musimy w najbliższej rodzinie panującego podówczas w Węgrzech króla, którym nie był Stefan, zmarły jeszcze r. 1131, ale Bela II, 1131—1141. A gdy się okazało, że żoną tą nie może być córka Beli, przeto pozostaje już jedno tylko przypuszczenie, że była nią siostra jego, a zatem córka ks. Almosa. Almos zmarł r. 11293), jakkolwiek zaś oślepiony został jeszcze r. 1113 (wraz z Belą II, podówczas dziecięciem), to jednak znalazłszy później schronienie i bezpieczny pobyt w cesarstwie wschodniem, mógł snadno stać się ojcem kilkorga jeszcze dzieci, zwłaszcza, że w roku śmierci nie miał więcej jak około 53 lat życia4). W r. 1122 z jedną córką Almosa żeni się Sobiesław I czeski, w r. 1132 z drugą, Jadwigą (spłodzoną więc już zapewne po oślepieniu) Albrecht austryacki5); jeżeli przyjmiemy, że trzecia jego córka, Elżbieta, urodziła się na krótko przed jego śmiercią (1128), to w takim razie była ona rówieśniczką lub co najwięcej o kilka lat starszą od Mieszka. Zwroty: filia regis Ungarorum, użyte w przytoczonych poprzednio ustępach przez Ortlieba i Kadłubka, nie będą wprawdzie w takim razie odpowiadały ściśle rzeczywistości, gdyż Almos był tylko księciem a nigdy królem węgierskim, atoli gdy ślub przyszedł do skutku w chwili, kiedy brat Elżbiety Bela dzierżył w swem ręku królestwo Węgier, przeto zwroty te nie mogą budzić wątpliwości co do naszego wywodu.
    Go do daty zaślubin jedynej pewnej podstawy dostarcza nam przytaczany już tylokrotnie ustęp z Ortlieba, z którego wynika, że Mieszko żonaty był już z końcem r. 1140 lub początkiem 1141. Zdaniem Małeckiego6) ślub odbył się r. 1136. Mniemanie to opiera się na zapiskach Rocz. Traski7) i Rocz. Małop.8) pod tymże rokiem zamieszczonych, następującej treści: Boleslaus dat filiam regis filio Ungarorum. Miało tu zajść, według mniemania Małeckiego, pomięszanie płci, t. j. roczniki zamiast mówić o ślubie syna Bolesława z córką króla (księcia) węgierskiego, podały błędną wiadomość o ślubie córki Bolesława z synem króla węgierskiego. Interpretacya ta jest zbyt dowolna, tern bardziej, że zapiska z r. 1136 da się zupełnie dobrze wytłomaczyć w literalnem znaczeniu bez przypuszczeni o pomieszaniu płci (III. 20.). Nadto sprzeciwia się przyjęciu takiej interpretacyi przedewszystkiem wzgląd na wczesny bardzo wiek Mieszka, który w r. 1136 mógł mieć conaj więcej 10—11 lat życia; po wtóre okoliczność, że starszy brat Mieszka, Kędzierzawy, ożeniony został dopiero r. 1137 (III. 16). Ze względu na młody wiek Mieszka sądziłbym, iż datę zaślubin jego należy, o ile można, zbliżyć do r. 1140. Data 1138, którą podaje Wagilewicz9), jest tylko domysłem. Według Długosza 10) ślub z Elżbietą (Gertrudą) odbył się dopiero 1153 r. Data ta odpada sama przez się wobec niewątpliwej wiadomości Ortlieba.
    O śmierci Elżbiety tyle tylko powiedzieć można, że zmarła nie później jak r. 1154, w tym bowiem czasie drugie małżeństwo Mieszka z Eudoksyą było już dokonanem. Daty śmierci 1157 r., podanej przez Długosza11),
    1) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 241; Górski, Borys 8. 9. — 2) Por. Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 229. 235.—
    3) W er tner, Genealogie d. Prinzen Almos. Por. Jahresb. d. Gescbichtswiss. XIII. 3. 230. — 4) Ibid. Jahresb. d. Geschichts-
    wiss. XIII. 3. 230. — 5) Katona. Hist. crit. III. 463. Por. też niniejszą Genealogią 111. 9. — 6) Testament Boi. Krzyw., Przew.
    nauk. i liter. 1876, 14 i uw. 1. — 7) Mon. Pol. II. 832. — 8) Ibid. III. 152. 153. — 9) Geneal. 55. — 10) Hist. Pol. II. 39.—
    U) Ibid. II. 49.
    III. 17.
    MIESZKO III STARY (ż. ELŻBIETA, EUDOKSYA).
    165
    nie potwierdza jakiekolwiek źródło wcześniejsze, a oczywiście błędna konjektura, jaką Długosz uczynił co do daty ślubu, nasuwa podejrzenie, że i tutaj mamy do czynienia ze zwykłą tylko kombinacyą, jeżeli zwłaszcza uwzględnimy przydany do tej wiadomości szczegół, jakoby śmierć nastąpiła w połogu — zwykłe u Długosza upstrzenie fantastyczne. Na oczy wistem nieporozumieniu polega mniemanie1), jakoby Latop. Hipac. zanotował śmierć Elżbiety pod r. 1141; wiadomości tej nie ma tam bowiem wcale. Wzmianka o darowiźnie wsi Słupi, dokonanej przez Elżbietę na rzecz klasztoru lubińskiego, znajdująca się w Lib. frat. Lubin.2), nie upoważnia do twierdzenia, jakoby Elżbieta żyła jeszcze na pewne ok. r. 11508), gdyż ścisła chronologiczna determina-cya zapisek rzeczonego Lib. frat., z możnością usunięcia omyłek co do kilku lat, nie da się przeprowadzić.
    Jako datę dzienną śmierci Elżbiety zapisuje Nekr. Lubiń.4) 3 października: Elizabeth ducissae, coniu-gis principis Mieszconis, quae ecclesiae nostrae villam Ślub donavit. Notatka ta należy do grupy zapisek późniejszych, które, jak okazaliśmy poprzednio5) nie mają żadnej wartości; a przeto też i ona na wzgląd braną być nie może.
  4. Eudoksya.
    Drugą żonę Mieszka nazywa Kadłubek6), a za nim Chroń. Pol.7) i Chroń, princ. Pol.8) filia regis JRuthenorum. Według Kron. Wielk.9) nie była to księżniczka ruska, ale consanguinea Friderici imperatoris. Nie potrzeba wykazywać, że pierwszeństwo należy się Kadłubkowi jako współcześnikowi Mieszka; skąd się zaś wzięła wiadomość Kron. Wielk., okażemy niżej (str. 167). W dokumencie patryarchy Monacha10) wspomnianą jest Eudo-xia secunda uxor Mieszka; podobnież zapiska Nekr. Strzeln.u) wyraża się: dux Mieszko cum consorte sua Eudoxia. Długosz12), który z powyższej zapiski korzystał, i raz ją już do Mieszka, syna Bolesława Szczodrego i rzekomej jego żony Eudoksyi (błędnie) zastosował (II. 19fi przepomniawszy o tem, odnosi ją teraz do Mieszka Starego i jego żony, wie zatem także, że żona ta nazywała się Eudoksya. To niewątpliwie poświadczone imię drugiej małżonki Mieszka popiera również przekaz Kadłubka o jej pochodzeniu; wiadomo bowiem, że było ono pospolitem na Rusi.
    Czyją była córką Eudoksya, nie przekazały wcześniejsze źródła. Dopiero Długosz* 13) podaje, że była siostrą pierwszej żony Bolesława Kędzierzawego, a zatem (w jego rozumieniu) córką Wsewołodymira halickiego. Okazaliśmy już powyżej co do Wierzchosławy, że wiadomość, jakoby była księżniczką halicką, jest błędną (III. 16.), a i Eudoksyi, jak to zaraz niżej wyjaśnimy, nie można wyprowadzać z Halicza. Ponieważ jednakże w przekazanem przez Długosza imieniu ojca pierwszej żony Kędzierzawego zdaje się tkwić jakaś dobra informacya, ile że w istocie ojciec Wierzchosławy, ks. nowogrodzki, nazywał się Wsewołodem (III. 16fi przeto zachodzi pytanie, czy po stosownej rektyfikacyi, t. j. uznaniu rzekomogo Wsewołodymira halickiego za Wsewołoda nowogrodzkiego, nie dałby się przecież utrzymać szczegół Długosza, że Eudoksya była siostrą Wierzchosławy. I tutaj jednak zachodzi trudność nie do usunięcia; gdy bowiem Mieszko jeszcze z końcem t. 1140 lub początkiem 1141 żonaty jest z Węgierką, i drugie jego małżeństwo w każdym razie dopiero po tym czasie mogło być zawarte, a Wsewołod umarł już r. 1138, nie doczekawszy się sukcesyi na tron kijowski, który w inne przeszedł ręce, przeto małżeństwo Mieszka z jego córką nie przedstawiało po roku 1140 korzyści politycznych, a zatem też według wszelkiego prawdopodobieństwa nie mogło przyjść do skutku. Przekaz Długosza polega zatem i w tym szczególe na kombinacyi; skąd się zaś wziął, łatwo wytłomaczyć. Wiedząc, że zarówno Bolesław Kędzierzawy w pierwszem jako też Mieszko Stary w drugiem małżeństwie mieli za sobą księżniczki ruskie, mógł Długosz łatwo postawić domysł, że obie były sobie siostrami.
    Do tego to drugiego małżeństwa Mieszka odnosi WagilewiczH) zapiskę Latop. Hipac.15) z r. 1141 (6649): Prywedena byst dszczy Wsewotoża w Lachy. Byłaby tedy Eudoksya córką Wsewołoda Olgowica, podów-
    1) Papśego w Mon. Pol. V. 574 uw. b. — 2) Mon. Pol. V. 574. — 3) Jak mniema Papśe, ibid. V. 574. uw. b. — 4) Mon. Pol. V. 642. — 5; Str. 86. uw. 1. – 6) Mon. Pol. II. 379. — 7) Ibid. III. 634. – «) Ibid. III. 479. — 9) Ibid. II. 526. — 10) Kod. dypl. Wielk. III. nr. 2020. — U) Mon. Pol. V. 730. — 12) Hist. Pol. II. 37. 64. 73. —
    13) Ibid. II. 37. — 14) Geneal. 56. — 15) Str. 220.
    166
    MIESZKO III STARY (ż. EUDOKSYA).
    III. 17,
    czas W. Ks. kijowskiego. Przypuszczenie takie sprzeciwiałoby się wszystkiemu, co wiemy o stosunku młodszych synów Krzywoustego do ówczesnych książąt ruskich; widzieliśmy, że trzymali oni stale stronę Monoma-chowiców, a wskazaliśmy też na to, że zapiska z r. 1141 odnosi się do małżeństwa Bolesława Wysokiego z Zwinisławą Wsewołodówną (III. 16).
    Jedyną pewniejszą podstawę do określenia pochodzenia Eudoksyi podaje Kadłubek, nazywając ją w przytoczonym poprzednio ustępie: filia regis Ruthenorum. Wyrazu rex Ruthenorum używali kronikarze polscy na oznaczenie W. Ks. kijowskich; innych dzielnicowych książąt ruskich nazywali duces. Nie można tedy wątpić, że Eudoksya była córką jakiegoś W. Ks. kijowskiego, wątpliwą tylko jest rzeczą, którego. W czasie pomiędzy r. 1140/41, w którym Mieszko jest jeszcze żonaty z Węgierką, a 1158, w którym małżeństwo jego z Eudoksya jest już niewątpliwie dokonanem, tron kijowski podlegał ciągłym zmianom. Panowali tam: od r. 1139— 1146 Wsewołod Olgowic, od r. 1146—1149 Izasław Mścisławic, od r. 1149—1151. Jerzy Włodzimierzowic, stryj Izasława, od r. 1151 — 13 listopada 1154 Izasław Mścisławic powtórnie, r. 1154 chwilowo Rościsław Mścisławic, brat Izasława, tegoż samego roku 1154 chwilowo Izasław Dawidowie, następnie od 20 marca 1155 — 16 maja 1158 Jerzy Włodzimierzowic powtórnie; od 19 maja — 22 grudnia 1158 Izasław Dawidowie powtórnie, od 22 grudnia 1158 do wiosny 1159 Mścisław, syn Izasława Mścisławica, wreszcie na Wielkanoc r. 1159 osiadł na tronie kijowskim powtórnie Rościsław Mścisławic, panujący do r. 11671). Z tego pocztu możliwych teściów Mieszka Starego usunąć trzeba przedewszystkiem Wsewołoda Olgowica jako głowę obozu wrogiego Monomachowicom, dalej Izasława Dawidowica, złączonego politycznie z Olgowicami, który zresztą chwilowo tylko osiadł dwukrotnie na tronie kijowskim, a wreszcie z Monomachowiców tych, którzy przelotnie tron ten odzierżyli, ile że krótkość ich panowania zapewne nie dawała sposobności do zadzierzgnięcia węzła rodzinnego z Piastami, jako to: Rościsława Mścisławica i Mścisława Izasławica, tego ostatniego nadto’ i z tego względu, że według wszelkiego prawdopodołJeństwa nie mógł mieć córki, któraby przed r. 1158 była już dojrzałą do zamęścia. Pozostają zatem tylko Izasław Mścisławic 1146—-1149 i 1151—1154, tudzież Jerzy Włodzimierzowic 1149—1151 i 1155—1158 jako przypuszczalni teściowie Mieszka. Mając do wyboru pomiędzy obu, należałoby, jak mniemam, oświadczyć się raczej za Izasławem Mścisławicem. Jerzy Włodzimierzowic urodził się jeszcze w drugiej połowie wieku XI, a już w r. 1107 ożenił się2); córka jego według wszelkiego prawdopodobieństwa byłaby zatem znacznie starszą wiekiem od Mieszka, a nadto Jerzy był dziadem stryjecznym Wierzchosławy, żony Kędzierzawego, zaczem trudno przypuścić, iżby Mieszko, młodszy Bolesława brat, żenił się z ciotką stryjeczną żony swego brata starszego. Natomiast Izasław był bratem Wsewołoda, ojca Wierzchosławy; córka jego była tedy siostrą stryjeczną tejże Wierzchosławy. Okoliczność, iż prawie równocześnie z zaślubinami Mieszka przychodzi do skutku małżeństwo syna Izasławowego, Mścisława, z siostrą Mieszka Starego (III. 21..), popiera niemniej, i to silnie, powyższy nasz wywód.
    Mniemanie Linniczenki 3j, jakoby Eudoksya była córką Rościsława Mścisławica, odpada wobec tego, że Rościsław, pomijając kilkudniowe rządy w Kijowie w r. 1154, odzierźył tron kijowski dopiero w r. 1159 na Wielkanoc, t. j. w czasie, kiedy małżeństwo Mieszka z Eudoksyą niewątpliwie było już zawarte, który to szczegół uszedł uwagi Linniczenki.
    Datę zaślubin z Eudoksyą położyć trzeba najpóźniej na rok 1158 lub sam początek r. 1159, albowiem już w tymże roku 1159 mamy poświadczone niewątpliwie urodziny jej syna Bolesława (IV. 6.)4). Ze względu, że Eudoksya była córką Izasława Mścisławica, przypuścić trzeba, że małżeństwo to przyszło do skutku w czasie, kiedy Izasław panował w Kijowie, a więc w latach 1146—1149 albo 1151—1154, wtedy bowiem małżeństwo to przedstawiało istotną korzyść polityczną. W r. 1149, kiedy Izasław wygnany został z Kijowa przez Jerzego, udał się on o pomoc do książąt polskich Bolesława, Mieszka i Henryka; w poselstwie, jakie do nich wyprawił, nazywa on ich, jak podaje Latop. Hipac.5), swoimi swatami. Tytuł swatów usprawiedliwiony jest dostatecznie małżeństwem Kędzierzawego z jego bratanicą Wierzchosławą, ale nie można stąd bynajmniej wnioskować, jakoby już podówczas Mieszko miał córkę Izasława za żonę; owszem, gdyby to małżeństwo było już wtedy
    1) Hruszewskij, Istoria kijewskoj zemli 180. 186. 187. 191. 194. 195. 197. 198. 201. 203. 206. 207. 214. — Latop. Hipao. 187. — 3) YJzaimn. otnosz. 61. — 4) Por. Perl bach, Preuss. Poln. Stud. I. 7. — 5) Str. 268.
    111. 17.
    MIESZKO III STARY (ż. EUDOKSYA, ADELAJDA).
    167
    dokonanem, Mieszko byłby otrzymał nazwę zięcia. Ważniejszym od tych argumentów terminologicznych jest fakt historyczny, że według tegoż samego Latop. Hipac. 4) na pomoc Izasławowi wyruszyli wtedy tylko Bolesław i Henryk, podczas gdy Mieszko pozostał w Polsce, i że tenże Mieszko odwołał następnie braci do kraju, przesyłając wiadomość o grożącem niebezpieczeństwie od Prusaków. Wszystko wskazuje na to, że Mieszko podówczas (1149 r.) nie był jeszcze z Izasławem związany ścisłym węzłem rodzinnym, w którym to razie postępowanie jego byłoby odmiennemu Skąd wynika, że zaślubiny przypaść mogły tylko na czas pomiędzy r. 1151—1154, a sądzę, że nie mogły też przypaść później, gdyż po śmierci Izasława tron kijowski przeszedł -w inne ręce, i nie było już powodu nawiązywać węzła z jego najbliższą rodziną.
    Długosz2), opowiadając o małżeństwie Kędzierzawego pod r. 1151, wspomina wprawdzie tamże, iż Mieszko za jego przykładem pojął siostrę swojej szwagrowej, atoli daty ślubu bliżej nie określa.
    Oddacie śmierci Eudoksyi nic pewnego nie da się powiedzieć. Wiadomość Kron. Wielk.3), że w r. 1179, a raczej 1177 udała się z Mieszkiem na wygnanie, aczkolwiek nie jest nieprawdopodobną, nie znajduje jednakowoż nigdzie wiarogodnego poświadczenia; owszem, ustęp Kadłubka4), na którym się niniejsza wiadomość Kron. Wielk. opiera, milczy zupełnie o żonie Mieszka. Długosz ma najbałamutniejsze o niej wiadomości. Raz zdaje się ją uważać za pierwszą żonę i każe jej wkrótce po ślubie umierać bezpotomnie5); na innem miejscu podaje, że w latach 1164 i 1168 urodziła Mieszkowi dwu synów6); o czem znowu przepomniawszy, twierdzi, że Mieszko już r. 1158 ożenił się z trzecią żoną Adelajdą, krewną cesarza Fryderyka, która mu r. 1160 rodzi syna Bolesława7). Z tej gmatwaniny dat wynika, że nie można do nich przywiązywać jakiejkolwiek wagi. W dokumencie patryarchy Monacha8) znajduje się zapiska: Predicta ducissa pudoxia dedit Grodist. Kętrzyński9), który w następstwie poszczególnych zapisek tego zabytku dopatruje się ścisłego porządku chronologicznego, wnioskuje z miejsca, jakie zapiska o Eudoksyi zajmuje, że powstała dopiero po śmierci Mieszka, że zatem Eudoksya przeżyła męża; wszelako, gdybyśmy nawet przyjęli teoryą Kętrzyńskiego, możnaby co najwięcej wnioskować, że zapiska nie może być wcześniejszą od r. 1198, albowiem bezpośrednio poprzednia musi conajmniej nosić tę datę; nie ma jednak jakiejkolwiek pewności, że musi ona być późniejszą od r. 1202. Wszakże teorya o cnronologicznem następstwie zapisek w rzeczonym akcie jest wątpliwą10 *) i dlatego z zaciski o Eudoksyi nie można nawet wyprowadzić tego wniosku, że żyła jeszcze r. 1198.
    Wskazaliśmy też poprzednio, że data 13 marca, pod którą wraz z Mieszkiem zapisaną jest Eudoksya w Nekr. Strzeln. u), nie jest rzeczywistą datą nekrologiczną, ale datą kommemoracyi.
    2 a. [Adelajda],
    Po raz pierwszy w Kron. Wielk.12) pojawia się wiadomość, że drugą (po pierwszej Węgierce) żoną IMieszka była consanguinea Friderici imperatoris, regis Romanorum, matka trzech jego młodszych (po Odonie i Stefanie) synów. Wiadomość tę przejął do swej historyi także i Długosz 13), opierając się jednak równocześnie na Kadłubku, który jako drugą żonę Mieszka wymienia rusinkę, uczynił ową krewną Fryderyka Barba-rossy trzecią żoną Mieszka, aczkolwiek, jak widzieliśmy poprzednio, nie zwracając dostatecznej uwagi na pogodzenie obu sprzecznych przekazów, popełnił cały szereg bałamuctw i sprzeczności chronologicznych. Rozumie się, że znalazło się też u niego i imię dla tej trzeciej żony Mieszka, szablonowo do księżniczek niemieckich stosowane: Adelajda (Atlejta).
    Obie powyższe wzmianki dały pochop do twierdzenia, które nie jest jeszcze stanowczo uprzątnięte w nowszej historyografu, że Mieszko miał w istocie za żonę Adelajdę, krewną Fryderyka. Jedni, jak Klem-pin14), uważają ją za córkę Albrechta Niedźwiedzia, dając ją Mieszkowi za drugą żonę; inni, jak Naruszewicz15), którego zdanie powtórzono jeszcze w najnowszych czasach16), widzą w niej trzecią jego żonę i przy-
    I) Str. 269 i 270. — 2) Hist. Pol. II. 37. — 3) Mon. Pol. II. 529. — 4) Ibid. II. 397. — 5) Hist. Pol. II. 37.
    — 6) Ibid. II. 64. 73. — 7) Ibid. II. 52. 56. — 8) Kod. dypl. Wielk. III. nr. 2020. — 9) Stud, nad dokum. XII w. 60. —
    10) Krzyżanowski, Począt. dyplom, poi., Kwart. Hist. VI. 810. — !D Mon. Pol. V. 730. — 12) Ibid. II. 526. — 1S) Hist.
    Pol. II. 52. 56. — 14) Pommer. Ukdbuch. I. 276—279. — i5) Hist. nar. poi. III. 7 uw. 3. – 16) Wagilewicz, Geneal.
    .57; Ćwikliński, Mon. Pol. III. 634 uw. e.
    168
    MIESZKO 111 STARY (i. ADELAJDA).
    III. 17.
    puszczają, że to była córka Godfryda II. ks. Brabancyi. W jednym i drugim razie byłaby to w istocie krewna cesarza Fryderyka.
    Rozpatrzmy obie te hipotezy, a przedewszystkiem ostatnią. Otóż zaraz na wstępie uderzamy o szkopuł, że o tej rzekomej trzeciej żonie Mieszka nie wspomina Kadłubek Ł), pomimo, że o obu pierwszych podaje wyraźną wiadomość, i to wcale dokładną, określa bowiem pochodzenie każdej z nich i wylicza synów, którzy się z niej porodzili; pomimo że w ogóle zajmuje się bardzo szczegółowo genealogią i stosunkami rodzinnymi: Mieszka, podając nadto jeszcze wykaz żon, z któremi się pożenili jego synowie, tudzież mężów, za których wyszły jego córki. Jakkolwiek zaś ustęp o żonach Mieszka znajduje się w tej części jego kroniki, która powstała przed rokiem 1194-2), to jednak nie można stąd bynajmniej wnioskować, jakoby wzmianki o trzeciej żonie jego brakowało tylko dlatego, że małżeństwo zawartem zostało po roku 1194, boć naprzód zgoła nieprawdopodobną jest rzeczą, iżby Mieszko jako starzec blisko siedmdziesięcioletni mógł się jeszcze żenić, a gdyby się nawet i ożenił, naówczas o tak ważnym fakcie, jakim był związek z domem cesarskim, nie byłby Kadłubek niewątpliwie przepomniał w dalszej części swej kroniki, pisanej już po śmierci Mieszka.
    Milczenie Kadłubka jest tedy bardzo wymownem. Już te uwagi zachwiewają znacznie hipotezę o rzekomej trzeciej żonie Mieszka; rozwieje się ona w zupełności, jeżeli rozważymy bliżej genezę odnośnego ustępu Kron. Wielk. Jak wiadomo, oparła się ona co do dawniejszych czasów na jakimś dokładnym wyciągu z Kadłubka8);-jakkolwiek zaś wyciągu tego nie znamy, to jednakowoż nie można wątpić, że i ustęp, podający wiadomość
    0 stosunkach rodzinnych Mieszka, polegał na nim, albowiem zdradza najwidoczniejsze pokrewieństwo z Kadłubkiem. Mówi tedy Kadłubek4), że Mieszko miał sześciu zięciów: Sobiesława czeskiego, Bernarda saskiego, Fryderyka lotaryńskiego (dux Lotharingie Fridericus, imperatoris nepos, gener eiusi), margrabiego (Konrada) syna Dedona, ks. pomorskiego Bogusława i syna tegoż księcia; następuje potem wyliczenie teściów jego synów, dalej imiona samych synów: Odon, Stefan, Bolesław, Mieszko, Włodzisław, z dodatkiem, że dwaj pierwsi urodzili się z węgierki, a trzej ostatni z rusinki. Odpowiedni ustęp Kron. Wielk.5) podaje, że Mieszko miał pięciu synów, z których dwaj, Odon i Stefan urodzili się z Węgierki, pozostali trzej z krewnej cesarza Fryderyka; następuje potem wyliczenie jego zięciów, z których podani są jednakowoż tylko dwaj pierwsi: Sobiesław czeski
    1 ks. saski, dalsi pominięci, a następnie wyliczenie teściów jego synów, znowu z opuszczeniem jednego (ks. pomorskiego). Zarówno treść, a bardziej jeszcze styl wskazują tedy na ścisłe pokrewieństwo obu ustępów; różnica zachodzi tylko w trzech punktach: naprzód co do pochodzenia drugiej żony Mieszka, powtóre co do wyliczenia jego zięciów (z której w Kron. Wielk., opuszczono czterech) i co do wyliczenia teściów synów, (z których w Kron. Wielk. opuszczono jednego). Gdzie jest początek owych różnic, czy już w zaginionym wyciągu z Kadłubka, czy dopiero w Kron. Wielk., mniejsza o to. Gdziekolwiek bowiem pojawiły się po raz pierwszy, widoczna, że jedna tłomaczy drugą, a to mianowicie w ten sposób, że ustęp użyty w Kadłubku o jednym z zięciów Mieszka: dux Lotharingie Fridericus imperatoris nepos gener eius został przez jakąś omyłkę przeniesiony w Kron. Wielk. do ustępu mówiącego o żonach Mieszka: consanguinea Fride-rici imperatoris regis JRomanorum, i podstawiony w miejsce dobrej wiadomości Kadłubka o ruskiem pochodzeniu drugiej żony. Wiadomość Kron. Wielk. polega zatem na prostem tylko nieporozumieniu lub niedopatrzeniu autora wyciągu Kadłubkowego czy samej kroniki. W ten sposób upada jedyna podstawa (wiadomość Długosza jest bowiem pochodną), na której możnaby oprzeć twierdzenie o istnieniu trzeciej żony Mieszka, krewnej cesarskiej.
    Na tern wyjaśnieniu genezy rzeczonego ustępu Kron. Wielk. możnaby poprzestać i nie zajmować się już dalszą hipotezą Klempina6) o rzekomem drugiem małżeństwie Mieszka z Adelajdą, córką Albrechta Niedźwiedzia; ponieważ jednak do uzasadnienia tej hipotezy zostały zużytkowane niektóre samoistne wiadomości źródłowe, przeto musimy je tu jeszcze bliżej rozpatrzeć. Jedną z nich jest znany nam już skądinąd [III. 6.) ustęp Winc. Pras.7) pod r. 1155: Eodem anno W[ladislaus] dux a rege Friderico in maximum reci- 1
    1) Mon. Pol. II. 378. — 2) Bielowski w Mon. Pol. II. 220. 221, którego zdanie w tej mierze uważam za bardziej uzasadnione, aniżeli innych pisarzów, odnoszących powstanie kroniki do czasów późniejszych. — 3) W a r m s k i, Die grossp. Chro-nik. 27. — 4) Mon. Pol. II. 378. — 5) ibid II. 526. — 6) Pommer. Ukdbuch I. 276-279. — 7) Font. rer. Boh. II. 421.
    III. 17. 18.
    MIESZKO III STARY (ż. ADELAJDA); HENRYK.
    169
    pitur graciam, filiam marchionis Alberti de Saxonia … sibi iungit matrimonio. Klempin dostrzega trafnie, że ustępu tego nie można odnosić do Włodzisława II (śląskiego), ale wychodząc z błędnego założenia, że odnosi się on do któregoś z książąt polskich, podstawia w’ miejsce Włodzisława Mieszka, i mniema w tern znachodzić dowód na zawarty w r. 1155 związek małżeński Mieszka z córką Albrechta Niedźwiedzia. Substytucya imienia jest zgoła dowolną i niczem nieusprawiedliwioną, nawet bowiem mieszanie imion Piastów, z jakiem często spotykamy się w źródłach zachodnich, dotyczy tylko Włodzisławów i Bolesławów, a nigdy Włodzisławów i Mieszków; a sama interpretacya jest niemożliwą, albowiem jeszcze w r. 1159 rodzi się Mieszkowi syn z jego żony Rusinki (IV. 6.); szczególny zaś fawor, jaki sobie Mieszko w r. 1155 miał pozyskać u Fryderyka, tak iż nawet wszedł z nim w związek rodzinny, byłby rzeczą zgoła nie dającą się wytłomaczyć, skoro wiemy, że nie dalej jak w dwa lata później Fryderyk podjął wielką wyprawę do Polski przeciw młodszym Bolesławo-wicom, a więc także przeciw Mieszkowi, celem restytucyi Włodzisława II. Drugi dowód Klempina polega na wiadomości Rocz. Kolon. D, który pod r. 1173 (może 1172) podaje: Eodem anno Imperator (Fryderyk Barba-rossa) cum maximo exercitu… in Poloniam proficiscitur pro restituendo nepote suo in ducatum. Owym nepos ma być Mieszko Stary; ale tego nie ma tam bynajmniej powiedzianego, i przypuszczenia takiego nie usprawiedliwia bynajmniej ówczesny stan rzeczy w Polsce; nie zachodziła bowiem podówczas żadna potrzeba restytuowania Mieszka w jakiekolwiek księstwo. Ponad wszelką wątpliwość wyjaśnia zresztą tę rzecz Chroń.
    S. Petri Erford.2), które mówiąc o tejże wyprawie cesarza pod r. 1172 (może 1173), dodaje: Qui (imperator) cum fines Polonorum intranet, predictus Misico obviam ei veniens, dextras peciit et accepit multatus non parna pecunia. Owym nepos, w którego interesie wyprawiał się Fryderyk, nie był zatem Mieszko Stary, owszem Mieszko był przeciwnikiem cesarza 3). Wyraz nepos odnosi się zatem do jednego z Piastów śląskich, który jako syn Włodzisława II był w istocie krewniakiem Fryderyka; wiadomość zaś Rocz. Kolon, dotyczy widocznie usiłowań Włodzisławowiców w celu odzyskania senioratu krakowskiego4).
  5. Henryk.
    Źródła, wyliczające- synów Krzywoustego z Salomei (III. 16.), kładą Henryka po Mieszku Starym, a przed Kazimierzem Sprawiedliwym; tylko niektóre rękopisy Chroń. Pol.5), które w tern miejscu błędnie wzięto za podstawę wydania, wymieniają Henryka po Kazimierzu Sprawiedliwym. Wyraźną datę urodzin jego podaje dopiero Długosz6) pod r. 1132; nie można do niej przywiązywać wagi, ile że nie jest nigdzie indziej poświadczona, i zdaje się być taką samą kombinacyą, jak data urodzin Mieszka Starego (III. 17.). Z drugiej strony nie można jej cofać do lat 1123/47), Henryk bowiem, jako młodszy brat Mieszka mógł się urodzić co najwcześniej 1127 r. Najpóźniejszą zaś datą jego urodzin może być rok 1136, albowiem r. 1137 rodzi się Agnieszka, a 1138 Kazimierz Sprawiedliwy (III. 21. 22.). W dokumencie kardynała Humbalda z r. 11468) wspomniany jest jako współfundator klasztoru trzemeszeńskiego, wszelako z wzmianki tej nie można wyciągać wniosków co do jego wieku, albowiem nawet młodszy odeń Kazimierz jest tamże również wymieniony pośród fundatorów. Lepszą wskazówkę podaje wzmianka Latop. Hipac.9) o udziale jego w wyprawie wojennej z r. 1149; dając mu podówczas lat przynajmniej 18, trzeba będzie przyjąć, że się nie urodził później jak r. 1131. A v/j takim razie datę jego urodzin należy zamknąć w granicach czasu 1127— 1131 r.
    O dacie śmierci Henryka najdokładniejszą informacyą podaje dokument z 31 grudnia 1167 r.10), wystawiony, jak z treści jego wynika, w pierwszym roku po konsekracyi Gedki, biskupa krakowskiego, stwier- 1
    1) Mon. Germ. SS. XVII. 786. — 2) Wyd. Stiibla w Halli 1869, 35. — 3) Bardzo trafne zbicie argumentów Klempina podał już Cohn, Die Verwandt. der Staufer u. Anhaltiner w Forsch. z. deutsch. Gescb. X. 638 in. — 4) Por. Smolka, Henryk Bród. 13; Górski, Stosun. Kazim. Spraw, z Rusią 9. — 5) Mon. Pol. III. 629. — 6) Hist. Pol. I. 545. — 7) Jak mniema Wagilewicz, Genealogia 58 i Małecki, Testam. Bolesł. Krzyw., Przew. nauk. i liter. 1876, 20 uw. 1. — 8) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 12. — 9) Str. 268. — 10) Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 1. Że dokumentowi temu nadać należy datę r. 1167, nie 1166, jak przyjmował jeszcze Piekosiński, ibid., zob. Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 39, 40 i Krzyżanowski, Początki dyplom, poi., Kwart. Hist. VI. 814.
    Balzer, Genealogia Piastów.
    22
    170
    HENRYK; DOBRONEGA LUKARDA.
    III. 18. 19.
    dzający zarazem, iż książę Henryk już w owym czasie nie żył, i że zmarł w tym samym dniu, co i poprzednik Gedki, Mateusz biskup krakowski (dux Henricus sine herede defunctus est… Eodem eciam anno et eadem die Matheus beate memorie Kracouiensis episcopus in Christo obiit). Konsekracya Gedki odbyła się 19 czerwca 1167 r.!), śmierć Mateusza zaś nastąpiła r. 1166 2), i to dnia 18 października, jak podaje Kalend. Krak.3), skąd wynika, że data śmierci Henryka przypada również na dzień 18 października 1166 r.
    W rocznikach, i to w dwu grupach niezależnych od siebie, a mianowicie w Rocz. Lubiń.4), tudzież w Rocz. kap. krak.5) i pochodnych od niego: Rocz. Krak.6), Rocz. Sędz.7), Katal. bisk. krak.8) zanotowaną jest śmierć Henryka pod r. 1167, z dodatkiem, iż zginął na wyprawie pruskiej. Data śmierci roczników nie zgadza się zatem z datą, jaką wyprowadziliśmy z przytoczonego poprzednio dokumentu. Omyłki cyfrowej przypuścić niepodobna, gdyż rok 1167, jak widzieliśmy, znajduje się w rocznikach zgoła od siebie niezależnych. Najłatwiejsze wytłomaczenie tej sprzeczności znajdzie się, jeśli przypuścimy, że wiadomość o śmierci Henryka, zaszłej późną jesienią r. 1166, doszła do Polski dopiero w roku następnym, skutkiem czego roczniki zanotowały ją dopiero pod r. 11679). Wprawdzie zdaniem Kanteckiego 10) Henryk nie zginął w Prusiech, lecz umarł śmiercią naturalną w kraju; wszelako tezę tę, wysnutą z milczenia dwu źródeł, t. j. przytoczonego powyżej dokumentu i Kadłubka (inne źródła są pochodne), uważam za zgoła nieudowodnioną, ile że dokument i Kadłubek nie znajdowali się w konieczności wyraźnego zaznaczenia, w jaki sposób zmarł Henryk ; nadto wyraźny przekaz dwu niezawisłych od siebie grup rocznikarskich nie pozwala wątpić, że wiadomość jest autentyczną; wreszcie w ten tylko sposób da się wytłomaczyć sprzeczność dat jego śmierci, zachodząca między dokumentem a rocznikami.
    Bez wartości są daty śmierci: 1161 r. w Rocz. Krak.1 11) (który zresztą ma także datę 1167) i w Rocz. Małop.12) który w kod. Król. ma zamiast niej datę 1162, a nadto w kod. Kurop. i Lubiń.13) dotyka raz jeszcze sprawy zgonu Henryka i kładzie ją pod r. 117114). ,
    Że Henryk zmarł sine prole, poświadcza wyraźnie Rocz. Sędz.13) i Rocz. Małop. 1(j, a ponad wszelką wątpliwość przytoczony poprzednio dokument: dux Henricus sine herede defunctus est. Nic też niewiadomo o tem, iżby był żonaty.
  6. Dobronega Lukarda.
    Chroń. Mont. Ser.17) zapisała następującą wiadomość: Hic (Tyderyk czyli Dytryk, syn Konrada margr. miśnijskiego) ab uxore sua, que soror erat Mesoconis ducis Polonie, Do1 organa nomine, que et Lucardis voca-batur, de qua filios susceperat Conradum comitem et Gerdrudem Gerberstadensem monacliam, longo tempore sepa-ratus, aliam Cunigundam nomine, comitissam, viduam Bernhardi de Plozhe, quasi superduxerat. Zgodnie z powyższą wiadomością podaje także Geneal. Wettin.ls): Tidericus orientalis marchio duxit uxorem sororem Meseco-nis ducis Polonie, Dobernegam nomine, que eciam Lucardis dicta est, poczem w dalszym ciągu wymienia dzieci z tegoż małżeństwa, Konrada i Gertrudę.
    Dytryk, mąż owej Piastówny, umarł r. 1185, a Konrad, syn jego z tego małżeństwa, zginął r. 1175 w turnieju, a więc conajmniej jako młodzieniec dorosły, urodzony zapewne nie później jak ok. 1155 r. Wspomniana w obu źródłach siostra Mieszka jest tedy niewątpliwie siostrą Mieszka Starego, a przeto córką Krzywoustego.
    Imię jej słowiańskie w starszej formie (17. 11.) Dobronega (Dobernega) przekazała nam Geneal. Wettin ; imię Dobergana w Chroń. Mont. Ser. jest niewątpliwą omyłką zamiast Dobergaua, odpowiada zaś
    1) Że nie 19 czerwca 1166 r., por. Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 39. 40. — 2) Że nie r. 1165, por. Kę. trzyński ibid. 39. 40. — 3; Mon. Pol. II. 934. — 4) Ibid. II. 775; V. 870. — 5) Ibid. II. 798. — 6) Ibid. II. 834. — 7) Ibid. II. 875. — 8) Ibid. III. 352. — 9) Por. Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 39. 40. — 10) Zgon Henryka ks, sandom., Przew. nauk. i liter. 1881. 57. — U) Mon. Pol. II. 833. — 12) Ibid. III. 156. 157. — 13) Ibid. 111. 158. —
    14) Datę śmierci 1167 r. przyjmuje Roepell, Gesch. Pol. 361. Do r. 1166 odnoszą ją Bielowski, Mon. Pol. II. 834; Griin-hagen, Schles. Reg. I. 43; Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 39. 40. — 15) Mon. Pol. II. 875. — 16) Ibid. III 156. 157. — 17) Mon. Germ. SS. XXIII. 159. — 18) Ibid. SS. XXIII. 229.
    III. 19. 20.
    DOBRONEGA LUKARDA (m. DYTRYK); JUDYTA.
    171
    nowszej formie: Dobrogniewa. Nazwy, jak Dobragana x), Dabrogera, Dobrogera3), lub Dobragera8) nie są słowiańskie, podobnież bezpodstawnem jest domniemalne tłomaczenie tego imienia: Eudoksya1). Imię zachodnie Lukarda (Ludgarda) przyjęła Dobronega zapewne po wyjściu za mąż za Dytryka.
    Ze względu na przypuszczalną datę zaślubin ok. 1142 r. przyjąć trzeba, że data jej urodzin przypada co najpóźniej na rok 1128. W każdym razie musi to być córka Krzywoustego z drugiego małżeństwa z Salomeą; ze Zbysławy urodzić się nie mogła, w takim bowiem razie najpóźniejszą możliwą datą jej urodzenia byłby rok 1112 (III. 2.), a gdy mąż jej Dytryk sam urodził się dopiero po r. 1127, przeto nie chcąc przyjmować bardzo rażącej różnicy wieku między obu małżonkami, przypuścić trzeba, że Dobronega urodziła się znacznie później po śmierci Zbysławy.
    Co do daty zaślubin przyjmuje się powszechnie3), że nastąpiły one mniej więcej w tym czasie, kiedy Otton I. brandenburski żenił się z Judytą, a więc około r. 1148 (III. 20.) Ojciec Dytryka, Konrad, ożenił się w czasie między 1116—1119 r.; z małżeństwa tego miał on wiele dzieci, między innemi Ottona, później margrabiego miśnijskiego, o którym wiadomo, że się urodził r. 1125. Ponieważ po Ottonie idą porządkiem starszeństwa jeszcze dwie córki, Oda i Berta, a potem dopiero Dytryk6), przeto data urodzenia tego ostatniego nie może być wcześniejszą od r. 1128. Mógł zatem Dytryk już w r. 1142 zawrzeć małżeństwo. Z przytoczonej na wstępie wiadomości Chroń. Mont. Ser. wynika, że z małżeństwa tego urodziło się dwoje dzieci, że następnie Dobronega została odtrącona, i że Dytryk przez dłuższy czas żył rozłączony od niej (longo tempore separatus), zanim, w nieprawym związku, połączył się z Kunegundą, wdową po Bernardzie z Płockowa, bracie owego Konrada z Płockowa, który miał za żonę inną córkę Krzywoustego (III. 12.) Bernard z Płockowa zginął w czasie drugiej wyprawy krzyżowej, 26 października 1147 r.7); związek Dytryka z Kunegundą przypadać może zatem dopiero na czas po tern zdarzeniu, i to prawdopodobnie niebawem po niem, w czasie, kiedy Kunegundą była jeszcze młodą. Przyjmując tedy, że stosunek z Kunegundą rozpoczął się już w najbliższym czasie po r. 1147, lub chociażby około r. 1150, musimy, idąc wstecz, odliczyć przynajmniej dwa lata (dwoje dzieci) na trwanie małżeństwa z Dobronega, tudzież kilka lat (longo tempore separatus) na uprzednią z nią rozłąkę, a z tego wynika, że datę zaślubin z Dobronega cofnąć trzeba do możliwie najwcześniejszej granicy, t. j. do czasu ok. 1142 r. Z powyższych uwag wynika zarazem, że data rozłączenia przypada na czas po r. 1144. O dalszych losach Dobronegi nic niewiadomo; przypuścić można tylko, że w chwili, kiedy począł się stosunek Dytryka z Kunegundą, jeszcze żyła; w takim bowiem razie Dytryk nie byłby miał potrzeby nawiązywać z nią konkubinatu, ale owszem, byłby mógł z nią wziąć ślub legalny. Zmarła tedy Dobronega po r. 1147.
    Dytryk.
    Syn Konrada Wielkiego, margrabiego miśnijskiego, urodzony po r. 1127, od r. 1156 margrabia Dolnych Łużyc, zmarł 9 lutego 1185 r.8). Po odtrąceniu Dobronegi żyje w konkubinacie z Kunegundą, wdową po Bernardzie z Płockowa (Plotzkau)9).
  7. Judyta.
    Pod r. 1136 zapisuje Rocz. Tras.10 *): Boleslaus dat filiam regis filio Ungarorum. Tęż samą wiadomość pod tym samym rokiem powtarza też Rocz. Małop. w kod. Kurop. u), atoli w tymże samym kodeksie tegoż rocznika znajduje się ta sama wiadomość pod inną jeszcze datą12): 1123 Boleslaus marę transiit et castris
    1) Roepell, Gesch. Pol. 354 — 2) Hubner, Geneal. Tabeli, tabl. 94 154 — 3) Lelewel, Pol. wiek. śred. IV.
  8. — 4) Ibid. IV. 71. — 5) Roepell, Gesch. Pol. 354; Przeździecki, Ślady Bolesl. 93 uw. 2; Grunhagen, Schles.
    Reg. I. 32; Cohn, Stammtafeln tabl. 59. — 6) Cohn, ibid. tabl. 59. — 7) Ibid. tabl. 37. — 8) Ibid. tabl. 59. — ®) Cohn,
    ibid. tabl. 59 nazywa ją błędnie wdową po Konradzie z Płockowa. — 10) Mon. Pol. II. 832. — H) Ibid. III. 152. —
    12) Ibid. III. 152.
    172
    JUDYTA.
    III. 20.
    ohtentis revertens intravit Ungariam preliando. Tandem dat filiam nomine Iuditham filio regis Ungarie. Prawie dosłownie powtarzają całą tę zapiskę dwa inne kodeksy Rocz. Małop., a mianowicie kod. Lubiń, i kod. Kró-lew. *) pod datą 1122 r.; oba nie mają już zapiski z r. 1136. Autorowie2), idący za błędną wskazówką Kron. Wielk. (którą poniżej przytoczymy), że owa do Węgier wydana córka Krzywoustego zrodzoną została ze Zby-sławy, przyjmują, ze względu na wiek, iż data zaślubin 1122 lub 1123 r. jest prawdziwą, a natomiast błędną data 1136 r., wszelako niesłusznie, wiadomą bowiem jest rzeczą, że Rocz. Małop. w początkowej swej części jest najbałamutniejszym pod względem chronologii rocznikiem polskim, i nie ma powodu przywiązywać do jego określeń chronologicznych jakiejkolwiek wagi, tam zwłaszcza, gdzie inne roczniki z prawidłową chronologią, jak w tym wypadku Rocz. Tras., wyraźnie mu się sprzeciwiają. Zresztą co do całego ustępu owych trzech kodeksów Rocz. Małop., zamieszczonego pod r. 1123 wzgl. 1122, da się wykazać, że powstał on ze zbicia trzech odrębnych zapisek, znajdujących się w Rocz. Tras. 3), a mianowicie: zap. z r 1123: Boleslavus tercius mare transivit et castra obtinuit; zap. z r. 1132: Bolezlaus intrat Ungariam et prelium cum Ungaris com-misit, i zap. z r. 1136: Bolezlaus dat filiam regis filio Ungarorum. Ponieważ pierwsza ze ściągniętych zapisek odnosiła się do r. 1123, przeto pod tą datą umieszczono cały ustęp, obejmujący jednakowoż trzy fakta w różnym czasie zdarzone. Nie można tedy wątpić, że jedynie uzasadnioną jest data Rocz. Tras.: 1136, tern bardziej, iż nie można tu przypuścić jakiejkolwiek omyłki cyfrowej, ile że bezpośrednio poprzednia zapiska tego rocznika odnosi się do r. 1135, a bezpośrednio następna do r. 1138.
    Rocz. Krak.4) zawiera pod taż samą datą 1136 r. zapiskę nieco odmiennej treści: Boleslaus dat filiam suam regi Ungarie. Wobec tego nasuwa się pytanie, który z obu przekazów uważać należy za wiarogodniej-szy, a więc czy w r. 1136 przyszedł do skutku układ małżeński pomiędzy córką Krzywoustego, a królem, czy też królewicem węgierskim? Królem węgierskim w r. 1136 był Bela II Ślepy, i nikt inny nie mógł w owym czasie używać tego tytułu; przyjmując przekaz Rocz. Krak., należałoby powiedzieć, że w czasie tym Bela II ożenił się z Piastówną. Atoli taki wniosek jest niemożliwy, albowiem skądinąd niewątpliwie wiadomo, że Bela II jeszcze pod koniec rządów Stefana II, a więc przed r. 1131 ożenił się z Heleną, córką ks. serbskiego Urosza, i że Helena przeżyła swego męża, gdyż w r. 1141 obejmuje opiekę nad nieletnim podówczas synem swoim Gejzą II5). Wiadomość Rocz. Krak. jest zatem niewątpliwie błędną, a wobec stwierdzonej zależności jego od Rocz. Tras., nie zasługuje też na pierwszeństwo przed wiadomością tego ostatniego; owszem, snadno można przypuścić, że Rocz. Krak., przejmując zapiskę z Rocz. Tras., popełnił łatwo zresztą usprawiedliwić się dający błąd, wypisawszy: regi Ungarie zamiast regis filio Ungarorum.
    Z powyższego rozbioru okazuje się tedy, że w r. 1136 zawarty został układ o małżeństwo jednej z córek Krzywoustego z królewicem węgierskim; najbliższa kwestya, jaka się teraz nasuwa, jest ta: jak się nazywali oboje narzeczeni? Odpowiedź na powyższe pytanie daje nam Kron. Wielk.6): Iste Boleslaus filiam suam de Ruthena genitam, Iuditam (imię to ma tylko kod. VII) Colomano, regis Hungarorum filio, matrimonia-liter copulavit… Quern Colomanum, una cum rege Hungarie, Haliciensibus in regem prefecerant, ipsum coronari facientes. Imię narzeczonej, Judyta, podaje jeszcze kilka innych źródeł, które poniżej poznamy. Inaczej ma się rzecz co do imienia narzeczonego. Zna je tylko Kron. Wielk. i późniejsze źródła z XV wieku, opierające się na niej, jako to Dąbrówka w Koment. do Kadł.7) i Długosz w Exeerptach8); ten ostatni autor nie przejął jednakowoż wiadomości powyższej do swojej Historyi. Gdy zaś hipoteza o istnieniu królewica węgierskiego Kolo-mana w r. 1136 budzi skądinąd poważne wątpliwości, przeto próbowano już oddawna w historyografii naszej poprawić wiadomość Kron. Wielk., i usuwając przekaz o Kolomanie, wypowiadano rozmaite domysły co do rzeczywistego imienia owego w r. 1136 w związek z Piastami wchodzącego królewica węgierskiego.
    Najwcześniejszy tego rodzaju domysł, podany jednak w formie stanowczego twierdzenia, wypowiedział iuż Długosz9), a twierdzenie to przyjmowała cała dalsza historyografia polska aż do bieżącego stulecia. We- 1
    1) Mon. Pol. III. 152. 153. — 2) Szaranie wicz, Die Hypat.-Chron. 28. — 3) Mon. Pol. II. 832. — 4) Ibid. II. 832. — 5) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 235. 247. — 6) Mon. Pol. II. 508. — 7) R>ićl. II. 408 uw. 1. — 8) Ibid. IV. 11. — 9) Hist. Pol. I. 471.
    III. 20.
    JUDYTA.
    173
    dług Długosza narzeczonym Judyty był Stefan II węgierski; atoli, gdy znane mu niektóre z poprzednio przytoczonych źródeł wskazywały wyraźnie na to, że Judyta wyszła za królewica, nie za króla węgierskiego, przeto widział się zmuszonym cofnąć datę ślubu do tego czasu, kiedy żył jeszcze ojciec Stefana, Koloman I (zmarły 1114 r.). W ten sposób powstała data ślubu 1108 r., niepoświadczona jakiemkolwiek źródłem, skom-binowana przez dowolne połączenie tego faktu z innym, t. j. ze zjazdem Bolesława Krzywoustego z Koloma-nem w tymże (a właściwie 1106 lub 1107)4) roku, stojąca nadto w oczywistej sprzeczności z ustaloną poprzednio datą 1136 r. Domysł ten nie wytrzymuje najlżejszej krytyki, przedewszystkiem dlatego, że Bolesław Krzywousty ożeniony po raz pierwszy r. 1102 (III. 2.) nie mógł mieć w r. 1108 córki dojrzałej do zamężcia; powtóre dlatego, że Stefan, jak wyraźnie stwierdzają źródła węgierskie2), wiódł przez dłuższy czas żywot bezżenny, oddany uciechom zmysłowym, i ożenił się dopiero r. 1122 z woli narodu dla uzyskania potomstwa, żoną zaś jego została nie Piastówna, ale Adelajda, córka Henryka, landgrafa von Stefaningen, burgrabiego ratys-bońskiego. Ponad wszelką wątpliwość wyjaśni się zresztą rzecz, jeżeli uwzględnimy rzeczywistą datę ukła,du małżeńskiego; w r. 1136 Piastówna nie mogła wychodzić za Stefana, który zmarł jeszcze r. 11313).
    Obenie najbardziej w nauce upowszechnionem jest mniemanie4), że owym królewicem węgierskim, który pośłubił Judytę, był Borys, zrodzony z Eufemii Włodzimierzówny, drugiej żony króla Kolomana I węgierskiego, pojętej r. 1112, ale wnet odtrąconej z powodu cudzołoztwa, którego owocem miał być właśnie Borys, urodzony prawdopodobnie r. 1113, zmarły r. 11555). Hipoteza ta na pierwszy rzut oka wydaje się wielce prawdopodobną. Jakkolwiek bowiem ojcowstwo Kolomana wobec stwierdzonego faktu cudzołoztwa było wątpliwem, to jednakowoż Borys jako syn żony Kolomana mógł snadno być nazwany królewicem węgierskim {regis filius Ungarorum); powołując się też na ojcowstwo Kolomana, występował on przez długi czas przeciw Beli II jako pretendent do tronu węgierskiego, i pretensye te jego w Polsce były też uznawane. Powtóre, wiadomą jest rzeczą, że Bolesław Krzywousty, popierając uroszezenia Borysa, i dążąc do osadzenia go na tronie węgierskim, prowadził przez kilka lat (1132—1134) wojnę z Belą II, nie zważając na tak potężnych sprzymierzeńców, jakich miał król węgierski w osobie cesarza Lotara i Sobiesława I czeskiego. Wobec tego ścisłego stosunku, jaki łączył Bolesława z Borysem, małżeństwo tego ostatniego z córką Bolesława mogłoby się wydawać wielce prawdopodobnem. Na poparcie tego twierdzenia przytaczano też znany nam, poprzednio podany ustęp z Kron. Wielk., przeprowadzając w nim tylko pewną rektyfikacyą, a mianowicie czytając zamiast słów: Colomano regis Hungarorum filio matrimonialiter copulavit, słowa: Colomani regis Hungąrorum filio matrimo-nialiter copulavit; i odpowiednio do tego w dalszym ustępie zamiast: quern Colomanum, quem Colomanidem e>). Po przyjęciu takiej poprawki możnaby w rzeczywistości w Kron. Wielk. dopatrzeć się poparcia hipotezy o małżeństwie Borysa z córką Krzywoustego, gdyż Borys mógł być w istocie nazwany Colomani filius i Co-lomanides.
    Mimo to wszystko jednak hipoteza ta utrzymać się nie da, a to przedewszystkiem ze względu na datę ślubu. Gdyby ślub odbył się w latach 1132—1134 lub może wcześniej, miałaby ona wszelkie znamiona prawdopodobieństwa, ile że wtedy właśnie Bolesław czynnie popierał sprawę Borysa i wtedy też wydanie zań córki mogło z jego punktu widzenia uchodzić za rzecz politycznie usprawiedliwioną. Atoli już na sejmie mer-seburskim, 15 sierpnia I135r., zmuszony był Bolesław upokorzyć się przed sprzymierzeńcem Beli, cesarzem Lo-tarem7), a upokorzenie to, jak przyznają sami obrońcy powyższej hipotezy8), było porzuceniem zamiaru wprowadzenia Borysa na tron węgierski. Trudno przypuścić, iżby w rok po tym fakcie, kiedy sprawa Borysa zupełnie upadła, Bolesław wydawał właśnie córkę za niego; argument9), że Bolesław zapewne przedtem przyrzekł mu ją za żonę, a teraz przyrzeczenia dopełnił, nie chcąc łamać danego słowa, jest zanadto idealny. Nie- 1
    1) Roepell, Gesch. Pol. 235 uw. 16 a. — 2) p0r. Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 229. — 3) Ibid. I. 236. Przekaz Długosza zbijał już Katona, Hist. crit. III. 245 in. — 4) Przyjmują je Bielowski w Mon. Pol. II. 74 407. uw. 1. 408. uw. 1; Szaraniewicz, Die Hypath. Chroń. 28. 30. 35. 36; Wagilewicz, Geneal. 48; Smolka, Mieszko Stary 212. 213, a nawet najnowszy historyograf Borysa, Górski, w pracach: Stosunki Kazim. Spraw, z Rusią, i: Borys, ‚ustęp z dziejów poi. XII w. •— 5) Por. Górski, Borys 5. 6. 37. — 6) Taką rektyfikacyą przeprowadził Bielowski w Mon. Pol. II. .508, wbrew wszystkim rękopisom. — 7).Kanon. Wyszehr. Font, rer. Bohem. II. 222. 223. — -8) Górski, Borys 18. — 9) Ibid; 19.
    174
    JUDYTA.
    III. 20.
    mniej też charakterystyczna jest rzeczą, że zaraz w roku następnym, na Zielone Święta 1137, zawiera Bolesław pokój z drugim sprzymierzeńcem Beli II, Sobiesławem czeskim1). Nic też od tego czasu nie słychać o jakichkolwiek zatargach Beli czy to z Bolesławem, czy też jego synami, a już r. 1140 Mieszko Stary żonaty jest z siostrą Beli {III. 17.). Natomiast Borys znika po r. 1134 z Polski i prowadzi awanturniczy żywot, przebywając w cesarstwie bizantyńskiem, we Francyi i t. p.2). Dziwną tedy byłoby rzeczą, że właśnie bezpośrednio przed i po wydaniu Piastówny za Borysa cała polityka polska zmienia się na jego niekorzyść, a przechyla się stanowczo na stronę jego przeciwnika. Już więc sam ten wzgląd przemawia wielce przeciw powyższej hipotezie.
    Jest nadto jeszcze wzgląd inny, który ją stanowczo obala. 0 dalszych losach niniejszej córki Krzywoustego, jak okażemy zaraz niżej, możliwe są tylko dwa przypuszczenia: że wyszła potem albo za Mścisława Izasławica, W. ks. kijowskiego, albo za Ottona I brandenburskiego, syna Albrechta Niedźwiedzia; to ostatnie przypuszczenie jest właściwie uzasadnionem. W pierwszym wypadku ślub nie mógł się odbyć później jak r. 1152 {III. 21.), o Ottonie brandenburskim zaś wiadomo, że ożenił się z córką Krzywoustego dnia 6 stycznia 1148 r. Już zaś co najpóźniej r. 1147 Borys ma za żonę krewną cesarza bizantyńskiego Jana Komnena, jak wynika z wiadomości podanych przez Odona de Diogilo3). Historyograf ten drugiej wyprawy krzyżowej (1147—1149) podaje ciekawe szczegóły o ówczesnych stosunkach Borysa z Ludwikiem VII francuskim, a między innymi i ten, że Borys potajemnie w czasie tejże wyprawy brał udział w pochodzie wojska francuskiego w r. 1147, do czego dodaje następujący komentarz: Dicitur tamen hoc duos principes (Ludovicum VII et Con-radum III imperatorem) scisse, et gracia imperatoris Constantinopolitani, neptem cuius habebat (Boricius), hunc illis satis favorabiliter adhesisse. Obrońcy hipotezy o małżeństwie Borysa z Piastówną tłomaczą powyższy ustęp w ten sposób, że dają mu krewną Komnena za pierwszą żonę, poślubioną między r. 1120 -1130, a zmarłą przed r. 11364); wszelako interpretacya taka jest niemożliwą, w takim bowiem razie autor byłby się był musiał wyrazić: neptem cuius habu er at-, użycie słowa habebat wskazuje na współczesność małżeństwa z faktem samej wyprawy.
    Przyjmując tedy powyższą hipotezę, a zarazem uwzględniając przytoczone co dopiero fakta, dojdziemy do dziwacznego wniosku: że Borys ożeniony w r. 1136 z Piastówną, żeni się po raz wtóry za życia pierwszej żony, z inną kobietą, jak niemniej, że ta pierwsza żona, za życia Borysa, wychodzi za innego księcia. Taki postępek byłby trudnym do wytłomaczenia nawet po stronie awanturniczego Borysa, a cóż dopiero po stronie rzekomej jego pierwszej żony. Stajemy tedy wobec nowych nierozwikłanych trudności, które w związku z tem, co poprzednio o politycznej stronie rzekomego małżeństwa Borysa powiedzieliśmy, całą hipotezę o temże małżeństwie obalają5).
    Ostatnią wreszcie próbę wytłomaczenia powyższego pytania przedstawił Małecki6). Trzymając się ściśle przekazu rękopisów przytoczonego poprzednio ustępu z Kron. Wielk., mniema on, że córka Krzywoustego wyszła za Kolomana, królewica węgierskiego; przypuszcza zaś, że ów Koloman był synem Kolomana I króla węgierskiego, o którego istnieniu tylko przez niedokładność źródła węgierskie żadnej nie podają wiadomości. Że taka niedokładność jest możliwa, tego zaprzeczać nie chcemy, i przyznajemy chętnie możliwość, że Koloman I, prócz znanych w historyi synów, mógł mieć jeszcze i innych; możemy jednak twierdzić na pewne, że prócz Borysa, zmarłego r. 1155, żaden nie przeżył roku 1131. Stefan II bowiem, syn i następca Kolomana 1 na tronie węgierskim, nie mogąc się doczekać z małżeństwa z Adelajdą von Stefaningen żadnego potomstwa, widział się zmuszonym pod koniec rządów uznać swoim następcą Belę II, brata swego stryjecznego7); nie można tedy wątpić, że gdyby podówczas był żył jakikolwiek brat jego rodzony, jemu a nie Beli byłoby się dostało następstwo, tem bardziej, że dom Kolomana I dzieliło od domu Almosa wspomnienie wielkiej zbrodni, i że Bela II ze względu na swoje kalectwo (ślepotę) był najmniej sposobnym kandydatem do objęcia rządów 1
    1) Kanon. Wyszehr. Font. rer. Bohem. II. 228. — 2) Górski, Borys 22 i n. — 3) Mignę, Patrologia CLXXXV. 1214. — 4) Górski, Borys 6; Stos. Kazim. Spraw, z Rusią, 16. 17. — 5) Przeciw tej hipotezie oświadczył się dotąd Roepell, Gesch. Pol. 289 uw. 3, wszakże tylko gołosłownie, nie rozwiązując łączących się z tą sprawą kwestyj, tudzież Małecki, Testam. Bolesł. Krzyw., Przew. nauk. i liter. 1876, 2—5, przytaczając kilka argumentów, które jednak same przez się kwestyi nie rozwiązują. — 6) Testam. Bolesł. Krzyw., ibid. 2—5. — 7) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 235.
    III. 20.
    JUDYTA.
    175
    po Stefanie. Zresztą, gdyby tron węgierski dostał się Beli z krzywdą rodzonego brata Stefana, to niewątpliwie byłby on potem czynił jakieś usiłowania celem odzyskania go; tymczasem o usiłowaniach takich nic nie słychać, a jedynym pretendentem do tronu węgierskiego przeciw Beli jest tylko Borys, którego Stefan jako notorycznego bękarta następcą wyznaczać nie mógł; i tylko Borys, a nie kto inny, doznaje czasowo w Polsce poparcia przeciw Beli. Nie ulega tedy wątpieniu, że w chwili śmierci Stefana II r. 1131 nie było już żadnego innego prawego syna Kolomana I, a zatem też nie może za takiego syna uchodzić i Koloman, wymieniony w Kron. Wielk. poślubiający rzekomo r. 1136 córkę Krzywoustego.
    Wiadomość Kron. Wielk. o Kolomanie da się zresztą łatwo wytłomaczyć nieporozumieniem, a są niewątpliwe na to dowody, że właśnie tutaj nieporozumienie takie zaszło. Kronika podaje1), że ten oto Koloman, poślubiwszy córkę Krzywoustego, został przez swego ojca i teścia ustanowiony i koronowany królem halickim: Quem Colomanum una cum rege Hung arie Haliciensibus in regem prefeceranl, ipsum coronari facientes. Otóż wiadomo, że w całym ciągu wieku XII nie było wypadku koronowania króla halickiego, ale zdarzył on się na początku wieku XIII, w r. 1214. Ów król halicki, podówczas koronowany, nazywał się Kolomanem, a był synem Andrzeja II króla węgierskiego; za żonę zaś miał Salomee, córkę Leszka Białego (VI. 6.). Ten zwiazęk między Arpadami a Piastami, z górą o pół wieku późniejszy, przeniosła nieświadomie Kron. Wielk. w czasy Bolesława Krzywoustego; przypuszczenie tern bardziej usprawiedliwione, że w opowieści dziejów Leszka Białego Kron. Wielk. nic o małżeństwie Salomei z Kolomanem nie wspomina, pomimo że nawet w osobnym rozdziale2) zajmuje się losami Salomei. Zresztą wykazano trafnie3), że kronika ta wiele wypadków z czasów Leszka Białego pomięszała z wypadkami z wieku XII, i w ten sposób też nastąpiła tu identyfika-cya Judyty z Salomeą. Z czego wynika, że przekaz Kron. Wielk. o imieniu oblubieńca córki Krzywoustego nie da się wcale utrzymać4).
    Żadna tedy z dotychczasowych hipotez; tłomaczących sprawę małżeństwa z r. 1136, nie może wystarczyć, i nasuwa się potrzeba odmiennego wytłoinaczenia tej kwestyi. W uwzględnieniu wyników dotąd uzyskanych, rzecz ta nie przedstawia już zbytnich trudności. Musimy pamiętać o tem, że oblubieńcem Bolesławówny nie mógł być żaden z synów Kolomana I, gdyż w r. 1136 żaden z nich już nie żył, prócz nieprawego, Borysa; że dalej nie mógł nim być także i Borys; że nie mógł nim być żaden z synów Stefana II, który umarł niewątpliwie bezdzietnie (lub przynajmniej bez męskich potomków); że wreszcie nie mógł nim być Bela II, raz dlatego, że podówczas był to król a nie królewic (regis filius) węgierski, a powtóre dlatego, że już przedtem poślubił inną żonę, która go przeżyła. A w takim razie nie ma już innego przypuszczenia, jak tylko to jedno, że oblubieńcem był jeden z synów Beli II, ile że do niego właśnie przystaje najzupełniej określenie: regis filius Ungarorum, i że w całym ówczesnym rodzie Arpadów syn taki był jedyną osobą, co do której w onym czasie (1136 r.) mógł być zawarty układ o małżeństwo z Piaslówną. Jeśli do tego dodamy, że w polityce węgierskiej Bolesława Krzywoustego, po upornej walce z lat 1132—1134 w sprawie Borysa, nastąpił stanowczy zwrot: w r. 1135 pokój z jednym sprzymierzeńcem Beli, cesarzem Lotarem, r. 1137 pokój z drugim sprzymierzeńcem, Sobiesławem I czeskim, to będziemy mogli fakt owego układu małżeńskiego, przypadający na rok 1136, w środek pomiędzy oba poprzednio przywiedzione fakta, uważać za jedno z ogniw całego łańcucha zdarzeń politycznych, znamionujących nowy zwrot w polityce Krzywoustego.
    Mimo to wszystko hipoteza nasza natrafia na pewne trudności, wszakże tylko pozorne. Nie znamy dokładnie daty zaślubin Beli II z Heleną serbską, niewątpliwie jednak nie przyszło to małżeństwo wcześniej do skutku, jak dopiero pod koniec rządów Stefana II, kiedy tenże zwątpiwszy o potomstwie, a czując się schorzałym, postanowił przybrać sobie następcę. Wtedy to, najprawdopodobniej już po r. 1128, t. j. po śmierci Almosa, sprowadzono Belę na dwór królewski i ożeniono go z Serbką3). Małżeństwo przyszło zatem do skutku w latach 1129—1131; najstarszy syn z tego małżeństwa nie mógł się zatem urodzić wcześniej jak r. 1130. W r. 1136 miał on zatem co najwyżej lat sześć lub siedm; o zawarciu rzeczywistego małżeństwa nie może
    1) Mon. Pol. II. 508. — 2) Ibid. II. 593 — 3) Por. Górski, Stosun. Kazim. Spraw, z Rusią 21. — 4) Już Katona. Hist. crit. III. 568 zwrócił uwagę na to, że wspomniany przez Kron. Wielk. Koloman zdaje się być synem Andrzeja II, mężem Salomei. — ó) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 234. 235.
    176
    JUDYTA.
    III. 20.
    tu zatem być mowy. Atoli mniemam, że zapiska rocznikarska: Boleslaus dat filiam regis filio Ungarorum niekoniecznie musi być tłomaczoną w znaczeniu rzeczywiście zawartego małżeństwa, a może oznaczać prosty tylko układ zaręczynowy. Taki układ znanym obyczajem średniowiecznym możliwy był w najwcześniejszych latach, a wskazany względami polityki, która przybrawszy nowy zwrot, szukała, według praktyki ówczesnej, utwierdzenia w związku rodzinnym. Mniemam też, że nie kto inny, tylko pierworodny Beli II, późniejszy Gejza II, zaręczony został z Piastówną, ile że co do innych synów Beli, Włodzisława, Stefana i Almosa, niewiadomo, czy wszyscy byli już podówczas na świecie, a nie da się też wyjaśnić dostatecznie powód, dla któ-regoby, nawiązując ów związek rodzinny między dziećmi, miano pominąć primogenita.
    Pierwsza wątpliwość, którą powyższy wniosek nastręcza, dotyczy wieku obojga narzeczonych. Według przytoczonej poprzednio wiadomości Kron. Wielk. narzeczona królewica węgierskiego była córką Bolesława z pierwszego małżeństwa, nie mogła się zatem urodzić później, jak około r. 1112 (III. 2.); wobec Gejzy, urodzonego conajwcześniej r. 1130, byłaby ono zatem conajmniej o osiemnaście lat starsza. Atoli przekaz Kron. Wielk. jest tu niewątpliwie błędny. Trzeba pamiętać o tern, na co zwróciliśmy uwagę już poprzednio, że co do dalszych losów niniejszej Piastówny są możliwe tylko dwa przypuszczenia: że wyszła albo za Ottona brandenburskiego r. 1148, albo za Mścisława Izasławica około r. 1152; jeżeliby data jej urodzin wyprzedzała czas przed r. 1113, naówczas w obu wypadkach drugie jej małżeństwo przypadłoby na czterdziesty lub wyżej ponad czterdziesty rok jej życia; w obu też wypadkach mąż byłby znacznie od niej młodszym; a trzeba także-dodać, że zarówno ruskie jak i brandenburskie małżeństwo zostało później pobłogosławione licznem potomstwem1). Wobec tego nawet ci autorowie, którzy jej dają za męża Borysa, poprawiają wiadomość Kron. Wielk. i twierdzą, że Judyta urodziła się z drugiego małżeństwa Krzywoustego z Salomeą2). Jest na to nawet wyraźne poparcie w źródłach, choć nieco późniejszych. Rocz. Małop. 3) i Chroń, princ. Pol.4) stwierdzają, że matką Judyty była Niemka, a i samo jej imię zdaje się popierać tę wiadomość. Ze Krzywousty miał córkę z pierwszego małżeństwa, wykazaliśmy powyżej (III. 8.); atoli jest to inna zgoła osoba, o której istnieniu Kron. Wielk. miała snąć wiadomość, którą jednak nieopatrznie pomięszała z Judytą. Wobec tego kwestya wieku Judyty nie może tu ważyć na szali, a owszem przypuścić należy, że jak jej narzeczony był w r. 1136 kilkuletniem dziecięciem, tak i ona liczyła dopiero kilka lat życia, a była prawdopodobnie jeszcze młodszą od samego Gejzy. W takim razie data jej urodzenia przypada na czas po r. 1130.
    Gejza II wstąpił na tron po ojcu r. 1141 i panował do 31 maja 1161 r., w którym to dniu umarł. Narzeczona mu w r. 1136 Piastówna wychodzi jednakowoż już r. 1148 lub około 1152 za kogo innego. Nadto wiadomo, że Gejza jeszcze przed r. 1147 ożenił się z Eufrozyną, córką Izasława Mścisławica, W. ks. kijowskiego, i że po jego śmierci taż Eufrozyną przebywa na dworze swego syna Stefana III5). Fakta powyższe nie obalają jednakowoż powyższej hipotezy; dowodzą one tylko, że układ zaręczynowy nie został wykonany, a owszem zerwany, i to przed r. 1147, w którym Gejza jest już niewątpliwie żonaty z księżniczką ruską. Mniemam, iż nie należy w tern zerwaniu układu dopatrywać się jakichś powodów politycznych, albowiem stosunek Polski do Węgier jest i później jeszcz przyjazny, i niejednokrotnie Węgry wraz z Polską, mieszając się w sprawy ruskie, stają na zasadniczo zgodnem stanowisku; przypuszczam raczej, że powód leży gdzieindziej, w stosunkach czysto-rodzinnej natury. Już bowiem najpóźniej r. 1140 przychodzi do skutku małżeństwo Mieszka Starego z Elżbietą, siostrę Beli II, a ciotką Gejzy (III. 17.); wobec tego myśl skojarzenia siostry Mieszka z synowcem jej własnej szwagrowej zapewne upadła. Zmiana ta mogła być tern łatwiej zarządzoną, ile że główny środek polityczny, t. j. związek rodzinny między Piastami a Arpadami mimo to został osiągnięty, choć w odmiennej formie.
    Fakt, że Gejza żonaty był z księżniczką ruską, dał powód do przypuszczenia6), iż wiadomość Kron. Wielk. o małżeństwie Piastówny z królewicem węgierskim nie odnosi się do Gejzy, ale raczej do drugiego syna Beli II, Włodzisława II., o którym niewiadomo, iżby miał inną żonę. Redukując przekaz kroniki do wła-
    1) Cohn, Stammtafeln tabl. 73; Górski, Stos. Kazim. Spraw, z Rusią 15. — 2) Górski, Borys 19. — 3) Mon. Pol. III. 152. 153. — 4) Ibid. III. 475. — 5) Katona, Hist. crit. III. 559 i n. — 6) Ibid. III. 564 i n.
    III. 20.
    JUDYTA.
    177
    ściwego znaczenia, t. j. mając na myśli tylko zaręczyny, nie można wprawdzie stanowczo przeciw temu przypuszczeniu występować; ale z drugiej strony podnieść trzeba, że i ta hipotezy trudności nie usuwa, Włodzi-sław II umarł bowiem dopiero r. 11621), a gdy córka Krzywoustego wychodzi już r. 1148 (lub około 1152) za innego męża, przeto i tutaj nie moźnaby przypuścić rzeczywiście zawartego małżeństwa, ale tylko układ zaręczynowy, następnie zerwany, który równie dobrze da się odnieść do Gejzy jak i do Włodzisława; jak zaś nadmieniliśmy, są przyczyny, przemawiające za tern, ażeby uwzględnić raczej Gejzę, aniżeli któregokolwiek z jego młodszych braci. •
    Powyższemu naszemu przypuszczeniu o rozejściu się układu zaręczynowego między Piasto wną a kró-lewicem węgierskim zdaje się sprzeciwiać wielokrotnie już przytaczany ustęp z Kron. Wielk., który mówi o rzeczywiście zawartem małżeństwie (matrimonialiter copulavit), a także wiadomość Chroń, princ. Pol.2), według której Bolesław filiam suam Iuditham regis Ungarorum filio tradidit in uxorem. Jeżeli jednak zważymy, że obie kroniki wiadomość swoję oparły niewątpliwie na zapisce rocznikarskiej z r. 1136: Boleslaus dat filiam regis filio Ungarorum, której treść, przy zastosowaniu zwykłej interpretacyi, mogła być wyrozumianą właśnie w tym sensie, że chodzi tu o rzeczywiste małżeństwo, choć właśnie w tym wypadku znaczenie tej zapiski było inne, to już wolno nam będzie do powyższego przekazu kronik nie przywiązywać zbytniej wagi i nie tłoma-czyć go w ścisłem, dosłownem znaczeniu.
    Ważniejszą jest trudność inna, jaką nastręcza taż sama Kron. Wielk.3), opowiadając o stosunkach polsko-ruskich za rządów Kazimierza Sprawiedliwego, a mianowicie o wyprawie jego z r. 1182: Casimirus… sororis sue primogenitum… de regno eiectum, principem Haliciensibus restituit, Qui post recessum Casimiri avun-culi sui, veneno a suis sili propinato fuit extinctus. Cui in regno Haliciensi Ladimirus, frater eius per mat rem, Casimiri s or o rem, successit. Fertur namque et in quibusdam cronicis scriptum reperitur soro-rem Casimiri predictam, filiam Boleslai Krzywousty, primo filium regis Pannoniorum virum habuisse, d.e quo liunc principem restitutum g en u er at, antequam vir eius de regno fuisset eiectus. Mortuo autem filio regis Pannonie, viro eiusdem, Boleslaus Crispus ipsam cui dam principi Russie dederat in uxorem. De qua plures filios procreaverat, in Haliciensi principatu existens. Et cum primogenitus eiusdem, nepos Pannoniorum regis, regnum Haliciense a fratribus et a vitrico restitui, veluti primogenitus, et ad ipsum ex successions paterna spectantem postulabat, mater eius, ad iussum viri, ut creditur, negabat ipsum filium suum esse, asserens suppositum, gracia viro suo primo complacendi. Casimirus, avunculus eius, sororis dictis incredulus, nepotem regno restitui curavit.
    Z powyższego ustępu wynikałoby zatem, że owa córka Krzywoustego nie tylko dwa razy wychodziła za mąż, raz za króle wica węgierskiego, a drugi raz za księcia ruskiego (Mścisława Izasławica), ale co ważniejsza, że z pierwszego małżeństwa pozostał syn, który później przez Kazimierza Sprawiedliwego został chwilowo na tronie halickim osadzony. Mniejsza już o to, czy to był syn rzeczywisty, czy też, jak twierdziła sama matka, podsunięty; nawet w tym ostatnim wypadku byłby dowód na to, że małżeństwo Piastówny z króle-wicem węgierskim rzeczywiście istniało i że dzietnem być mogło; zaczerń cały powyższy nasz wywód o istnieniu tylko układu zaręczynowego z Gejzą i o wczesnem tego układu zerwaniu, musiałby upaść jako zgoła niemożliwy; a ponieważ nie można przypuścić, iżby córka Krzywoustego wyszła w rzeczywistości za Gejzę, przeto należałoby przyjąć, że mężem jej (nie narzeczonym) był inny jakiś królewic węgierski. W istocie też w ustępie powyższym widzi wielu badaczów nąjwalniejszy dowód na to, że mężem Piastówny był Borys, albowiem on jeden tylko ze wszystkich możliwych królewiców węgierskich mógł z nią wejść w rzeczywisty związek małżeński i w małżeństwie tern spłodzić syna. Thwrocz4) podaje, że Borys miał syna Kolomana; tego to właśnie Kolomana, zdaniem owych badaczy, miała mieć Kron. Wielk. na myśli, mówiąc o pierworodnym Piastówny, wydanej za królewica węgierskiego.
    Podstawą przytoczonej wiadomości Kron. Wielk. jest Kadłubek5), opowiadanie zaś jego brzmi w szczegółach wcale inaczej: Qui (Casimirus) Russiam ingressus primam Brestensem urbem aggreditur… Quam
    1) Fessler-Klein, Gesch. Ung. I. 261. 262. — 2) Mon. Pol. III. 475. 476. Script, rer. Hung. I. 137. — 5) Mon. Pol. II. 407—412.
    Balzer, Genealogia Piasców.
    3) Ibid. II. 634.-4) Schwandtner,

23
178
JUDYTA.
III. 20.
sor or is sue primo g enito a fratribus per errorem eiecto restituere instituit, mat re, ob clandesti-nas odii causas, f ilium non esse mencient e, sed prolis desper acione supp ositum. Opisawszy odniesione zwycięstwo, konkluduje Kadłubek: Sic tam urbepotitus… principem instituit. Sed modico tempusculi interiectu princeps institutus veneno a suis propinato exstinguitur. Exstincti provincia fratri eius due i Laodimirie Romano1) racione obseguele indulgetur a Casimiro. I Kadłubek zna zatem owego pierworodnego z Piastówny, o którym matka twierdziła, że nie był jej synem rzeczywistym, ale podsuniętym, ale nie wspomina nigdzie słowem, Jakoby to był pierworodny z jej pierwszego małżeństwa, lub jakoby książęta Włodzimierz czy Roman byli jego braćmi przez matkę tylko; owszem, brak wszelkiego w określeniu ich stosunku braterskiego rozróżnienia, wskazuje na to, że Kadłubek uważał owego pierworodnego za syna tego samego ojca, z którego pochodzili i młodsi synowie, między innymi Roman, a więc za syna Mścisława Izasławica. Że w istocie Mścisław Izasławic żonaty był z córką Krzywoustego i miał z nią dzieci, okażemy niżej {III. 21.), ale była to inna córka. Kron. Wielk., która korzystała z wyciągu Kadłubka2), dopuściła się zatem w opowiadaniu rzeczonych wypadków czy to bezmyślnych zmian, czy też dowolnych inwencyj, jak o tern zresztą przekonywają zmiana Brześcia na Halicz, a zwrotu dux Laodimirie Romanus na dux Laodimirus. Jakąż wobec tego wagę przywiązywać możemy do jej przekazu, sprzecznego z wiadomością Kadłubka? Gdybyśmy zaś zechcieli przypuścić, że znajdują się tu jakieś samoistne wiadomości o stosunkach ruskich, to wobec stwierdzonego już tylokrotnie poprzednio bałamuctwa w przedstawieniu tychże stosunków z czasów Kazimierza Sprawiedliwego 3), również nie będziemy się potrzebowali niemi krępować.
Ażeby wyczerpnąć kwestyą w zupełności, dotknijmy jeszcze losów Kolomana., syna Borysa. Wiadomość Thwrocza, że Borys miał syna tego imienia, uważam za niewątpliwą, atoli matką jego nie mógł być kto inny, jak tylko rzeczywiście poświadczona żona Borysa, krewna Jana Komnena. W drugiej połowie XII w. występuje niejaki Koloman jako namiestnik cesarzy bizantyńskich w mało-azyatyckiej Cylicyi; jest to niewątpliwie syn Borysa4). Autorowie, stawiający hypotezę o małżeństwie Borysa z Piastówną, przeczą temu wprawdzie, mniemając, że samo nagie imię tego namiestnika nie upoważnia do identyfikowania go z synem Borysa5); są jednak oczywiście w błędzie. Imię Koloman miało podówczas na kontynencie europejskim bardzo niedawną przeszłość. Przyniósł je tam w początkach XI wieku mnich szkocki tego imienia, który pod fałszywym zarzutem szpiegostwa został umęczony w Stockerau (w pobliżu dzisiejszego Wiednia) r. 1012 i wkrótce zasłynął cudami jako patron klasztoru Melk, gdzie zwłoki jego pochowano0). Jednakże ani później przez długi czas nie spotykamy w Niemczech, a zwłaszcza też i w margrabstwie austryackiem, gdzie poniósł śmierć męczeńską, ani wreszcie gdziekolwiek indziej, śladów używania tego imienia przez inne osoby, z jedynym tylko wyjątkiem sąsiednich Austryi Węgier. W Węgrzech zaś pamięć męczennika zapisała się trwałemi głoskami, jak,bowiem świadczy jego żywot7), król Piotr (1038—1041 i 1044—104-6) czuł do niego szczególne nabożeństwo, a nawet wymusił podstępem, że mu wydano ciało i chwilowo sprowadzono do Węgier; dopiero różne klęski i nieszczęścia, jakie fakt ten pociągnął za sobą, miały spowodować króla, że zwrócił je napowrót do Melku. W Węgrzech też po raz pierwszy spotykamy wyraźny ślad użycia imienia Kolomana już w drugiej połowie XI wieku, atoli pojawia się ono tam z początku tylko w rodzie królewskim; pierwszy i jedyny w kilku najbliższych stuleciach wypadek, gdzie inny, niekrólewskiego rodu Węgier, uiywa tego imienia, pochodzi dopiero z r. 1359 8). Jeżeli tedy już w drugiej połowie wieku XII, po pierwszym dopiero wypadku użycia tego imienia w rodzinie Arpadów przez Kolomana I, spotykamy w Cylicyi namiestnika imieniem Kolomana, to musimy dlań szukać koniecznie jakiegoś związku z Arpadami, a związek ten wytłomaczy się tylko w takim razie, jeżeli przyjmiemy, że to był ów syn Borysa, któremu ojciec nadał imię dziada; fakt zaś opatrzenia Kolomana namiestnictwem w Cylicyi tłomaezy się tylko stosunkiem Borysa do cesarzów bizantyńskich, a zarazem małżeństwem jego z krewną cesarską. Nie był tedy Koloman synem Piastówny, i nie jego to osadzono, a później trucizną
1) Bielowski, idąc za Kron. Wielk.(!), wbrew wszystkim rękopisom poprawia: fratri eius duci Laodimiro, fratri ducis Romani. — 2) Warms ki, Die grosspoln. Chroń. 9 i n. — 3) Por. nadto Roepell, Geseh. Pol. 689 in.; Górski, Stosunki Kazim. Spraw, z Rusią 19 in. — 4) Jak przypuszczał już X. Petruszewicz, Nauk. Shorn. 1865, 34. — 5) Górski, Stosun. Kazim. Spraw, z Rusią 21. — fi) Żywot jego, Passio Cholomanni w Mon. Germ. SS. IV. 674 i n. — 7) Ibid. IV. 677. — 8) Por. Czinar, Index do Fejśra Cod. dipt Hung. 97 i 223 pod wyrazami Colomannus i Kalman.
III. 20.
JUDYTA.
179
sprzątnięto w Brześciu. Był to niewątpliwie syn Mścisława Izasławica, zrodzony z innej matki, choć także córki Krzywoustego.
Skoro tedy okazało się, iż wiadomość o istnieniu syna z rzekomego pierwszego małżeństwa Piastówny z królewicem węgierskim nie jest prawdziwą, nie ma już żadnych przeszkód w przyjęciu hypotezy, że układ z r. 1136 był tylko układem zaręczynowym pomiędzy dziećmi — Gejzą i Judytą — zawartym, a później niedopełnionym. Hypoteza ta, po usunięciu przywiedzionych co dopiero trudności, tłomaczy najtrafniej wszystkie wątpliwości, jakie podnieśliśmy na wstępie.
Należy teraz rozpatrzyć pytanie, jakie były dalsze losy narzeczonej Gejzy II?
Według przytoczonej poprzednio wiadomości Kron. Wielk. córka Bolesława, wydana najpierw za królewien węgierskiego, wychodzi następnie za księcia ruskiego, Mścisława Izasławica (ojca Komana). Okażemy niżej, że w istocie jedna z córek Bolesława była żoną Mścisława {111. 21.) i dla tego w zasadzie nic nie sprzeciwiałoby się temu, ażeby w tym szczególe zawierzyć przekazowi Kron. Wielk.1). Atoli są inne okoliczności, które przekaz ten wzruszają. Już w jednym z kodeksów (VII) Kron. Wielk. imię rzekomej żony królewica węgierskiego a później Mścisława brzmi: Judyta, a inne źródła, jako to: Rocz. Małop. w kod. Kurop., Lubiń., i Król.i) 2) tudzież Chroń, princ. Pol.3), wiedzą również, że żona (raczej narzeczona) królewica węgierskiego nazywała się Judytą. Są to źródła stosunkowo późne; jednakże nie wszystkie wzajemnie od siebie zależne, skutkiem czego przekaz dotyczący jej imienia (Judyta) uważać można za wiarogodny. Prócz Kron. Wielk. żadnemu z nich niewiadomo o powtórnem małżeństwie Judyty za księciem ruskim. Natomiast daty, które poniżej przytoczymy, stwierdzają niewątpliwie, że córka Krzywoustego, imieniem Judyta, wyszła później za Ottona I brandenburskiego, a gdy ze względu na datę zaślubin nie można przypuścić, iżby to było trzecie jej małżeństwo, po śmierci Mścisława zawarte, a nadto przyjąć trzeba, iż Krzywousty nie mógł dwu równocześnie żyjących córek nazywać tern samem imieniem: Judyta, przeto wynika stąd, że narzeczona Gejzy II, po zerwaniu układu zaręczynowego, wyszła nie za Mścisława Izasławica, ale za Ottona I brandenburskiego. W przekazie Kron. Wielk. tkwi zatem i pod tym względem bałamuctwo; nastąpiło tu pomięszanie dwu córek Krzywoustego, z których jedna była w istocie narzeczoną królewica węgierskiego, a druga żoną Mścisława Izasławica, uważanych błędnie za tę sarnę osobę; podobnie, jak przydatek o rzekoinem pochodzeniu jej z pierwszej żony Krzywoustego dowodzi pomieszania trzeciej jeszcze jego córki, rzeczywiście istniejącej {III. 8.) z tamtemi dwiema. Nie trudno nawet wytłomaczyć, gdzie leży powód owego pomięszania. Oto autor Kron. Wielk., wyrozumiaw-szy błędnie wiadomość Kadłubka o pierworodnym jej synie, rzekomo od innego ojca pochodzącym, musiał Mścisławowi dać za żonę wdowę, przyczem łatwo nasunąć mu się mogło przypuszczenie, że to była wdowa po owym urojonym królewicu Kolomanie. Okoliczność, że właśnie w najbliższym czasie po ślubie Gejzy z księżniczką ruską (1147 r.) następuje ślub Judyty z Ottonem, przemawia również za identycznością jej z dawniejszą narzeczoną królewica węgierskiego.
Rocz. Magd.4), opowiadając o zjeździe kruszwickim z 6 stycznia 1148 r., na którym książęta sascy zawarli przymierze z młodszymi Bolesławo wicami, Bolesławem Kędzierzawym i Mieszkiem Starym, dodaje: Ibi eciam marchio Otto, filius marcliionis Adalberti, sororem Polonicorum -principiom sibi in legittimum matrimo-nium copulandam suscepit. Podobnież Chroń. Mont. Ser.5) podaje pod r. 1148: Ubi Otto marchio, filius Alberti marchionis, sororem Polonorum principum uxorem ducendam suscepitr>). Jak zaś nazywała się żona Ottona, o tern pouczają trzy dokumenta tegoż Ottona z r. 1169 i 11707), w których jest wzmianka o Iuditha dilecta nostra coniux, Iudita uxor mea, z dodatkiem, że jest matką dwu jego podówczas dorosłych synów (współwy-stawców dokumentu), Ottona II i Henryka. W ezem leży przedewszystkiem dowód, że wspomniana w latach 1169 i 1170 Judyta jest tą samą siostrą Bolesławowiców, którą Otton poślubił r. 1148; a zarazem wypływa stąd, że żona Ottona i dawniejsza narzeczona królewica węgierskiego, to jedna i ta sama osoba, jedna i druga bowiem jest córką Krzywoustego, jedna i druga nazywa się Judytą. Jeżeli, jak okazaliśmy poprzednio, Judyta
i) Przyjmują ten przekaz nawet najnowsi autorowie, jak Wagilewicz, Geneal. 48. 49; Górski, Stosunki Kazim. Spraw,
z Rusią 18, Borys 21; Smolka, Mieszko Stary 330. 334; Wojciechowski, Podz. i zakr. dziej. Pol. 15. — 2) Mon. Pol. 111.

  1. — 3) ibid. III. 475. 476. — 4) Mon. Germ. SS. XVI. 190. — 5) Ibid. SS. XXIII. 147. — 6) Roepell, Gesch. Pol.
    354 i Wagilewicz, Geneal. 50 mają błędną datę zaślubin 1149. — 7) Riedel, Cod. dipl. Brand. A. II. 441. VIII. 108. IX. 2.
    180
    JUDYTA (n. GEJZA II; m. OTTON I); AGNIESZKA.
    III. 20. 21.
    urodziła się około r. 1130, to wychodząc r. 1148 za Ottona nie miała więcej jak około osiemnastu lat; i z tego więc względu przypuszczenie nasze o identyczności obu Judyt nie natrafia na jakikolwiek szkopuł. — 0 błę-dnem mniemaniu, jakoby żona Ottona nazywała się Agnieszką, zob. III. 21.
    W przytoczonych poprzednio trzech dokumentach Ottona występuje Judyta jako świadek, bądź też wspominaną jest jako żyjąca. Nawet dokument z r. 1170 bez daty dziennej1), w którym Otton czyni pobożną fundacyą dla dobra swojej własnej duszy, jako też swoich rodziców tudzież żony Judyty, nie może być uważany za dowód, że ta ostatnia już podówczas nie żyła, albowiem i ojciec Ottona, Albrecht Niedźwiedź (zm. 18 listopada 1170 r.) wymieniony jest tamże wyraźnie jako jeszcze żyjący. W dokumencie datowanym 28 grudnia 11702) świadkuje Judyta; czy datę tę rozwiązać należy na 28 grudnia 1169 r. według ówczesnej rachuby, jest rzeczą wątpliwą, albowiem indykcya nie odpowiada rokowi 1169, lecz 1170. W dokumencie biskupa brandenburskiego Zygfryda 3), którym zatwierdza posiadłości kapituły brandenburskiej, znajduje się wzmianka o darowiźnie stu łanów, uczynionej przez ks. Ottona: centum quoque mansos in Zucha sitos, quos predictus Otto princeps pro a ni ma patris et matris et uxor is sue lud i the mar chionisse… ohtidit. Ze sposobu wyrażenia się można wnioskować, że w chwili wystawienia tego dokumentu Judyta już nie żyła. Niestety, dokument Zygfryda w oryginale nie posiada daty; w kopiaryuszu, który zawiera jego odpis, przytoczony jest pod datą 1173; skąd płynęłoby, że w roku tym Judyta już nie żyła. Wniosek ten stwierdza nadto inna okoliczność. Są wszelkie powody, przemawiające za tem, że matką trzeciego syna Ottona, Albrechta II, była już druga jego żona Adelajda, a gdy Albrecht II już r. 1186 występuje jako świadek na dokumencie4), przeto dając mu podówczas lat czternaście, przyjąć trzeba, że się urodził nie później jak 1172 r., a więc że drugie małżeństwo Ottona z Adelajdą zawarte już było r. 1171 lub 1172. Wobec tego śmierć Judyty odnieść należy do r. 1171. Datę dzienną śmierci zawierał nieistniejący już dziś nagrobek Judyty w katedrze brandenburskiej, widziany i opisany w XVI wieku przez Zacharyasza Garcaensa5): Lapis antiquus sepulcri cuiusdam in medio templi cathedralis Brandenburgensis adhuc hodierna die haec verba continet (reliqua enim pedibus attrita sunt): VIII Idus Iulii (8 lipca) obiit luditha marchionissa gemma Polonorum. Nagrobek i zawarty na nim napis odnosi się niewątpliwie do niniejszej Judyty, nie było bowiem innej księżniczki polskiej tego imienia, wydanej za któregokolwiek z margrabiów brandenburskich.
    i. Gejza II (narzeczony).
    Syn Beli II Ślepego, urodzony ok. r. 1130, od r. 1141 król węgierski, zmarł 31 maja 1161 r. Żonaty przed r. 1147 z Eufrozyną, córką Izasława Mścisławica, W. ks. kijowskiego6).

H. Elżbieta.
Wzmiankę Chroń, princ. Pol.9): de duce Boleslao Kalisiensi non invenitur processisse her es, należy tło-maczyć w ten sposób, że Bolesław Pobożny nie pozostawił męskiego potomka; gdzieindziej bowiem10) toż samo źródło wyraźną ma wiadomość o jednej z córek Bolesława; inne zaś zabytki, prócz niej, wymieniają jeszcze dwie inne jego córki.
Kron. Wielk. n), wyliczając je, umieszcza na drugiem miejscu żonę Henryka V Tłustego, ks. lignickiego. Niepodane tamże jej imię uzupełniają źródła śląskie; jak Bocz. Wrocł.12), Rocz. mag. wrocł.1S), Chroń, princ. Pol. u), Spom. Klar. wrocł.15) i Geneal. S. Hedw.16), nazywając żonę Henryka V Elżbietą; przeważna część ich stwierdza zarazem, że była to córka Bolesława Kaliskiego.
Że w istocie Bolesław miał córkę tego imienia, poświadcza zapiska Rocz. Krak.17):. Nascitur Elizabeth, filia Boleslai ducis Bolonie. Zapiska ta umieszczona jest pod. r. 1263, zawiera tedy zarazem dokładną datę jej urodzin. Nie ma powodu podawać w wątpliwość powyższej daty, jakkolwiek bowiem mieści się ona
— \
1) Hassę, Schles. Holst. Lauenb. Regest, u. Ukden III. nr. 314. — 2) Ibid. III. nr. 371. — 3) Stammtafeln. tabl. 58 i 73. — 4) Por. o tem uwagi Cohna, ibid. do tabl. 58. — 5) Zestawienie miejsc źródłowych, z których dadzą się wysnuć wnioski o czasie śmierci Małgorzaty, zawdzięczam uprzejmości dra Perlbacha. — 6) Hist. Pol. II. 365. — 7) Mon. Pol. IV. 650. 656. — 8) Por. też, Ulano wski, 0 załóż, klaszt. św. Andrzeją w Krak. w Pamiętn. Akad. Umiej. Wydz. hist.-fil. VI. 36 uw. 5. — 8) Mon. Pol. III. 541. — 10) Ibid. III. 506. — ») Ibid. U. 582. — 12) Ibid. III. 684. — 13) Ibid. III. 684. — 14) Ibid. III. 506. — 15) Ibid. III. 692. — 16) Ibid. IV. 647. 655. — 17) Ibid. II. 839.
V. 11. 12.
ELŻBIETA (m. HENRYK V TŁUSTY); JADWIGA.
251
w źródle małopolskiem, to jednak wobec nader bliskich i ożywionych stosunków, w jakich matka Elżbiety Jolenta zostawała z Kingą, przypuścić można, iż miano w Krakowie dokładne wiadomości o wypadkach na dworze księcia wielkopolskiego. Wobec tego upada wniosek, jakiby można wysnuć z wzmiankowanego poprzednio ustępu Kron. Wielk., która wyliczając córki Bolesława, mówi o Elżbiecie dopiero na drugiem miejscu, po Jadwidze; z czego wypływałoby, że Elżbieta młodszą była od Jadwigi. Okażemy niżej, że data urodzin tej ostatniej przypada w każdym razie na czas ok. r. 1266 (V. 12.); dlatego przekazana przez Rocz. Krak. data urodzin Elżbiety 126B r. każe ją uważać za córkęjBolesława najstarszą i).
O dacie zaślubin jej z Henrykiem V nie mamy pewnych wiadomości; według Kron. Wielk.2) wydaną zań została jeszcze przez swego ojca. Natomiast Długosz3) twierdzi, iż Elżbieta wydaną została za mąż dopiero po śmierci Bolesława. Zdaniem Perlbacha4) datę zaślubin odnieść należy do czasu ok. 1280 r., albowiem już pod datą 5 stycznia 1292 r. jej córka Eufemia uzyskuje dyspenzę do małżeństwa z Janem brandenburskim5)- Mniemam, że fakt ten nie daje dostatecznej podstawy do bliższego określenia daty zaślubin Elżbiety z Henrykiem, ile że niewiadomo, w jakim wieku Eufemia uzyskała dyspenzę, a nadto i dlatego, że była to najmłodsza córka z tego małżeństwa. Z synów Henryka i Elżbiety najstarszy, Bolesław III, urodził się wprawdzie dopiero r. 1291, nie można jednak z tego powodu przesuwać daty zaślubin jego rodziców na czasy urodzinom tym najbliższe, ile że z małżeństwa tego pochodziło jeszcze pięć córek, które urodzić się mogły przed synami. Gdy nadto zważymy, że sam Henryk V był najprawdopodobniej synem Bolesława 11 z pierwszego małżeństwa, a zatem nie urodził się później jak r. 12596), i że Elżbieta w chwili śmierci Bolesława Pobożnego (V. 2.) liczyła już szesnaście lat życia, okaże się, że nic nie przemawia przeciw przekazowi Kron. Wielk., jakoby małżeństwo to przyszło do skutku jeszcze za życia Bolesława, a owszem wielkie za tern przemawia prawdopodobieństwo; skutkiem czego datę zaślubin można będzie odnieść do czasu przed 13 kwietnia 1279 r. Ze względu zaś, iż Elżbieta urodziła się dopiero r. 1263, nie można zaślubin jej cofnąć do czasu przed r. 1276. Data zaślubin zamyka się zatem w granicach lat 1277—1279.
Śmierć Elżbiety zapisały Spom. Klar. wrocł.7) pod datą 30 września 1300 r. Natomiast według Rocz. Wrocł.8) i Rocz. mag. wrocł.9) zgon jej nastąpił dopiero 28 września 1304 r. {Prawdziwą jest niewątpliwie data ostatnia, albowiem jeszcze dnia 20 maja 1304 r. wystawia ona dokument wspólnie z swoimi synami, a już 30 października t. r. wymienioną jest w innym dokumencie jako zmarła10). Do niej odnosi Grotefend11) nagrobek, którego tekst znamy dzisiaj tylko z odpisu z XVII w.: Anno domini MCCCXL obiit Elizabetha oxor Henrici de Cydin die S. Stainslai, w którym należałoby poczynić następujące poprawki: MCCCIV zam. MCCCXL i ducis in zam. de Cydin. Pomyłki te w odpisie dałyby się rzeczywiście usprawiedliwić, jeśli przypuścimy, że napis oryginalny pisany był w majuskułach gotyckich. Dzień św. Stanisława (translacya), przypadający obecnie na 27 września, obchodzony był w XIV w. 28 września; data dzienna, podana w nagrobku, zgadzałaby się tedy zupełnie z datą dzienną, zawartą w Rocz. Wrocł. i Rocz. mag. wrocł.
Henryk V Tłusty.
Syn Bolesława II, książę lignicki i wrocławski, zmarł 22 lutego 1296 r.12).

  1. Jadwiga.
    Kron. Wielk.13) podaje, iż jedna z córek Bolesława Pobożnego, niewymieniona tamże po imieniu, wydaną została za Włodzisława Łokietka (VII. 4.). Rocz. Tras.14), za nim Rocz. Małop.15), toż Janko z Czarnk.1G),
    I) Trafnie wymienia ją na pierwszem miejscu pośród córek Bolesława Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 12. —
    2) Mon. Pol. II. 582. — 3) Hist. Pol. II. 450. — 4) Preuss.-Poln. Stud. I. 12. — 5) Riedel, Cod. dipl. Brand. B. I. 201. —
    6) Szczegóły genealogiczne o Henryku V, jego rodzicach i dzieciach, por. Grotefend, Stammtafeln I. nr. 22. 33. 45 — 52. —
    7) Mon. Pol. III. 692. — 8) Ibid. III. 684. — ») Ibid. III. 684. — 10) Grotefend, Zur Geneal. u. Gesch. d. Bresl. Piasten
    w Abhandl. d. schles. Gesell. f. vaterl. Cultur 1872/3, 84, gdzie oba dokumenty, dotąd niewydane, są zacytowane. Por. też Grtin-
    hagen, Schles. Reg. IV. 55. 63. — U) Grotefend, Z. Gesch. u. Geneal. d. Bresl. Piasten 84. — 12) Grotefend, Stamm-
    tafe.’n I. nr. 33. — 13) Mon. Pol. II. 582. — 14) Ibid. II. 859. — 15) Ibid. III. 198. — <6) Ibid. II. 619.
    252
    JADWIGA.
    V. 12.
    córkę Bolesława Pobożnego, a żonę Łokietka, nazywają Jadwigą. Pod tem samem imieniem występuje też żona Łokietka w licznych dyplomatach1). W procesie polsko-krzyżackim z r. 1339, w zeznaniach świadków, Jadwiga w odniesieniu do Przemyśla II nazywaną jest bądź to ogólnie jego krewną (neptis, consobrina)1 2), bądź jego siostrą3), rozumie się stryjeczną, bądź wreszcie córką jego brata (filia fratris)4), które to ostatnie określenie jest błędnem, była bowiem w rzeczywistości córką jego stryja 5).
    Kron. Wielk.6), za nią Długosz 7), wyliczając córki Bolesława Pobożnego, wymienia Jadwigę na pier-wszem miejscu, skąd nasuwałby się wniosek, że była wiekiem najstarszą. Data jej urodzenia nie mogłaby zatem przekraczać roku 1262, albowiem rok 1263 jest datą urodzenia jej siostry Elżbiety (V. 11.). Takiemu wnioskowi sprzeciwia się jednakowoż okoliczność, że jeszcze w r. 1310 Jadwiga wydaje na świat Kazimierza Wielkiego {VIII. #.); macierzyństwo przypadałoby zatem co najmniej na czterdziesty ósmy rok jej życia. Przyjmując najpóźniejszą normalnie datę macierzyństwa w czterdziestym piątym roku życia, trzeba raczej powiedzieć, że Jadwiga nie mogła się urodzić wcześniej, jak dopiero r. 1266, była zatem niewątpliwie młodszą siostrą Elżbiety. Nie ma też koniecznego powodu przywiązywać do porządku, zachowanego w Kron. Wielk. w wyliczeniu córek Bolesława, zbytniej wagi; jest bowiem rzeczą możliwą, że autor nie chciał przez to oznaczać starszeństwa, a o Jadwidze wspomniał na czele dlatego tylko, że jej związek małżeński znaczeniem przewyższał inne8). Ze względu na przypuszczalną datę zaślubin (ok. 1279 r.) przyjąć należy, że urodziny Jadwigi nie mogą być o wiele późniejsze od r. 1266; czas około r. 1266 jest zatem najprawdopodobniejszą datą jej przyjścia na świat.
    Według Kron. Wielk.9) zaślubiny jej z Włodzisławem przyszły do skutku jeszcze [za życia jej ojca, a więc przed 13 kwietnia 1279 r. (V. 2.), przyczem Bolesław miał Jadwidze tytułem posagu wyznaczyć ziemię wielkopolską albo 120 grzywien srebra. Nie ma powodu wiadomości tej odrzucać, przyjmując bowiem, że ślub odbył się w ostatnich czasach życia Bolesława Pobożnego (a więc około 1279 r.), dochodzimy do wniosku, że wiek obojga małżonków był już wtedy zupełnie odpowiednim do zawarcia małżeństwa: miał bowiem Łokietek podówczas około dziewiętnastu, a Jadwiga około czternastu lat życia. Ze nie ma śladu, iżby po śmierci Bolesława Łokietek, odpowiednio do umowy posagowej, występował z pretensyami do Wielkopolski, wytłomaczyć łatwo, przyjmując, że otrzymał ze strony Przemysła II, prawowitego według ówczesnych zasad dziedzica po stryju, spłatę. Wobec tego uważam kombinacyą Długosza10), jakoby Jadwiga dopiero po śmierci ojca wydaną została przez Jolentę i Przemysła II za mąż, za nieuzasadnioną. Stwierdzenie istnienia tego małżeństwa znajdujemy w innych źródłach, co prawda, dopiero pod bardzo późnemi datami; w procesie polsko-krzyżackim z r. 1339 zeznają świadkowie u), że prawo do sukcesyi Łokietka w Wielkopolsce po śmierci Przemysła II opierano na małżeństwie jego z bliską krewną zamordowanego, t. j. z córką Bolesława kaliskiego {racione uvoris), w czem dowód, że istniało ono w dniu śmierci Przemysła, 8 lutego 1296 r. (V. 10.). W dyplomatach występuje Jadwiga jako żona Łokietka również bardzo późno; pierwszy tego rodzaju dyplomat pochodzi z 12 stycznia 1312 r.12).
    Że Jadwiga przeżyła męża, poświadcza cały szereg dyplomatów, wystawionych przez nią w czasie między r. 1333—1339; w niektórych z nich13) tytułuje się ona wyraźnie felicis memorie incliti principis Wla-dislay olim regis Polonie relicta lub podobnie. Janko z Czarnk. u) przechował wiadomość, że gdy po śmierci Łokietka Kazimierz Wielki postanowił się koronować królem wraz z żoną swą Anną, Jadwiga uważając za rzecz nieodpowiednią, iżby na dworze przebywały równocześnie dwie koronowane królowe, cofnęła się w zacisze życia klasztornego, i wstąpiła do zakonu Klarysek w Sączu. Koronacya Kazimierza i Anny odbyła się 25 kwietnia 1333 r. {VIII. 6“.); tłómacząc powyższy ustęp ściśle, należałoby tedy przypuścić, że Jadwiga
    1) Kod. dypl. Malop. I. nr. 151. 195. 203. 205. 207. 208; III. nr. 635. 649; Kod. dypl. Pol. III. nr. 75. 84. 89; Akta
    grodz, i ziem. VII. nr. 5; Arch. Sang. II. nr. 6; Kod. dypl. Wielk. II. nr. 1025. 1120. — 2) Lites Is. 238. 247. 381.—
    3) Ibid. P. 295. 388. — 4) Ibid. I2. 232. — ») Natomiast nigdzie nie jest nazwaną córką Przemyśla II, jak błędnie podaje
    Car o, Gesch. Pol. II. 11 uw. 2. — >) Mon. Pol. II. 582. — 7) Hist. Pol. II. 450. — 8) Trafnie Perlbacb, Preuss.-Poln. Stud. I. 12 pośród córek Bolesława wymienia ją na drugiem miejscu, po Elżbiecie. — 9) Mon. Pol. II. 582. — 10) Hist. Pol. II. 450. — U) Lites I2. 232. 238. 247. 381. — 12) Kod. dypl. Pol. III. nr. 75. — 13) Kod. dypl. Małop. I. nr. 205. 208;
    Akta grodz, i ziem. VII. nr. 5. — 14) Mon. Pol. II. 619.
    T. 12.
    JADWIGA.
    253
    przywdziała habit zakonny na krótko przedtem. Takiemu wnioskowi sprzeciwiają się jednakowoż fakta, poświadczone dokumentami współczesnymi. W dyplomacie Jana Grotowica, biskupa krakowskiego, z 11 stycznia 1334 r. 7) jest wzmianka o illustris ac serenissima domina Hedivigis… (Dei) gracia regina Polonie, nie ma zaś bynajmniej dodanego określenia, że była zakonnicą Klaryską (soror ordinis S. Clare), która to okoliczność w akcie dostojnika kościelnego jest znaczącą. W tytulaturze Jadwigi nie ma też wyrazu religiosa, jak w tytulaturze ówczesnej ksieni Klarysek sądeckich Jolenty, wspomnianej w tymże samym akcie. W dokumencie Konstancyi, księżny głogowskiej, a następnie Klaryski sądeckiej, z 6 listopada 1334 r.2), dotyczącym loka-cyi nowej wsi w ziemi sądeckiej, powołany jest konsens ksieni klasztoru sądeckiego, następnie sióstr zakonnych, a wreszcie, w odróżnieniu od tych ostatnich, także Jadwigi (cum consensu… abbatisse… de maturo et sano ■consilio sororum cenobii memorati… ac assensu domine Hedwigis regine Polonie, amite nostre carissime, felicis recordacionis domini regis Wladislai relicte). Nie ma zatem nie tylko jakiejkolwiek wzmianki o stanie zakonnym Jadwigi, ale jest nawet wyraźne przeciwstawienie jej siostrom zakonnym. Stąd wynika, że Jadwiga jeszcze pod koniec roku 1334 Klaryską nie była. W wystawionym przez siebie w tym czasie dokumencie z r. 1333 bez daty dziennej3 4) nosi Jadwiga tytuł: regina Polonie et specialis domina hereditaria, domina terre Sandecensis, znowu bez jakiejkolwiek wzmianki o jej stanie zakonnym. Z tych uwag wypływa, że Jadwiga wnet po śmierci Łokietka otrzymała wprawdzie, zwyczajem kilkakrotnie już poprzednio stosowanym, ziemię sądecką jako dożywocie wdowie, ale przynajmniej jeszcze do listopada r. 1334 zakonnicą w Sączu nie była. Ze względu na tytulaturę, jakiej w tym czasie świeckiej jeszcze kondycyi używa, możemy przypuścić, że i późniejsze dokumenty, w których powtarza się ta sama tytulatura, są dowodem, iż w czasie ich wystawienia nie była zakonnicą. Takich zaś dokumentów, w których nazywa się bądź to regina Polonie, bądź też regina Polonie et domina Sandecensis, bez wzmianki o swym stanie zakonnym, posiadamy jeszcze trzy, dwa z r. 1336 i ostatni z r. 1337 bez daty dziennej *). W dyplomacie Kazimierza W. z 1 maja 1337 r.5) nazwana jest również tylko regina Polonie, do tej ostatniej wzmianki nie przywiązuję jednak wielkiej wagi, nie ma bowiem powodu przypuszczać, iżby Kazimierz chciał tu wyliczać wszystkie możliwe tytuły swej matki. Dopiero w dwu dyplomatach Jadwigi z r. 1339, jednym bez daty dziennej6), a drugim z wątpliwą datą dzienną 16 maja7), pojawia się w jej tytulaturze po raz pierwszy obok zwrotu regina Polonie et… domina terre Sandecensis, także tytuł soror ordinis S. Clare. Stąd wynika, żejJadwiga przywdziała habit zakonny u Klarysek w Sączu dopiero w czasie między r. 1337 a 1339. Okoliczność, że wnet po śmierci Łokietka przeniosła się do ziemi .sądeckiej, gdzie umarła jako Klaryska, mogła się stać łatwo powodem błędnej informacyi Janka z Czarnk., jakoby wstąpiła do zakonu jeszcze w r. 1333.
    Po raz ostatni występuje Jadwiga w dwu przytoczonych co dopiero dyplomatach z r. 1339. W zeznaniach świadków w procesie polsko krzyżackim z r. 13398) wspomnianą jest też wyraźnie jako jeszcze żyjąca (adhuc vivit). Śmierć jej zapisuje Rocz. Pozn.9) pod rokiem 1339, Długosz10) pod r. 1340. Pierwsze z tych źródeł odznacza się oczywiście samo przez się wyższym stopniem wiarogodności. Ażeby jednakowoż uchylić wszelką wątpliwość, czy przypadkiem Długosz nie oparł się tu na jakimś wcześniejszym, poważniejszym od Rocz. Pozn. przekazie, musimy rozważyć następujące jeszcze okoliczności. W Nekr. Strzeln. u) podaną jest pod datą 10 grudnia następująca zapiska: Serenissima regina Polonie Hedwigis et serenissimus rex Polonie Iohannes maritus eius. Zapiska w tej formie, w jakiej ją przytoczyliśmy, jest niewątpliwie zepsutą; prócz bowiem trzech królów polskich Janów: Olbrachta, Kazimierza i Sobieskiego, których Lu uwzględnić nie można, ile że żaden nie miał żony Jadwigi, nie ma zresztą jakiegokolwiek innego króla, do którego zapiska ta mogłaby być odniesioną. Jak trafnie domyśla się Kętrzyński12), w odpisie nekrologu, po słowach serenissimus rex Polonie opuszczony został jeden wiersz, w którym wymienione było imię króla polskiego, męża Jadwigi, a następnie imię jakiejś kobiety, której mężem był wspomniany już w tekście Jan. Po usunięciu tej wątpliwości nie ma jedna-
    1) Kod. dypl. Malop. I. nr. 195 — 21 Akta grodz, i ziem. VII. nr. 5. — 3) Kod. dypl. Pol. III. nr. 84. —
    4) Kod. dypl. Malop. I. nr. 203. 205. 207. — 5) Ibid. III. nr. 649. — 6) Kod. dypl. Pol. III. nr. 89. — ’) Kod. dypl.
    Małop. I. nr. 208. — 8) Lites I2. 238. — 9) Mon. Pol. V. 880. — 10) Hist. Pol. III. 198. — n) Mon. Pol. V. 764. —
    12) Ibid. V. 764 uw. e.

I

I).
si
… 1 t % I i • • y] ei
li f * i ra;
JADWIGA (m. WŁODZISŁAW ŁOKIETEK); ANNA.
V. 12. 13.
kowoż powodu kwestyonować wiarogodności zapiski samej, która co do Jadwigi, wymienionej na czele, jest rzeczywista datą śmierci, a co do wspomnianego obok niej męża (którego imię tutaj właśnie opuszczono),, datą kommemoracyi, skąd wypływa wniosek, że w istocie dnia 10 grudnia umarła jakaś królowa polska imieniem Jadwiga. Królowych takich znamy tylko trzy: jednę, żonę Łokietka, drugą, żonę Kazimierza Wielkiego-i trzecią, żonę Jagiełły. Zgon Jadwigi Kazimierzowej przypada na 27 marca (VIII. 6.), o Jadwidze zaś andegaweńskiej wiadomo, iż umarła 17 lipca1), i sam też Nekr. Strzeln.2) pod datą o jeden dzień tylko zmyloną, 16 lipca, podaje wiadomość o jej śmierci; zapiska z 10 grudnia może się zatem odnosić tylko do Jadwigi Łokietkowej. Wzmianka o niej w Nekr. Strzeln. da się usprawiedliwić z dwojakiego względu; nie tylko-przez to, że to była pierwsza od długich czasów królowa polska (nie wliczając oczywiście Małgorzaty Przemysłowej (V. 10.), która wnet po śmierci męża przeniosła się w obce strony), ale i przez to, że była żoną. króla, który wyszedł z linii kujawskiej; właśnie zaś o kujawskich książętach i księżniczkach zawiera Nekr. Strzeln. najobfitsze wiadomości, tak iż milczenie o zgonie najwybitniejszego z tych książąt byłoby tu zadzi-wiającem. Ów król polski, którego imię znajdowało się w opuszczonym wierszu zapiski, jest zatem niewątpliwie Włodzisław (Łokietek). Zestawiając ustaloną w ten sposób datę dzienną śmierci Jadwigi z przytoczonemi poprzednio dwiema datami rocznemi, wypadnie wniosek, że Jadwiga umarła albo 10 grudnia 1339 r. albo-tegoż dnia 1340 r. W dokumencie z 2 października 1340 r.3) Kazimierz W. nazywa Jadwigę już zmarłą (a matre nostra charissima regina Polonie felicis recordacionis), z czego wynika, że jedynie możliwą jest data śmierci 10 grudnia 1339 r. Przekaz Rocz. Pozn., dotyczący daty rocznej, znajduje zatem stwierdzenie i z tego-punktu widzenia. Długosz, który z aktów procesu polsko-krzyżackiego z r. 1339 wiedział, iż Jadwiga żyła jeszcze w tym roku, a późniejszych śladów jej istnienia nigdzie nie napotkał, mógł snadno skombinować wiadomość o jej śmierci pod r. 1340; data, aczkolwiek do rzeczywistej bardzo zbliżona, przecież niezupełnie wierna.
Włodzisław I Łokietek.
Syn Kazimierza I, ks. kujawskiego, urodzony między 3 marca 1260 r. a 19 stycznia 1261 r., koronowany 20 stycznia 1320 r., zmarł 2 marca 1333 r. Uzasadnienie tych dat zob. VII. 4. 13

  1. Ann a.
    Rocz. Tras.4) podaje pod datą 1276 r. następującą wiadomość: lohelet uxor Bolezlay genuit filiam nomine Annum. O dalszych losach Anny nie ma nigdzie wyraźnej wzmianki. Kron. Wielk.5), wyliczając córki Bolesława Pobożnego, taką o trzeciej zamieszcza wiadomość: (Boleslaus) terciam ad monasterium sancte Clare, per ipsum fundatum Gnesne et sufficienter dotatum, tradidit divino servicio mancipando. Ponieważ o dwu innych, z imienia znanych nam córkach Bolesława, Elżbiecie i Jadwidze, wiadomo, iż wyszły za mąż i habitu zakonnego nie przywdziały (V. 11. 12; wstąpienie Jadwigi do Klarysek sądeckich pod koniec jej życia, nie wchodzi tu w rachubę), przeto powyższą wiadomość Kron. Wielk. odnieść należy właśnie do wspomnianej w Rocz. Tras. Anny. Tak już trafnie domyślił się znający oba te źródła Długosz6), który wyliczając córki Bolesława, podaje na trzeciem miejscu Annę, z dodatkiem, iż umarła panną (in virginitate diem obiit), przyczem jednak, z niewiadomych bliżej powodów, nie wspomina wyraźnie o jej kondycyi zakonnej.
    Anna w czasie śmierci Bolesława Pobożnego miała około trzech lat życia; przekaz Kron. Wielk.,. jakoby oddaną została do klasztoru Klarysek gnieźnieńskich przez ojca, jest tedy nieprawdziwy, tern bardziej, że klasztor ten dopiero przez Przemysła II został założony7). Fakt ten zdarzył się zatem niewątpliwie o wiele później, już po śmierci Bolesława, jak tego zresztą trafnie domyślił się już Długosz8).
    i) Kai. Krak. Mon. Pol. II. 926. — 2) Ibid. V. 745. — «) Kod. dypl. Pol. III. nr. 89. 5) Ibid. II. 582. — 6) Hist. Pol. II. 450. – 7) por. str. 234. — 8) Hist. Pol. II. 450.
    4) Mon. Pol. II. 843. —
    ”V. 13. 14.
    ANNA; RYKSA ELŻBIETA.
    255
    Dalsze losy Anny są nam nieznane. Wzmiankowana w dokumencie Przemyśla II z 3 lipca 1280 r.x) Anna domicella de Ovensko, soror nostra charissima, nie jest niewątpliwie niniejszą Anną, córką Bolesława Pobożnego2), ale córką Przemyśla I; nie ma bowiem śladu, iżby pierwsza była mniszką w Owińskiej, gdy przeciwnie co do drugiej fakt ten wyraźnie stwierdzają źródła (F. 8.).
  2. Ryksa Elżbieta.
    Że Przemysł II zmarł bez potomka męskiego, poświadcza wyraźnie Janko z Czarnk. 3) (absque prole masculina). Pozostawił natomiast córkę jedynaczkę, unicam filiam, jak się wyrażają Chroń. Auł. Reg.4), Puł-kawa5), Kron. Oliw.6). W źródłach polskich wcześniejszych, jako to: w Rocz. Tras.7) i Rocz. Wielk.8), nosi ona jedno tylko imię Ryksy; w źródłach obcych, jak u Pułkawy9), Arnpeka10), Sifr. comp, hist.11) i in. nazywaną jest stale Elżbietą. Przyczynę, tłomaczącą owe zmianę imion, wyjaśnia Chroń. Auł. Reg. 12)7 mówiąc o ślubie jej z Wacławem II: Ipsa namque regina, que prius vocabulo proprio Reyczka, nunc vero in -coronacione iubente rege mutato nomine Elizabeth nuncupata est. Zmiana imienia nastąpiła tedy z nakazu Wacława, i nie jest wcześniejszą od r. 1303. Dopiero w późniejszych źródłach polskich pojawia się jej imię Elżbieta, i to albo wyłącznie, jak n. p. w Quaed. memor.13), albo w połączeniu z dawniejszem imieniem Ryksy, jak w Katal. bisk. krak.* 13 14) i u Długosza 15).
    Że była córką Przemysła z jego drugiej żony, Ryksy szwedzkiej (F. 10.), na to wskazuje już samo jej imię, następnie zaś wyraźny przekaz Rocz. Tras.16): Bichta, uxor duds Premislii II, peperit filiam.
    Powyższej zapisce o urodzinach Ryksy nadaje tenże rocznik datę 1 września 1288 r. Przekaz Rocz. Tras. stwierdza niezależnie od niego Kron. Benesza z Weitm.17), dając jej w r. 1300 trzynasty rok życia. Małą, łatwo zresztą wytłomaczyć się dającą niedokładność, zawiera w tej mierze Chroń. Aul. Reg.18), podając, jakoby Ryksa w 1300 r. miała już czternasty rok życia.
    Według tegoż Chroń. Aul. Reg.19) Ryksa jeszcze za życia ojca, a więc jako kilkuletnie dziecię zaręczoną została Ottonowi, synowi Ottona margrabiego brandenburskiego; małżeństwo nie przyszło jednak do skutku, gdyż narzeczony przed ślubem umarł. Ten ostatni fakt, t. j. śmierć narzeczonego, musiał zajść w każdym razie przed 25 lipca 1300 r., w którym to dniu postanowionem już zostało małżeństwo Ryksy z Wacławem czeskim. 0 którym Ottonie jest tu mowa, tego wyraźnie Chroń. Aul. Reg. nie podaje, a było właśnie w owym czasie w rodzie margrabiów brandenburskich kilku Ottonów, zrodzonych z ojców’ tegoż samego imienia. Jednym z nich był Otton V Długi, syn Ottona III; nie wchodzi on tu jednak w rachubę zarówno ze względu na znaczną różnicę wieku w porównaniu z Ryksa, jako też i z tego powodu, że jeszcze od roku 1268 żonaty był z Judytą, hrabianką henneberską, która go przeżyła. Drugim był Otton VI Mały, również syn Ottona III; i ten jednak nie może tu być brany na wzgląd, albowiem już r. 1291 wstąpił do zakonu, a umarł dopiero, r. 1303; zresztą od r. 1279 zaręczony był z Jadwigą, córką króla Rudolfa I. Pozostaje zatem już tylko jeden Otton, syn Ottona V Długiego, występujący w dyplomatach r. 1291, który później (przed r. 1298) wstąpił rzekomo do zakonu Jahannitów20), a o którym żadnych dalszych wiadomości nie posiadamy. Szczegół o wstąpieniu Ottona do zakonu sprzeciwia się wiadomości Chroń. Aul. Reg., według którego małżeństwo jego z Ryksa rozerwane zostało przez śmierć; gdy wszelako zważymy, że przekaz o stanie zakonnym Ottona nie jest wiarogodnie poświadczony, snadno możemy uwierzyć zapisce Chroń.
    1) Kod. dypl. Wielk. L nr. 496. — 2) Jak dawniej przypuszczał Ulanowski, Kilka słów o małż. Przem. II. Rozpr. Akad. Umiej. Wydz. hist.-fil. XVII. 2.74. Mniemanie to odwołał Ulanowski w późniejszej pracy: O założeniu klaszt. św. Andrzeja w Krak., Pam. Wydz. hist.-fil. Akad. Umiej. VI. 36. — 3) Mon. Pol. II. 648. — 4) Font. rer. Boh. IV. 85. — 5) Do-bner, Mon. hist. Boh. I. 256. — 6) Mon. Pol. VI. 13. — 7) Ibid. II. 852. — 8) ibid. III. 41. — 9) Dobner, Mon. hist. Boh. I. 256. 263. — 10) Pez, Script, rer. Austr. I. 1234. — U) Mon. Germ. SS. XXV. 718. — 12) Font. rer. Boh. IV. 86. —
    13) Mon. Pol. III. 743. — 14) Ibid. III. 365. — 15) Hist. Pol. III. 3 i n. — 16) Mon. Pol. II. 852. — 17) Font. rer. Boh.
    IV. 463. — 18) Ibid IV. 86. — 19) Ibid. IV. 85. — 20) Daty, dotyczące Ottonów, por. u Cohna, Stammtafeln, tabl. 73.
    256
    RYKSA ELŻBIETA.
    V. 14-
    Aul. Reg., iż raczej śmierć, aniżeli kondycya zakonna stanęła na przeszkodzie zawarciu małżeństwa, tern-bardziej, że nie ma już w rodzie brandenburskim żadnego innego Ottona, do którego mogłaby być odniesiona, wiadomość o zaręczynach jego z Ryksą.
    0 małżeństwie jej z Wacławem II, królem czeskim i polskim, nadmienia Rocz. Wielk.x), Rocz. Kujaw. 2),. Janko z Czarnk.3), i inne źródła polskie; z czeskich Chroń. Aul. Reg.4), Kron. Franc. Pras.5), Kron. Benesza, z Weitm.6), Pułkawa7), z niemieckich Heinr. Heimb. Annal.8), Cont. Zwetl.9) i inne. Co do daty zaślubin podaje dokładną informacyą Chroń. Aul. Reg.10). Według źródła tego Ryksa, po śmierci narzeczonego (Ottona), chowaną była na dworze brandenburskim; w r. 1300 sprowadzoną została do Pragi; jakkolwiek zaś wtedy^ była już dojrzałą do zawarcia związku małżeńskiego, miała już bowiem czternasty rok życia, to jednak Wacław małżeństwa nie dopełnił, lecz oddał ją na wychowanie Gryfinie, niegdy księżnej krakowskiej (przebywającej podówczas w Pradze) i dopiero po upływie trzech lat, w dzień Zielonych Świąt (26 maja) 1303 r. dopełnił ceremonii ślubnej i koronacyi, zarządzając zarazem wzmiankowaną poprzednio zmianę jej imienia Ryksa na Elżbieta. Obliczenie wieku Ryksy w Chroń. Aul. Reg., jak wskazaliśmy poprzednio, nie jest całkiem trafne, ale same daty obu faktów, tradukcyi jej do Pragi i ślubu z Wacławem, nie nastręczają jednakowoż, jakichkolwiek wątpliwości. Powtarzają je za powyższem źródłem także i inne zabytki dziejopisarstwa czeskiego,, jako to: Kron. Franc. Pras.11) i Kron. Benesza z Weitm.12). Pośrednio, a niezależnie od przekazu źródeł czeskich, stwierdzają rzeczoną wiadomość także Heinr. Heimb. Annal.13), które pod datą 1300 r., w czasie-około św. Jakóba (25 lipca) mówią tylko o tradukcyi jej do Pragi, nie wspominając o zaślubinach. Wobec tego przekaz Pułkawy 14), za którym poszedł i Długosz15), według którego małżeństwo zawarłem zostało już. r. 1300, a na Zielone Święta 1303 r. dopełnioną tylko koronacya Elżbiety, uznać należy za niedokładny;, wynikł on z niewłaściwego zrozumienia dwu rzeczywiście zdarzonych, ale nienależycie odróżnionych faktów-Niewątpliwie błędną jest też wiadomość Rocz. Kujaw.16), jakoby ślub Ryksy z Wacławem odbył się jeszcze-za życia jej ojca Przemyśla, a więc przed 8 lutego 1296 r. (V. 10.). Sprzeciwia się temu nie tylko wiadomość przytoczonych poprzednio, a lepiej poinformowanych źródeł, ale nadto i ta okoliczność, że pierwsza żona Wacława, Judyta rakuska, zmarła dopiero po śmierci Przemysła, r. 1297 17).
    Źródła czeskie, jako to: Chroń. Aul. Reg.18), Kron. Benesza [z Weitm.19), Pułkawa20), tudzież niemieckie, zwłaszcza austryackie, jak mianowicie Cont. Zwetl.21), Cont. Sancruc.22), Arnpek2S), Sifridi comp-hist.24), stwierdzają, że wdowa po Wacławie II, nazwana też regina Calissie, regina de Kalis, a więc niewątpliwie Ryksa Elżbieta, wyszła wnet po śmierci pierwszego męża, tudzież rychłym zgonie jego syna, Wacława III, za Rudolfa Habsburga, syna króla niemieckiego Albrechta, którego to Rudolfa, ojciec, na wiadomość o śmierci Wacława III, wysłał zaraz do Czech, celem objęcia rządów tego kraju. 0 dacie zaślubin tych mówi Pułkawa25) pod r. 1306; z przytoczonych poprzednio źródeł wynika również, że małżeństwo zostało zawarte bardzo spiesznier wszystkie bowiem opowiadają łącznie o fakcie przybycia Rudolfa do Czech i zaślubinach jego z Elżbietą. Małżeństwo to miało być środkiem do utrwalenia się na tronie czeskim, świeżo przez wygaśnięcie rodu Prze-myślidów opróżnionym; pospiech był tu zatem wskazany. Data zaślubin określa się bliżej przedewszystkiem datą śmierci Wacława III, 4 sierpnia 1306 r., tudzież wiadomością Chroń. Aul. Reg.26), według której Rudolf przybył do Czech około święta Narodzenia Panny Maryi (8 września) tegoż roku; oczywiście dopiero po przybyciu jego nastąpił ślub. Przypada on zatem na cztery końcowe miesiące r. 1306, a odbył się najprawdopodobniej około 8 września tegoż roku.
    1) Mon. Pol. III, 41. — 2) ibid. III. 208. — 3) Ibid. II. 686. — 4) Font. rer. Boh. IV. 85. — 5) Ibid. IV. 365. —
    3) Ibid. IV. 463. — 7) Dobner, Mon. hist. Boh. I. 256. — 8) Mon. Germ. SS. XVII. 718. — 9) Ibid. SS. IX. 661. —
    10) Font. rer. Boh. IV. 85. — 11) Ibid. IV. 365. — 12) Ibid. IV. 463. — 13) Mon. Germ. SS. XVII. 718. — 14) Dobner,
    Mon. hist. Boh. I. 256. 258. — 15) Hist. Pol. III. 3. 12. — 16) Mon. Pol. III. 208. — 17) Por. też Semkowicz, Rozb. Dług.
  3. — 18) Font. rer. Boh. IV. 110. — 19) Ibid. IV. 466. — 20) Dobner, Mon. hist. Boh. I. 263. — 21) Mon. Germ. SS,
    IX. 662. — 22) Ibid SS. IX. 734. — 23) pez, Script, rer. Austr. I. 1234. – 24) Mon. Germ. SS. XXV. 718. — 25) Dobner,
    Mon. hist. Boh. I. 263. — 26) Font. rer. Boh. IV. 110.
    V. 14.
    RYK SA ELŻBIETA (m. OTTON, WACŁAW II, RUDOLF III, PIOTR Z ROSENBERGU, ALFONS VII).
    2bl
    Że Elżbieta przeżyła zmarłego wkrótce (r. 1B07) Rudolfa, stwierdza Cont. Sancruc.!), tudzież cały szereg wiadomości, przekazanych o jej’dalszych losach w źródłach czeskich, które od dzierżonego przez nią jako zaopatrzenie wdowie zamku Gratz (Koniggratz) nazywają ją stale domina de Grecz. Datę jej śmierci zapisuje Chroń. Aul. Reg.2) i Kron. Franc. Pras.3) pod dniem 19 października 1335 r., Kron. Benesza z Weitm.4) pod dniem 20 tegoż miesiąca i roku, Chroń. Anon.5) pod r. 1334. Daję pierwszeństwo dacie pierwszej, jako poświadczonej źródłem stosunkowo najwiarogodniejszem.
    i. Otton.
    Syn Ottona V Długiego, margrabiego brandenburskiego, zmarł przed 25 lipca 1300 r.6).
  4. Wacław II.
    Syn Przemysła Ottokara II, król czeski i (od r. 1300) polski, urodzony 27 września 1271 r., zmarł
    21 czerwca 1305 r. Żonaty przedtem z Judytą, córką króla niemieckiego Rudolfa z Habsburga 7).
  5. Rudolf III.
    Syn Albrechta I, króla niemieckiego, urodzony około 1280 r., król czeski, zmarł 4 lipca 1307 r. Żonaty przedtem z Blanką, córką Filipa III, króla francuskiego8).
    3 a. [Piotr z Rosenbergu].
    Jankowi z Czarnk.9) nic niewiadomo o drugiem małżeństwie Ryksy Elżbiety z Rudolfem III; podaje
    on natomiast, że po śmierci Wacława II wyszła ona za wielmoża czeskiego, pana na Rosenbergu (nobilem de
    Rosenberg in suum duxit consortem). Źródła czeskie, które losami Elżbiety zajmują się szczegółowo, a o nowein małżeństwie jej w Czechach najlepiej musiałyby wiedzieć, nic o niem nie wspominają; milczenie to jest wymowne, i wystarcza samo przez się do zachwiania przekazu Janka z Czarnk. Wiadomo natomiast, że Viola, córka Mieszka I cieszyńskiego, zwana także Elżbietą (jak niniejsza Ryksa), wdowa po Wacławie III, królu czeskim, wyszła r. 1316 za Piotra na Rosenbergu10 *); o tymże Piotrze podaje nadto Chroń. Aul. Reg.11) wiadomość, że miał poprzednio narzeczoną, córkę Henryka z Lipy, którą porzucił; z owym zaś Henrykiem z Lipy Ryksa Elżbieta, już jako wdowa po Rudolfie, zostawała w stosunku miłosnym. Były zatem liczne i różnego rodzaju węzły, które Elżbietę łączyły z domem Rosenbergów; niedokładne informacye, jakie o nich miał Janko z Czarnk., a zwłaszcza pomieszanie dwu osób, wdowy po Wacławie II z wdową po Wacławie III, stały się podstawą powyższego błędnego przekazu.
    3 b. [Alfons VII].
    Według Długosza12 13 *) Ryksa po śmierci Rudolfa miała wyjść za króla hiszpańskiego, z imienia niepo-danego, z którego urodziła córkę Sancyą, później żonę Alfonsa aragońskiego. Była w istocie Piastówna, imieniem Ryksa, której mężem był Alfons VII kastylijski, matka Sancyi, wydanej za Alfonsa II aragońskiego; była to jednak nie córka Przemysła II, ale Włodzisława II śląskiego, poślubiona jeszcze w r. 1152 Alfonsowi VII, zmarła nie później jak w drugiej połowie XII wieku1S). Notatkę o tej Ryksie, zaczerpniętą z Chroń. Albriciu), podającą niemal dosłownie szczegóły przytoczone u Długosza, odniósł ten ostatni, przez błędną determinacyą, uwiedziony tożsamością imion, do córki Przemysła II. Por. o tem także III. 5 a.
    1) Mon. Germ. SS. IX. 734. — 2) Font. rer. Boh. IV. 330. — 3) Ibid. IV. 421. — 4) ibid. IV. 486. — 5) Do-
    bner, Mon. hist. Boh. III. 55. — 6) Por. wywód poprzedni. — 7) Cohn, Stammtafeln, tabl. 42. — 8) Ibid. tabl. 32. —
    9) Mon. Pol. II. 686. — 10) Grotefend, Stammtafeln VII. 3. — «) Font. rer. Boh. IV. 230. — 12) Hist. Pol. III. 26. —
    13) Grotefend, Stammtafeln, I. 5; Semkowicz, Rozb. Dług. 329. — 14) Mon. Germ. SS. XXIII. 834.
    ———–« ■> ———————-
    Balzer, Genealogia Piastów.
    33
    TABLICA VI.
    LINIA MAŁOPOLSKA
    (I POCZĄTKI LINII KUJAWSKIEJ I MAZOWIECKIEJ).
    i. N. N.
    Latop. Hipac.l) zapisuje pod r. 1178 (6686) następującą wiadomość: W to ze lito prywede Światosław za Wsewołoda, za seredneho syna, kenu is Lachów Kazimirnu, wo Fytypowo gowinije. Zapiska ta dotyczyć może tylko córki Kazimierza Sprawiedliwego, nie było bowiem innej Kazimierzówny, któraby w r. 1178 mogła wyjść za mąż. Wspomniany tamże mąż jej jest to Wsewołod Czarny Światosławic, z linii Olgowiców, syn W. ks. kijowskiego, później sam W. ks. kijowski. Powyższą wiadomość o związku małżeńskim między córką Sprawiedliwego a Wsewołodem Światosławicem stwierdza też pośrednio inna zapiska Latop. Hipac.2) pod r. 1238 (6746): Idosta Michaił i Iioslysław lco ujewi swojemu w Lachy i ko Kondratowi. Rościsław był synem Mścisława Dawidowica, z linii Monomachowiców; ponieważ siostra Dawida, a córka Rościsława Mścisławica, Helena, była żoną Kazimierza Sprawiedliwego {111. 22.), przeto syn Dawida Mśeisław i synowie Sprawiedliwego, Leszko Biały i Konrad mazowiecki byli sobie braćmi ciotecznymi, zaezem Leszko i Konrad byli wujami syna Mścisławowego Rościsława. Michał zaś jest to syn wspomnianego na wstępie Wsewołoda Światosławica; Konrad mógł tedy być nazwany jego wujem tylko w takim razie, jeżeli siostra jego, a więc córka Sprawiedliwego, była w istocie żoną ojca Michałowego Wsewołoda3). Na różnych tedy tytułach i na zasadzie dwu różnych związków rodzinnych opiera się wujowstwo Konrada mazowieckiego wobec Michała i Rościsława, ale w obu wypadkach tytuł wuja jest tu zupełnie usprawiedliwiony. Dla należytego zrozumienia przytoczonego ustępu należy tylko przeprowadzić w nim małą poprawkę. Ze słów bowiem: idosta… ko ujewi swojemu w Lachy i ko Kondratowi, możnaby raczej przypuszczać, że wuj Michała i Rościsława, a Konrad mazowiecki, to właśnie dwie różne osoby, sobie przeciwstawione. Wszelako chcąc ten ustęp w tak dosłowny tłomaczyć sposób, stanęlibyśmy wobec daleko większej trudności, nie moglibyśmy bowiem pośród współcześnie żyjących Piastów odnaleść żadnego innego, któryby w stosunku do owych książąt ruskich mógł być nazwany wujem. W r. 1238, do którego odnoszą się opowiedziane w latopisie wypadki, księciem krakowskim był Bolesław Wstydliwy; ten musiałby być nazwany bratem (ciotecznym przez babki), a nie wujem Michała i Rościsława; Henryk Brodaty, sprawujący rządy opiekuńcze w Krakowie, jako przypuszczalny syn Zwinisławy, ciotecznej babki Michała,
    1) Str. 414. — 2) Str. 521. — 3) Przytoczone tu daty genealogiczne por. Gruszewski, 1st. kijew. zemli, tabl. geneal.
    VI. 1.
    N. N.
    259
    mógłby wprawdzie w stosunku do niego nazywać się wujem; umarł on jednak już 19 marca 1238 r. *), a syn jego Henryk Pobożny, który odzierżył po nim zwierzchnictwo w Krakowie, byłby już znowu tylko bratem (ciotecznym przez babkę) Michała. Co ważniejsza jednak i stanowcza, ani Henryk Brodaty, ani Pobożny, nie zostawali w jakimkolwiek stosunku do Rościsława, któryby uzasadniał tytuł wujowstwa, czy choćby nawet braterstwa. Książąt wielkopolskich nie można tu wciągać w rachubę, gdyż ci ani z Michałem, ani z Rościsła-wem w jakimkolwiek bliższym związku rodzinnym nie zostawali. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko przypuścić, że do przytoczonego ustępu przez niedbalstwo kopistów, czy leż ich nieznajomość stosunków genealogicznych, wkradła się omyłka przez dopisanie zbędnego słówka: i, że zatem ustęp ten winien właściwie brzmieć: idosta… ko ujewi swojemu w Lachy, ko Kondratowi, forma stylistyczna, używana bardzo często w źródłach ruskich, w którym to wypadku określenie: wuj, odnosić się będzie, zgodnie z rzeczywistością, do Konrada mazowieckiego 2). Że tak rzecz tę rozumieć należy, dowodzi też dalsza opowieść wypadków w Latop. Hipac., o kilkanaście zaledwie wierszy niżej od przytoczonego ustępus), gdzie mowa o powtórnej ucieczce Michała do Polski w tymże samym (1238) roku. Tutaj już wyraźnie powiedziano: i bicza (Michaił) so synom swoim wo Lachy Kondratowi; wyraźna w tern wskazówka, że Konrad, a nie kto inny, udzielał przytułku Michałowi. Po usunięciu powyższych wątpliwości stwierdzony w ten sposób fakt wujowstwa Konrada wobec Michała zaświadcza, że w istocie córka Kazimierza Sprawiedliwego była tegoż Michała matką, a zatem żoną Wsewo-łoda Światosławica.
    Imienia jej nie znamy; nadawane jej na podstawie przekazu Kalnofojskiego4) przez dawniejszą historyografią5) imię Marya polega na nieporozumieniu, którego podstawę zaraz niżej poznamy.
    Ze względu na datę zaślubin (pod koniec r. 1178) przypuścić trzeba, że urodziny jej przypadły najpóźniej na rok 1164, a gdy małżeństwo Kazimierza Sprawiedliwego z Heleną przyszło do skutku nie wcześniej jak r. 1163 (III. 22.), przeto według wszelkiego prawdopodobieństwa trzeba ją uważać za najstarsze z tego małżeństwa dziecko.
    Datę zaślubin jej z Wsewołodem podaje z całą dokładnością przytoczona na samym wstępie zapiska Latop. Hipac.6): r. 1178, wo Fyłypowo gowinije, t. j. w czas postu, przypadającego między św. Filipem apostołem a Bożem Narodzeniem7), a więc między 11 października a 24 grudnia. Nie ma powodu do przypuszczenia, jakoby zapiska ta dotyczyła tylko zaręczyn, jak mniema Górski8), tem bardziej, że latopis wyraźnie mówi o przybyciu Kazimierzówny na Ruś (prywede …za Wsewołoda). Również nieuzasadnioną jest wątpliwość, podniesiona przez tegoż samego autora9), czy fakt ten zdarzył się r. 1178 czy 1179, albowiem rok według rachuby kronikarzów ruskich zaczynał się 1 marca10), zaczem też data 11 października 1178 r. nie może podlegać redukcyi na 11 października 1179 r. Z tego też powodu błędną jest data Linniczenki1 11), który w rozwiązaniu podanej w latopisie daty od stworzenia świata 6686 dopuścił się omyłki o jeden rok. Że w lato-pisie nie ma zarejestrowanego żadnego faktu z r. 1179, i po wypadkach z r. 1178 następują zaraz wypadki z r. 1180, w tem nie widzę poparcia mniemania Linniczenki, albowiem tego rodzaju luki zachodzą często w latopisach, a nie brak ich i w hipackim. Z zestawienia dat dziennych, jak one w opowieści zdarzeń z roku 1178 kolejno po sobie następują w latopisie12), a mianowicie: 13 czerwca, 11 października, sierpień, 16 stycznia, 8 listopada, nie można też wysnuwać wniosku, jakoby przez przeoczenie zapomniano tu rozdzielić fakta pod jednym rokiem ściągnięte, na dwa lata, t. j. na rok 1178 i pominięty w latopisie rok 1179; gdziekolwiekbądź bowiem zechcielibyśmy pociągnąć granicę roczną, zawsze pozostanie brak porządku w następstwie dat dziennych; możemy tedy równem prawem przyjąć, że wszystkie daty dzienne odnoszą się do tego samego roku,
    1) Grotefend, Stammtafeln I. 11. — 2) Zupełnie analogiczną omyłkę popełnili nieznający stosunków polskich kopiści Latop. Hipac. w zapisce z r. 6737 (1229, str. 503), gdzie czytamy: Lestko… ubijen byst Światopołkom, Odowyczsm i Wołody-sławom zamiast Odowyczem Wołodysławom. — 3) Str. 521. — 4) Teraturgema, Kijów, 1638, str. 58. — 5) Tatiszczew, 1st. Ross. III. 235, także Wagilewicz, Geneal. 60. — *>) Str. 414. — 7) Wyjaśnienie powyższe zawdzięczam uprzejmości X. prof.
    Em. Ogonowskiego. — 8) Stos. Kazim. Spraw, z Rusią 14. — 9) Ibid. 14 uw. 2. — 10) Chmiel, Przycz. do chronol. Nestora, Pam. słuch. uniw. Jagiell. 334; Grotefend, Handb. d. hist. Chronol. 29. — 41) Wzaimn. otnosz. 64. — 12) Str. 412. 414 (bis). 415 (bis).
    260
    N. N. (m. WSEWOŁOD CZARNY); KAZIMIERZ.
    VI. 1. 2.
    a tylko uporządkowanie ich kolejne nie jest całkiem ścisłe. Zresztą, gdybyśmy nawet przedział taki uczynili, fakt opowiedziany pod datą 11 października, ze względu na miejsce, na którem się znajduje, należałoby zaliczyć do roku 1178. Stąd wypływa, iż daty zaślubin Kazimierzówny z Wsewołodem nie można żadną miarą przesuwać na rok 1179.
    Bezpośrednio prawie po wiadomości o zaślubinach, w opowieści wypadków z tegoż samego r. 1178,. zapisuje Latop. Hipac. x) następujący szczegół: Toho ze lita perestąwysia kniahini Wsewotozaja, pryjemszy na sia czerneczskuju skimu i połozena hyst w Kijewi u świataho Kiuryła, juze by sama sozdała. Według zapatrywania dawniejszych historyków rosyjskich2) wiadomość ta dotyczy żony Wsewołoda Światosławica, a zatem niniejszej Kazimierzówny, skąd wynikłoby, że w najkrótszym czasie po ślubie przybrała ona habit zakonny, i jeszcze tego samego, 1178 roku, zmarła, pochowana w cerkwi św. Cyryla w Kijowie, którą sama wystawiła. Ponieważ zaś skądinąd wiadomo, że fundatorka tejże cerkwi nazywała się Maryą, przeto takie właśnie imię nadawTano niniejszej córce Kazimierza Sprawiedliwego. Kombinacyi takiej stoi jednak na przeszkodzie już sam wzgląd na chronologią wypadków; dziwną bowiem byłoby rzeczą, iżby Kazimierzowna, poślubiwszy między październikiem a grudniem 1178 r. Wsewołoda, mogła w ciągu kilku ostatnich miesięcy tegoż roku wybudować cerkiew, a nadto, iżby zaraz po ślubie wstąpiła do zakonu i tegoż samego roku jeszcze zmarła. Nadto wiadomo, iż Wsewołod Światosławic pozostawił syna Michała, a gdy nie ma śladu, iżby poślubił jakąkolwiek inną żonę, przeto trwanie małżeństwa jego z Kazimierzówną trzeba rozciągnąć co najmniej na rok od daty ślubu, skąd wynika, że data śmierci jej żadną miarą na rok 1178 przypadać nie może. Wykazano wreszcie3), że założycielką cerkwi św. Cyryla w Kijowie była Marya, córka Mścisława Włodzimierzowica, żona Wsewołoda Olgowica; do niej tedy a nie do niniejszej Kazimierzówny odnosi się powyższa zapiska nekrologiczna i zawarte w niej określenie: kniahini Wsewołozaja. O żonie Wsewołoda Światosławica nie ma natomiast już jakichkolwiek dalszych wiadomości w źródłach.
    Wsewołod Czarny.
    Syn Światosława Wsewołodowica, w. ks. kijowski, zmarł r. 1214 4).
  6. Kazimier z.
    Źródła kronikarskie polskie, jak Kadłubek5), Kron. Wielk.6), Chroń, princ. Pol.7), wymieniając potomstwo Kazimierza Sprawiedliwego, nie znają tego jego syna; natomiast Rocz. Krak.8), podając o nim zapiskę nekrologiczna pod datą 1168 r., używa określenia: dux Kazimirus, filius Kazimiri, obiit, który to zwrot w związku z przytoczoną datą roczną nie pozostawia wątpliwości, iż wzmianka dotyczy syna Sprawiedliwego, tego samego co ojciec imienia. Wniosek ten popiera także zapiska nekrologiczna Kai. Krak.9): Kazimirus, filius Kazimiri ducis, obiit. Zapiska ta zawartą jest w najstarszej części Kalendarza, przepisanej w połowie XIII wieku, aż dotąd zaś nie było wypadku w rodzie Piastów, iżby ojciec Kazimierz miał syna imieniem Kazimierza, prócz właśnie niniejszego; Kazimierz II łęczycki, syn Kazimierza I kujawskiego, zmarł już po dokonaniu rzeczonego odpisu Kalend. Krak. {VII. 5.) i mało jest prawdopodobną rzeczą, iżby losami jego zajmował się Kalend. Krak.
    Ze względu na datę śmierci Kazimierza (r. 1167, jak zaraz niżej okażemy), uważać go należy za najstarszego pośród synów Sprawiedliwego, ile że inni Kazimierzo wice porodzili się niewątpliwie później {VI.
  7. 4. 5.). Ze względu na zawarte w r. 1163 małżeństwo jego rodziców {III. 22.) należy datę jego urodzin zamknąć w granicach lat 1164 —1167, a gdy na rok 1164 przypadają urodziny córki Kazimierza {VI. 7.), przeto należy go uważać za młodszego jej brata, a zatem za drugie z rzędu dziecię z małżeństwa Sprawie- * 539
    1) Str. 414. — 2) Tatiszczew, 1st. Ross. III. 235. — 3) Maksymowicz, Sobranije soczynen. II. 161 i n. Por. też Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 65. — 4) Gruszewski, 1st. kijew. zemli, tabl. gen. — 5) Mon. Pol. II. 429. — 6) Ibid. II.
  8. — 7) ibid. III. 541. — 8) Ibid. U. 834. — 9) Ibid. II. 915.
    VI. 2. 3.
    KAZIMIERZ; BOLESŁAW.
    261
    dliwego z Heleną. Zmarł tedy Kazimierz w bardzo młodym wieku, co najwięcej jako dwu- lub trzechletnie dziecię.
    Datę jego śmierci podaje przytoczona na wstępie zapiska Rocz. Krak.ł) pod rokiem 1168, i to bezpośrednio po zapisce o zgonie Henryka sandomierskiego, zamieszczonej pod rokiem 1167. Rocz. Tras.2) pod r. 1167 ma również wiadomość o zgonie Henryka, w dalszym zaś ciągu, pod tymże samym (1167) rokiem dodaje: Kazimir obiit. Jakkolwiek nie ma tutaj, jak w Rocz. Krak., bliższego określenia, czyim synem był ów Kazimierz, to jednak z porównania treści zapisek obu roczników i kolejnego ich po sobie następstwa, jak niemniej ze względu na datę śmierci, wynika, że zapiska Rocz. Tras. dotyczy niniejszego syna Kazimierza Sprawiedliwego. Wobec tego zaś nasuwa się pytanie, którą z obu dat, czy rok 1167, jak podaje Rocz. Tras., czy rok 1168, jak podaje Rocz. Krak., przyjąć należy jako rzeczywistą datę śmierci Kazimierza. Wiadomo, że oba roczniki korzystały z jakiegoś wcześniejszego źródła, z którego tak te, jak i wiele innych identycznych zapisek przejęły; w tern źródle zaś, jak mniemam, znajdowała się data 1167 r., jak ją przekazał Rocz. Tras.; daję mu zaś pierwszeństwo przed Rocz. Krak. dlatego, że ten ostatni w wielu innych zapiskach stamtąd zaczerpniętych dopuścił się usterek, od których wolnym jest Rocz. Tras.8). Data śmierci Kazimierza przypada tedy nie na rok 1168 ale 11674). Dzień śmierci jego podaje przytoczona poprzednio zapiska Kalend. Krak.5) pod datą 2 marca6).
  9. Bolesław.
    Pod r. 1182 zapisuje Rocz. kap. krak.7) następującą wiadomość: Bolezlaus filius Kazimiri obiit. Tenże sam szczegół z tem samem określeniem pochodzenia Bolesława podają Rocz. Sędz.8) i Rocz. Małop. w kod. Szamot.9), pod datą o rok późniejszą, 1183. Powtarza tę wiadomość także i Rocz. Tras.10) pod r. 1183, z dodatkiem, wyjaśniejącym przyczynę zgonu Bolesława: zginął on przywalony drzewem, które nieostrożnie podcina) (qui cum arborem incidisset, corruente stipite percussum sustulit). Rodow. książ. poi. n) wspomina pod r. 1184 również o śmierci Bolesława następującemi słowy: cum arborem succiderit, ipsa de stipite corruente eum in gutture pressum suffocavit in eodem loco 12). O zdarzeniu tem podaje wiadomość Długoszls), zaczerpnąwszy szczegół z Rocz. Tras., pod tym samym, co tenże, rokiem (1183); tylko w określeniu powodu śmierci dopuszcza się samowolnej, a nieuzasadrionej zmiany: miał Bolesław zginąć od jadowitej żmii, która go ukąsiła w czasie podcinania drzewa.
    Książę Bolesław, syn księcia Kazimierza, umierający w latach 1182— 1184 nie może być kto inny, jak tylko syn Kazimierza Sprawiedliwego. Że w istocie ten ostatni miał syna tego imienia, stwierdza zresztą zapiska nekrologiczna Kalend. Krak. 14): Boleslaus filius Kazymiri ducis obiit. W czasie bowiem późniejszym nigdy (pomijam oczywiście Piastów śląskich, nie wchodzących tu w rachubę), a przedtem raz tylko jeden zdarzył się wypadek w rodzie Piastów, że książę Kazimierz miał syna imieniem Bolesława; był to Bolesław Szczodry, syn Kazimierza Odnowiciela (II. 14.) \ do niego jednak zapiska powyższa odnosić się nie może, ile że Kalend. Krak. założony został dopiero po śmierci Bolesława Szczodrego, a nadto zapiska o jego śmierci I)
    I) Mon. Pol. II. 834. — 2) ibid. II. 834. — 3) I tak 11. p. Rocz. Tras. podaje urodziny Leszka, syna Bolesława Krzywoustego, pod r. 1115, Rocz. Krak. pod r. 1116 (Mon. Pol. II. 832). Prawdziwą jest data pierwsza {111. 10.). Rocz. Krak. o śmierci Mateusza, biskupa krakowskiego, i konsekracyi jego następcy Gedki, mówi pod r. 1165, Rocz. Tras. śmierć Mateusza odnosi do 1165 r., a konsekracyą Gedki do r. 1166 (Ibid. II. 834). Oba źródła nie są tu dokładne, gdyż Mateusz, umarł w rzeczywistości r. 1166, a Gedko konsekrowany został r. 1167 (por. Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 39. 40); ale chronologia Rocz. Tras. bardziej odpowiada rzeczywistości. Śmierć Gedki zapisuje Rocz. Krak. pod r. 1186, Rocz. Tras. pod r. 1185 (Mon. Pol. II. 835). I tutaj znowu prawdziwą jest data Rocz. Tras. — 4) Dotąd powszechnie przyjmowano datę 1168 r., tak Griinhagen, Schles. Reg. I. 44; Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 12. Kętrzyński, Studya nad dokum. XII w. 60, podaje r. 1163, zapewne przez omyłkę drukarską zamiast 1168. — 5) Mon. Pol. II. 915. — 6) Griinhagen, Schles. Reg. I. 44 umieścił przez niedopatrzenie datę 1 marca. — 7) Mon. Pol. II. 799. — 8) Ibid. II. 875. — 9) Ibid. III. 161. — >0) Ibid. II. 834. — H) Ibid. III. 282. — 12) Nie: in eodem lacu, jak błędnie czytał Bielowski jeszcze ibid. II. 396 uw. 1, i co zresztą nie dawałoby żadnego sensu. — 13) Hist. Pol. II. 116. — !4) Mon. Pol. II. 919.
    262
    BOLESŁAW; LESZKO BIAŁY.
    VI. 3. 4.
    byłaby podała określenie: rex Polonie, a nie filius ducis Kazimiri, który to zwrot wskazuje na księcia, zmarłego za życia ojca, rządów jeszcze nie piastującego. Kalend. Krak. stwierdza tedy przekaz przytoczonych na wstępie roczników. Jakkolwiek więc ani KadłubekI. 1), ani Kron. Wielk.2) nic o tym synie Sprawiedliwego nie wspominają, to jednak nie można wątpić o jego istnieniu. Trafnie pośród synów Kazimierza wyliczają Bolesława: Chroń, princ. Pol.8), Rod. książ. poi.4) i Geneal. Płoc.5).
    Kwestyi daty urodzin Bolesława nie rozwiązuje zapiska Rocz. Małop. w kod. Szamot.6): 1159 Bo-leslaus filius Kazimiri nascitur, jak powszechnie do niedawna mniemano7), albowiem, jak okazaliśmy poprzednio {IV. 6.), w zapisce tej zaszedł błąd, który sprostować należy na: filius Mesconis; dotyczy ona urodzin Bolesława, syna Mieszka Staregos). Podstawę do określenia, przynajmniej w przybliżeniu, daty urodzin niniejszego Bolesława podaje przytoczony poprzednio z roczników szczegół o rodzaju jego śmierci. Jak trafnie podniósł Naruszewicz9), »igraszka tego Bolesława okazuje wiek niedojrzałym ale według słusznej uwagi Perlbacha10), ścinaniem drzewa nie mogło się zajmować niedorosłe dziecię; przypuścić tedy trzeba, że w chwili śmierci Bolesław był kilkunastoletnim wyrostkiem. Dając mu podówczas około czternastu lat życia, w każdym razie nie o wiele mniej ani więcej, i zestawiając ten fakt z datą jego śmierci 1182 r. (zob. niżej), wypadnie, że urodził się około r. 116811). Był tedy Bolesław niewątpliwie młodszym od Kazimierza, zmarłego już r. 1167 {VI. 2.), a starszym od dwu innych braci swych, Leszka i Konrada, urodzonych później (VI. 4. 5.). Trafnie tedy Chroń, princ. Pol.ł2) i Rodow. książ. poi.13), wyliczając synów Sprawiedliwego, kładą go przed Leszkiem i Konradem; natomiast błędnie Geneal. Płoc.14) umieszcza Leszka przed Bolesławem.
    Jak widzieliśmy poprzednio, datę jego śmierci zapisał Rocz. kap. krak. pod r. 1182, Rocz. Tras., Rocz. Sędz. i Rocz. Małop. pod r. 1183, Rodow. książ. poi. pod r. 1184. Do daty tego ostatniego źródła nie można przywiązywać wagi, jest ono bowiem pod względem chronologii wielce bałamutnem, a zachodzić może tylko wątpliwość co do wyboru pomiędzy datami 1182 i 1183 r. Jakkolwiek ta ostatnia poświadczoną jest większą ilością źródeł, to jednak nie sądzę, iżby zasługiwała na pierwszeństwo; wiadomo bowiem, iż rzeczone roczniki zostają do siebie w ścisłym stosunku pokrewieństwa, tak że kilkakrotną datę 1183 r. sprowadzić należy do wspólnego źródła. W każdym razie przekaz Rocz. kap. krak. jest najstarszym, jaki w ogóle o tern zdarzeniu posiadamy, i dlatego należy mu dać pierwszeństwo przed innymi15).
    Dzień śmierci podaje przytoczona poprzednio zapiska Kalend. Krak.16) pod datą 16 kwietnia.
  10. Leszko Biały.
    Jako syn Kazimierza Sprawiedliwego poświadczony u Kadłubka17), w Rocz. kap. krak.18) i wielu późniejszych źródłach kronikarskich i rocznikarskich. Także dokument patryarchy Monacha19) mieni go synem Kazimierza i Heleny.
    Przydomek Biały (Albus) pojawia się w Rocz. Franc, krak.20), w Kron. Wielk.21), w Chroń, princ. Pol.22) i w Pocz. król. poi.28). Liczbę porządkową quartus, nadaną mu w Chroń, princ. Pol.24), tłomaczy podanie o trzech Leszkach przedhistorycznych.
    Wyraźną datę urodzin Leszka podaje pierwszy dopiero Długosz25), wzmiankując o jego ślubie pod rzekomą datą 1220 r., w którym to czasie według tegoż kronikarza miał mieć 28 lat życia26); wypadłoby
    D Mon. Pol. II. 429. — 2) Ibid. II. 529. — 3) Ibid. III. 541. — 4) ibid. III. 282. — 5) Ibid. V. 993. — 6) Ibid.
    III. 157. — 7) Tak Naruszewicz, Hist. nar. poi. III. 51 uw. 1 (z przesunięciem daty o dziesięć lat później, 1169 r.); Wagi-
    lewicz, Geneal. 60; Linniczenko, Wzaimn. otnosz. 64. — 8) Por. też Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 13. — 9) Hist. nar. poi. IH. 51 uw. 1. — 10) Preuss -Poln. Stud. I. 13. — U) Tak przyjmuje też trafnie Perlbach, ibid. I. 13. — 12) Mon. Pol.
    III. 541. — 13) Ibid. III. 282. — 14) Ibid. V. 993. — 15) Taką datę przujmuje trafnie Smolka, Mieszko Stary 359 i uw. 73;.
    datę 1183 r. przyjmują Naruszewicz, Hist. nar. poi. III. 51 uw. 1; Wagilewicz, Geneal. 60; Perlbach, Preuss.-Poln. Stud.
    I. 13; Kętrzyński, Stud, nad dokum. XII w. 60. — 16) Mon. Pol. II. 919. — 17) Ibid. II. 429. — 18) Ibid. II. 800. — 19) Kod. dypl. Wielk. III. nr. 2020.— 20) Mon. Pol. III. 46. — 21) ibid. II. 539. — 22) Ibid. III. 541. — 23) Ibid. III. 294. — 24) Ibid. III. 483. — 25) Hist. Pol. II. 209. — 26) Duo de triginta annos hatentem; nie: duo et triginta, jak mylnie stało w wy-
    daniu dobromilskiem Długosza.
    VI. 4.
    LESZKO BIAŁY.
    263
    stad, że urodził się r. 1192. Data polega niewątpliwie na kombinacyi, i to błędnej. Kadłubek1) w chwili śmierci Kazimierza Sprawiedliwego (5 maja 1194 r., por. III 22.) nazywa Leszka ‚parvulus, puer, impuber, nawet infans, wreszcie intra pupillares annos constitutus. Także w opisie bitwy nad Mozgawą (13 września 1195 r.) wyraża się o nim2): parvulus, puer. Po bitwie mozgawskiej, według dalszej opowieści Kadłubka3), rozstrzygniętą została ostatecznie kwestya, w jaki sposób mają być sprawowane rządy w Krakowie; powierzono je wdowie po Sprawiedliwym, jako opiekunce, donee maior (filius, t. j. Leszko) adolescat, qui proximus erat pubertati. Niewątpliwie tedy pod koniec r. 1195 Leszko nie doszedł jeszcze do dwunastu lat życia. Pod tymi rządami opiekuńczemi Heleny upłynął pewien czas (aliquamdiu, aliquantisper), w ciągu którego Leszko dorastał: Porro dux Lestco etate proficiebat et industria, venaticis utpote adolescens studiis sese ad iuvenile robur exercens; iam iamque in his exercitacior, armorum usum aspirabat. Zbliżał się więc już Leszko do lat dojrzałych, ale nie doszedł do nich niewątpliwie jeszcze w czasie wyprawy halickiej, podjętej z Polski po śmierci Włodzimierza Jarosławica celem osadzenia w Haliczu Romana Mścisławica. 0 wyprawie tej mówi Kadłubek4) bezpośrednio po przytoczonym co dopiero ustępie o dorastaniu Leszka. Podaje przytem, że Leszko ze łzami w oczach prosił, aby go na wyprawę puszczono, podnosząc z żalem, że dotąd chowano go przeważnie pod okiem niewiast, i że na wojnie, choć nie będzie mógł przewodzić, będzie przynajmniej w osobie swojej przedstawiał panującego {non ergo ut princeps, sed ut signum principis vestra castra non deseram). Nie znamy niestety dokładnej daty wyprawy halickiej; podany przez Długosza5) rok 1198 polega na kombinacyi; na pewno tyle tylko powiedzieć można, że nie odbyła się ona wcześniej, jak r. 1197, albowiem według Latop. Hipac.6) Włodzimierz Jarosławie, którego śmierć wywołała tę wyprawę, żył jeszcze r. 1196 7). Bezpośrednio po tym fakcie opowiada Kadłubek dalej8) o zabiegach Mieszka Starego celem odzyskania tronu krakowskiego; daty tego zdarzenia również nie znamy, w każdym razie nie może ono wyprzedzać r. 1197, ile że nastąpiło dopiero po potrzebie halickiej9). Według Kadłubka o odstąpienie tronu układał się nie sam Leszko, ale i jego matka, w czem dowód, że co-najmniej jeszcze r. 1197 nie ustały rządy opiekuńcze, że zatem Leszko podówczas jeszcze nie przekroczył dwunastu lat życia. Data jego urodzin może tedy co najwcześniej przypadać na rok 1186. Jednym z warunków układu, którym odstąpiono Kraków Mieszkowi, było, ażeby tenże w stosownym czasie adoptował Leszka i udzielił mu pasowania rycerskiego; jakoż w istocie Leszko wnet z tern żądaniem występuje; okazany w tem opór Mieszka staje się (prócz innych) powodem ponownego wygnania jego z Krakowa10). Dokładnej daty wygnania nie znamy; niewątpliwie nie przypadło ono później, jak r. 1201, albowiem potem Mieszko jeszcze raz odzyskał Kraków i rządził w nim, a umarł już 13 marca 1202 r. {III. 17.). Żądanie Leszka o pasowanie rycerskie nie mogło być oczywiście podniesione wcześniej, jak po dojściu do lat sprawnych, z czego wynika, że co najpóźniej w r. 1201 miał już ukończonych dwanaście lat życia, że zatem nie urodził się później jak r. 118911). Ściślejsze jeszcze określenie chronologiczne wynika z daty urodzin jego młodszego brata Konrada, która przypada co najpóźniej na rok 1188 {VI. 5.), skąd dla Leszka jako najpóźniejsza data urodzin wypada rok 1187. Zebrawszy uzyskane w ten sposób wyniki, dochodzimy zatem do wniosku, że Leszko przyszedł na świat r. 1186 lub 1187 12). Był tedy niewątpliwie młodszym od dwu braci swoich, Kazimierza i Bolesława (VI. 2. 3.). Geneal. Płoc.13) wylicza go błędnie przed Bolesławem. Kadłubek, który o istnieniu obu starszych braci niewątpliwie dobrze wiedział, nigdzie o nich jednak nie wspomina, ile że pomarłszy za życia ojca, nie odegrali żadnej roli w wypadkach politycznych; ale trafnie wystrzega się w swej kronice nazywać Leszka pierworodnym, i tylko w odniesieniu do Konrada (VI. 5.) nazywa go, zgodnie zresztą z prawdą, maior * 10
    1) Mon. Pol. II. 430. 432. — 2) Ibid. II. 433. 434. 436. — 3) Ibid. II. 436. — 4) ibid. II. 437. 438. — 5) Hist. Pol. II. 149. — 6) str. 468. — 7) Por. Droba, Stosunki Leszka Białego z Rusią i Węgr., Rozpr. Akad. Umiej. Wydz. bist.-fil. XIII. 364 uw. 1. — 8) Mon. Pol. II. 442. — 9) A więc nie r. 1195, jak podaje Rocz. kap. krak., ani r. 1196, jak ma Rocz. krót. (Mon. Pol. II. 800). Por. trafne uwagi Smolki, Mieszko Stary 543 uw. 12. Odmiennie Semkowicz, Rozb. Dług. 203.—
    10) Mon. Pol. II. 442. — U) Że Leszko już od r. 1202 sprawował samoistnie rządy w Krakowie, por. Balzer, Walka o tron krakowski lin. — 12) Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 13 przyjmuje jako datę urodzin lata 1180—1187. W pracy mojej: Walka o tron krakowski 22 uw. 2 przez niedokładne obliczenie odniosłem datę urodzin Leszka do r. 1184—1185. — 13) Mon. JPol. V. 993.
    264
    LESZKO BIAŁY (ż. GRZYMISŁAWA).
    VI. 4.
    ncctu1). Późniejsi kronikarze, opierający się na Kadłubku, jak Kron. Wielk.2), Chroń. Pol.3) i Chroń. princ_ Pol.4), nie rozumiejąc milczenia swego wzoru, nazywają Leszka błędnie pierworodnym Kazimierza Sprawiedliwego synem (jąrimogenitus). Błąd ten w Chroń, princ. Pol. jest tern bardziej rażącym, że na innem miejscu5} wymienia ona Bolesława jako syna Kazimierza i kładzie go trafnie przed Leszkiem i Konradem.
    Datę śmierci Leszka (skutkiem zamordowania przez Odonica pod Gąsawą wzgl. Marcinkowem)6) podają pod r. 1227 Rocz. kap. krak. 7), Rocz. krót.8), Rocz. Śkrzys.9), Rocz. Małop. w kod. Król.10), Ann.
    Sil. comp. u), Rocz. Górnośl.12), Kron. Wielk.13), Rodow. książ. poi. »), za niemi Długosz 1S). Oczywistą omyłką jest data 1225 r. w Rocz. Małop. kod Kurop.16) i 1226 r. w Rocz. Krak.17), Rocz. Sędz.18) i Rocz. Franc. krak.19). Niemniej też i późniejsze daty, jak rok 1228 w Rocz. Tras.20), Rocz. Małop. kod. Szamot.21), Rocz. Kujaw.22) i w Długosza Excerpt.23), tudzież rok 1229 w Spom. Gnieźn.24) i Latop. Hipac.25) odpadają wobec tego, iż posiadamy dyplomat z 6 grudnia 1227 r.26), wystawiony przez wdowę po Leszku, Grzymi-sławę, dotyczący fundacyi kościelnej ob remedium anime eius (Leszka).
    Dzień śmierci zapisał Kalend. Krak. 27) pod datą 24 listopada: dux Lestco, quem filius Odonis inter-fecit, obiit. Necr. Boh.-Sil.28) pod dniem 23 listopada podaje zapiskę: obiit dux Lestico. Zarówno identyczność obu dat (z różnicą o jeden tylko dzień), jako też wzgląd, że zapiski nekrologiczne Necr. Boh.-Sil. nie sięgają poza pierwsze lata drugiej połowy XIII w., wskazują na to, że i ta ostatnia zapiska dotyczy Leszka Białego. Ponieważ zabójstwo dokonanem zostało w Wielkopolsce, przeto snadno przypuścić można, że wieść o tem zdarzeniu dostała się do Krakowa później, aniżeli na sąsiedni Śląsk, a stąd tłomaczy się, dlaczego zapiska Kalend. Krak. ma datę o dzień późniejszą od zapiski śląskiej. Ta ostatnia (23 listopada) zasługuje zatem na pierwszeństwo. Długosz w swoich Excerptach 29) wypisał sobie z Kalend. Krak. datę 24 listopada; zużytkowując ją jednak w Historyi30), dopuścił się omyłki przez niedopatrzenie; odczytawszy mianowicie błędnie 14 (zam. 24) listopada, rozwiązał ją tamże na: czwarty dzień licząc od św. Marcina (11 listopada)31). Przez niedokładne zużytkowanie przekazu Długoszowego odnosi Knoblich32) datę śmierci Leszka wprost do dnia 11 listopada (św. Marcina)3S).
    Grzymisława.
    Żonę tego imienia dają Leszkowi Rocz. Tras.34), Rocz. Sędz.35), Rocz. Małop. w kod. Kurop., Szamot. i Lubiń.36), Rocz. Franc, krak.37), Vita S. Salom. 38) i Kron Wielk.39). Wiele też dokumentów wymienia Grzymisławę bądź to jako żonę Leszka40), bądź też jako matkę jego syna, Bolesława Wstydliwego41)^ Kod. Król. Rocz. Małop.42) podaje zepsutą formę: Gizimila. Imię Primislava, jak je kilkakrotnie w dokumentach czytał Fejćr43), polega na oczywistej omyłce. W liście protekcyjnym Grzegorza IX z r. 123344), odnoszącym się, jak z treści niewątpliwie wynika, do Grzymisławy, oznaczono jej imię, sposobem w pismach papieskich praktykowanym, pierwszą tylko głoską, którą jest litera C. Jest to błąd bądź to kancelaryi papieskiej, bądź też wydawcy, który poprawić należy na G. * III. IV.
    1) Mon. Pol. II. 430. — 2) Ibid. II. 552. — 3) Ibid. III. 638. — 4) Ibid. III. 483. — 5) Ibid. III. 541. — 6) p0r. o tej sprawie Roepell, Gesch. Pol. I. 425; Griinhagen, Schles. Reg. I. 166; Semkowicz, Zbrodnia Gąsawska, Aten. 1886
    III. 328 i n. — 7) Mon. Pol. II. 803. — 8) Ibid. II. 803. — 9) Ibid. III. 71. — 10) Ibid. III. 165 — «) Ibid. III. 677. — 12) Ibid. III. 715. — 13) Ibid. II. 555. — 14) Ibid. III. 282. — 15) Hist. Pol. II. 224. — 16) Mon. Pol. III. 164. — 17) Ibid. II. 837. — 18) Ibid. II. 877. — 19) Ibid. III. 48. — 20) ibid. II. 837. – 21) ibid. III 165. — 22) ibid. III 206. — 23) Ibid. IV. 13. — 24) Ibid. III. 43. — 25) Str. 503. — 26) Kod. dypl. Małop. II. nr. 393. — 27) Mon. Pol. II. 938. — 28) Zeitschr. f. Gesch. Schles. V. 115. — 29) Mon. Pol. IV. 13. — 30) Hist. Pol. II. 224. — 31) Nie jest to zatem omyłka drukarska w wydaniu Długosza, jak mylnie przypuszcza Roepell w Mon. Germ. SS. XIX. 596 u w. 48. — 32) Herzogtn Anna 26. — 33) Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 13, zapewne przez omyłkę drukarską, podaje śmierć Leszka pod datą 22 listopada. — 34) Mon. Pol. II. 836. — 35) Ibid. II. 876. — 36) Ibid. III. 162. 163. — 37) ibid. III. 46 — 38) Ibid. IV. 776. — 39) Ibid. II. 552. — 40) N. p. Kod. dypl. kat krak. I. nr. 61. — 41) N. p. ibid. I. nr. 59; Kod. dypl. Małop. 1. 44 i in. W Kod. dypl. Pol. III. nr. 24 nadano jej przez błędne odczytanie dokumentu imię Grimelli; w poprąwnem wydaniu tegoż dokumentu w Kod. dypl. Małop. I. nr. 27 czytamy już dobrą formę: Grimislaua. — 42) Mon. Pol. 111. 163. — 43) Cod. dipt Hung.
    IV. B. 78. 350. — 44) Theiner, Mon. Pol. I. nr. 54.
    VI. 4.
    LESZKO BIAŁY (i. GRZYMISŁAWĄ).
    265
    Przeważna ilość przytoczonych na wstępie roczników i kronik określa pochodzenie Grzymisławy słowami: Ruthena, de Russia. Długosz1), któremu szczegół ten nie był obcym, wymyślił jej ojcu imię; miał to być Jarosław, nieokreślony bliżej książę ruski, jak później tłomaczył Naruszewicz2), Jarosław Wsewołodowic, książę Włodzimierza nad Klazmą. Karamzin3), a za nim Roepell4), zarzucając słusznie nietrafną kombinacyą Długosza i Naruszewicza, popadają sami w błąd, mieniąc ojcem Grzymisławy Aleksandra, ks. bełskiego. Leszko według Latop. Hipac.5) zostawał wprawdzie w bliskich stosunkach politycznych z Aleksandrem, ale żoną jego, jak stwierdza tenże sam latopis6), nie była córka Aleksandra, jeno córka Ingwara Jarosławica, księcia łuckiego: Potomze side Irtgwar w Wołodymeri, poją u neho Lestko dszczer j.
    W dokumencie z r. 1278 s) syn Grzymisławy, Bolesław Wstydliwy, nazywa Prokopa, ówczesnego kanclerza, a późniejszego biskupa krakowskiego, swoim nepos carissimus, a w dokumencie z r. 1286 9) tenże Prokop wymieniony jest jako cognatus Leszka Czarnego. Nie ma podstawy do przypuszczania, jakoby Prokop urodził się z jakiegoś ojca Piasta, a samo imię jego wskazuje raczej na pochodzenie ruskie. Tak rozumiał tę rzecz już Długosz10), który Prokopa mieni Rusinem, ortus de Russia, ale w dalszym ciągu popada w sprzeczność, podając, jakoby spowinowacony był z Leszkiem Czarnym przez matkę (ex parte matris cogna-tus); matka Leszka była bowiem księżniczką śląską [VI. 10.). Najsnadniej tedy przypuścić, że Prokop należał w istocie do jakiejś rodziny książęcej ruskiej; w takim zaś razie małżeństwo Leszka z Grzymisławą lub jego brata Konrada z Agafią (VI. 5.) służyć może za podstawę do wytłomaczenia owego stosunku powinowactwa, zachodzącego między nim a książętami polskimi.
    Pierwszą, wyraźną datę zaślubin Leszka z Grzymisławą, podał w historyografii polskiej dopiero Długosz11) pod r. 1220. Spotkała się ona z zasłużoną krytyką już ze strony Naruszewicza12) z powodu, że w r. 1214 przychodzi do skutku układ małżeński córki z tego małżeństwa, Salomei (VI. 6.). Przytoczona poprzednio zapiska Latop. Hipac.13) o zaślubinach Leszka z córką Ingwara nosi datę 1204 (6712) r.; wszakże i ona wymaga sprostowania. Pod tymże bowiem (1204) rokiem opowiada latopis o osadzeniu Ingwara przez Leszka w Włodzimierzu; nie mogło się to zaś stać wcześniej, jak dopiero po zgonie Romana Mścisławica pod Zawichostem, według Rocz. Tras.14) 19 czerwca 1205 r. Jest zatem w latopisie niedokładność chronologiczna, której podobnych znaleść w nim można jeszcze wiele innych15); wobec czego nasuwa się pytanie, na jaką datę zamienić należy błędne określenie latopisu. Z uwagi, iż latopis10) o śmierci Romana wspomina pod r. 1202 (zam 1205), wynika, że chronologia jego w opowiadaniu tych wypadków zmyloną jest o trzy lata, a w takim razie data 1204 r. odpowiadać będzie rzeczywistej dacie 1207 r., którą też jako datę zaślubin przyjąć należy17). W Rocz. Tras.18), Rocz. Franc, krak.19), tudzież Rocz. Małop.20) wzmianka o zaślubinach Leszka znajduje się pod r. 1202, wszakże tylko okolicznościowo, łącznie z wiadomością o odzyskaniu przezeń tronu krakowskiego w tymże roku; w tej samej zapisce podane są także zdarzenia niewątpliwie późniejsze, jak mianowicie urodziny Bolesława Wstydliwego (1226 r., por. VI. 7.). Podobnież i Kron. Wielk.21), wspominając o powołaniu Leszka na tron krakowski, dodaje wiadomość o jego małżeństwie; że wzmianka jest tu tylko oklicznościową, dowodzi fakt, że w dalszem dopiero miejscu jest mowa o bitwie zawichojskiej, która wyprzedziła zaślubiny Leszka22).
    Po raz ostatni jako żyjąca wspomnianą jest Grzymisławą w dokumencie z 13 czerwca 1258 r.2S). Pod tymże samym, 1258 rokiem podaje Rocz. Tras.24) zapiskę o jej śmierci: Ducissa Grimislava Cracovie obiit. Zapiskę powyższą, pod tąż samą datą, powtarza Rocz. Małop. w kod. Szamot.25); natomiast w kod.
    1) Hist. Pol. II. 209. — 2) Hist. nar. poi. III. 128 uw. 6. — 3) Hist. pań. ross. III. 118. — 4) Gesch. Pol. 405 uw.
    1. — 5) Str. 482. 487. — 6) Str. 482. — 7) Słusznie zbijał to mniemanie już Górski, Stos. Kazim. Spraw, z Rusią 27 uw. 3. — 8) Kod. dypl. Małop. I. nr. 94. — 9) Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 86. — 10) Hist. Pol. II. 513. 514. — li) Ibid. II. 209. — 12) Hist. nar. poi. III. 128 uw. 6. — 13) Str. 482. — 14) Mon. Pol. II. 836. — 15) Por. zestawienie Sza-raniewicza, Die Hypath.-Chronik 6 i n. — 16) Str. 481. — 17) Jak trafnie domyślał się już Droba, Stos. Leszka Biał. z Rusią i Węgr., Rozpr. Akad. Umiej. Wydz. hist.-fiioz. XIII. 384 i 401 uw. 2. — 18) Mon. Pol. II. 836. — 49) Ibid. III. 46. — 20) Ibid. 111. 162. 163. — 21) ibid. II. 552. — 22) Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 13, który ze źródeł ruskich nie korzystał, a nadto przeoczył fakt, że już r. 1214 przychodzi do skutku układ małżeński, dotyczący Salomei, rozciąga końcową granicę daty zaślubin Leszka do r. 1224. — 23) Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 59. — 24) Mon. Pol. II. 839. — 25) Ibid. III. 169.
      Ralzer, Genealogia Piastów. 34
      {[ii ill ill 1
      ; i,:!!
      8:11
      VI. 4. 5.
      Kurop. tegoż rocznika4) zapiska nosi błędną datę 1259 r. Długosz 2), podając wiadomość o śmierci Grzymisławy, opierał się widocznie na tym ostatnim kodeksie, lub innym blisko mu pokrewnym, albowiem i u niego znajdujemy datę 1259 r., jak niemniej podany tamże szczegół o pochowaniu Grzymisławy w klasztorze zawichojskim.
      W dokumencie Bolesława Wstydliwego dla Cystersów wąchockich
      ‚■) wzmiankowaną jest
      dwukrotnie Grzymisława bez dodatku, wskazującego, iż podówczas już nie żyła4); nie można stąd jednakowoż wysnuwać jakichkolwiek wniosków o dacie jej śmierci, albowiem wzmianki o Grzymisławie znajdują się w ustępach, opowiadających o dawniejszych uposażeniach klasztoru wąchockiego; przytem wspomniany jest także Leszko Biały, również bez dodatku: olim lub bom memorie, pomimo, że w r. 1260 już nie żył. W dwu dokumentach staniąteckich z r. 12625) wymieniono Grzymisławę jako żyjącą; dokumenta te jednak są falsyfikatami6). Nic tedy nie obala chronologicznego określenia Rocz. Tras. (r. 1258), które też jako rzeczywistą datę śmierci Grzymisławy przyjąć należy.
      W Nekr. Jędrzej.7) czytamy pod dniem 1 grudnia zapiskę następującej treści: Serenissimus Boleslaus Pudicus princeps Polonie et Sandomirie cum illustrissimi domina Grzimidava parente sua… anno Domini 1279. Połączenie dwu osób w tej samej zapisce dowodzi, że przynajmniej co do jednej nie ma tu podanej daty nekrologieznej, ale tylko data kommemoracyi; a gdy dzień l grudnia jest (przybliżoną) datą śmierci Wstydliwego, i rok 1279 również na niego wskazuje (VI. 7.), przeto wynika stąd, że z zapiski tej nie możemy wysnuwać jakichkolwiek wniosków o dacie dziennej śmierci Grzymisławy. W Nekr. klaszt. św. Wine.8) umieszczono pod dniem 13 września zapiskę: Grimizlava d-ucissa Opuliensis, która zdaniem Kętrzyńskiego9) odnosić się ma do niniejszej Grzymisławy. Temu przypuszczeniu stoi na przeszkodzie przedewszystkiem podane w zapisce określenie, że była to księżna opolska, a powtóre okoliczność, że z wyjątkiem zapiski o Bolesławie Krzywoustym (III. 2.) nekrolog ten podaje daty śmierci samych tylko Piastów śląskich, nawet bowiem znajdująca się tamże zapiska o Konstancyi, żonie Kazimierza kujawskiego, dotyczy księżniczki z rodu książąt śląskich (VI. 10.). Snadno tedy przypuścić można, że istniała w istocie jakaś księżna śląska tego imienia; według hypotezy Grotefenda1 °) miała to być żona Bolesława I opolskiego; atoli w żadnym razie nie można jej odnosić do żony Leszka Białego. Po usunięciu obu zapisek nie ma już jakiejkolwiek innej, któraby podawała datę dzienną śmierci Grzymisławy; można zatem powiedzieć tylko tyle, ze względu na ustaloną poprzednio datę roczną jej śmierci, tudzież wspominający o niej jako żyjącej dokument z 13 czerwca 1258 r., że Grzymisława zmarła między 14 czerwca a 24 grudnia 1258 r.

iii ii i
ii
t t , , r
III
II ill

  1. Konrad I.
    Syna tego imienia dają Kazimierzowi Sprawiedliwemu Rocz. Tras.u), Rocz. Małop. 12j, Rocz. Franc, krak. 13), Kadłubek14), Kron. Wielk.15), Chroń, princ. Pol.16j, Rodow. książ. poi.17), toż Chroń. Albrici13). W zapisce strzelnieńskiej19) nazwany też Konrad wyraźnie: filius ducis Kazimir i, a w dokumencie z r. 1229 20) levir Grimistave (żony Leszka Białego VI. 4.), co też zupełnie odpowiada rzeczywistości. Wreszcie dokument patryarchy Monacha21) stwierdza, że rodzicami Konrada byli Kazimierz i Helena.
    Przytoczone roczniki i kroniki, wyliczając synów Kazimierza, kładą Konrada na ostatniem miejscu, po Bolesławie i Leszku (VI. 3. 4.\ lub, jeśli Bolesława nie znają, po Leszku. Tylko Chroń, princ. Pol.22) wymienia Konrada zaraz po Bolesławie a przed Leszkiem, w czem niewątpliwie błądzi. Kadłubek23) nazywa Leszka w odniesieniu do Konrada: maior natu; ten ostatni zaś, w stosunku do Leszka, wymieniony jest jako
    1) Mon. Pol. III. 168. — 2.) Hist. Pol. II. 369-. — 3) Kod. dypl. kat. krak. I. nr. 61. — 4) Ulanowski, O załóż, i uposaż, klaszt. Beaed. w Staniątkach 43 uw. 104 twierdzi niedokładnie, jakoby w dokumencie tym Grzymisława wspomnianą była jako zmarła. — 5) Kod. dypl. Po.l. KI. nr. 39.. 40. — 6) Ulanowski, O załóż, i uposaż, klaszt. Bened. w Staniątkaeh 43 in. — 7) Mon. Pol. V. 803. — 8) Ibid. V. 705. — 9) Ibid. V. 705 uw. a. — 19) Stammtafeln, V. 11. — U) Mon. Pol. II. 835. — 12) Ibid. III. 173. 174. — 13) Ibid. 111. 47. — 14) Ibid. II. 429. — 15) Ibid. II. 529. — 16) Ibid. III. 541. — 17) Ibid. III. 282. — 18) Mon.. Germ. SS. XXIII. 838. — 19) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 125. — 29) Kod. dypk Małop. I. nr. 12. — 21) Kod. dypl. Wielk. III. nr. 2020. — 22) Mon. Pol. III. 541. — 23) Ibid. II. 430.
    VI. 5.
    KONRAD I.
    267
    młodszy zarówno u Kadłubka1), jako też w Kron. Wielk.2) i Rocz. Franc, krak.3). Ponieważ Leszko nie mógł się urodzić wcześniej, jak r. 1186 (VI. Ł), przeto najwcześniejsza data urodzin Konrada przypadać może na rok 1187. Do określenia końcowej granicy lej daty posłuży dyplomat, wystawiony przez Konrada dnia 10 sierpnia 1218 r.4), principatus nostri anno XIX. Z dyplomatu tego wynika, że Konrad objął rządy w czasie między 11 sierpnia 1199 r. a tymże dniem 1200 r. Wniosek ten spotkał się z zarzutami5), ile że według Długosza6) Konrad miał otrzymać Mazowsze i Kujawy dopiero przy podziale kraju, dokonanym wespół z Leszkiem rzekomo na wiecu w Sandomierzu r. 1207. Data podziału nie ma jednak poparcia w źródłach, i jest tylko kombinacyą Długosza, stojącą w związku z innem jego przypuszczeniem, jakoby Leszko uzyskał rządy w Krakowie dopiero r. 1206. Gdzieindziej miałem sposobność wykazać7), że ta chronologia jest błędną, i że początek samoistnych rządów krakowskich Leszka przypada na koniec r. 1202. Kron. Wielk.8) o podziale dzielnic między braćmi opowiada bezpośrednio po fakcie powołania Leszka do Krakowa, a przed bitwą pod Zawichostem, która według Rocz. Tras.9) stoczoną została 16 czerwca 1205 r.; podział przypadałby zatem na czas między końcem r. 1202 a połową r. 1205. Uwzględniając tę datę, wypadłoby, że dnia 10 sierpnia 1218 r. Konrad mógł liczyć 13—16 lat panowania. I to obliczenie nie odpowiada więc latom panowania, wymienionym w dyplomacie z r. 1218. Nie można jednak z tego powodu podawać autentyczności dyplomatu w podejrzenie; a ponieważ znamy go w oryginale, przeto nie można nawet przypuścić, jakby to było moźliwem co do kopii, że zaszła tu jakaś omyłka cyfrowa z winy kopisty; przypuszczenie zaś, jakoby omyłka popełnioną została w samej kancelaryi Konrada, byłoby dowolną hypotezą, do której uzasadnienia nie wystarczą przyto czone co dopiero wątpliwości. Owszem, przyjąć raczej należy, że Konrad jeszcze przed rokiem 1202 otrzymał rządy w jakiejś dzielnicy, i od tego czasu mógł sobie liczyć lata panowania. Wniosek ten znajduje wyraźne poparcie w Kadłubku10). Opowiadając o rokowaniach, jakie bezpośrednio po śmierci Mieszka Starego (III. 17.), a więc w pierwszej połowie r. 1202, prowadzone były w sprawie obsadzenia tronu krakowskiego, nazywa Kadłubek Konrada już w tym czasie: dux Mazoviensis, w czem dowód, że Konrad już podówczas dzierżył rządy na Mazowszu. Było to jeszcze przed upadkiem Laskonogiego w Krakowie i przed odzierżeniem tronu krakowskiego przez Leszka (pod koniec r. 1202), a zatem także przed owym rzekomym podziałem dzielnic pomiędzy braci,
    0 którym wspomina Kron. Wielk. Skoro więc mamy stwierdzony fakt, że Konrad jeszcze przedtem rządził na Mazowszu jako samoistny książę, podobnie jak Leszko w ostatnich latach życia Mieszka Starego rządził w Sandomierzu, to nic już nie stoi na przeszkodzie przypuszczeniu, że rządy mazowieckie Konrada począć się mogły jeszcze o kilka lat wstecz; przyjmując, że je objął w czasie między U sierpnia 1199 r. a 11 sierpnia 1200 r., będziemy mogli całkiem dosłownie wytlomaczyć wzmiankę dyplomatu z r. 1218 o bieżącym podówczas dziewiętnastym roku jego rządów. Wniosek, do którego doszliśmy, rozwiązuje zarazem pytanie, jaką może być końcowa granica daty urodzin Konrada. Przyjmując, że Konrad nie objął wcześniej rządów, jak dopiero po ukończonym dwunastym roku życia, twierdzimy, że urodził się co najpóźniej w początkach sierpnia 1188 r. Zestawiając ustaloną w ten sposób początkową i końcową granicę daty jego urodzin, dochodzimy tedy do wniosku, że urodziny te przypadać mogą tylko na lata 1187 lub 1188. Mniemanie Helcia11), jakoby Konrad w r. 1207 liczył 16 rok życia, a więc urodził się dopiero r. 1191 lub 1192, jest tedy bezpodstawnem,
    1 nie ma zresztą poparcia w źródłach. Przekazany przez Rocz. kap. krak.12) i inne roczniki szczegół, że Konrad w r. 1205 brał udział w bitwie zawichojskiej, obala przypuszczenie Helcia, według którego miałby on podówczas lat zaledwie trzynaście lub czternaście, a natomiast popiera w zupełności poprzedni nasz wywód, według którego miał już podówczas wiek bądź co bądź odpowiedniejszy (siedmnaście lub ośmnaście lat) do uczestniczenia w wyprawie wojennej. Że konsens Konrada powołany jest po raz pierwszy dopiero w dokumentach z r. 1207 1S), w tern nie ma dowodu przeciw poprzednim wnioskom, ile że dyplomaty z początku wieku XIII dochowały się w bardzo tylko szczupłej ilości do naszych czasów.
    1) Mon. Pol. II. 446. — 2) Ibid. II. 555. — 3) Ibid. III. 47. — 4) Kod. dypl. Pol. II. nr. 3. — 51 Helcia, ibid. II. nr. 3 uw. 2. — 6) Hist. Pol. II. 180. — 7) Balzer, Walka o tron. krak. lin. — 8) Mon. Pol. II. 552. — 9) Ibid. II.’ 836. – 10) ibid. II. 446. — U) Kod. dypl. Pol. II. nr. 3 uw. 2. — 12) Mon. Pol. II. 801. — 13) Kod. dypl. Pol.
  2. nr. 8; Kod. dypl. Wielk. I. nr. 52.
    268
    KONRAD I (ż. AG APIA).
    VI. 5,
    Ostatni przez Konrada wystawiony dyplomat1) nosi datę 1247 r. (bez dnia); jeszcze zaś w dyplomacie syna swego Bolesława (Fi. 8.) z 24 czerwca 1247 r.* i 2) poświadczony jest jako żyjący. Datę roczną jego śmierci podają niezależnie od siebie źródła małopolskie i wielkopolskie, jako to: Rocz. Krak. 3), Rocz. Lubiń.4), Rocz. Wielk.5), a za nim Kron. Wielk.6), toż Długosz7 *), zgodnie pod r. 1247. Już też w dokumencie z 6 maja 1248 r.s) syn Konrada Kazimierz (Fi. 10.) do dawniejszego swego tytułu księcia kujawskiego przybiera także tytuł księcia łęczyckiego, którego pod koniec życia, jeszcze w r. 1247, używał Konrad9). Niewątpliwie błędną jest zatem chronologia Latop. Hipac.10), który śmierć Konrada zapisuje dopiero pod r. 1251 (6759). Oczywiście omyłką późnego kompilatora jest data śmierci 1217 (zam. 1247) r. zawarta w późniejszej części Nekr. Lubiń.11).
    Według zgodnego przekazu kilku niezależnych i poważnych źródeł, jako to: Kalend. Krak.12), Lib. frat. Lubin.13) i Nekr. Strzeln. u), zmarł Konrad 31 sierpnia. Nekr. Toruń.15) zapisuje pod datą 2 września: obiit dux Conradus Mazovie. 1 ta zapiska odnosi się niewątpliwie do tegoż Konrada; różnica o dwa dni tło-maczy się późniejszem dojściem wiadomości o jego śmierci; po tej zaś nieznacznej rektyfikacyi popiera ów nekrolog krzyżacki przekaz przytoczonych poprzednio nekrologów polskich. Wobec tego odpadają jako nieuzasadnione dwie daty nekrologiczne, zawarte w Nekr. Lubiń., jedna, pod dniem 6 sierpnia16): Conradi ducis, która zresztą może się odnosić do innego księcia tego imienia, i druga pod dniem 11 listopada17), wyraźnie wspominająca o niniejszym Konradzie, zawarta jednak w nowszej części tegoż nekrologu, która dat autentycznych nie posiada18).
    Agafia.
    Nadawane jej pospolicie w historyografu naszej za przewodem Długosza19) imię Agazya20) lub Agata21) jest błędnem. W jedynym, przechowanym dotąd oryginalnym dokumencie 22), który jej imię podaje, nazwaną jest Cafia\ w innym dokumencie, inserowanym w regestach papieskich23), który jednak jest falsyfikatem24), imię jej brzmi Agafia\ wreszcie w innym dokumencie, znanym nam dziś tylko z kopii25), nazwaną jest Shaphia. Jakimkolwiek przemianom imię to ulegało, czy to w kancelaryi samego Konrada, czy też pod piórem kopistów, widoczna, że forma jego, nawet zepsuta, zbliża się więcej do brzmienia Agafia, niż Agazya, a zatem takiego samego, jakie podaje przytoczony dokument podrobiony, w którym jednak forma imienia mogła polegać na najlepszej informaeyi. Wyryte na Kielichu płockim, darze samego Konrada26), imię jego żony brzmi
    i) Kod. dypl. Wielk. I. nr. 267. — 2) Kętrzyński, Trzydzieści dokum. katedry ploc. nr. 5. — 3) Mon. Pol. II. 838. — 4) ibid. V. 870. — 5) Ibid. III. 13. — 6) ibid. II. 565. — 7) Hist. Pol. II. 312. — 8) Kod. dypl. Pol. II. nr. 41. — ») Kod. dypl. Wielk. I. nr. 267; Kod.’dypl. Pol. II. nr. 19. 26. — 10) Str. 537. — U) Mon. Pol. V. 646. — 12) Ibid. II. 929. — 13) Ibid. V. 577. Według trafnej lekcyi Papeego, data określoną jest tutaj: 11 Kai. Sept. (= 31 sierpnia). Zeissberg, który zabytek ten wydał poprzednio w Kleinere Geschichtsg. Polens 12, nie dostrzegł zatartego dziś prawie zupełnie wyrazu Kai., i odczytał datę U Sept. (2 września). — 14) Mon. Pol. V. 750. — 13) Wyd. Perlbach w Forsch. z. deutsch. Gesch. XVII. 358.— 16) Mon. Pol. V. 635. — 17) Ib id. V. 646. — 18) Por. str. 86 uw. 1. — 19) Hist. Pol. II. 179. — 20) N. p. Nar usze w i cz, Hist, nar: poi. III. 150; Ćwikliński w Mon. Pol. III. 641 uw. a. — 21) Kozłowski, Dzieje Mazow. 66; Wojciechowski, Podz. i zakr. dziej. Pol. 16. — 22) Philippi, Preuss. Ukdbuch nr. 75. — 23) Theiner, Mon. Pol. I. nr. 40.— 24) Perlbach, Preuss.-Poln. Stud. I. 116 nr. 42. — 25) Kod. dypl. Pol. I. nr. 14. — 26) Kielich ten, jako zabytek współczesny i autentyczny, stanowi jedno z najważniejszych źródeł do genealogii najbliższej rodziny Konrada, ze względu na cały szereg imion jego dzieci, jakie na nim wyryto. Dokładną, fototypiczną jego podobiznę podają Przeździeckiego i Rastawieckiego Wzory sztuki średniow. I tabl. 10— 12, a drzeworytową, mniej starannie wykonaną, Stronczyńskiego Pomn. Piastów 33 — 37; przydany tu jest zarazem dokładny opis tego zabytku. Przytaczam za nim ważniejsze szczegóły opisu, zwłaszcza te, na które mi się później przyjdzie niejednokrotnie powoływać. Zabytek ten, ofiarowany przez Konrada I i Bolesława I katedrze płockiej, wykuty jest z srebra, pozłacany,
    i zawiera liczne medaliony z napisami, pierwotnie, jak się zdaje, czarną emalią napuszczane. Składa się on z dwóch części, t. j.
    właściwego kielicha i należącej doń pateny. Patena ma kształt koła, średnicy ok. 9 cali. W środku jej wyryty jest Chrystus;
    w sześciu mniejszych polach, zamkniętych sześciu łukami, są nadto inne rzeźby. W jednem polu, nad głową Chrystusa, znaj-
    duje się anioł bezskrzydły, koronujący Zbawiciela; w przeciwległem polu, pod jego stopami, kapitel, na którym się wspiera tron
    Chrystusa. W czterech pozostałych polach, po bokach Zbawiciela u góry i dołu wyryte są cztery postacie ludzkie; u góry, po
    prawej stronie pateny, postać Konrada I, po lewej postać Agafii, obie w postawie klęczącej, z wzniesionemi do góry rękami, które
    ofiarują Chrystusowi kielich; u dołu, po lewej stronie pateny, postać Kazimierza, po prawej postać Ziemowita Konradowiców,
    również w postaci klęczącej, z wzniesionemi do góry i do modlitwy złożonemi rękami. W otoku pateny umieszczono cztery
    napisy, każdy tuż obok pola, na którem wyobrażoną jest postać jednego z członków rodu książęcego. Poczynając od Konrada,
    i idąc następnie w kierunku ku lewej ręce (co wynika stąd, że najbliższą w tym kierunku po Konradzie jest żona jego Agafia),
    ¥1. 5.
    KONRAD I (i. AGAFIA).
    269
    ‚Oafia, przez co stanowczo zostaje wykluczoną forma Agazya; zmiana właściwego brzmienia Agafia na Oafia tłomaczy się właściwościami dyalektu miejscowego (a wym. jak o, g opuszczone). Agafia nazywają ją też
    następują one po sobie w następującym porządku: • DVX CONRADVS• • OAFIA• ■ HAZIMIRVS- • SEMOVITVS- (Stronczyńsk i w odczytaniu tych napisów trzyma się błędnego porządku). Właściwy kielich jest to duża, nieco płaskawa, przeszło na 8 cali -wysoka, a na 7‘/2 cala w otworze t. z. kwiatu szeroka czara, z rozdętą w pośrodku, 8 medalionami przyozdobioną nogą. Na wewnętrznej stronie kwiatu znajduje się 8 medalionów, przedstawiających wypadki z życia Bogarodzicy, i to w ten sposób, że po dwa medaliony odnoszą się do jednego wypadku. Pierwsze dwa przedstawiają zwiastowanie, drugie dwa pokłon pasterzy nowonarodzonemu Chrystusowi, trzecie dwa pokłon Trzech Króli, czwarte dwa rzeź niewiniątek i ucieczkę Maryi do Egiptu. W otoku nad tymi medalionami znajdują się następujące napisy: f DVX CONRADVS * DVX BOLESLAWS * EMOM1ZL• MESCO■ ■ LVDVMILLA- SALOMEA• 1VD/TA- 1VD1TA- * — Musimy na tem miejscu rozpatrzyć pytanie, jakie znaczenie napisy na kielichu umieszczone mają dla badań nad genealogią najbliższej rodziny Konrada. Pod tym względem nasuwają się tu następujące uwagi: 1. Prócz samego Konrada jako głowy rodziny i jego żony Agafii spotykamy tu przedewszystkiem cztery imiona męskie: Bolesława, Kazimierza, Ziemowita i Ziemomysła (VI. 8. 10. 14. 15.), tudzież jedno żeńskie, Judyty (VI. 16), oznaczające dzieci Konrada, jak o tem skądinąd, z niewątpliwych wzmianek źródłowych wiadomo. Stąd nasuwa się samo przez się -domniemanie, że także dalsze imiona, tutaj podane, a więc imiona Mieszka, Ludmiłły i Salomei, oznaczają dzieci Konrada, jakkolwiek inne źródła nie podają wyraźnej o tem wskazówki. Wniosek ten stwierdza okoliczność, którą poniżej udowodnimy, że imion tych nie można odnieść do jakichkolwiek innych osób z dalszej rodziny Konrada (VI. 12. 17). 2. Ze znanych skądinąd dzieci jego nie spotykamy tu imienia Ziemowita starszego (VI. 9.) i Eudoksyi (VI. li). Ziemowit starszy w chwili sprawienia kielicha już nie żyt; Eudoksya według wszelkiego prawdopodobieństwa podówczas jeszcze nie zmarła, ale była już wydaną za Dytryka I, hr. Breny. Stąd wynika wniosek, że wszystkie na kielichu wymienione dzieci uważać musimy jako żyjące w chwili Jego sprawienia, a wszystkie podane tamże córki jako niewydane jeszcze w tym czasie. Inne źródła, które dadzą się użyć do skontrolowania tego wniosku, nie sprzeciwiają mu się w żadnym szczególe. 3. Pytanie, jakie wnioski o wieku dzieci Konrado-wych wyprowadzić można z porządku, w jakim one w napisach są wymienione, wyjaśniają następujące uwagi. Na patenie, poczynając od głowy rodu, Konrada, i przechodząc w wskazanym istotą rzeczy porządku ku jego żonie Agafii, a następnie w tym samym kierunku ku lewej ręce, spotykamy się, z dwu wymienionych tamże Konradowiców, naprzód z imieniem Kazimierza, a potem Ziemowita młodszego. Pierwszy, jak skądinąd wiadomo, był starszym od drugiego (VI. 10. 14). Na samym kielichu znajduje się naprzód grupa imion męskich (4 osoby), a następnie grupa imion żeńskich (3 osoby). W pierwszej grupie jest niewątpliwie przestrzegany porządek starszeństwa, naprzód bowiem wymieniony jest sam Konrad, potem jego syn pierworodny Bolesław, potem niewątpliwie młodszy od niego Ziemomysł, a wreszcie Mieszko, który z pewnością starszym od Ziemomysła nie był (VI. 5. 8. 15. 17). Co do grupy imion kobiecych, to nie można innemi źródłami stwierdzić na pewno, czy i tutaj zachowany został porządek starszeństwa; gdy jednak zasada ta przeprowadzoną jest zarówno na patenie, jako też i na kielichu w grupie imion męskich, przeto słusznie wnioskować możemy, że trzymano się jej także co do imion żeńskich, że zatem Ludmiłła była starszą od Salomei, a Salomea od Judyty (VI. 12. 13. 16). Natomiast nie można stąd bynajmniej wnioskować, jakoby wszystkie wymienione tu córki były wiekiem młodsze od najmłodszego nawet syna Konrada, z powodu, że imiona ich wyliczone są tu dopiero po Mieszku; zwykłym bowiem trybem, podówczas przestrzeganym, wydzielono potomkow męskich i potomków żeńskich w dwie osobne grupy, nie biorąc względu na starszeństwo, jakie pomiędzy członkami jednej a drugiej grupy zachodzi. W każdym razie pewną jest rzeczą, że nawet Judyta, pośród córek na ostatniem miejscu wymieniona (a więc najmłodsza z nich) była starszą od Mieszka (VI. 16. 17), były niemi więc niewątpliwie także i dwie starsze jej siostry, Ludmiłła i Salomea; jaki zaś był stosunek ich wieku do innych, jeszcze starszych braci, tego już z porządku napisów na kielichu wyjaśnić nie można. Ze na patenie imię Agafii (żeńskie) następuje zaraz po imieniu Konrada, a przed Kazimierzem i Ziemowitem, nie po nieb, tłomaczy okoliczność, że to była ich matka. 4. Ciemnem i trudnem do rozwiązania jest pytanie, jakie okoliczności wpłynęły na rozmieszczenie imion synów Konradowych na kielichu i patenie. Na kielichu bowiem znajdują się imiona jego primogenita Bolesława, a bezpośrednio potem dwu najmłodszych synów, Ziemomysła i Mieszka; na patenie zaś podano imiona dwu średnich, Kazimierza i Ziemowita, młodszych od Bolesława, a starszych od Ziemomysła i Mieszka. Porządek ten jest dość dziwny; spodziewalibyśmy się bowiem raczej wymienienia starszych synów na patenie, a młodszych, o ile miejsca nie stało, na kielichu, albo na odwrót: starszych na kielichu, a młodszych na patenie. Nasuwa mi się tu następująca uwaga, która może posłużyć do wyjaśnienia tej wątpliwej kwestyi. Na patenie podani są zarówno Konrad, jak i Agafia, a więc rodzice, a potem dwaj najstarsi ■synowie z wyjątkiem Bolesława; był snąć w istocie zamiar podać tu imiona najstarszych członków rodziny, a na kielichu zamieścić tylko imiona młodszych synów, tudzież córek; ponieważ jednak kielich był właściwie rzeczą główną, a patena w stosunku do niego rzeczą dodatkową, przeto należało na kielichu zamieścić imiona tych osób, które były fundatorami niniejszego daru. Kielich przeznaczony był dla katedry płockiej; fundatorami mogli być zatem tylko Konrad, tudzież ówczesny książę mazowiecki Bolesław. Z tego powodu imię Konrada, wymienione już raz na patenie (tam jako głowy rodziny), powtórzono raz jeszcze na kielichu; a z tej samej przyczyny wymieniono tu też imię Bolesława, opuszczając je na patenie; obok nich znalazły już tylko miejsce imiona młodszych synów Konrada, tudzież jego córek. 5. Prócz omówionego co dopiero wypadku dwukrotnego powtórzenia imienia Konrada (na patenie i na kielichu) spotykamy jeszcze jeden wypadek (już na samym kielichu), gdzie to samo imię (Judyta) dwukrotnie jest powtórzone. Nie sądzę, iżby zjawisko to tłomaczyć można w ten sposób, że Konrad miał dwie równocześnie żyjące córki tego samego imienia (inaczej Stronczyński, Pomn. Piastów 32). Możnaby co najwięcej przypuścić, że są tu rozumiane dwie córki równoimienne, z których jedna zmarła przed narodzeniem drugiej; atoli i to tłomaczenie nie da .się utrzymać, gdyż, jak widzieliśmy, kielich podaje imiona tylko takich dzieci Konrada, które w chwili jego sprawienia żyły
    270
    KONKAD I (ż. AGAFIA).
    VI. 5.
    wszystkie źródła pruskie, jako to: Rei. Herm. v. Salza.*), Krou. Dusb.2), Kron. Jaroc. *), Nowsza Kron. W.. Mistrz.4); dopiero Rei. o układach Toruń, z r. 14645) nazywa ją Agazyą. Na Rusi bardzo często powtarza się imię tamtejszych księżniczek: Agafia6), natomiast nie zachodzi nigdy imię Agazya. Zgoła bez poparcia jest. mniemanie Stronczyńskiego 7), jakoby żona Konrada nazywała się Eufemią.
    Już tedy samo imię zdradza ruskie pochodzenie Agafii; wniosek ten stwierdza, a zarazem bliższe-szczegóły co do jej ojca podaje Red. V Katal. bisk. krak.8). Źródło to, zapisując kilka wypadków politycznych,, zdarzonych za czasów biskupa Pełki (1187—1207), nawiązuje do wzmianki o bitwie pod Zawichostem następującą wiadomość: Posthec Sulislaus castellanus Sandomiriensis secundum duels Lestconis mandatum cum exer-citu Polonorum Eussiam intmt et Swyantoslaum ducem, pat rem uxor is Go nr a di, cum aliis quatuor ducibusr captos in eculeo miserabiliter suspendit, quoniam ita dux Lesthco iusserat. Szczególna ta już ze względu na. swą treść zapiska, pojawiająca się po raz pierwszy dopiero w kompilacyi z pierwszej połowy XV w., budzi; pewną wątpliwość, ile że nie ma dla niej poparcia w jakiemkolwiek znanem nam źródle wcześniejszem. Dla. tego należy bliżej rozważyć pytanie, > o ile jest wiarogodną. Pierwszym probierzem wiarogodności jest wzmianka o kasztelanie sandomierskim Sulisławie; w istocie kasztelan taki, tegoż właśnie imienia, poświadczony jest w dokumencie z r. 12179). Ponieważ w znanych nam pomnikach historyografii średniowiecznej polskiej niema nigdzie wzmianki o Sulisławie, a w dokumentach, prócz przytoczonego właśnie, imię jego również nie zachodzi, przeto trudnoby sobie wytłomaezyć, skąd kompilator Katal. bisk. krak. powziął wiadomość o istnieniu Sulisława, jeśli nie przypuścimy, że w istocie pośrednio czy bezpośrednio korzystał z jakiegoś współczesnego źródła, które o Sulisławie wiedzieć i ów powyżej przytoczony czyn jego zapisać mogło. Dalszym dowodem wiarogodności zapiski jest okoliczność, że przeważna część wypadków politycznych, zarejestrowanych.
    (zatem owa poprzednio zmarła Judyta nie mogłaby tu być wymienioną); a powtóre, musiałoby tu być w takim razie podane-konsekwentuię także imię Ziemowita dwa razy, miał bowiem Konrad dwu synów tego imienia, z których jeden zmarł przed narodzeniem drugiego (VI. 9. 14.). Dwukrotne powtórzenie imienia Judyty można zatem tłomaczyć tylko względami technicznymi. Judyta przytoczona jest tu na samym końcu napisu; ponieważ zaś jednorazowe umieszczenie jej imienia nie zapełniło całego wolnego miejsca, przeto rytownik musiał je jeszcze raz powtórzyć, ażeby niem lukę wypełnić. Zważyć zresztą należy, że napisy te znajdują się nad medalionami, których jest asm, gdy przeciwnie wymienionych na kielichu osób jest tylko siedm, skutkiem, czego jedno z tych imion (a więc najsnadniej ostatnie) musiało być dwukrotnie powtórzone., aby doprowadzić do zgodności między liczbą imion a medalionów. (Sokołowski w Kwart. Hist. V. 375 podnosi nawet, że powtórzenie imienia mogło być spo-wodowane omyłką złotnika). 6,. Jednem z najważniejszych dla. nas pytań jest kwestya daty powstania niniejszego kielicha umożliwi ona bowiem zarazem rozwiązanie całego szeregu dat chronologicznych w genealogii dzieci Konrada. Najważniejszą pod tym względem wskazówką jest zamieszczone tu imię Mieszka, który nie mógł się urodzić wcześniej, jak r. 1230, .a zmarł już. r. 1238 (VI. 17.), skutkiem czego i sam kielich odnieść należy do czasu między 1230 a 1238 r. Prócz Konrada jeden tylko Bole-, sław ma tu przydany tytuł dux; skąd wynika, że nie, oznacza on tu samego tylko pochodzenia z rodu książęcego, ale rzeczywiste wykonywanie rządów książęcych. Bolesław występuje jako książę (sandomierski) dopiero od r. 1230; i z tego więc względu odpada możliwość przypuszczenia wcześniejszej daty powstania kielicha. Sądzę nadto, że trzeba ją przesunąć na czas późniejszy, a mianowicie na chwilę, w której Bolesław otrzymał już księstwo, mazowieckie (a więc 1234 r.), bo, tylko, jeśli go sobie wyobrazimy jako księcia mazowieckiego, da się usprawiedliwić powód, dlaczego imię jego zamieszczone zostało na kielichu, a nie na patenie (zob. wyżej 4). Przez to nasuwa się jednakowoż inna wątpliwość, a mianowicie ta, że w czasie między 1234 a 12.38 r.r do którego w ten sposób powstanie kielicha odnieść należy, był już kięciem rządzącym (na Kujawach, od r. 1231) Kazimierz, który jednakowoż tytułu dux przy imieniu swojem nie otrzymuje. Tłomaczę rzecz w ten sposób, że gdy dar przeznaczony był dla katedry płockiej, która nie leżała w terytoryum Kazimierza, przeto nie brano tu względu na jego książęcą władzę, a tylko-Konrad i Bolesław, jako książęta mazowieccy, zostali powyższym tytułem opatrzeni. Brak tytułu przy imieniu Kazimierza jest zatem obojętnym przy dochodzeniu niniejszego pytania. Dalszą wskazówkę w tej sprawie podaje wizerunek Ziemowita na patenie; nie jest to obraz dziecięcia lub chłopięcia, ale przynajmniej dorastającego, a więc czternastoletniego młodzieńca. Ziemowit urodził się r. 1224 (VI. 14.), przez co otrzymujemy datę 1237 lub 1238 r. Na czas późniejszy niepodohna przesuwać daty powstania kielicha; dowodzi tego nie tylko podniesiony poprzednio wzgląd, że Mieszko zmarł już r. 1238, ale i ta okoliczność, ź,e już r. 1239 wyszła za mąż Judyta (VI. 16.); gdyby kielich powstał później, naówczas opuszczono.by tu jej imię, podobnie jak, opuszczono imię żyjącej podówczas, ale zamężnej Eudoksyi (VI. U.). Z tych wszystkich uwag wynika, że kielich sprawiony został w czasie około r. 1238, na krótko przed śmiercią Mieszka.
    1) Script, rer. Pruss. V. 160. — 2) Ibid. 1. 37. — 3), Ibid. I. 324. — 4) Ibid. V. 69. — 5) Ibid. V. 242. — 6) Ukazatiel k’Połn. Sobr. I. 3. — 7) Porno. Piastów 32. — 8) Mon. Pol. 111. 353. — 9) Kod. dypl. Małop. II. nr. 384. W innym dokumencie, rzekomo z r. 1163, występuje także kasztelan sandomierski Sulisław (ibid. II. nr. 610), dokument tern jednak, jak wykazał wydawca, jest podrobionym.
    ■VI. 5.
    KONRAD I (ż. AGA FI A).
    271
    w V red. Katai. bisk, krak., da się odnieść i sprowadzić do rzeczywiście istniających, po dziś dzień znanych i wiarogodnych źródeł. Ażeby nie sięgać dalej, dotkniemy tylko zapisek, odniesionych przez kompilatora do czasów pontyfikatu Pełki. Jest ich cztery: pierwsza mówi o spustoszeniu Krakowa przez Mieszka Starego, ■druga o bitwie nad Mozgawą, trzecia o bitwie pod Zawichostem, czwarta wreszcie zawiera przytoczoną poprzednio wiadomość o pojmaniu i powieszeniu Świętosława przez Sulisława. Trzy pierwsze (lata 1191, 1196, 1205) zaczerpnięte zostały prawie dosłownie z Rocz. kap. krak.1); nie można tedy wątpić, że i czwarta, choć się tam nie znajduje, nie została wymyśloną przez kompilatora, ale raczej wziętą również z jakiegoś źródła, dziś już zatraconego. Przypuszczalnie owem źródłem był jakiś rocznik, na co zdaje się wskazywać styl zapiski, jak ją mamy podaną, prawdopodobnie w dosłownem lub prawie dosłownem powtórzeniu, w Katał. bisk. krak.
    Doszedłszy do tego wniosku, możemy zająć się bliżej pytaniem, kto jest ów Konrad, którego teść został przez Sulisława powieszony. Zapiska nie podaje wprawdzie, jakoby to był książę (dux), uwzględniając jednak, że pochodzi ona z jakiegoś rocznika, który, gdyby chodziło ó inną, prywatną osobę, byłby niewątpliwie podał bliższe jej określenie, możemy twierdzić, że w istocie miany tu był na myśli książę Konrad; właśnie bowiem książęta przytaczani są częstokroć w rocznikach bez żadnego określenia, pod samem tylko imieniem. Sulisław był kasztelanem sandomierskim co najpóźniej do r. 1224-* i. 2); do tego czasu było w rodzinie Piastów czterech tylko Konradów, jeden, brat Leszka, i trzech śląskich, jeden, syn Włodzisława II, inny, syn Bolesława Wysokiego, i trzeci, syn Henryka Brodatego3). Z pośród śląskich dwaj pierwsi byli duchownymi, o trzecim zaś, zmarłym wcześnie, jeszcze za życia ojca, nie ma wiadomości, iżby był żonaty; i mało też prawdopodobnem jest, iżby poślubił Rusinkę; wszystko tedy przemawia za tern, że owym wspomnianym „w zapisce księciem Konradem jest Konrad I mazowiecki, a owym przez Sulisława powieszonym Świętosławem, •ojciec jego żony Agafii. Tak pojmował zapiskę już Długosz4), który Agafii (Agazyi) daje wyraźnie Świętosława za ojca.
    Stwierdzenie powyższych faktów, wspomnianych w źródłach polskich, a zarazem bliższe wyjaśnienie co do osoby Świętosława, znajdujemy w trzech zapiskach Latop. Hipac. Pierwsza z nich5), pod r. 1204 (6712), -opowiada o wyprawie Leszka i Konrada na Włodzimierz, podjętej za sprawą Aleksandra bełskiego. Rezultatem wyprawy było zajęcie Włodzimierza i osadzenie w nim Aleksandra, a następnie Ingwara, którego córkę Leszko pojął właśnie wtedy za żonę. Do tych wiadomości dodany jest jeszcze szczegół następujący: „Pojmali (Polacy) Świętosława (Igorewica, drugie imię było mu: Andrzej) i uprowadzili go do Polski44. Pod r. 1206 (6714) opowiada dalej latopis6), jako Włodzimierz Igorewie powołany został na tron halicki, przydając zarazem wiadomość o osadzeniu dwu jego braci, Romana i Świętosława Igorewiców, na dwu innych księstwach czerwońo-ruskich, pierwszego w Zwinogrodzie, drugiego w Przemyślu. Wreszcie pod r. 1208 (6716) zdaje latopis7) oprawę o następujących zdarzeniach: Włodzimierz panował srogo w Haliczu, skazując bojarów setkami na -śmierć. To było powodem, że najwybitniejszy pośród nich, kormilec Włodzisław, zbiegł na Węgry, i tutaj wstawiał się u Andrzeja ii, aby przywrócił na tron halicki bawiącego na jego dworze wygnańca Daniłę, syna poległego pod Zawichostem Romana. Król wyprawia w istocie wielkie wojsko na Ruś, które, podstąpiwszy naprzód pod Przemyśl, pojmało tamtejszego księcia Świętosława, wydanego Węgrom przez mieszkańców grodu. Następnie wyruszyło ono pod Zwinogród, gdzie przybyły Węgrom liczne posiłki książąt ruskich, a „od Leszka z Polski Sudysław Bernatowie z mnogimi Polakami4*. Zwinogród poddał się po pewnym oporze, przyezem również jego książę (Roman) wzięty został w niewolę; zaczem nastąpiła wyprawa na Halicz. Włodzimierz ratował się zawczasu ucieczką, poczem na tronie halickim osadzony został Daniło; przytem trzej pojmani Igo-
    1) Mon. Pol. II. 800. 801. — 2) W dokumencie z 23 maja 1224 r. (Kod. dypl. Małop. I. nr. 10) świadkuje już jako kasztelan sandomierski Mszczuj. — 3) Grotefend, Stammtafeln I. nr. 4. 9. 18. — 4) Hist. Pol. II. 179. Nie widzę powodu do przypuszczenia (wespół z Kętrzyńskim, Mon. Pol. III. 321. 353.), jakoby Długosz zaczerpnął wiadomość o zgonie Świętosława wprost z tego samego źródła nieznanego, na którem się oparł Katal. bisk. krak., a nie z tegoż Katalogu; boć sam Kętrzyński przyznaje, że Red. V. Katal. oparła się na Red. IV. tegoż zabytku, uzupełnionej przez drugiego kontynuatora około
    i. 1436 i że Red. V. pisaną była niedługo po śmierci tegoż kontynuatora w Krakowie. Redakcya V istniała zatem już około
    połowy XV w. i mogła być snadno przez Długosza zużytkowaną w jego Historyk Zwrócę jeszcze poniżej (str. 273 uw. 3) uwagę
    .na szczegół, który to mniemanie popiera. — 5) Str. 482. — 6) Str. 484. — 7) str. 484—486.
    272
    KONRAD I (ż. AGAJFIA).
    VI. 5.
    re wice, Roman, Świętosław i Rościsław, których przekupieni Węgrzy wydali w ręce dyszących zemstą bojarów halickich, zostali przez nich powieszeni.
    Wiadomości podane w latopisie wymagają pewnych sprostowań, i to przedewszystkiem co do chronologii. Fakt pierwszy, t. j. wyprawa Leszka na Włodzimierz i pierwsze jęctwo Świętosława w Polsce nie mogą, jak już w