W białej szacie

273
poezja sibiga

niestrudzone anioły
pochylają się
nad życiem
nocą i o świcie
blaskiem kaganka
rozpraszają mrok

a życie …
czasem zwalnia
niekiedy przyśpiesza
radość
z trudem dnia miesza
w świetle kaganka
wydłuża krok

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKonstytucja Kwietniowa
Następny artykułEulalia Kalińska – Wspomnienie
Bronisława Sibiga
Swoją przygodę z genealogią rozpoczęłam kilka lat temu, szukając korzeni własnej rodziny. Na swojej drodze spotkałam wspaniałych ludzi, niektórych zaraziłam swoją pasją. Za największe osiągnięcie uważam zainteresowanie własnymi korzeniami oraz genealogią najmłodsze pokolenie mojej rodziny (dzieci i młodzież).