Strycharzewscy

Genealogiczna „kądziel” mojej żony – zbudowana jest z wielu, wywodzących się z drobnej szlachty i stanu mieszczańskiego rodzin. Wiodącym jej pniem są familie Strycharzewskich, Bigoszewskich, powiązane parantelami z Zaborowskimi, Rychtarskimi, Wróblewskimi, Piłacińskimi i Adamskimi.

Strycharzewscy

Na powyższej fotografii Franciszek Wincenty i Walentyna z Adamskich Strycharzewscy z synami Franciszkiem z żoną i dziadkiem Józefatem oraz babcią Marią i córką Marią Leopoldą Piórek.

Najodleglejszymi zaś, rozpoznanymi korzeniami owej kądzieli są – rodzice żony prapradziadka Franciszka Salezego – Anny: urodzony w 1767 r. w Kuźmach w guberni płockiej, zm. w 1838 r. w Warszawie Michał Wróblewski , który zajmował się drukarstwem i jego żona, odległa pra…babka ur. w 1767 r. w Czerwińsku n/Wisłą w guberni płockiej – zm. w 1844 r. w Warszawie Cecylia Piłacińska.

Wprawdzie to rodzice, urodzonej w 1780 roku Marianny: Paweł i Katarzyna Zaborowscy powinni dzierżyć genealogiczne pierwszeństwo, bo to ich córka wyszła za mąż za ur. w 1770 r. Macieja Strycharzewskiego, ale brak innych źródeł, niż lakoniczna wzmianka o nich w akcie ślubu córki – powoduje, że nasz wywód rozpoczniemy od praprapradziadków Wróblewskich.

Michał i Cecylia z Piłacińskich Wróblewscy mieli czworo dzieci: Ksawerego, o którego dalszych losach nic nie wiadomo, praprababkę Annę jej siostrę: ur. w 1814 r. w Warszawie Emilię, która wyszła za mąż za Karola Jasińskiego i zmarłego we wczesnym dzieciństwie syna Józefa.

Maciej Strycharzewski

Nie udało się dotąd ustalić nic bliższego o pochodzeniu prapradziadka Macieja Strycharzewskiego, gdzie się urodził, gdzie wcześniej mieszkał? Jednakże metryki jego i prarababki Marianny dzieci, które się zachowały w parafii Rembertów – wskazują jako miejsce ich urodzenia wieś Michrów w pow. błońskim. W akcie chrztu najmłodszego syna Macieja i Marianny z Zaborowskich Strycharzewskich – Sylwestra Rufina, ksiądz wymienia praprapradziadka Macieja jako „urodzonego”. Czy to był tylko zwrot grzecznościowy? Chyba nie, bo rodzinna legenda głosi, iż Sylwester był zbuntowanym w Powstaniu Listopadowym podchorążym, co w jakiś sposób potwierdza dokument „Kommissya Funduszów Emigracyi Polskiej. 1838” go wymieniający, a jak wiadomo kadetem w tamtych czasach mógł być tylko młody człowiek pochodzenia szlacheckiego.

strycharzewski

Akt zgonu Macieja Strycharzewskiego z 1842 r.

Kolejno na świat przychodzili tam: ur. w 1803 r. Kajetan, ur. 06.01.1806 r. Franciszek Salezy – prapradziadek żony, potem był ur. w 1810 r. Sylwester Rufin i jedyna urodzona w 1813 r. córka Rozalia Marianna.

strycharzewski

Późniejsze jednak odkrycia śladów przodków żony – wiążą ich Warszawą, która dla nich stała się prawdziwą ziemią obiecaną, bowiem wzmianki o nich można wyczytać w gazetach z tamtego okresu, spisach mieszkańców itp.

Franciszek Wincety Strycharzewski

Do dnia dzisiejszego, we wszystkich przewodnikach po Warszawie Franciszek Wincety Strycharzewski figuruje – jako właściciel – jednej z najsłynniejszych kamienic warszawskich „Pod św. Anną”, Rynek 31, którą nabył w 1887 r. za 28 tys. rubli.

strycharzewski

O znaczeniu i powodzeniu tej rodziny na początku XIX w. świadczy również to, iż siostra prapradziadka żony Rozalia Marianna wyszła za mąż za Wincentego Ferrariusza Radzyminskiego, pochodzącego ze znanego na Mazowszu rodu szlacheckiego. Cmentarz natomiast Stare Powązki stał się miejscem ich wiecznego spoczynku.

Stare Powązki

Dwa okazałe grobowce, przez 170 lat udzielały ich doczesnym szczątkom pochówku. Były ostatnią przystanią do której zawijali, niezależnie od miejsca wcześniejszego zamieszkania. Poza, zamordowanym w niemieckim obozie koncentracyjnym Mathausen Józefacie jr. Strycharzewskim i Zofii de domo Strycharzewskiej Rzeczyckiej, której na początku Stanu Wojennego w 1981 r. pękło serce i została pochowana w Gdyni, a także – poza synem z I małżeństwa dziadka Józefata, który – studiując za przykładem ojca na Politechnice w Rydze w 1915 roku … zginął, mając 22 lata w bezsensownym pojedynku (rosyjskiej ruletki) – Franciszka – na Powązkach leżą wszyscy.

strycharzewski

Także rodzice mojej żony Józef i Maria Leonia Grodeccy. Tuż przed śmiercią w 1977 roku, jakby przeczuwając zbliżający się koniec jej życia, moja śp. teściowa … upewniała się parokrotnie: „ale ty Staszku mnie pochowasz na Powązkach”. Co w tamtych czasach nie było takie łatwe, jeśli śmierć nastąpiła w odległości 400 km. od Warszawy. Pokonując wtedy liczne trudności sam, swoim samochodem transportowałem jej ciało do podziemi kościoła pod wezw. św. Karola Boromeusza, skąd wyruszył jej pogrzeb. Na początku marca 1988 r. spoczęła obok zmarłego w 1986 roku męża.

Członkowie rodziny czerpali z wcześniejszych odwiedzin nekropolii pełen filozoficznej zadumy spokój, łagodzący smutek przemijania, utwierdzający ich w przekonaniu, że owe grobowce są symbolem ciągłości rodu, tablice zaś epitafialne – opisują elementy łańcucha pokoleń. Że po śmierci wszyscy znowu będą razem. Wszyscy – wywodzący się od Macieja i Marianny Strycharzewskich i ich swatów Michała i Cecylii z Piłacińskich Wróblewskich.

Pierwszy grobowiec, usytuowany jest w najstarszej części cmentarza, został wybudowany dla: urodzonej w 1837 roku, a zmarłej w 1854, a więc siedemnastoletniej córki Franciszka Salezego i Anny z Wróblewskich Strycharzewskich – Teofilii.

strycharzewski

Ma przejmującą inskrypcję „Najmilsza córko, w tym spoczywasz grobie. Cnoty, talenta wszystko pod głazem. Rodziców żalu nie słyszysz po sobie. Skończą się one gdy będziemy razem„.

strycharzewski

Życie bowiem ciężko doświadczyło prapradziadków żony – z siedmiorga ich dzieci, dorosłość osiągnęło tylko dwoje: urodzony 02.04.1841 r., zm. 23.11.1915 r. Franciszek Wincety a Paulo i Maria Leopolda, która potem wyszła za mąż za Pawła Piórka.

Franciszek Wincety a Paulo Strycharzewski

Pradziadek Franciszek Wincety a Paulo ożenił się z Walentyną Adamską.

strycharzewski

Był on poważnym urzędnikiem – min. wyczytałem w „Kurierze Warszawskim”, iż uczestniczył on w składzie delegacji, która z Warszawy pojechała do cara Mikołaja II w 1909 r. do Petersburga. To on też, przez 15 lat był właścicielem kamienicy, o której wcześniej pisałem. Z tego związku pochodzi dziadek żony ur. 27.11.1865 r., zm. w 1940 Józefat i jego brat Franciszek o którym wiemy tylko, że miał syna również Franciszka – oraz zmarłą w 1943 r. siostrę Zofię Teofilę.

Józefat Strycharzewski

Józefat Strycharzewski odebrał staranne wykształcenie, wcześniej w Gimnazjum Realnym w Warszawie, a następnie na Politechnice w Rydze ,gdzie studiował na Wydziale Chemicznym w latach 1884 – 1890. W tym czasie należał do Korporacji Akademickiej Walecja, o czym można się dowiedzieć ze strony internetowej poświęconej temu związkowi studenckiemu w XIX w.

W 1892 roku ożenił się po raz pierwszy, jednak jego żona zmarła przy porodzie syna Franciszka. Potem jego wybranką została piękna panna Maria Bigoszewska. Córka utalentowanego budowniczego Aleksandra Bigoszewskiego, który ożenił się z Honoratą Rychtarską.

strycharzewski

Akt chrztu babci Bigoszewskiej

Pradziadek żony Aleksander w 1858 r. ukończył, wyróżniony srebrnym medalem, Wyższą Szkołę Realną w Kielcach. Następnie podnosił swoje kwalifikacje na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie uzyskał „zatwierdzony przez władze w Petersburgu” dyplom Budowniczego II klasy.

strycharzewski

Umarł młodo w wieku 41 lat i pochowany jest w wybudowanym dla zmarłej w wieku 3 miesięcy jego córeczki Broni na Powązkach, w tym drugim, usytuowanym w trzeciej, bocznej alei, poza powązkowskimi katakumbami grobowcu.

strycharzewski

strycharzewski

Józefat i Maria z Bigoszewskich Strycharzewscy doczekali się bardzo licznego potomstwa, rodzeństwa ur. w 1912 r. w Chrzanówku, zm. w 1978 r. w Branicach Marii Leonii Grodeckiej matki mojej żony.

strycharzewski

Najstarsi byli synowie, wspomniany już wcześniej – zamordowany przez hitlerowców podczas wojny Józefat, potem – urodzony w 1898 r., zm. w 1971 r. Stanisław. Potem już na świat przychodziły córki ur. w 1901 r., zm. w 1982 r. Irena Kulczycka-Maciejewska, matka znanego sędziego ur.w 1925 r., zm. 1984 Michała Kulczyckiego. Jego syn Piotr jest członkiem warszawskiej palestry.

strycharzewski

Urodzona w 1906 r., zm.1967 r. Halina Puczkowska, matka Hanny Sękowskiej-Stefańskiej. Urodzona w 1910 zm. w 1981 r. w Gdyni Zofia Rzeczycka i niezamężna ur. w 1911r., zm. w 1987 r. Walentyna. Dziadek Józefat przez wiele lat był, dyrektorem cukrowni w guberniach kijowskiej i humańskiej. Zachowały się wspomnienia jednej z córek „wpatrującej w dzieciństwo, jak w czarnoksięski kryształ – odwracający czas i los” z okresu ich pobytu w cukrowni Sob „położonej wśród rozległych pól pięknego zboża i plantacji buraków cukrowych, w pobliżu malowniczej wioski ukraińskiej Kamieniogorka, niedaleko miasteczka Daszów, sąsiadująca z cukrownia Kalnik, gdzie urodził się znakomity pisarz Jarosław Iwaszkiewicz”. Miejscowość ta oddalona była o 20 wiorst od najbliższej stacji kolejowej we Frontówce. Mieszkali wtedy tam w wielkim, dwunastopokojowym domu z liczną służbą. Dyrektor cukrowni, jak wspomina córka … miał do dyspozycji sześć koni do wyjazdu i pod siodło. Sielski ten czas przerwała I Wojna Światowa pod koniec której uciekając przed nawałnicą bolszewicką rodzina Józefata Strycharzewskiego powróciła do Polski.

Zamieszkali wtedy w Podkowie Leśnej. W 1924 r. Józefat Strycharzewski objął stanowisko dyrektora Miejskiej Szkoły Handlowej w Międzyrzecu Podlaskim. Byłem niezwykle ujęty tym, kiedy to tylko posiłkując się starą fotografią, na której był on uwidoczniony wraz z innym nauczycielami i uczniami – dotarłem, na chybił trafił do Zespołu Szkół Ekonomicznych w tej miejscowości. Szkoła przed rokiem obchodziła 90 lecie swojego istnienia. Sięgając do tradycji właśnie tej, w której dziadek żony był do roku 1928 dyrektorem. Jednak zachowano po latach, w Międzyrzecu życzliwą i wdzięczną o nim pamięć. Wymieniony jest w opracowaniach na temat historii szkoły. A osoby w niej pracujące są ciekawe jego biografii. Po II Wojnie Światowej babcia Maria Strycharzewska zamieszkała wraz z synem Stanisławem w Gdańsku Wrzeszczu, potem on się przeprowadził do Ciechocinka, w którym mieszkała najmłodsza z córek Maria Leonia moja teściowa. W nieodległym Toruniu mieszkała aż do śmierci ciotka żony – Walentyna. Zofia Rzeczycka zaś zamieszkała w Gdyni. Pozostałe córki – Irena i Halina mieszkały nadal w Warszawie. To rozproszenie wywołało Powstanie Warszawskie po którego upadku, poprzez obóz dla ludności cywilnej w Pruszkowie potomkowie zasiedziałych od ponad 100 lat w stolicy rodzin musieli opuścić miasto w którym dorastali, spędzili swoja młodość.

Ku pamięci

Opisując historię przodków po „kądzieli” mojej żony – przekazuję pamięć o nich – naszym wnuczkom i wnukom. Z tego wywodu dziedzictwa, jak i z innych korzeni, o których wcześniej pisałem – niech czerpią wiedzę o pochodzeniu, niech mają przeświadczenie, iż liczne cienie przodków wspierać ich będą w ich wyprawie w przyszłość.