Franciszek Fornalski – Wspomnienie

1158

Patriotyzm dziedziczny

Patriotyzm, wpajany nam od dziecka, jest gdzieś stale odłożony na półce naszych myśli jak stara zakurzona księga z pozłacanymi brzegami. Księga, do której tak naprawdę niewielu zagląda, z którą większość obchodzi się z niby-czcią, jak z dogmatem na zasadzie „bo wielkim poetą był”. A skoro niniejszy numer ma nam przybliżyć pojęcie patriotyzmu jako takiego myślę, iż należałoby odkurzyć co nieco tę starą księgę dogmatów i zastanowić się, jak na ścisłowca przystało, co stoi za owymi „prawdami niezmiennymi”. Jest wiele wersji patriotyzmu polskiego. Tak naprawdę co Polak to inne podejście. Niemniej jednak wartałoby zrobić pewne ogólne rozdzielenie, naszkicować pewne ramy. Na mój gust najpowszechniejszy jest patriotyzm „tłumu”. Przejawia się on w czasie różnego rodzaju klęsk żywiołowych, sukcesów narodowych, małyszomanii etc. etc. Jest to patriotyzm oczywiście bardzo ważny, ale też krótkotrwały i ulotny niczym delta Diraca. Mnie jednak zdecydowanie bardziej interesuje wersja, którą można opisać jakąś pewną funkcją stałą, niezmienniczą w czasie. I tu dochodzimy w zasadzie do sedna sprawy: co sprawia, iż przeciętny pan Kowalski ma w sobie to „coś” oraz czy każdy Kowalski ma tyle samo tego „cosia” w sobie? Myślę, iż sęk tkwi w tradycji patriotyzmu. Nie jest to patriotyzm chwilowy, nagły. Taki odczuwamy my wszyscy. Chodzi o jego wersję zakorzenioną w przekazach rodzinnych czy lokalnych, społecznych. Jeśli posłuchamy opowiadań starszych członków rodziny, dowiemy się, iż ów pradziadek walczył tu i tam, tamten pradziadek zrobił to a tamto. Niewątpliwie fascynuje nas to, lecz często traktujemy te opowieści bardziej jako bajki niż wzorce godne naśladowania.

Być może wielu z Szanownych Czytelników po lekturze tego artykułu uzna mnie za snoba, ale myślę, iż pewien niewielki pożyteczny snobizm jest potrzeby każdemu z nas, byśmy mieli poczucie kultywowania pewnej tradycji i trzymania się sprawdzonych wzorców. Dnia 10. grudnia b.r. będzie miała miejsce ważna dla mnie rocznica. Otóż tego dnia minie dokładnie 200 lat od rozpoczęcia kariery wojskowej przez Franciszka Fornalskiego. Kimże ów człowiek był? Przede wszystkim był jednym z nas. Co prawda żył dosyć dawno temu, ale co znaczy 200 lat wobec wieczności. Niewątpliwie był człowiekiem, który dzisiaj zasługuje na zaszczytne miano patrioty polskiego, wspaniałym wzorcem do naśladowania i dumą lokalnej społeczności Kunowa nad Kamienną położonego nieopodal Ostrowca Świętokrzyskiego. Franciszek Fornalski był ułanem i kawalerzystą z czasów napoleońskich, Wachmistrzem Gwardii Ułanów Wojsk Księstwa Warszawskiego. Urodził się w roku 1782 we wsi Partyni jako syn Marcina i Agaty. Jego ojciec prawdopodobnie też był wojskowym- szczątkowe informacje można znaleźć w Polskiej Encyklopedii Szlacheckiej. Zachowało się wiele dokumentów z tamtego okresu. Zacytuję protokół z posiedzenia Sądu Radomskiego z roku 1822: „Na żądanie W. Franciszka Fornalskiego rodem ze Wsi Partyni Galicyi wschodniej Cyrkule Stanisławowskim pod panowaniem Austyackim leżący, we wsi Lubieni Powiecie Soleckim Woiewództwie Sandomierskim Mieszkaiącego szlachcica potwierdzenie (…)”. Czasy narodzin i dzieciństwa Franciszka Fornalskiego są szczególne. Liczne wojny i wewnętrzne kłótnie niszczyły i tak już osłabioną Rzeczpospolitą. W roku 1772 następuje Pierwszy Rozbiór Polski. Wojska austriackie zajmują Galicję, a później i Kunów. Z w/w dokumentu wynika, iż Franciszek Fornalski urodził się już pod zaborami, w Galicji. O jego dzieciństwie w zasadzie nic nie wiemy. Jednak niewątpliwie ślady w jego chłopięcej pamięci pozostawiły przemarsze wojskowe, zwłaszcza z roku 1795, w którym to Rzeczpospolita na 123 lata zniknęła z mapy Europy. Najprawdopodobniej początek służby wojskowej Franciszek Fornalski zaczął odbywać w 1806 r. w wojsku austriackim, gdyż urodził się w Galicji, która wówczas była podbita przez Austrię. Opis służby wojskowej już w Wojsku Polskim zawarty jest we świadectwie uwolnienia Franciszka Fornalskiego od służby wojskowej.

Z historycznego punktu widzenia warto w tym miejscu zaznaczyć, iż rok 1806 był bardzo ważnym dla Polaków. Otóż w tym czasie wybucha powstanie w Wielkopolsce przeciwko Prusakom (w którym prawdopodobnie Franciszek brał udział) oraz rozpoczyna się formowanie Wojska Polskiego. Równocześnie dochodzi do wojny francusko-pruskiej, a Napoleon Bonaparte rozpoczyna swą wielką karierę. I właśnie w tym momencie Franciszek Fornalski wstępuje do armii. Gdy generał Henryk Dąbrowski, były wódz Legionów Polskich we Włoszech, przystąpił do organizowania pospolitego ruszenia szlachty polskiej w oparciu o swój rozkaz z dnia 3.XII.1806 roku, w departamentach poznańskim, kaliskim i warszawskim znajdowały się rejony formowania wojska. Działania zbrojne, które można by nazwać powstaniem, miały miejsce na terenach nie zajętych jeszcze w pełni przez wojska francuskie. Prawdopodobnie początek służby wojskowej Franciszka Fornalskiego w Wojsku Polskim nastąpił przez jego udział w kawalerii pułkownika Wojciecha Męcińskiego złożonej z ochotników i pospolitego ruszenia Województwa Krakowskiego. W Liście Stanu Służby spisanej dnia 26.XI.1827 roku przeczytać można: „[Franciszek Fornalski] Wszedł do służby wojskowej w roku 1806. Odbywał Marsze w Prusach 1806, Gallicyi, Rossyi, Saxonii, był w Bitwach pod Wałami- Friedland, Żarnowiem- Smoleńskiem, Możayskiem- Wiaźmią- Czerykowem- Berezyną- Wittenbergiem i Lipskiem. Ozdobiony dwoma krzyżami, Polskiem i Francuzkiem. Uwolniony [ze służby wojskowej] dnia 31 Grudnia 1817 r. No 11663. Miał stopień zostając w czynnej służbie: Sierżant w pułku 4 Jazdy Xięstwa Warszawskiego. Uwolniony w stopniu sierżanta.” Widać zatem wyraźnie, iż Franciszek Fornalski był żołnierzem armii napoleońskiej i wraz z Napoleonem przeszedł pół Europy. Fakty historyczne mówią, iż na początku maja roku 1807 Wojsko Polskie (wraz z F.F.) bierze udział w walkach na Pomorzu (bitwa pod Wałami, czyli Wallendorfem) i 14.VI.1807 w bitwie pod Frydlandem w pobliżu Królewca w Prusach. Dnia 9. lipca 1807 roku Napoleon Bonaparte podpisuje w Tylży traktat pokojowy z carem Aleksandrem I.

Warto dodać, iż po wojnie Francji z Rosją w tym samym roku 1807 utworzono Księstwo Warszawskie, a na jego terytorium leżała również Ziemia Kunowska. Dnia 1.II.1808 roku Franciszek Fornalski zostaje odznaczony Orderem Wojskowym Virtuti Militari, który zostaje osobiście podpisany przez Księcia Józefa Poniatowskiego. Następnym ważnym rokiem jest 1812- udział stutysięcznej armii polskiej w wyprawie Napoleona na Rosję. W dniach od 16. do 18. sierpnia 1812 roku następuje zdobycie Smoleńska. Po kilku dniach odpoczynku V korpusu wojsko rusza na Możajsk i w dniach od 5. do 8. września 1812 roku dochodzi do bitwy w podmożajskiej wsi Borodino. Dalej następują kolejne bitwy: pod Czerykowem, pod Wiaźmią i nad rzeką Berezyną podczas odwrotu wojsk napoleońskich. W rok później Franciszek Fornalski bierze udział w kampanii na terenie Niemiec. Tam dochodzi do bitwy pod Wittenbergiem, a w październiku 1813 roku do bitwy pod Lipskiem (tzw. „bitwa narodów”). Niestety ginie w niej Książę Józef Poniatowski, a Franciszek Fornalski zostaje wzięty do niewoli. Po powrocie do kraju dnia 14 kwietnia 1814 ułan Fornalski odchodzi z wojska (jednak oficjalny dokument uwolnienia ze służby wojskowej pochodzi z 1817 roku). Warto jeszcze dodać, iż dnia 12.X.1813 r., na 4 dni przed rozpoczęciem bitwy pod Lipskiem, Franciszek Fornalski zostaje odznaczony Orderem Kawalerskim Legii Honorowej za walki na terenie Saksonii (wspomnieć należy także o Orderze Świętej Heleny, nadanym ułanowi już dużo później, bo w 1857 r. dekretem Napoleona III) Po zakończeniu kariery wojskowej Franciszek Fornalski pracował jako strażnik leśny w lasach w okolicy Kunowa i Ostrowca Świętokrzyskiego. Zmarł w Nietulisku Dużym dnia 2.I.1863 roku. Jest pochowany na cmentarzu w Kunowie, a jego nagrobek należy do miejscowych zabytków sztuki kamieniarskiej. Epitafium: „Ś.P. FRAŃCISZEK FORNALSKI Wachmistrz pułku Gwardyi ułanów Księstwa Warszawskiego, Kawaler orderów Legii Honorowèj, Krzyża Wojskowego Polskiego, Francuzkiego, S. Heleny, w wieku lat 86 zmarł D. 23 grudnia 1862 r.” (podano wg kalendarza juliańskiego). Nagrobek ten jest prawnie chroniony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Kielcach. W roku 2004 z pieniędzy WKZ oraz Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kunowskiej odrestaurowano pomnik.

Potomni Franciszka Fornalskiego również zasługują na miano patriotów polskich. Jego starszy syn, Franciszek Kacper, był oficerem Wojsk Polskich w 23. Pułku Piechoty Liniowej w czasie Powstania Listopadowego. Warto tutaj podkreślić, iż wraz z innymi uczniami Szkoły Podchorążych w Łazienkach Królewskich w Warszawie rozpoczął całe Powstanie! Drugi syn ułana, Józef Fornalski, także walczył jako żołnierz w Powstaniu Listopadowym, a po jego zakończeniu był urzędnikiem Zakładów Fabrycznych w Starachowicach w czasie ich największego rozkwitu i rozbudowy. Następne pokolenia i potomkowie Franciszka Fornalskiego również nie splamili honoru biorąc udział w wielkich przedsięwzięciach jak Powstanie Styczniowe, a także walczyli na frontach obydwu wojen światowych. Czymże jest więc patriotyzm i honor? Myślę, iż pokazałem, że jest to cecha po części wrodzona, a po części oparta na naszych przeżyciach i doświadczeniach. Niewątpliwie postacie wielkich patriotów polskich powodują w nas chęć dorównania im, a poprzez podziwianie ich osiągnięć staramy się nie zhańbić własnych. Jest powiem rzeczą istotną, iż młodzi Polacy potrzebują wzorców do naśladowania, a dzisiaj tak bardzo brakuje nam autorytetów. Dlatego zachęcam wszystkich do poszukiwania własnych indywidualnych wzorców patriotycznych wśród naszych Przodków. Odgrzebcie stare dokumenty, zdjęcia czy drzewa genealogiczne! Poczujmy nieskrywaną i zdrową dumę z patriotyzmu naszych Przodków, bo dzięki takim autorytetom sami stajemy się lepsi. Toteż z szacunkiem patrzę na kopię patentu Virtuti Militari wiszącego na ścianie mego domu dla Franciszka Fornalskiego, mojego Praprapraprapradziadka:

VIRTUTI MILITARI
PATENT
Frederyk August
z Bożey Łaski Król Saski Xiążę Warszawski

Chcąc dadź dowód publiczny Naszego Szacunku i Ukontentowania Franciszkowi Fornalskiemu Kapralowi Pułku czwartego Jazdy Woysk Xięztwa Warszawskiego za iego postępowanie waleczne i patryotyczne daliśmy mu i ozdabiamy go Krzyżem srebrnym Orderu Woyskowego Xięztwa Warszawskiego. A zatem używać będzie honorów wszelkich i korzyści, iakie są, i iakie będą mogły bydź przywiązanemi do tey ozdoby. Dań w Warszawie dnia 1go Miesiąca Lutego Roku 1808.

Minister Woyny Józef Xiąże Poniatowski

Pragnę podziękować Wujowi – Janowi Bojarczakowi, który jako pierwszy odkrył zakurzone księgi historii rodzinnej.