Poszukiwania społecznościowe – poradnik genealoga

605
poszukiwania spolecznosciowe

Dynamiczny rozwój serwisów społecznościowych ułatwił nawiązywanie kontaktów z osobami nieznajomymi na podstawie nazwiska. Jest to najprostsza, całkiem bezpłatna i bezpieczna metoda komunikacji, gdyż nie musimy nawet ujawniać danych kontaktowych do siebie, ani adresu, telefonu ani nawet adresu e-mail.

Poszukiwania społecznościowe

Z całym przekonaniem napisałem poradnik Jak szukać przodków? wskazując na kierunek poszukiwań. Zanim zaczniesz zapoznawać się z tą stroną zapoznaj się z pierwszą częścią poradnika  Jak szukać przodków?.

Jakie są zalety poszukiwań społecznościowych?

Oczywistym jest że na portalach społecznościowych nie znajdziemy ani metryk ani zdjęć przodków ani nawet wzmianek o nich. Nie znajdziemy zupełnie nic o naszych przodkach. Ba, nawet nie uzyskamy porad jak szukać. Pomoc ze strony mediów społecznościowych może przyjść z zupełnie innej strony. Na co zatem możemy liczyć? Oto korzyści poszukiwań społecznościowych.

Gotowe wyniki poszukiwań

Jest małe prawdopodobieństwo, że ktoś przed nami lub równolegle z nami prowadził odrębne poszukiwania przodków. Może mieć doświadczenie w określonym zasobie (archiwum, parafia), może mieć spisane wspomnienia, może posiadać fotografie na których będą poszukiwane przez Ciebie osoby. Może mieszkać koło miejsca w którym są dostępne dane (cmentarz, parafia, archiwum). Może też posiadać gotowe drzewo genealogiczne Twojego rodu do którego tylko dopiszesz swoją gałąź.

Wspólne poszukiwania

Przedstawiając swoje zainteresowania innym osobom noszącym Twoje nazwisko możesz je zainteresować tematem a nawet „zarazić”. Przy szczęśliwym zbiegu okoliczności możecie zacząć wspólnie gromadzić dane co znakomicie przyspieszy poszukiwania. Wspólne poszukiwania dodają sensu poszukiwaniom szerokim – wszystkich wystąpień danego nazwiska, bo wzrasta prawdopodobieństwo wykorzystania znalezionych informacji. Przy udanej współpracy można pomyśleć i rozważyć podjęcie płatnych poszukiwań co staje się łatwiejsze przy podziale kosztów.

Poznanie nowych osób

Efektem ubocznym poszukiwań genealogicznych w mediach społecznościowych jest poznanie nowych osób co samo w sobie jest wartościowe.

Social media – media społecznościowe

Dynamiczny rozwój serwisów społecznościowych ułatwił nawiązywanie kontaktów z osobami nieznajomymi na podstawie nazwiska. Jest to najprostsza i całkiem bezpłatna i bezpieczna metoda komunikacji, gdyż nie musimy nawet ujawniać danych kontaktowych do siebie, ani adresu, telefonu ani nawet adresu e-mail. Komunikacja pomiędzy użytkownikami może zachodzić nawet gdy nie należą do tzw. „znajomych”. Serwisy zwykle udostępniają możliwość wysłania wewnętrznej wiadomości do innego użytkownika, który ma mozliwość odpowiedzenia tą samą drogą.

Media społecznościowe skupiają w sobie w samej Polsce kilkanaście milionów użytkowników ujawniających swoje imię i nazwisko (co najmniej). Struktura demograficzna użytkowników wykazuje silne przesunięcie średniej wieku do dołu. Oznacza to, że użytkownikami są najczęściej dzieci szkolne i szkół ponadpodstawowych (prawie wszystkie), większość uczniów szkół średnich i studentów, mniej niż połowa osób pracujących. Liczba użytkowników powyżej 50 lat życia jest znikoma. Wypływają stąd dość poważne i smutne wnioski. Poprzez serwisy społecznościowe dotrzemy do osób młodych, nie interesujących się i nie znających ani dalszej rodziny ani swoich przodków. Praktycznie nie dotrzemy do osób starszych, mających jeszcze w pamięci losy przedwojenne swoich rodziców. Przez osoby młode możemy próbować uzyskać kontakt do ich rodziców i dziadków.

Zaczynamy poszukiwania społecznościowe

Aby móc efektywnie kontaktować się z innymi osobami musisz najpierw założyć sobie konto na najpopularniejszych serwisach społecznościowych: Nasza-klasa (NK) i Facebook (FB). Jeżeli uznasz ten kierunek za obiecujący rozważ założenie konta na serwisach GoldenLine.pl, LinkedIn.com. Unikaj podawania zbyt wielu szczegółów, podczas rejestracji podawaj minimalną wymagana ilość informacji, pomijaj kroki nieistotne. Nie ujawniaj list swoich znajomych pod pretekstem ułatwienia ich znalezienia. Serwisy w ten sposób pozyskują od Ciebie dane Twoich znajomych i spamują ich, atakując pocztą elektroniczną propozycjami skontaktowania się z innymi znajomymi a robią to automaty! Niefrasobliwie udostępniając dane kontaktowe swoich znajomych czynisz im krzywdę. Ty z czasem możesz nawet skasować swoje konto, lecz te serwisy w nieskończoność będą naprzykrzać się Twoim znajomym którzy nie mają założonych kont. A przecież skoro przed założeniem konta w serwisie społecznościowym miałeś kontakt z innymi, to po co zmuszać ich do dodatkowych czynności i zakładania kont? Nie udostępniaj danych kontaktowych do innych osób. To ich własność, nie czyń im krzywdy.

Nasza-klasa

Nasza klasa to pierwszy masowy polski serwis społecznościowy dostępny pod adresem nasza-klasa.pl lub nk.pl. Serwis został zepchnięty na boczny tor przez Facebooka ale nadal są tam osoby których nie ma na Facebooku. Serwis zapewnia prosty i bardzo skuteczny mechanizm zbiorowej weryfikacji osób – jeżeli nie przypiszesz się do określonej szkoły i klasy jesteś uważany (i słusznie) za oszusta. Przypisując się do klas jesteś zweryfikowany przez pozostałych kolegów i koleżanki. Przez lata wykształciły się dwa oficjalne typy kont – fizyczne i fikcyjne (dla organizacji, grup). Po założeniu konta poszukaj określonych nazwisk. Często jako konta fikcyjne (czyli nie odpowiadające prawdziwej osobie) tworzone są grupy użytkowników noszących to samo nazwisko (rody, klany). W ten sposób posiadając tylko jednego „znajomego” możesz poznać wszystkich użytkowników danego rodu (klanu). Serwis zachował jeszcze komunikowanie pomiędzy użytkownikami, konwersację jako podstawowy element serwisu.

Facebook

Facebook to rozwijający się serwis społecznościowy dostępny pod adresem facebook.com. Ze względu na brak mechanizmów identyfikacji np. poprzez przypisanie do określonych szkół i klas zapewnia większe pole do oszustw. Serwis nie wykształcił komunikacji pomiędzy grupami użytkowników (klasa, pracownicy jednej firmy, klan rodzinny), publikacje na tablicy są do wszystkich bez wyjątku. Z kolei komunikacja użytkownik-użytkownik za pośrednictwem mechanizmu chatu nie ułatwia wymiany informacji w wąskich grupach. Gdy zechcemy prowadzić bieżącą wymianę informacji o poszukiwaniach z innymi członkami rodu to po prostu zakładasz nową grupę zamkniętą do której dołączają osoby prowadzące wspólne poszukiwania. Wiadomości publikowane w tej grupie są niewidoczne dla innych użytkowników Facebooka. Możesz więc wymieniać się zdjęciami, opisami, przypuszczeniami nad którymi będziecie wspólnie pracować bez ryzyka publicznego udostępniania informacji.

GoldenLine.pl i LinkedIn.com

Co dziesiąty aktywny zawodowo Polak jest użytkownikiem serwisów GoldenLine.pl lub LinkedIn.com. Serwisy te skupiają głównie młodych absolwentów i osoby do wieku średniego. Są to serwisy profesjonalne, nastawione na rozwój zawodowy użytkowników gotowych do podjęcia nowych wyzwań zawodowych. Komunikacja wzajemna praktycznie nie występuje poza uczestnictwem w wąsko specjalizowanych grupach tematycznych. Bardzo łatwo można wysyłać wewnętrzne wiadomości pomiędzy użytkownikami niewidoczne dla innych.

VKontakte i Odnoklassniki

Część z nas ma korzenie na dawnych wschodnich częściach Polski leżących dzisiaj w granicach Litwy, Białorusi, Rosji, Ukrainy. Wywózka Polaków w głąb Rosji sprawiła że niektórzy z nas nadal mają krewnych w Kazachstanie. Pomocą w kontakcie z nimi mogą być serwisy społecznościowe rosyjskojęzyczne. Serwis Odnoklassniki pod adresami odnoklassniki.ru i ok.ru to odpowiednik polskiej Naszej Klasy. Z kolei VKontakte pod adresem vk.com to odpowiednik Facebooka. VKontakte to pierwszy pod względem liczby odwiedzin serwis internetowy w Rosji i Ukrainie, drugi na Białorusi i w Kazachstanie. Młody człowiek w wieku poniżej 34 lat – taki jest ogólnikowy portret aktywnego użytkownika rosyjskich sieci społecznościowych. Skuteczny kontakt wymaga znajomości języka rosyjskiego.

Zaufanie do mediów społecznościowych

Należy mieć na uwadze że nie wszystkie dane podawane w serwisach społecznościowych są prawdziwe. Ludzie chętnie mówią o swym wykształceniu, o tym, czy są mężczyznami czy kobietami. Chętnie udostępniają swoje zdjęcia, informują o stanie cywilnym czy hobby. Istnieją tematy, co do których ludzie nie śpieszą się do żadnych wynurzeń. Blisko połowa użytkowników nic nie mówi o dochodach, nie mówiąc już o stosunkach intymnych. Użytkownicy niechętnie również dzielą się informacją odnośnie poglądów religijnych czy politycznych. Ludzie niechętnie także wspominają miejsce pracy i zajmowany etat. Taką informację może udostępnić wirtualnym rozmówców mniej, niż 15 procent respondentów. Najbardziej ciekawe jest jednak to, że ponad połowa użytkowników, wchodząc do sieci, poważnie wypacza swoje dane personalne. Najczęściej dezinformacja dotyczy wieku, stanu cywilnego, wyglądu, imienia. Szczególnie dotyczy to kilkunastoletnich użytkowników którzy aby móc zarejestrować się podają nieprawdziwe daty urodzenia, często też używają pseudonimów. Wypada dodać, że pseudonimy wymyślają dla siebie przeważnie chłopcy. Nieco rzadziej użytkownicy sieci społecznościowych wypaczają swoje zamiłowania muzyczne, poziom wykształcenia, miejsce pracy i etat. W minionym roku socjolodzy amerykańscy wyjaśnili, że ludzie w Internecie oszukują się nawzajem częściej, niż w trakcie kontaktów bezpośrednich. Aż 50 procentów użytkowników społecznościowych kłamie w mniejszym lub większym stopniu. Czasem są to drobne sprawy jak data urodzenia ale też często podawane są inne zajęcia czy miejsca zamieszkania. Można zrozumieć takie postępowanie. Człowiek z reguły stara się wypaść bardziej ciekawie i atrakcyjnie, wobec tego prezentuje swoje najlepsze strony. W przestrzeni wirtualnej jest to zadaniem o wiele bardziej łatwym do wykonania, niż w życiu realnym.

Dobre rady zwiększające skuteczność poszukiwań

Przed rozpoczęciem kontaktów w serwisach społecznościowych wyobraź sobie, że jesteś jednym z użytkowników, do którego ktoś wysyła wiadomość z pytaniem o powiązania z innymi osobami i prośbą o dodatkowe informacje. Jak zareagujesz? Przemyśl swoje reakcje i zrozum innych użytkowników odmawiających „współpracy” z obcą osobą. Pamiętaj – nikt nie ma obowiązku udzielać Ci jakichkolwiek informacji. Nie możesz tego żądać od innych, możesz tylko grzecznie prosić.

Zadbaj o to aby Twoje działanie nie było żerowaniem na innych. Zanim o coś poprosisz zaproponuj coś ze swojej strony. Napisz od kiedy prowadzisz poszukiwania, co osiągnąłeś, jakie masz najstarsze ślady, zaproponuj udostępnienie posiadanych przez Ciebie informacji. Twój kontakt powinien obu stronom przynieść korzyść, nie tylko Tobie.